Pan Rafał dowiedział się, że jego bank rezygnuje z prowadzenia kart kredytowych i że ów bank wypowiada mu umowę. A co z długiem? Z jego powodu — a przede wszystkim z powodu procedury, którą zastosował bank — mój czytelnik ma poważne problemy z wiarygodnością finansową. Niestety własną, a nie banku. Mówiąc wprost: pan Rafał czuje się wprowadzony w błąd przez Ikano Bank ze szwedzkiej znanej wszystkim grupy IKEA. Bank twierdzi: „procedur dochowaliśmy, inaczej zrobić nie mogliśmy”. Czy ma rację?
Większość Polaków jest swojemu bankowi wierna. Niektórzy przez kilkadziesiąt lat mają konto w jednym banku. Ale bank niestety w każdej chwili może wypowiedzieć klientowi produkt finansowy. Warunki tego rodzaju decyzji muszą być oczywiście umieszczone w regulaminie, ale bankowi prawnicy zwykle o wpisaniu takich warunków nie zapominają. Należy do nich sytuacja, w której bank przestaje oferować dany produkt finansowy.
- Początek czy schyłek ery fintechów? Dlaczego wygrywają z bankami, które wydają tony pieniędzy na technologie, placówki i marketing? [POWERED BY WALUTOMAT]
- Czas zaplanować swoje bezpieczeństwo finansowe na cały rok. Oto check-lista dla tych, którzy w 2026 r. nie chcą się dać zaskoczyć losowi! [POWERED BY PZU]
- Nowa, ciekawa usługa dla początkujących inwestorów: portfele modelowe, ale z aktywnym zarządzaniem. Jak w private bankingu? Recenzuję [POWERED BY UNICREDIT]
Ikano Bank nie chce już klientów z kartą
Dość często dotyczy to ostatnimi czasy kart kredytowych. Napisał do mnie pan Rafał, który dowiedział się, że jego bank rezygnuje właśnie z prowadzenia kart kredytowych. Z tego powodu mój czytelnik ma poważne problemy z wiarygodnością finansową. Niestety własną, a nie banku.
„Przez kilka lat posiadałem w Ikano Bank kartę kredytową, wszystko było bardzo ładnie aż do momentu, w którym Ikano Bank postanowił, że on kart kredytowych dalej nie będzie oferował, a obecne umowy z klientami wypowiada. Jego prawo.”
Ikano Bank to instytucja finansowa powiązana ze szwedzką siecią IKEA, znaną chyba każdemu z nas. Rzeczywiście, przez jakiś czas oferowała klientom karty kredytowe. Rezygnacja z tego typu produktu jest o tyle kłopotliwa, że wymaga spłacenia kredytu. A nie każdy klient może sobie na to pozwolić. Dlatego banki wycofujące się z rynku kart kredytowych oferują klientom możliwość spłaty zadłużenia na preferencyjnych warunkach. Ikano Bank właśnie tak uczynił:
„Skontaktowali się ze mną, proponując, że kwotę zadłużenia mogą mi rozłożyć na raty, jeżeli nie mogę jej spłacić jednorazowo. Prawda, że to miłe? Otóż nie, bo bank nie poinformował mnie, że oni będą raportować tę rozłożoną na raty kwotę do BIK jako kredyt kartowy o statusie… w windykacji. A dowiedziałem się o tym tylko dlatego, że chciałem wziąć raty na sprzęt RTV i się odbiłem od ściany.”
Sytuacja jest niewątpliwie przykra i stresująca. Starasz się rzetelnie spłacać wszystkie długi, dbasz o wiarygodność kredytową, a tu przychodzi bank, któremu nie chce się już Ciebie obsługiwać i niszczy Ci wiarygodność płatniczą, nawet o tym nie informując ani nie uprzedzając.
„Co ciekawe, nie mam z Ikano Bankiem żadnej umowy ugody, tylko ofertę spłaty ratalnej. Wiem, że nie tylko ja jestem w podobnej sytuacji, tylko wiele osób nawet może nie wiedzieć, że jest wpisana w BIK jako nierzetelny płatnik. O tym wpisie do BIK dowiedzą się, jak zawnioskują o kredyt.”
Jeśli mieliście albo macie kartę w Ikano Banku i nie spłaciliście zadłużenia jednorazowo po wypowiedzeniu umowy przez bank, to sprawdźcie swoją wiarygodność płatniczą w Biurze Informacji Kredytowej. Może się zdarzyć, że nie będziecie mogli kupić nawet czajnika na raty ani skorzystać z odroczonych płatności (tak, od niedawna nawet przy odroczonej płatności banki mają obowiązek sprawdzać klientów w Biurze Informacji Kredytowej).
Czy bank wprowadził klientów w błąd?
Klient przekazał mi dokumenty, które dostał od Ikano Banku. Rzeczywiście, nie jest to oferta windykacji zadłużenia w ramach wypowiedzianej przez bank umowy karty kredytowej. Tytuł dokumentu brzmi: „Oferta ugody: możliwość spłaty zadłużenia w dogodnych ratach”.
A pod tym tytułem informacja: „Sprawa dotyczy zaległej należności wynikającej z Umowy Karty Kredytowej IKEA Family. W porozumieniu z Wierzycielem, którym jest Ikano Bank, chcemy umożliwić spłatę niniejszego zadłużenia w przystępnych comiesięcznych ratach. Oto szczegóły propozycji ugody”. I dalej propozycja rozłożenia na raty 10 000 zł zadłużenia na 11 rat po 900 zł.
Jest tylko jeden ślad, który może wskazywać, że to nie jest żadne rozłożenie na raty, tylko „miękka windykacja”. To zastrzeżenie: „Potwierdzenie warunków ugody jest wiążące. W przypadku ich złamania zarekomendujemy Wierzycielowi przesunięcie sprawy na kolejny etap windykacyjny”. Tak czy owak, papiery są mocno nieprecyzyjnie napisane i wygląda na to, że wprowadzające w błąd. Nie wykluczam, że jest to sprawa dla Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wpuszczanie klienta w stan „nierzetelnego płatnika” to zdecydowanie nie fair.
Ikano Bank: poinformowaliśmy klientów
Ikano Bank przesłał mi oświadczenie, z którego wynika, że dochował obowiązków informacyjnych wobec klientów. Wynika z niego, że wszyscy klienci posiadający kartę kredytową, których umowy wygasały, otrzymali od banku informację listownie (przesyłką rejestrowaną z potwierdzeniem odbioru) oraz ewentualnie innymi kanałami komunikacji (o ile bank takimi dysponował – np. e-mailem).
„Zgodnie z warunkami umów zawartych z klientami, bank ma prawo do nieprzedłużenia umowy karty kredytowej, jeśli poinformuje o tym klienta co najmniej dwa miesiące przed zakończeniem 12-miesięcznego okresu obowiązywania umowy. Takie działania były podejmowane przez nasz bank zawsze z zachowaniem umownego terminu. Warto dodać, że w większości przypadków takie powiadomienia były wysyłane już dużo wcześniej – ponad trzy miesiące przed wskazaną umowną datą”
– pisze bank. I dodaje, że część klientów, o ile pozwalała na to ich sytuacja finansowa i historia współpracy z bankiem, mogła skorzystać z finansowania w formie kredytu gotówkowego i tymi pieniędzmi spłacić kartę. Bank zaznacza jednak, że nic nie zmienia podstawowego faktu: że w dniu zamknięcia umowy kartowej klient musi być bez długu.
„Po dacie zakończenia umowy, niespłacone zobowiązanie przechodzi w stan wymagalności, o czym klient jest informowany. W samej umowie – liczącej kilka stron i napisanej możliwie prostym językiem – znajdują się również jednoznaczne zapisy dotyczące obowiązków banku w zakresie przekazywania informacji o zadłużeniu do Biura Informacji Kredytowej”
Ikano Bank potwierdza, że w przypadku braku spłaty zobowiązania w wyznaczonym terminie, stosuje odrębny od standardowego proces windykacji polubownej. Przewiduje on m.in. to, co przydarzyło się czytelnikowi – przedstawianie propozycji ugodowych polegających na rozłożeniu długu na raty. Dzięki temu klient – pomimo braku terminowej spłaty – ma możliwość spłacania długu w ratach.
„W przypadku akceptacji warunków ugody oraz wywiązywania się przez klienta z ustaleń nie są prowadzone jakiekolwiek dalsze działania windykacyjne. Klient unika w ten sposób także dalszych konsekwencji takich jak np. skierowanie sprawy do sądu lub sprzedaż wierzytelności. Jako bank zawsze dążymy do tego, aby propozycje ugodowe były dla klienta jasne i pomocne w spłacie zobowiązania”
Bank w oświadczeniu pisze też, że raportowanie do BIK wynika z Prawa bankowego, a więc jeśli klient nie spłacił długu, nie kwalifikował się do finansowania pomostowego (kredytu gotówkowego na spłatę zamykanej karty) i po zamknięciu karty wciąż miał przeterminowane zobowiązanie – nie można było postąpić inaczej. „Dotrzymujemy wszystkich ustaleń wynikających z umów zawartych z klientami oraz obowiązujących przepisów prawa” – kończy swoje oświadczenie bank.
Cóż, z dokumentów, które otrzymałem od klienta wynika, że bank zaproponował mu jedynie możliwość spłaty ratalnej z raportowaniem tego długu do BIK. Nie mogę wykluczyć, że wcześniej klient był uprzedzany, że tak to się może skończyć. Z jakichś przyczyn tej informacji nie zarejestrował. Skończyło się więc tak, jak musiało. Czyja wina? Zostawiam to Waszemu osądowi.
———————————-
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————-
PRZECZYTAJ INNE CIEKAWE HISTORIE:
—————————–
CZYTAJ HISTORIE Z ŻYCIA WZIĘTE:
——————————-
zdjęcie tytułowe: Pixabay









