11 października 2019

Pan Paweł nie dał zgody marketingowej, ale bank uparcie pisał i dzwonił… Jak to tłumaczy? Nie zgadniecie. Ja prawie spadłem z krzesła

Czy brak zgody na przesyłanie oferty marketingowej wystarczy, żeby bank nie spamował nas informacjami o swojej ofercie? Teoretycznie tak, ale nie w przypadku pana Pawła i jego przygód z Santander Bankiem. Bank co prawda ostatecznie przeprosił, ale winę za to, że mimo braku zgody pan Paweł otrzymywał materiały reklamowe, zrzucił… na pana Pawła

Jeśli bank dzwoni albo pisze do nas z propozycją „kredyciku”, konta osobistego czy lokaty (częściej jakiejś dziwnej inwestycji), musi mieć na to naszą zgodę, a konkretnie zgodę na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych.

Kiedy więc bank coś nam oferuje, to kiedyś musieliśmy zaznaczyć odpowiednie pole. Zwykle ma to miejsce na początku współpracy z bankiem, przy podpisywaniu umowy ramowej. Jeśli dobrze nie sprawdziliśmy na co się zgadzamy, nieświadomie mogliśmy pozwolić, by nie tylko bank zalewał nas produktowym spamem, ale też firmy z nim powiązane, np. TFI, czyli firmy od inwestycji.

Reset danych z RODO

Widziałem zapisy w umowach, w których zaznaczając „tak” klient udzielał zgód marketingowych również firmom „współpracującym” z bankiem, ale oczywiście bez wskazania, o które firmy chodzi. Trudno się potem dziwić, że nie wiadomo kto do nas dzwoni, albo wrzuca oferty do skrzynki.

Okazją do resetu informacji o tym, kto przetwarza nasze dane, było wejście w życie unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które wyraźnie mówi, że do przetwarzania naszych danych firmom potrzebna jest nasza zgoda i że to one muszą udowodnić, że takiej zgody udzieliliśmy. Dlatego wiele firm na wszelki wypadek rozsyłało listy bądź e-maile z prośbą o potwierdzenie wydanych zgód. Dzięki tej akcji mogliśmy się dowiedzieć, komu pozwoliliśmy się bezpośrednio lub pośrednio spamować reklamami.

Przeczytaj też: Co nam dało RODO, czyli jak ustalić co firmy (w tym banki) o nas wiedzą i jak nas profilują? Po dobroci nikt by ci tego nie ujawnił!

Przeczytaj też: Rok po wejściu w życie RODO pytamy banki: „co wiecie na nasz temat?”. Nie takich odpowiedzi się spodziewaliśmy

Przeczytaj też: Wkurzają cię reklamy? Ten bat jest bardziej skuteczny niż RODO. Czytelnik dostał pół roku bez opłat. A ja poszedłem na wojnę z bankiem. I też wygrałem!

Klient nie chce, ale bank i tak dzwoni

Pan Paweł zapewnia, że zawsze cenił sobie prywatność i do wszelkich propozycji wyrażenia zgód na przetwarzanie danych w celach marketingowych podchodził jak pies do jeża.

„Jako człowiek ceniący prywatność zawsze – gdy mam możliwość – włączam wszelkie blokady reklamowego spamu. Tak też było z Santander Bankiem. Najpierw moje zdziwienie spowodował SMS z ofertą lokalnego oddziału banku. Oddzwoniłem do oddziału we Wrocławiu, z którego przyszedł SMS, z zapytaniem dlaczego w ogóle do mnie dotarł, skoro mam włączoną blokadę”

– opowiada pan Paweł. Bankier miał mu odpowiedzieć, że wykonał tylko… polecenie przełożonego. Mój czytelnik nie zadowolił się takim wyjaśnieniem. Napisał reklamację. Odpowiedź przyszła po miesiącu, ale też raczej mało precyzyjna. Bank stwierdził, że nie odnotował takiego incydentu, czyli zaprzeczył jakoby ktokolwiek kontaktował się z panem Pawłem w celach marketingowych.

„Tak jak przypuszczałem, akcja była lokalną inicjatywą. Napisałem więc odwołanie wraz z treścią i numerem nadawcy i po kolejnym miesiącu rozpatrywania (sic!) – bank uznał swoją winę i obiecał poprawę”

Przeczytaj też: To najłatwiejszy sposób oszczędzania: płacisz kartą, robisz przelewy, a bank odkłada „resztę” na oszczędności. Które banki oferują usługę autooszczędzania?

Przeczytaj też: Spłaciłeś kredyt przed terminem? Masz prawo do zwrotu części prowizji. Jak to zrobić i ile masz na to czasu? Wyjaśniam!

Bank przeprasza, ale nadal dzwoni

Klient przyjął przeprosiny, ale sielanka, czyli brak kontaktów w celach marketingowych, nie trwała długo.

„W zeszłym tygodniu dostałem telefon z banku ze świetną ofertą. Tego było już nadto! Uświadomiona o moim braku zgody marketingowej konsultantka natychmiast się rozłączyła, a ja napisałem kolejną reklamację”

Jak Santander wyjaśnił, że mimo braku zgody marketingowej, dalej kontaktował się z klientem w celu przedstawiania mu oferty? Na wstępie odpowiedzi na reklamację Santander potwierdził, że w systemie zapisany jest brak zgody na kontakt telefoniczny i elektroniczny w celach marketingowych oraz na wymianę danych w Grupie Santander, czyli to, o czym wcześniej wspomniałem, a więc przekazywanie danych klienta np. firmom inwestycyjnym powiązanych z bankiem. W tym miejscu bank powinien przeprosić i obiecać, że to się więcej nie powtórzy. Zamiast tego, czytam dalej (i nie wierzę):

„Wyjaśniam jednak, że brak zgody to nie to samo co sprzeciw na kontakt telefoniczny w celach marketingowych. W takiej sytuacji bank nadal może nawiązać kontakt i uzyskać jednorazową zgodę Klienta na przedstawienie oferty banku”

Podsumujmy: pan Paweł nie życzy sobie kontaktu telefonicznego w celu marketingowym (bank ma tego świadomość), ale bank do niego dzwoni, żeby uzyskać jednorazową zgodę na to, żeby przez telefon przedstawić mu ofertę. Halo, logika? Wychodzi na to, że to pan Paweł jest winny całej sytuacji, no bo jak można nie dostrzegać różnicy między „brakiem zgody” a „sprzeciwem”. To przecież oczywiste dla każdego klienta banku ;-).

A może w banku wyszli z założenia, że klient sam nie wie czego chce (a raczej czego nie chce) i trzeba mu podpowiedzieć, że brak zgody marketingowej jest dziś niemodny. Na koniec Santander postanowił się zlitować nad zagubionym klientem i w systemie wprowadził „sprzeciw” wobec przetwarzania danych w celach marketingowych. I zapewnił pana Pawła, że nie będzie już więcej kontaktował się z nim w celach marketingowych.

Źródło zdjęcia: Pixabay.com

37
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
21 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
24 Comment authors
ZbigniewZbigniewKamilPawełmetkor Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jan
Gość
Jan

No i mamy – cała filozofia podejścia instytucji w tym kraju w stosunku do jednostki, obywatela.

Ponton
Gość
Ponton

Po prostu mają klienta w …

Koszt przegranej rozprawy jest zdecydowanie mniejszy niż koszty weryfikacji czy klient ma zgodę, nie ma czy uwagę wewnętrzną aby dzwonić ile się da bo konsultant był smutny i dodawał wszystkim jak leci…

wojciech
Gość
wojciech

Jest to zupełnie standardowa taktyka z którą sam kilkukrotnie się mierzyłem z różnym skutkiem. Citi bank wydzwaniał do mnie mimo braku zgody tłumacząc to tym że w ich systemie jest błąd i zgoda jest zaznaczona, jednak po napisaniu reklamacji, w której pogroziłem palcem zaprzestano tych praktyk. Podobnie sytuacja wyglądała z siecią Play ale za to bank BGZ BNP Paribas dzwoni nieustannie i zawsze rozmowa rozpoczyna się od słów „Dzień dobry, dzwonię z banku … i mam do przekazania informację bankową, czy możemy porozmawiać?” (domyślam się że właśnie tutaj uzyskują jednorazową zgodę). Na moje pytanie czy jest to oferta handlowa zawsze… Czytaj więcej »

Varek
Gość
Varek

Przekaz jest dla mnie jasny w takiej sytuacji i odbieram to tak: „Dzień dobry, dzwonię z banku, który ma gdzieś prawo. Chciałbym przedstawić Panu bardzo interesującą ofertę oszukania Pana”.

Kamil
Gość
Kamil

Kiedyś vivus do mnie dzwonił i początek był identyczny. Gdy powiedziałem, ze to co do mnie mówi to wcale nie informacja lecz ofert to usłyszałem, ze „ale to taka dobra informacja”. 😂

RODO
Gość
RODO

Zadzwoniłem w tym tygodniu do swojego operatora. Wszystkie zgody marketingowe mam cofnięte. Pomimo to już na poziomie wybierania tonowego została mi przedstawiona oferta. Następnie pracownik infolinii po tym jak odpowiedział mi na pytanie przedstawił mi tą samą ofertę. Kiedy poinformowałem pracownika, że nie powinien tego robić bo mam cofnięte zgody marketingowe pracownik twierdził, że cofnięte zgody marketingowe nie dotyczą sytuacji kiedy to ja do nich dzwonię. Złożyłem reklamację i tego samego dnia zadzwonił do mnie pracownik działu reklamacji – twierdził, że co prawda 2 lata temu cofnąłem wszystkie zgody marketingowe, ale w między czasie było RODO i pojawiły się nowe… Czytaj więcej »

Ponton
Gość
Ponton

Czy piszą skargę podałeś e-mail lub adres fizyczny na króry inspektor może odpowiedzieć?

Przemysław Walasek
Gość
Przemysław Walasek

Niezła historia, warto jednak zaznaczyć, że na gruncie RODO zgoda nie jest konieczna, gdy podstawą przetwarzania danych osobowych do celu marketingu bezpośredniego są prawnie uzasadnione interesy banku, natomiast sam wymóg zgody wynika z przepisów prawa telekomunikacyjnego i ew. ustawy o świadczeniu usług droga elektroniczną (w wypadku marketingu mailowego) i to się co do zasady nie zmieniło.

Pibloq
Gość
Pibloq

No kolego, gruba nadinterpretacja. Tak, jest taki wyjatek. Ale jaki tu prawnie uzasadnione interesy banku? To, że musi po trupach agresywnie sprzedawać (wciskać??) swoje produkty osobom, które wykazaly sprzeciw do tego typu kontaktów. Nie,nie, tak nie działa prawo

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Proszę przeczytać wyżej mój komentarz ma Pan prawie kompletne wyjaśnienie. Bank ma prawo do marketingu i ma prawnie uzasadniony interes oparty o RODO. Klient gdyby wniósł sprzeciw to nie byłoby sprawy tymczasem klient dyskutował o kwesti zgody, której nie udzielił i która bankowi nie była potrzebna.

Michał
Gość
Michał

Z istniejącą firmą można chociaż walczyć. Mi coś ktoś, a może z morele na @ od pewnego momentu wysyła kilkadziesiąt sztuk spamu dziennie każdy z innym imieniem, domeną. Wygląda, że jeden właściciel domen, ale nigdzie nie można znaleźć info, a wiadomo wysyłanie @ w ślepo i nawet zagrożenie zgłoszeniem za takie coś nic nie daje.

Don Q.
Gość
Don Q.

A może ktoś kupił twoje dane wykradzione z Morele? Jeśli tak, to na pocieszenie dodam, że otrzymując ten spam przyczyniłeś się do tego, że rząd dostanie 3 mln zł na pięćsetplusy… https://niebezpiecznik.pl/post/3-miliony-kary-dla-morele-net-od-uodo-za-naruszenie-rodo/

Anna
Gość
Anna

Z tym brakiem sprzeciwu, bo nie wyraził klient zgody to już nie po bandzie ale po ostrzu brzytwy jazda bankowa.Bo konia z rzędem temu, kto nawet po RODO podpisując dokumenciki 😉 jakiekolwiek spotkał się z formą „Wyrażam sprzeciw”! A zwykle są 3 kwadraciki do kliknięcia, z których ten 3ci to zgoda na materiały partnerów tego, z kim właśnie się wiążemy węzłem często silniejszym od małżeńskiego 😉 ! Tu też 1szy kwiatek: kilkakrotnie znalazłam się w położeniu, kiedy rezygnowałam z usługi ponieważ tylko kliknięcie wszystkich trzech kwadracików pozwałało na zakończenie procedury i dokończenie transakcji – bez tego „niespodziewanie” wyskakiwał błąd. Kwiatek… Czytaj więcej »

Don Q.
Gość
Don Q.

Trochę mnie ten Twój „pierwszy kwiatek” dziwni — ja często korzystam z różnych ofert promocyjnych wymagających udzielenia zgód na marketing, ale po wprowadzeniu RODO ani razu nie spotkałem się z sytuacją, by wymagana była zgoda na marketing podmiotów trzecich. Inaczej mówiąc, tego ostatniego kwadracika zaznaczać nie trzeba. Możesz podać przykład, gdzie to jest potrzebne?

Anna
Gość
Anna

Miałam to półtora miesiąca temu na Wirtualnej Polsce

zeneusz
Gość
zeneusz

z ofertami w banku z tęczowym logo tak dzwonią średnio raz na pół roku. i za każdym razem twierdzą, że oni nie widzą w systemie żeby zgody były cofnięte i proponują czy taką opcję zaznaczyć. a na informację, że robili już to samo kilka razy wcześniej i ja mam na to dowody, twierdzą, że albo to błąd systemu albo ja nie wycofałem wszystkich zgód. i tak co kilka miesięcy. i jak tu się dziwić, że te pożal się boże instytucje zaufania publicznego mają gdzieś klientów zrobionych w kredyty frankowe czy opcje walutowe, skoro nawet rodo mają gdzieś.

Robert
Gość
Robert

Nie na temat ale ciekawe. Wypowiedź SP https://www.bankier.pl/wiadomosc/Rating-Polski-w-S-P-bez-zmian-7754837.html cytat „Rozważylibyśmy również podniesienie ratingu, gdyby PPK wzmocniły prywatne oszczędności i przyczyniły się do obniżenia zobowiązań rządu wobec starzejącej się populacji” Czyżby SP się wygadał że oszczędności z PPK mają w przyszłości obniżać emeryturę z ZUSu ? W teorii chyba to ile kto ma w PPK nie ma wpływu na to ile dostanie z ZUSu. Ale z drugiej strony kilka dni temu była w mediach wiadomość że rząd buduje centralny rejestr emerytur CIE żeby niby pomóc emerytom dowiedzieć się w jednym miejscu ile mają pieniędzy ale może to jest bardziej na potrzeby… Czytaj więcej »

Maciej Samcik
Admin

Bardzo ciekawe, też o tym pomyślałem

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Znalazłem nieco inne sformułowanie tej kwestii „Rating może zostać podniesiony także w przypadku, gdy nowo wprowadzane Pracownicze Plany Kapitałowe zwiększą prywatne oszczędności, redukując tym samym potencjalne zobowiązania rządu związane ze starzeniem się społeczeństwa i malejącą liczbą ludności w wieku produkcyjnym. ”

Trzeba dotrzeć do oryginału po angielsku bo jak widać tłumacze coś mieszają w istocie wypowiedzi.

Don Q.
Gość
Don Q.

“The agency could consider raising the rating if the new Employee Capital Plans boost private savings, hence reducing the government’s contingent liabilities related to the aging and declining working population.”
Czyli nie ma mowy o obniżaniu istniejących zobowiązań rządu, a o contingent liabilities; nie ma też (wprost) mowy o redukcji czegokolwiek „wobec starzejącej się populacji”.
Chodzi raczej o ogólną sytuację demograficzną i malejący odsetek liczby pracowników; nie musi więc chodzić wprost o emerytury, może chodzić np. o to, że rząd będzie mógł zaoszczędzić na świadczeniach medycznych, bo „bogaci” udziałowcy PPK sami sobie część opłacą…

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Temat CIE dostrzegają i inni eksperci https://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1435397,centralna-informacja-emerytalna-portal-pozwoli-przeswietlic-kazdego-ubezpieczonego.html

szczególnie ciekawe jest w tym artykule nowe spojrzenie na kwestię PPK które jednak takie nietykalne mogą nie być.

Maciej Samcik
Admin

Co innego prześwietlać, a co innego zabierać

Don Q.
Gość
Don Q.

Hmm… Rzeczywiście trudno znaleźć związek między wprowadzeniem PPK a obniżeniem rządowych zobowiązań emerytalnych. Łatwiej już odwrotny — gdyby zamiast obciążać pracodawców składkami PPK podnieść składki emerytalne ZUS, to mniej osób otrzymywałoby budżetowo kosztowną emeryturę minimalną…

Ponton
Gość
Ponton

Telefon.
Dzień dobry, dzwonię z firmy A. Czy rozmawiam z Panem imię, nazwisko zamieszkałym przy nazwa ulicy w miasto?

Odp. Nie. Czy może Pan powtórzyć z kim chciał rozmawiać

A… Przepraszam. Do widzenia.

aaa
Gość
aaa

Odnośnie argumentacji Banku. Prezes UOKiK w decyzji z 30.05.2019 r. stwierdził, że „[t]ym samym jako mieszczące się w hipotezie art. 172 pt kwalifikowane mogą być nie tylko sytuacje, w których przedsiębiorca kontaktuje się z konsumentem w celu przedstawienia propozycji zawarcia umowy, ale także gdy:
– kontakt ma na celu uzyskanie zgody na marketing bezpośredni, w tym na zaprezentowanie oferty;” – https://www.uokik.gov.pl/download.php?plik=23545, str. 38.
Identyczne stanowisko było przedstawione w decyzji Prezesa UOKiK z 06.03.2019 r. (https://decyzje.uokik.gov.pl/bp/dec_prez.nsf/43104c28a7a1be23c1257eac006d8dd4/e14fc087817669cfc12583f7003584ec/$FILE/Smak%20i%20Zdrowie%20(PHILIPIAK)%20decyzja%20(wersja%20jawna).pdf, str. 17).

zenek
Gość
zenek

przecież mbank tak robi, u nich wycofanie wszelkich zgód oznacza wycofanie na pół roku tylko. Dwa mimo wycofania zgód wystarczy np kliknąć sobie w jakis wniosek o kk i następnego dnia dzwonią czy mogą przestawić ofertę. Lecz najgorsze jest ich amatorstwo, przedstawili by jakąs ofertę i się rozłączyli i bym zapomniał o sprawie ale nie, po kolei próbują mi wcisnąć jeden produkt po drugim, zwykły kredyt, kredyt na auto itd itd łacznie ok 0.5h gadania i przekonywania dlaczego nie chce ich karty debetowej do mBiznes za 15zł przecież 1 wieczór z klientem i skorzystanie z mokazji szybko mi zwrócą wszystkie… Czytaj więcej »

Don Q.
Gość
Don Q.

„wystarczy np kliknąć sobie w jakis wniosek o kk i następnego dnia dzwonią czy mogą przestawić ofertę”
— a to i tak słabo, koleżanka mi mówiła,że kiedyś w ich bankowości z ciekawości kliknęła w jakąś ofertę pożyczki i telefon zadzwonił natychmiast…

Jan
Gość
Jan

Each, jak do mnie dzwonią a propozycją kredytu, to mówię, że chętnie wezmę, ale tak żeby nie trzeba było oddawać. Jak nie chcą pójść na taki układ, to zaczynam się targować i mówię, że oddam połowę. Zwykle sprawa rozwiązuje się w 2 minuty.

Pibloq
Gość
Pibloq

Ostatnio walczyłem z reklamami produktów po zalogowaniu do aplikacji – pozyczki na klik w BNP i ING. W obu bankach mi odpisali, że nie mogą zablokowac tych reklam, mimo iż mam zgloszony sprzeciw na kontakt w celach marketingowych

gosc
Gość
gosc

Reklamacja: Nieuprawnione osoby zalogowały się na moje dane do aplikacji BNP i ING.
Odpowiedź BNP i ING: nie możemy ich zablokować – aplikacja nie pozwala 😉
Skoro BNP i ING utraciło kontrolę nad swoją aplikacją to może lepiej z niej nie korzystać?

Podobnie tłumaczyło się UPC, ale NSA uznał, że nie ma racji:
https://subiektywnieofinansach.pl/orzeczenie-nsa-upc-cofnales-zgody-marketingowe-firma-nie-moze-ci-wyswietlic-nawet-reklamy/
„Czyli zdaniem NSA nasz wyraźny sprzeciw na przetwarzanie danych marketingowych skutkuje całościowym zakazem publikowania reklam – również w spersonalizowanych usługach internetowych.”
Sygnatura akt I OSK 1090/17 http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/2663545BFA
BNP i ING łamią prawo.
Jestem bardzo ciekawy co Ci odpiszą po przesłaniu tego artykułu i orzeczenia.

Michał
Gość
Michał

To wyrok dotyczący przepisów sprzed RODO. Niestety RODO wprowadziło prawnie uzasadniony interes, co daje pole do interpretacji, w necie jest dużo traktujących sprzedaż jako uzasadniony cel. RODO pozwala wnieść sprzeciw wobec marketingu bezpośredniego, a baner nim nie jest.

Pibloq
Gość
Pibloq

Super, dzięki za merytoryczną odpowiedź i podpowiedź. Odwolam się. I dam znać

Pibloq
Gość
Pibloq

Najlepszy jest Citibank. Dzwonią do mnie (mam u nich KK), mówią że muszą najpierw zadać kilka pytań celem weryfikacji. I wyciągają ode mnie wrazliwe dane autoryzacyjne (dzien/miesiac urodzenia, nazwisko pan.matki) po to, by finalnie zakomunikować, że bank ma dla mnie ofertę specjalną.
Moim zdaniem to oszukiwanie klientów i podszywanie się pod kontakt w celach obslugowych.
Czekam tylko, gdy pojawi sie pierwsze wyłudzenie, kiedy to wczesniej zlodzieje, udając infolinię, zadzwonią do klienta, wyciągną od niego w ten sposób drażliwe dane, po czym wyczyszczą konto.

Paweł
Gość
Paweł

Jeśli to bank dzwoni do mnie to nigdy nie podaję żadnych danych osobowych – jeśli faktycznie coś mnie w ofercie interesuje i chce z nimi porozmawiać to zawsze mówię że oddzwonię na ich infolinię. Podawanie danych weryfikacyjnych komuś kto twierdzi że dzwoni z banku wcześniej czy później skończy się tak jak piszesz wyłudzeniem.

metkor
Gość
metkor

Przecież to samo robią wszelkiej maści firmy wysyłające spam emaliowy: prośba o jednorazowa zgodę na przedstawienie oferty lub zaproszenie do akceptacji jednorazowej…. Zresztą Santander to dla mnie najgorszy bank: zostałem do niego przeniesiony przymusowo bo sprzedaży części Deutsche Banku (mimo ze wypowiedzenie konta w DB wysłałem 2 m-c przed fuzją). Zmuszony taki faktem wybrałem się do lokalnego oddziału w celu likwidacji kont i zamknięcia obsługi bankowości: konta zlikwidowana, dostęp do bankowości pozostał. Złożyłem reklamacje: zamknięto dostęp do bankowości ale dalej mogę podjąć próbę logowania i dostaje sms autoryzacyjny. Kolejne reklamacje nie pomagają: mam wybrać się do oddziału w którym już… Czytaj więcej »

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Autor artykułu dlatego jest zdziwiony sytuacją, bo prawdopodobnie powierzchownie zna przepisy RODO. Jak się pisze artykuły to jednak trzeba czytać. Otóż podstawą przetwarzania danych jest art. 6 ust 1. RODO – sześć samodzielnych podstaw opisanych pod literkami od a do f. Dla danych szczególnych podstawą jest art 9 RODO, ale w tym przypadku nie sa przetwarzane dane szczególne. Zgoda na przetwarzanie danych osobowych jest regulowana pod literką a. tego artykułu. Tam gdzie podstawą przetwarzania danych osobowych jest zgoda wystarczy ją odwołać i już – Administrator danych nie może ich przetwarzać. Z powyższego tekstu wynika jednak, że podstawą przetwarzania danych przez… Czytaj więcej »

Don Q.
Gość
Don Q.

„Za działanie wykonywane w prawnie uzasadnionym interesie można uznać przetwarzanie danych osobowych do celów marketingu bezpośredniego” — to rzeczywiście bardzo ciekawe, mógłbyś wskazać Dziennik Ustaw zawierający ten zapis? I drugie pytanie, czy w prawie jest gdzieś zdefiniowany „,marketing bezpośredni”?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss