15 maja 2024

Awaria, niezrealizowany przelew, utrata okresu bezodsetkowego i strata finansowa. Pan Adrian wiele miesięcy walczył o sprawiedliwość. Czy upór się opłacił?

Awaria, niezrealizowany przelew, utrata okresu bezodsetkowego i strata finansowa. Pan Adrian wiele miesięcy walczył o sprawiedliwość. Czy upór się opłacił?

Przez awarię systemu przelewów w Raiffeisen Digital Banku pan Adrian nie mógł wysłać pieniędzy do innego banku na poczet spłaty karty kredytowej i w ten sposób stracił okres bezodsetkowy. Bank stwierdził, że nie ponosi za to finansowej odpowiedzialności. Klient się nie poddał. Po blisko roku sprawa znalazła swój finał

O problemie pana Adriana pisałem w sierpniu ubiegłego roku (tu znajdziecie szczegóły). „Antybohaterem” tej historii jest Raiffeisen Digital Bank (RDB), w którym nasz czytelnik trzymał część swoich oszczędności. Postanowił przelać 30 000 zł z RDB do innego banku na poczet spłaty zadłużenia na karcie kredytowej. Ale przelew nie został zrealizowany. Dzień po złożeniu dyspozycji bank przyznał, że „wystąpiły problemy techniczne”, a kwota przelewu wróciła na konto pana Adriana.

Zobacz również:

Tym samym nasz czytelnik stracił tzw. okres bezodsetkowy na karcie kredytowej. Jest on przyznawany warunkowo. Jeśli posiadacz karty kredytowej spłaci całe zadłużenie w określonym przez bank terminie, nie zapłaci odsetek za korzystanie z karcianego kredytu. Jeśli się spóźni lub spłaci tylko część zadłużenia, odsetki naliczane są wstecz. Więcej o meandrach korzystania z kart kredytowych możecie przeczytać w tym poradniku.

Rachunek za to, że przelew nie dotarł w terminie do banku, który obsługuje kartę kredytową pana Adriana, wyniósł blisko 2200 zł. To odsetki naliczone wstecz w wyniku utraty okresu bezodsetkowego. Nasz czytelnik złożył reklamację. Uznał – zresztą słusznie – że to Raiffeisen Digital Bank sprowadził na niego finansowe kłopoty i to on powinien zwrócić mu koszt odsetek. Już po kilku dniach bank uznał reklamację, przyznając rekompensatę w kwocie, jakiej domagał się klient.

Minął miesiąc, ale po obiecanej rekompensacie nie było śladu. Pan Adrian różnymi kanałami próbował pytać bank o losy pieniędzy. Jeszcze raz przejrzał historię rachunku i okazało się, że bank przelał pieniądze, ale tylko 46 zł. Jak policzyłem, to kwota odsetek od kwoty 30 000 zł (której pan Adrian nie mógł przelać na poczet spłaty karty kredytowej) za okres kilku dni, a więc za okres technicznej awarii.

Artykuł zakończyłem tak: „Pan Adrian nie zamierza się poddać, a ja będę przyglądał się sprawie. Ciąg dalszy tej historii z pewnością nastąpi.”

Klient prosi o interwencję Rzecznika Finansowego

Sprawie się przyglądałem. Zachęcałem czytelnika, żeby nie odpuszczał, a jeśli wyczerpie wszystkie ścieżki odwoławcze w banku, proponowałem, by poprosił o pomoc Biuro Rzecznika Finansowego, które interweniuje również w indywidualnych sprawach klientów instytucji finansowych.

Pan Adrian początkowo wątpił w to, że Rzecznik w ogóle pochyli nad jego sprawą z racji tego, że Raiffeisen Digital Bank jest zarejestrowany w Austrii.

„Skoro działają na terenie Polski, to obowiązują ich polskie prawo i polskie instytucje jak najbardziej mogą brać udział w postępowaniach”

– usłyszał w biurze Rzecznika Finansowego. Co ciekawe, w tym samym czasie RDB poprosił klienta o ponowne dostarczenie dowodu na wartość poniesionej straty. Wróciła nadzieja na pozytywne rozpatrzenie reklamacji. Klient przesłał więc jeszcze raz te same dokumenty, które pokazał przy pierwszej reklamacji. We wrześniu otrzymał odpowiedź od RDB:

„Uprzejmie informujemy, że nie możemy przychylić się do Twojej reklamacji, ponieważ z dostarczonego przez Ciebie dokumentu wynika, że decyzja została podjęta prawidłowo. Pozwolimy sobie podsumować temat. Zwróciłeś się do nas o rekompensatę 14.07.2023. Początkowo zaakceptowaliśmy ją w wysokości 2 186,94 zł. Niestety została ona błędnie naliczona i przekazaliśmy niepoprawną informację. Ponownie przeliczyliśmy rekompensatę i – z naszej strony – prawidłowa kwota to 46,23 zł (…) Chcielibyśmy poinformować, że zamykamy reklamację, wraz z podanym powyżej wynikiem.”

Pan Adrian stracił nadzieję na to, że bank zmieni zdanie. Poprosił więc o pomoc Rzecznika Finansowego i czekał. W kolejnych miesiącach informował mnie o „postępach w sprawie”, głównie o wymianie pism między bankiem a Rzecznikiem Finansowym.

Raiffeisen odrzuca reklamację? To nie znaczy, że ma rację

Niedawno otworzyłem kolejny mail od pana Adriana, spodziewając się złych wieści, np. że Rzecznik Finansowy nic nie wskórał i sprawa została zamknięta, a klientowi pozostaje ewentualnie batalia z bankiem na drodze sądowej.

„Panie Macieju, piekło zamarzło. Dostałem właśnie pismo od RDB, w którym dobrowolnie proponują mi zwrot 2140,71 zł, co razem z wcześniej wypłaconą drobną rekompensatą daje 2186,94 zł, których się domagałem. W ciągu kilku dni roboczych mam otrzymać środki na moje konto”

– napisał pan Adrian. Po kilku dniach dostałem jeszcze jedną wiadomość, potwierdzającą, że sprawa rzeczywiście jest już zakończona. Po wielomiesięcznej batalii, dzięki uporowi, wsparciu prawników Biura Rzecznika Finansowego i może z moim niewielkim udziałem (poprzez nagłośnienie tej sprawy) pan Adrian odzyskał pieniądze.

Ta historia pokazuje, że nie warto odpuszczać, jeśli czujemy się niesprawiedliwie potraktowani. Kwestią względną jest, czy 2200 zł to na tyle duże pieniądze, by warto się o nie bić. Dla jednych to fortuna, dla innych „drobniaki”, ale chodzi o zasady.

Niedawno opisywałem batalię pana Mateusza (notabene prawnika) z siecią iSpot. Poszło o 249 zł wpłaconych na kartę podarunkową. Sprzedawca „elektroniki z jabłuszkiem” zastrzegł, że karta ważna jest tylko rok. Pan Mateusz karty nie wykorzystał w terminie. Poprosił o przedłużenie ważności karty lub zwrot pieniędzy. iSpot odmówił, klient poszedł do sądu i wygrał.

Pamiętajmy, że odrzucenie reklamacji przez bank, firmę ubezpieczeniową czy przez każdego innego usługodawcę nie oznacza, że nie mamy racji. Jeśli wyczerpiemy standardową ścieżkę reklamacyjną, pomocy możemy szukać u tzw. rzeczników praw klienta, których zatrudniają np. niektóre banki. Brzmi to dość dziwnie, bo są to pracownicy instytucji, z którą się spieramy, ale znam przypadki, kiedy interwencja rzecznika zadziałała na korzyść klienta. O pomoc można poprosić Rzecznika Finansowego, ale dopiero po wyczerpaniu ścieżki reklamacyjnej.

W indywidualnych sprawach można się też zwrócić do powiatowych i miejskich rzeczników konsumentów, którzy udzielają porad prawnych, pomagają w napisaniu pisma reklamacyjnego lub procesowego. Porady prawne dla konsumentów świadczą też organizacje pozarządowe, np. Federacja Konsumentów. Wszystkie wymienione powyżej instytucje pomagają bezpłatnie.

Odpłatnie naszymi problemami zajmą się oczywiście zastępy prawników, ale warto wiedzieć, że w Polsce działa sieć punktów nieodpłatnej pomocy prawnej. Żeby skorzystać z pomocy, trzeba złożyć oświadczenie, w którym deklarujemy, że nie stać nas na prawnika.

Źródło zdjęcia: Maciej Bednarek

Subscribe
Powiadom o
28 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Stef
10 dni temu

Czy reifeissen nie wycofał się z Polski? Czy to tylko bank hipoteczny sprzedali?

Admin
10 dni temu
Reply to  Stef

Wycofał się, ale od niedawna wszedł z bankiem stricte internetowym

Lep
10 dni temu

Bank finansujący wojnę Putina

Kontrysta
10 dni temu

To miło że bank wziął na siebie skutki niekomoetencji i grania na zwłokę przez klienta choć nie musiał. Jako klient RDB cieszę się że mogłem dopłacić do tego cyrku dłużnikowi. Muszę zacząć tytułować przelewy na kupon lotto, jak jakiś nie dojdzie to będę się domagał zwrotu w wysokości głównej wygranej, bo przecie gdyby doszedł to bym kupił los i wygrał.

Przemo
10 dni temu
Reply to  Kontrysta

pisz w tytule „na narkotyki” – szybko ci zamkną konto i nie będziemy musieli czytać twoich głupot…

Kontrysta
10 dni temu
Reply to  Przemo

Ja wolę jednak być śliskim chytrym cwaniakiem takim jak dlużnik z artykułu niż mieć zablokowane konto w banku.

Kontrysta
10 dni temu
Reply to  Przemo

Przemo jakim cudem jesteś tak intelektualnie nielotny że wydaje ci się, że zamknięcie konta w banku uniemożliwia komentowania?
To że ty żeby napisać tutaj komentarz logujesz się na stronę banku przez bramkę podstawiona przez jakiegoś ukraińskiego bandytę, na znaczy, że my potrzebujemy konta w banku żeby napisać komentarz. Cieszę się że służysz ojczyźnie sprzątając za minimalną krajową w jakimś korpo po twoim poziomie widzę że i tak ci przepłacają. a dłużnikowi gratuluję że mu się fortel udał. Doceniam bo sam jestem takim bezkregowcem bez krzty honoru który w takiej samej sytuacji robiłby dokładnie to samo.

Bum!
10 dni temu
Reply to  Kontrysta

Cieszysz się też, że jako ich klient sponsorujesz wojnę?

Kontrysta
10 dni temu
Reply to  Bum!

To pytanie jest do dłużnika z artykułu, który jest ewidentnie większym sponsorem bo ja tak drobne trzymam.

Kontrysta
10 dni temu
Reply to  Bum!

Zweryfikowałem, rzeczywiście RDB finansuje zbrodniarza wojennego według doniesień z internetu, nie będę wnikał czy to prawda, jestem bezkregowym człowiekiem bez honoru jak dłużnik z artykułu i to niezbyt ogarniętym jak widać ale nie będę miał kontaktów z tak śmieciowym podmiotem. Putin h…j, składam wniosek o zamknięcie konta środki już wycofałem. Dziękuję dłużnikowi że z moich środków trochę sobie zabrał, mniej zostanie dla zbrodniarza.

Jacek
10 dni temu

No to trzymam kciuki, żeby teraz Pan Adrian nie dostał z banku „prezentu” w postaci deklaracji PIT-8C do rozliczenia z zeznaniu podatkowym za rok 2024.

Admin
10 dni temu
Reply to  Jacek

Proszę nie krakać

Jacek
10 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

To nie krakanie, to doświadczenie z takim jednym bankiem z zielonym logo co już go nie ma.

kjonca
10 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Mi kiedyś z żubra przysłali w podobnej sytuacji.

Marco
10 dni temu

Jak przebiegała w tej sprawie interwencja Rzecznika Finansowego?

Admin
10 dni temu
Reply to  Marco

Przebiegała raźno

Marco
9 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy pan Adrian otrzymał do wiadomości kopie pism wysyłanych do banku przez Rzecznika Finansowego?

Admin
9 dni temu
Reply to  Marco

Pewnie tak, zwykle Rzecznik Finansowy wysyła klientom do wiadomości

Artur
9 dni temu

Bank powinien jeszcze zapłacić odsetki za przetrzymywanie pieniędzy klienta przez rok czasu.

Marek (ale inny)
9 dni temu

Mam podobny spór z VELO Bank (kiedyś Getin Bank). Ostatnia sesja wychodząca elxir w tym banku odbywa się po godzinie 14:30. Wiedząc o tym zleciłem 3 przelewy na dosyć dużą kwotę( w sumie 200 tys zł) o godzinie 14tej i mimo to środki nie dotarły tego samego dnia na konta docelowe w innych bankach. W związku ze stratą odsetek za ten dzień złożyłem reklamację, która została odrzucona. Środki zostały zablokowane przez ponad godzinę „w celu weryfikacji prawidłowości przelewu” i wysłane dopiero po godzinie 15tej. Czyli tak na prawdę Velo podaje godzinę graniczną wykonania przelewu dla danej sesji elixir, ale może się… Czytaj więcej »

Admin
9 dni temu

Wewnętrzny sprzeciw jest bardzo dobrym odruchem, to powoduje, że firmy stają się lepsze

Marco
9 dni temu

Czy przez ten czas ktoś się kontaktował w celu weryfikacji prawidłowości przelewu?

Marek (ale inny)
8 dni temu
Reply to  Marco

Nie, nie odebrałem żadnego telefonu z banku. Wyglądało tak, jakby przelew poszedł ale tak na prawdę wyszedł dopiero po godzinie więc dotarł dopiero następnego dnia.

Moim zdaniem w tego typu sytuacjach klient nie ma możliwości przewidzenia kiedy przelew zostanie ostatecznie wysłany (i dostarczony). Jak widać nawet znajomość godzin granicznych do wysłania przelewu elixir nie gwarantuje dostarczenia środków w przywidywanym czasie.

afga
8 dni temu

Nie warto. Bank postąpił zgodnie z ustawą o usługach płatniczych:
Art. 54. 1. Dostawca płatnika jest obowiązany doprowadzić do uznania
rachunku płatniczego dostawcy odbiorcy kwotą transakcji płatniczej zainicjowanej
przez płatnika nie później niż do końca następnego dnia roboczego po otrzymaniu
zlecenia.
Jeżeli nie było puszczane express elixirem tylko zwykłym przelewem, nie ma podstaw do reklamacji.

Marcin
8 dni temu

Nie pojmuje działania kart kredytowych w Polsce. Mam karte w Austrii w rzeczonym banku powiązaną z kontem girokonto w rzeczonym banku i co miesiac bank automatycznie rozlicza karte, o niczym nie musze pamiętać , problem mógłby się pojawić dopiero gdyby na podstawowym koncie nie bylo środków na pokrycie automatycznego rozliczenia karty na koniec każdego miesiąca, ale wtedy bank nie wydałby mi karty kredytowej, nie ma wpływów nie ma karty.

Admin
7 dni temu
Reply to  Marcin

Ciekawa koncepcja, ale w Polsce też chyba w niektórych bankach można sobie ustawić autospłatę

Pawel
7 dni temu

Ja nie rozumiem ludzi co robią przelewy na ostatni dzień spłaty. Co za problem wysłać 1-2 dni wcześniej?
Wiele razy miałem sytuacje ze były problemy a to jakaś awaria albo prace techniczne. Przy tak dużych kwotach przelewu to niepotrzebny stres.

Admin
7 dni temu
Reply to  Pawel

Bo Polak robi wszystko na ostatnią chwilę. Zawsze (no, prawie)

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu