2 marca 2021

Zrobiłem zakupy na Amazon.pl! Czy platforma zawstydziła polskiego konkurenta? W czym jest lepsza, a w czym gorsza od Allegro? Oto moje pierwsze wrażenia

Zrobiłem zakupy na Amazon.pl! Czy platforma zawstydziła polskiego konkurenta? W czym jest lepsza, a w czym gorsza od Allegro? Oto moje pierwsze wrażenia

2 marca przejdzie do historii polskiego e-handlu. Od tego dnia Polacy mogą robić zakupy „pełną gębą” na Amazonie, największej platformie zakupowej na świecie. Co prawda Amazon obecny jest w Polsce już od kilku lat. Ma tu kilka centrów dystrybucyjnych, a polscy klienci i sprzedawcy mogli już wcześniej korzystać z niemieckiej platformy – amazon.de. W końcu jednak doczekaliśmy się polskiej wersji serwisu, czyli Amazon.pl. Postanowiłem zrobić zakupy na tej platformie. Jak poszło?

Odpalenie polskiej wersji serwisu było przesądzone już od dawna. Od wielu miesięcy spekulowano nie tylko na temat daty startu, ale przede wszystkim na temat tego, co Amazon zaoferuje polskim klientom i czy zagrozi pozycji polskiego giganta e-handlu – platformie Allegro. Postanowiłem wypróbować Amazon.pl.

Zobacz również:

Uprzedzam jednak, że nie jest e-handlowym wyjadaczem. Na Allegro kupuję raz na miesiąc, a może i rzadziej. Nie korzystam z programów lojalnościowych, które w ramach abonamentu pozwalają kupować np. bez płacenia za dostawę. Potraktujecie więc moją recenzję Amazona – i próby porównania tego serwisu z Allegro – jako opinię przeciętnego klienta. Jeśli macie więcej doświadczeń zakupowych i też testowaliście już też tę platformę, dzielcie się swoimi obserwacjami w komentarzach.

Przygodę z Amazon.pl zaczynamy od rejestracji. W moim przypadku przebiegła ona szybko i bezboleśnie. Trzeba podać nazwę użytkownika, adres e-mail lub telefon, udowodnić, że nie jest się robotem (przepisujemy pojawiający się ciąg znaków). Następnie na podany przy rejestracji adres e-mail otrzymamy kod, który trzeba wpisać w formularzu rejestracji. I to wszystko. Od tej pory można szukać i zamawiać produkty.

Wizualnie główna strona Amazona i Allegro wyglądają podobnie. Ktoś, kto nie wie, na jakiej jest stronie, może nawet nie zauważyć różnicy. Zobaczymy na niej masę reklam promowanych i polecanych produktów, czy ofert typu „wybrane dla Ciebie”. Różnicę między Amazonem a Allegro widać natomiast w sposobie prezentacji konkretnych produktów. Chodzi np. o zdjęcia. Na Amazonie jest ich mniej, ale można powiększać ich fragmenty, z kolei na Allegro jest więcej fotek pokazujących przedmiot w różnych ujęciach.

Opisy produktów piętą achillesową Amazon.pl?

Od kilku dni nosiłem się z zamiarem kupna czystych płyt CD z możliwością nadruku w specjalnej drukarce. Zapewne kupiłbym je na Allegro, ale skoro Amazon wystartował, postanowiłem przetestować jego możliwości i tzw. „user experience” właśnie na przykładzie zakupu płyt. Jeśli chodzi o „bogactwo” tego asortymentu , to właściwie nie zauważyłem różnic między Amazonem i Allegro, może z lekką przewagą tego drugiego. Być może wynika to z tego, że płyty CD są już dziś produktem niszowym i nie są dobrym materiałem porównawczym. Generalnie na Amazonie jest 20 kategorii produktów – od książek, poprzez elektronikę, po zabawki czy produkty do domu i ogrodu. Czyli podobnie jak na Allegro.

Ale już na etapie prezentacji produktu uwidoczniła się pięta achillesowa Amazona – ich opisy. Jakiś czas temu opisywałem historię polskiego przedsiębiorcy, który postanowił wstawić do serwisu trochę swojego towaru (artykuł kryje się za tym linkiem). Pisząc delikatnie, mój rozmówca nie był zadowolony z tej współpracy, a jednym z powodów niezadowolenia były opisy produktów. Jego asortyment – dzięki sieci Amazona – sprzedawany był na całym świecie, ale opisy produktów tłumaczyły boty, co w skrajnych przypadkach powodowało, że opis nijak się miał do towaru.

Zauważyłem podobny problem. Wybrany przeze mnie produkt opisany jest dokładnie tak: „MediaRange MR203 CDR80 700MB 52x (100) pudełko do ciasta z nadrukiem atramentowym”. Do jakiego ciasta? Płyty pakowane są jedna na drugiej w opakowaniach zwanych „cake”, co po angielsku znaczy ciastko. Najwyraźniej automat bezmyślnie przetłumaczył opis oryginalny i stąd wzięło się „pudełko do ciasta”. W przypadku Allegro, gdzie opisy wprowadzają Polacy, nie ma z tym problemu.

Korzystający z Amazona mogą mieć też problem z opiniami klientów, czyli bardzo ważnym drogowskazem przed dokonaniem zakupów. Na Allegro sprzedają głównie polscy przedsiębiorcy, a kupują Polacy. I to oni umieszczają opinie na temat obsługi, danego sklepu czy procesu zakupowego. W przypadku Amazona towar idzie do nas z całego świata. Opinie – owszem – są, ale w językach obcych. Pół biedy, gdyby były po angielsku, ale w moim przypadku sporo opinii było w języku włoskim czy hiszpańskim. Podam przykład. Wziąłem pod lupę negatywny komentarz, w oryginale po włosku:

„Mi meraviglio di Amazon!!!! Spedizione inquietante „un baule per un francobollo” praticamente senza nessuna protezione interna se non un pezzetto ridicolo di carta, quindi: campana completamente distrutta, dischi in libera circolazione per lo scatolone, per tanto una buona parte rovinati e sfregiata la parte stampabile, mi pento di non aver fatto un reso e ora quando cerco di inciderli, e non vengono, mi domando ” il disco è stato rovinato o è proprio lui che è difettoso? Comunque riesco a inciderne 1 su 4 un po pochini vero? La stampa viene discreta. Traete voi le conclusioni quanto vi convenga acquistarli….”

Pod komentarzem jest opcja przetłumaczenia na polski. Jak to zrobił translator Amazona?

„Zastanawiam się Amazon!!! Niepokojąca wysyłka „bagażnik na pieczęć” praktycznie bez żadnej ochrony wewnętrznej z wyjątkiem śmiesznego kawałka papieru, więc: całkowicie zniszczony dzwon, dyski w swobodnym obrocie dla pudełka, bo tak dobra część zrujnowana i blizny drukowalna część, żałuję, że nie dokonałem powrotu, a teraz, kiedy próbuję grawerować ich, a oni nie przychodzą, zastanawiam się „płyta została zrujnowana lub to tylko on jest wadliwy? W każdym razie mogę zhakować 1 na 4 trochę dobrze? Drukowanie jest dyskretne. Wyciągnij wnioski tak bardzo, jak wygodnie jest je kupić…”

I jeszcze dla porównania skorzystałem z translatora Google’a, który chyba jest ciut lepszy:

„Jestem zdumiony Amazon!!!! Przeszkadzająca przesyłka „bagażnik na znaczek pocztowy” praktycznie bez żadnego zabezpieczenia wewnętrznego innego niż śmieszna kartka papieru, w związku z tym: dzwonek całkowicie zniszczony, krążki w swobodnym obrocie do pudełka, dlatego spora część uszkodzona i zaatakowana część do druku, żałuję że nie wróciłem, a teraz, kiedy próbuję je nagrać, ale nie przychodzą, zadaję sobie pytanie: „płyta została zrujnowana, czy jest naprawdę wadliwa? wydruk jest przyzwoity. Wyciągnij własne wnioski, co warto je kupić ….”

Z czasem zapewne pojawiać się będzie więcej polskich komentarzy, ale na tę chwilę zdani jesteśmy na automatyczny translator.

Przeczytaj też: Amazon w Polsce? Największa na świecie platforma e-handlu oficjalnie potwierdza: uruchomimy Amazon.pl. Czy to początek wojny z Allegro? A może… ta wojna już trwa?

30 dni na zwrot, darmowa dostawa od 100 zł

Mimo tej negatywnej opinii, zaryzykowałem i postanowiłem kupić ten produkt. Sprawdzam więc cenę, warunki i koszt dostawy oraz opcje płatności. Pozytywnie zaskoczyła mnie opcja darmowej wysyłki w przypadku zamówień o wartości od 100 zł, choć tym razem z tego nie skorzystam, bo moje płyty kosztują ok. 70 zł. Amazon informuje jednak, że darmowa dostawa dotyczy tylko przedmiotów wysyłanych bezpośrednio przez Amazon.pl oraz sprzedawców zewnętrznych korzystających z centrów logistycznych Amazona.

Jak jest z czasem dostawy? Amazon informuje, że w trybie „speed” (dostawa priorytetowa) mógłbym ją odebrać już następnego dnia, ale w opcji standardowej przesyłka dotrze pojutrze. Na Allegro podobny produkt też mógłbym otrzymać za dwa dni, choć platforma zaznacza, że to nie jest gwarancja, a jedynie szacunek na podstawie innych transakcji realizowanych przez danego sprzedawcę. Trzeba pamiętać, że z reguły kupując na Amazonie towar pakuje, wysyła i sprzedaje Amazon, na Allegro – poszczególni sprzedawcy

Co ze zwrotami? Pamiętajmy, że niezależnie od tego, gdzie kupujemy (chodzi o sprzedaż na odległość, a więc m.in. przez internet), mamy ustawowe prawo do zwrotu towaru w ciągu 14 dni. Amazon z własnej woli wydłuża ten termin do 30 dni, czyli tak jak Allegro.

Przeczytaj też: Polacy pokochali zakupy przez internet. Ale czy gigantyczna liczba zwrotów przesyłek nie doprowadza świata do ruiny? Ile naprawdę kosztuje e-handel?

Przeczytaj też: Galerie handlowe otwarte po długim lockdownie. Rusza sezon turbo-wyprzedaży. Magazyny uginają się od towaru, firmy chcą się go pozbyć za wszelką cenę. Na co polować?

WAW83A zamiast paczkomatu InPost

Kolejny etap zakupów to wskazanie miejsca dostarczenia przesyłki. Na Amazonie można podać adres lub kod pocztowy, a następnie system wskaże punkty w mojej okolicy, np. punkty DHL w sklepach sieci Żabka. Ja wybrałem najbliższy paczkomat InPost, z którego zwykle korzystam. I tu pojawia się problem. Dobrze znam adres tego paczkomatu, więc wiem „co Amazon ma na myśli”. Ale w systemie nie pojawia się informacja, że to paczkomat InPost, a jedynie adres i kod paczkomatu „WAW83A”. Przydałaby się taka informacja.

Jestem coraz bliżej finalizacji zakupu. Amazon podlicza: 100 sztuk płyt CD w „pudełek do ciasta” kosztować mnie będzie 70 zł. Czy to dobra cena? Dokładnie ten sam produkt np. na morele.net kosztuje aż 92,50 zł, i to bez kosztów wysyłki. To tylko przykład, ale różnego rodzaju niedociągnięcia Amazon może rekompensować atrakcyjniejszą ceną. Natomiast cena standardowej wysyłki to 8,99 zł. To taki sam koszt jak na Allegro za dostawy do paczkomatów.

Przechodzę do płatności. Do wyboru są karty płatnicze (Visa i Mastercard) oraz system Przelewy24, za pośrednictwem którego mogę zrobić tzw. szybki przelew bezpośrednio z rachunku bankowego. Co mnie bardzo ucieszyło, od pierwszego dnia działania Amazon.pl wśród form płatności dostępny jest też BLIK. W tym momencie nie da się jednak zapłacić BLIK-iem lub przez Przelewy24 za zamówienia powyżej 15.000 zł. Amazon informuje też, że nie można wybrać metody płatności Przelewy24 dla opcji zakupów „Kup teraz”, zamówień treści cyfrowych i subskrypcji.

Co ciekawe, przy okazji startu Amazon.pl, BLIK przyspieszył proces płatności. Użytkownicy BLIK po zapamiętaniu w aplikacji mobilnej banku na swoim smartfonie przeglądarki, przez którą robią zakupy na Amazon, nie muszą przy kolejnych zakupach przepisywać kodu BLIK, a jedynie zatwierdzić transakcję w telefonie.

I tak oto dokonałem pierwszego zakupu na Amazon.pl. Za chwilę przekonam się, czy przesyłka dotrze pojutrze, zgodnie z tym, co obiecuje Amazon i w jakim stanie. W międzyczasie przetestuję  usługę śledzenia przesyłek. Zachęcam wszystkich, którzy skorzystali już z usług platformy, do dzielenia się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach pod artykułem.

Przeczytaj też test Amazon.pl w bratnim blogu Homodigital.pl: Czy „polski” Amazon bije na głowę Allegro? A może to nasza rodzima platforma robi różnicę? 

Zobacz również: Amazon już-tuż! Czy może zniszczyć rynek e-commerce w Polsce? Nauczka z Indii

Wkrótce na „polskiego” Amazona spojrzymy też okiem sprzedawców, którzy zdecydowali się handlować na tej platformie. Allegro w ostatnim czasie ich nie rozpieszczało, serwując co chwilę nowe podwyżki prowizji. Każda konkurencja jest dobra, ale czy ta w postaci Amazona wyjdzie polskim przedsiębiorcom na dobre?

Źródło zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
15 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin
1 miesiąc temu

To ja mam też ciekawą historię. Od dłuższego czasu przymierzam się do kupna drona dji mini 2, więc jak zobaczyłem na Amazonie.pl tego drona w cenie niższej, niż w polskich sklepach to go zamówiłem. Przy zapłacie był drobny kłopot (strona się przywiesiła) ale chyba jednak przeszło. W zakładce zamówienia jest potwierdzony zakup. Ale po pół godzinie dostaję wiadomośc, że transakcja jest anulowana(!?). Pomyślałem, że jednak z tą płatnością było coś nie tak, zresztą kwota po chwili wróciła na kartę, więc ponowiłem zakup, tym razem płacąc Blikiem. Znowu sukces – zamówienie przyjęte i znowu po dwóch godzinach – anulowane. Zapytałem o… Czytaj więcej »

Obserwator
1 miesiąc temu
Reply to  Marcin

Niektórzy sprzedawcy na Allegro też mają ten „problem” – towar widoczny, ale niedostępny. A brak wsparcia na Amazonie to klasyka, oni też muszą na czymś oszczędzać. 🙁

Aaa
1 miesiąc temu

„Co ciekawe, przy okazji startu Amazon.pl, BLIK przyspieszył proces płatności.” – takie zapamiętanie ale na stronie www jest już od nie pamiętam kiedy (wiele miesięcy conajmniej). Nie wpisuje kodu blik tylko potwierdzam w aplikacji.

Jasio
1 miesiąc temu
Reply to  Aaa

Ogólnie strasznie słaby artykuł. Powinna być jakaś możliwość oceny artykułu bo ten to strata czasu.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Jasio

To działa w obie strony. Pan Jasio musi najpierw powiedzieć co konkretnie mu się nie podoba, zanim dostanie prawo do oceny 😉

Przemo
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Amatorszczyzna się nie podoba.
Osoba świeżo po odebraniu prawa jazdy nie powinna oceniać samochodów,
Podobnie jak ktoś kto kupuje sporadycznie nie powinien oceniać zakupów.
A to, że autor na szanowanym portalu finansowym nie wie, iż BLIK bez kodu działa już chyba ze 2 lata to po prostu WSTYD!
Akurat dla mnie ta usługa jest zwykle utrudnieniem niż pomocą (płacę często nie swoim BLIKIEM za nie służbowe zakupy i potem to się niestety miesza), ma jednak pewnie rzeszę zadowolonych użytkowników.

Odnosząc się do sedna artykułu: w takim stanie jak dziś, Amazon skończy polską przygodę szybciej niż eBay…

Marek
1 miesiąc temu

> „też mógłbym otrzymać za dwa dni, choć platforma zaznacza, że to nie jest gwarancja” Na Amazonie zazwyczaj to też nie jest gwarancja chyba że wybierzesz droższą opcję gdzie wyraźnie pisze że dostawa danego dnia jest gwarantowana. Wtedy jeżeli przewoźnik się spóźni, Amazon zwróci koszty przesyłki (przerabiałem to kiedyś). > „z reguły kupując na Amazonie towar pakuje, wysyła i sprzedaje Amazon” Nie ma takiej reguły 🙂 To że dużo częściej widzisz opcje gdzie to Amazon odpowiada za logistykę ma dwa powody: * Amazon takie oferty pokazuje wyżej w wyszukiwarce * drobni sprzedawcy niekorzystający z usług Amazona często nie wysyłają do… Czytaj więcej »

zaq
1 miesiąc temu

Taniość Amazona? Hm mam duże wątpliwości. Zachęcony artykułem przejrzałem stronę i porównałem cenę ostatniego mojego zakupu, czyli oryginalny tusz HP 655. I co? Na Allegro 46 zł, (sprzedawał uznany duży sklep), Amazon 86 zł. Inne porównanie, karma dla kota: Allegro jest, Amazon nie ma. Wniosek, jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie zanim zacznę tam robić zakupy. Jednak co do zasady, dobrze że jest konkurencja. Monopol w handlu nie służy nikomu.

Grzegorz
1 miesiąc temu
Reply to  zaq

Akurat elektronika i dużo innych rzeczy są tańsze na Amazon. Zawsze robię porównanie i mogę powiedzieć że nie licząc drobnicy w stylu kabelków, śrubek itp to Amazon jest tańszy.

Statler
1 miesiąc temu
Reply to  Grzegorz

Amazon.de faktycznie elektronikę potrafi oferować taniej, ale .pl już niestety nie.

Magda
1 miesiąc temu

Mnie strona wczoraj rzucała błędami, np. przy wyszukiwaniu z polskimi znakami. Co do cen i asortymentu, sprawa jest dyskusyjna. Sprawdziłam kilka przedmiotów (książek i art. papierniczych) – połowa niedostępna, druga połowa sporo droższa niż w Empiku (który królem cen nie jest). Może miałam pecha… Dodatkowo wielki minus za ofertę Kindla. tylko jeden model, w nudnym kolorze czarnym i z ograniczoną ofertą etui. Wygląda na falstart…

Natalia
1 miesiąc temu

Korzystam z niemieckiego Amazona. Jeśli polski Amazon się rozkręci to moim zdaniem będzie dużo wygodniejszy niż Allegro. Niemiecki kosztuje 7,99€ miesięcznie, w tym jest już darmowa dostawa na większość produktów (czasem dostawa w tym samym, bądź następnym dniu) , Amazon Prime oferuje w cenie możliwość słuchania muzyki, oglądania filmów bądź seriali. Więc uważam warto. Korzystam od dłuższego czasu

Jan
1 miesiąc temu

Ten polski amazon to jakaś absolutna porażka. W pierwszej chwili musiałem sprawdzić czy na pewno przeglądam Amazona, a nie Alliexpres, bo nazwy przedmiotów są tak samo beznadziejnie tłumaczone. Potem stwierdziłem, że sobie poszukam gofrownicy na gaz (bo akurat z tym na Allegro jest bieda). Udało mi się znaleźć odpowiednią kategorię, klikam i widzę 5 gofrownic, 3 samochody zabawki, maszynę do grawerowania laserowego, z 20 różnych lamp i całą masę inego badziewia które gofrownicą nie jest. Dopiero po jakimś czasie odkryłem przycisk na dole „pokaż wszystkie”. Oczywiście w kategorii grofrownice jest cała masa śmiecia typu etui na telefon i dopiero na… Czytaj więcej »

chennault
1 miesiąc temu

Nie zamierzam więcej niczego kupować w Amazonie, ani polskim ani zagranicznym. Jeff Bezos jest już wystarczająco bogatym człowiekiem, a jego firma jest znana z niskich płac i marnego traktowania swoich pracowników, zwłaszcza w czasie epidemii. Wolę swoimi zakupami wspierać mniejsze i nie tak drapieżne firmy, nawet jeśli mam zapłacić za towar parę złotych więcej, niż dalej tuczyć molocha.

krzysztof
1 miesiąc temu

problem z Amazonem jest taki,ze pojawil sie za pozno i wszystko to co kiedys zapewnilo mu sukces(wybor,tania i szybka dostawa, inowacje itp itd) juz ma konkurencja.Porownujac z takim Allegro w czym Amazon jest lepszy? koszty dostaw podobne, wybor podobny ze wskazaniem na Allegro, opisy produktow zdecydowanie lepsze na Allegro,ceny podobne…nie ma nic co sprawiloby zebym ja mial sie na te platforme przerzucic.Byc moze jednak dla niektorych klientow wartoscia beda np mozliwosc sluchania muzyki czy filmow i dlatego tam zaczna kupowac i korzystac, ale nie wroze nie wiadomo jakiego sukcesu w Polsce.po prostu to wszystko juz bylo..

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!