Ile powinieneś mieć oszczędności, żeby nie odstawać? A ile musisz mieć, żeby… już nic nie musieć? I ilu Polaków już tak ma? Gdzie rodzą się milionerzy? Są nowe cyferki

Ile powinieneś mieć oszczędności, żeby nie odstawać? A ile musisz mieć, żeby… już nic nie musieć? I ilu Polaków już tak ma? Gdzie rodzą się milionerzy? Są nowe cyferki

Ile powinieneś mieć oszczędności, żeby nie odstawać? A ile musisz mieć, żeby… już nic nie musieć? I ilu Polaków już tak ma? W którym kraju 15% ludzi, których możesz spotkać na ulicy, to milionerzy? Ile lat brakuje poszczególnym nacjom, żeby dogonić bogactwem Amerykę? Jest kilka ciekawych danych i wykresów

Nie jest tajemnicą, że pandemia COVID-19 nie zaszkodziła interesom najbogatszych, a wręcz mogła zwiększyć nierówności między tymi, którzy mają największy majątek, a biedakami. Wiadomo: druk pieniędzy wywołuje inflację, a ta z kolei przekłada się na wzrost cen akcji i nieruchomości, jak również złota – a to ważne składniki aktywów każdego przyzwoitego bogacza.

Zobacz również:

Zerknąłem w najnowszy „Global Wealth Report”, w którym bank Credit Suisse podsumowuje bogactwo w różnych krajach świata. Ale zerknąłem nie po to, żeby Was zasypywać liczbami, tylko żeby pokazać kilka ciekawych wykresów. Choć oczywiście dla porządku muszę podać na początek kilka cyferek oraz wytłumaczyć skąd się wzięły.

Ile mieć w banku, obligacjach, funduszach i nieruchomościach, żeby średniej nie zaniżać?

Credit Suisse interpretuje bogactwo jako wartość różnych składników majątku po odjęciu obciążenia długami. Jeśli więc mam nieruchomość kupioną na kredyt, to – według interpretacji szwajcarskiego banku – jestem co prawda majętny, ale nie bogaty. Bogaty jestem wtedy, gdy mam „czyste”, nieobciążone długami aktywa. A więc oszczędności w banku, obligacje, akcje (kupione w biurze maklerskim albo pod „przykrywką” funduszu inwestycyjnego albo ETF-a), złoto i inne metale szlachetne oraz nieruchomości.

W takim ujęciu świat w zeszłym, pandemicznym roku wzbogacił się o 7,4% (a jeśli uwzględnić osłabienie dolara – to o 4,1%). Obywatele świata mają aktywa finansowe i niefinansowe o wartości 418 bilionów dolarów. Co oznacza, że przeciętny Ziemianin zgromadził „czysty” majątek o równowartości 79 952 dolary.

Przy obecnym kursie dolara mówimy o kwocie 304 000 zł. Tyle powinniście mieć w oszczędnościach w banku, na rynku kapitałowym i w nieruchomościach (po odjęciu długów), żeby nie odstawać.

To była dobra wiadomość. A teraz czas na złą. Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko nasz kontynent, to owa średnia mocno idzie w górę. Ażeby uznawać się za przeciętnie „skapitalizowanego” Europejczyka, powinniście mieć aktywa netto na poziomie prawie 175 000 dolarów (czyli 660 000 zł).

W poniższej tabelce macie porównanie przeciętnej zamożności „na głowę” w różnych krajach. Oczywiście warto pamiętać, że tutaj mówimy o pojedynczej „głowie”, jeśli więc macie trochę grosza i jakąś nieruchomość i jesteście sparowani, to trzeba podzielić majątek na dwa, żeby uzyskać informację o tym, czy nadmiernie nie odstajecie.

Krajem, którego obywatele są przeciętnie najzamożniejsi, nie są wcale Stany Zjednoczone (choć to tam jest nominalnie najwięcej obrzydliwie bogatych), lecz Szwajcaria. Przeciętny Szwajcar dysponuje aktywami netto o wartości 674 000 dolarów (w przeliczeniu: niecałe 2,6 mln zł).

Tylko 11% ludzkości zmierza do miliona dolarów

Bogactwo oczywiście nie jest demokratyczne, a więc nie jest tak, że bogatych jest tyle samo, co biednych. 55% świata, czyli jakieś 2,9 mld ludzi, dysponuje kwotą aktywów netto mniejszą niż równowartość 40 000 zł. Kolejna jedna trzecia świata (32,8%) ma między 40 000 zł a 400 000 zł aktywów (oczywiście mówimy o równowartości, w raporcie kwoty są podane w dolarach).

Tylko 11% najbogatszych Ziemian mieści się ze swoimi oszczędnościami i aktywami w obszarze równowartości 400 000 zł – 4 000 000 zł, zaś 1% najbogatszych dysponuje kwotą co najmniej miliona dolarów „czystych” aktywów finansowych i niefinansowych.

Przy okazji pokażę Wam ciekawy wykresik, na którym można zobaczyć jaka część mieszkańców poszczególnych kontynentów mieści się w poszczególnych grupach dochodowych. Wszystkich obywateli podzielono na dziesięć grup (decyli). Ci w pierwszej zaliczają się do 10% najbiedniejszych Ziemian, a ci w ostatniej – do 10% najzamożniejszych. Jak widać, najłatwiej być bogatym w USA i Europie.

Jaka część Ziemian to dolarowi milionerzy?

Zdaniem Credit Suisse realne bogactwo zaczyna się tam, gdzie mówimy o milionie dolarów (lub równowartości) aktywów finansowych i nieruchomości. Czyli zamożny jest taki gość, który np. ma milion złotych w banku, półtora miliona złotych w akcjach i funduszach, a do tego jeszcze dom za milion i mieszkanie za pół miliona. I żadnych kredytów.

Takich ludzi, jako się rzekło, na świecie jest 1,1%, czyli w liczbach bezwzględnych 56 mln (w czasie pandemii przybyło kolejnych 5,1 mln). Gdzie najwięcej? Tutaj macie tabelkę. Gdzie milionerzy są „towarem” najmniej deficytowym?

Gdzie najłatwiej spotkać na ulicy takiego gościa? Najchętniej w Szwajcarii. Aż 15% Szwajcarów przechadzających się po ulicach Genewy czy Zurichu to… właśnie dolarowi milionerzy. W Australii i w USA – co dziesiąty.

Milionerzy to rentierzy? Tak, ale w wersji oszczędnościowej

Tylko czy jest im czego zazdrościć? Milion dolarów w aktywach to kwota, która daje poczucie bezpieczeństwa, ale czy pozwala być rentierem?
Porządny dolarowy milioner jedną czwartą pieniędzy ma w nieruchomościach (zyskują na wartości, ale są niepłynne), a jedną czwartą, jedną piątą w banku (te pieniądze nie pracują). Realnie więc może „uprawiać rentierstwo” najwyżej na połowie swoich aktywów. Nawet jeśli wyciska z nich długoterminowo statystyczne 6-8% w skali roku, to wyciąga z tego jakieś 120 000 zł rocznie, czyli 10 000 zł miesięcznie.

Starczy na bardzo ubogie rentierstwo. No dobra, może przesadzam, w końcu jesteśmy w kraju, w którym 40% ludzi ledwo wiąże koniec z końcem, a mediana zarobków nie przekracza 3000 zł na rękę. Rentierstwo może nie ubogie, ale ograniczone.

Jak bardzo skoncentrowane jest bogactwo? I czy bogaci gromadzą coraz większą część światowej zamożności? Poniżej tabelka, która o tym opowiada. A konkretnie odpowiada na pytanie, jaką część narodowego bogactwa kontroluje 1% najbogatszych obywateli. Jak widzicie jest to od 20% we Włoszech do 50% w Brazylii (to te cyferki po prawej). Po lewej zaś jest współczynnik Giniego, który mówi o rozpiętościach dochodowych:

Jesteśmy kilkadziesiąt lat za… Amerykanami?

I jeszcze jedna ciekawa grafika pokazująca, gdzie dziś są pod względem rozwoju różne rejony świata (Ameryka Łacińska, Chiny, Indie, Wielka Brytania oraz strefa euro) względem obecnego bogactwa USA. Europa Zachodnia jest teraz tam, gdzie USA były w 2010 r. Chiny tam, gdzie Ameryka była w 2012 r., Indie tam, gdzie USA były w 1952 r. – czyli potrzebują jakichś 60 lat, żeby dogonić pod względem bogactwa Stany.

A na koniec jeszcze dwa słowa o polskich bogaczach. Według szacunków Credit Suisse w Polsce jest obecnie 149 000 osób, które mają ponad milion dolarów w aktywach. Ale w 2025 r. ma ich być już dwa razy więcej. Mam nadzieję, że to dzięki Wam, czytelnikom blogu „Subiektywnie o Finansach”, dolarowych milionerów przybędzie.

No i już naprawdę na koniec: nie wiem, czy tym Szwajcarom z Credit Suisse się coś nie pomyliło, ale jeśli dobrze czytam tę ich mapę bogactwa, to zaliczyli nas do tych relatywnie najbogatszych.

Czytaj też: Ile kosztuje domowy sejf na gotówkę, złoto i kosztowności? Jaki wybrać? (subiektywnieofinansach.pl)

Czytaj też: Niemieckie konto bankowe. Ile kosztuje i czy można na nim trzymać euro? (subiektywnieofinansach.pl)

——–

POSŁUCHAJ NAJNOWSZEGO PODCASTU EKIPY „SUBIEKTYWNIE O FINANSACH”!

W najnowszym podcaście z cyklu „Finansowe sensacje tygodnia” naszym gościem jest Jerzy Nikorowski z biura maklerskiego BNP Paribas, z którym rozmawiamy o tym jak zastąpić dochód z bankowych lokat, gdy nie ma się dużego doświadczenia na rynku kapitałowym. Rozmawiamy o tym jakie produkty mają sens, a jakie nie, jak nie dać się wpuścić w większą wahliwość, niż byśmy chcieli oraz jak inwestować w czasach, gdy akcje są drogie (niektórzy mówią, że przewartościowane), a obligacje nie będą przynosiły zysków (bo nie zanosi się na spadek stóp procentowych). Zapraszam do posłuchania, dużo cennych porad! Trzeba kliknąć ten link, albo znaleźć „Finansowe sensacje tygodnia” w Spotify, Google Podcast, Apple Podcast lub na kilku innych platformach.

zdjęcie tytułowe: Scroodge McDuck skaczący do basenu z milionami, obraz autorstwa Carla Barksa

Subscribe
Powiadom o
99 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Pawel
2 miesięcy temu

Stronka w trybie mobilnym na telefonie grafiki się ładuje. Rozmazane

Adam
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Na desktopie też 🙁

Jan Pan
2 miesięcy temu
Reply to  Pawel

Nieprawda
Rozmazuje się może na telefonie [CENZURA-obraźliwe sformułowanie]. Na moim jest idealnie.

Gabriela Buźka
2 miesięcy temu

Tak czytam i się zastanawiam… co trzeba, kurczę blade, robić żeby wydać na życie miesięcznie 10.000 zł. Co trzeba robić, żeby wydać na owe życie 3.000 zł miesięcznie? Niedawno zamieszkałam „na swoim”, zrobiłam mały remont (własnymi rękoma, bez fachowców) i prowadzę jednoosobowe gospodarstwo domowe. Tak patrzę na moich znajomych, którzy narzekają, że 3.000 zł to małe zarobki. Oni patrzą na mnie jak na kosmitkę, jak mówię im że miesięczne wydatki na życie zamykają się u mnie kwotą 900 zł (mieszkanie 300 zł, internet i prąd 150 zł, żarcie 350 zł, inne 100 zł). Tak, nie biorę kredytów, nie potrzebuję samochodu… Czytaj więcej »

Gabriela Buźka
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Obracam się głównie w towarzystwie bezdzietnych. Niemniej jednak bieda to stan, który jest w głowie. Co zarobią, to wydadzą. Pomagałam przyjaciółce, finansowo, bo biedna, samotnie wychowuje syna. Tyl ko że moja pomoc nie przynosiła poprawy jej bytu. Mijały kolejne miesiące i lata, a ona nadal co zarobiła to wydawała na potrzeby bieżące. Wszelkie sugestie sporządzenia rejestru wydatków i ich planu na przyszły miesiąc były zbywane milczeniem. Ograniczyłam kontakt i zakręciłam kurek z pieniędzmi. Znajoma para (bezdzietna). Samochód musi być, chociaż przejeżdżają 4000 km rocznie. Mieszkanie musi być duże (56 m2, wynajem) w nowym budownictwie. Telefony w abonamencie, telewizja VOD, subskrypcja… Czytaj więcej »

Homer Simpson
30 dni temu

56 m2 rozumiem że na osobę ? Bo chyba nie klatka ? Co to za promowanie chowu klatkowego w tym kraju ?
Ten wpis to fake, nie wierzę że można to pisać z zimną krwią.
Śpisz na stojąco ?

Marcin
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Wystarczy mieć dzieci, mieszkanie, samochody, i samemu do wszystkiego dochodzić. Kina czy kawy wcale nie trzeba 😉

Chula Vista 11
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Kino z Priceless Specials lub promocji bankowych – do tej pory mam 20 biletów do wykorzystania a nie ma na co iść, bo mierne filmy ściągam z torrentów, a te ciekawsze wychodzące średnio raz na 2 miesiące w kinie… w takim tempie wykorzystam je za 3 lata…

Chula Vista 11
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie, wykorzystuję fragmenty utworów w celach edukacyjnych. 😉

Chula Vista 11
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jakby ktoś kiedyś miał jednak wizytę służb w domu, choć zazwyczaj będzie to list polecony… Wystarczy powiedzieć, że udostępniłeś dysk nieodpłatnie jako „Cloud” dla innego użytkownika na jego prośbę. Pliki nie były uruchamiane. To prosta i skuteczna ochrona prawna dla torrentowicza.

Chula Vista 11
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Podobno wzięcie kredytu we frankach a następnie całkowite jego umorzenie przez sąd też nie jest kradzieżą, a jednak na logikę to cwaniactwo, kombinatorstwo. To tak jakby do Pana poszedł po pozyczkę, umawiamy się na oprocentowanie, a po 10 latach zwracam tyle ile pożyczyłem bez odsetek, a inflacja 50% czyli pan stracił, czyli pana okradłem bo inaczej się umawialiśmy, prawda? Wracając konkretnie do torrentów – oglądanie TVP nie płacąc abonamentu (praktycznie nikt nie płaci) to kradzież, wydruki dla dzieciaków do szkoły na firmowej drukarce to kradzież, wychodzenie na papierosa w czasie pracy to kradzież (bo nie odpracowujecie tego czasu)… przykładów z… Czytaj więcej »

Seven
2 miesięcy temu
Reply to  Chula Vista 11

Czyli idąc tym tropem – tu kradną, to kradnijmy jeszcze więcej?

Chula Vista 11
2 miesięcy temu
Reply to  Seven

No tak, idąc do szefa po podwyżkę okradasz współpracowników bo HR’y nie dadzą innym podwyżki bo Ty już budżet płacowy wykorzystasz! Życie to system naczyń połączonych. Chodzi o to by Twoje naczynie było pokaźnych rozmiarów i w sposób zadowalający dla Ciebie wypełnione.

Homer Simpson
30 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

ale to takie nie polskie….

Homer Simpson
30 dni temu
Reply to  Chula Vista 11

tyle że na poczatek konfiskata sprzętu na dobre pól roku.

kawiorowy lewicowiec
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

i awokado

Krzysztof M.
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To zderzenie dwóch trendów: minimalizmu i konsumpcjonizmu /ten z dziećmi/. Dzieci widzą jak trzeba zap… to wybierają minimalizm / z reguły zaopatrzone przez rodziców w mieszkania i samochody na 18tkę/. My /mam na myśli p. Samcika i siebie/ należymy do tego głupiego pokolenia, które chce jednocześnie zarobić, odłożyć, zaopatrzyć dzieci i zwiedzić i w końcowym efekcie zacytuję tu mojego sąsiada rentiera /nie w kapitalistycznym tego słowa znaczeniu/ : Ty się chłopie zaj… W chwili obecnej analizując swoje życie i przyszłość popieram przedmówczynię. Widok leniwie płynących chmur, gwiazd w rozgwieżdżoną noc bezcenny. W wieku 62 lat przejdę na prywatną emeryturę bez… Czytaj więcej »

Chula Vista 11
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof M.

Krzysztofie czyli jesteś w stosunkowo zaawansowanym wieku, skoro masz już takie konkrety masz zmaterializowane przed sobą… Nie myślałeś że w wieku 62 lat to jednak już zdrowie nie takie jak kiedyś? Ja zamierzam w wieku 35 lat czyli za 3 lata dokładnie od jutra zrobić sobie 3 letnią przerwę od zapierdalania i co pół roku zmieniać miejsce zamieszkania, na początek something easy… Czechy, potem się zobaczy… 🙂 Oczywiście częściowo połączę to z pracą jeśli będzie coś interesującego, ale tylko żeby trochę dorobić w razie „W”.

Krzysztof M.
2 miesięcy temu
Reply to  Chula Vista 11

Zazdroszczę, za 3 lata syn na studia, kolejnego będę musiał wesprzeć w rozwoju biznesu /programy komputerowe, wydajne drukarki szerokoformatowe/. Mam 52 lata, pracuję 10 godz. zawodowo plus kilka relaksacyjnie w różnych dziedzinach. Mój szef ma 66 i pop… jak mały motor choć po drodze jego PC brain gubi część danych. Gdy pracuję z synami 28 i 16 lat to nie mam wrażenia zużycia- fizycznie odstaję , dużo daje życiowe doświadczenie, słaba strona to najnowsze technologie . Myślę, że każdy powinien postawić sobie większy /raczej mniejszy/ lub mniejszy cel w życiu, na bieżąco to weryfikować i starać się tej radości bycia… Czytaj więcej »

Marek
2 miesięcy temu
Reply to  Chula Vista 11

A gdzie się da będziesz kradł, jak się chwaliłeś tym trochę wyżej w komentarzach?:)

Ludzie na pewnym etapie już nie czują potrzeby oszczędzania na wszystkim, doceniają pracę innych nie próbując korzystać z ich pracy za darmo. Ty widzę na tym etapie jeszcze nie jesteś…

Chula Vista 11
2 miesięcy temu
Reply to  Marek

Będę kradł w czeskim McDonalds i pił kawę dla bezdomnych dostępną do 10 rano 😉

Krzysztof M.
2 miesięcy temu
Reply to  Chula Vista 11

Dobra ta kawa bo muszę być rano w wielkim mieście bynajmniej nie na seksie

Maciej
2 miesięcy temu

Przy 350 zł wydawanych na jedzenie w miesiącu zacznij odkładać na zdrowie bo bez prawdziwych warzyw organizm powie dość.

Piotrek
2 miesięcy temu

Wynajmuję mieszkanie w Warszawie (kawalerka w wielkiej płycie) – 1900 zł. Nie nam czasu gotować więc kupuję w żabce/biedronce gotowe zestawy obiadowe – wychodzi jakieś 15 – 18 zł dziennie na same obiady. Do tego telefon (a abonamecie za 50 zł, a jakże, nie wiedziałem że to taki luksus, dzięki za oświecenie), jakas polisa uvezpieczeniowa, bilety na autobus, bilety na pociąg w rodzinne strony – wychodzi zdecydowanie ponad 3000 zł za skromne życie. A skoro 3000 zł to taka duża pensja, ze nie wiadomo, co robić z pieniędzmi, to skąd niby wzięłaś mieszkanie? Odłożyłaś z pensji?

Stef
2 miesięcy temu

Jedzenie na mieście, zwierzak, samochód, raty kredytu.

Wojtek
2 miesięcy temu

Droga Gabrielo, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Bardzo szanuję ludzi, którzy potrafią żyć oszczędnie (ale nie popadając w skąpstwo!) niemniej wszystko zależy od relacji wpływów i wypływów z „kasy” oraz rzeczywistych potrzeb. W moim przypadku wygląda to zgoła inaczej – mieszkamy poza miastem, oboje z Żoną dojeżdżamy do pracy więc mamy dwa samochody w wynajmie, mamy kredyt na dom (jeszcze trochę i już nie! :)), dziecko (same zajęcia dodatkowe dla dziecka w postaci zajęć z angielskiego x1/tydzień , baletu x1/tydzień i koni x1/tydzień to więcej niż Ty deklarujesz jako wydatki na jedzenie), psa (zaskakująco duże obciążenie w budżecie ;))… Czytaj więcej »

Marek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Moja żona jest jeszcze bardziej oszczędna niż ja. Co gdzie wyjeżdżamy to ją namawiam aby sobie coś kupiła na pamiątkę, czasem się udaje ale co się przy tym nagada że niepotrzebne i ma w co się ubrać to jej.

Kamil
2 miesięcy temu

11.67 zł dziennie na jedzenie? A co pani je?

Kamila
2 miesięcy temu
Reply to  Kamil

A co je pacjent w szpitalu za dzienną stawkę żywieniową jeszcze sporo niższą?????

Kamila
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nieprawda, bo wtedy okazałoby się, że zabił go kowit.

Kamil
2 miesięcy temu
Reply to  Kamila

Nie mam pojęcia co je pacjent w szpitalu, ale wiem, że jedzenie zbiorowe wychodzi taniej w przeliczeniu na osobę, bo wchodzi efekt skali.
A ponieważ nie prowadzę żywienia zbiorowego, tylko indywidualne to jestem ciekaw, jak żywi się ktoś kto na jedzenie wydaje 11.67 zł dziennie.

Krzysztof
2 miesięcy temu

Poza tym co napisał p. Maciej wystarczy jeszcze jeździć na wakacje (bynajmniej nie Malediwy) i zlecać remonty domu oraz naprawy samochodu na zewnątrz (czas nie jest z gumy i nie każdy musi się na wszystkich znać).

Przy powyższych założeniach okazuje się, że 10.000 miesięcznie na rodzinę w dużym mieście, to wcale nie jest dużo.

Marcin
2 miesięcy temu

Mieszkam z rodzina (zona + corka) w Warszawie i juz Pani odpowoadam÷
– 2 k kredyt i oplaty mieszkaniowe,
– 3 k zycie (jedzenie itd)
– 1 k paliwo
– 1.2 k przedszkole prywatne
– 1 k odkladanie na wakacje/ okazyjne wydatki
z tych 10 000 nie zostaje za duzo jak widac a nawet nie wspomnialem jeszcze o rozrywce.

Nie wyobrazam sobie w Warszawie zarabiac ponizej 15 k na reke, bo koszty tutaj sa po prostu bardzo wysokie. Wyjscie do fryzjera to lekka reka 100-150 pln.

Chula Vista 11
2 miesięcy temu
Reply to  Marcin

1200 za przedszkole? To taka droga impreza jest? O rety, dobrze że z dziećmi się wstrzymuję i nie latam jak kot z pęcherzem żeby rodzinę zakładać…..

Krzysztof M.
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Sugeruje adopcję 14 letnie Filipinki, odpada koszt przedszkola.

Marcin
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju my z zona akurat te 500 to odkladamy dziecku na tzw. koncie Junior zeby mialo na przyszlosc takze tych pieniedzy w ogole nie liczymy do budzetu.

Adam
2 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Zamiast marnotrawić na tym koncie to proponuję 12-letnie ROD + magię %składanego.

Marcin
2 miesięcy temu
Reply to  Chula Vista 11

Prywatne niestety tak. Do panstwowego dziecko sie dostalo, ale za daleko.

Homer Simpson
30 dni temu
Reply to  Chula Vista 11

czekaj dalej.

Bohdan
2 miesięcy temu

Żeby płaćić za mieszkanie 300 zł trzeba najpierw je kupić. A na to 3000 miesięcznie raczej nie wystarczy.

Wacław
2 miesięcy temu

Niektórzy żeby mieć fdie mieszkać musza jednak wziąć kredyt, lub wynająć. Czasem też mają dzieci na utrzymaniu. Czazem muszą kupić ubrania dla siebie i dzieci itd. A czasem po prostu chcą żyć a nie liczyć każdy grosz.

Sławek
2 miesięcy temu

Nie wierzę, że przy obecnych cenach jesteś w stanie przeżyć miesiąc za 350zl. Poza tym czasem trzeba kupić jakieś ubranie, wyjechać na wakacje, opłacić ubezpieczenie, kupić leki, wyjść ze znajomymi na miasto…

Wojtek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Kiedyś, dawno dawno temu moja wypłata w kwocie 1750 zł na rękę uznawana była nawet za bardzo wysoką 🙂

Krzysztof M.
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Łączenie chleba ze smalcem wyokrągla ale w świecie finansów redaktor wygląda dzięki temu wiarygodnie.

Piotrek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Facetów też czasami warto spytać, ja od marca schudłem już równe 20 kg (ze 104 do 84). Niestety jest jeszcze spora nadwaga (BMI 27,4), ale 4 miesiące temu była otyłość i to już prawie II stopnia (BMI 34) 😄

Red
2 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

Musisz urosnąć wtedy BMI się poprawi od złej strony się zabrałeś do roboty 😀

Homer Simpson
30 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

żeby żyć trzeba mieć na 4 osobową rodzinę MINIMUM 20 .000 /miesiąc.
Inaczej to wegetacja.
i nie mówię tu żadnych ekstrasach, tyle żeby żyć z dnia na dzień.
Nie dajcie sobie wciskać że jest inaczej.

Marco64
2 miesięcy temu

Brawo i jesteś wolna, mama Foresta mawiała 'człowiekowi do życia potrzeba nie wiele reszta jest na pokaz’

Eustachy
2 miesięcy temu

Pani Gabrielo,

obawiam się, że Pani wyliczenia kosztów życia są niereprezentatywne dla wiekszości społeczeństwa (w Warszawie samego czynszu mam 700 zł w dwupokojowym mieszkaniu).
Mam jednak prośbę o informację ile Pani wydaje na telefon?

anonymous
2 miesięcy temu
Reply to  Eustachy

Też jestem ciekaw ile p. Gabriela wydaje na telefon bo ja 5zł na rok i szukam tańszej opcji.

Tomasz
2 miesięcy temu

Bez zlosliwosci: czym sie zywisz? Mam rodzine 2+2, dom na wsi, samochod byc musi, choc przejezdza nawet mniej, niz 4000 km rocznie – najchetniej smigam rowerem. Paliwo to dwucyfrowa kwota miesiecznie, OC wlasnie oplacilem – 345 zl. Koszty zycia – z karty spada ok. 2000 miesiecznie, do tego opal i pomniejsze zakupy gotowkowe, ktore oplaca zona ze swoich dochodow, wiec ich nie widze. Z trzema tysiacami daloby sie wyzyc, ale raczej na styk. Aha – telefon w abonamencie – w dobrych czasach wynegocjowalem 5 zl miesiecznie za pakiet przekraczajacy moje potrzeby 🙂

Ada
2 miesięcy temu

Na własnym przykładzie, dzieląc łączne koszty roczne na 12 wychodzi przeciętnie: 750 żywność 550 jedzenie na mieście 350 zbędne (słodycze itp.) 300 kosmetyki (w tym fryzjer itp.) 700 zdrowie 100 chemia domowa, środki czystości To już prawie 2,7 tys. Ale te koszty to zaledwie ułamek całości Jedziemy dalej: 200 rachunki (telefony, Internet) 2200 mieszkanie (rata kredytu + media) 150 Pay per view 1000 sprzęt (tu nie ma reguły ile w danym roku na to idzie) 1500 prezenty (urodziny, święta, wesela, imprezy itp.) 500 wsparcie (siepomaga itp.) 300 wyposażenie mieszkania itp 500 ubrania (tu też bez reguły, podobnie jak w przypadku… Czytaj więcej »

Eustachy
2 miesięcy temu

„zdjęcie tytułowe: Scroodge McDuck skaczący do basenu z milionami”

Ale twórcę postaci Wujka Sknerusa (Scrooge McDuck) i jednocześnie autora tego obrazu olejnego – Carla Barksa to Wyszanujcie. 🙂
Za karę marsz do księgarni kupić „Kaczogród” kompletną serię komiksów autorstwa Carla Barksa, jest już chyba 13 z planowanych 30 tomów (wydaje je Egmont).

Chula Vista 11
2 miesięcy temu
Reply to  Eustachy

Kaczor Donald…Szczególnie te poświęcone Sknerusowi to coś cudownego. Na tym się wychowałem i chciałbym by współczesne dzieciaki miały tą możliwość… Niestety, wolą tiktoki, instagramy i youtube… Lata 80-90te były piękne na dzieciństwo. Szczytem marzeń był GameBoy Color, grało się żetonami z pokemonami, Yugi-Oh, Król Szamanów jako najlepsza japońska bajka w TV, Dragon Ball… To były czasy 🙂
Może swoje dzieciaki kiedyś na tym wychowam, może się uda ochronić je przed manią social media i syfu lewackiego.

Krzysztof M.
2 miesięcy temu
Reply to  Chula Vista 11

Nie obraź się ale mówisz o współczesnych dzieciach to co ja kiedyś na temat Twoich ulubionych rozrywek.

Marek
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof M.

Kiedyś przez kilka lat z rzędu rozmawiałem z maturzystkami jednego konkretnego liceum. Ciekawe było, że KAŻDA twierdziła, że ich rocznik to był ostatni normalny, te kolejne to już dziecinada i to już inne czasy. Co rok to samo 🙂
Człowiek lubi się uważać za ostatniego normalnego. Już od starożytności są pisma na ten temat. Minęły od tego czasu tysiące lat i jakoś ludzkość nie upada.

Chula Vista 11
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof M.

„Każde pokolenie ma własny czas…”

W porządku Krzysztof, z pewnością postępuje degrengolada młodzieży i stopniowe zidiocenie. Oczywiście większość z nich zreflektuje się w pewnym momencie by stać się pełnowartościowym składnikiem społeczeństwa natomiast wzorce są coraz gorsze.

Może i DragonBall był nienajzdrowszym wzorcem ale pewnie nie odstaję od współczesnych Avengersów…

Chula Vista 11
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof M.

DragonBall nauczał że trening jest ważny… nie to co Avengersi którzy się tacy rodzą lub ich modyfikują bez wysiłku.

Krzysztof M.
2 miesięcy temu
Reply to  Chula Vista 11

Panowie, nie rozumiem o czym piszecie. Ja zostałem na etapie kobiety kota i myszy czy tez nietoperza oraz pająka. No i Pameli Anderson rzecz jasna.

Marcin
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof M.

Pamela to byly czasy…

Chula Vista 11
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

O rozmiar włosów

Mm.
2 miesięcy temu

A gdyby tak na temat?
Czy są jakieś dane dot. mediany oszczędności/majątku przeciętnego gospodarstwa domowego w PL?

Don Q.
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jest raport na 2016 r. pokazujący rozkład, mediana to 263,6 kzł.
https://www.nbp.pl/home.aspx?f=/aktualnosci/wiadomosci_2018/ZGDwP_20180109.html

Rozkład wartości majątku netto gospodarstw domowych.PNG
Don Q.
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ano, w szczególności przed 15 stycznia 2015 r. (bo to majątek netto).

floridian
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pozwalam sobie wtrącić, że wg. Allianz Global Wealth Report 2020 średnie zasoby finansowe brutto na osobe wyniosły w Polsce €13 976, czyli ok 63 000 PLN na głowę. Mediana prawdopodobnie będzie granicach 24-25 tys. Dane Credit Suisse z 2019 podają, że jeśli chodzi o zasoby na osobę w Polsce to ze względu na duża koncentrację bogatwa średnia przewyższa medianę ok. 2,5 raza.

Marcin
2 miesięcy temu
Reply to  floridian

Ale czy to oznacza, ze przecietny polak ma 63 000 pln oszczednosci na koncie? Czy, ze caly jego majatek to te 63 000 pln wliczajac w to mieszkanie, auto itd.?

Krzysztof M.
2 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Nie wiem czy czasem ofe też tam się mieści, to zagmatwana sprawa.

floridian
2 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Allianz szacował tylko zasoby finansowe czyli depozyty bankowe, papiery wartościowe, polisy na życie i rachunki emerytalne, oraz inne zasoby płynne jak złoto i waluty. Natomiast Credit Suisse w 2019 wziął pod uwagę też zasoby mieszkaniowe, samochody, oraz inne nieruchomości i wyszło im, że średnia wartość netto dorosłego Polaka wyniosła 57 783 USD, a mediana 22 600 USD. Same zasoby finansowe oszacowali na 18 574 USD czyli mniej więcej podobnie do Allianza. Średnia wartość netto dorosłego Szwajcara w 2020 r wg danych zawartych w powyższym artykule wyosiła prawie 674 tys. USD.

Last edited 2 miesięcy temu by floridian
anonymous
2 miesięcy temu

W artykule nie wspomniano że najwięcej milionerów jest w Wenezueli.

Chula Vista 11
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale sąsiedzi na granicy piorą boliwary i drukują na nich dolary amerykańskie…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!