6 lipca 2026

Wielka migracja i punktów inflacja. Na przenosinach do VeloBanku stracili tysiące złotych. Kto wypłaci rekompensaty uczestnikom PremierMiles?

Wielka migracja i punktów inflacja. Na przenosinach do VeloBanku stracili tysiące złotych. Kto wypłaci rekompensaty uczestnikom PremierMiles?

VeloBank nadal nie uporał się w pełni z przeniesieniem detalicznych klientów Citi Handlowego do swoich systemów informatycznych. O ile jednak błędnie naliczone prowizje, czy bardzo długo „wiszące” w blokadach transakcje kartowe to problem „rozwiązywalny”, o tyle bardzo trudno będzie VeloBankowi zapanować nad wściekłością klientów programu lojalnościowego PremierMiles. Po transferze do VeloBanku ponieśli oni wymierne – liczone nierzadko w tysiącach złotych – straty. Który bank odpowiada za tę katastrofę: Citi Handlowy czy VeloBank?

Sprawa członków programu PremierMiles to kolejny wątek feralnych przenosin klientów detalicznej części Citi Handlowego do VeloBanku. Dopóki głównym problemem był brak dostępu klientów do swoich pieniędzy, niezgodność sald na rachunkach z transakcjami, niewłaściwe działanie kart płatniczych – to, że ktoś nie „widział” na swoim koncie punktów w programie lojalnościowym (lub nie podoba mu się zmiana tego programu na inny), było sprawą „trzeciej kolejności odśnieżania”.

Zobacz również:

Karty PremierMiles: inflacja punktów po przeniesieniu do VeloBanku

Ale głosów niezadowolenia jest coraz więcej i wydaje się, że są uzasadnione. Nie wiadomo, ilu klientów Citi Handlowego, przeniesionych do VeloBanku korzystało wcześniej z programu PremierMiles (czyli ma karty powiązane z tym programem). Jest pewne, że są wściekli i że tak łatwo nie odpuszczą. Wielu z nich straciło wskutek błędów popełnionych przez Citi Handlowy oraz VeloBank duże pieniądze – czasem kilka, czasem kilkanaście tysięcy złotych.

PremierMiles to program, który jest odpowiednikiem Miles & More, czyli lotniczego programu sojuszu Star Alliance, w którym bierze udział nasz LOT. Za zakupy biletów lotnicznych oraz za same płatności odpowiednią kartą zbiera się punkty, które potem można wymienić na nagrody według odpowiedniego parytetu. Posiadacze kart kredytowych PremierMiles, wydawanych przez Citi Handlowy, zbierali Citi Mile i wymieniali je na mile lub punkty w programach lotniczych British Airways, Air France, Etihad, Qatar Airlines, czy sieci hotelowej Hilton.

Na tym polegała główna korzyść uczestniczenia w tym programie – dostęp do wielu programów lojalnościowych w ramach jednej karty i korzystanie z okazji, które się w nich pojawiały. Za każde 10 zł wydane kartą dostawało się dwie Citi Mile, które można było wymienić na jedną milę w programach lojalnościowych partnerów. Za 20 000 takich mil można było mieć darmowy bilet w renomowanej linii lotniczej. Ale często były organizowane promocje i przelicznik był 2-3 razy lepszy. Albo można było zdobyć niewielkim kosztem upgrade do klasy biznes. Tutaj pisaliśmy więcej o PremierMiles.

Wraz z transferem do VeloBanku posiadaczom kart PremierMiles szczęka opadła aż do samej podłogi. Okazało się bowiem, że ich wypasiony, globalny program lojalnościowy – w którym można było wybrać czy wymienić punkty na zniżkę przy jakichś zakupach czy na korzyści na stronach wielkich linii lotniczych i światowych sieci hoteli – został zamieniony na VeloChwile, czyli lokalny program ze zniżkami do sklepów i wymianą mil na vouchery.

Wielu klientów nie przyjmuje tej zmiany do wiadomości. „Regulamin tego programu był, a będąc precyzyjnym to nadal jest (nie został do tej pory zmieniony ani przez Citi, ani przez Velo) bardzo szczegółowy, wraz z podpunktem który mówi o tym, że nawet zmiana nagród lub partnerów musi być zakomunikowana w terminie dwóch miesięcy przed jej wprowadzeniem. Powinni byli wysłać powiadomienie do klientów w kwietniu, ale najpewniej przeoczyli ten temat w trakcie przygotowań do migracji. Teraz pozostaje pytanie, czy zachowają się w tej sytuacji uczciwie” – pisze jeden z klientów.

CZYTAJ TEŻ:

co z prowizjami naliczonymi przez velobank klientom ex-citi

niebezpieczne karty po migracji

jak się zalogować do velobanku

trwa wielkie sprzątanie po przeprowadzce klientów ex-citi do velobanku

VeloBank: „jest parytet”. Klienci: „nie tak się umawialiśmy”

VeloBank zadeklarował, że zebrane przez klientów Citi Mile zostaną przeniesione do programu VeloChwile według parytetu 1:1, ale wartość jednych i drugich punktów jest nieporównywalna. Nie da się porównać upgrade’u do klasy biznes w transoceanicznym locie British Airways, czy Qatar Airways na voucher do Empiku. A przed taką zmianą swojej sytuacji stanęli posiadacze karty PremierMiles. Pal licho, że VeloBankowi zajęło tydzień przeniesienie przypisanych klientom punktów. Gorzej, że to nie te punkty…

„Program lojalnościowy dla karty kredytowej Citibank PremierMiles nie może być kontynuowany po stronie VeloBanku w niezmienionej formie, jednak zgromadzone punkty zostaną przeniesione do VeloBanku. Zmieni się możliwość odbioru nagród. Dotychczas mogli Państwo korzystać ze zniżek na zakupy związane z podróżowaniem oraz wymieniać zebrane mile na bilety i pobyty w hotelach. Mile przeniesione do VeloBanku można wymienić w bankowości mobilnej na kody do wykorzystania w programie VeloChwile. Punkty w programie VeloChwile można wymieniać na vouchery podróżnicze (np. na hotele i loty). Dodatkowo w programie VeloChwile zostanie udostępniony nowy program związany z podróżami”

– poinformował VeloBank. Ale to oczywiście ani nie jest spełnienie warunków formalnych koniecznych, by takie zmiany przeprowadzić, ani dobry sposób na udobruchanie klientów. Z punktu widzenia klientów nastąpiła „inflacja punktów” co najmniej dwukrotna, a w porywach nawet czterokrotna. Gdyby banki poinformowały posiadaczy karty PremierMiles o takiej sytuacji, być może zdążyliby wymienić punkty na nagrody. Ale to nie nastąpiło. Duża część klientów obudziła się z rękami… tfu, punktami w nocniku.

„W aplikacji dla karty PremierMiles pojawiła się sekcja „Program PremierMiles” z informacją o niekontynuowaniu programu i ofertą dodania 500 punktów do programu VeloChwile. Na razie nie skorzystałem, bo według mnie regulamin programu PremierMiles obowiązuje i nie przyjmuję do wiadomości jego zamknięcia. Nie można uznać programu VeloChwile za jakiegokolwiek zastępnika PremierMiles. To zupełnie różne programy, zupełnie inny sposób zbierania punktów i zupełnie inne „nagrody”. Z uwagi na to, że bardzo rzadko korzystam z usług partnerów programu, VeloChwile są dla mnie prawie bezwartościowe”

– pisze inny klient. Pytanie brzmi: kto w tym przypadku odpowiada za pokrzywdzenie klientów? Citi Handlowy, który „zapomniał” wypowiedzieć klientom program Premier Miles (a przynajmniej jego warunki), czy też VeloBank, który „zapomniał” w porę pomyśleć o tym, że taki problem może wystąpić i poprosić Citi o stosowną komunikację do klientów? A problem wynikający z tego w wielu przypadkach jest wysokokwotowy.

„Zarówno CitiBank, jaki i VeloBank przed połączeniem wysyłały do klientów informacje, że z punktu widzenia klientów nic nie zmieni się na gorsze, warunki, koszty korzystania z usług pozostaną bez zmiany. Na dzień dzisiejszy utraciłem możliwość wymiany zgromadzonych Citi Mil na karcie PremierMiles. Mile, które do tej pory zgromadziłem, umożliwiały mi zakup biletu lotniczego w klasie biznes na najdłuższym w skali Świata połączeniu lotniczym na trasie Singapur- Nowy Jork (koszt takiego biletu to około 15 000 – 17 000 zł). Ewentualnie zgromadzone Citi Mile mógłbym wymienić na cashback, z którego otrzymałbym ponad 6000 zł”.

Grubo. Może to dla niektórych z Was dziwne, że można uzyskać tak duże ilości punktów lojalnościowych, ale tego typu programy są długoterminową „lokatą lojalności” i w połączeniu z codziennymi transakcjami kartą kredytową – pozwalają w ciągu dwóch lat uzyskać liczbę mil wystarczającą do zakupy biletu lotniczego na krótkiej trasie, a w ciągu trzech-pięciu – na niemal darmowy bilet transoceaniczny.

„O braku możliwości zamiany Citi Mil na bilety lotnicze, ani na cashback po połączeniu z VeloBankiem nie byłem informowany w żaden sposób, a tym bardziej przed połączeniem banków. Poprzez bezprawną i bezumowną zmianę warunków korzystania z Citi Mil poniosłem szkodę w wysokości ponad 15 000 zł (równowartość biletu lotniczego). VeloBank umywa ręce od tej sprawy, nie są w stanie udzielić żadnej konkretnej odpowiedzi”

PremierMiles, czyli największy odlot w historii

To może być problem i dla VeloBanku i dla Citi Handlowego, bo ludzie są naprawdę wściekli, ich straty w wielu przypadkach zauważalne, a oba banki solidarnie wprowadziły ich w błąd twierdząc, że nic w życiu klientów się nie zmieni na gorsze. W tym przypadku obietnica została złamana i nie zdziwię się, jeśli wykwitną z tego jakieś spory prawnicze lub nawet sądowe oraz zainteresowanie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Komisji Nadzoru Finansowego.

Obawiam się, że chowanie głowy przez VeloBank w piasek może nie być najlepszą strategią. Owszem, program PremierMiles prowadził w Polsce Citi Handlowy. I to on powinien pomyśleć co stanie się z jego użytkownikami. Ale z chwilą przejęcia klientów przez VeloBank to na tym banku zaczął spoczywać obowiązek wywiązania się ze zobowiązań podjętych wobec klientów przez poprzednika. Gdyby VeloBank ogłosił zawczasu: „te usługi będziemy kontynuować, a tych nie mamy, więc będziemy zamieniali na nasze” – miałby czyste ręce.

Wiedząc, że program PremierMiles nie będzie mógł być kontynuowany, należałoby wysłać do Citi notę z żądaniem, by wypowiedział klientom dotychczasowe warunki programu. Ci mieliby szansę zareagować. A gdy na to było już za późno, to można było spróbować zawrzeć z Citi Handlowym umowę usługową na kontynuację programu np. przez kwartał, co umożliwiłoby jego stopniowe wygaszanie (np. poprzez wypowiadanie klientom przez VeloBank umów o kartę PremierMiles). Zdecydowano się na najgorsze rozwiązanie: siłowe. Czyli na przeniesienie klientów do innego programu bez uprzedzenia.

CZYTAJ TEŻ:

bezcenne chwile wielka kastracja

kropka czyli jak tanio oddasz dane

goodie i operator blik

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela.  Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

zdjęcie tytułowe: ChrisAram2/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
24 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
RAFAL
2 godzin temu

Na miejscu Velo już zacząłbym zawiązywać rezerwy na odszkodowania dla klientów premier miles. Jak dojdzie to do tzw tsue to nie będzie co zbierać .

Skipper
1 godzina temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak. Klienci powinni zacząć się przygotowywać na kolejne znikające salda i punkty.

Gregory
2 godzin temu

Ach, te biedne banki, zawsze im klienci sypią piasek w tryby….

Skipper
1 godzina temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie z tej strony Pan na to patrzy. Chodzi właśnie o to, żeby to maksymalnie skomplikować.

Skipper
1 godzina temu

„Gorzej, że to nie je punkty…”
Ja myślę ze jednak jednak je … znaczy już zjadlo 😉

Dobrze że uciekłem z tego banku przez oddaniem mnie w niepowołane ręce.

Co do samego programu to normalka. Zawsze tak jest, że jak w programie ludzie zbiorą za dużo to się go skraca albo likwiduje.

Cała ta sytuacja doskonale też obrazuje gdzie banki mają swoich klientów.

Kamil
1 godzina temu

Składałem dziś drobną reklamację w Velobanku (zostałem przeniesiony z Citi). Moja reklamacja ma nr. 2026/566xxx. Zakładając, że ten numer to rok łamany na liczbę porządkową, gratuluję Velo wkurzenie ponad pół miliona ludzi. W pół roku.

Alf
55 minut temu
Reply to  Maciej Samcik

Innym problemem jest to, że opóźniają wykonanie wypowiedzeń kart kredytowych Citi. Ja niestety za długo się wahałem, więc wypowiedziałem dopiero 3 czerwca (jeszcze w Citi, jako wiadomość w bankowości internetowej i Citi powierdził przyjęcie wypowiedzenia). Karta przeniosła się bez problemu, ta wiadomość o wypowiedzeniu też. Aby się upewnić, zaraz po przeniesieniu zapytałem w Velo, czy wypowiedzenie jest u nich widoczne – potwierdzili. No i 4 lipca, pierwszy dzień po okresie wypowiedzenia – umowa aktywna. Zgłosiłem na infolinii: pani niczego nie wie, niczego nie widzi, może tylko złożyć dyspozycję, żeby zamknęli. Złożyłem, ale złożyłem też oczywiście reklamację i czekam. Idę o… Czytaj więcej »

Mateusz
1 godzina temu

Ale program velo chwile dla wielu klientów też nadal nie działa. Próba zalogowania kończy się błędem. Bezcenne chwile ponownie zaczęły pokazywać na swojej stronie baner z informacją o trudnościach. Infolinia velo banku nie wie kiedy program zacznie działać. Cyrk! Jak się miało pod ten sam adres e-mail podpięte karty innego banku to uwaga one też nie działają!

Miguel
1 godzina temu

To się nazywa „scream test”. Czyli wyłączamy (ewentualnie zmieniamy) i zobaczymy kto będzie krzyczał…

Paweł
1 godzina temu

prosze o pomoc. nie ma bezcennych chwil po migracji do velo. stracilem wiele punktow ktore tam mialem na kartach citi. co robic? na wiaodmosci nikt nie odpowiada

Grzegorz
33 minut temu

Panie Macieju, dziękuję za tekst. Ta sytuacja być może nie dotyczy dużej grupy klientów, ale są to raczej klienci długoletni (karta nie była od dawna promowana przez bank) i aktywni (kto „trzaska” takie obroty o których Pan pisze?). Więc wydawałoby się że na tej grupie powinno Velobankowi zależeć. Co do tego „to nie był nasz program, pretensje można zgłaszać do Citi”… Oni tak na poważnie (nawet nieoficjalnie)? To zorientowali się tydzień po migracji że Citi tych umów nie wypowiedział? Przecież ludzie odpowiedzialni za te programy z pewnością przeszli do Velo z całym pionem detalicznym. Swoją drogą, grubo tam się musiało… Czytaj więcej »

Krzysztof
21 minut temu

Velo Bank to porabank bo 3 lata temu zamknął konto z powodu że Velo Bank nie potrafi bezpieczeństwa zapewnić a punkty bezcenne chwilie przewadly

Lbq
17 minut temu

W obecnej sytuacji uważam VeloBank za niewiarygodny bank. Taki, który Klienta ma na ostatnim miejscu. Liczy się tylko pieniądz. Sytuacja z programem Miles była ukartowana i uzgodnione między bankami, bo VeloBank nie chciał zapłacić tak poważnych pieniędzy za loty. Podsumowując, od przejęcia detalu Ex Citi banku minęło niewiele czasu, a bank przez ten czas totalnie dał ciała z przejęciem, zarówno informatyczne, jak i komunikacyjne. W międzyczasie wychodziły kolejne kwiatki, płatne transakcję blik kartą kredytową, naliczone prowizje (mimo ważnych wcześniejszych uzgodnien na brak miesięcznej prowizji) za prowadzenie karty, a na deser wyszedł temat Premier Miles. Komunikacja nadal fatalna, tak jak na… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu