Dziś święto dobroczynności, czyli kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Fundacja Jerzego Owsiaka wcale nie jest największą organizacją charytatywną w Polsce, ale nikt nie zbiera więcej pieniędzy w ciągu jednego dnia. Ile w skali roku przeznaczamy na pomaganie, dlaczego warto to robić i jak odpisać od podatku wpłaty na dobre rzeczy?
Fundacji zbierających pieniądze na różne cele jest w Polsce multum, ale to dzień finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy jest najmocniej wypromowanym świętem pomagania. Zapewne jest to wynikiem siły marki osobistej Jerzego Owsiaka i jego zdolności budowania rozgłosu wokół działalności. Bo realnie Wielka Orkiestra Świątecznej pomocy jest dopiero na czwartym miejscu pod względem przychodów w rankingu największych organizacji pożytku publicznego. Większe są SiePomaga, „Zdążyć z pomocą” oraz Polski Czerwony Krzyż.
- Kiedy powinieneś się zastanowić nad zmianą banku? Osiem sygnałów. Dlaczego Polacy często biorą „ślub z bankiem” na całe życie? [POWERED BY UNICREDIT]
- Od dłuższego czasu usilnie główkujesz, w co by tu zainwestować, żeby nie stracić? Te liczby mówią: „przestań się wreszcie zastanawiać” [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jesteś na początku swojej drogi zawodowej? Oto Twoja checklista na bezpieczną podróż przez życie. Osiem ważnych punktów! [POWERED BY PZU]
Finał WOŚP: święto pomagania czy… edukacji?
Jerzy Owsiak osiąga jednak największe jednorazowe wyniki zbiórek. W zeszłym roku Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zebrała podczas finału rekordową kwotę 282 mln zł. Oczywiście, w dużej części był to wynik uczestniczenia w przedsięwzięciu firm i korporacji – tradycyjne wpłaty zwykłych ludzi do puszek wyniosły, jak podał Owsiak, 157,4 mln zł. I to jest kwota najważniejsza, bo odzwierciedlająca poparcie „zwykłych” Polaków dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Przekazywanie pieniędzy przez korporacje (zwłaszcza w błysku fleszy) średnio mi się podoba, bo to klienci tych korporacji powinni decydować, na jakie cele są przekazywane pieniądze wliczane w ceny produktów, które kupujemy. To, że prezes jakiejś firmy przekaże np. milion złotych, nie oznacza, że przekazuje je z własnej kieszeni, lecz z kieszeni klientów. Stąd dla mnie najważniejsze są pieniądze wrzucane tradycyjnie do puszek (papierowych i wirtualnych).
Biorąc pod uwagę, że w Polsce mieszka 36 mln osób, statystycznie każdy wrzucił do puszki 4,4 zł. A biorąc pod uwagę, że zapewne realnie zrobił to najwyżej co piąty Polak – średnia donacja uczestnika zbiórki wyniosła 22 zł. Zapewne także część kwoty 123,5 mln zł wpłaconej w zeszłym roku kanałami elektronicznymi to zasługa zwykłych nas (bo np. w mBanku można uruchomić opcję systematycznego przelewania drobnych kwot na WOŚP, są też eSkarbonki Mastercard, z natury bezgotówkowe są też charytatywne aukcje Allegro).
Nie wszyscy Owsiaka lubią, bo też i nie ma takiego obowiązku. Jednego nie można mu jednak odmówić – jest w stanie zmobilizować mnóstwo młodych ludzi, by uczyć ich myślenia o innych, pomagania, wspierania słabszych. W świecie, w którym młodzież siedzi z nosami w smartfonach, a w mediach króluje kultywowanie egoizmu, to duża rzecz. W zeszłym roku na ulicach kwestowało 120 000 wolontariuszy.
Ile pieniędzy wydajemy na pomaganie?
Kwoty zebrane podczas finałów są ogromne, ale – nie ma się co oszukiwać – Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nie zaspokaja nawet jednego procenta potrzeb związanych z ochroną zdrowia. 2,4 mld zł zebrane podczas wszystkich 32 dotychczasowych finałów to jakieś 1,5% wydatków publicznych na ochronę zdrowia w jednym tylko 2025 r.
Przeciętny Polak w podatkach na ochronę zdrowia płaci w skali roku 5770 zł. Nawet jeśli wpłaci 30-50 zł na WOŚP, to sytuacji w przychodniach i szpitalach nie zmieni. Dlatego finały WOŚP to w największym stopniu jednak akcja edukacyjna, choć oczywiście 75 000 różnych sprzętów kupionych za pieniądze zebrane przez WOŚP realnie ratuje zdrowie i życie.
Inna sprawa, że gdyby pieniądze na ochronę zdrowia, które płacimy w podatkach, były wydawane z taką starannością, jak robi to WOŚP – bylibyśmy dzisiaj w innym miejscu, jeśli chodzi o stan infrastruktury (szpitale, przychodnie), zasoby ludzkie (lekarze i pielęgniarki), profilaktykę, wydajność działania pierwszej pomocy (SOR-y to dziś są częściej rzeźnie niż miejsca pomagania ludziom) i dostęp do leczenia.
Warto pokazywać dzieciom, że pomaganie jest cool, troska o słabszych to nasz obowiązek, a wspólne działanie ma więcej sensu niż działanie indywidualne. Ale jeśli nie chcesz pomagać za pośrednictwem Owsiaka – bo nie pasuje Ci krzykliwy sposób działania tej konkretnej fundacji, nachalność promocji w mediach i posunięta do perfekcji komercjalizacja charytatywności czy poglądy polityczne głównodowodzącego – wspieraj inne organizacje.
Rocznie Polacy wpłacają do kasy państwa niecałe 100 mld zł w postaci podatku PIT (w 2023 r. było to 91,7 mld zł, danych za zeszły rok jeszcze nie ma). Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że wpływy z przekazania na organizacje pożytku publicznego 1,5% podatku sięgnęły w zeszłym roku 1,9 mld zł. Ale jak spojrzałem na przychody polskich fundacji, to 500 największych z nich pokazało przychody na poziomie mniej więcej 10 mld zł.
Biorąc pod uwagę, że rocznie w ramach pensji wkładamy do naszych kieszeni mniej więcej 1,3 biliona złotych (już po opodatkowaniu) te 10 mld zł, które przekazujemy organizacjom charytatywnym, nie wydaje się duża kwotą. Natomiast warto pamiętać, że poza tym jest jeszcze cała „pomocowa szara strefa”, czyli darowizny przekazywane po prostu z ręki do ręki, nigdzie nierejestrowane.
Pomaganie z ulgą podatkową. Co zrobić, żeby skorzystać?
Warto pamiętać o tym, że dobroczynność – do pewnego stopnia – jest wolna od podatku. Wpłaty na cele charytatywne do poziomu 6% naszych dochodów można sobie obliczyć od dochodu do opodatkowania. A to oznacza, że jeśli zarobimy 5000 zł i przekażemy z tego 1000 zł na cel charytatywny, to od tego 1000 zł nie zapłacimy podatku PIT (np. 12% albo 32%). Najczęściej oznacza to, że dostaniemy z Urzędu Skarbowego zwrot wpłaconej wcześniej zaliczki na PIT.
Trzeba spełnić dwa warunki. Po pierwsze – trzeba mieć od czego odliczyć ulgę. A więc trzeba mieć dochód do opodatkowania. Nie jest to oczywiste, bo pierwsze 30 000 zł zarobione w skali roku jest wolne od podatku, a często korzystamy z ulgi na dziecko, na termomodernizację czy z ulgi na systematyczne oszczędzanie w ramach IKZE. Może się zdarzyć, że „zabraknie” nam dochodu, żeby odliczyć go od podatku. A ulga za darowiznę nie przechodzi na kolejny rok.
Drugi warunek to konieczność udokumentowania wpłaty. Może to być dokładnie opisane potwierdzenie przelewu na rachunek obdarowanej organizacji. Z potwierdzenia przelewu muszą wynikać dane identyfikujące darczyńcę (czyli Ciebie) oraz wartość przekazanej darowizny wraz z oświadczeniem obdarowanego o jej przyjęciu – w przypadku darowizny niepieniężnej. Bo możemy też przekazywać darowizny w naturze.
Ten drugi warunek oznacza, że wrzucając pieniążek do puszki, tracimy prawo do odliczenia, bo po prostu nie będziemy mieli żadnego potwierdzenia, z którego by wynikało, komu, ile i na jaki cel wpłaciliśmy. To oznacza, że np. w zeszłym roku z kwoty 157 mln zł wpłaconej do puszek przepadło maksymalnie 9,4 mln zł, które mogliby odzyskać wpłacający, gdyby odliczyli te pieniądze od podatku PIT. W zamian zaoferowali kwestującym „wartość edukacyjną”.
Gdzie wpisać wpłatę na cel charytatywny, by dostać zwrot PIT?
Z moich doświadczeń wynika, że mało kto kolekcjonuje potwierdzenia przelewów na rzecz różnych organizacji charytatywnych. A ze statystyk wynika, że więcej niż połowa Polaków (ok. 60%) wspiera akcje charytatywne, wpłacając pieniądze w ramach zbiórek organizowanych przez różne platformy, najczęściej w internecie. Warto pamiętać o dokumentowaniu tych wpłat. Ulga w wysokości 6% dochodu nie jest w żaden sposób limitowana i łączy się z możliwością przekazania 1,5% podatku PIT na wskazaną organizację pożytku publicznego (co deklarujemy, rozliczając PIT).
Udokumentowane wpłaty na cele charytatywne wpisujemy w formularzu PIT/O, który składamy razem z „podstawowym” PIT-em. Warto pamiętać, że urzędnicy, którzy w naszym imieniu wypełniają wstępnie PIT w ramach usługi „Twój e-PIT”, nie mogą mieć pojęcia o tym, że wpłaciliśmy jakieś pieniądze na dobre cele. Trzeba więc samodzielnie (na platformie podatki.gov.pl) uzupełnić nasz PIT, złożyć go przez internet i czekać na zwrot podatku. Więcej szczegółów na stronie Ministerstwa Finansów. Dobrego pomagania dziś i codziennie!
Więcej porad podatkowych dotyczących Twoich pieniędzy:
Nowość w podatkach dla inwestorów. Od początku 2025 r. weszły w życie inne zasady rozliczania zysków i strat z funduszy inwestycyjnych. Co się zmienia?
Jak rozliczyć podatek z zysków osiągniętych z inwestycji za granicą? Podatek od zysków kapitałowych, gdy inwestowaliśmy w zagraniczne akcje, fundusze, ETF-y, pożyczki społecznościowe lub kryptowaluty – jak zrobić to dobrze? Poradnik!
Jak rozliczyć podatek od odsetek zarobionych w banku zarejestrowanym poza Polską? Przy rozliczaniu PIT nie trzeba pamiętać o podatku od zysku z lokaty. Chyba że… ma się lokatę w banku zagranicznym. Jak wtedy rozliczyć podatek Belki?
Opodatkowanie kryptowalut. Będzie podatek nawet od niesprzedanych coinów? Rządy europejskich krajów ostrzą sobie zęby na zyski posiadaczy bitcoinów. Nie sprzedałeś? I tak płać podatek
———————–
SPRAWDŹ RANKING DEPOZYTÓW I KONT OSZCZĘDNOŚCIOWYCH
Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.
——————————-
ZOBACZ SUBIEKTYWNOŚĆ NA YOUTUBE:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube.
——————————-
POSŁUCHAJ NASZYCH PODCASTÓW:
>>> FST (249): DLACZEGO NIE OPŁACA SIĘ MIEĆ DZIECI? W najnowszym odcinku naszego podcastu Ekipa Samcika – w składzie Maciek Danielewicz, Piotr Rosik oraz sam Samcik – omawia sprawy ważne dla świata, ale też dla naszych portfeli. W co inwestować pieniądze w erze Donalda Trumpa? Czy akcje w USA mogą być jeszcze droższe? Czy Trump zniszczy wartość dolara czy też wyniesie ją na nowe szczyty? Ale nie samym Trumpem ciułacz żyje, a w związku z tym przyglądamy się też katastrofie na rynku diamentów oraz zaskakującym badaniom naukowców, z których wynika, że nie mamy dzieci, bo nam się to już… nie opłaca. Zapraszam do posłuchania.
>>> FST (247): OBNIŻEK STÓP PROCENTOWYCH NIE BĘDZIE? W najbliższych latach – nie w najbliższym roku, lecz latach! – nie będzie przestrzeni do cięć stóp procentowych banku centralnego – mówi w rozmowie z Maciejem Danielewiczem prof. Joanna Tyrowicz, członkini Rady Polityki Pieniężnej. Inflacja wciąż jest podwyższona, a obecny poziom stóp procentowych – zdaniem prof. Tyrowicz – nie gwarantuje sprowadzenia jej do celu NBP, który wynosi 2,5%. Duża dawka rzetelnej wiedzy od wybitnej ekspertki od polityki pieniężnej i rynku pracy. Warto posłuchać i się czegoś nauczyć. Tu można wysłuchać podcastu.
——————————-
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
———————–
zdjęcie tytułowe: TVN24, Ministerstwo Finansów





