Już za kilka dni w fotelu prezydenta USA usadowi się Donald Trump, zwolennik protekcjonizmu gospodarczego. Czy zapowiedzi Trumpa dotyczące wprowadzenia wysokich ceł na towary sprowadzane z zagranicy (w tym z Europy) mogą uderzyć w polską gospodarkę? I od czego jeszcze będzie zależała nasza finansowa pomyślność w tym roku? Co ze złotym i stopami procentowymi? Swoje myśli na ten temat przedstawili ekonomiści i analitycy BNP Paribas Bank Polska
Polska gospodarka będzie w tym roku rozwijać się szybciej niż w zeszłym – prognozuje zespół analityków BNP Paribas Bank Polska w swoim najnowszym raporcie makroekonomicznym. Szacują oni, że wartość wszystkiego, co wypracujemy w skali roku, realnie zwiększy się o 3,5%. Czyli pójdzie w górę bardziej niż z minionym roku (wtedy było 2,8%). W przeliczeniu na konkretne liczby (i po uwzględnieniu inflacji) oznacza to, że o ile w 2024 r. wypracowaliśmy jakieś 3,64 biliona złotych, to w przyszłym będzie to o całe 280 mld zł więcej.
- Zastanawialiście się kiedyś, ile śladu węglowego generuje Wasza firma? Warto wiedzieć, bo coraz częściej mogą Was o to pytać. Jak policzyć swój ślad? [POWERED BY BANK PEKAO]
- Na jaki procent założyć lokatę, żeby ochronić swoje pieniądze przed inflacją? Trzy kroki [POWERED BY RAISIN]
- Polska na ścieżce inwestycji, Europa na ścieżce konfrontacji. Dr Ernest Pytlarczyk o deglobalizacji [POWERED BY BANK PEKAO]
Michał Dybuła, główny ekonomista BNP Paribas w Polsce, zakłada, że gospodarkę będą napędzały inwestycje, w dużej części finansowane z pieniędzy Unii Europejskich, a także większa konsumpcja. Analitycy oczekują, że będziemy w tym roku zmniejszać stopę oszczędności (a więc mniejszą część tego wszystkiego, co zarobimy w pracy, będziemy odkładać w bankach i w formie zaskórniaków) i zwiększymy wydatki o 3,5%. Przeciętny Polak będzie w stanie wywalczyć 8% podwyżki pensji, więc większe wydatki w sklepach nie będą oznaczały obniżenia poziomu życia.
To oczywiście tylko statystyka. Polak „narysowany” w tych prognozach najprawdopodobniej nie istnieje. Realnie na podwyżki wynagrodzeń zapewne może liczyć nie więcej niż połowa z nas, może 60%. Wzrost konsumpcji też nie będzie ani symetryczny, ani nie musi mieć charakteru „wyuzdanej konsumpcji” – rosną w szybkim tempie ceny usług (przeważnie szybciej niż ogólna inflacja) oraz koszty utrzymania mieszkań (rachunki, czynsz).
Według analityków BNP Paribas inflacja średnioroczna wyniesie w tym roku 4,3%, ale w drugim półroczu wzrost cen ma wynosić już tylko 3-3,5% w skali roku. To ma pozwolić Radzie Polityki Pieniężnej na obniżanie stóp procentowych.
Polska gałąź francuskiego banku zakłada, że na koniec 2025 r. cena pieniądza wyniesie już tylko 4%, czyli stopy procentowe spadną bardzo mocno (1,75 punktu procentowego). To by oznaczało spadek raty przeciętnego 30-letniego kredytu hipotecznego o jakieś 20%. O ile ten kredyt ma zmienną stopę procentową.
Jeszcze do niedawna była to całkiem mainstreamowa opinia, ale dziś wygląda bardzo optymistycznie, biorąc pod uwagę zapowiedzi prezesa Narodowego Banku Polskiego, który spodziewa się wzrostu cen energii w drugim półroczu 2025 r. I uważa, że z tego powodu stopy procentowe pozostaną aż do 2026 r. na obecnym poziomie. Analitycy BNP Paribas uważają, że Radę Polityki Pieniężnej zmusi do działania niższa inflacja. A więc, że w drugiej połowie roku ona spadnie, a nie wzrośnie.
Jak widać na wykresie powyżej, kontrakty terminowe na stopy procentowe FRA wskazują na możliwość obniżek stóp procentowych, ale raczej do poziomu 4,75%, czyli do znacznie wyższego, niż wynika to z prognoz BNP Paribas.
Jak planowane przez Donalda Trumpa cła zmienią nam gospodarkę?
Ale najciekawszą częścią raportu makroekonomicznego BNP Paribas jest ta, która dotyczy potencjalnych konsekwencji zmiany polityki USA wobec Europy. Chodzi w skrócie o możliwość wprowadzenia ceł i większego protekcjonizmu w polityce gospodarczej Ameryki. Analitycy podkreślają, że skłonność do protekcjonizmu to nic nowego u Trumpa, bo taką właśnie politykę prowadził także podczas swojej poprzedniej kadencji. Tyle że wówczas była skierowana głównie przeciwko Chinom, a tym razem ma pójść „po całości”.
Podczas „pierwszego Trumpa” efektywna stawka celna na towary z Chin wzrosła z 3% do 11%, podczas gdy dla importu z reszty świata wynosiła średnio 2,5%. Wówczas nie doprowadziło to do załamania handlu z USA, choć mocno zmniejszyło znaczenie Chin w tym handlu.

Tym razem cła mają pójść w górę do 60% w przypadku Chin i 10-20% w przypadku reszty świata. Choć trzeba to rozpatrywać w kategoriach „ceny wywoławczej” (zapewne podlegającej negocjacjom), to – przyjmując „czarny scenariusz” – Ameryka dostawałaby rocznie 600 mld dolarów wpływów z ceł – przy założeniu, że wartość importu by nie spadła. To sporo. Wydatki federalnego budżetu w 2024 r. wyniosły 6,75 biliona dolarów, a deficyt budżetowy – 1,8 biliona dolarów. A więc cła mogą być solidnym zastrzykiem dla amerykańskiego budżetu.

Ale ten medal ma dwie strony – podwyższy też ceny. Cała amerykańska konsumpcja to 20 bilionów dolarów, więc import (stanowiący 3,2 biliona dolarów) nie stanowi wielkiego udziału w tej konsumpcji. Niemniej jednak cła – zdaniem analityków – mogą zwiększyć inflację w USA, choć nie w szalony sposób (będą miały 3% wpływu na inflację konsumencką). Natomiast mogą spowodować spadek eksportu do USA i obniżyć w ten sposób PKB reszty świata o 0,7 punktu procentowego w skali roku. A to dlatego, że zapewne pojawią się działania odwetowe i straty będą zmultiplikowane.
Ogólnie analitycy BNP Paribas uważają, że wprowadzenie ceł w USA będzie miało kiepskie skutki dla wszystkich, także dla amerykańskiej gospodarki. Aczkolwiek eksport do USA to tylko 3% unijnego PKB. W liczbach bezwzględnych Europa wysyła do USA towary o wartości 500 mld euro rocznie, jednak to „tylko” 20% pozaunijnego eksportu. Spadek popytu na europejskie towary w Ameryce o 10% przyniósłby spadek PKB w Unii Europejskiej o jakieś 0,3 pkt proc. W dodatku ten negatywny wpływ mógłby częściowo zostać „zrefundowany” przez różnice kursowe, czyli tańsze euro i droższego dolara.
Złoty gwiazdą Europy?
A propos dolara: BNP Paribas spodziewa się, że w 2025 r. pozostanie mocny. Na koniec roku analitycy prognozują kurs na poziomie 4,35 zł, czyli o ponad 20 gr wyższy niż obecny. Poprzednia kadencja Trumpa przyniosła co prawda osłabienie dolara o 20% (bo wzrósł dług Ameryki i dziura w budżecie), ale nie wiadomo, czy tak samo będzie dziś.
Zwłaszcza że Europa też ma problemy gospodarcze. Analitycy francuskiego banku uważają, że złoty będzie się osłabiał, ale tylko w stosunku do dolara – w relacji do euro pozostanie mocny (głównie ze względu na różnicę w poziomie stóp procentowych w Polsce i strefie euro). Zdaniem analityków BNP Paribas kurs równowagi euro, obliczony na podstawie indeksów cen produkcji i parytet siły nabywczej, jest dziś w okolicach 4,15-4,20 zł.
Polska gospodarka z amerykańską powiązania ma niewielkie. Z kwoty 350 mld euro całego polskiego eksportu tylko 3,1% stanowią towary, które wysyłamy do Ameryki. Choć np. w branży producentów maszyn i urządzeń ten udział wynosi aż 7,5%. Jeśli więc ucierpimy, to raczej z powodu efektów pośrednich – Ameryka to aż 10% całego niemieckiego eksportu i jeśli z nim stałoby się coś bardzo złego, to rykoszetem uderzy to też w nas.
———————–
ZOBACZ NASZE ROZMOWY O GOSPODARCE:
Zapraszam do subskrybowania kanału „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube. W wizualnej wersji subiektywności rozmowy z mądrymi ludźmi, wideoporadniki oraz felietony o ważnych sprawach dla Twojego portfela. A poza tym zapisy webinarów i możliwość odsłuchania podcastów.
Więcej o kondycji polskiej gospodarki w rozmowach w ramach podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia”:
>>> z drem Jarosławem Janeckim z Towarzystwa Ekonomistów Polskich i Szkoły Głównej Handlowej
>>> z Piotrem Arakiem, głównym ekonomistą VeloBanku, a wcześniej szefem Polskiego Instytutu Ekonomicznego
>>> z Ludwikiem Koteckim, członkiem Rady Polityki Pieniężnej, wcześniej wiceministrem finansów.
——————
POSŁUCHAJ „FINANSOWYCH SENSACJI TYGODNIA”
>>> FST (248): PORTFEL DLA NIEMILIONERA. jak inwestować pieniądze, gdy nie jest się wybitnym profesjonalistą od rynków kapitałowych, ani posiadaczem milionów złotych? Prof. Krzysztof Borowski ze Szkoły Głównej Handlowej i Narodowego Banku Polskiego w rozmowie z Maciejem Danielewiczem mówi, jak stworzyć efektywny portfel inwestycji dla inwestora indywidualnego. Gdzie mogą czekać na nas okazje inwestycyjne i szansa na zyski w 2025 roku? Zapraszam do wysłuchania!
>>> FST (247): OBNIŻEK STÓP PROCENTOWYCH NIE BĘDZIE? W najbliższych latach – nie w najbliższym roku, lecz latach! – nie będzie przestrzeni do cięć stóp procentowych banku centralnego – mówi w rozmowie z Maciejem Danielewiczem prof. Joanna Tyrowicz, członkini Rady Polityki Pieniężnej. Inflacja wciąż jest podwyższona, a obecny poziom stóp procentowych – zdaniem prof. Tyrowicz – nie gwarantuje sprowadzenia jej do celu NBP, który wynosi 2,5%. Duża dawka rzetelnej wiedzy od wybitnej ekspertki od polityki pieniężnej i rynku pracy. Warto posłuchać i się czegoś nauczyć. Tu można wysłuchać podcastu.
——————————-
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
———————–
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————–
SPRAWDŹ RANKING DEPOZYTÓW I KONT OSZCZĘDNOŚCIOWYCH
Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.
——————————-
ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH
Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.
>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj
>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj
>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj
>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 23 000 ludzi. Dołącz tutaj
>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 10 000 widzów. Dołącz do nich tutaj
>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!
——————————-
Zdjęcie tytułowe: Tim Mossholder/Unsplash