20 lutego 2026

Tego jeszcze nie grali. Czy decyzja władz amerykańskiego stanu zbliża nas do pieniądza opartego na złocie? Powinniśmy zazdrościć?

Tego jeszcze nie grali. Czy decyzja władz amerykańskiego stanu zbliża nas do pieniądza opartego na złocie? Powinniśmy zazdrościć?

Im większe są obawy o kryzys zadłużenia i upadek wartości tradycyjnych walut, tym więcej osób zastanawia się nad tym, czy tych walut, jako środka płatniczego, nie zastąpi kiedyś złoto. Na razie jesteśmy od tego bardzo daleko, ale kolejnym krokiem w tym kierunku jest decyzja władz stanu Teksas, które uruchomiły oficjalny program produkcji, przechowywania i sprzedaży obywatelom złota i srebra. Po co Teksas to robi i co, jeśli takich inicjatyw będzie więcej?

Duża część światowego złota jest w skarbcach banków centralnych (od kilku lat kupują one po 1000 ton złota rocznie, czyli mniej więcej jedną trzecią kruszcu, który jest w skali roku wydobywany). Jest ono zabezpieczeniem własnych walut emitowanych przez te banki. Złoto kupują też inwestorzy z całego świata, również głównie w celu „zmagazynowania” części majątku.

Zobacz również:

Ale w żadnym kraju złoto nie jest wykorzystywane dziś do płacenia za codzienne zakupy. Złote monety państwowych mennic w USA, Kanadzie, Australii i Wielkiej Brytanii mają co prawda status prawnego środka płatniczego, ale ich wartość nominalna jest czysto „teoretyczna” i nikt nie używa złotych monet do płacenia. Nie ma obowiązku ich akceptowania w sklepach, a ich realna wartość nie ma nic wspólnego z tą, która jest „wybita” na monetach.

Złoto jest już za to „pokryciem” niektórych tokenów kryptowalutowych. Można mieć więc w smartfonie cyfrowe coiny, które odzwierciedlają jakąś porcję złota zabezpieczoną w skarbcu emitenta tych „monet”. Najbardziej znane takie coiny to te emitowane przez Paxos Trust (emitent tokenów PAXG) oraz Tether Gold (XAUT). Stokenizowanym złotem też jednak jeszcze nie płaci się w sklepach. Choć nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby „złote” tokeny stały się środkiem płatniczym.

Teksas ułatwi obywatelom zakup i przechowywanie złota!

Krokiem w tym kierunku może być uruchomienie przez władze stanu Teksas pierwszego oficjalnego sklepu internetowego (w domenie .gov), za pośrednictwem którego mieszkańcy mogą kupować metale szlachetne (sygnowane marką stanową) i przechowywać je w stanowych skarbcach. W praktyce oznacza to powstanie modelu „Sovereign Distributor”, czyli systemu, w którym jednostka administracyjna oferuje obywatelom bezpośredni dostęp do fizycznych aktywów poza komercyjną bankowością.

Program obejmuje emisję monet Texas Lone Star 2026 – jednouncjowych monet złotych i srebrnych – oraz tzw. Texas Gold Bills, czyli cienkich, trwałych banknotów zawierających weryfikowalne warstwy 24-karatowego złota. Co istotne, nie są to wyłącznie produkty kolekcjonerskie. Całość została zintegrowana z Texas Bullion Depository – jedynym w USA depozytem kruszców administrowanym i kontrolowanym bezpośrednio przez władze stanowe.

„Teksas tworzy de facto alternatywę dla tradycyjnych systemów finansowych. Mieszkańcy z jednej strony mogą przechowywać w bankach dolary, a z drugiej strony mają dostęp do certyfikowanych przez władze stanowe monet, które mogą kupować w stanowym sklepie internetowym. To już nie jest tylko uznanie kruszców za prawny środek płatniczy. To budowanie całej infrastrukturę do dystrybucji i przechowywania złota”

– czytam w komentarzu Goldsaver dotyczącym tej sprawy. Jeśli władze państwowe (w tym przypadku stanowe) tworzą system ułatwiający kupowanie i przechowywanie złota, to niedużo już brakuje, by te same władze emitowały jakieś „certyfikaty” potwierdzające, że dana osoba dysponuje takim a takim zasobem złota. To byłoby de facto zatwierdzenie powrotu do standardu złota w obrocie pieniędzmi. A to wszystko dzieje się z pominięciem prywatnych banków.

Jest to o tyle zaskakujące, że władze stanu Teksas tworzą coś w rodzaju wstępu do obrotu alternatywnym pieniądzem, który może w przyszłości być w obrocie obok dolara amerykańskiego. Ten pieniądz mógłby być de facto „złoty” i przyczyniać się do podważania wartości dolara amerykańskiego. Owszem, podobne działania prowadzą emitenci niektórych kryptowalut, ale w ich przypadku to jest „prywatny” pieniądz, czyli cyfrowe żetony emitowane przez prywatne firmy, z pełnym ryzykiem ich niewypłacalności.

W tym wypadku mówimy o pierwszym systemie urzędniczym, wspierającym zakupy i przechowywanie złota przez obywateli. W Europie to chyba nie mogłoby się zdarzyć. Ale z drugiej strony fakt, iż władze stanu Teksas chcą zapewnić obywatelom jak największą paletę możliwości bezpiecznego obrotu i przechowywania oszczędności, jest zrozumiały. Władze reprezentują obywateli, a nie dolara amerykańskiego.  Co będzie, gdy ten pomysł rozszerzy się na inne miejsca na świecie? Czy to, co robi Teksas, może być początkiem monetarnej rewolucji?

Warto obserwować ten trend, choćby po to, żeby nie przegapić momentu, w którym rola złota jako magazynu wartości zostanie uzupełniona o możliwość płacenia jakimiś bonami lub certyfikatami mającymi zabezpieczenie złotem po określonym kursie. A jak decyzje władz Teksasu oraz sytuację na rynku złota ocenia Michał Tekliński, analityk rynku złota i innych metali szlachetnych w Goldsaver i Goldenmark?

W czasie, gdy ceny kruszcu utrzymują się w pobliżu historycznych maksimów, stan Teksas uruchomił własny system sprzedaży złota i srebra, emitując oficjalne monety oraz złote banknoty i oferując ich przechowywanie w państwowym depozycie. Ten bezprecedensowy ruch, w połączeniu z silnym popytem inwestorów i banków centralnych, pokazuje, że złoto ponownie zaczyna odgrywać rolę nie tylko aktywa inwestycyjnego, ale także elementu infrastruktury finansowej.

To symbolicznie bardzo ważny moment. Jeżeli jeden z największych stanów USA buduje własny kanał dystrybucji złota, to znaczy, że dyskusja o roli metali szlachetnych wychodzi poza inwestorów i wchodzi na poziom instytucjonalny. To już nie jest tylko hedging portfela. To jest pytanie o architekturę systemu finansowego.

Od ubiegłego tygodnia kurs królewskiego kruszcu utrzymuje się w okolicach 5000 dolarów za uncję, pozwalając inwestorom “odpocząć” zarówno od spektakularnych wzrostów, jak i dynamicznych spadków. To naturalne w silnym trendzie wzrostowym. Mamy do czynienia z klasycznym momentem oddechu rynku. Po dwóch latach dynamicznych wzrostów konsolidacja jest czymś zdrowym. Fundamenty się nie zmieniły. Złoto nadal pozostaje beneficjentem napięć geopolitycznych, zakupów banków centralnych i oczekiwań na luzowanie polityki pieniężnej.

Prognozy z „szóstką z przodu”

To, co jeszcze niedawno brzmiało jak odważna teza, dziś zaczyna być powtarzającym się scenariuszem. BNP Paribas zakłada 6000 dolarów za uncję złota do końca roku. JP Morgan mówi o 6300 dolarach. Wells Fargo, UBS, CIBC, Deutsche Bank czy Societe Generale również wskazują na poziom 6000 dolarów jako realny punkt odniesienia.

Prognozy powyżej 6000 dolarów nie wynikają z euforii, tylko z rachunku makroekonomicznego. Jeśli banki centralne utrzymają zakupy, a Fed rozpocznie cykl obniżek stóp, przy jednoczesnym utrzymaniu napięć geopolitycznych, złoto naturalnie będzie przesuwać się wyżej. W tym scenariuszu 6000 dolarów przestaje być ekstremum, a staje się logiczną konsekwencją trendu.

W kontekście rosnących prognoz cen złota oraz systematycznych zakupów banków centralnych taki ruch wpisuje się w szerszy trend powrotu do aktywów materialnych i ograniczania zależności od klasycznych mechanizmów finansowych. Na tle dynamicznych ruchów cenowych jedno pozostaje niezmienne: złoto umacnia swoją pozycję jako aktywo strategiczne.

W obecnym otoczeniu złoto nie jest już jedynie zabezpieczeniem przed inflacją. Jest polisą na niestabilność systemową. Rynek stoi dziś w punkcie równowagi między techniczną konsolidacją a możliwością kolejnego impulsu wzrostowego. Jeśli wsparcie fundamentalne utrzyma się, a Fed rozpocznie cykl luzowania, poziomy z „szóstką z przodu” mogą przestać być prognozą, a stać się nową rzeczywistością.

———————————-

ZOBACZ ROZMOWĘ O ROLI ZŁOTA W PORTFELU:

———————————-

ZAPOZNAJ SIĘ Z ARTYKUŁAMI Z CYKLU „STAĆ CIĘ NA ZŁOTO”:

>>> Dla niezbyt doświadczonych inwestorów najbezpieczniejszą strategią są zakupy w częściach. Dotyczy to akcji, obligacji i… złota też. Zwłaszcza teraz. Jak robić to wygodnie?

>>> Złoto w monetach lub sztabkach czy w ETF-ach, funduszach i akcjach spółek? Jakie są wady i zalety lokowania pieniędzy w fizyczny kruszec?

>>> Popularność zakupów złota w Polsce rośnie, więc… wraca patent na kupowanie złota po kawałku. Czy tym sposobem złote sztabki trafią pod strzechy? Czy to bezpieczne? Testuję

>>> Od czego zależy cena złota? Kiedy zyskamy dzięki ulokowaniu w nim części oszczędności, a kiedy niekoniecznie? Zdecyduje o tym kilka czynników

>>> Po co banki centralne kupują złoto? I czy my też powinniśmy? Czy dla bankierów złoto staje się alternatywą dla „papierowego” pieniądza?

>>> Złoto czy nieruchomości? Ten odwieczny spór od lat rozgrzewa zwolenników inwestycji alternatywnych na całym świecie. Kto ma więcej racji?

>>> Złoto jako „ubezpieczenie od końca świata”? Nie tylko. Sprawdzam, jak złoto się sprawdza w kryzysowych momentach na rynku. Bo kryzysów ci u nas dostatek

————————

Odbierz za darmo e-book o lokowaniu w złoto. Zastanawiasz się, czy złoto jest dla Ciebie? Zobacz raport specjalny „Jak lokować oszczędności w złocie?”, który ekipa „Subiektywnie o Finansach” przygotowała wspólnie z firmą Goldsaver. Co w raporcie? Jak złoto w przeszłości chroniło wartość? Trzy formy, w których można kupić złoto. Jak bezpiecznie kupować złoto fizyczne? Jak sprawdzić autentyczność złotej sztabki lub monety? Dlaczego złoto zawsze miało i będzie miało wartość? Raport możesz pobrać zupełnie bezpłatnie – wystarczy zarejestrować się w sklepie Goldsaver.pl tutaj lub zapisać się do newslettera Goldsaver.

————————

ZAPROSZENIE 

Zapraszamy do zapoznania się z ofertą sklepu Goldsaver, który jest Partnerem komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w Subiektywnie o Finansach. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. Kliknij ten link, załóż konto i kupuj złoto w częściach. W jakiej cenie kupujesz złoto? W Goldsaver zawsze jest to kurs złota w NBP powiększony o 6,9% (koszt przechowywania, pakowania, wysyłki oraz marża sprzedawcy). Z kolei cena złota w NBP odzwierciedla kurs z londyńskiej giełdy metali.

Za marką Goldsaver stoi – należący do tej samej grupy kapitałowej – Goldenmark, czyli wiodący na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych, posiadający 24 salony premium w największych miastach. W ciągu 15 lat działalności dostarczył Polakom ponad 600 000 uncji, czyli około 20 ton fizycznego złota. Goldenmark współpracuje z renomowanymi producentami, posiadającymi akredytację LBMA (London Bullion Market Association), takimi jak niemiecki C.HAFNER, United States Mint czy Rand Refinery z RPA.

——————————–

Goldsaver i Goldenmark są Partnerami komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w „Subiektywnie o Finansach”. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. W sklepach Goldenmark – także fizycznej sieci placówek – można kupić kruszce i inne aktywa alternatywne. Autor komentarza – Michał Tekliński jest ekspertem rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

 

zdjęcie tytułowe: Freepik, AI

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu