Masz dochody w walucie obcej? Które banki mają dla Ciebie kredyt? Jakie są możliwości otrzymania pieniędzy w polskim banku w przypadku uzyskiwania dochodu w walutach obcych? Nie ma co kryć: pomiędzy bankami są istotne różnice, jeśli chodzi o możliwość uzyskania kredytu w takim przypadku – zarówno hipotecznego, jak i gotówkowego. Oto krótki przewodnik przygotowany przez eksperta finansowego współpracującego na co dzień z bankami
Sytuacja osób, które mieszkają w Polsce albo za granicą (ale mają polskie obywatelstwo) i uzyskują dochody w euro, nie jest łatwa. Przynajmniej jeśli chodzi o możliwość uzyskania kredytu, bo jeśli chodzi o ich ogólny standing finansowy, to często jest na tyle dobry, że w ogóle kredytów nie potrzebują. Niemniej jednak czasem się zdarza, że informatyk albo pracownik międzynarodowej korporacji, który dostaje pieniądze w euro czy dolarach, ma potrzebę zaciągnięcia kredytu np. na zakup nieruchomości w Polsce.
- Kupić, wynająć, wyleasingować? Samochód coraz częściej jest usługą, a nie własnością. „Klient chce płacić ratę i mieć święty spokój” [POWERED BY BNP PARIBAS]
- Polak z bankiem na wakacjach. Czego oczekujemy od banku w czasie wypoczynku, jaka może być rola AI w planowaniu wyjazdów? [POWERED BY VISA]
- Dwa nowe ETF-y śledzące polski rynek obligacji, czyli trzecia droga dla posiadaczy kapitału inwestujących w polski dług. Komu to się opłaci i ile można zarobić? [POWERED BY PZU]
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie ma możliwości uzyskania kredytu (w Polsce) jeżeli jedynym dochodem będzie dochód związany z działalnością gospodarczą zarejestrowaną i prowadzoną za granicą. W tej sytuacji dochód (przynajmniej dochód z tego źródła) dla banków wynosi w Polsce zero złotych. Klient jest więc traktowany jak bezrobotny. Czy to sprawiedliwe? Nie mnie to oceniać, ale z punktu widzenia banku prowadzenie firmy za granicą jest działalnością, którą trudno ocenić w sensie ryzyka spadku dochodów.
Wnioskować o finansowanie w takiej sytuacji można jedynie w kraju, w którym ten dochód jest uzyskiwany. Zwykle warto pytać o finansowanie w tym banku, do którego kierowane są wpływy z działalności gospodarczej. Nie ma tutaj znaczenia czy klient myśli o kredycie gotówkowym czy hipotecznym – jego sytuacja jest podobna. Jeżeli ma to być kredyt hipoteczny, to zabezpieczenie musi się znajdować w tym samym kraju, w którym klient ma wpływy. A więc np. można mieć nieruchomość za granicą (i przekazać ją bankowi jako zabezpieczenie), a nabyć za pieniądze z kredytu np. mieszkanie w Polsce.
W tym poradniku zajmę się jednak przede wszystkim osobami, które mają dochód z pracy (a nie z działalności gospodarczej), a jedynie waluta tego dochodu jest inna niż polski złoty. Na ile stanowczo banki stosują zasadę, że w Polsce powinno się kredytować tylko osoby zarabiające w polskiej walucie?
Dochody w walucie obcej a kredyt gotówkowy
Mając dochody z pracy, inkasowane w obcej walucie, można próbować uzyskać kredyt gotówkowy. Pierwsza możliwa sytuacja to dochód z umowy o pracę za granicą i wpływy z tego tytułu przekazywane do zagranicznego banku. Niektóre banki dopuszczają możliwość złożenia w takiej sytuacji wniosku o kredyt w Polsce. Takiego kredytu mogą udzielić m.in. Alior Bank, PKO BP oraz VeloBank. Klienci tacy mają zwykle gorszy scoring bankowy. A zatem oferta może być również gorsza niż dla osób z dochodem w złotych oraz z dochodem walutowym, ale wpływającym bezpośrednio do polskiego banku.
Dlatego czasem może się okazać, że Polak pracujący za euro może dostać lepszą ofertę od zagranicznego banku, do którego wpływa jego wynagrodzenie, niż od polskiego banku – mimo, że ma polskie obywatelstwo. Poza tym banki biorą pod uwagę to, gdzie wnioskodawca mieszka na stałe, jak często bywa w Polsce i generalnie gdzie jest jego „główny ośrodek życia”. Inaczej zatem będzie traktowany klient, który mieszka w Polsce i jeździ codziennie do pracy do Niemiec, a zupełnie inaczej ktoś kto pracuje i mieszka za granicą na stałe, a „w domu” pojawia się tylko co jakiś czas.
Łatwiejsza sytuacja jest wtedy, gdy dochód uzyskiwany za granicą i w obcej walucie wpływa bezpośrednio na konto w polskim banku. W takim przypadku łatwiej uzyskać kredyt gotówkowy w Polsce. Dostępna oferta w wielu bankach. Warunki takie same (lub zbliżone) dla osób zarabiających w Polsce w złotówkach. A więc jeśli jesteś w takiej sytuacji dochodowo-pracowej, to rozważ przeniesienie dochodów do polskiego banku. Jeśli pracujesz w strefie euro, to zagraniczny pracodawca bez problemu może przelewać euro do polskiego banku za pomocą przelewu SEPA.
W przypadku kredytów gotówkowych ważna jest również punktacja w BIK oraz scoring bankowy. Jeżeli chcesz się ubiegać o większy (np. powyżej 100 000 złotych) kredyt konsumencki to warto mieć już ocenę kredytową w BIK. Punktacja w BIK nalicza się po spłacie minimum sześciu rat kredytu bankowego (nie chwilówki!) lub po sześciu miesiącach korzystania z limitu kredytowego w koncie lub z karty kredytowej. Tak naprawdę to karta kredytowa jest najłatwiejszym i najtańszym sposobem, aby zbudować sobie historię kredytową.
Dochody w walucie obcej a kredyt hipoteczny. Jakie szanse?
Czy uzyskując dochody w walucie obcej, a konkretnie w euro, można wziąć w Polsce kredyt hipoteczny w euro? Cóż, biorąc pod uwagę, że Polska leży poza strefą euro trudno wyobrazić sobie sytuację, w której taki kredyt miałby lepsze parametry, niż kredyt proponowany przez bank w kraju strefy euro. Ale Polak mógłby chcieć wziąć kredyt – nawet droższy – w polskim banku. Czy ma taką możliwość?
Zgodnie z rekomendacją S uchwaloną przez Komisję Nadzoru Finansowego (jako efekt afery z kredytami frankowymi) banki powinny udzielać kredytów hipotecznych tylko w walucie dochodu wnioskodawcy. Aktualnie (jesień 2026 r.) pozostał na rynku jeden bank (Alior Bank), który udziela kredytów hipotecznych w euro. Oznacza to, że osoby zarabiające w innych walutach (niż złote i euro) m.in. funtach, dolarach, koronach lub innych, samodzielnie nie mają szansy na kredyt hipoteczny w Polsce.
Alior Bank pozostał zatem monopolistą dla klientów, którzy zarabiają w euro i samodzielnie przystępują do kredytu. Mogą wybrać czy chcą się ubiegać o kredyt w złotych, czy w euro i ewentualnie czy ma to być kredyt z prowizją czy z dodatkowym ubezpieczeniem. Wyboru nie ma, jeżeli wnioskujący mieszka za granicą – wtedy dostępna jest tylko opcja z prowizją. Nie ma za to znaczenia czy wpływy są na zagraniczne czy na polskie konto bankowe.
Warto też pamiętać, że kluczowa jest waluta dochodu, a nie „denominacja” konta, na które ten dochód wpływa. A zatem dochód w koronach wpływający na konto złotowe nadal jest dochodem w koronach. Taka osoba w polskim banku kredytu dostać nie może. Chyba, że umówi się z pracodawcą na przyjmowanie wynagrodzenia w euro (co czasem jest możliwe). Albo… jeśli przystąpi do kredytu wspólnie z kimś, kto ma dochód w złotych.
Jeżeli do kredytu przystępują dwie osoby, to możliwe jest łączenie dochodów w złotych z walutowymi. Jednak kwota dochodu w walucie nie może być wyższa niż połowa dochodu w złotych. A więc zdolność kredytowa może być mocno ograniczona, niezależnie od tego, ile pieniędzy zarabia ten wnioskodawca, który przedstawia dochód w euro.
Przykładowo: żona mieszka i pracuje w Polsce, zarabia 5000 zł netto miesięcznie. Mąż zarabia 5000 dolarów (czyli ok. 18 500 zł w przeliczeniu na złote). W niektórych bankach można te dochody połączyć, jednak całkowity dochód brany pod uwagę przy liczeniu zdolności kredytowej wyniesie 5000 zł plus połowa z 5000 zł. A zatem razem 7 500 zł. No i pojawia się pytanie w jakiej wysokości będzie zdolność kredytowa. Może nie być wysoka, w szczególności jeżeli w rodzinie są również dzieci (które dodatkowo tę zdolność kredytową obniżają).
Refinansowanie kredytu z euro na złote. Czy ma sens?
Może się zdarzyć, że kredytobiorca uzyskuje kredyt w euro z powodu uzyskiwania dochodu w tej walucie. Jednak po pewnym czasie zaczyna uzyskiwać dochód w złotym. W takie sytuacji może wnioskować o zmianę waluty kredytu (w obecnym banku) lub refinansować kredyt w innym banku na zasadach ogólnych. Co ciekawe, nie ma możliwości, aby refinansować kredyt ze złotych na euro. Tak samo nie ma możliwości uzyskania pożyczki hipotecznej w tej walucie. Ten produkt jest, dla zarabiających w euro, niedostępny.
A jeśli ktoś ma działalność gospodarczą prowadzoną w Polsce, ale część dochodów ma w obcych walutach? W przypadku działalności gospodarczej banki zazwyczaj wymagają dokumentów dochodowych (PIT-y oraz zbiorczo KPiR lub ewidencja przychodu) oraz zaświadczeń z ZUS i Urzędu Skarbowego dotyczących niezalegania w płatności podatków oraz składek. Do tego dochodzą również formularze bankowe zawierające pytania dotyczące prowadzonej działalności.
Czyli jeżeli ktoś ma przychody z tytułu działalności gospodarczej w walutach obcych, ale księgowość jest prowadzona w złotych, to tych walut na KPiR i ewidencji przychodów praktycznie nie widać. Już na poziomie księgowania są przeliczane na złote po aktualnym kursie NBP. Dopiero analizując szczegółowe dokumenty (które zwykle nie są wymagane) można trafić np. na obco brzmiące nazwy kontrahentów. To mógłby być dla analityka pierwszy trop.
Jednak na formularzach bankowych (dotyczących działalności gospodarczej) banki potrafią pytać o dominującą walutę przychodów. Jeżeli jest ona inna niż złoty, to wyliczony dochód może zostać „obcięty” np. o 20% lub czasem nawet o 50%. Oczywiście zdarza się, że wnioskujący „zapomni” wspomnieć o tym, że duża część przychodu jest w walucie obcej. Jeżeli analityk do tego dojdzie to decyzja negatywna. Nawet gdy zdolność kredytowa (po „obcince” za walutę) wychodzi pozytywnie, jeśli jest wymagany wkład własny, a nieruchomość została przez bank zaakceptowana.
A może wziąć kredyt w zagranicznym banku?
Zdarza się, że klienci, którzy posiadają dochody w euro, na przykład w Niemczech i chcą nabyć nieruchomość w Polsce, ale blisko polsko-niemieckiej granicy, mogą taki kredyt uzyskać w niemieckim banku. Tego typu finansowaniem nie zajmują się pośrednicy kredytowi działający w Polsce. Warto jednak pytać w lokalnych bankach np. Sparkasse i u działających na miejscu ekspertów kredytowych.
W przypadku, gdy ktoś ma dochody w walucie obcej łatwiej uzyskać kredyt… gotówkowy. W niektórych przypadkach jest to jedyna opcja sfinansowania zakupu nieruchomości. Oczywiście jest drożej (wyższe oprocentowanie) i wyższa rata (okres kredytowania maksymalnie 10 lat) niż w przypadku kredytu hipotecznego. Możliwości uzyskania kredytu hipotecznego są już mocno ograniczone. Banki (za wyjątkiem Aliora) obawiają się udzielać kredytów indeksowanych.
——————————
CZYTAJ TEŻ:
——————————
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
——————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
——————————
zdjęcie tytułowe: Pixabay



