15 lipca 2021

Podatkowy raj Huberta Hurkacza. Dlaczego najlepszy polski tenisista zapragnął nagle płacić podatki w… Monako? I czy to grzech?

Podatkowy raj Huberta Hurkacza. Dlaczego najlepszy polski tenisista zapragnął nagle płacić podatki w… Monako? I czy to grzech?

Zrobiło się dużo zamieszania wokół Huberta Hurkacza, naszego najlepszego obecnie tenisisty i człowieka, który dotarł już niemal do pierwszej dziesiątki światowego rankingu w tej – jednej z najpopularniejszych na świecie – dyscyplin sportu. Otóż od kilku dni tematem rozważań publicystów nie są sukcesy sportowe Hurkacza, lecz jego… podatki. A dokładniej ujawniony przez komentatorów Polsatu fakt, iż nasza gwiazda tenisa ostatnio zmieniła miejsce zamieszkania. Na Monako. Hubert Hurkacz i jego rezydencja podatkowa budzą niezdrowe emocje. Czy słusznie? 

Nie do końca umiem ustalić czy wcześniej Hurkacz płacił podatki w Polsce czy w USA (dużą część roku od jakiegoś czasu spędza w Kalifornii, gdzie ma lepszą pogodę i warunki do treningów niż nad Wisłą), ale jeśli teraz stał się podatkowym rezydentem w Monako, to jest już pewne, że od swoich dochodów podatków płacił nie będzie w ogóle.

Zobacz również:

Podatkowy raj Huberta Hurkacza

Bo Monako – choć znajduje się na terytorium Europy – to klasyczny raj podatkowy. Nie opodatkowuje się tutaj ani dochodów obywateli, ani ich majątku. Nie ma również podatku od nieruchomości, zaś jeśli wynajmuję komuś mieszkanie, to płacę tylko 1% podatku od tego, co zarobię. Jeśli sprzedam mieszkanie, to muszę zapłacić 33% podatku od zysku, który osiągnąłem. Nie ma tutaj podatku od zysków kapitałowych.

Żeby być rezydentem podatkowym w Monako, trzeba tam spędzać co najmniej trzy miesiące w roku. Obywatele tego kraju często pracują za granicą, bo z Monako jest blisko do większości krajów Europy Zachodniej.

W Monako jest podatkowo zarejestrowanych wielu sportowców, w tym tenisiści. Hurkacz nie jest więc ani pierwszym, ani jedynym, który się na to zdecydował. Ma czego „bronić” przed urzędami skarbowymi, bo w tym roku zarobił na korcie (nie licząc kontraktów sponsorskich, szacowanych na 1-2 mln zł) jakieś 1,2 mln dolarów, zaś w całej karierze jego „urobek” zbliża się do 3,9 mln dolarów.

Szum niezadowolenia dotyczy rzekomego braku patriotyzmu Hurkacza, który – zdaniem wielu komentatorów – powinien płacić podatki w Ojczyźnie. W Polsce został wykształcony, polski podatnik włożył trochę grosza w jego tenisową edukację (choć oczywiście najwięcej zawdzięcza własnej i rodziców determinacji, bo w Polsce systemu kształcenia porządnych tenisistów nie ma).

Osiągnął chłop sukces w skali globalnej i z pewnością stać by go było, żeby z tego sukcesu oddał trochę na tych, którym się tak nie powiodło. Z nieznanych względów postanowił jednak nie płacić. Podatki w Polsce nie są szczególnie wysokie, ale 19% to absolutne podatkowe minimum. A od miliona dolarów takie 19% to… dużo pieniędzy.

Czytaj też: Hubert Hurkacz przeszedł do historii tenisa! Ile zarobił i czy mógł więcej? (subiektywnieofinansach.pl)

Czytaj też: Iga Świątek wtargnęła do historii polskiego tenisa! Ile to kosztowało? (subiektywnieofinansach.pl)

Hubert Hurkacz, rezydencja podatkowa i… patriotyzm

Pytanie brzmi: czy rzeczywiście Hurkacz zachował się niepatriotycznie i nie fair? Pojawiły się argumenty, że Agnieszka Radwańska, która z kortu podniosła fortunę, nie przeniosła się nigdy z Krakowa i płaciła podatki w kraju. Iga Świątek, nasza obecnie najlepsza tenisistka, która zarobiła już ponad 4 mln dolarów, jako miejsce zamieszkania podaje Raszyn. I zresztą są tenisiści, którzy wolą mieszkać w swoich krajach, pomimo tego, że podatki tam nie są niskie.

Czy można tego wymagać od Polaka? Podatkowi wolnościowcy uważają, że skoro Polska nie umie urzeźbić prostego, przyjaznego dla ludzi sukcesu systemu podatkowego (a nie potrafi, fakt), to niech się buja. Skoro są na świecie miejsca, w których człowiek sukcesu nie jest ograbiany z dużej części pieniędzy – to dlaczego nie skorzystać?

Hubert Hurkacz i jego rezydencja podatkowa w Monaco. Hit czy kit?
Hubert Hurkacz i jego rezydencja podatkowa w Monaco. Hit czy kit?

Moim zdaniem to nie takie proste. Unikanie opodatkowania nie jest wielką sztuką dla kogoś, kto ma wielomilionowe dochody. Zawsze można znaleźć miejsce, gdzie podatki bardziej dążą do zera. Ale czy to etyczne? A co jeśli ktoś czuje się obywatelem świata i niespecjalnie zależy mu na losie kraju, w którym się wychował, bo ma to „w pompie”? Ale częścią nowoczesnego patriotyzmu jest jednak płacenie podatków na rzecz swojego kraju.

Czy można kogoś zmusić, by wybrał Polskę, a nie Monako jako rezydencję podatkową? Zapewne nie ma takiej siły. Można jedynie apelować i uświadamiać, że podatki to danina człowieka, któremu się udało, na rzecz tych, którzy mieli mniej szczęścia (albo byli mniej pracowici, nie tak mądrzy lub inteligentni – wtedy rodzi się pytanie o sprawiedliwość tej daniny).

Swego czasu był pomysł, by z każdym, kto otrzymał od państwa jakieś cenne wykształcenie i umiejętności, spisywać umowę, iż dana osoba najpierw „odpracuje” w kraju to, co w nią zainwestowano, a dopiero potem ewentualnie będzie „sprzedawała” swoje umiejętności na świecie. Mogłoby to dotyczyć m.in. lekarzy oraz innych cennych dla społeczeństwa zawodów.

Gdyby taką umowę z Hurkaczem spisano, to… zapewne i tak byłaby już zamknięta, bo nie wydaje mi się, abyśmy – jako społeczeństwo – zainwestowali w tego tenisistę porównywalnie wielkie pieniądze jak te, które już zarobił i które w przyszłości zarobi.

Być może polski tenisista uznał, że w podatkach spłacił już to, co dała mu Ojczyzna, a jako że teraz zarabia pieniądze poza Polską, to nie ma powodu, by opodatkowywał się w Polsce, zwłaszcza że są kraje sympatyczniejsze podatkowo.

Sukces globalny, podatki lokalne?

Jak oceniacie postępowanie Hurkacza? Ja jestem rozdarty. Z jednej strony uważam, że płacenie podatków to część patriotyzmu (jeśli ktoś nie czuje takiej potrzeby, to niech zrezygnuje z obywatelstwa) oraz wyraz pewnej solidarności z mniej zamożnymi. Jeśli każdy, kto ma trochę więcej pieniędzy będzie robił tak jak Hurkacz, to szybko zbankrutujemy.

Z drugiej strony jestem w stanie zrozumieć argumentację, że mamy tutaj nie piłkarza polskiej ligi kopania w piłkę, tylko gościa, który zrobił globalną karierę i zarabia pieniądze globalnie. Więc chce też korzystać z globalnych możliwości podatkowych. Czy od Roberta Lewandowskiego wymaga się, żeby płacił w Polsce podatki od zarobionych w Bayernie pieniędzy?

Co myślicie o tym dylemacie? Czy człowiek sukcesu – i to globalnego sukcesu – powinien zachować podatkową lojalność wobec Ojczyzny, czy też nie ma już takiego obowiązku? Chyba skłaniałbym się do tej drugiej opcji, ale wciąż się waham.

——–

POSŁUCHAJ NAJNOWSZEGO PODCASTU EKIPY „SUBIEKTYWNIE O FINANSACH”!

Dziś mamy dla Was podcast (odc. 63) z udziałem Łukasza Hodorowicza, eksperta ds. marketingu. Rozmawialiśmy z nim o trikach, których ofiarą najczęściej padamy w sklepach. A konkretnie? Magiczna „dziewiątka”, czyli jeśli coś kosztuje 2,99 zł, to sprzeda się łatwiej niż coś za równe 3 zł? Jak producenci manipulują objętością produktów? Co to jest cena kontrastowa? Jak sortowanie dań menu wpływa na to, co wybierzemy z karty? Serwisy rezerwacyjne, bilety lotnicze… Na jakie pułapki cenowe jesteśmy szczególnie narażeni w czasie wakacji?

Żeby odsłuchać, trzeba kliknąć ten link albo znaleźć „Finansowe sensacje tygodnia” w Spotify, Google Podcast, Apple Podcast lub na kilku innych platformach.

 

 

Zdjęcie tytułowe: Polsat/Matthias Mullie (Unsplash)

Subscribe
Powiadom o
56 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Marcin staly czytelnik
2 miesięcy temu

Jest polakiem to powinien placic w Polsce. No chyba, ze tu w ogole nie mieszka no to tam gdzie mieszka. Prosty temat.

Bartek
2 miesięcy temu

Bzdury

Marcin staly czytelnik
2 miesięcy temu
Reply to  Bartek

Jakis argument? Bo nie widze nic nielogicznego w tym co napisalem. Podatki placi sie tam gdzie sie mieszka.

Olek
2 miesięcy temu

Moim zdaniem podatki powinno się płacić tam gdzie się je zarobiło.

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Olek

hmm ale korzystasz z infrastruktury gdzie mieszkasz wiec kto ma to utrzymywac?

Dawid
2 miesięcy temu

Nie, to PFN powinien mu wypłacać stypendium za olbrzymią i darmową reklamę tego pięknego ale pełnego dysonansów kraju

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Dawid

a moze niech mu inne kraje placa? dlaczego ma placic tylko polski zwiazek? przeciez promuje tenis na calym swiecie, a w Polsce praktycznei nie gra…

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

A ja proponuję, żeby zapłacił związek pływacki… po tej aferze na Olimpiadzie widać, że nie zasługuje na jakiekolwiek pieniądze.
Swoją drogą… żałuję, że takiego skandalu nie zaliczył PZPN… wtedy nie byłoby żadnego alibi dla wprowadzenia zarządu komisarycznego. Biorąc pod uwagę, że sporo klubów piłkarskich na Śląsku jest własnością kopalni to trzeba oczekiwać na ostrą jazdę… raczej bez trzymanki.

aprzyokazji.blogspot.com
2 miesięcy temu

Bynajmniej, to się nazywa gospodarność. Jeżeli ktoś haruje latami i latami, aby do czegoś dojść. Często jadąc na granicy finansowej upadłości, inwestuje w siebie albo biznes rok po roku, a potem… w końcu coś zarobi to chcą mu zabrać połowę to rodzi się w człowieku bunt! Co z tego, że 10 lat ledwo wiążesz koniec z końcem i ma pewnie długi do spłacenia, teraz ci zabiorą połowę w imię transferu społecznego do Obajtka i innych prezesów agencji, funduszy, kolegów i ich żon. Mały procent trafi do potrzebujących, ale ale… ci celebryci (w ogóle bogaci ludzie) więcej przekazują na cele charytatywne… Czytaj więcej »

Jerzy
2 miesięcy temu

Jesteś Polakiem, to powinieneś wiedzieć, jak pisze się to słowo.

John
1 miesiąc temu

Bzdura. Może nie chce, żeby z jego ciężko zarobionych pieniędzy pseudorząd opłacał nierobów i patologie?

stary
2 miesięcy temu

A może zlikwidujmy „raj podatkowy” Monako, tworząc po prostu identyczny system podatkowy u nas?
Wiem, wiem, nie starczy wtedy na 500+ i emerytury czterdziestoletnich górników…

Krzysztof
2 miesięcy temu
Reply to  stary

Tylko tyle i aż tyle

hdhfbc
2 miesięcy temu
Reply to  stary

Wrócimy do tematu przy gęstości zaludnienia w PL 18k/km2 (obecnie 125) i PKBpc 160k (obecnie 15,7k).

torero
2 miesięcy temu
Reply to  hdhfbc

W obu przypadkach mylisz Pan przyczynę i skutek.

fhfcgdc
2 miesięcy temu
Reply to  torero

Eee…. faktycznie. Jeszcze 700 lat pod kloszem.

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  stary

(…)Wiem, wiem, nie starczy wtedy na 500+ i emerytury czterdziestoletnich górników…(…)
Starczy na wszystko… wystarczy nie kraść.

dawa
2 miesięcy temu

Moim zdaniem podatki to nie jest danina dla biedniejszych tylko opłata za usługi zapewniane przez państwo. Gdyby to była danina to dlaczego utrzymuje się wojsko i policję ? Przy okazji oczywiście można wspomagać tych którym nie wyszło ale nie jest to główny cel podatków. Ale dlatego wydatki państwowe powinny być przejrzyste. Ponieważ często okazuje się, że politycy świetnie się utrzymują z naszych podatków i traktują siebie raczej jak jakichś udzielnych książąt na włościach a nie urzedników państwowych. I tutaj dochodzimy do clue problemu, np. jeżeli uważam, że podatki w większości są rozkradane i dzielone bez opamiętania pomiędzy politykami to właśnie… Czytaj więcej »

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  dawa

(…)Moim zdaniem podatki to nie jest danina dla biedniejszych tylko opłata za usługi zapewniane przez państwo. Gdyby to była danina to dlaczego utrzymuje się wojsko i policję ?(…)
To potraktuj daninę na biedniejszych jako formę usługi zapobiegania terrorowi kryminalnemu.

dawa
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

Od tego jest policja, a jeżeli płacisz „kryminalistom” to nazywa się wymuszeniem haraczu :).
Ale nie o to chodzi, chodzi o to, że władza może znaleźć 101 szczytnych powodów które trzeba sfinansować, np .biedne sierotki, chore na raka. Tylko, że problemem jest gdzie rzeczywiście te pieniądze trafią i jaka ich część ? Bez niezależnej kontroli pozostaje tylko wiara w uczciwość polityków 😉

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  dawa

(…)Od tego jest policja, a jeżeli płacisz „kryminalistom” to nazywa się wymuszeniem haraczu :).(…)
Meksyk też ma policję…

Darek
2 miesięcy temu

Płacić podatki tutaj, żeby darmozjady rozdawały Twoje pieniądze na prawo i lewo wbrew Twoim przekonaniom. Po części rozumiem decyzje.

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Darek

bo w innych krajach wydaja pieniadze wedlug Twoich przekonan i na sluszne cele…zejdz na ziemie…

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

W Szwajcarii jak ci coś nie podoba to nie zbierasz podpisy pod referendum, a następnie nie ma… że referendum to tylko opinia.

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

faktycznei bardzo reprezentatywny kraj…

Wojciech
2 miesięcy temu

Oddaje wiele, bo rozsławia Polskę na świecie, a nie dostał od tej Polski za wiele. Większość karier to są koszta z własnej kieszeni i z własnym ryzykiem którego nikt nie wspiera. Żeby jeszcze te podatki mogły być przekierowane na konkretne cele wskazane przez mistrza to jak najbardziej.

RunTomek
2 miesięcy temu

„Moim zdaniem to nie takie proste. Unikanie opodatkowania nie jest wielką sztuką dla kogoś, kto ma wielomilionowe dochody.”
To nie unikanie opodatkowania tylko korzystanie z dozwolonej prawem możliwości płacenia niższych podatków. Pan Redaktor (ciągle używam tego określenia wobec Pana, choć do „media worker” już tylko krok) powinien widzieć i rozumieć różnicę, jeśli pisze tutaj, a nie w SE albo W Fakcie.

aprzyokazji.blogspot.com
2 miesięcy temu
Reply to  RunTomek

W sumie racja. Wyrażenie „optymalizacja podatkowa” ma pejoratywny wydźwięk. A powinien mieć pozytywny! Za to płacenie podatków, których wcale nie trzeba płacić, powinno być utożsamiane z brakiem gospodarności.
I nawet wcale nie piję do tego, że w Polsce rozmiar podatków graniczy z haraczem.
PS. Ale po co niemiłe słowa do autora, to nie wiem.

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  RunTomek

ale czy to nie JEST unikanie opodatkowania? jest, bo dzieki temu podatkow unika wiec dlaczego chcesz to ubierac w ladne slowka? po drugie o ile w przypadku Moanko to legalne to co z jakimis Kajmanami, gdzie w jednym budybnku jest tysiace firm zarejestrowanych i wszyscy wiedza,ze to fikcja?

Poważnie?
2 miesięcy temu

Co ma patriotyzm do podatków? Na głowę poupadali ci dziennikarze? Sam mam ochotę się z tego kraju wy-pis-ać i być może to zrobię, choć ubolewam, że w ogóle taka opcja wchodzi w grę. Ma chłopak przepraszać, że tu się urodził i szkołę skończył? Przecież edukacja to nawet obowiązek. Podatki też w tym czasie na szkoły płacili jego rodzice. Więc co on ma spłacać?! Zadłużenie kraju rośnie, waluta traci wartość, że lepiej będzie płacić rolkami papieru toaletowego niedługo, inflacja i wstyd na cały świat i kogoś dziwi, że ludzie nie chcą się do tego dokładać? Hurkacz więcej wizerunkowo robi dla kraju… Czytaj więcej »

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Poważnie?

(…)rolkami papieru toaletowego niedługo(…)
Ja jednak wolałbym krypto…

Jarek
2 miesięcy temu

Bez prywatnej edukacji za (opodatkowane już) pieniądze rodziców czy za prywatne lekcje np tenisa w tym kraju nie da się osiągnąć niczego. System edukacji niezmienny od dziesiątek lat, nastawiony na naukę cnoty chrześcijańskiej a nie na bycie Europejczykiem. Nie znam nikogo, kto w szkole nauczyłby się swobodnie mówić po angielsku albo mógł rozwijać się artystycznie grając na skrzypcach czy pianinie. To zawsze odbywa się kosztem rodziców, którzy wydają krocie na takie lekcje. Gdzie jest patriotyzm podatników? Jeśli kto chce się uczących a rodziców nie stać, żeby kształcić dziecko to nie h się złożą podatnicy na naukę dziecka – potem mogą… Czytaj więcej »

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Jarek

(…)Nie znam nikogo, kto w szkole nauczyłby się swobodnie mówić po angielsku albo mógł rozwijać się artystycznie grając na skrzypcach czy pianinie.(…)
Od skrzypiec i pianina są szkoły… muzyczne. Chociaż moje siostry zainteresowały się najpierw zespołem tańca ludowego, a następnie chórem i teraz potrafią śpiewać na poziomie profesjonalnym… i to było właściwie za darmo.

(…)A tu, gdzie system nauki „darmowy” (cokolwiek to oznacza, bo mieszkając tu płace na niego podatki) nie zapewnia niczego poza podstawowymi umiejętnościami.(…)
A i ten płatny potrafi zawalić… jak podeszłem do egzaminu zawodowego po prywatnej szkole policealnej to zdałem sobie sprawę, że ch..a tam uczyli.

Ralf
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

Skoro podeszłeś, to zawaliłeś…

Emil
2 miesięcy temu

To nie jest takie proste jak tu przedstawione. Przy wygranych za uczestnictwo w poszczególnych turniejach to pieniądze są już opodatkowane w kraju wypłaty a więc przy rocznym rozliczeniu podatkowym sportowiec powinien dostać kredyt za podatki zapłacone żeby te same pieniądze nie były dwa razy opodatkowane. W najgorszym razie kiedy podatek wcześniej zapłacony jest niższy niż w kraju rocznego rozliczenia. https://mytennishq.com/do-tennis-players-pay-tax-on-prize-money/

skarga na Minsterstwo Finansów
2 miesięcy temu

Panie Macieju skoro mowa o podatkach to chciałbym się poskarżyć na wczorajszą decyzję Ministerstwa Finansów: Aplikacja e-Deklaracje Desktop dostępna tylko do końca 2021 roku https://www.gov.pl/web/kas/aplikacja-e-deklaracje-desktop-dostepna-tylko-do-konca-2021-roku Ministerstwo Finansów wyłącza aplikację ważną do podatników. Będzie działać do końca roku https://www.money.pl/podatki/ministerstwo-finansow-wylacza-aplikacje-wazna-do-podatnikow-bedzie-dzialac-do-konca-roku-6661642996091680a.html Jeśli ją dobrze rozumiem to w 2022 roku nie będzie można korzystać z aplikacji e-Deklaracje. 1) W tej informacji nie zawarto wskazówek, gdzie znajdują się interaktywne formularze. Kiedy już je znalazłem okazało się, że korzystanie z nich nie jest takie proste – nie udało mi się tego zrobić. 2) Co mają zrobić osoby, które np. w 2022 lub 2023 będą musiały skorygować… Czytaj więcej »

Łukasz
2 miesięcy temu

Popieram w całej rozciągłości. Widząc na co idą podatki w Polsce zwyczajnie odechciewa się ich płacić.

AFG
2 miesięcy temu

„Ale częścią nowoczesnego patriotyzmu jest jednak płacenie podatków na rzecz swojego kraju.”
To są głodne kawałki dla takich szaraczków jak my. Wszyscy bogacze na świecie kombinują, często te bogactwo wynika z unikania podatków.

pijaczek
2 miesięcy temu

Tu nie chodzi o patriotyzm! Tu chodzi o to że Państwo Zainwestowało w niego miliony – i nie mówię już o wykształceniu, opiece medycznej, infrastrukturze, itd, a o wkładzie w karierę (granty i dotacje z państwowych spolek). Państwu należy się czysto biznesowo zwrot z inwestycji, a uciekanie do raju jak inwestycja zaczyna przynosić profity jest czysto ludzko okradaniem inwestora

~marcin
1 miesiąc temu
Reply to  pijaczek

Te „dotacje” z państwowych spółek to chyba w zamian za reklamę – czyli zwykły sponsoring dla obustronnej korzyści… Nie widzę tu „okradania” nikogo…

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  ~marcin

Ja w kwestii tej (…)obustronnej korzyści(…) wolę jednak wierzyć taśmie prawdy Morawieckiego… tej o Kubicy.

krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  ~marcin

reklamowac sie mogli u kazdego…wiadomo,ze to zakamuflowana pomoc, tak jak reklamowanei sie spolki panstwowej na stadionie narodowym, niby to reklama ale po co monopoliscie ta reklama? czy dzieki temu pozyskala klientow?

Dagna
2 miesięcy temu

To może od wszystkich powinniśmy po prostu wymagać „spłacenia w podatkach edukacji” jaką odbierają w kraju, a potem dawać zdolnym ludziom spokój. Bo coś nie widzę tego, że Polak uczciwie w trakcie swojego życia spłaca ten dług „darmowej edukacji”. Co to w ogóle za porządki, żeby komuś zaglądać w portfel? Podatki powinny iść na wojsko, sądy i policję, żeby móc się czu bezpiecznie W MIEJSCU ZAMIESZKANIA. A jakiaś wyimaginowana „solidarność społeczna” to hasło ukute przez nierobów i słabiaków. KAŻDY może osiągnąć więcej niż aktualnie ma, tylko musi chcieć ruszyć d*** i wziąć się do roboty. Niestety od pokoleń w Polsce… Czytaj więcej »

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Dagna

(…)A jakiaś wyimaginowana „solidarność społeczna” to hasło ukute przez nierobów i słabiaków.(…)
Przy takim podejściu do sprawy to będziesz musiał wychodzić na ulicę w eskorcie uzbrojonej ochrony…

Rafał
2 miesięcy temu
  • Nie płaci podatków bo może nie lubi gdy jego pieniądze są rozdawane nierobom przez grupę nierobów.
Emil
2 miesięcy temu

A wystarczyło by, żeby mocarstwa zrobiły porządek z rajami. To nie są żadne potęgi – atol lub wysepka zamieszkana przez parę setek osób, która często nie ma nawet armii jest raczej łatwa do spacyfikowania i nie trzeba tu nawet brutalnej inwazji. Ale zaraz, któremu zamożnemu i wpływowemu się to opłaca? Podatki przecież płacą leszcze…

Last edited 2 miesięcy temu by Emil
Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Emil

(…)To nie są żadne potęgi – atol lub wysepka zamieszkana przez parę setek osób, która często nie ma nawet armii jest raczej łatwa do spacyfikowania i nie trzeba tu nawet brutalnej inwazji.(…)
Mimo wszystko nawet Hitler u szczytu potęgi III Rzeszy nie ruszył Szwajcarii czy Mussolini nie sięgał po eksponaty Muzeum Watykańskiego.

~marcin
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

Akurat Hitler poważnie zastanawiał się nad inwazją na Szwajcarię. Tylko wyszło mu, że jego armia nie da rady w sytuacji, gdy będą ostrzeliwani z każdego okna. Do tego górzysty teren i razem gotowy przepis na porażkę. No i Hitler odpuścił. Dziś pewnie też by odpuścił – Szwajcaria na przestrzeni ostatnich 20 lat miała około 7,5 – 8,5 mln mieszkańców i: „Statystyki z 2001 roku wskazują że w szwajcarskich domach jest około 420 000 karabinów automatycznych, głównie SIG 550. Zanotowano 320 000 karabinów samopowtarzalnych i pistoletów wykluczonych ze służby wojskowej. Niecały milion karabinów zakwalifikowanych jest jako „mała broń”. Całkowita ilość broni… Czytaj więcej »

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  ~marcin

Powiedzmy, że Szwajcaria uchodzi za naród uzbrojony po zęby to jednak zostaje kwestia Watykanu… który właściwie jest bezbronny.

~marcin
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

Z Watykanem, jak mnie pamięć nie myli, to chyba chodziło o to, że Hitler był bardzo wdzięczny Watykanowi, że księża święcili armaty przed wyruszeniem na front. Więc, przynajmniej w pierwszej części wojny, w interesie Hitlera było żyć w zgodzie z Watykanem – chodziło o podniesienie morale żołnierzy.

marek
2 miesięcy temu

Jego pieniądze, jego sprawa gdzie będzie je opodatkowywał. W końcu jest demokracja.

Jacek
2 miesięcy temu

(…)Pojawiły się argumenty, że Agnieszka Radwańska, która z kortu podniosła fortunę, nie przeniosła się nigdy z Krakowa i płaciła podatki w kraju. Iga Świątek, nasza obecnie najlepsza tenisistka, która zarobiła już ponad 4 mln dolarów, jako miejsce zamieszkania podaje Raszyn. I zresztą są tenisiści, którzy wolą mieszkać w swoich krajach, pomimo tego, że podatki tam nie są niskie.(…)
Z tego co wiem to powyższe persony nie zgrywały Prawdziwych Polaków w przeciwieństwie do Wojciecha Cejrowskiego.

Rafał
2 miesięcy temu

Przykład idzie z góry – chociażby politycy ukrywający majątek, przepisując go na małżonka.

Radek
1 miesiąc temu

Są możliwości, dla każdego inne, ale niezmienne. Płacę podatki tak jak mogę i chcę, jeśli jestem tenisistą i bywam częściej w Kaliforni i Monako niż w Polsce, to korzystam z możliwości przeniesienia się tam, w granicach prawa. Nikt nie narzuca płacenia podatków w konkretnym miejscu, jak się w nim nie mieszka na stałe (albo umie udowodnić, że nie mieszka). Jest rezydencja podatkowa, konkretnie zdefiniowana i tego się trzymajmy.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!