Ostatnie dni na rynku metali szlachetnych zapiszą się w historii jako okres największej zmienności cen od 1983 roku. Spadki i wzrosty cen złota przekraczają 400 dolarów w ciągu zaledwie kilku godzin. Splot czynników geopolitycznych, algorytmicznych oraz rosnąca dominacja rynków azjatyckich przyczyniły się do rynkowego „trzęsienia ziemi”. Czy złoto jest jeszcze elementem „uspokajającym” portfele inwestycyjne? I o czym świadczy bezprecedensowa zmienność cen złota przy dużej liczbie inwestorów handlujących kruszcem?
Cena złota w zeszłym tygodniu na moment spadła nawet do poziomu 4100 dolarów za uncję. Był to efekt 48-godzinnego ultimatum, jakie prezydent USA Donald Trump postawił Iranowi (później przedłużanego) oraz coraz bardziej „jastrzębich” sygnałów z Fed, niedających nadziei na spadek stóp procentowych. Skala spadków była potęgowana przez niski wolumen handlu w Azji, co uruchomiło lawinę zleceń typu stop-loss i margin call.
- Tak Duńczycy przygotowują się na kryzys? Bank centralny wydał nowe zalecenie dotyczące form płatności w sklepach [POWERED BY EURONET]
- Przesiadka na mniejszego konia da zarobić? Akcje polskich małych i średnich spółek mogą przejąć pałeczkę hossy od gigantów [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jest nowy ETF oparty na polskich indeksach akcji! I to… dwóch naraz! Czy to ma sens? TFI PZU chce ściągnąć polskie pieniądze na polską giełdę [POWERED BY PZU]
Jednak fakt, że kruszec odrobił 400 dolarów straty, świadczy o ogromnym popycie ze strony inwestorów długoterminowych, którzy wykorzystują okazje wynikające z gwałtownych spadków cen kruszcu do zakupów. I właśnie na pułapie około 4500 dolarów za uncję znajduje się dziś punkt równowagi, jeśli chodzi o rynkową cenę złota. To o mniej więcej 1100 dolarów poniżej historycznego szczytu.
Bezprecedensowa zmienność i… duża płynność na rynku złota. Co nam to mówi?
Ogromna zmienność cen złota to skutek uboczny zaskakująco silnej hossy panującej na tym rynku w ostatnich trzech latach. W sytuacji, gdy inwestorzy muszą nagle przystosować się do szoków rynkowych, złoto będzie na cenzurowanym, bo wielu inwestorów wciąż może je sprzedawać powyżej ceny, po której kupowali. Z drugiej strony na rynku jest więcej niż kiedyś inwestorów mających w portfelach „papierowe” złoto w ramach funduszy ETF, dlatego, że jest „modne”, co powoduje większą ilość „szybkich” i impulsywnych decyzji.
To, że każde tąpnięcie ceny złota jest natychmiast wykorzystywane do zakupów, świadczy o tym, że kupujących nie brakuje. Okoliczności zmieniły się jedynie o tyle, że już nie kupują złota niemal po każdej cenie, akceptując coraz wyższe poziomy, tylko oportunistycznie czekają na okazje. Nie mają pewności, że one nastąpią, ale przy tak rozedrganym rynku, na którym jest tylu inwestorów o spekulacyjnym nastawieniu, jest duża szansa, że prędzej czy później okazja się nadarzy.

W porównaniu z innymi aktywami (np. akcjami spółek technologicznych), sytuacja na rynku złota wygląda stabilniej. Tutaj bowiem każdy spadek wywołuje nie tyle „efekt wodospadu” (czyli kolejne fale zleceń sprzedaży i kolejne spadki ceny rynkowej przy coraz mniejszej płynności), ile wzrost liczby kupujących złoto. Nie ma więc spadku płynności (który jest zagrożeniem dla rynku w czasach destabilizacji).
Czy każdy spadek w okolice 4000 dolarów za uncję (jeśli taki jeszcze zobaczymy) będzie okazją inwestycyjną? Oczywiście nie można tego jednoznacznie powiedzieć, bo to zależy również od sytuacji geopolitycznej. Jeśli inwestorzy będą w panice, to oczywiście będzie się to odbijać na wszystkich aktywach, nie wyłączając złota. Natomiast już dziś można powiedzieć, że złoto reaguje spokojniej, a każdy spadek jest traktowany przez długoterminowych inwestorów jak okazja inwestycyjna.
Sytuacja budżetowa Stanów Zjednoczonych staje się kluczowym paliwem dla cen złota w dłuższym terminie. Zadłużenie USA zbliża się do 39 bilionów dolarów, a same koszty odsetek w lutym wyniosły 94 miliardy dolarów. Jesteśmy świadkami zjawiska dominacji fiskalnej, gdzie rosnący koszt obsługi długu zaczyna wymuszać na bankach centralnych określoną politykę monetarną. W takim otoczeniu złoto stanie się jedyną formą zabezpieczenia przed dewaluacją walut fiducjarnych.
Pytanie brzmi: kiedy inwestorzy w swojej zbiorowej świadomości przestawią zwrotnicę z lokowania pieniędzy w walutę najpotężniejszego kraju świata (działanie charakterystyczne dla czasów wojny, w której wygrywają nieliczne, najsilniejsze gospodarki) w lokowanie antyinflacyjne. To z całą pewnością się wydarzy, ale nie wiemy kiedy. I przy jakiej cenie złota. Gdy już nastąpi, to wrócimy do sytuacji, w której złoto będzie „w modzie”.
A ponieważ szalenie trudno jest wycenić złoto, to niewykluczone, że znów będzie drożało w tempie większym, niż wynikałoby to z uwarunkowań rynkowych. I znów będziemy mówili, że na rynku jest bezprecedensowa zmienność, ale tym razem w kontekście ponadprzeciętnej skali wzrostów cen złota.
Osobiście wolałbym spokojny trend, czyli powrót złota to sytuacji, w której jest to „uspokajacz” portfela, ale nie założę się, że to w przewidywalnej perspektywie nastąpi. Bardziej prawdopodobna jest w dalszym ciągu bezprecedensowa zmienność notowań kruszcu. Chyba że… wycenę przejmą rynki wschodzące, których charakter jest mniej spekulacyjny, a ograniczenia dla handlujących „papierowym złotem” (czyli np. kontraktami terminowymi) bardziej restrykcyjne.
Azja przejmuje stery: reformy w Indiach i giełda w Szanghaju
Historyczny punkt ciężkości rynku złota przesuwa się na Wschód. Od 1 kwietnia Indie wprowadzają reformę wyceny złota dla funduszy ETF, odchodząc od londyńskiego fixingu na rzecz lokalnych giełd, a Szanghajska Giełda Złota staje się realną alternatywą dla zachodnich parkietów. Zachód traci monopol na ustalanie cen złota. Coraz częściej to sesje azjatyckie dyktują tempo, a profesjonalni gracze przenoszą swoje centra operacyjne do Singapuru. To zmiana paradygmatu, która będzie kształtować rynek przez najbliższe dekady.
Obecna sytuacja na rynku złota – w tym bezprecedensowa zmienność cen – charakteryzuje się dużą niepewnością, rozedrganiem emocji inwestorów krótkoterminowych, głównie z powodu niestabilnej sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz konsekwencji szybko rosnącego długu USA. Mimo tych wahań fundamentalne czynniki wspierające cenę złota pozostają niezmienione, co czyni obecny czas ciekawą okazją do rozważenia zakupu fizycznego kruszcu dla wielu inwestorów, zwłaszcza tych, których horyzont inwestycyjny to raczej 10 lat, niż 10 miesięcy. Albo i całe dekady.
———————————-
ZOBACZ ROZMOWĘ O ROLI ZŁOTA W PORTFELU:
———————————-
ZAPOZNAJ SIĘ Z ARTYKUŁAMI Z CYKLU „STAĆ CIĘ NA ZŁOTO”:
>>> Dla niezbyt doświadczonych inwestorów najbezpieczniejszą strategią są zakupy w częściach. Dotyczy to akcji, obligacji i… złota też. Zwłaszcza teraz. Jak robić to wygodnie?
>>> Złoto w monetach lub sztabkach czy w ETF-ach, funduszach i akcjach spółek? Jakie są wady i zalety lokowania pieniędzy w fizyczny kruszec?
>>> Popularność zakupów złota w Polsce rośnie, więc… wraca patent na kupowanie złota po kawałku. Czy tym sposobem złote sztabki trafią pod strzechy? Czy to bezpieczne? Testuję
>>> Od czego zależy cena złota? Kiedy zyskamy dzięki ulokowaniu w nim części oszczędności, a kiedy niekoniecznie? Zdecyduje o tym kilka czynników
>>> Po co banki centralne kupują złoto? I czy my też powinniśmy? Czy dla bankierów złoto staje się alternatywą dla „papierowego” pieniądza?
>>> Złoto czy nieruchomości? Ten odwieczny spór od lat rozgrzewa zwolenników inwestycji alternatywnych na całym świecie. Kto ma więcej racji?
>>> Złoto jako „ubezpieczenie od końca świata”? Nie tylko. Sprawdzam, jak złoto się sprawdza w kryzysowych momentach na rynku. Bo kryzysów ci u nas dostatek
————————

Odbierz za darmo e-book o lokowaniu w złoto. Zastanawiasz się, czy złoto jest dla Ciebie? Zobacz raport specjalny „Jak lokować oszczędności w złocie?”, który ekipa „Subiektywnie o Finansach” przygotowała wspólnie z firmą Goldsaver. Co w raporcie? Jak złoto w przeszłości chroniło wartość? Trzy formy, w których można kupić złoto. Jak bezpiecznie kupować złoto fizyczne? Jak sprawdzić autentyczność złotej sztabki lub monety? Dlaczego złoto zawsze miało i będzie miało wartość? Raport możesz pobrać zupełnie bezpłatnie – wystarczy zarejestrować się w sklepie Goldsaver.pl tutaj lub zapisać się do newslettera Goldsaver.
————————
ZAPROSZENIE:
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą sklepu Goldsaver, który jest Partnerem komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w Subiektywnie o Finansach. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. Kliknij ten link, załóż konto i kupuj złoto w częściach. W jakiej cenie kupujesz złoto? W Goldsaver zawsze jest to kurs złota w NBP powiększony o 6,9% (koszt przechowywania, pakowania, wysyłki oraz marża sprzedawcy). Z kolei cena złota w NBP odzwierciedla kurs z londyńskiej giełdy metali.
Za marką Goldsaver stoi – należący do tej samej grupy kapitałowej – Goldenmark, czyli wiodący na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych, posiadający 24 salony premium w największych miastach. W ciągu 15 lat działalności dostarczył Polakom ponad 600 000 uncji, czyli około 20 ton fizycznego złota. Goldenmark współpracuje z renomowanymi producentami, posiadającymi akredytację LBMA (London Bullion Market Association), takimi jak niemiecki C.HAFNER, United States Mint czy Rand Refinery z RPA.
——————————–
Goldsaver i Goldenmark są Partnerami komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w „Subiektywnie o Finansach”. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. W sklepach Goldenmark – także fizycznej sieci placówek – można kupić kruszce i inne aktywa alternatywne. Autor komentarza – Michał Tekliński jest ekspertem rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

zdjęcie tytułowe: PaulBr75/Pixabay
![Złoto i jego bezprecedensowa zmienność przy dużej liczbie handlujących. Co to znaczy? I co zapowiada na przyszłość? [KOMENTARZ GOLDSAVER]](https://subiektywnieofinansach.pl/wp-content/uploads/2026/04/bezprecedensowa-zmiennosc-zlota-1024x644.jpg)
