7 stycznia 2026

Nie będzie przymusowej zamiany „śmieciówek” na etaty. Ale za to zmieniły się przepisy o zwolnieniach lekarskich. Czy jest się z czego cieszyć?

Nie będzie przymusowej zamiany „śmieciówek” na etaty. Ale za to zmieniły się przepisy o zwolnieniach lekarskich. Czy jest się z czego cieszyć?

Co prawda na razie nie będzie zamiany umów „śmieciowych” na etaty, ale za to… przydadzą się najnowsze zmiany w zwolnieniach L4, które obowiązują od początku tego roku. Jak działają? Załóżmy, że jesteś dentystą i przez złamaną lewą rękę nie możesz leczyć pacjentów. To jasne, że należy Ci się zwolnienie lekarskie i zasiłek chorobowy wypłacany do czasu, aż będziesz mógł wrócić do pracy. Do tej pory musiałeś zrezygnować z prowadzenia zajęć na uczelni – choć do prowadzenia wykładu nie są potrzebne dwie sprawne ręce. Teraz już nie musisz

Premier rozwiał wątpliwości: projekt ustawy, która miała wprowadzić nowe uprawnienia dla Państwowej Inspekcji Pracy – w tym możliwość zamiany umowy b2b czy umowy „śmieciowej” na etat – trafi do kosza. Początkowo PIP miała mieć możliwość dokonywania takiej konwersji bez pytania stron o zgodę i nawet z mocą wsteczną (to budziło przerażenie przedsiębiorców i pracodawców). Potem pojawiła się nowa wersja ustawy, w której zostały wprowadzone możliwości odwoławcze.

Zobacz również:

Ale ostatecznie i ta złagodzona wersja projektu poszła w całości do kosza. Szef Lewicy Włodzimierz Czarzasty zapowiedział przygotowanie nowej. Oby była lepsza. Ale trudno mieć w tej sprawie złudzenia. Cokolwiek politycy nie wymyślą, dopóki wymiar sprawiedliwości w Polsce nie działa (na rozstrzygnięcie najdrobniejszego sporu czeka się latami) – jakiekolwiek zmiany będą ryzykowne. Bo albo trzeba będzie odciąć możliwość weryfikacji sądowej, albo będzie ona trwała tak długo, że zmiany stracą sens.

O ile jednak przedsiębiorcy nie muszą się obawiać zmian dotyczących uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy, to… mogą się cieszyć ze zmian w zwolnieniach L4. Są one korzystne dla pracowników, ale też dla pracodawców, bo nie wyłączają chorego pracownika całkiem z aktywności zawodowej. O  co chodzi?

Do końca zeszłego roku w czasie pobierania zasiłku nie wolno było wykonywać żadnej pracy zawodowej. Uderzało to w osoby obrotne, które podejmują się jednocześnie kilku aktywności. ZUS odbierał zasiłek, gdy urzędnicy zorientowali się, że chory jednak wykonuje jakieś dodatkowe zlecenia. „Dorabianie” na L4 jest już zgodne z prawem. Czy udało się skończyć z fikcją „chorobową”?

Czy na zwolnieniu wolno już logować się do służbowej poczty?

Sądy regularnie zajmują się ocenianiem, czy ubezpieczony naruszył zasady dotyczące osób przebywających na zwolnieniach lekarskich. O ile część decyzji ZUS jest uzasadniona (np. wyjazd na urlop na L4 to nadużycie i jest po ludzku nieuczciwe), o tyle pracę w ogrodzie w czasie zwolnienia L4 wystawionego z powodu depresji już nie tak łatwo jednoznacznie zakwalifikować jako naruszenie przepisów o zwolnieniach lekarskich.

Przepisy dotyczące zakazu pracy na zwolnieniach lekarskich były tworzone w innej rzeczywistości: świata, w którym większość ludzi pracowała na pełnym etacie i miała tylko jedną pracę. Niespecjalnie brano wtedy pod uwagę przedsiębiorców. Gdyby ustawodawca poważnie przeanalizował ich sytuację, dziś nie musieliby martwić się, że logując się w czasie zwolnienia lekarskiego do poczty e-mail, by wysłać jakąś ważną wiadomość albo zatwierdzić urlop pracownikowi, stracą prawo do zasiłku (o ile przedsiębiorca w ogóle płaci składkę chorobową, bo nie musi tego robić).

Kilkanaście lat temu przedsiębiorca prowadzący niewielką firmę w trakcie choroby zatrudnił pracownika do wykonywania prac interwencyjnych. Gdy ZUS dowiedział się, że przebywający na zwolnieniu „biznesmen” dogadał się z kimś, by ten co drugi dzień zamiatał posesję i mył podłogę, orzekł, że przedsiębiorca złamał zasady przebywania na zwolnieniach lekarskich i cofnął wypłacany mu zasiłek chorobowy. Sprawa trafiła aż do Sądu Najwyższego, który zgodził się z ZUS-em.

Prowadzenie rekrutacji, nawet jeśli sprowadza się tylko do wykonania telefonu do sąsiada, który chciałby sobie dorobić na emeryturze drobnymi pracami interwencyjnymi, to rzeczywiście ryzykowne działanie w czasie zwolnienia. A co z podpisaniem ważnych dokumentów, bez których firma nie może normalnie funkcjonować albo których brak może skutkować tym, że utraci ważnych klientów?

ZUS odebrał zasiłek chorobowy pannie młodej. Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości

Kłopoty „pracusiów” na L-4 nawarstwiły się, gdy Sąd Najwyższy w wyroku z 5 kwietnia 2005 r. (sygn. akt I UK 370/04), który przypomniał, że „każda aktywność ludzka zmierzająca do osiągnięcia zarobku”, choćby nawet polegająca na czynnościach nieobciążających w istotny sposób organizmu przedsiębiorcy i zarazem pracownika pozostającego na zwolnieniu lekarskim, skutkuje wstrzymaniem wypłaty zasiłku i wezwaniem do zwrotu już wypłaconych pieniędzy.

W 2023 roku pewna pani zarezerwowała termin ślubu w Urzędzie Stanu Cywilnego. Para zaprosiła niewielu gości na skromną uroczystość. Na dwa tygodnie przed ślubem z powodu rwy kulszowej pracownica dostała trzytygodniowe zwolnienie z adnotacją „chory może chodzić”. Narzeczeni mimo wszystko nie odwołali ślubu. W drodze z USC do domu, w którym na dwanaścioro gości czekał obiad, odwiedzili miejsce pracy kobiety, by poinformować koleżanki z pracy o ślubie. Entuzjazmu nie wykazał ZUS, który orzekł, że kobieta nie wykorzystuje czasu zwolnienia na rekonwalescencję.

Młoda żona nie zgodziła się z decyzją o odebraniu zasiłku i wniosła odwołanie do sądu. Ten orzekł, że skromna ceremonia i szybki obiad w domu nie utrudniły rekonwalescencji. Co innego, gdyby małżonkowie zorganizowali huczne, całonocne wesele. W tej sytuacji sąd przyznał pracownicy prawo do zasiłku chorobowego za sporny okres oraz ustalił, że nie jest ona zobowiązana do zwrotu wypłaconego świadczenia (wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu z 27 lutego 2024 r., sygn. akt IV U 336/23).

Kolejny przypadek. Kobieta odpowiedzialna za obsługę zdalnego ubezpieczenia grupowego pracowników zalogowała się na specjalną platformę, by przedłużyć ubezpieczenie na kolejny okres. ZUS uznał, że czyniąc to, naruszyła zasady zwolnienia lekarskiego. Kobieta odwołała się od sądu, gdzie przekonywała, że jej działanie miało jednorazowy charakter. Sąd przychylił się do tej interpretacji, a urzędnikom przypomniał, że zasiłek chorobowy pełni funkcję rekompensaty za utracony dochód. W jego ocenie jednorazowe zalogowanie się do systemu nie może być uznane za pracę w myśl obowiązujących przepisów.

Co wolno na zwolnieniach lekarskich?

Co wolno robić na zwolnieniu lekarskim? Na każdym dokumencie (od kilku lat wystawiane są tylko w formie elektronicznej, a na papierze tylko na prośbę ubezpieczonego) znajduje się kod i to właśnie kody wyznaczają uprawnienia i obowiązki chorego:

  • kod A – oznacza niezdolność do pracy powstałą po przerwie nieprzekraczającej 60 dni, spowodowaną tą samą chorobą, która była przyczyną niezdolności do pracy przed przerwą;
  • kod B – oznacza niezdolność do pracy przypadającą w okresie ciąży;
  • kod C – oznacza niezdolność do pracy spowodowaną nadużyciem alkoholu;
  • kod D – oznacza niezdolność do pracy spowodowaną gruźlicą;
  • kod E – oznacza niezdolność do pracy spowodowaną chorobą zakaźną, której okres wylęgania jest dłuższy niż 14 dni, lub inną chorobą, której objawy chorobowe ujawniają się po okresie dłuższym niż 14 dni od początku choroby.

Zawarta w zwolnieniu cyfra informuje, czy chory powinien leżeć, czy też może chodzić:

  • 1 – chory ma leżeć i powinien przebywać w domu, a wyjście z domu jest dopuszczalne do apteki lub lekarza;
  • 2 – wskazuje na to, że chory może chodzić; może pojawiać się w sytuacji, gdy poruszanie się pacjenta nie wpływa na stan choroby.

Nawet wyjazd na wakacje w trakcie zwolnienia mógł zostać uznany za nadużycie i nie ma znaczenia, że wycieczka została wcześniej wykupiona i rezygnacja będzie się wiązała ze stratą finansową. Wprawdzie przepisy nie wskazują wprost, że nie wolno lecieć do Hiszpanii i tam prowadzić rekonwalescencji – wyraźnie mowa jest tylko o tym, że nie można pracować. A co, jeśli w ramach jakiejś terapii przebywający na kilkutygodniowym zwolnieniu (a zwolnienie lekarskie np. od psychiatry może trwać do 182 dni) pacjent zajmie się przekopywaniem ogródka?

Praca na zwolnieniach lekarskich? Teraz już możliwa

Od początku tego roku osoby zatrudnione w kilku miejscach mogą – na swój wniosek – kontynuować pracę z jednego tytułu ubezpieczenia, mimo przebywania na zwolnieniu lekarskim z innego. Biorąc pod uwagę, że do tej pory zabronione było wykonywanie na L4 jakiejkolwiek pracy, to  przewrót kopernikański w temacie zwolnień.

Osoby pracujące na kilku stanowiskach mogą, będąc na L4, kontynuować pracę tam, gdzie nie zagraża to ich powrotowi do zdrowia. Oczywiście, dopuszczenie pracy na L4, nawet pod pewnymi warunkami, to ryzyko nadużyć. Ostrzegają przed nimi związkowcy. Ich zdaniem propozycja ministerstwa rodzi niebezpieczeństwo, że „pracodawcy będą wpływać na pracownika, by pracowali mimo choroby”. Czy tak rzeczywiście będzie? Zobaczymy.

Pracownicy podlegający ubezpieczeniom społecznym z co najmniej dwóch tytułów mogą pobierać zasiłek chorobowy w związku z koniecznością zaprzestania pracy w jednej firmie, ale zachowują prawo do zarabiania w drugiej. Ostateczną decyzję o tym, czy chory może wykonywać pracę, podejmować ma lekarz wystawiający zwolnienie. To jednak nie wszystkie zmiany.

  • W przepisach pojawiła się definicja „pracy zarobkowej”, którą ma być każda czynność mającą charakter zarobkowy, niezależnie od stosunku prawnego będącego podstawą jej wykonania. W przepisach ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa znalazło się zastrzeżenie, że pracą zarobkową nie są czynności incydentalne, których podjęcia w okresie zwolnienia wymagają istotne okoliczności. Tak więc podpisanie ważnej umowy czy zaakceptowanie faktur nie będzie prowadziło do odebrania zasiłku chorobowego.
  • Zwykłe codzienne czynności (zakupy, odprowadzenie dzieci do przedszkola) nie są już traktowane jako działania wydłużające proces zdrowienia. Koniec setek sporów o to, czy w czasie zwolnienia wolno wyjść tylko do apteki i ewentualnie piekarni, ale do sklepu z butami to już samowola i złamanie prawa.
  • Chorować nie trzeba już wyłącznie w miejscu swojego pobytu. Nowe przepisy stanowią, że nieobecność pod wskazanym adresem, uzasadniona przyczyną zdrowotną lub czynnościami incydentalnymi, nie jest karana. JHest nawet możliwość wskazania adresu za granicą, jeżeli lekarz uzna, że chory ma większe szanse na powrót do zdrowia na przykład w ciepłej Hiszpanii, a nie zasypanej śniegiem Polsce.

Zmiany w zwolnieniach lekarskich są z pewnością potrzebne, ale jeszcze bardziej potrzebne jest uporządkowanie całego systemu regulacji dotyczącej pracy w Polsce. Czyli wprowadzenie jednolitego kontraktu o pracę i ograniczenie możliwości prowadzenia działalności gospodarczej tylko do sytuacji, gdy rzeczywiście to jest przedsiębiorczość.

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!

——————————-

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

——————————-

zdjęcie tytułowe: Steffario1968/Pixabay/Canva

Subscribe
Powiadom o
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Jacus
3 miesięcy temu

Wiecie co jest na drugim miejscu w przyczynach absencji chorobowych w ilościach dni? Ciąża. Nagminne jest branie l-4 zaraz po potwierdzeniu ciąży, już po pierwszych tygodniach. Jest dalej na drugim miejscu mimo że dzieci coraz mniej, to pokazuje skalę. To więcej dni niż wszystkie infekcje, grypy itd razem wzięte.U nas w odróżnieniu np od UK lekarze dają bez problemu i zbędnych pytań. Jest płatne 100% więc pokusa spora.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Jacus

To prawda. Taki „chorobowy” socjał

RAFAL
3 miesięcy temu
Reply to  Jacus

Mundurówka miała cały czas 100 proc . Absencja dochodziła do 40- 50 proc . I ciągle za mało policji . Myslałem ,że słuzby ,, słuzą” a oni ciągle myślą o darmowej kasie. Ci tzw. służacy coraz bardziej fikają swoim panom .

Karol
3 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

[CENZURA-red, brak kultury wypowiedzi]

Last edited 3 miesięcy temu by Karol
kol
3 miesięcy temu
Reply to  Jacus

Nie wiem czy to minus. Znam przykłady takich szefów, którym na słowo ciąża trzaskają zęby. Po urlopie macierzyńskim i wybraniu zaległego urlopu pracownica wraca do pracy po czym dostaje wypowiedzenie lub niższe stanowisko służbowe. W korpo mojej znajomej córka podpisywała lojalkę, że gdy zajdzie w ciążę po powrocie do pracy umowa może zostać rozwiązana.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  kol

A to ciekawa polityka „prorodzinna”

Karol
3 miesięcy temu
Reply to  kol

1. Nie wierzę w tę lojalkę. Podaj nazwę firmy, jak coś takiego robią swoim pracownikom to na pewno się nie wstydzą, a nawet jak wstydzą to warto żeby ludzie wiedzieli co to za firma, bezdzietni będą zachwyceni. Ale i tak nie wierzę, przecież firma nie ma prawa postawić takiego warunki, zachodzenie w ciążę jest legalne. Oczywiście korporacje są od wypracowywania zysku dla ciebie i twoich pracowników, a nie od prowadzenia polityki prorodzinnej, od tego jest rząd ale nie dopuszczajmy do jawnego łamania prawa. Normalne korpo ma akirat relatywnie mały problem z ciążami, realny problem jest to w kilkuosobowych firmach na… Czytaj więcej »

Last edited 3 miesięcy temu by Karol
Karol
3 miesięcy temu
Reply to  Jacus

Warto także opinię zderzyć z opinią kobiet co próbowały dociągnąć pracę jak najdłużej żeby pokazać, że one mogą zrobić to czegoś mężczyźni robić nie muszą. Super że kilka miesięcy wliczonego w składkę swiadczenia zaoszczędziliśmy jak kilka milionów przyszłych przychodów do budżetu straciliśmy przez poronienie. Ponadto mi żadna pracownics tak nie zrobiła. Cos czuję, że kobiety które to robią mają po prostu bardzo marnej jakości pracodawców, którzy nie potrafią docenić pracownika i dają gowniane warunki pracy, że kobiecie w ogóle nie zależy albo wręcz robi to dla swojego bezpieczeństwa. Wiesz co jest też platne 100% i dużo przyjemniejsze niż okres połogu?… Czytaj więcej »

Last edited 3 miesięcy temu by Karol
Dawid
3 miesięcy temu
Reply to  Jacus

Dlatego ludzie tacy jak ty Jacus muszą narodzić tyle dzieci bez korzystania ze zwolnieñ i i pobierania świadczeń wychowawczych za wykonywanie ciężkiej pracy rodzica, żeby państwo stwierdziło że ma wystarczająco dużo frajerów zapewniających kolejne pokolenie za darmo, że nie musi za to płacić. Na razie takiej sytuacji nie ma bezdzietni są leniwi i jest ich coraz więcej bo każdy głupi widzi, że bezdzietność jest świetną drogą żeby z tej samej pensji mieć więcej pieniędzy dla siebie dzieki socjalowi dla bezdzietnych, który finansuje im koszty wychowania kolejnego pokolenia (rola państwa) obarczając tym miastem wyłącznie rodziców. Uk ma politykę taką i ma… Czytaj więcej »

Dawid
3 miesięcy temu
Reply to  Jacus

I jeszcze zastanawia mnie. Skąd to wieśniackie przekonanie, że kobieta zachodzi w ciążę żeby przez kilka miesięcy nie musieć pracować. Przecież takie lewe zwolnienia dużo łatwiej ciągnąć na choroby psychiczne. Jeżeli nadrzędnym celem twojej matki gdy zaszła w ciążę było żeby nie pracować (nie obrażam nikogo, piszę zgodnie ze z twoimi statystykami które obejmują twoją matkę i inne kobiety i na których podatawie cos wnioskujesz o kobietach w tym twojej starystycznej matce) to ona nie powinna zachodzić w ciążę tylko po to żeby wyłapać pół roku ekstra zwolnienia tylko powinna w ogóle nie robić sobie dziecka, brak jednego dziecka to… Czytaj więcej »

Marcin
3 miesięcy temu

A czy prowadzący działalność w jdg sprzedającej na rynku może być na zwolnieniu bo ma chore kolano ale w innej firmie świadczy usługi sprzedaży telefonicznej i wtedy może pracować? 🫢

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Marcin

No chyba!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu