Sposobów wygodnego płacenia telefonem jest już sporo i trudno wyobrazić sobie, byśmy potrzebowali dalszych wynalazków w tej dziedzinie. Sprawa wygląda tak, że przy kasie sklepowej wyciągamy z kieszeni smartfona, wzbudzamy go, zbliżamy do terminala i rachunek zapłacony (ewentualnie po drodze wbijamy jeszcze PIN). Trzeba mieć tylko w smartfonie aktywowaną aplikację mobilną swojego banku (tak to działa w PKO BP, Pekao, BZ WBK, Eurobanku, Getinie, Raiffeisenie oraz Banku Millennium, gdzie używają technologii HCE) lub aplikację Android Pay z przypiętą do niej kartą płatniczą (a przypiąć ją mogą na razie klienci Alior Banku, BZ WBK i banku T-Mobile). Czy może być jeszcze prościej? W zasadzie nie, choć przecież zdarzają się narzekania, że smartfon czasem „nie łapie” kontaktu z terminalem tak łatwo, jak zwykła karta plastikowa. No i wszystko oparte jest o technologię zbliżeniową, której nie obsługują w Polsce popularne smartfony Apple’a. Nawet jeśli jesteś klientem banku, w którym można już płacić smartfonem, to z „jabłuszkiem” nic nie wskórasz.

Polska spółka Braintri pokazała na targach WMC 2017 w Barcelonie, że płacenie zbliżeniowe smartfonem może być jeszcze wygodniejsze i bardziej dostępne, niż z wykorzystaniem technologii NFC. Jej pomysł nazywa się Jiffee i wykorzystuje technologię BLE (czyli tę samą, która obsługuje w naszych smartfonach bluetooth). Innymi słowy: smartfon łączy się z terminalem płatniczym (bądź z drugim smartfonem) przez bluetooth i tą drogą wymienia zakodowane informacje potwierdzające transakcję. To z kolei oznacza, że płatność może przebiegać nieco szybciej oraz można ją przeprowadzić również iPhone’m, a nie tylko urządzeniem z systemem Android. Minusy? Żeby terminal płatniczy mógł „czytać” sygnały wysyłane przez smartfona, musi mieć specjalną przystawkę. I to do niej, a nie do terminala, przykłada się smartfona, żeby zapłacić.

Czytaj też inne moje teksty z Mobile World Congress w Barcelonie:

>>> „Ja tylko oglądam”? Żarty się kończą, gdy ekran jest jednocześnie… 

>>> Okulary, które zastąpią smartfona i kartę płatniczą?

>>> Już w tym roku inteligentne liczniki prądu i parkowanie przez internet

Udało mi się osobiście przetestować działanie Jiffee, choć system jeszcze nie jest dostępny dla klientów i jeszcze przez jakiś czas nie będzie – dopiero tydzień temu Braintri złożyła w jego sprawie wniosek patentowy, a w Barcelonie jest światowa premiera tej nowinki. Za wcześnie więc jeszcze, by oceniać wartość nowego sposobu płacenia, ale trzeba przyznać, że w transakcjach testowych Jiffee spisuje się bez zarzutu. Płatności są błyskawiczne i ani razu nie zdarzyło mi się, bym musiał kilka razy zbliżać bądź wręcz przykładać smartfon do czytnika (w przypadku transakcji Android Pay niestety był taki incydent). Zresztą zobaczcie sami:

Żeby móc używać Jiffee będzie trzeba ściągnąć sobie aplikację z AppStore lub sklepu Google’a i przypiąć do niej kartę (nie jest to trudne, odbywa się mniej więcej tak samo, jak przypinanie plastiku do aplikacji Ubera, czyli poprzez zrobienie karcie zdjęcia). Fajnym udogodnieniem ma być to, że można przypiąć do Jiffee kilka tzw. źródeł pieniądza i dopiero po zatwierdzeniu transakcji zdecydować czy obciążona ma być np. karta debetowa, kredytowa, czy konto bankowe. System potrafi nie tylko rozliczać transakcje mobilne, ale też naliczać rabaty lub punkty lojalnościowe – wszystko zależy od oprogramowania, które się do niego włoży.

Pytania i wątpliwości? Dziś nie jestem w stanie zweryfikować tezy, że transakcje z wykorzystaniem BLE są równie bezpieczne jak HCE i nie wiążą się z ryzykiem przechwycenia jakichś informacji przez ewentualnego złodzieja. Pewne jest to, że na targach w Barcelonie, gdzie „szum w eterze” był ogromny, przy testowych transakcjach Jiffee ani razu nie „zgłupiał” z powodu nadmiaru smartfonów w okolicy. Twórcy systemu zapewniają, że żadnych dziur bezpieczeństwa nie ma, ale dopóki nie przetestujemy go w warunkach bojowych… Nie wiadomo też jak dokładnie będzie przebiegał proces rejestracji do usługi – czy będzie to wystarczająco wygodne. Po trzecie nie wiemy czy Jiffee będzie przyjazny dla sprzedawców (a tylko wtedy sklepikarze będą mieli cień powodu, by oferować go swoim klientom).

Czytaj też: Nie pokochałeś jeszcze płacenia smartfonem? Oni mają na to sposób

No i wreszcie – to chyba najważniesze – nie wiadomo czy w wymyślony przez Polaków nowy standard płacenia uwierzy jakiś duży bank (i wprowadzi do swojej aplikacji mobilnej zamiast HCE lub Android Pay’a) lub jakaś sieć handlowa (Empik, Carrefour lub któraś z podobnych). To może nie być takie łatwe, bo jeśli sklepikarze mają już terminale płatnicze dostosowane do płatności zbliżeniowych, to po co mieliby dokładać kolejne ogniwo, wymagające w dodatku niewielkiej, ale jednak zajmującej miejsce przystawki do terminala? Niewykluczone, że Jiffee znajdzie sojusznika w systemie BLIK, który pozwala na płacenie smartfonem, ale nie w oparciu o technologię zbliżeniową, tylko o znacznie mniej wygodne kody jednorazowe (jest podobno jakiś problem z wprowadzeniem HCE do BLIKa). Podobno są już rozmowy w sprawie ewentualnej współpracy Jiffee i BLIKa, co wyniosłoby nowy sposób płacenia zbliżeniowego na orbitę ;-).

System ma tę zaletę, że nie wymaga terminala płatniczego, transakcje można przeprowadzać bezpośrednio ze smartfona sprzedawcy na smartfon kupującego. Oczywiście oba smartfony muszą być wyposażone w aplikację Jiffee, zaś sprzedający musi być podpięty do którejś z firm rozliczających transakcje międzybankowe. To może być w przyszłości ciekawa opcja dla drobnych przedsiębiorców, którzy chcą akceptować transakcje bezgotówkowe, ale nie chcą inwestować w terminale płatnicze. Zapewne z tego powodu stoisko Braintri w Barcelonie jest chętnie odwiedzane przez przedstawicieli krajów afrykańskich, które inwestują w płatności mobilne, ale nie upowszechniły się tam terminale płatnicze w sklepach. Niewykluczone więc, że Jiffee zrobi karierę, ale nie u nas, lacz tam, gdzie rządzą dziś płatności typu „smartfon do smartfona”.

Share This

Zapisz się na mój newsletter!

 

W prezencie otrzymasz:

- Wstęp na e-spotkania, na których odpowiem na Twoje pytania

- Pakiet e-booków z praktycznymi poradami finansowymi

- Dostęp do dokumentów ułatwiających walkę o Twoje prawa (wkrótce)

Gratulacje! Jesteś zapisany!