29 listopada 2018

Ile kosztuje leasing komputera dla małej firmy? Jak porównywać oferty? Gdzie czaić się mogą ukryte opłaty? Sprawdzamy!

Blisko połowa przedsiębiorców korzystających z leasingu w ogóle nie porównuje ofert. Biorą pierwszą z brzegu, byle szybciej. To gruby błąd. Jak porównywać propozycje leasingu? Na co zwracać uwagę jeśli chcemy sfinansować leasingiem zakup komputera czy laptopa dla małej firmy? Radzimy!

Leasing to popularna forma finansowania inwestycji w małych i dużych firmach. Korzystniejsza podatkowo, niż kredyt oraz nie powodująca gwałtownego odpływu dużej gotówki, nieuchronnego w przypadku zakupu za własne pieniądze. Każdy przedsiębiorca słyszał pewnie o leasingu samochodów. Ale w ten sposób można sfinansować też zakup np. komputera dla małej firmy. Albo kilku komputerów do wyposażenia biura czy też laptopów dla pracowników.

W poprzednim odcinku cyklu „leasing nie boli” wyjaśniałem przy spełnieniu jakich warunków może się opłacać skorzystanie z leasingu komputerów, w tym samym artykule pisałem też o tym jak skonstruowane są umowy leasingowe, co dzieje się ze sprzętem po wygaśnięciu umowy oraz jakie podatkowe korzyści daje leasing (można zmniejszać dzięki niemu podatek dochodowy).

Jedną z zalet leasingu jest to, że z reguły jest łatwiej dostępny niż kredyt, bo właścicielem sprzętu jest firma leasingowa, która „wypożycza” przedsiębiorcy przedmiot leasingu. Gdyby firma używająca sprzętu przestała płacić raty leasingowe, leasingodawca po prostu może odebrać to, co do niego należy. Nawet więc młoda firma, która nie ma wiarygodności finansowej, by zaciągnąć kredyt, być może „załapie się” na leasing komputerów, zachowując pieniądze na inne potrzeby.

———————————————————————————

Ten artykuł jest częścią akcji edukacyjnej „Leasing nie boli”. Jej partnerem jest renomowany producent procesorów Intel i sieć sklepów z elektroniką X-kom, oferująca m.in. leasing komputerów.  Tutaj znajdziesz kilka leasingowych okazji z jej katalogu. Zapraszamy do sprawdzenia jej oferty jeśli jesteś już przekonany/przekonana do tej formy finansowania komputerów. A jeśli nie – w kolejnych odcinkach cyklu  jeszcze ją przybliżymy.

———————————————————————————

Leasing 105% – co to właściwie znaczy?

Nawet jeśli jesteście już przekonani do tej formy korzystania z komputerów, laptopów czy serwerów, to przed nami stoją kolejne dylematy:  jak porównywać oferty leasingowe i jak ocenić, która oferta jest tania, a która droga?

To ważna sprawa, bo przedsiębiorców prawo nie chroni tak, jak konsumentów. Udzielając kredytów „dla detalu”, banki muszą podawać m.in. RRSO, czyli rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, przekazywać formularz informacyjny z najważniejszymi danymi o pożyczce (co ma ułatwić porównywanie ofert), w końcu klient może w ciągu 14 dni zrezygnować, bo np. znalazł lepszą ofertę.

Przedsiębiorca niestety takich praw nie ma. Jeśli podejmie nieroztropną decyzję, nie ma odwrotu – musi płacić. Zależy nam, byście korzystali z leasingu komputerów świadomie, więc dziś wytłumaczymy czym różnią się między sobą oferty leasingu.

Przeczytaj też: Leasing to nie tylko samochody. Oto pięć powodów, dla których nawet małej firmie może opłacić się leasing komputerów i sprzętu IT

Koszty leasingu często prezentowane są w formie np. „leasing 105%”, albo „leasing 100%”. Co oznaczają te procenty? Podstawowym kosztem leasingu są odsetki. Oprocentowanie leasingu – podobnie jak w kredycie – jest sumą marży i np. stawki WIBOR.

Załóżmy, że firma chce sfinansować leasingiem sprzętu komputerowego o wartości 20.000 zł, a leasingodawca oferuje mu leasing 105%. W tym przypadku podstawą do ustalania kwoty rat leasingowych będzie 105% z 20.000 zł, czyli koszt leasingu wyniesie 21.000 zł. Tę kwotę przedsiębiorca będzie spłacał w miesięcznych (lub kwartalnych) ratach leasingowych (rata składa się z części kapitałowej i odsetkowej).

Twarde i miękkie elementy leasingu

Ale to nie wszystkie koszty, choć w leasingu sprzętu IT lista dodatkowych opłat jest krótsza niż np. w leasingu samochodów. Może pojawić się konieczność ubezpieczenia sprzętu (tak, jak przy kredycie hipotecznym trzeba ubezpieczyć finansowane przez bank mieszkanie). Poza ubezpieczeniem mogą pojawić się opłaty za wydłużenie bądź skrócenie okresu umowy.

Pamiętajmy, że im krótszy okres, tym niższy koszt leasingu, bo po prostu klient płaci za krótszy okres używania przedmiotu (czyli odsetki naliczane są krócej). Ale to z kolei oznacza wyższe raty. Zaś raty wpływają na płynność finansową firmy. Tak, jak w życiu – czasem warto mieć na koncie pieniądze, a dług spłacać swoim rytmem. Wyjdzie trochę drożej, ale za to bezpieczniej z punktu widzenia całego budżetu domowego lub firmowego.

Sprawdzając oferty warto pamiętać, żeby porównywać „jabłko do jabłka”, czyli oferty na tę samą kwotę, w tej samej walucie, na ten sam okres, z tą samą opłatą wstępną (początkową) i wartością końcową (wartością sprzętu do jakiej leasing będzie spłacany).

Leasingodawcy mogą różnie interpretować „całkowity koszt leasingu”. Czasem nie uwzględniają opłaty końcowej za wykupienie sprzętu na własność (przez co ich oferta wydaje się wizualnie tańsza), a czasem pomijają w kalkulacji składki ubezpieczeniowe. Owszem, sam leasing jest tańszy, niż u konkurencji, ale jeśli doliczyć do niego składkę ubezpieczeniową – to już niekoniecznie.

Dlatego do „procentowego kosztu leasingu” nie należy podchodzić bezkrytycznie. Warto przeliczyć go ręcznie, dodając do siebie opłatę początkową, sumę wszystkich rat i opłatę za wykup sprzętu na własność. .

Małgorzata Lipska ze Związku Polskiego Leasingu zwraca też uwagę, że nawet jeśli policzymy rzetelnie ów „procentowy koszt leasingu”, to nie musi być on jedynym wyznacznikiem tego, czy oferta jest atrakcyjna. Równie ważne będą „miękkie” elementy, których nie daje się wprost wycenić. Chodzi np. o procedury, czyli łatwość uzyskania leasingu. Ekspertka radzi, by nie ograniczać się do sprawdzania jednej oferty:

„Nie odbierajmy sobie możliwości wyboru pomiędzy kilkoma konkurencyjnymi ofertami. Z badań wynika, że połowa klientów zadowala się jedną propozycją leasingu. Warto się rozejrzeć i nabyć wiedzę o aktualnych promocjach, „wyprzedażach” sprzętu połączonych z atrakcyjnym leasingiem czy preferencyjnych warunkach, jakie klient może mieć np. w swoim banku”

Tutaj znajdziesz kilka leasingowych okazji z katalogu X-kom. Zapraszamy do sprawdzenia tej oferty

Ile może kosztować leasing sprzętu IT?

Poprosiłem firmę X-kom – sprzedawcę sprzętu komputerowego – o skompletowanie i wycenę sprzętu IT dla 10-osobowej firmy. Na liście znalazły się komputery stacjonarne, laptopy, urządzenie wielofunkcyjne (ksero, skaner), klawiatury i myszy. X-kom wycenił ten pakiet na blisko 26.000 zł brutto.

Następnie poprosiłem jedną z firm leasingowych o wstępną symulację kosztów takiego leasingu. Przyjęliśmy, że umowa trwać będzie 24 miesiące (najkrótszy okres leasingu sprzętu IT to 18 miesięcy, co wynika z przepisów podatkowych). Wkład własny klienta to 20%, a wartość wykupu, po którym własność sprzętu przejdzie na przedsiębiorcę, to 0,1%.

Przeczytaj też: Kiedy będziemy zarabiali tyle, ile pracownicy na Zachodzie? I o ile więcej powinniśmy zarabiać, gdyby owoce wzrostu były równo dzielone?

Leasingodawca zaproponował oprocentowanie 3,55%w skali roku. Ponieważ jego wysokość uzależniona jest od rynkowej zmiennej stopy WIBOR, wysokość płaconych odsetek w trakcie umowy może wzrosnąć. Ale zakładając, że WIBOR by nie wzrósł, wysokość miesięcznej raty leasingowej wyniosłaby ok. 920 zł. A po 24 miesiącach firma mogłaby wykupić sprzęt na własność za niecałe 26 zł.

Dodatkowe koszty? W tym przypadku dochodzi jeszcze obowiązkowe ubezpieczenie leasingowanego sprzętu. Wyliczona składka to 100 zł rocznie, albo niecałe 9 zł zaszyte w każdej racie leasingowej. No i jest jeszcze 20% wkładu własnego, czyli 5.200 zł na start.

Razem rachunek za to wszystko wynosi 27.511 zł. Wynika z tego, że za korzystanie ze sprzętu IT w ramach leasingu przez 2 lata firma zapłaci o 1568 zł więcej niż w sytuacji, gdyby cały pakiet komputerowy kupowała za gotówkę (czyli wydała 26.000 zł brutto od razu). Te niecałe 1570 zł kwotowo wygląda na dość dużą sumę, ale to tylko kilka procent wartości zakupu.

A przecież ostatecznie koszt leasingu będzie jeszcze niższy, ponieważ zarówno wkład własny, jak i wszystkie raty leasingowe firma będzie mogła wliczyć do kosztu uzyskania przychodu i dzięki temu zapłacić niższy podatek.

———————————————————————————-

Artykuł jest częścią akcji edukacyjnej „Leasing nie boli”, które Partnerami są Intel oraz sieć sklepów z elektroniką X-kom

———————————————————————————-

Źródło zdjęcia: hamonazaryan1 / Pixabay.com

 

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Pawel JarczykTedi Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tedi
Gość
Tedi

Polecam panu autorowi jak również pani ekspertce zadanie sobie trudu rzetelnego porównania kilku ofert. Kluczowe w tym artykule jest stwierdzenie że prawo nie chroni przedsiębiorców tak samo jak konsumentów. Sprzedawcy tak ściemniają i tak kręcą i kombinują że nie dziwne że większości osób nie chce się porównywać ofert. Czas i energię jaką trzeba na to poświęcić przewyższa potencjalne korzyści. Dlatego z leasingu korzystają albo bardzo duże firmy mające ludzi którzy się na tym dobrze znaja i wiedza gdzie są haczyki albo osoby bez zdolności kredytowej. W pierwszym przypadku leasing rzeczywiście jest tańszy niż kredyt, w drugim znacznie drozszy. Reszta omija… Czytaj więcej »

Pawel Jarczyk
Gość
Pawel Jarczyk

Dokładnie. Mam działalność jednoosobowa i zawsze biorę na firmę biorąc kredyt na osobę indywidualna uczciwie widząc rrso. Leasing zawsze chcieli moim zdaniem mnie oszukać

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij