Jak tanio kupić lub sprzedać złote sztabki lub monety? Pojawiły sie już specjalne „złote tablice ogłoszeń”. Jak działają? I czy to bezpieczne?

Jak tanio kupić lub sprzedać złote sztabki lub monety? Pojawiły sie już specjalne „złote tablice ogłoszeń”. Jak działają? I czy to bezpieczne?

Jak kupić lub – co ważniejsze – sprzedać złoto bez płacenia wysokich prowizji pośrednikom? Powstają już pierwsze „złote tablice ogłoszeń”, które kojarzą fanów inwestycji w kruszce. Jak wygląda taka transakcja? I czy to bezpieczne? Sprawdzam!

Od kilku miesięcy znów rośnie zainteresowanie lokowaniem oszczędności w złoto. Rosnące niepokoje geopolityczne i groźba kryzysu gospodarczego to zawsze dobre podłoże do kupowania złota. Osobiście uważam, że każdy posiadacz porządnego portfela długoterminowych inwestycji powinien mieć kilka monet. Moja inwestycyjna zasada czterech ćwiartek przewiduje, że trochę kapitału trzeba mieć ulokowane w „coś innego”. Złote monety są jedną z opcji (choć zalecałem ich kupowanie w czasie, gdy były sporo tańsze, niż dziś).

Zobacz również:

Z inwestycjami alternatywnymi problem jest jednak taki, że łatwo coś kupić, a trudniej przechować i sprzedać. Koszty przechowywania – jeśli ma być bezpiecznie – sięgają kilku procent wartości inwestycji alternatywnej, zaś przy próbie sprzedaży często pojawia się kłopot z płynnością i ceną.

Jak to wygląda na rynku złotych, czy srebrnych monet lub sztabek wie każdy, kto próbował je odsprzedać. Spready w mennicach bywają wysokie. Zresztą problemy bywają i przy kupowaniu – przeważnie towar wystawiony „na półce” nie jest dostępny od ręki i trzeba czekać kilka tygodni na dostawę, opłacając zamówienie z góry. Mennica to nie NBP, więc zawsze jest stresik, że coś pójdzie nie tak,

Czytaj też: Coś ci mówi, że czas uciekać w złoto? Ale jaką monetę kupić? Radzimy!

Nie raz i nie dwa zastanawiałem się, kiedy powstaną plaftormy społecznościowe, na których będzie można handlować monetami i sztabkami bez pośredników. No i wygląda na to, że takie przedsięwzięcia zaczynają powstawać. Kilka dni temu dowiedziałem się o istnieniu serwisu www.szlachetneinwestycje.pl, który jest swego rodzaju tablicą ogłoszeń, kojarzącą posiadaczy monet i sztabek (złotych i srebrnych) oraz tych, którzy chcieliby je kupić.

Na pierwszy rzut oka rzecz wygląda karkołomnie, bo kto przy zdrowych zmysłach powierzyłby tego rodzaju transakcję jakiemuś serwisowi internetowemu, który w jeden dzień może zniknąć bez śladu?

Czytaj też o tym gdzie przechowywać złoto. Jakie są ceny sejfów? Sprawdzaliśmy to w jednym z poprzednich tekstów).

Ale jeśli bliżej się temu przyjrzeć, to nie jest takie głupie. Otóż ten serwis nie zajmuje się pośrednictwem w przekazywaniu kruszców z rąk do rąk, a jedynie kojarzeniem zainteresowanych stron. Usługą jest de facto wymiana danych kontaktowych. A serwis jest w tym przypadku bardziej skrzynką kontaktową, niż operatorem jakiejkolwiek usługi.

No dobra, ale po co miałbym handlować złotem za pośrednictwem jakiegoś serwisu internetowego, skoro mam Allegro, na którym zresztą od czasu do czasu pojawiają się oferty zakupu złotych sztabek lub monet? Z Allegro kłopot polega na tym, że pobiera dość wysokie prowizje (rzędu „dużych” kilku procent od wartości transakcji), więc raczej nie da się tam kupić złota lub srebra taniej, niż w mennicach.

Zerknąłem na „Szlachetne inwestycje” i oczywiście na razie nie ma tam zbyt wielu ofert (ledwie kilka), ale niewykluczone, że z czasem tablica ogłoszeń się zapełni, bo chętnych do kupowania i sprzedawania złota jest dziś w Polsce niemało (wiem, bo dość często dostaję od Was takie e-maile).

Jak od strony technicznej wygląda transakcja z udziałem serwisu? Najpierw się rejestruję (nie muszę podawać żadnych danych, wystarczy login, hasło i e-mail). Jeśli już mamy login w serwisie, to możemy dodawać oferty albo akceptować te, które zostały wystawione przez innych.
Jeśli chcę kupić od kogoś monetę lub sztabkę, to po prostu składam propozycję. Podaję dane kontaktowe, pod którymi sprzedający może mnie „złapać” albo po prostu proszę o kontakt poprzez wewnętrzną skrzynkę e-mailową w serwisie.

Druga strona otrzymuje jedynie powiadomienie o tym, że jest chętny, żeby dobić targu. Ale kiedy zaakceptuje propozycję, to obie strony są proszone o zapłacenie prowizji za wymianę danych kontaktowych. Standardowa prowizja wynosi 1% wartości transakcji od każdej ze stron w przypadku złota oraz 2% w przypadku srebra.

To stosunkowo niewiele, spready w mennicach wynoszą 5-10% w przypadku złota i przeważnie kilkanaście procent w przypadku srebra. Jeśli obie strony zapłacą prowizję, serwis udostępnia dane kontaktowe. Jeśli zapłaci tylko jedna strona, to po dwóch dniach dostaje zwrot prowizji (bo nie dochodzi do transakcji).

Serwis nie zajmuje się niczym innym, niż tylko wymianą danych osób chcących dobić targu. Firma rekomenduje, żeby obie strony udały się do złotnika lub sklepu numizmatycznego i zweryfikowały autentyczność kruszcu.

Czytaj teżPrzerabiają srebrne świecidełka na sztabki. Czy dzięki temu można się wzbogacić?

Czy to się może udać? Cóż, wiele zależy od tego, czy platforma dotrze do osób, które są klientami mennic, pośredników internetowych lub handlują złotem via portale aukcyjne. Z punktu widzenia kupujących kluczowy jest przyzwoity wybór. Jeśli będą w stanie kupić złoto lub srebro po dobrej cenie i to w opcji „z ręki do ręki”, bez czekania całymi tygodniami, aż monety lub sztabki zostaną ściągnięte przez mennicę od producenta…

Są i problemy. Serwis pobiera niskie prowizje (zwrotne, gdyby nie doszło do transakcji) i zapewnia anonimowość, ale nie zapewnia żadnych dodatkowych usług. Byłoby miło, gdyby można byłoby w nim wynająć pomieszczenie do bezpiecznego przeprowadzenia wymiany kruszcu i pieniędzy, weryfikację złota i przeliczenie pieniędzy oraz bezpieczny transport. Tego wszystkiego tutaj nie ma, podobnie jak usługi przechowywania kupionego złota, co oznacza, że część fanów „złotych” inwestycji będzie mimo wszystko wolała robić interesy z profesjonalnym partnerem w postaci mennicy, nawet jeśli będzie to znacznie droższe.

zdjęcie: HamiltonLeen/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
43 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Daniel
6 lat temu

Bardzo ciekawe rozwiązanie! wszystkie moje poprzednie doświadczenia z metalami są negatywne właśnie ze względu na makabryczny czas oczekiwania i zabójcze prowizję :/ fajne rozwiązanie z tym, że obie strony płacą taką samą prowizje i mogą podzielić się sporą prowizją innych dealerów czy mennic, przy następnych zakupach czy sprzedaży chyba skorzystam

Jakub
6 lat temu

Są też serwisy branżowe, np. NumiMarket, na którym też można wystawiać i kupować. Zaleta jest taka, że wiele ofert pochodzi od sklepów numizmatycznych.
Faktycznie brakuje jednak firmy, która pomagałaby w weryfikacji. Jeśli chodzi o temat transportu i przechowywania to polecam też Vloga Pana Słomakiego, który uczy o bezpieczeństwie transakcji.

Wojciech
6 lat temu
Reply to  Jakub

Proszę Państwa jak pisałem wielokrotnie złoto fizyczne kupuje się w Szwajcarii w następujących cenach: 1. spot price +0,65% mniejsze sztabki 2. spot price +0,30% większe sztaby w przypadku odkupu sale price margin spot – 0,5% porównywalne ceny znalazłem kiedyś u dużego dealera na Kanadę i USA. konkretnych nazw dealerów nie będę reklamował bo to nie jest moja rola. jeżeli przepłacacie za złoto złodziejskie prowizje w obie strony to na własne życzenie. widocznie interes się opłaca twórcom skoro wszelkiego typu kantory, lombardy w stolicy i inne tym handlują od lat. proszę nie pisać ze Szwajcaria daleko bo większość z Państwa zapewne… Czytaj więcej »

Dawid
6 lat temu
Reply to  Wojciech

„większość z Państwa zapewne jeździcie na narty w Alpy”

Tak, to doprawdy przekonywujący argument i zapewne prawdziwy, poparty badaniami na odpowiedniej próbie czytelników bloga.

Ken
6 lat temu
Reply to  Wojciech

Czemu byś nie kupił online? Trzymanie złota, srebra w obcym serwisie też nie jest do końca chyba pewne więc ma to plusy i minusy. Mógłbyś podrzucić jakieś ciekawe strony szwajcarskie gdzie można kupić, sprzedać w dobrej cenie? Może znasz też jakieś które wysyłają do Polski w dobrej cenie? Jak nie chcesz publicznie to podrzuć jakiś namiar na ken69 malpa o2.pl

Damian
5 lat temu
Reply to  Wojciech

Panie Wojciechu.
Mogę prosić namiary na miejsca gdzie Oan kupuje z takim spredem?

Michalak
6 lat temu

To prawda większość mennic skupuje po zbyt niskich cenach, ale takie goldco ma 3% spreadu lub taki słomski ma 4%spreadu. Minusem u nich jest to że nie mają możliwości kapitałowych banku i jak jest duża fala podaży to może im chwilowo zabraknąć w portfelu.

ehrid
6 lat temu

Idealne rozwiązanie. Oczywiście jeśli chcesz się umówić z kimś kto na Ciebie napadnie jak będziesz mieć przy sobie złoto/pieniądze…

Przemysław
6 lat temu

Halo halo, może ktos potwierdzic czy dobrze rozumiem? Portal ma za zadanie tylko skojarzenie dwie strony transkacji a tworcy zalecaja wspolna weryfikacje metalu I zawarcie transksakcji u notariusza??? Bo jak tak to ma to sens, spory spread do podzialu dla kupujacego I sprzedajacego a do tego anonimowy zakup /sprzedaz nawet wiekszych sztabek, przynajmniej potem panstwo nie zabierze, bo nie bedzie wiedzialo

Przemysław
6 lat temu

Halo halo a to portal tylko ma za zadanie skojarzyc dwie strony zeby mogly anonimowo dokonac transakcji, tak? Ktos moze potowierdzic bo na portalu przeczytalem, ze tranakacje beda w pelni aninomowe? Przynajmniej panstwo nie dorwie potem jak sie kupi albo sprzeda duza sztabe hehe

Robert
6 lat temu

Ciekawy pomysł. Kiedy kupiłem srebrne monety, okazało się, że w skupie mennicy mogę sprzedać je… 15% taniej. I to przy najlepszej ofercie, bo są na rynku też dużo gorsze. Więc w przypadku srebra sprzedaż ma sens tylko innej osobie, która i tak ucieszy się, że płaci mniej niż w mennicy. Wygląda na to, że na złocie też da się sporo zaoszczędzić.