19 stycznia 2025

Wypróbowany sposób na wypoczynek „po kosztach”. Od trzech lat przy okazji ferii i wakacji wymieniam się… mieszkaniami. Jak to działa?

Wypróbowany sposób na wypoczynek „po kosztach”. Od trzech lat przy okazji ferii i wakacji wymieniam się… mieszkaniami. Jak to działa?

„Nie boisz się, że cię okradną”? – to najczęstsze pytanie, które słyszę, gdy mówię komuś, że wymieniam się mieszkaniem. Akurat kradzieży boję się najmniej. Bardziej tego, że mój gość nie będzie chciał opuścić mieszkania, a ja sama będę sobie winna, bo przecież bez żadnej umowy wpuściłam go do domu

Wymianą mieszkań zainteresowałam się kilka lat temu i wcale nie pod wpływem filmu „Holiday” z Cameron Diaz i Kate Winslet, który spopularyzował taki sposób organizacji noclegu. W 2019 roku znalazłam na Facebooku międzynarodowe grupy przeznaczone do house swap/apartment exchange (pod takimi hasłami szukajcie wymian, jeśli Was to zainteresuje), ale dość szybko zorientowałam się, że to nie miejsca dla mnie, bo większość oferowanych mieszkań to drugie domy nad włoskimi jeziorami czy na hiszpańskich wyspach, z którymi moje 60 mkw. na północy Warszawy nie mogło być przedmiotem wymiany.

Zobacz również:

Zamiana mieszkań, czyli wyjazd bez kosztów

W 2022 roku znalazłam polską grupę „Wymiana domów i mieszkań na wakacje. Zróbmy to!” i to był strzał w dziesiątkę, bo kilkanaście dni po tym, jak zamieściłam ogłoszenie, byłam już umówiona na wymianę z parą z Krakowa. Albo bardziej precyzyjnie: nie tyle wymianę, co goszczenie. Strach przed wpuszczeniem obcych ludzi do mieszkania był na początku tak duży, że zaproponowałam, że możemy oddać naszym gościom sypialnię, a sami przeniesiemy się do dużego pokoju.

O dziwo, goście zgodzili się na taki układ, a ja zyskałam trzy rzeczy: pierwszą rekomendację na grupie, spokój ducha i nowych znajomych, z którymi nadal utrzymujemy kontakt i odwiedzamy się wzajemnie. Dzięki temu od trzech lat co najmniej raz do roku jeżdżę do mojego ukochanego Krakowa na jakiś przedłużony weekend i nic nie płacę za nocleg.

Po jakimś czasie odważyłam się na klasyczną wymianę: klucz zostawiłam pod wycieraczką, wyjechałam na urlop do rodziny, a z mojego mieszkania korzystała dziewczyna z Katowic. Kilkanaście tygodni później pojechałam do niej z rewizytą.

Za chwilę ferie. Wielu z Was już dawno zarezerwowało noclegi, ale ci, którzy żadnych planów jeszcze nie mają, może zainteresują się wymianą mieszkań, tym bardziej że w okresie ferii i wakacji pojawia się szczególnie dużo ofert. Tak więc: komu Kraków za Toruń? Kto chce zamienić miasto na dom pod Sokółką i nic za to nie zapłacić?

No to teraz bardziej technicznie: jak wygląda wymiana i w jaki sposób można się zabezpieczyć przed gośćmi z piekła rodem?

Wspomniana przeze mnie grupa „Wymiana domów i mieszkań” liczy 19 200 członków. Nie każdy aktywnie na niej działa, część osób pewnie tylko obserwuje posty, niemniej na bieżąco pojawiają się coraz to nowe oferty. Wymiana może być równoczesna, to znaczy, że w określonym terminie wymieniamy się kluczami, albo nierównoczesna, czyli najpierw jedna osoba korzysta z gościny, a rewizyta jest ustalana w innym terminie. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że jeśli zaoferujecie możliwość wymiany nierównoczesnej, macie dużo większą szansę na dogadanie wymiany, bo elastyczność jest w cenie.

Zastanawiacie się, czy jest sens zaoferować swoje mieszkanie, skoro to „tylko” kawalerka w starym budownictwie? To nic, bo oferty wymiany dotyczą przede wszystkim mieszkań na co dzień zamieszkanych. Zdarzają się też mieszkania wystawiane na najem krótkoterminowy. Ich właściciele często zastrzegają, że interesuje ich wyłącznie zamiana na mieszkanie przeznaczone dla turystów, tak by były wolne od prywatnych rzeczy właścicieli. Większość to jednak, jak już powiedziałam, zwykłe mieszkania: żadne tam apartamenty czy wnętrza hotelowe.

Znasz się na zwierzętach? Zostań petsitterem

Jak to na rynku nieruchomości, lokalizacja jest najważniejsza. Z największym odzewem spotykają się mieszkania wystawione w atrakcyjnych turystycznie miejscowościach (blisko morza, w górach, Kraków, Wrocław), ale jest też spore grono osób, które wymienią swoje mieszkanie na jakiś domek poza miastem – byle z ogrodem, by dzieci mogły się pobawić, albo blisko lasu. Zasada, że „każda zmora znajdzie swojego amatora” ma tu pełne zastosowanie, więc nie bójcie się wystawić oferty, nawet jeśli Wasz dom nie znajduje się w miejscowości turystycznej.

Aby zwiększyć szanse na to, że na ogłoszenie przyciągnie zainteresowanie, opiszcie mieszkanie i okolicę, dodajcie zdjęcia – ale nie polecam nadmiernej szczegółowości, tak by opis nie stał się instrukcją dla złodziei. Podajcie nazwę miejscowości, ale już bez ulicy. Jeśli chodzi o grupy na Facebooku, to wybieram zamknięte, by ograniczyć liczbę osób, które obejrzą ogłoszenie.

Nie macie mieszkania/domu, który chcecie wymienić, za to skorzystalibyście z gościnnym w jakimś ładnym miejscu? Da się zrobić. Wiele ogłoszeń dotyczy nie wymiany, ale opieki nad domem (podlewanie kwiatów, zapalanie świateł, by złodzieje nie zainteresowali się pustym mieszkaniem) albo opieki nad zwierzętami. Właśnie takie ogłoszenia cieszą się największym zainteresowaniem, więc żeby dostać fuchę jako petsitter, pochwalcie się swoim doświadczeniem w zajmowaniu się psami, królikami czy wężami. Zdjęcia z pupilami mile widziane!

Wymiana mieszkań. Uwaga na pułapki

Problemem może być przekazanie klucza. Fajnie, gdy zaufany sąsiad może wpuścić Waszego gościa, ale w jego braku sprawdza się pozostawienie klucza pod wycieraczką czy doniczką. Ja z reguły przyklejam pod wycieraczką malutki kluczyk do skrzynki pocztowej na klatce. Raczej nie zauważy go osoba niepowołana, za to mój gość będzie wiedział, co z nim zrobić. Mimo to, nie oszukujmy się, dopóki nie dostanę wiadomości, że klucz został odebrany, stres związany z tym, że trafił w nieodpowiednie ręce, jednak jest.

Nie przygotowuję w żaden szczególny sposób mieszkania. Sprzątam, ale nie wynoszę biżuterii czy dokumentów. Nie boję się, że zostanę okradziona. Ktoś powie, że jestem naiwna, ale naprawdę wierzę w samokontrolę grupy. Nie istnieje tam rozbudowany system ocen takich jak choćby na Airbnb, ale jeśli komuś zdarzyło się bardzo rozczarować postawą gości, to informuje o tym w osobnym poście.

Jak dotąd nigdy nie pojawił się zarzut kradzieży. Uwagi dotyczyły tego, że ktoś się umawiał, a później zerwał kontakt albo zostawił bałagan lub nienależycie opiekował się kotem czy psem. Nie wierzę, że kradzież czy uszkodzenie sprzętów domowych zostałyby przemilczane.

Moje mieszkanie to nie hotel, więc nie zabieram swoich rzeczy z łazienki i nie opróżniam szafy, by zrobić miejsce gościom. Nie dlatego, że jestem nieuprzejma, po prostu nie mam gdzie ich przełożyć. Nie oczekuję też, że druga strona zorganizuje dla mnie przestrzeń.

Wpuszczając kogoś do swojego mieszkania, musicie się liczyć z tym, że goście będą korzystali z Waszych naczyń, otwierali szafki kuchenne. Jeśli mierzi Was sama myśl o tym, że ktoś będzie sobie poczynał w Waszej kuchni, możecie zostawić najważniejsze rzeczy (szklanki, sztućce) gdzieś na wierzchu.

Ustalenia bez gwarancji. A co z umową?

Czy z wymianą mieszkania może się wiązać jakieś ryzyko inne niż kradzież czy zniszczenie sprzętów? Tak, może nie dojść do skutku w ostatniej chwili i pozostaniecie na lodzie. Wymiana wiadomości przez komunikator to jeszcze nie umowa i musicie liczyć się z tym, że druga strona wycofa się z ustaleń. Najczęściej jest to spowodowane chorobą któregoś z domowników.

Skoro umawiamy się na wymianę mieszkania, to trudno nagle zniknąć z chorym dzieckiem i zrobić miejsce dla człowieka, z którym de facto nic nas jeszcze nie łączy. To nie rezerwacja przez Booking, który organizuje alternatywny nocleg, jeśli klient został bez dachu nad głową. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza gdy umawiacie się na wymianę z kimś z zagranicy i kupujecie bilety lotnicze, a więc angażujecie się w wymianę finansowo.

Jestem po dziesięciu wymianach. U kilku osób byłam więcej niż raz, nie zawsze udało się zorganizować rewizytę, ale to drobiazgi. Nigdy nie miałam złych doświadczeń i nie zakładam, że mój potencjalny gość chce wyciąć mi jakiś nieprzyjemny numer. Opieram się na intuicji. Zanim ustalę z kimś wymianę, komunikujemy się poprzez komunikator, lubię też porozmawiać przez telefon. Jeśli zapala mi się w głowie czerwona lampka, nie kontynuuję rozmowy.

Część uczestników grupy podpisuje umowę ze swoimi gośćmi. Zawarłam taką raz na prośbę osoby, do której pojechałam na wymianę nierównoczesną. Wyglądała ona tak:

UMOWA UŻYCZENIA LOKALU MIESZKALNEGO

 Zawarta dnia …… w ….. pomiędzy:

  1. …….., zamieszkałym w ……, PESEL ………., zwanym dalej Użyczającym, a
  1. ………., zamieszkałą w …………., PESEL ……., zwaną dalej Biorącym do używania.

Użyczający oświadcza, iż jest właścicielem lokalu znajdującego się w miejscowości ….. przy ul. ………, o łącznej powierzchni użytkowej …… m2.

Przedmiotem umowy użyczenia jest lokal opisany w § 1. Lokal będzie wykorzystywany przez Biorącego na następujące cele: mieszkaniowe. Lokal ten Użyczający oddaje Biorącemu do bezpłatnego używania. Biorący do używania zobowiązany jest do naprawy wszystkich szkód powstałych ze swojej winy w czasie trwania umowy użyczenia. Biorący przyjmuje przedmiot umowy, określony w § 1 do używania, na czas oznaczony od dnia ……. do dnia ……… .

Biorący przyjmuje lokal do używania wraz ze wszystkimi urządzeniami znajdującymi się w nim, tj. pralka, suszarka, TV w salonie z nagłośnieniem, lodówka, mikrofalówka, piekarnik, płyta indukcyjna, ekspres do kawy, czajnik, TV w sypialni, odkurzacz, komputer stacjonarny.

Biorący do używania zobowiązuje się do wykorzystywania lokalu wyłącznie na cele zgodne z jego przeznaczeniem. Biorący do używania nie odda przedmiotu umowy do używania i nie podnajmie go osobom trzecim.

Biorący do używania zobowiązany jest zwrócić przedmiot umowy Użyczającemu po zakończeniu okresu użyczenia. Przedmiot umowy ma zostać zwrócony w stanie nie pogorszonym, bez wezwania ze strony Użyczającego.

Strony mogą wypowiedzieć niniejszą umowę w razie wystąpienia okoliczności które uniemożliwią użyczenie lokalu. Użyczający może wypowiedzieć umowę z natychmiastowym terminem wypowiedzenia, jeśli Biorący do używania:

a/ używa przedmiotu umowy w sposób niezgodny z przeznaczeniem;

b/ używa lokalu w sposób powodujący jego znaczne zniszczenie;

c/ zachowuje się w sposób uciążliwy dla korzystających z innych lokali w budynku.

Wszelkie zmiany i uzupełnienia dotyczące niniejszej umowy wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności. W kwestiach, których nie reguluje niniejsza umowa, należy odnieść się do właściwych przepisów Kodeksu Cywilnego.

Wymiana mieszkań (z) za granicą, czyli większe ryzyko

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc w 2024 roku zaczęłam szukać „wymianki” za granicą. Korzystałam z grupy „Host a sister” (ogłoszenia mogą tam zamieszczać tylko kobiety, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by podróżować razem z partnerem i dziećmi). W odpowiedzi na swoje ogłoszenie dostałam ponad dwadzieścia wiadomości i byłam bliska umówienia wyjazdu do Göteborga. Nie wypaliło, dziewczyna wycofała się na miesiąc przed ustalonym terminem.

Nie miałam kupionych biletów, więc nie rozpaczałam, ale powtórzę to, o czym wspomniałam już wcześniej: miejcie z tyłu głowy, że ustalona wymiana może nie dojść do skutku i poza tym, że możecie napisać negatywną opinię, nie wymusicie na drugie stronie sfinalizowania wymiany. Jeśli w międzyczasie zarezerwujecie bilety i weźmiecie urlop w pracy, to musicie liczyć się z tym, że na ostatnią chwilę będziecie szukać noclegu w hotelu czy pensjonacie.

Liczba propozycji wymiany, jakie dostaniecie w odpowiedzi na swoje ogłoszenie, nie przełoży się na konkretne ustalenia. Możecie korespondować z kilkoma osobami na raz, umawiać się, a ostatecznie nic z tego nie wyjdzie. Moja dobra rada: jeśli chcecie mieć gwarancję, że wyjazd dojdzie do skutku, skorzystajcie z normalnego serwisu rezerwacyjnego.

Zapłacicie, będziecie mieć spokój. Mam wrażenie, że do pewnego stopnia wymiana domów, zwłaszcza z kimś z zagranicy, to gra dla cierpliwych. Najpierw wymiana maili, później zastanawianie się, czy aby na pewno wszystko pójdzie zgodnie z planem, czy człowiek nie zerwie kontaktu… Przywykłam do tego ryzyka, ale to na pewno nie jest dla każdego.

Zamiana mieszkań w rocznym abonamencie

Można to ryzyko zminimalizować i, nazwijmy to górnolotnie, przenieść wymianę na inny poziom. Istnieje kilka serwisów, które łączą zainteresowane osoby, zapewniają ubezpieczenie i podejmują działania, gdy któraś ze stron nie wywiązuje się z umowy. Najpopularniejszym jest Home Exchange (homeexchange.com).

Nie podzielę się doświadczeniami, bo nie korzystałam, niemniej serwis przekonał do siebie tysiące ludzi na całym świecie, więc na pewno jest wart rozważenia, jeśli dużo podróżujecie. Korzystanie z niego jest odpłatne – 220 dolarów za roczny dostęp do konta. Co w zamian? Możecie wybierać spośród 150 tys. aktualnych ofert wymiany (a przynajmniej taka liczba jest wskazana na stronie) w 145 krajach.

Wielką zaletą serwisu jest to, że umożliwia wymiany nierównoczesne i to nie tylko w odniesieniu do czasu, ale i miejsca. Czyli mam mieszkanie w Warszawie i chcę jechać do Rzymu, niestety nie mogę przekonać żadnego rzymianina do mojej oferty. To nic, bo, wymieniając się mieszkaniami, zbieram punkty, które później mogę wymienić na nocleg w interesującym mnie miejscu. Dzięki takiemu „bankowi punktów” naprawdę łatwo dograć wymianę.

Każdy użytkownik musi się zarejestrować, więc trudno jest się pod kogoś podszyć. Z chwilą utworzenia konta z karty płatniczej serwis pobiera kaucję w wysokości 500 dolarów. Służy ona pokryciu szkód, do których może dojść w trakcie pobytu u innej osoby. Jeśli żadnych szkód nie było, kaucja jest zwracana. Do dyspozycji użytkowników jest też telefoniczne centrum wsparcia, któremu można zgłaszać problemy z odbiorem kluczy, brak zgodności oferty z tym, co zastaniecie na miejscu. Jeśli druga strona w ostatniej chwili odwoła Wasz przyjazd, HomeExchange.com na swój koszt znajdzie dla Was alternatywny nocleg.

Zamiana mieszkań: gdzie szukać ofert?

Poza wspomnianymi przeze mnie grupami na Fb i HomeExchange.com możecie szukać i dodawać swoje ogłoszenia w grupach i serwisach:

  • Udostępnię dom/chatkę/mieszkanie. Wymienię się. Barterowa grupa życzliwości (Fb)
  • Polacy w Świecie, Wakacje u Polaków, Noclegi, Podróże, Wycieczki, Wymiana (Fb)
  • House Sitting Europe (Fb) – oferty głownie dla osób, które chcą „zaopiekować się” domem lub zwierzętami pod nieobecność właścicieli
  • House Swap Holidays (Fb)
  • House/flat swap for women
  • houseexchange.org.uk
  • http://www.lovehomeswap.com/

zdjęcie tytułowe: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
20 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Dron
1 rok temu

nie wynoszę biżuterii czy dokumentów. Nie boję się, że zostanę okradziona. Ktoś powie, że jestem naiwna, ale naprawdę wierzę w samokontrolę grupy.

To nie jest naiwność, tylko głupota. Fakt, że nikt na grupie (która wcale nie musi zawierać prawdziwych nazwisk) nikogo nie oskarżył jest jedynie dowodem, że nikt nie nagrał złodzieja na gorącym uczynku, bo bez nagrania byłoby słowo przeciwko słowu – czyli oskarżenie bez dowodu. Nikt nie mówi, że ktoś taki splądruje mieszkanie – wystarczy, że zginą drogie kolczyki.

Admin
1 rok temu
Reply to  Dron

Myślę, że nie każdy jest złodziejem. Mi się już trzy razy zdarzyło zostawić torbę z laptopem w miejscu publicznym i za każdym razem ktoś uczciwy zabezpieczył i mi zwrócił. Większość ludzi – i to przygniatająca – to ludzie uczciwi, życzliwi. Polska byłaby dużo dalej, gdybyśmy to przyjęli do wiadomości i zaczęli współpracować. Oczywiście nie zostawiłbym w domu pozostawionym na wymianę miliona złotych, ale 5000 zł już chyba tak.

Dron
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

A ktoś powiedział, że wszyscy? Tak jak na Marszałkowskiej nie każdy przechodzień jest doliniarzem, ale nie znaczy to, że kieszonkowców tam nie ma. Wręcz przeciwnie, bo ci uczciwi wynajmujący usypiają czujność, czego dowodem jest ten entuzjastyczny artykuł. Miałoby to jeszcze jakiś sens, gdyby była wiarygodna weryfikacja osób, ale na grupie każdy się nazywa tak jak wpisał podczas rejestracji. Gdy z mieszkania zniknie rzecz o wartości do 800 zł, to będzie tylko wykroczenie (a liczy się wartość rzeczywista, a nie nowej ze sklepu). Ktoś to zgłosi i udowodni, że w ogóle do tego doszło? No i mówimy nie o kradzieży, lecz… Czytaj więcej »

Admin
1 rok temu
Reply to  Dron

No nie, to nie jest tak, że każdy uczciwy obywatel jest tylko po to, żeby „usypiać czujność” 😉

Jacek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, nie każdy, zapewne. Jednak ilość kradzieży, oszustw w firmach dokonują w dużej większości pracownicy, kradzieże w sklepach, defraudacje w ramach członków rodziny etc.
Zwolniłem w swojej karierze bezpośrednio lub moi podwładni kilkaset osób. Zarabiających od 3000-40.000 PLN miesięcznie.
Proszę mi wierzyć , naiwnością jest ufać w tej materii ludziom.
Można mieć nadzieję, ale to trochę mało.

Admin
1 rok temu
Reply to  Jacek

Może jestem zbyt naiwny… Pozdrowienia!

PawełS
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

„Nie każdy jest złodziejem” – owszem, ale mimo wszystko jest to argument, za przeprowadzeniem, z dudy. Jeśli zaproszę do domu 100 osób, to czy wszyscy muszą być złodziejami, żebym poniósł stratę? A może 80% ? Otóż nie – wystarczy jeden złodziej 😉

Trochę wstyd, że na portalu, który do tej pory kojarzyłem raczej ze zdrowym rozsądkiem, publikowane są takie sakramenckie bzdury, a RedNacz ich broni wątpliwymi argumentami 😉 mimo wszystko – pozdrawiam serdecznie!

Admin
1 rok temu
Reply to  PawełS

Też pozdrawiam ;-). Widać dobro wraca 😉

Natalia
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

A to już podpada pod jakieś kompleksy albo manie jezeli ktoś zaczyna twierdzić, że jest tak dobrym człowiekiem że sama opatrzność się za nim wstawia i chroni go przed złem.

Admin
1 rok temu
Reply to  Natalia

Alleluja i do przodu

Klamens
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

„Też pozdrawiam ;-). Widać dobro wraca 😉” Po pierwsze podzielmy Polaków losowo na dwie grupy i każmy puścić trzy zakłady lotto, w grupie A twierdzimy 'jezeli ten człowiek jest zły to nie trafi szóstki”, w grupie B twierdzimy „jeżeli ten człowiek jest zły to treści szóstkę”, statystycznie taka metoda klasyfikacji tylko pomyli się między 3 a 4 razy, a reszta zostanie zaklasyfikowana dobrze jeżeli uznamy, że od wyniku mało prawdopodobnego zdarzenia losowego zależy to czy dobro wraca czy zło zwycięża. Tu mamy to samo, zmienna losowa i losowe zdarzenie „nie okradli mnie” które jest dość mało prawdopodobne bo po pierwszym… Czytaj więcej »

Admin
1 rok temu
Reply to  Klamens

A oczywiście, ma Pan rację, że łatwowierność, nadmierne zaufanie do tego, że ktoś mi dobrze doradzi – to powód wielu nieszczęść finansowych. Dlatego jeśli chodzi o zarządzanie swoimi pieniędzmi zawsze doradzam głęboką nieufność. Ale nie zmienia to faktu, że jak widzę człowieka na ulicy (ale takiego zwykłego, nie tego, z którym mam finansowe interesy), to nie uważam go z definicji za złodzieja. A prawa drogowego bym do tego nie mieszał. W interesach zawsze ograniczone zaufanie. W życiu – ograniczona, ale jednak wiara w człowieka 😉

Ewa
1 rok temu
Reply to  Dron

Mam Pan zupełną rację!
Totalna głupota!!!!

Marcin Staly Czytelnik
1 rok temu

Z własnego doświadczenia zapytam- skąd Pani wie, że osoba z ktorą sie Pani zamienia nie ma ukrytych kamer? Albo że klucza do mieszkania/domu nie zostawia komuś innemu kto np..nie jest normalny i chetnie w nocy odwiedzi samotnie nocujaca w obcym miescie kobietę? Pytam serio. Moja żona raz na jakis czas wyjezdza z kolezankami i w przeszlosci wynajmowaly glownie apartamenty. Do momentu az jedna z kolezanek nie dostala na maila zdjecia jak stoi nago pod prysznicem (prawdopodobnie kadr z ukrytej kamery). Teraz to juz tylko hotele, ktore jednak maja jakas renome i wydaja sie bezpieczniejsze. Wiem, ze pewnie to ekstremalne przypadki,… Czytaj więcej »

Pozdrawiam
1 rok temu

Pan Maciej wyraznie napisał: „Myślę, że nie każdy jest złodziejem. Mi się już trzy razy zdarzyło zostawić torbę z laptopem w miejscu publicznym i za każdym razem ktoś uczciwy zabezpieczył i mi zwrócił.” Mój tata też w ciągu całego życia miał pięć cztery razy przez kogoś uszkodzony samochód. Pierwsze dwie osoby były uczciwe, spisali oświadczenie i luz, trzecia spisała oświadczenie a potem się ze wszystkiego wycofała, a czwarta nie miała nawet opcji spisania oświadczenia, bo tata dostał od trzeciej nauczkę raz na całe życie jak musiał się za swoje naprawiać a kwota nie była na tyle duza żeby opłacało się… Czytaj więcej »

Admin
1 rok temu
Reply to  Pozdrawiam

Dziękuję za życzenia. Rzeczywiście, raczej ludzie wobec mnie do tej pory byli uczciwi. Czyli przede mną ta część życia, w której będę spotykał głównie tych mniej uczciwych 😉

Słój z dzbanem
1 rok temu

Wchodzić w relacje z przemądrzałymi warszawiakami to prosić się o kłopoty, niech sobie dalej spokojnie rozmawiają z pieskami i dbają o swoje wybujałe ego

RAFAL
1 rok temu

Niech raczej biorą kredyt pod korek ( najlepiej w obcej walucie co to ma ciągle słabnąć do PLN ) i napawać się oraz relaksować w apartamencie 43 m2 za milion . Jakbym mieszkał na Wilanowie to chyba żadne miejsce na świecie już nie byłby mnie wstanie zachwycić .

Marcin Staly Czytelnik
1 rok temu
Reply to  RAFAL

A był Pan w Konstancinie? 😉

RAFAL
1 rok temu

Za Konstancin to cały Rzym, Paryż , Krym 🙂

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu