7 października 2019

T-Mobile i nagła zmiana ceny przy kasie. Nie tak łatwo się zorientować, gdy usługę kupujemy np. przez telefon. UOKiK: „to jest wprowadzanie w błąd!”

Pani Barbara przez telefon przedłużała abonament w sieci T-Mobile. Ale gdy przyszło do finalizacji umowy, okazało się, że abonament będzie droższy, niż wcześniej obiecywała konsultantka. Podczas rozmowy zapomniała bowiem wspomnieć o „drobnym” szczególe. Tego typu nadużycia napiętnował właśnie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Prawdopodobnie każdemu z nas zdarzyło się kiedyś (albo byliśmy świadkami), że cena towaru na sklepowej półce nie zgadzała się z tą, którą później zobaczyliśmy na paragonie. Ta rozbieżność może być zagraniem nieuczciwego sprzedawcy albo po prostu wynikiem niedopatrzenia. W takiej sytuacji pracownicy sklepu zwykle tłumaczą, że niższa cena na półce to pomyłka, prawidłowa cena jest wyższa.

Celowe działanie czy niedopatrzenie? W tej sprawie prawo jasno stoi po stronie konsumentów. Art. 543 Kodeksu cywilnego mówi, że „wystawienie rzeczy w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem ceny uważa się za ofertę sprzedaży”. A więc to sprzedawca we własnym interesie musi zadbać o to, by podana cena na półce była prawidłowa.

Przeczytaj też: Sprzedawali drogie abonamenty medyczne, ale nagle zapadają się pod ziemię. Sytuacja klientów robi się niezdrowa. Będzie skandal?

Przeczytaj też: Jedno kliknięcie i portfel klientki schudł o ponad 2.800 zł. „Ofensywa dyplomatyczna” i pomysł na to, by uniknąć takich błędów

Oferta w internecie, a jaka w realu?

Sytuacja nieco się komplikuje, kiedy kupujemy coś na odległość, a konkretnie przez telefon, a będąc jeszcze bardziej precyzyjnym – abonament na telefon i internet. Na ten problem zwróciła mi uwagę pani Barbara, od prawie zawsze klientka T-Mobile (pierwszy abonament kupowała jeszcze w sieci Era, która przekształciła się w T-Mobile). Na jej nazwisko abonament w Erze, a potem T-Mobile ma też jej mąż i córka. Słowem – wieloletnia, lojalna klientka. Co się stało, że na współpracy z operatorem pojawiła się rysa?

„Postanowiłam przedłużyć umowę z operatorem korzystając z oferty, w której można sobie dobrać telefon. Sprawdziłam ofertę T-Mobile w internecie – do wyboru trzy abonamenty, rozpiętość cenowa od prawie 40 do 109 zł. A ponieważ zależało mi na dobrym pakiecie internetowym, skłaniałam się ku najdroższej opcji”

– opowiada moja czytelniczka. Nie była jednak pewna, czy przedstawiona na stronie internetowej cena za pakiet zawiera już koszt telefonu, który miał być spłacany w ratach. Bo raz już kiedyś się nacięła – podana cena abonamentu nie uwzględniała rat za telefon. Na wszelki wypadek postanowiła zadzwonić do T-Mobile.

Przeczytaj też: Masz pieniądze na koncie, ale dużego rachunku i tak nie zapłacisz. Dlaczego banki ograniczają nam dostęp do naszych własnych pieniędzy?

Przeczytaj też: Klient w klatce niedziałającego systemu. Jak wyłączyć usługę płatnego parkowania w SkyCash, gdy aplikacja ma awarię?

Nie chcesz dać zgody, zapłacisz więcej

Konsultantka na infolinii zaproponowała klientce abonament w takiej samej cenie, jaką ta widziała na stronie internetowej. Wydawało się, że wszystko jest w porządku, umowa zostanie sfinalizowana, a dokumenty i telefon przywiezie kurier.

„W tym momencie pani oznajmiła, że przeczyta mi zgody. W pierwszej chwili pomyślałam, że chodzi o podsumowanie całej transakcji. Odczytała ciągiem kilka zdań, po czym zapytała czy się zgadzam. Odparłam, że nie, ponieważ nie chcę, aby moje dane były wykorzystywane do celów marketingowych przez T-Mobile oraz jego partnerów”

– mówi czytelniczka. Wtedy dowiedziała się, że jeśli nie wyrazi zgody na przetwarzanie jej danych do celów marketingowych, abonament będzie droższy o 5 zł, czyli do zapłacenia będzie nie 109, a 114 zł miesięcznie.

Czy to powód, żeby się oburzać? Od lat firmy (nie tylko telekomunikacyjne) dają zniżki, jeśli klient zgodzi się otrzymywać fakturę elektroniczną (np. na e-maila) zamiast papierowej. Zniżki i promocje zarezerwowane są też często dla klientów, którzy pozwolą, by firmy bombardowały ich reklamami, a więc gdy wyrażą tzw. zgody marketingowe. Normalna sprawa – coś za coś, w tym przypadku tańszy abonament za (bardzo cenną) zgodę marketingową.

Przeczytaj też: Podnieścisław urealnia 500+ i każe pracować w tyradle. Ale gdzie jest Inflacjosław? Prześwietlamy i prosimy „Siarę” o dokrętkę

Przeczytaj też: To najłatwiejszy sposób oszczędzania: płacisz kartą, robisz przelewy, a bank odkłada „resztę” na oszczędności. Które banki oferują usługę autooszczędzania?

Sposób sprzedaży do poprawy?

Szkoda tylko, że operator informuje o tym dopiero na samym końcu procesu sprzedaży. To trochę tak, jakbyśmy na sklepowej półce zobaczyli cenę 109 zł, wybrali towar (bo tyle jesteśmy gotowi za niego zapłacić), a przy kasie okazałoby się, że rachunek jest o 5 zł wyższy. Uważam – jak pani Barbara – że konsultantka jeszcze podczas rozmowy o cenach poszczególnych pakietów powinna poinformować panią Barbarę, że cena dotyczy pakietu, na który składają się abonament, raty za telefon oraz zgoda marketingowa.

W innym razie można odnieść wrażenie, że w ten sposób operator podstępem wymusza na kliencie udzielenie zgody marketingowej. Klient oswojony już z ceną usługi, dla świętego spokoju łatwiej pozwoli firmie spamować się reklamami.

„Poczułam się oszukana, bo dopiero po całej rozmowie okazało się, że muszę zapłacić więcej niż kwotę, na którą się zgodziłam”

– pisze moja czytelniczka. Ma rację czy się czepia? Jak procedury „wyciągania” zgód marketingowych wyglądają u innych operatorów? Czy Waszym zdaniem warto dać taką zgodę, żeby mniej zapłacić za usługę? Zapraszam do dyskusji.

UOKiK piętnuje uzależnianie rabatu od zgód marketingowych

Tę praktykę napiętnował właśnie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. „Prezentowanie cen z rabatem tak, jak cen standardowych to wprowadzanie konsumentów w błąd” – ocenił w wystosowanym właśnie komunikacie. Prezes UOKiK apeluje do firm telekomunikacyjnych o to, aby rzetelnie informowały o rzeczywistej cenie usług.

„Konsument powinien już w przekazie marketingowym otrzymywać jasną i czytelną informację o cenie. Musi być świadomy warunków usługi, bez konieczności szukania informacji, dlatego przedsiębiorcy telekomunikacyjni powinni prezentować ceny podstawowe. Jeśli będą podawali również cenę po rabacie, powinni jasno o tym poinformować”

– mówi cytowany w komunikacie Marek Niechciał, prezes UOKiK. Jego zdaniem prezentowanie cen po rabacie, zamiast cen podstawowych, to bardzo powszechna praktyka, dlatego prezes UOKiK zaapelował do 10 firm telekomunikacyjnych:

  • Cyfrowy Polsat,
  • ITI Neovision,
  • Multimedia Polska,
  • Netia,
  • Orange,
  • P4,
  • Polkomtel,
  • T-Mobile,
  • UPC,
  • Vectra

o to, żeby zmieniły sposób prezentowania cen w materiałach reklamowych,  na stronach internetowych i w rozmowach sprzedażowych. Według UOKiK firmy powinny przede wszystkim prezentować podstawową cenę usługi. Przy zawieraniu umowy firmy powinny także informować konsumentów, że nieudzielenie określonych zgód lub ich wycofanie będzie się wiązało z wyższymi opłatami. Urząd wysłał listy do przedsiębiorców i dał im czas do 31 grudnia 2019 r. na poprawę. Tutaj pełne stanowisko UOKiK.

13
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
PawełbatteryWojtekmswNorbert Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jon
Gość
Jon

Ja przedłużałem już kilka razy umowę w Tmobile i za każdym razem próbowali mnie w jakiś sposób wprowadzić w błąd. Najgorszy był przypadek gdy zadzwonił konsultant z ofertą przedłużenia umowy. Wysłuchałem parametrów umowy, wydawały mi się dość atrakcyjne więc poprosiłem konsultanta żeby je powtórzył, następnie ja własnymi słowami powtórzyłem warunki umowy i poprosiłem konsultanta żeby potwierdził że dobrze rozumiem warunki. Gdy przyszedł rachunek to był szok. Niewiele z tego co obiecał konsultant się zgadzało. Pół roku wymieniałem z nimi pisma w ramach postępowania reklamacyjnego. Najlepsze jest to że na podstawie nagrania rozmowy z konsultantem stwierdzili że konsultant przedstawił błędne parametry… Czytaj więcej »

Sosna
Gość
Sosna

„nie biorą odpowiedzialności za to co mówi konsultant”…? Masakra. Równie dobrze klient mógłby nie brać odpowiedzialności za potwierdzenie przez siebie warunków.

Paweł
Gość
Paweł

Nie biorą odpowiedzialności za to co mówił konsultant? To znaczy oświadczają, że rozmowa z konsultantem nie stanowiła zawarcia umowy. Czyli ich zdaniem umowy nie ma. to niech teraz T-Mobile zje tę żabę.

Andrzej
Gość
Andrzej

Przykład na mojej sprawie w dniu 20.10.2016 r. zawieram umowę na tablet Huawei MediaPad T1 8.0 sr + Alcatel Pixi 4 (4) dostaje harmonogram spłat rat 37 ogólna kwota to 2265 zł., od grudnia 2016 r., a ja do dzisiaj zapłaciłem 2538 zł., robię polecenie zapłaty i sami sobie pobierają z mojego konta bankowego za fakturę a ja w grudniu 2018 r., dostaje fakturę na 475,62 zł., byłem bardzo zdziwiony jakim sposobem ja mam takie zaległości jak oni sami pobierali z mojego konta , w tym momencie blokuje dostęp do mojego konta aby dostać T-mobile , krótkie pismo nastąpiła pomyłka… Czytaj więcej »

Aneta
Gość
Aneta

Firmie Vectrze należy się zaszczytne pierwsze miejsce w tym artykule. Na stronie internetowej z usługą jest podana cena, jednak dopiero jak kliknie się w szczegóły, to jest informacja, że podane jest cena z uwzględnieniem zgód marketingowych (5 zł) i e-faktury (5 zł). Zabieg całkiem udany, gdyż „trudniej dodawać” 10 zł, niż odejmować od widocznej wcześniej ceny. Dodatkowo miałam podobną historię, jak czytelniczka opisana powyżej. Wybrałam usługę, która mnie interesowała, przeczytałam cały regulamin na stronie internetowej firmy Vectra i poszłam do salonu podpisać zamówienie. Niestety doradca w salonie nie poinformował mnie o innej kwocie opłaty instalacyjnej niż podana w regulaminie na… Czytaj więcej »

Anna
Gość
Anna

Mój kamyczek do tego ogródka także tyczy Tmobilu. Przedłużałam w zeszłym roku abonament na telefon od „naganiacza”:miał być dotychczasowy zakres a że bez aparatu,to tańszy i tu:kwota abonamentu..Jeszcze raz i 2gi na moje pytania zostałam zapewniona, że są tam zawarte smsy.I co?Ano jeszcze tego samego dnia…o.pardon, nocy tej samej, bo godzinę po północy uszczęśliwiono mnie wieścią,że ów abonament nie czeka 2ch czy 3ch tygodni do końca starego, tylko jest już … od tego momentu.Raj na Ziemi i dopieszczanie klientki wieloletniej, nieprawdaż? I w tej błogości bym trwała, gdyby nie jakaś potrzeba zajrzenia do wykazu połączeń a tam – jak wół… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Ja miałem identyczną sytuację tylko że z nielimitowanymi minutami na stacjonarne. Miały być a potem na rachunku wyszło że są płatne za wszystkie połączenia.

RingOne
Gość
RingOne

Miałem sporo doświadczeń z sieciami w Polsce i za granicą. Dużo kłopotów z kwotami płatności przyniósł mi Play…Po 20 miesiącach darmowego Tidala (o czym nie wiedziałem, że nie jest na cały okres umowy), po włączeniu PlayNow i zgód, umowa się zakończyła i zamiast 30 zł musiałem płacić jakieś 70 zł. Inne sieci też nie były przykładne ale dziwi mnie że coś takiego miało miejsce w T-Mobile. Od dłuższego czasu mam z rodziną i znajomymi u nich i jest jak najbardziej w porządku.

adrian
Gość
adrian

dziwi mnie, że w dzisiejszych czasach ludzie są gotowi płacić 109 zł za abonament. i to jeszcze bez telefonu. ja jeszcze ze starej Ery też uciekałem ze wszystkimi swoimi trzema numerami bo potraktowali mnie jak idiotę.

Norbert
Gość
Norbert

Tylko karta

msw
Gość
msw

To prawda. Zupełnie nie rozumiem, jak można płacić 109 zł… Chyba tylko nieświadomość innych ofert. Ja za 2 numery i 3-ci do tableta płacę 57 zł, mam nielimitowane połączenia i mnóstwo transferu. Nie wiem, czy tutaj mogę podać nazwę telekomu, w razie czego podam.

Wojtek
Gość
Wojtek

T-mobile ma niezły zasięg, ale usługowo schodzi na psy. Co chwilę grzebią przy ofercie na abonament i mniej więcej od roku trzeba się naszukać, żeby się dowiedzieć ile transferu oferują w UE (SPOILER: w tej chwili nawet w abonamencie za 109 zł jest to 2GB; Plus przy abonamencie za 70zł daje prawie 6GB). Poza tym przyłapałem ich raz na kasowaniu mnie przez kilka miesięcy 20 zł za usługę, która nie była aktywna. Telefony w abonamencie już też nie mają takiej dobrej dopłaty jak kiedyś. Widać, że księgowi się ostro zbuntowali.

battery
Gość
battery

Nie rozumiem, dlaczego to T-Mobile jest w tytule skoro każdy operator mógł popełnić taki błąd. Ja na ogół wierze w dobre intencje i to, że ludzie nie działają tyllko na swoją korzyść. Co prawda testowałem wszystkie telekomy i największe szwindle, takie jak w reklamach stosuje Play..

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss