Czy kolejne fantastyczne wyniki finansowe Nvidii uratują hossę? W kierunku Jensena Huanga, prezesa koncernu Nvidia, patrzyli w ostatnich dniach z nadzieją inwestorzy, coraz bardziej obawiający się o los technologicznej hossy. Ich strach ma aż dwa wektory: z jednej strony nie wiadomo czy sięgające w tym roku 700 mld dolarów inwestycje big-techów w AI się zwrócą, a z drugiej – czy ta AI nie zniszczy modeli biznesowych i nie obniży wycen spółek w wielu branżach. Nvidia dostarcza narzędzi, które są kluczowe w obu tych procesach. I świetnie na tym zarabia. Ale czy fantastyczne wyniki Nvidii kogokolwiek uspokoją? Wątpię
Publikacja kolejnych kwartalnych wyników finansowych Nvidii to było nie tyle czytanie bieżących cyferek ze sprawozdań finansowych, ile próba czytania między wierszami z prognoz prezesa firmy Jensena Huanga. Raport dotyczący zysków Nvidii zderza się ze sceptycyzmem inwestorów z Wall Street dotyczącym wydatków na sztuczną inteligencję. Nvidia jest jedyną wielką spółką technologiczną, która wciąż zyskuje na wartości. I zyskiwać pewnie jeszcze będzie. Pytanie czy nie będzie się to działo już „kosztem” całej reszty spółek.
- Płatności kartą czy gotówką? EBC sprawdził jak odpowiadają Europejczycy. Stara miłość do gotówki nie (za)rdzewieje. Uratują ją… młodzi! [POWERED BY EURONET]
- Ameryka nie musi się zawalić, żeby inwestorzy przestali na niej zarabiać. Czy właśnie zbliżamy się do tego momentu? [POWERED BY UNIQA TFI]
- Proszę zapiąć pasy, będzie bujało. Oto pięć zasad, które prawdopodobnie przyniosą Ci sukces w inwestowaniu w 2026 r. [POWERED BY XTB]
Nvidia, najcenniejsza spółka giełdowa na świecie, generuje obecnie około 90% przychodów z udostępniania centrów danych, w których znajdują się procesory graficzne (GPU) oraz systemy AI wykorzystywane do trenowania i uruchamiania większości dużych modeli sztucznej inteligencji. I ze sprzedaży tych procesorów graficznych właścicielom centrów danych budowanych na całym świecie przez gigantów technologicznych
Według najnowszych prognoz i szacunków analityków, Alphabet (właściciel Google), Microsoft, Meta (właściciel Facebooka) i Amazon mają wydać w tym roku łącznie prawie 700 miliardów dolarów na rozwój swojej technologii AI. Prognozy wskazują, że ci czterej tzw. hiperskalerzy zwiększą nakłady inwestycyjne o ponad 60% w stosunku do historycznych poziomów osiągniętych w 2025 roku.
Fantastyczne wyniki finansowe Nvidii. Prognozy… jeszcze lepsze
To niewątpliwie korzystne dla Nvidii, ale wielu sceptyków obawia się, że branża technologiczna przeinwestuje, a wtedy może spaść popyt na procesory i systemy oferowane przez ten koncern. Na razie tego nie widać. Firma ogłosiła 68,1 mld dolarów kwartalnych przychodów, czyli o 11 mld dolarów więcej niż w poprzednim kwartale. Co ważniejsze, ogłosiła też szacunki, że w kolejnym kwartale zwiększy przychody do poziomu 76,5-79,5 mld dolarów. Zarówno jeśli chodzi o rzeczywistość, jak i prognozy, są to liczby lepsze od najbardziej optymistycznych prognoz.
Kwartalny zysk operacyjny wynosi 46 mld dolarów, zaś marża generowana przez firmę utrzymuje się na kosmicznym poziomie 75%. Nvidia ma oczywiście na plecach konkurentów, którzy próbują stworzyć procesory graficzne o podobnej wydajności i pewnie kiedyś im się to uda („chińscy konkurencji robią postępy” – przyznaje Nvidia). Procesory Nvidii różnią się od konkurencyjnych produktów tym, że dają bardzo szybki dostęp do danych, oferują wysoką wydajność i przepustowość oraz pozwalają łączyć się w większe struktury, co daje moc w zastosowaniach wymagających wielu procesorów.

Na razie popyt na produkty koncernu rośnie, a prezes Huang zapewnia, że zabezpieczył moce produkcyjne, by móc go zaspokoić (bo to też ostatnio była troska inwestorów: czy Nvidia jest w stanie rosnąć tak szybko z produkcją, jak rośnie popyt). To może oznaczać, że fantastyczne wyniki finansowe Nvidii potrwają jeszcze przez kilka kwartałów.
Nvidia jest dzisiaj prawdopodobnie największym „producentem gotówki” na świecie. Biorąc pod uwagę, ile wynoszą jej koszty operacyjne (5,1 mld dolarów kwartalnie), wydatki na badania i rozwój (5,5 mld dolarów kwartalnie) i przychody – firma łącznie wytwarza już prawie 35 mld dolarów kwartalnie wolnej gotówki (rok temu to było 15,5 mld dolarów). Część z tych pieniędzy będzie przeznaczona na zakup pakietu udziałów w OpenAI, ale umowa w tej sprawie jeszcze nie jest gotowa. Ta inwestycja ma wspomóc rozwój technologii AI i de facto stymulować popyt na produkty Nvidii.
Popyt na sztuczną inteligencję będzie rósł. Ale to jeszcze nie bańka?
Pytanie brzmi: kiedy wzrost firmy spowolni – czy to z powodu spadku popytu, czy rosnącej konkurencji. Na razie chyba to się jeszcze nie dzieje, a wycena rynkowa Nvidii przy obecnej cenie jej akcji daje wskaźnik C/Z na poziomie 25-30 (w zależności od tego z jakim przesunięciem zysków się go mierzy). Trudno więc mówić, że dziś Nvidia jest skandalicznie droga. Zresztą cała branża big-techów ma dziś wyceny dużo mniej „napompowane”, niż kilka kwartałów temu – średni współczynnik C/Z wynosi 26-27. Poniżej kurs akcji Nvidia na tle indeksu Nasdaq 100 w ostatnim roku:

Jednak nie można nie zauważyć, że firmy takie jak Meta dywersyfikują zamówienia (jej dużym klientem staje się AMD, a duzi gracze chmurowi inwestują coraz więcej poza Nvidią). Utrzymanie dominacji Nvidii będzie coraz trudniejsze w miarę dojrzewania rozwoju rynku AI i coraz częściej stawianych pytań o rentowność inwestycji w sztuczną inteligencję w przedsiębiorstwach.
Prezes Jensen Huang uważa, że agentowa sztuczna inteligencja osiągnęła w ostatnich miesiącach punkt zwrotny. Agenci AI zaczęli rozwiązywać prawdziwe problemy. Im więcej firm obliczeniowych, takich jak Anthropic, wprowadzi komputery, które same potrafią pisać kod (czyli tworzyć oprogramowanie), tym szybciej zwiększą się ich przychody. To wszystko potrzebuje dużej mocy obliczeniowej. Każda firma jest zależna od oprogramowania, a tworzenie oprogramowania coraz bardziej będzie potrzebowało AI – to sposób myślenia Huanga.
Uzasadnia on oczywiście świetlane perspektywy dla Nvidii, zakładając że spadek (albo spowolnienie wzrostu) popytu na procesory nie wchodzi w najbliższym czasie w grę – i bagatelizując kwestię wzrostu konkurencji. Ale bynajmniej nie zmniejsza to obaw o wpływ sztucznej inteligencji na wyceny spółek, które wpływowi AI będą poddane. Z tego, co widać w raporcie finansowym Nvidii, można wysnuć wnioski, że żadne przesłanki dotyczące spowolnienia rozwoju sztucznej inteligencji jeszcze się nie pojawiły.
Inwestowanie w akcje platform technologicznych (takich jak Amazon, czy Alphabet) mających setki miliony odbiorców i mających możliwości monetyzacji AI (a nie tylko wydawania na nią pieniędzy) wydaje się być relatywnie najmniej ryzykownym „zakładem”. A cała reszta portfeli inwestycyjnych, upstrzonych akcjami spółek, którym AI może zniszczyć marże? Tu pytań nie ubywa. Sama Nvidia też siedzi na beczce prochu, bo jak długo można rosnąć w takim tempie?
CZYTAJ WIĘCEJ:

——————————
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————–
zdjęcie tytułowe: Pixabay




