16 maja 2022

Klient się skarży: „bank zmusza mnie do kupienia nowego telefonu, bo inaczej nie skorzystam z bankowości mobilnej”. Czy to fair? Czy tak wolno? A może… tak trzeba?

Klient się skarży: „bank zmusza mnie do kupienia nowego telefonu, bo inaczej nie skorzystam z bankowości mobilnej”. Czy to fair? Czy tak wolno? A może… tak trzeba?

ING Bank poinformował klientów o konieczności aktualizacji systemu operacyjnego Android w ich smartfonach do wersji co najmniej 7.0. Od czerwca telefony ze starszymi wersjami nie będą obsługiwać aplikacji mobilnej. Nasz czytelnik żali się, że w ten sposób bank zmusza go do zakupu nowego telefonu. A może to dla jego dobra?

Technologie cyfrowe zmieniają się na naszych oczach w zawrotnym tempie. Rozwiązania, które jeszcze kilka lat temu wydawały się ultranowoczesne, dziś zasługują na miejsce w muzeum techniki. Problem w tym, że gdy zmienia się technologia, często potrzebny jest nowy sprzęt, który tę technologię będzie potrafił obsłużyć.

Zobacz również:

A jeśli nie możemy obejść się bez nowej technologii, zwykle oznacza to konieczność wymiany urządzenia, a więc kolejny wydatek. W takiej sytuacji mogą znaleźć się klienci banków korzystający z bankowości w telefonie. Żeby korzystać ze wszystkich dostępnych funkcji, banki wymagają regularnej aktualizacji aplikacji.

Nowy Android albo nie pobankujesz?

Ale nie tylko samej aplikacji. Aktualizowany musi być też system operacyjny telefonu. I właśnie taka zmiana czeka klientów ING Banku. Nasz czytelnik donosi, że już niebawem wymagana będzie nowa wersja systemu Android, żeby apka mobilna banku działała.

„ING informuje klientów, że z czerwcem do dostępu do aplikacji mobilnej będzie wymagana nowa wersja Android 7.0, co praktycznie odcina użytkowników niższych wersji, a w praktyce zmusza do zakupu nowych urządzeń. To nie pierwszy taki przypadek, że bank technicznie wyklucza swoich klientów. Czy może Pan patronować jakiś kliencki ruch sprzeciwu wobec takich kroków?”

– pyta czytelnik. Ekipa „Subiektywnie o Finansach” zawsze będzie patronować rozwiązaniom prokonsumenckim i piętnować działania utrudniające ludziom życie. Ale czy w tym przypadku powinniśmy bić na alarm? Nasz czytelnik pisze o konieczności aktualizacji systemu Android do nowej wersji 7.0. I w tym miejscu należy się słowo wyjaśnienia.

Android 7.0 wcale nie jest taki nowy. Bankowi zapewne chodzi o to, by telefon miał co najmniej tę wersję. Obecnie dostępna wersja to 12.0, a niebawem będzie można zaktualizować system do wersji 13.0. ING Bank wyjaśnia, że za odcięciem od bankowości mobilnej klientów z wersją Android poniżej wersji 7.0 przemawiają względy bezpieczeństwa, choć nie tylko.

„Regularne aktualizacje minimalnej wersji systemu operacyjnego, dla których są dostępne aplikacje, stanowią na rynku normę ze względów bezpieczeństwa i wydajności działania. Wprowadzane ograniczenia w korzystaniu z aplikacji Android w wersji poniżej 7.0 wynikają ze względu na to, że system w tej wersji nie spełnia naszych wymogów bezpieczeństwa. Wersja Android 7.0 została udostępniono sierpniu 2016 r., a w sierpniu 2017 r. została zastąpiona wersją Android 8.0”

– informuje biuro prasowe ING Banku. Po tej zmianie klienci, którzy nie będą mogli zainstalować nowej wersji aplikacji, będą mogli korzystać z wersji przeglądarkowej, która dostosowuje się do ekranu telefonu. To oznacza, że choć mniej komfortowo, to jednak klienci będą mogli korzystać z bankowości przy użyciu telefonu.

Przeczytaj też: Rząd karci banki za nędzne oprocentowanie depozytów. Które bardziej „wyciskają” klientów – te kontrolowane przez państwo czy te w pełni prywatne?

Najnowszy Android wcale nie najpopularniejszy

Trudno powiedzieć, jaka liczna jest grupa klientów ING Banku, która będzie zmuszona wymienić telefony. Bank zapewnia, że to niewielki odsetek. Trochę więcej światła i konkretów na skalę problemu rzucają dane Google’a, czyli operatora systemu Android. Pokazują one, z jakich wersji systemu korzysta się na świecie.

Wynika z nich (podaję za serwisem komputerswiat.pl), że pod koniec 2021 r. najpopularniejszą wersją był Android 10 z 2019 r., z którego korzystało 26,5% użytkowników. Na drugim miejscu plasował się Android 11 z 2020 r. Tę wersję miało w swoich telefonach 24,2% użytkowników tego systemu. Trzecie miejsce to Android 9.0, z którego korzystało 18,2% osób.

Wersja 7.0, która będzie stanowiła minimum do obsługi apki mobilnej ING Bank, pochodzi z 2016 r. Z tej wersji oraz z wersji 8.0 (z 2017 r.) korzystało pod koniec ubiegłego roku dokładnie 20% użytkowników. A to oznacza, że starsze wersje systemu Android (do 6.0) zainstalowane są na telefonach ok. 11% użytkowników na całym świecie.

Przeczytaj też: Wydaje się wam, że WIBOR odkleił się od rzeczywistości? To spójrzcie na ten wskaźnik. Od niego zależy, ile płacicie za pożyczki i karty kredytowe

Rząd zmienia system telewizyjny. Potrzebny nowy telewizor

Ale nawet jeśli będziemy psioczyć na banki za to, że poniekąd zmuszają nas do zakupu nowego telefonu, to powinniśmy oddać sprawiedliwość – inni też tak robią. Mam na myśli choćby konieczność wymiany telewizorów czy zakupu specjalnego dekodera do odbioru sygnału cyfrowej telewizji naziemnej, a więc ze zwykłej anteny.

Standard DVB-T/MPEG-4 zostanie zastąpiony przez DVB-T2/HEVC, dzięki czemu widzowie dostaną lepszą jakość odbioru i więcej kanałów. Zgodnie z zapowiedziami rządu, proces przejścia na nowy standard powinien zakończyć się w czerwcu.

Michał Wachowski podał niedawno szacunki, z których wynika, że aż 2,3 mln gospodarstw domowych odbiera wyłącznie sygnał naziemnej telewizji, a jednocześnie może mieć telewizory starej generacji, które nie potrafią samodzielnie „czytać” sygnału w nowym standardzie. To pokaźna grupa konsumentów, których czeka dodatkowy, nieprzewidziany (?) wydatek.

W tym jednak przypadku konsumentów nie zostawiono samych z tym wydatkiem. Sejm uchwalił bowiem ustawę, dzięki której będzie można otrzymać świadczenie do 100 zł na zakup dekodera do odbioru telewizji naziemnej. Więcej o tej telewizyjnej „rewolucji” i zasadach otrzymania wsparcia przeczytacie w artykule Michała.

Przeczytaj też: Mamy największy odpływ depozytów z banków od ćwierćwiecza! I już widać, że to nie przypadek. Gdzie się podziewają pieniądze wycofane z banków?

Telekomy wyłączają sieć 3G. Czeka nas kolejny wydatek?

W najbliższych latach zmiany czekają też klientów firm telekomunikacyjnych w związku z planowanym wyłączaniem sieci 2G (możliwe połączenia i wysyłanie SMS-ów) i 3G (sieć oferująca w miarę szybki internet). Telekomy stawiają bowiem na inwestycje w sieć 4G/LTE i 5G, i chcą „zwolnić” infrastrukturę dla najnowszych technologii.

Dwa lata temu Play informował o całkowitym wyłączeniu 2G i 3G w ciągu siedmiu lat, a więc do 2027 r. T-Mobile zapowiedział, że ten proces chce zakończyć już w 2023 r. Niewykluczone, że również w 2023 r. sieć 3G wyłączy Orange Polska. Klienci korzystający ze starych telefonów będą musieli wymienić urządzenia.

Jak zatem widzicie, nie tylko banki zmuszają nas do ekstra wydatków. To koszt, jaki musimy od czasu do czasu ponieść za możliwość korzystania z nowoczesnych technologii cyfrowych.

Źródło zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
44 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Kropka
1 miesiąc temu

„Po tej zmianie klienci, którzy nie będą mogli zainstalować nowej wersji aplikacji, będą mogli korzystać z wersji przeglądarkowej, która dostosowuje się do ekranu telefonu.”

Czyli ten sam telefon jest niebezpieczny dla aplikacji ale w pełni bezpieczny dla przeglądarki? Ale Monty Python.
Zatem twórcy Chroma czy Firefoxa dają radę a bank poległ.

Prawda jest taka, że ich kosztuje utrzymywanie wersji dla różnych systemów. Taniej robić wersję tylko dla najnowszych systemów. Jak zwykle płaci klient.

kanar
1 miesiąc temu
Reply to  Kropka

Sama jesteś monty pajton. W przypadku przeglądarki to przeglądarka dba o bezpieczeństwo, a nie android. No ale trzeba coś tam wiedzieć aby się nie zblaźnic…

Sylwester
1 miesiąc temu
Reply to  kanar

W przypadku aplikacji to aplikacja dba o bezpieczeństwo, a nie Android. Jeśli zaś jest możliwa ucieczka z sandboksa przez aplikację ale bez jej wiedzy, to tak samo będzie możliwa z przeglądarki, jak każdej innej aplikacji. Również odwrotnie, jeśli inna aplikacja będzie w stanie zagrozić aplikacji bankowej, to również może zagrozić przeglądarce (bo to w końcu inna aplikacja). Poza tym wstrzyknąć się do przeglądarki jest łatwiej, niż do dobrze zbudowanej aplikacji, bo przeglądarek jest kilka, a aplikacji bankowych multum.

Don Q.
1 miesiąc temu
Reply to  Kropka

„Czyli ten sam telefon jest niebezpieczny dla aplikacji ale w pełni bezpieczny dla przeglądarki?” — wersja przeglądarkowa bankowości to nie to samo, co apka. Na przykład w wersji przeglądarce zasadniczo trzeba potwierdzać operacje jak przelewy kodem sms. Albo… aplikacją telefoniczną. Bo właśnie apka może też służyć do potwierdzania tożsamości (w ramach uwierzytelnienia dwuskładnikowego). Dlatego właśnie apka musi być mocniej zabezpieczona. W wersji webowej trzeba też podawać hasło (maskowane), w apce wystarczy biometria lub krótki PIN.

Jacek
1 miesiąc temu

Chyba nie ma obowiązku korzystania z mobilnych aplikacji, nowoczesnych sieci telefonii ani tym bardziej oglądania telewizji?
Kiedyś nawet na założenie stacjonarnego telefonu czekało się lata, a teraz musimy być online na okrągło, bo inaczej dosłownie przestaniemy istnieć…
Smartfon jest wygodną zabawką, ale korzystanie na poważnie z dostępu do internetu wymaga już komputera.
Może dlatego tak nie lubię tych wszystkich stręczonych ostatnimi czasy apek?

chennault
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

Ja też nie instaluję żadnych apek i nie muszę wymieniać telefonu 🙂 . Nie widzę powodu, żeby bankować z użyciem małego niewygodnego ekranika skoro mam laptopa z pełnowymiarowym ekranem i komfortową mechaniczną klawiaturą.

Przemo
1 miesiąc temu
Reply to  chennault

Owszem, ale jednak czasem bankowa apka się przydaje.
Nie rozumiem natomiast żalu kogoś, kto nie może się rozstać z zabytkowym telefonem. Przecież to się już prawie do niczego nie nadaje i ledwo działa.
Nie jestem zwolennikiem wymieniania co pół roku, 2-3 lata to taki optymalny okres.

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  Przemo

Do czego się takowa apka przydaje? Może do kupienia biletów komunikacji miejskiej, gdy serwis nie zadba o sprawność biletomatów. Jeśli już, to miałbym tam jakieś drobniaki na awaryjne sytuacje, ale nie konto, na którym trzymam więcej środków.

Przemo
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

Jestem zdecydowanie zwolennikiem internetu i bankowania na sprzęcie stacjonarnym (laptop, pc). Nie da się jednak ukryć, że czasem trzeba coś na cito zapłacić, albo bliknąć komuś parę groszy. I nie tylko to. Wtedy apka jest naprawdę pomocna.

chennault
1 miesiąc temu
Reply to  Przemo

Mam i wciąż używam telefonu z 2014 r. Nadal śmiga i robi to czego od niego oczekuję (nawigacja w Google Maps, przeglądanie internetu w podróży, mobilny hot-spot wifi dla laptopa). Na dodatek jest mniejszy i lżejszy od obecnie sprzedawanych wielkich klocków, ma rozsądną rozdzielczość i proporcje ekranu (po co komu Full HD lub 4K w ekraniku wielkości pocztówki???). Bateria wciąż trzyma kilka dni. Nie widzę powodu, żeby wymieniać ten aparat na nowy, skoro spełnia wszystkie moje potrzeby.

Przemo
1 miesiąc temu
Reply to  chennault

No z tą baterią na koniec to mnie ubawiłeś. Która to już bateria? Bo masz przynajmniej taki komfort, że możesz ją łatwo i tanio wymienić.
I proszę: nie pisz, że pierwsza :)))

chennault
1 miesiąc temu
Reply to  Przemo

Bateria jest niewymienna, cały czas ta sama. Kiedyś robili porządne 🙂 Ale prawdę mówiąc, używam tego telefonu tylko kilkanaście tygodni w roku, kiedy podróżuję. Przez resztę czasu leży wyłączony i się nie zużywa. Na co dzień do rozmów głosowych i smsów używam jeszcze starszego klawiszowca (z wymiennymi bateriami 😛 ), a do internetu laptopa. I z tym mi wygodnie 🙂

jsc
4 dni temu
Reply to  chennault

(…)Nie widzę powodu, żeby bankować z użyciem małego niewygodnego ekranika skoro mam laptopa z pełnowymiarowym ekranem i komfortową mechaniczną klawiaturą.(…)
Bez przesady… zawsze jakaś sytuacja awaryjna może się zdarzyć.

Mem
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

Mam podobnie. W Toyota bank nie zalogujesz sie na komuterze do banku bez nowszego Androida!

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Mem

Toyota Bank to już od dawna jest technologicznie elitarny, chyba że chodzi o zakładanie konta oszczędnościowego – wtedy nie 😉

kjonca
1 miesiąc temu

Mało rzeczy mnie tak irytuje jak suche „ze względów bezpieczeństwa”. To stało się ostatnio takim słowem-wytrychem. Mogliby napisać „nie chcemy wspierac” TLS 1.0″. Przynajmniej byłoby wiadomo. A tak, to cały czas jest podejrzenie, że po prostunie chce im się testować na starszych wersjach (co może być nawet uzasadnione biznesowo, ale nijak się ma do bezpieczeństwa”

chorobnik
1 miesiąc temu
Reply to  kjonca

ostatnio modną wymówką było: „z powodu pandemii…”

GKK
1 miesiąc temu

Android 7.0 miał premierę w 2016 roku. To i tak dobrze że ING chce się wspierać system wydany 6 lat temu.

Don Q.
1 miesiąc temu

„Nasz czytelnik żali się, że w ten sposób bank zmusza go do zakupu nowego telefonu” — Wasz czytelnik łże, z usług tego banku można korzystać nawet nie mając smartfona.

koko
1 miesiąc temu
Reply to  Don Q.

…a z usług TV mozna korzystac nawet nie posiadając odbiornika TV …..

krzysztof
1 miesiąc temu

mala uwaga; zmiana standartu odbioru telewizji to norma unijna a nie pomysl polskiego rzadu natomiast wykluczenie posiadaczy starszych wersji sytemu to decyzja banku.

gosc
1 miesiąc temu

Klient ma nie lada problem:
– albo wyda pieniądze na nowy smartfon,
– albo przestanie korzystać z bankowości mobilnej i będzie cierpiał na zespół abstynencyjny.

Paweł
1 miesiąc temu

Brak kompetencji dyskusji mnie przeraża. Przecież w starym androidzie są tzw. „zero click exploit” (na części) oraz na każdym praktycznie „click exploit” dający uprawnienia root-a. Więc nie dziwię się.

Sylwester
1 miesiąc temu
Reply to  Paweł

To nie od wersji Androida zależy, ale od wersji jego aktualizacji. Możesz mieć wersję 9 z większą liczbą błędów, niż 8 po poprawkach. Wszystko zależy od producenta, czy wyda wersję z poprawkami, a później od użytkownika, czy zainstaluje.
Jedno i drugie jest mocno niezależne od siebie, a wiązanie wersji z poprawkami jest kompletnym brakiem kompetencji właśnie.

Michał
1 miesiąc temu
Reply to  Sylwester

Który producent wydaje poprawki dla Andka serii 9?

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  Paweł

Po tych wszystkich doniesieniach dotyczących włamów na smartfony z użyciem szpiegowskiego oprogramowania korzystanie z nich do bankowania to niemałe ryzyko.

koko
1 miesiąc temu

Dziękuję za artykuł, bo to z mojego podpuszczenia. Stajemy się ofiarami gonienia własnego ogona nowe modele, wiecej pamieci, a zwykle chodzi o wiecej informacji zbieranych o kliencie i dostarczanych do data centr, wiecej….itp itd, i takie pitolenie o bezpieczeństwie, które praktycznie zawsze wiąże sie z utrata jakiejś wolności lub zmuszaniem do jakiejś działalności. Uzywanie przegladarki nie załatwia sprawy bo masę transakcji można potwierdzac juz tylko w apce moje ING. Stary telefon ale działa i mi wystarcza bo nie jestem gadżeciarzem i to ING mnie zmusza do wymiany, czyli ING powieksza swoja działalnoscia ślad węglowy, ING jest antyekologiczny i nieprzyjazny dla… Czytaj więcej »

Michał
1 miesiąc temu
Reply to  koko

Powód jest prosty – bezpieczeństwo.
A potem płacz ze komuś pieniądze znikły z konta albo karty itp

jsc
4 dni temu
Reply to  Michał

A mnie najbardziej bawią żale… pieniądze nie dotarły.
Był tu taki tekst, że nie dotarł do jakieś instytucji państwowej… a ta sprawę olała.
Po czymś takim to ja dziękuje za teksty o wyższości pieniędzy państwowych, bo są gwarantowane przez nadzór.

jsc
4 dni temu
Reply to  Michał

A mnie najbardziej bawią żale… pieniądze nie dotarły.
Był tu taki tekst, że nie dotarł do jakieś instytucji państwowej… a ta sprawę olała… https://subiektywnieofinansach.pl/przelew-zaliczki-na-podatek-nie-dotarl-do-urzedu-jak-to-mozliwe/
Po czymś takim to ja dziękuje za teksty o wyższości pieniędzy państwowych, bo są gwarantowane przez nadzór.

Admin
3 dni temu
Reply to  jsc

Nie ma porównania z bezpieczeństwem Terra Luna 🙂

jsc
3 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Racja… do Terry Luny nie trzeba dopłacać karnych odsetek.

Last edited 3 dni temu by jsc
jsc
3 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Chciałem powiedzieć, że to jest jedno i to samo, ale faktycznie nie trudno porównywać brak nadzoru do fakenadzoru.

Last edited 3 dni temu by jsc
Don Q.
1 miesiąc temu
Reply to  koko

„Uzywanie przegladarki nie załatwia sprawy bo masę transakcji można potwierdzac juz tylko w apce moje ING” — o jakie transakcje chodzi?
Podejrzewam, że łżesz.
W ING jeśli się nie ma zainstalowanej apki, to używane są jednorazowe kody sms. Więcej, w tym banku nawet mając gdzieś zainstalowaną apkę można przy każdej transakcji wymusić wysłanie kodu sms: „Za każdym razem będziesz mieć dostępną opcję zmiany autoryzacji na SMS”.

Przemo
1 miesiąc temu
Reply to  koko

ING jest nieprzyjazny bo to od lat najbardziej wścibski bank. Kwestie bezpieczeństwa to zupełnie inna sprawa. Niedługo posiadacze starszych samochodów też nie wjadą wszędzie i będzie kolejny płacz. I nie pisz proszę, że nie jesteś gadżeciarzem. Jesteś miłośnikiem zabytków. Ośmioletni telefon to prawdziwy zabytek i trzeba naprawdę nie szanować swojego czasu by coś takiego używać. Pisałem już wcześniej – nie jestem zwolennikiem wymiany na każdy nowy model. Ja mam obecnie od roku LG za 1200 (a więc nie żaden bajer, tylko normalny sprzęt który działa w miarę szybko i robi akceptowalnej jakości zdjęcia, bez fanfarów i wodotrysków) i jeszcze ze… Czytaj więcej »

Last edited 1 miesiąc temu by Przemo
Grzegorz
1 miesiąc temu
Reply to  koko

Możesz korzystać z bankowości na laptopie, jeśli nie możesz na telefonie. Ba, możesz korzystać z bankowości w oddziale, jak lata temu. Nie trzeba cyfrowo, można analogowo i po kłopocie.

Mariusz
17 dni temu
Reply to  koko

Założę się, że o ekologii pierwszy Pan zapomni jak ktoś się Panu wbije na dziurawy telefon. Może jeszcze na Nokii 3310 powinno działać i na Windows95?

Grzegorz
1 miesiąc temu

Bank nie zmusza pana do wydatku. Nie ma obowiązku korzystać z aplikacji mobilnej banku to raz. A dwa, czy jeśli zacząłem być klientem ING i mam telefon Sony Ericson to mam się domagać od banku aplikacji na jakiś starodawny system operacyjny? A może ten klient będzie chciał korzystać z Androida 7 jeszcze przez 10 lat i bank ma mu zapewniać apkę?

Rafał
1 miesiąc temu

Wszystkiemu jest „winne” Google.

Aby aplikacja mogła być dalej dostępna w sklepie, musi wspierać określoną wersję API. Jeśli developer tego nie zrobi – aplikacja wylatuje. Więc ING za bardzo nie ma wyboru: albo podniosą API target/przestaną obsługiwać starsze wersje Androida, albo ich aplikacja wyleci ze sklepu.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Rafał

Argument z gatunku kończących 😉

Wąsky
17 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Obawiam się, że ten argument jest niepoprawny. Aplikacja musi wspierać nowsze wersje Androida – to prawda. Ale może również wspierać starsze wersje Androida – Google tego nie zabrania.

W przypadku ING zapewne aplikacja zacznie korzystać z jakiś funkcji Androida dostępnych dopiero od Androida 7. Według moich szacunków w Polsce jest około 3% aktywnych telefonów ze starszym systemem od Androida 7. I zapewne po prostu nie opłacalne jest utrzymywanie wersji aplikacji dla tych 3% użytkowników.

Admin
17 dni temu
Reply to  Wąsky

Dzięki za opinię! Na koniec chodziło zapewne o nieopłacalność

Piotr
20 dni temu

Klient chciałby podpisać umowę na glinianej tabliczce, a bank przygotował ją na papirusie. No i jak tu nie strzelić focha!?

jsc
4 dni temu
Reply to  Piotr

A ja chciałbym podpisać w blockchainie… dzięki czemu będzie miał, przynajmniej teoretyczną, szansę przetrwać nawet globalną wojnę nuklearną.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!