16 października 2019

Wiemy kiedy wreszcie będzie można płacić zbliżeniowo BLIK-iem w sklepach. Ale na razie to Google Pay i Apple Pay podbijają kraj

Wiemy kiedy wreszcie będzie można płacić zbliżeniowo BLIK-iem w sklepach. Ale na razie to Google Pay i Apple Pay podbijają kraj

Polski Standard Płatności – operator systemu płatności mobilnych BLIK – i organizacja płatnicza Mastercard ogłosiły właśnie, że użytkownicy BLIK-a będą mogli płacić zbliżeniowo w terminalach płatniczych – w Polsce i za granicą. BLIK wzbogaci się o nową funkcję w pierwszym kwartale 2020 r. Pytanie tylko, czy nie za późno

Jeśli ktoś mnie zapyta o to, jak wygodnie płacić za zakupy w internecie, bez wahania wskazuję BLIK-a. To metoda płatności mobilnych dostępna już dla większości klientów banków. System zadebiutował w lutym 2015 r. i miał być alternatywą dla płatności kartami z logo Visa i Mastercard.

Zobacz również:

Początkowo z BLIK-a mogli korzystać klienci Alior Banku, Banku Millennium, ING, mBanku, PKO BP i Santander Bank, ale w ostatnim czasie do systemu dołączyły kolejne banki: Getin Banku, BNP Paribas, Credit Agricole, Inteligo, T-Mobile Usługi Finansowe, banki spółdzielcze zrzeszone w Spółdzielczej Grupie Bankowej. Na BLIK-a zdecydował się też Bank Pekao, który początkowo liczył na to, że jego rozwiązanie – PeoPay – stanie się „narodowym” systemem płatności mobilnych.

Przeczytaj też: Wcześniejsza spłata kredytu a zwrot prowizji. Jedni ją zwracają, drudzy analizują, inni odmawiają. Czy UOKiK będzie musiał użyć pałki?

Przeczytaj też: Koniec marzeń o globalnej kryptowalucie? Visa, MasterCard, PayPal wycofują się z projektu Libra. Czego się boją?

BLIK i 6-cyfrowy kod 

BLIK oparty jest na 6-cyfrowym kodzie. Jeśli kupujemy coś w sklepie internetowym, stacjonarnym, albo wypłacamy gotówkę z bankomatu, w aplikacji mobilnej banku wygeneruje się wspomniany kod, który trzeba następnie przepisać w sekcji „płatności” sklepu internetowego, w sklepowym terminalu lub w bankomacie. Kolejny krok, to potwierdzenie transakcji kodem w aplikacji mobilnej swojego banku.

Jak wspomniałem na początku, dość często korzystam (i polecam) z BLIK-a przy zakupach w internecie. Nie muszę się spieszyć, wpisanie kodu nie zajmuje dużo czasu (choć pod względem wygody płacenia w necie coraz lepiej wyglądają też kartowe „elektroniczne portfele”, jak np Visa Checkout). Wypłata BLIK-iem z bankomatu? Też próbowałem, ale pod względem wygody i czasu przegrywa z tradycyjną kartą.

Natomiast płatność BLIK-iem w sklepowym terminalu… Lepiej nic nie pisać, niż pisać źle. Nie ma porównania z wygodą płatności kartą. Polski Standard Płatności (PSP) – operator BLIK-a – ma tego świadomość i już blisko rok temu zapowiedział, że BLIK-iem zapłacimy w sklepach szybciej i prościej, a więc nie będzie potrzebny 6-cyfrowy kod.

PSP nie zdradza szczegółów, ale z moich informacji wynika, że płatność BLIK-iem ma być podobna do płatności Google Pay. Potrzebny będzie telefon z modułem NFC. Po wybudzeniu telefonu wystarczy przyłożyć smartfon do czytnika.

Przeczytaj też: „Jedzenie drożeje w oczach” – piszą czytelnicy. „Rząd wywołał drożyznę” – krzyczą politycy. A jaka jest prawda? Sprawdziłem paragony i…

Przeczytaj też: Orzeczenie TSUE niestraszne polskim sędziom? „Unieważnienia nie będzie, ale…” – ten sędzia wymyślił coś a la Vivus. Czy to się przyjmie?

BLIK włącza drugi bieg. Nie za późno?

Przemodelowanie BLIK-a tak, by można było nim wygodnie płacić zbliżeniowo, było możliwe dzięki współpracy PSP i Mastercarda. Dzięki niej użytkownicy BLIK-a będą mogli płacić zbliżeniowo również za granicą (wszędzie tam, gdzie terminal przyjmuje płatności zbliżeniowe, a na świecie nie jest to jeszcze standardem).

Firmy zapowiedziały, że zbliżeniowo zapłacimy w pierwszym kwartale 2020 r. A my już rok temu – kiedy ludzie z PSP mówili, że taka opcja w ogóle będzie możliwa – stawialiśmy pytanie, czy BLIK nie przespał tej zmiany. Bo ostatnie lata to dynamiczny rozwój innych mobilnych form płatności takich jak Google Pay, Apple Pay czy płatności zegarkami (Garmin Pay). Chodzi o to, że ludzie po prostu przywiązują się do danego sposobu płatności i namówić ich na zmianę jest trudno.

Nadal rządzą oczywiście tradycyjne karty. Jak podaje NBP, w drugim kwartale 2019 r. (to najświeższe dane) kartami debetowymi, kredytowymi czy prepaid zapłaciliśmy blisko 1,6 mld razy. W tym okresie po BLIK-a sięgnęliśmy ponad 49 mln razy. Co nie jest żadnym zaskoczeniem, najczęściej z BLIK-a korzystamy przy płatnościach w internecie (prawie 35 mln transakcji w drugim kwartale 2019 r.). Na drugim miejscu są wypłaty z bankomatów (6 mln transakcji), dopiero na trzecim płatności w terminalach POS – 5 mln transakcji.

Dużo, mało? Operator BLIK-a podkreśla, że płatności – również te sklepowe – dynamicznie rosną. W drugim kwartale 2019 r. w porównaniu z poprzednim liczba transakcji wzrosła o 79%, a licząc rok do roku – aż o 363%. Ale przy niskiej „bazie” takie wzrosty raczej nie imponują.

Przeczytaj też: Kredyty frankowe – najbardziej toksyczny produkt z bankowej oferty. Ale znalazłem kilka innych rodem z kasyna

Przeczytaj też: Pan Paweł nie dał zgody marketingowej, ale bank uparcie pisał i dzwonił… Jak to tłumaczy? Nie zgadniecie. Ja prawie spadłem z krzesła

Płatnicza konkurencja już odjechała

Ile transakcji wykonaliśmy korzystając z konkurencyjnych metod płatności? Banki nie lubią się tym chwalić, choć takie dane próbuje od nich wyciągać serwis Cashless. Chodzi o liczbę transakcji dokonanych Google Pay, Apple Pay oraz HCE (płatność zbliżeniowa z wykorzystaniem aplikacji banku). W pierwszym kwartale 2019 r. wyniosła ona prawie 26 mln, czyli ponad pięć razy więcej niż BLIK-iem. A są to dane niepełne, bo pochodzą tylko z ośmiu banków. Poza tym PKO BP, ING i mBank nie ujawniają liczby transakcji Apple Pay.

Trzeba pamiętać, że słupki obrazujące popularność tych form płatności też rosną – w porównaniu z czwartym kwartałem 2018 r. ich liczba (te dane też mogą być mocno niedoszacowane) wzrosła o 4 mln transakcji. BLIK już dziś – w przypadku płatności w sklepowych terminalach – jest w tyle za konkurencją.

Do czasu, kiedy będzie nim można zapłacić w sklepie bezstykowo zamiast kodem, ten dystans może jeszcze się zwiększyć. BLIK zyskał fanów wśród klientów, którzy dziś chętnie płacą w ten sposób za zakupy w internecie. Pytanie, czy te osoby równie chętnie płacić będą BLIK-iem bezstykowo.

 

Subscribe
Powiadom o
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
sebastian
2 lat temu

myślę, że jeżeli proces płątności będzie niezawodny a na dodatek polski – znajdzie wielu chętnych (ja na pewno przesiądę się na tak samo dobre, polskie rozwiązanie.

Admin
2 lat temu
Reply to  sebastian

Mnie się wydaje, że w przypadku płatności polskość nie ma wielkiego znaczenia

Artorius
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Powiedzmy….kiedy wchodzę w Blika to operatorem jest mój Bank. I tak ma moje dane. Po co mam oddawać je Google czy Apple ?
Dlatego jak już to wolę HCE od Millennium czy Pekao. Choć nadal wygodniej jest płacić kartą.

Michał
2 lat temu
Reply to  Artorius

Niby jakie dane? Ani numer telefonu, ani numer karty, jedynie IMEI aparatu.

Krzysztof A.
2 lat temu

„Wypłata BLIK-iem z bankomatu? Też próbowałem, ale pod względem wygody i czasu przegrywa z tradycyjną kartą.” Z tym absolutnie nie mogę się zgodzić – może to wynika z tego że głównie podejmuję w bankomatach Euronetu, ale w nich „sprawdzanie karty” to raczej „30-45 sekund na wyświetlenie reklamy” – nigdy nie zdarzyło mi się żeby sam ten etap trwał krócej niż dwie pełne wypłaty Blikiem (już idąc do bankomatu wyciągam telefon, loguję się do aplikacji, wybieram blika, przy bankomacie stoję z gotowym kodem i reszta zajmuje maksymalnie kilkanaście sekund). Dodajmy do tego aspekt bezpieczeństwa – nikt nam nie zeskimmuje karty, choć… Czytaj więcej »

Anna
2 lat temu
Reply to  Krzysztof A.

A jeśli dodać do tego jeszcze i większe bezpieczeństwo – boć nie wkładam nigdzie karty, którą można na różne sposoby „zeskanować” – to ja właśnie dlatego w ciągu ostatnich 22 miesięcy kartą pobierałam raz jeden i …stałam przez nieznośnie długie sekundy z kartą w ręku gapiąc się na maszynę, jak cielę na malowane wrota ,bo…zapomniałam, co mam z tą kartą zrobić… było to po ok 10 miesięcach pobierania Blikiem właśnie.I sama z siebie się uśmiałam ,kiedy to do mnie dotarło, że sterczę przed bankomatem z kartą w garści przez kilkadziesiąt sekund… 😉 Bo człowiek szybko się przyzwyczaja do dobrego.

Michał
2 lat temu

Tylko gdzie ten przełom? To będzie użyteczne to dla tych banków, które nie podepną się do Google Pay lub Apple Pay, czyli z dużych chyba tylko Millennium. Korzyść dla banków, nie dla klientów.

Michal
2 lat temu

Największą wadą BLIKA jest brak chargbacku. Tu / kata bezapelacyjnie wygrywa bezpieczeństwem transakcji

Admin
2 lat temu
Reply to  Michal

Prawda. Chargeback rulez

miron
2 lat temu
Reply to  Michal

Inną poważną wadę jest „debetowość” BLIKA, czyli brak możliwości skorzystania z konta karty kredytowej. Dlatego jeśli mam do wyboru BLIK a pay-by-link to najczęściej wybieram pay-by-link.

Don Q. 🧛
2 lat temu
Reply to  miron

W PKO BP i Millennium można Blik podpiąć pod rachunek karty kredytowej.

Michał
2 lat temu
Reply to  miron

Nie ma czegoś takiego jak „debetowość Blika”. To Twój bank decyduje do jakiego konta może być on podpięty, nie ma żadnych przeciwwskazań by to był rachunek kredytowy lub nawet karty kredytowej.

Paweł
2 lat temu

Czy tylko u mnie Google Pay stał się kapryśny po wprowadzeniu PSD2?

agag221
2 lat temu

Spoko rozwiązanie. ja zawsze płacę Blikiem, więc na pewno będę korzystać.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!