Rozgorzał spór wokół dzisiejszego wyroku europejskiego sądu TSUE w sprawie rozliczeń banków z frankowiczami. „Koniec z frankowym absurdem. TSUE za rozliczeniem stron saldami, w jednym postępowaniu” – grzmi komunikat Związku Banków Polskich. „Oba rozważane przez polskie sądy sposoby rozliczenia stron są niesprzeczne z unijnym prawem, ale żaden nie jest wykluczony” – mówi z kolei Radosław Górki, prawnik reprezentujący frankowiczów. Kogo posłuchają polscy… sędziowie? Banki się cieszą, ale czy mają z czego?
Wiem, że spory banków z frankowiczami wielu z Was już nużą. Ta telenowela trwa już długo, ale jeszcze potrwa może i dziesięć lat. Banki co prawda utworzyły ok. 100 mld zł rezerw, z których będą oddawały pieniądze frankowiczom, ale „uwolniły” fizycznie tylko jedną trzecią tych pieniędzy. Do tej pory sprawiedliwości – w formie korzystnych dla siebie wyroków – doczekało się jakieś 50 000 ludzi, zaś kolejne 150 000 dogadało się z bankami i podpisało ugody.
- Kupić, wynająć, wyleasingować? Samochód coraz częściej jest usługą, a nie własnością. „Klient chce płacić ratę i mieć święty spokój” [POWERED BY BNP PARIBAS]
- Polak z bankiem na wakacjach. Czego oczekujemy od banku w czasie wypoczynku, jaka może być rola AI w planowaniu wyjazdów? [POWERED BY VISA]
- Dwa nowe ETF-y śledzące polski rynek obligacji, czyli trzecia droga dla posiadaczy kapitału inwestujących w polski dług. Komu to się opłaci i ile można zarobić? [POWERED BY PZU]
W sądach pierwszej instancji dziś czeka na rozstrzygnięcie 135 000 spraw, co najmniej 65 000 „stoi” w kolejce do wyroku drugiej instancji. No i wciąż nie wiadomo czy „obudzi się” jakaś część kredytobiorców, którzy swoje frankowe kredyty już dawno spłacili (tutaj mowa o 100 000 kredytów). Prawnicy z kancelarii, które wyspecjalizowały się w kuszeniu kredytobiorców finansowym eldorado, intensywnie nad tym pracują (jednocześnie poszukując chętnych do pozywania banków w związku z Sankcją Kredytu Darmowego oraz WIBOR-em w umowach kredytowych).
Poza nielicznymi, specyficznymi wyjątkami każdy posiadacz kredytu frankowego (obecny lub były) może mieć nadzieję na orzeczenie nieważności umowy. Inna sprawa to kalkulacja opłacalności sporu sądowego – niektóre kancelarie prawnicze potrafią być naprawdę pazerne (znam przypadku prowizji sięgających kilkudziesięciu tysięcy złotych). No i oczywiście jest jeszcze kwestia zainwestowanego czasu. Przy niekorzystnym zbiegu okoliczności na prawomocny wyrok czekać można pięć lat i dłużej (aczkolwiek wtedy sąd zasądzi też wysokie odsetki od należności).
TSUE: rozliczenie frankowicza i banku saldami jest możliwe
TSUE został zapytany przez polski sąd właśnie o sposób tych rozliczeń. Frankowicze – a właściwie ich prawnicy – naciskają na stosowanie tzw. teorii dwóch kondykcji. A więc na takie postępowanie, w którym przedmiotem „głównego” sporu są tylko wpłacone przez klienta raty, a wartość wypłaconego przez bank kredytu staje się osobnym roszczeniem banku wobec klienta. Banki takiego sposobu rozliczeń się obawiają. I przekonują, że bardziej logiczne jest rozliczenie całości sporu w ramach jednego postępowania. A więc sąd ustala saldo (wpłacone przez klienta raty minus wypłacony przez bank kredyt) i to ono jest zwracane klientowi z odsetkami.
Sąd Okręgowy w Warszawie miał wątpliwość, czy może zastosować rozliczenie saldem, badając sprawę kredytobiorcy, który w 2005 r. zaciągnął kredyt w wysokości 92 500 franków (230 000 zł w momencie startowym). Klient po dziesięciu latach spłacił kredyt w całości – 50 000 franków i 290 000 zł). Pytanie brzmi: czy bank powinien mu oddać z odsetkami wszystko, co ten wpłacił w ratach, czy tylko różnicę między tym, co wpłacił, a wartością udzielonego kredytu (60 000 zł plus 50 000 franków).
W takim przypadku – przy rozliczeniu saldami – mniejsza mogłaby być także kwota odsetek wypłacanych klientowi (jako waloryzacja inflacyjna tego, co mu się należy). I to jest tak naprawdę najważniejszy finansowy sens tego sporu – czy odsetki będą liczone od wszystkich pieniędzy wpłaconych bankowi czy tylko od salda po potrąceniu. Biorąc pod uwagę, że odsetki ustawowe są wysokie (w tym momencie wynoszą 10,75% w skali roku, trzy razy więcej, niż można wyciągnąć z typowej, bezpiecznej lokaty bankowej), ma duże znaczenie to, czy będą liczone za kilka, kilkanaście lat np. od 400 000 zł, czy od 100 000 zł.
Podzielenie sprawy na dwa procesy (albo na dwa osobne roszczenia w ramach jednego procesu) to komplikacja dla obu stron, ale być może korzyść dla prawników, którzy mogą dodatkowo zarobić na ewentualnym drugim postępowaniu. Ale zyskać może też klient, gdyby okazało się, że np. roszczenie banku – np. wydzielone do osobnego postępowania – może być z jakichś przyczyn „unieważnione” (np. z powodu przedawnienia).
„Sąd Okręgowy w Warszawie zaproponował TSUE uznanie, że niedopuszczalne jest kompensowanie roszczeń z urzędu oraz ograniczanie odsetek należnych konsumentowi. Podkreślił, że teoria salda nie ma podstawy w polskim prawie, pozbawia konsumentów części odsetek i może zachęcać banki do przedłużania procesów. Konsumenci, których reprezentowałem, również sprzeciwiali się teorii salda i ograniczaniu odsetek. Domagali się uznania ich samodzielnego roszczenia o zwrot wpłat wraz z odsetkami za cały okres opóźnienia banku. Bank PKO BP bronił teorii salda. Bank uważał, że konsument może dochodzić jedynie nadwyżki wpłat ponad kapitał, a odsetki powinny być liczone tylko od tej różnicy”
– relacjonuje Radosław Górski, prawnik reprezentujący klientów w tej sprawie. TSUE odpowiedział tak, jak zwykle – czyli nie wskazał konkretnego rozwiązania. Ogłosił, że wybór metody rozliczeniowej zależy od sądu. I że unijne regulacje nie stoją na przeszkodzie temu, by sąd „z urzędu dokonał potrącenia wzajemnych wierzytelności konsumenta i przedsiębiorcy będących stronami tej umowy, skutkiem czego konsumentowi przysługuje wierzytelność jedynie w odniesieniu do kwoty wpłat dokonanych w wykonaniu wspomnianej umowy przekraczającej kwotę pożyczonego kapitału oraz prawo do odsetek za opóźnienie od tej nadwyżki”.
Bankowcy się ucieszyli. „Koniec z frankowym absurdem. TSUE za rozliczeniem stron w jednym postępowaniu” – poinformowali. „TSUE potwierdza, że konsument w razie unieważnienia umowy może żądać wyłącznie nadwyżki ponad spłacony kapitał wraz z odsetkami wyłącznie od kwoty nadwyżki. Upada mit o „lokacie frankowej” na podstawie złożonego pozwu – odsetki należą się wyłącznie od nadwyżki po potrąceniu” – piszą bankowcy.
CZYTAJ TEŻ:
Banki się cieszą, ale czy mają z czego?
Ale chyba nie jest aż tak dobrze, jak pisze w oświadczeniu Związek Banków Polskich. TSUE nie napisał w orzeczeniu, że druga metoda rozliczenia – opierająca się na konieczności rozdzielenia „strumieni pieniężnych” – nie może być stosowana. Ogłosił tylko tyle, że teoria salda nie jest sprzeczna z unijnym prawem. A to oznacza, że wybór metody rozliczeń zależy od polskiego sądu.
Sęk w tym, że polski Sąd Najwyższy na razie opowiada się za rozbiciem rozliczeń na dwa etapy. W Polsce co prawda nie ma zasady precedensu, ale… Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej z 25 kwietnia 2024 r. mówi, że rozliczenie nieważnej umowy kredytu następuje według teorii dwóch kondykcji — czyli każda ze stron ma własne, niezależne roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, a sąd nie może z urzędu bilansować świadczeń (czyli stosować teorii salda).
Sąd nie może bilansować „z urzędu”, ale może rozliczyć kredyt saldami na wniosek jednej ze stron, uznając to za rozsądne i najprostsze rozwiązanie, korzystne dla konsumenta od strony technicznej. Inna sprawa, że TSUE mówi w swoim orzeczeniu, że co prawda można rozliczać kredyt według obu metod, ale pod warunkiem, że ta wybrana nie pokrzywdzi konsumenta. A rozliczenie saldami znacznie obniża odsetki za zwłokę (obniża kwotę, od której są obliczane).
Bankowcy wygrali tyle, że polskie sądy nie powinny już kwestionować samej możliwości rozliczeń saldami. Ale czy będą chciały iść tą ścieżką? Część sądów pewnie uzna takie rozstrzygnięcie za najlepsze z punktu widzenia ekonomiki całej procedury (i w tym momencie orzeczenie TSUE się przyda). Ale nie wynika z tego, że polski sąd – jeśli uzna to za stosowne – nie będzie mógł zastosować tzw. teorii dwóch kondykcji, czyli zasądzić dla klienta wszystko, co wpłacił bankowi (razem z odsetkami), a potem powiedzieć „no to pa” i zostawić bank na lodzie.
Oczywiście, nawet w takim przypadku szanse kredytobiorcy na „mieszkanie za darmo” (czyli na scenariusz, w którym klient nie tylko dostaje kredyt za darmo, ale kredyt w prezencie) są niewielkie. Skoro kredyt był wypłacony, to powinien być zwrócony – a drugie postępowanie co najwyżej może spowodować, że rozplątanie sporu o kredyt frankowy potrwa dłużej (może nawet o kilka lat dłużej) i że więcej zarobią prawnicy, niż w przypadku rozliczenia saldami.
———————————-
CZYTAJ TEŻ:
——————————-
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————
ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH
Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.
>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj
>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj
>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj
>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedinie jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj
>>> Nasz profil w YouTubie subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj
>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!
———————————-
ZOBACZ MAGAZYN „SUBIEKTYWNIE O FINANSACH”:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu Magazyn, raz w miesiącu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
zdjęcie tytułowe: Copilot AI




