17 grudnia 2024

Drogie masło? Połowa Polaków mówi: „wina Tuska”. Rząd wchodzi w to jak w masło i uruchamia rezerwy państwowe. Mój pomysł na ciąg dalszy

Drogie masło? Połowa Polaków mówi: „wina Tuska”. Rząd wchodzi w to jak w masło i uruchamia rezerwy państwowe. Mój pomysł na ciąg dalszy

Drogie masło – kto jest winien? Połowa Polaków uważa, że… Donald Tusk. Więc będzie interwencja rządu na rynku masła. Mamy już zamrożone ceny prądu, mieliśmy tanie paliwo na stacjach (do tego stopnia, że go zabrakło), to i ceny masła pewnie na jakiś czas może uregulować rząd. Co to zmieni w naszym życiu? Jakie złe rzeczy zdarzą się w naszych konsumenckich głowach? Mój pomysł na ciąg dalszy

Z sondażu opublikowanego w jednym z tabloidów wyszło, że ponad 50% ludzi uważa, iż to premier odpowiada za wysokie ceny masła w sklepach. Mniej więcej co piąty uważa, że za maślaną drożyznę odpowiada prezes banku centralnego Adam Glapiński. To może świadczyć o jednym: że ponad połowa Polaków jest już na tyle „wyprana” z wolnorynkowego myślenia, iż w ogóle nie dopuszcza do siebie myśli o tym, że coś jest drogie z powodu prawa popytu i podaży.

Zobacz również:

W sumie trudno się dziwić, jesteśmy po niemal dekadzie populizmu i – mniej lub bardziej udanych – prób udowadniania nam, że państwo jest omnipotentne, a rynek niepotrzebny. Za droga energia? Państwo zamrozi (i po cichu odda brakującą część firmom energetycznym z naszych podatków – też pobieranych po cichu, bo w cenach towarów). Za drogie paliwo? Prezes firmy paliwowej obniży ceny przed wyborami.

Lekiem na drogie towary w sklepach spożywczych miał być Państwowy Holding Spożywczy i państwowa sieć sklepów (nie udało się państwu przejąć Żabki, choć podobno były zakusy). Za wysokie opłaty bankowe? Może zróbmy jedno wielkie PKO? Ludzie boją się lokować pieniądze na rynku kapitałowym? „Zabijmy” ten rynek oferując państwowe obligacje z nierynkowo wysokim oprocentowaniem. Jesteśmy po ośmiu latach takich cudów. I połowie Polaków wydaje się, że to premier w nocy ustala ceny w sklepach.

Czytaj więcej o takich pomysłach: Energetyczny sabotaż? Oto trzy powody decydujące o tym, że przedłużenie „mrożenia” cen energii zaszkodzi naszym portfelom, zamiast im pomóc

Drogie masło? Rząd rzuci na rynek rezerwy

Oczywiście, politycy odpowiadają pośrednio za warunki gospodarcze, które powodują, że ceny są wyższe lub niższe. To oni wymyślają podatki, ustalają mniej lub bardziej wolnorynkowe reguły gry (np. ograniczając konkurencję), czasem przeregulowują, czasami niedoregulowują. Ceny żywności byłyby znacznie niższe, gdyby rynek nie był kontrolowany przez pośredników, dystrybutorów.

Po latach populistycznej polityki połowa Polaków oczekuje, że jeśli masło jest drogie, to premier osobiście zrobi tak, żeby było tanie. Że się nie da? Że to na wolnym rynku powstają ceny? Rząd właśnie utwierdza niektórych w przekonaniu, że to od niego zależą ceny masła. Centrum Informacyjne Rządu ogłosiło, że Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych zainterweniuje na rynku masła.

„W ostatnim czasie na rynkach światowych znacznie wzrosła cena masła, co jest przede wszystkim efektem niedoboru mleka. Sytuacja ta dotknęła także Polskę. Aby ustabilizować sytuację na rynku, Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych ogłosiła przetarg na sprzedaż dużych ilości masła”

– czytam w komunikacie rządowym. Aby uspokoić sytuację na rynku, Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych ogłosiła sprzedaż dużych ilości masła.

„Ogłoszony przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych przetarg dotyczy sprzedaży mrożonego masła w blokach 25 kg. W sumie Agencja chce sprzedać ok. 1000 ton tego produktu. (…) Sprzedawane przez RARS masło pochodzi z rezerw żywnościowych Agencji. Rezerwy te są tworzone, aby zachować ciągłość dostaw niezbędnych do funkcjonowania gospodarki i zaspokojenia podstawowych potrzeb obywateli”

Cóż, masło nie jest tak strategicznym towarem, jak paliwo – a przypomnijmy jak się oburzaliśmy, gdy prezes Orlenu Daniel Obajtek naruszał strategiczne rezerwy benzyny, żeby dowieźć je do dystrybutorów i sprzedawać poniżej cen rynkowych – ale i w tym przypadku będziemy używać rezerw żywnościowych państwa, żeby wpłynąć na ceny. Przynajmniej chwilowo.

Czytaj więcej o tym: Orlen udziela nam właśnie potężnego rabatu na paliwo. Radość przy dystrybutorach, ale czy (zbyt) tanie paliwo może mieć dla nas… złe skutki?

Czy drogie masło  to naprawdę strategiczny problem państwa?

Udział masła w koszyku konsumpcji polskiej rodziny to w ostatnich latach około 0,5-0,6% wszystkich wydatków – jak słusznie zauważyła prof. Joanna Tyrowicz. Jakieś 50-60 groszy z każdych wydanych 100 zł. Mówimy więc o sprawie, która z ekonomicznego punktu widzenia jest bez znaczenia. Choć pewnie z politycznego znaczenie ma. „Imposybilizm” – to słowo robiło karierę przez ostatnie lata w polskiej polityce. Rząd nie może nie mieć wpływu na rzeczy, które – subiektywnie – są dla ludzi ważne (nawet jeśli obiektywnie ważne są umiarkowanie).

Gdybym miał zasugerować rządowi jakieś „ważniejsze” interwencje, to być może bardziej znaczące byłyby ewentualne obniżenie cen na rynku kawy, która też jest rekordowo droga. Kawę pije 80% Polaków, a w przypadku większości z nich ta konsumpcja wpływa na wydajność pracy. A więc ma znacznie większe przełożenie na PKB niż ceny masła.

Analitycy rynków żywnościowych w bankach natychmiast wyliczyli, że rządowa interwencja, czyli rzucenie na rynek rezerw masła, będzie miała wartość porównywalną z 0,5% rocznego popytu na masło, więc jeśli będzie miała wpływ na rynek, to raczej krótkoterminowy (być może to wystarczy, żeby ludzie nie narzekali na ceny masła przy wigilijnym stole). Aparat państwowy angażuje więc swój autorytet raczej w sposób symboliczny, niż po to, żeby wywołać realny, długoterminowy skutek.

Drogie masło - rząd wchodzi do akcji
Drogie masło – rząd wchodzi do akcji

 

Przyczyny wysokich cen masła – poszły w górę o 30% w ciągu roku – mają częściowo naturę globalną i cykliczną. W poprzednich latach masło było tanie, więc część producentów przekierowała „moce produkcyjne” na inne produkty, na których marże są wyższe. Teraz ceny masła są wysokie, więc popyt spada, a wkrótce zapewne produkcja wzrośnie i cena spadnie. Niezależnie od interwencji polskiej RARS.

Czytaj więcej o przyczynach drogiego masła: Politycy oskarżają się wzajemnie o maślaną drożyznę. Kto winien? Oto pięć powodów wzrostu cen masła. I trzy wiadomości dla nas (w tym dwie dobre!)

„Ceny masła tymczasowo spadną (choć ciekawe jak „uzyski” kosztowe w hurcie przełożą się na ceny detaliczne). Być może dotyczy to też produktów, w których masło stanowi znaczącą część kosztów (na pewno wielbiciele wypieków się cieszą). Gdy sprzedaż masła się skończy, prawdopodobnie wrócą stare, wyższe ceny, bo akcja nie rozwiązuje fundamentalnego problemu z mlekiem”

– komentują analitycy mBanku. Jeśli chcemy załatwić problem wysokich cen żywności, to musimy zmienić strukturę rynku, w której dominują pośrednicy dyktujący warunki producentom. Zanim masło trafi do sklepu i będzie kosztowało 10 zł za kostkę, to większość marży zgarną dystrybutorzy. Sprzedaż lokalna, bezpośrednio od producenta, bez zewnętrznej dystrybucji – to by pomogło. Niestety, system podatkowy utrudnia utrzymanie się na rynku małych firm, a dużą część lokalnych sklepów – które mogłyby od tych lokalnych dostawców zamawiać towar bez pośredników – zniszczył zakaz handlu w niedziele.

A tak w ogóle to największym problemem konsumentów dzisiaj nie są rosnące ceny żywności, tylko shrinkflacja, czyli to, że producenci i dystrybutorzy coraz bardziej bezczelnie zmniejszają opakowania, sprzedając nam za te same pieniądze mniejsze porcje towarów. Nie wiem, czy rząd ma tu jakieś narzędzia (chociaż od czego mamy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów?). To na gramaturze jesteśmy dzisiaj najbardziej rąbani po kieszeni.

Jeśli uda się z masłem, to następne w kolejce…

No dobra, koniec marudzenia. Trzeba się cieszyć, że rząd pochyla się nawet nad takimi problemami, jak te warte 0,6% naszych domowych budżetów. Niestety, przy okazji powiększa nam dziury w mózgach, w których będzie hulał wiatr zamiast myśli o tym, że o cenach rzeczy decyduje popyt i podaż, a nie premier z prezydentem. Ale z drugiej strony… jeśli dobrze pójdzie z interwencją na rynku masła, to może da się powtórzyć to samo na rynku mieszkań? Wyobraźcie sobie taki komunikat:

„W ostatnim czasie na rynkach światowych znacznie wzrosła cena mieszkań, co jest przede wszystkim efektem niedoboru pieniędzy. Sytuacja ta dotknęła także Polskę. Aby ustabilizować sytuację na rynku, Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych ogłosiła przetarg na sprzedaż dużych ilości mieszkań”

Mam nadzieję, że rzucenie na rynek części mieszkań z rezerwy państwowej spowoduje efekt nie gorszy niż rzucenie na rynek masła w 25-kilogramowych blokach. Zwłaszcza że mieszkania w blokach to towar znacznie bardziej strategiczny oraz jeszcze bardziej deficytowy, niż masło w blokach.

zdjęcie tytułowe: archiwum własne, Pixabay, TVN 24

Subscribe
Powiadom o
93 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Jacus
1 rok temu

Ty no faktycznie. Oni to będą sprzedawać w blokach po 25 kg :). Sklepowa to bedzie kroić na kawałki jak kiedyś to z darów holenderskiej armii? To oferta dla producentów, żeby to co sprzedali to teraz kupili i poporcjowali. no to teraz policzmy. Minimalna cena zakupu od Państwa to będzie 30zl brutto. Kazda sieć ma jakieś maslo za 8-8,50 zł brutto. Czyli 40-42 zł za kilogram. Pytam więc jakiemu producentowi opłaci się to kupic, zawracać gitarę z logistyką, przerobić i na tym jeszcze zarobić przy tak niewielkiej różnicy? Po kiego grzyba kupować to co można wyprodukować. Poza tym w tym… Czytaj więcej »

Jacus
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

A jeszcze ciekawą rzecz doczytałem.
Prezes Agencji Rezerw mówi, że:
„Agencja postępowania na zakup rezerw prowadzi w sposób niejawny, jeśli chodzi o wielkość i miejsce przechowywania”
A w przetargu podają miejsce przechowywania i jest to …. magazyn producenta.
Ja wiem że musi być jakaś rotacja masełka, bo mrozone ma 24 m-ce trwałości, ale nie róbmy z tego ratowania rynku, szczególnie że za chwilę pewnie uzupełnią o nowe. A cała akcja i tak dzieje się u producenta. Jeszcze jakbysmy znali cenę z przetargu zakupowego tonjuz byłby komplet.

Stef
1 rok temu
Reply to  Jacus

Tak oto informacja niejawna stała się jawna.

Marian
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Sam towarzysz Donald kazał rzucić masło.

Ppp
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

I to jest chyba najlepsza uwaga – D. Tusk już dwadzieścia lat temu był opisywany jako „leniuch haratający w gałę”, więc MUSI wykazać, że coś robi, by nie zostało mu zarzucone, że „znowu nic nie robi”. Wiara w wolny rynek skończyła się w okolicach 2008-2010r., więc radziłbym zaktualizować dane. Chociaż i w języku wolnorynkowym można by zauważyć, że skoro państwo pobiera podatki, to samo na siebie nakłada zobowiązanie, by działać i interweniować, kiedy trzeba. Reasumując: dana regulacja czy interwencja może nie być najmądrzejsza, ale to nie podważa konieczności podejmowania interwencji i ustalania regulacji w ogóle. Po prostu trzeba dbać o… Czytaj więcej »

Jacus
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Ju po przetargu. Wygrały świat mleczarnie. Jedna z nich to Mlekovita, od ktorej było 500 ton z 1000 rezerw. Czyli odkupili swoje masło, które swoją drogą nie ruszyło się z miejsca bo było w ich magazynie. Pytanie jaki to ma mieć wpływ na ceny sztabek masła?

Kaczkofan
1 rok temu
Reply to  Jacus

Strasznie długo komentarz, fajny ale nie można by krótko i zwięźle? Ta sama treść można przekazać w dwóch zdaniach bez trudu. Po co ta tona niepotrzebnych informacji?
Ale idziesz linią taką jak redakcja to przecież obowiązują cię inne standardy i już nie musi być krótko i zwięźle. Fajny komentarz i dobre wnioski, tylko nie rozumiem podwojnych standardów skoro ten komentarz ewidentnie salony się skrócić.

Paweł
1 rok temu
Reply to  Jacus

Nie każdy kupuje masło w kostkach. Są firmy które coś z tego masła wytwarzają – żeby daleko nie szukać np cukiernie, restauracje i ogólnie przemysł spożywczy. A jeśli się coś produkuje to idą spore ilości więc te 25kg może im akurat pasować.

Jacus
1 rok temu
Reply to  Paweł

Pod warunkiem że kupią min 20 ton.

Sylwester
1 rok temu
Reply to  Paweł

Tylko, że cena zaproponowana jest powyżej zwykłej ceny hurtowej. Więc kto to niby ma kupić?

Jacuś
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Przyjmując nawet teoretycznie, ze jakaś sieć piekarni kupi te min 20 ton, to i tak drobne, bo efekt masowych obniżek cen w detalu byłby gdyby zarzucić rynek sztabkami masła.

Stef
1 rok temu
Reply to  Jacus

Bo to pewnie masło dla przemysłu, głównie cukierniczego?

Zdzisław
1 rok temu
Reply to  Jacus

Niech jeszcze ktoś policzy koszt emisji CO2 związanej z ponownym mrożeniem nowej rezerwy.

Mateusz
1 rok temu

Niech Donek uruchomi rezerwy majonezu.

Jurek
1 rok temu
Reply to  Mateusz

Tu jest ryzyko wojny domowej między miłośnikami winiary czy kieleckiego …

Adzik
1 rok temu
Reply to  Jurek

Pomorski rulez

Tom
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie ma czego żałować, tylko trzeba zrobić sobie lipidogram, zwłaszcza jeśli jest się seniorem 40+. Może się okazać, że pożegnanie masła i majonezu wyjdzie na zdrowie 🙂

Marek
1 rok temu

Nie ma ratunku dla tego kraju z taką inteligencją. Wkrótce ten kwiat wpuści nas w jeszcze gorsze tarapaty. ;(

IRR
1 rok temu

Maślę sobie, że w aplikacji mObywatel powinna być możliwość zakupu masła, prosto z rezerwy strategicznej, z dostawą na adres zameldowania. Wtedy rządowa interwencja poszłaby jak po maśle 😉

Marco
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Wniosek na „masło+”?

Cassandra
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja postuluję interwencję rządową w sprawie cen czekolady i papieru toaletowego!

trąpka
1 rok temu
Reply to  IRR

Świetny pomysł, rozszerzam go o alerty RCB rozsyłane na terenie na którym działa firma kupująca masło z rezerw strategicznych. „UWAGA: w sklepie XXX tanie masło. Zabezpiecz mieszkanie i udaj się na tanie zakupy tłuszczu”.

PawełS
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Tłuszcza z Tłuszcza czy po prostu każda tłuszcza? 😀

Marco
1 rok temu
Reply to  trąpka

xD

Radek
1 rok temu

Pomijając abstrakcyjny pomysł z interwencją i sprzedażą 25 kg bloków masła, to tak – państwo powinno zainteresować się wysokimi cenami.
Co roku od połowy listopada/początku grudnia rosną ceny takich produktów jak masło, bakalie, kakao, przyprawy itp. z uwagi na zwiększony popyt z okazji świąt – mimo braku spadku podaży – i obniżeniu ceny po nowym roku. Dlaczego UOKIKu nie zastanawia ten wzrost cen „świątecznych” produktów do – zupełnie przypadkowo – podobnego poziomu? A jeśli UOKIK nic nie może, to zamknąć i obniżyć nam podatki – przynajmniej jakaś korzyść będzie.

Aleks
1 rok temu
Reply to  Radek

Kapitalizm – wzrost popytu przy takiej samej podazy oznacza wzrost cen… Zreszta w Polsce wahania cen produktow rolnych i spozywczych to normalnosc, bo ciagle mimo wielu rzadow PSL-u i parti prorolniczej jaka jest PiS nie mamy polityki rolnej -> czyli mamy okresowe gorki produkcji rolnej (np. w jednym roku za duzo kapusty,a w kolejnym braki, itp.), bo rolnicy moga swobodnie zmieniac profil produkcji na zasadzie: sasiad w zeszlym roku zaorbil na rzepaku,to ja w tym tez obsieje (i jest nadprodukcja). Dochodzi do takiego absurdu ze rolnicy dostaja bezzwrotne srodki $ na zwiekszenie produkcji, ktora juz teraz jest nadmiarowa (!). Wystarczy… Czytaj więcej »

Laszlo Kret
1 rok temu
Reply to  Radek

A co w tym nielegalnego i gdzie tu sprawa dla UOKiKu? To chyba naturalne, że firma – przewidując wzrost popytu – podwyższa cenę.Oj Radzio, Radzio.

Rafał
1 rok temu

Ło matka… kostki masła po 25kg … słuszna linię ma naszą partią

Rafał
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak zwał tak zwał 😁 cytując klasyka „mają sku.wysyny rozmach”

Cassandra
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy cały blok (mieszkalny) może zrzucić się na zakup takiego bloku maślanego? Czy to tylko masło dla przedsiębiorców do dalszej odsprzedaży? Ohh, jaki tu widzę potencjał polityczno -marketingowy: Rząd mógłby promować taką akcję hasłem „Blok (maślany) dla każdego bloku!”

Marco
1 rok temu

Zastanawiam się kto większy debil. Ten co obwinia Tuska o cenę masła czy ten co klaszcze, bo Tusk zbawia Polskę masłem. Na tą chwilę pozostanę przy tezie „jedni głupsi od drugich”. Ten naród karleje…

Pawceluto
1 rok temu
Reply to  Marco

Skoro już tak prawisz to może powiedz nam wszystkim od kogo zależy wzrost płacy minimalnej? Najpierw od lipca tego roku, a teraz od stycznia? Kto niby pracuje w tych fabrykach masła, sami bogaci? Miało się skończyć to rozdawnictwo nie swoich pieniędzy, ale tutaj dalej po staremu czyli na zachodzie bez zmian. Zatwierdzili też właśnie nową taryfę dystrybucyjną za gaz, wzrost ponad 20%, co oznacza, że koszty samego przesyłu (nie mylić z ceną paliwa gazowego) znowu poszły o 1/5 w górę. Te hale fabryczne to ogrzewają węglem czy energią słońca, którego u nas w zimie tyle co kot napłakał? A koszty… Czytaj więcej »

Marco
1 rok temu

Ceny kawy i kakao też poszły ostro w górę. Czy przewiduje się jakaś interwencję? Czy Państwo zabezpieczyło rezerwy strategiczne tych surowców? Świat się kończy…

Marco
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

That’s the point xD

Marian
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Będą sprowadzać z Kuby jak za starych czasów?

mati
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Samcik a może przypomni pan kto wyraził zgodę na współpracę polskich służb specjalnych z rosyjskimi ? Czyżby był to Donald …

mati
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Z dystansem to jednak chyba problem u pana. Niech pan przytoczy jeszcze słowa Sikorskiego ,że PIS chciał rozbioru Ukrainy.A gen. Pytel /podwładny Tuska/rzeczywiście chlał wódę z Rosjanami niech pan obejrzy nagrania. Co do p.Piątka to z jego przeszłością wszystko co napisze można traktować jako wizje albo wynurzenia satyryczne.Ale pan widzę święcie wierzy we wszystko co napisze Wyborcza, która promuje Piątka.

mati
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Można wyjść z Wyborczej, ale Wyborcza z człowieka nigdy. Żegnam.

Stef
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Historycy będą przez kolejne 100 lat debatować, czy nie lepiej było interweniować i uniknąć strat w ludziach po obu stronach.

Regnard
1 rok temu
Reply to  Marian

Hehe pamiętam, choć słabawo, zarówno owczesne masło (z solą pół na pół) jak i pomarańcze z Bratniej Kuby. Zdecydowanie nadawały się dla wojska bo że względu na grubość skórki P64 raczej by się do miąższu nie przebił, dopiero kałach chyba. A i zakozłować na parkiecie było można! Ech wspomnienia 🙂

Jacek
1 rok temu

Świetna puenta, a premier chyba się spodziewa maślanych oczu u przedstawicieli uszczęśliwionego ludu..

Aleks
1 rok temu

No coz – widac glupie mamy spoleczenstwo skoro glownym tematem kampanii wyborczej na Prezydenta RP jest cena masła, a nie inne wazne tematy. Pomijam fakt, ze to Prezydent RP nie prowadzi polityki gospodarczej,a rzad do spolki z „niezaleznym” NBP („niezaleznym” bo wzrost cen top niestety rowniez i dzielo obecnego Prezesa NBP).
A placzacym seniorom przypomne ze normalne jest, iz przy takich transferach socjalnych (w roku 2024r. – 100mld zł) rosna ceny – Wy dostaliscie 13-tki i 14-tki nigdy nieuwzglednione w kosztach ZUS i bez pokrycia w Waszych skladkach, a rodzinom wielodzietnym – macie 800+ i nie narzekajcie.

Cassandra
1 rok temu

Jak to było w tym wierszu… „Waza zbiła się etruska – wina Tuska”…

Jacek
1 rok temu
Reply to  Cassandra

To nie Janusz Palikot, lecz Donald Tusk powinien po zakończeniu misji parlamentarnej wejść w branżę winiarską – marka Wina Tuska jest już tak wypromowana, że spragnieni procentów zarówno w butelkach, jak i obligacjach korporacyjnych rzucą się na nie gromadnie.

Redrum
1 rok temu

Wszyscy, którzy z powodu wysokiego cholesterolu, musieli wyeliminować masło z diety i kupują oliwę z oliwek, płacąc teraz za nią po 40-60 PLN, obserwują dyskusję o maśle, z zażenowaniem.

Piotr
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Masło ogólnie jest zbędnym produktem. Do smażenia są lepsze oleje. Do pieczenia smalec. Do smarowania domowej roboty labneh, a jak ktoś nie chce poświęcić 45 sekund na jego przygotowanie może kupić gotowy serek do smarowania. Koszt domowego to duży jogurt grecki 400g czyli coś koło 2-3 zł. Nie ważyłem nigdy jaka jest wydajność gotowego labnehu ale zakładam +- 300g

Grzegorz
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

A ciasto drożdżowe? Albo kruche? Bez masełka nie da rady. Ale w wielu przypadkach można użyć zdrowszych i lepszych substytutów.

Roman
1 rok temu

Ja się ludziom nie dziwię. Przecież premier sam się chwalił, że ma taką moc. Z paliwem nie wyszło, ale z masłem może się uda.

mall
1 rok temu

Drogie mieszkania?! Wina Tuska!

Cassandra
1 rok temu

I juz wiadomo co poza maseczkami i respiratorami przechowuje Agencja Rezerw Strategicznych – tony masła!I pewnie trzymają je w lodówkach zakupionych bez przetargu w pandemii od instruktora kolarstwa górskiego 😛

Sławek
1 rok temu

Byle do wyborów prezydenckich. Po nich to szaleństwo rozdawania powinno się uspokoić.

CaptainVimes
1 rok temu

Stałem w blokach, żeby napisać, że za ostatnie zdanie należy się Pulitzer 😉

Last edited 1 rok temu by CaptainVimes
Stef
1 rok temu

Nje wiedziałem że masło jest surowcem strategicznym?

Zdzisław
1 rok temu

Na rynku rolnym często dochodzi do tego typu sytuacji. Jeszcze niedawno borykaliśmy się z nadprodukcją mleka. Teraz mamy dołek. Były kwoty mleczne i rozpaczliwe próby szukania nowych rynków zbytu, bo mleczarnie nie mogły sobie poradzić ze zbytem. Zwiększenie pogłowia bydła mlecznego zajmie ze 3 lata, a wtedy zacznie się lament, że niskie ceny w skupie i nieopłacalna produkcja. Jak dla mnie kostka masła może kosztować 10x więcej. W miesiącu zużywam może z 1 kostkę. Jej cena biorąc pod uwagę pozostałe zakupy żywnościowe jest dla mnie pomijalna.

Manira
1 rok temu

50% Polaków wini za wzrost cen masła rząd? To i tak optymistycznie, ja myślałem, że imbecyli ekonomicznych (dosadnie, ale prezentacja stanu faktycznego) jest więcej w tym kraju. Niby po 10 palców mają u rąk, a dodawać i tak nie nauczono w szkole podstawowej. Mentalność ekonomiczna tego narodu? Pozostawię bez dalszego komentarza.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu