8 lutego 2025

Bardzo dziwna prognoza, czyli dlaczego warto uważnie czytać swoje rachunki za prąd. Pouczająca historia pana Marcina

Bardzo dziwna prognoza, czyli dlaczego warto uważnie czytać swoje rachunki za prąd. Pouczająca historia pana Marcina

Mój czytelnik otrzymał z firmy energetycznej E.on zastanawiająco wysoką fakturę za prąd. Zamiast narzekać, zaczął się tej fakturze dokładnie przyglądać. I wykrył coś bardzo dziwnego. Nagrodą za czujność była obniżka rachunku. Pytanie brzmi, czy to na pewno sprawa, która dotyczy tylko pana Marcina. Warto uważnie czytać swoje rachunki za prąd 

Ceny prądu są co prawda zamrożone na poziomie ok. 1,15 zł za kWh (razem z opłatami dystrybucyjnymi i podatkami), co oznacza, że przeciętna rodzina w skali roku nie powinna płacić za prąd dużo więcej, niż w poprzednich latach, ale… nie u każdego ta zasada się sprawdza. Jedni zużywają coraz więcej prądu (więc rachunki i tak są coraz wyższe), a inni dostają faktury z liczbami co najmniej zastanawiającymi.

Zobacz również:

Warto czytać swoje rachunki za prąd

Zanim przejdę do rzeczy, dwa słowa o tym, co widać w rachunkach na prąd. Większość z nas korzysta z rozliczeń zużycia następujących raz na pół roku. Faktury dostajemy częściej (np. raz na dwa miesiące), ale ich wartość jest „ryczałtowa” i wynikająca z tego, jakie zużycie prognozuje w naszym przypadku firma energetyczna. Raz na pół roku jest to weryfikowane z realnym zużyciem (czyli odczytami licznika) i albo klient dopłaca, albo firma energetyczna obniża mu kolejne rachunki.

Możemy też rozliczać się z firmami energetycznymi na zasadzie płacenia za każdy miesiąc realnego zużycia. Zwykle jest za to pobierana dodatkowa opłata (czasem dość wysoka, bo np. 20 zł, czyli niemały procent rachunku za sam prąd), więc duża część z nas macha ręką i płaci rachunki na zasadzie prognoz. Oznacza to, że jeśli prognozy są wyższe od realnego zużycia, to kredytujemy firmę energetyczną swoimi pieniędzmi.

Pan Marcin też rozlicza się na zasadzie prognoz. Ostatnio się mocno zdziwił, bo dostał bardzo wysoki rachunek za prąd. „Ki czort?” – pomyślał, bo przecież wie, że ceny prądu są zamrożone i szoków energetycznych przeżywać nie powinien. Pan Marcin od razu zauważył, że coś tu nie gra, bo prowadzi dokładną kalkulację zużycia prądu i rachunków domowych w arkuszu excel. Co wynikało z porównania? I dlaczego warto uważnie czytać swoje rachunki za prąd?

Otóż prognoza zużycia energii elektrycznej na okres od 1 października 2024 r. do 31 marca 2025 r. została oszacowana przez firmę energetyczną na 341 kWh za każdy dwumiesięczny okres (a więc na 1 023 kWh za okres sześciu miesięcy). To było znacznie więcej niż wynikałoby z danych z arkusza excel, mierzących realne zużycie energii przez pana Marcina.

„Zgodnie z rozliczeniem licznika zużycia energii elektrycznej w okresie od 1 października 2021 r. do 31 marca 2022 r. moje zużycie wyniosło 259 kWh w czwartym kwartale 2021 r. oraz 240 kWh w pierwszym kwartale roku kolejnego, czyli łącznie 499 kWh. W okresie od 1 października 2022 r. do 31 marca 2023 r. wyniosło bardzo podobnie – 494 kWh. A w okresie od 1 października 2023 r. do 31 marca 2024 r. – 523 kWh. Ale w tym ostatnim roku podział między kwartały był dziwny: 25 kWh w czwartym kwartale 2023 r. oraz aż 498 kWh w pierwszym kwartale 2024 r.”

– pisze pan Marcin. Wygląda na to, że firma energetyczna podwoiła prognozowane zużycie energii w ciągu półrocza u pana Marcina. Jeśli w sezonie zimowym 2021-2022 zużył 499 kWh energii, w sezonie zimowym 2022-2023 zużył 494 kWh energii, a w sezonie zimowym 2023-2024 – 523 kWh energii, to na jakiej podstawie prognoza zużycia na sezon zimowy 2024-2025 wyniosła aż 1 023 kWh?

————————————

ZAPROSZENIE: NAJTAŃSZY PRĄD OD RESPECT ENERGY

Prąd kupuj od Respect Energy — dużego prywatnego producenta i sprzedawcy energii, który od niedawna oferuje prąd również odbiorcom indywidualnym. W jednym z wariantów jest gwarancja zawsze najniższej ceny, a więc Respect Energy gwarantuje klientom, że będą płacili mniej, niż wynosi najniższa cena wśród tych, które oferują wszystkie istotne firmy energetyczne na rynku. Respect Energy oferuje nie tylko najtańszą energię, ale też produkowaną wyłącznie ze słońca lub wiatru.

Klient – niezależnie od tego, czy rząd mrozi ceny, czy nie (a wkrótce przestanie mrozić) – ma pewność, że w Respect Energy zawsze otrzyma najlepsze ceny na rynku i że nie znajdzie tańszej oferty u konkurencji. Recenzja oferty Respect Energy była niedawno opublikowana w „Subiektywnie o Finansach”, zapraszam do jej przeczytania pod tym linkiem. Dlaczego mielibyście kupować zieloną energię od alternatywnego dostawcy? Zapraszam do przeczytania rozkminki na ten temat, też w „Subiektywnie o Finansach”. Zobacz, stąd może być Twój prąd:

————————————

Na pierwszy rzut oka wygląda to na kant albo na błąd. Gdyby jednak firma energetyczna chciała sobie „dorobić” zawyżając prognozy i licząc na dodatkowe przychody z odsetek, to chyba nie poszłaby aż tak „na grubo”. Wystarczyłoby podwyższyć setkom tysięcy klientów prognozę o 10-20%. Część by się pewnie nie zorientowała, ponarzekałaby na rząd i zapłaciła. Podwyższenie prognozy dwukrotne nie tak często pozostaje niezauważone przez klienta. A więc błąd? Zapewne tak, ale z czego mógł wynikać? I czy rzeczywiście wyłącznie z przypadku?

Wysoka prognoza: kant czy błąd?

Nie wiem, czy zauważyliście, ale z relacji pana Marcina wynika, że w sezonie zimowym 2023-2024 firma energetyczna dziwnie podzieliła zużycie klienta. Do okresu od 1 października 2023 r. do 31 grudnia 2023 r. została przypisana wartość zaledwie 25 kWh, natomiast odczyt dla okresu od 1 stycznia 2024 r. do 31 marca 2024 r. został ustalony na poziomie aż 498 kWh. Prawdopodobnie miało to wpływ na wyliczenia prognozy. Zapewne system bilingowy E.on do wyliczania prognozy bierze dane z ostatniego kwartału analogicznego sezonu (zima albo lato).

„Odczyt na 1 października 2023 r. został oznaczony jako rzeczywisty, dokonany przez kontrolera, odczyt z 31 grudnia 2023 r. jako szacunkowy (z prośbą o weryfikację stanu licznika, na co nie zwróciłem uwagi), natomiast odczyt z 31 marca 2024 r. został oznaczony jako odczyt zdalny. Być może E.on założył jako prognozę dwukrotność zużycia między 1 stycznia 2024 r. a 31 marca 2024 r., natomiast nie rozumiem dlaczego prognoza nie została oparta o różnicę między odczytem dokonanym przez inkasenta (1 października 2023 r.) a odczytem dokonanym metodą zdalną (31 marca 2024 r.)”

– pisze pan Marcin. Zatem mamy szacunkowe 25 kWh za ostatni kwartał 2023 r. i realne 498 kWh za cały sezon na podstawie odczytu licznika. A potem prognoza wyliczona na podstawie ostatniej, kompletnie niemiarodajnej liczby. Otwartym jest pytanie, czy był to przypadek czy też z jakichś przyczyn firma energetyczna właśnie tak się zachowała. Nie wiadomo też, czy przypadkiem tym sposobem liczenia prognozy nie zostało dotkniętych więcej osób. Sprawa pana Marcina zakończyła się dobrze, chociaż nikt mu nie odda straconego czasu poświęconego na użeranie się z energetykami.

„Po dłuższej korespondencji w sprawie wysokości zaliczek na energię elektryczną E.on wskazał w bezpośredniej korespondencji, że nieprawidłowa kwota zaliczek była efektem nieprawidłowo zaprognozowanego zużycia energii elektrycznej przez system bilingowy. E.on przeprosił za zaistniałą sytuację i wskazał, że przyczyną takiej sytuacji była pomyłka po ich stronie. Po ich odpowiedzi nasunęło mi się jedynie pytanie o skalę klientów, która może być dotknięta takim problemem. Być może mój przypadek nie jest odosobniony”

– pisze pan Marcin. Proponuję, byście uważnie sprawdzili swoje faktury zaliczkowe, ustalili, na jakich liczbach jest oparta prognoza i czy przypadkiem nie jest w związku z tym zawyżona. Na przyszłość rada: dobrze jest gdzieś archiwizować rachunki i mieć na boku jakiegoś excela, żeby wychwytywać tego typu pomyłki. Jeśli też zauważycie w swoich rachunkach z prognozami jakieś nieregularności — dajcie znać w komentarzach. Warto czytać swoje rachunki za prąd.

———————–

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————-

SPRAWDŹ RANKING DEPOZYTÓW I KONT OSZCZĘDNOŚCIOWYCH

Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.

——————————-

ZOBACZ NOWE WIDEOCASTY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube.

———————————-

PodcastPOSŁUCHAJ NASZYCH PODCASTÓW:

>>> FST (251): KTO WYGRA WYŚCIG O SZTUCZNĄ INTELIGENCJĘ? Trwa w najlepsze wyścig o dominację na rynku sztucznej inteligencji. Czy na końcu tego wyścigu będzie superinteligencja, która będzie w stanie przejąć nad nami władzę? Na jakim etapie rozwoju są dziś modele językowe sztucznej inteligencji? Czy dziesiątki miliardów dolarów, które zainwestowały wielkie korporacje cyfrowe w rozwój sztucznej inteligencji kiedykolwiek się zwrócą? Maciej Danielewicz rozmawia z prof. Jakubem Growcem ze Szkoły Głównej Handlowej. Zapraszam do posłuchania!

>>> FST (250): SAM SAMCIK W WASZYCH SPRAWACH. Sam Samcik opowiada o najciekawszych interwencjach w sprawach czytelników „Subiektywnie o Finansach”, które trafiły na biurka Ekipy Samcika. Pechowy przelew BLIK, który trafił nie na to konto, na które powinien. Umowa leasingu z pułapką, która kosztowała klienta 4000 zł. Zawyżone prognozy w rachunkach za energię. Zaniżone kwoty w ogólnych warunkach ubezpieczenia auto-casco. I ryzykowne inwestycje w ziemię. Zapraszam do posłuchania!

>>> FST (249): DLACZEGO NIE OPŁACA SIĘ MIEĆ DZIECI? W najnowszym odcinku naszego podcastu Ekipa Samcika – w składzie Maciek Danielewicz, Piotr Rosik oraz sam Samcik – omawia sprawy ważne dla świata, ale też dla naszych portfeli. W co inwestować pieniądze w erze Donalda Trumpa? Czy akcje w USA mogą być jeszcze droższe? Czy Trump zniszczy wartość dolara czy też wyniesie ją na nowe szczyty? Ale nie samym Trumpem ciułacz żyje, a w związku z tym przyglądamy się też katastrofie na rynku diamentów oraz zaskakującym badaniom naukowców, z których wynika, że nie mamy dzieci, bo nam się to już… nie opłaca. Zapraszam do posłuchania.

źródło ilustracji tytułowej: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
70 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
IRR
1 rok temu

Firmy energetyczne udostępniają eBOKi, które pozwalają sprawdzić zużycie w kWh i złotówkach za ostatnie kilka lat. Niektóre pozwalają na generowanie wykresów. Zamiast przeglądać faktury czy prowadzić exela loguję się do eBOKa. Jeśli zużycie i rachunki nie odstają od normy to zakładam, że wszystko jest ok.

mall
1 rok temu
Reply to  IRR

Na EBOKi proponuję uważać. Ostatnio dostałem od firmy energeytcznej dwie faktury o tym samym numerze z tą samą datą ale o różnych kwotach. Jedna faktura widoczna na eBOK (co ciekawe: nie w postaci dokumentu PDF a jedynie w postaci wyświetlanego podsumowania), zaś druga przyszła pocztą. Koniec końców trzeba było zapłacić wg tej wysłanej pocztą (a wartość była wyższa).

Michał
1 rok temu

Nie mam RWE/Innogy/Eona (swoją drogą dziwnie częsty rebranding) od czasów, gdy próbowali wcisnąć mi umowę z dodatkową opłatą za korzystanie z odnawialnych źródeł energii – wcześniej konsultant dwukrotnie zarzekał się, że jej nie będzie. Traumatyczne było też dla mnie załatwianie cesji w ichniejszym biurze obsługi klienta (brak możliwości zdalnego załatwienia sprawy) – 3h w kolejce + 1h przy ladzie.

Stef
1 rok temu

Właściwie to nic by nie stracił tylko kredytował eon? Zapłacił za wysokie zaliczki ale przy rozliczeniu miałby sporą nadpłatę?
Może to być celowe dzialania bo jak pomnożymy Pana Marcina razy 1 mln gospodarst domowych to wychodzi fajna sumka kredytu na pół roku za darmo.

Karol
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

To nie jest blad jednostkowy. Pare lat temu juz kopalem sie o to z eonem. Ze robi sobie darmowy kredyt. Dzwonilem na infolinie, pokazywalem ze to jakis absurd, skad prognoza dwukrotnie wieksza niz zuzycie…. Konsultant nie za madry, nie widzial problemu, i mowil ze tak ma byc.

Dawid
1 rok temu
Reply to  Karol

Moi rodzice tez tak mieli. Z jakiegos powodu rozliczenie licznika nie wpadlo w swoj okres tylko w inny. Efektem tego bylo, to ze raz prognoza byla na podwojnym zuzyciu i placili dwa razy za duzo, rachunek rzedu 250 zł skoczyl na 450 zł (boziu 6*200 = 1200 przez pol roku przepłacone, z tego tyle odsetek mozna wyciagnac ze na pewno zarobili na pracę tego pracownika co wyjaśniał dlaczego rachunek skoczył dwukrotnie ;)) i duzy zwrot po tym okresie. Za to w kolejnym okresie mieli rachunek rzedu 20 zl miesiecznie i duza doplate po tym okresie, a potem sie uspokoiło.

Alex
1 rok temu

Kredytowanie firmy…
A co ciekawe nawet jak nie zużyjesz tyle pradu dajmy na to zuzycie bedzie 0kWh,a rachunku nie zapłacisz w terminie to firma naliczyła Ci odsetki ustawowe od całości rachunku,a nie od tego co należy faktycznie zapłacić (czyli te wszystkie opłaty dodatkowe widoczne na rachunku).

Od dawna płacę za rzeczywiste zuzycie,a nie prognozowane…wystarczy mieć licznik elektroniczny.

Tom
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Świetny pomysł. Dlaczego to działa tylko w jedną stronę? UOKiK do roboty!

Ppp
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Rozwiązaniem byłby PRZEPIS nakazujący firmom prognozowanie na podstawie rzeczywistego zużycia z poprzednich lat (wystarczy trzech). Skoro klient zużywał „około 500kwh”, to następna prognoza z mocy prawa powinna wynosić tyle samo. A jeśli nie wynosi, to firma powinna się tłumaczyć przed UOKIK-iem, skąd wzięła inną wartość.
Pozdrawiam.

liliputek
1 rok temu
Reply to  Alex

Sam licznik elektroniczny nie wystarczy. Mam licznik elektroniczny dwukierunkowy że zdalnymi odczytami. A PGE i tak wysyła prognozy – bo tak. Dodatkowo mam pv na starych zasadach.

Alex
1 rok temu
Reply to  liliputek

Ja mam akurat dwa liczniki (w dwóch różnych lokalizacjach): Energa i Enea – w obu mam rozliczenia rzeczywiste. W Energa – licznik elektroniczny, w Enea jeszcze starszego typu. W Enea rozliczanie rzeczywiste mam od 20 lat – dopłata do takiego odczytu raz na dwa miesiące to ok. 3 zl wiecej. W Energa po wymianie licznika na elektroniczny z automatu mam rozliczenia rzeczywiste.

Last edited 1 rok temu by Alex
Rafał
1 rok temu
Reply to  liliputek

Bo trzeba rozliczenie zmienić na jednomiesięczne albo co drugi miesiąc.

Adrian
1 rok temu

Ja mam tak nagminnie, tylko nieco na mniejszą skalę. Przez lata miałem prąd od Tauronu. Moje zużycie od momentu prowadzenia arkusza oscyluje: przed remontem (rok 2021) zużycie miesięczne wynosiło około 140 kWh, a po remoncie w okolicach 115 kWh. Tauron za każdym razem na prognozach wyliczał mi zużycie na poziomie 170 kWh. Za każdym razem do nich pisałem i zgłaszałem nieco większą wartość, około 130 kWh, i zmieniali. Jednak gdybym tego nie pilnował, to przy całościowym koszcie energii 1 zł byłbym miesięcznie 40 zł w plecy. Ostatnio przeszedłem do Orange Energia. Tutaj również podziało się na dzień dobry coś dziwnego.… Czytaj więcej »

Jacek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Też ciekawe rzeczy dzieją się na rachunkach za fotowoltaikę. Ja jestem w starym systemie i dotychczas rozliczaliśmy się co pół roku. Teraz samowolnie, bez wiedzy i zgody prosumentów, narzucono nam nowy system rozliczeń, oczywiście prognozowanych. I wszystko byłoby w porządku, bo i tak rachunki per saldo zbilansowałyby się, ale jak zwykle, diabeł tkwi w szczegółach. Prosumenci zostali podzieleni na kilka grup, podobno losowo, ale ja w to nie wierzę. Chodzą słuchy, że ci, co mają większe zużycie, zostali przydzieleni do niekorzystniejszej grupy. Grupy wyglądają tak: 1-6, 2-7, 3-8, 4-9, 5-10, 6-11 (miesiące). Ci, co wpadli do niekorzystniejszej grupy, tak jak… Czytaj więcej »

Jacek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Sprzedawca: PGE Obrót. I nie jest to żaden mój domysł, tylko fakt. Moi sąsiedzi z ulicy z fotowoltaiką starego systemu też zaczęli dostawać zawyżone prognozy. Sam diabeł nie może się w nich połapać. Oczywiście nie było żadnego uprzedzenia, zawiadomienia. 8lA tak już było dobrze…

Jacek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Prosiłbym o artykuł, dlaczego po cichu rozmontowuje się stary system fotowoltaiki. Przecież było powiedziane, że stary system będzie działać przez 15 lat. W ogóle jak można prosumentom wystawiać jakieś prognozy? Produkcja fotowoltaiki jest wprawdzie policzalna, ale wszelkie prognozy produkcji i zużycia to jest wróżenie z fusów. Chyba już niektórzy mieli za dobrze, i płacili tylko za przesyłowe. Toż to będzie śmierć fotowoltaiki w Polsce. W końcu to jak najbardziej na temat, czyli o finansach.

jacek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Przede wszystkim firmy energetyczne tego nie tłumaczą, tylko zamiast rozliczeń co pół roku (stary sytem net-metering) zaczęły przysyłać znienacka prognozy. Nie chcę pisać za wszystkich, ale przynajmniej PGE Obrót zastosował ten chwyt. Nie wiem, czy on działa w rejonie warszawskim, czy w całej Polsce. Na oficjalnych stronach PGE nic o tym nie było, nie było żadnych zawiadomień przysyłanych do domów, mimo że ja sobie zażyczyłem od początku faktury papierowe, bo jest wtedy wygodniejszy wgląd. Zacząłem czytać fora konsumenckie, Czytałem długie analizy, do których naprawdę trzeba mieć tęgi umysł I tam od tylnej strony, dotarłem do konsultantów z PGE, którzy tłumaczyli… Czytaj więcej »

Que?
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Clue problemu? Wskazowke problemu?

mall
1 rok temu
Reply to  Jacek

Czy aby nowy system nie ma bazować na dynamicznych cenach energii? Co może doprowadzić do sytuacji, że ktoś z instalacją będzie dopłacał do odbioru prądu gdy będzie duża nadprodukcja?

jacek
1 rok temu
Reply to  mall

Nie jest to wykluczone, ale to wiedzą tylko w zarządzie PGE. Klient ma płakać i płacić.

jacek
1 rok temu
Reply to  jacek

Ogólnie stwerdzam, że każda nastepna zmiana systemu rozliczeń jest coraz gorsza i mniej przejrzysta, aż niedługo nikt nie będzie wiedział, za co płaci. A teraz, jak będzie rozliczenie RCEm i RCE, to w ogóle ręce opadają. Prosumenci w net-bilingu: nie zgadzajcie się na RCE! (To na razie nie mój problem, ale już widzę, że gmatwają.)

POWER4B
1 rok temu
Reply to  jacek

Nie można się nie zgodzić. To są dyrektywy UE i zmienia się instrukcja ruchu i eksploatacji sieci a w związku z tym przepisy. O zwrot nadpłaty trzeba wystąpić jeżeli takowa jest.

marekder
1 rok temu
Reply to  Jacek

Potwierdzam, tak samo (PGE) do tej pory rachunki na 120 złotych rocznie, teraz prognoza na 800, bez uprzedzenia. PV spokojnie pokrywa zapotrzebowanie w skali roku, nie powinno być żadnych dopłat

marekder
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Złożyłem reklamację, podałem swoje wyliczenia, ale co z tego będzie jeszcze nie wiem, zrobię update jak dostanę odpowiedź

marekder
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Reklamacja zamknięta bez rozpatrzenia, ponieważ termin mijał i musiałem zapłacić rachunek, widocznie stwierdzili sobie, że skoro zapłaciłem to mogą zamknąć zgłoszenie

Rafał
1 rok temu

„Kant czy błąd”? Oczywiście retoryczne pytanie Panie redaktorze. W samo sedno…

Michelangelo
1 rok temu

Tauron też mi wywinął taki numer. Na kilka dni przed końcem okresu i odczytem licznika przez nieuwagę miałem znacznie wyższy pobór. Potem na cały rok prognoza 2,5 razy wyższa. Wystarczyło zgłosić zmianę prognozy i po problemie. Ale ja sobie co miesiąc spisuje licznik i wiem dokładnie jakie mam zużycie.

Beata
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Oczywiście ,że kant .Podam mój przykład 'błędu” Eona , bo tu mamy swoisty rekord ,ponieważ po półrocznym nie przebywaniu w mieszkaniu , przy wyłączonych korkach ,i realnym zużyciu 81 kWh, za ostatnie pół roku czyli od kwietnia do października 2024 r, dodatkowo przy nadpłacie 36 zł dostałam prognozy jak do zużycia 633 kWh .Poszczególne dwumiesięczne prognozy od października ub do kwietnia 2025 r , to 211 kWh czyli w sumie 633 kWh za aktualne pół roku po realnym zużyciu  81 kWh(sic!) .Daje to rachunki w wysokości ponad 250 zł.I co ciekawe tym razem Eon nie chce ich w ogóle skorygować , co oznacza ,że będzie szantażem odłączenia prądu próbował , co ma… Czytaj więcej »

Rafał
1 rok temu

Jako prosument w PGE z licznikiem zdalnego odczytu, miałem prognozy dopóki nie zmieniłem odczytu na częstszy niż pół roku.

Radosław
1 rok temu

Przecież można zrezygnować z prognoz i mieć miesięczną rzeczywistą fakturę.

Rafał
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

A PGE ta dopłata to 3,75 zł przy rozliczeniu co miesiąc lub 1,50 zł, gdy co 2 miesiące.

Rafał
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

A w zasadzie to z jakiej racji to cokolwiek kosztuje? Firmy energetyczne powinny być mocno zweryfikowane przez UOKIK bo dopłacania tylko za to, że się rozliczam z rzeczywistego zużycia, a nie wymyślonego przez nich to absurd. Wychodzi na to, że albo ich za darmo kredytujesz, przez płacenie zawyżonych prognoz, a jak nie chcesz ich kredytować to płacisz dodatkową opłatę… Ja osobiście uwielbiam też wszelkie pisma o zmianach jakie wprowadzają w tabelach opłat, z tego się doktoryzować można, żeby dojść i zrozumieć cokolwiek z ich pism to trzeba naprawdę sporo czasu poświęcić.. Zapewne specjalna praktyka żeby nikt się nie połapał, ale… Czytaj więcej »

Paolo
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak nazywa się ta pozycja na fakturze?

Paolo
1 rok temu

Jak to wygląda w ENERGA Obrót?

Olo
1 rok temu

No nie mogę, gość wylicza zużycie w excelu, do czego to doszliśmy

Tomasz
1 rok temu
Reply to  Olo

I co w tym dziwnego? Też mam excela, którym monitoruje zużycie mediów w domu. Widzę na wykresach zmiany zużycia, trendy itd. Ja się z kolei dziwie jak można tego nie monitorować.

Leo
1 rok temu

Ja rozumiem, że Excel jest synonimem arkusza kalkulacyjnego, o czym świadczy również użyty zwrot „mieć na boku jakiegoś excela” – bo Excel może być konkretny (pomijając wersję) znaczy Microsoft Excel, tak jak „adidasy” to synonim sportowych butów dowolnej marki, ale jakoś wolę używać określenia „arkusz kalkulacyjny” tym bardziej, że nie tylko mogę użyć innego oprogramowania (np. LibreOffice Calc) do obsługi arkusza z danymi i kalkulacjami, ale wręcz posiadanie dostępu do Excela nie oznacza, że ma się plik z danymi zawierającymi odczyty i wykonanymi kalkulacjami na ich podstawie 😉

Marek
1 rok temu

Rozliczanie rzeczywiste w Tauronie to 7,50 zł do każdego rachunku co jest jakimś absurdem i nie wiem jak to może być legalne! Więc albo kredytujesz tauroina albo płacisz karę.

Radek
1 rok temu

Ja też mam fakturowy koszmar. Dystrybucja to Tauron, a prąd kupuję w Polenergii. Na początku było super (prognozy), ale potem zmusili mnie do comiesięcznego „rzeczywistego” rozliczania. Płacę za to więcej, ale to nie największy problem. Najgorsze jest to, że co miesiąc otrzymuję fakturę do zapłaty ok. 400 zł, a z poślizgiem kilku miesięcy kolejną fakturę korygującą +/- 20 zł. Zatem za każdy miesiąc dostaję zawsze po dwie faktury. Te rozliczenia przychodzą „asynchronicznie” i nigdy nie wiem czy kolejna „normalna” czy korygująca faktura uwzględni w swojej kwocie nadpłatę/niedopłatę z poprzedniej korekty. Więc nigdy nie wiem, czy płacić od razu te np.… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu