22 marca 2023

Kupiła smartwatch w polskim sklepie internetowym. Bank doliczył… prawie 100 zł prowizji! „Bo to była transakcja zagraniczna”. Czy da się uniknąć takiej pułapki?

Kupiła smartwatch w polskim sklepie internetowym. Bank doliczył… prawie 100 zł prowizji! „Bo to była transakcja zagraniczna”. Czy da się uniknąć takiej pułapki?

Zakupy w sklepach internetowych za granicą bywają kosztowne, o ile nie używa się karty wielowalutowej albo bezspreadowej. Kłopot w tym, że niekiedy trudno się jest zorientować, kiedy zakupy są „zagraniczne”, a kiedy nie. Pani Aleksandra zrobiła zakupy w sklepie Apple, jak najbardziej polskim. Okazało się, że jednak to była… transakcja zagraniczna. Ta sytuacja kosztowała ją prawie 100 zł

Wiemy, że kupowanie w obcych walutach wymaga wyjątkowej czujności. Aby nie nadziać się na spready i przewalutowania, najlepiej używać karty płatniczej, która ma mechanizm wielowalutowości albo jest antyspreadowa (czyli „wie”, w której walucie jest transakcja, i albo pobiera pieniądze z odpowiedniego subkonta klienta, albo przewalutowuje transakcję po korzystnym kursie). Takich kart już sporo jest, w bankach i w fintechach, więc problem nie jest z gatunku nierozwiązywalnych.

Zobacz również:

Gorzej, jeśli wydaje nam się, że zakupy są w Polsce, a tak naprawdę są za granicą. To się może zdarzyć, bo przecież wielkie technologiczne korporacje stosują przeróżne optymalizacje podatkowe, które skutkują tym, że np. mają zarejestrowaną europejską działalność w kraju, gdzie podatki są mniejsze. A to oznacza, że kupując w polskim – wydawałoby się – sklepie internetowym, tak naprawdę kupujemy za granicą.

Nie jest tajemnicą, że przedsiębiorcy czasem zadają pytania, jak rozliczać faktury otrzymane od sklepu Apple’a, bo mają one co prawda polski numer NIP wystawcy, ale adres jest zagraniczny. Dopóki nie tylko NIP, ale też stawka VAT jest polska, to nie ma żadnego problemu. Przynajmniej z punktu widzenia księgowego. Bo z punktu widzenia finansowego… może być już różnie. Posłuchajcie, co mi opowiedziała pani Aleksandra:

„Na początku lutego 2023 r. kupiłam zegarek Apple Watch 8 bezpośrednio ze sklepu Apple.com za 2399 zł. Dostawa miała być na drugi dzień i tak się stało, mimo że wysyłka była aż z Czech. Zegarek zakupiłam w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej, płacąc kartą wydaną mi w ramach konta biznesowego Alior iKonto Biznes. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam na koncie prowizję za płatność kartą w wysokości 95,96 zł!”

Prowizja za płatność kartą to dziwactwo, które już jest rzadko spotykane – jesteśmy przyzwyczajeni, że jeśli płacimy kartą, to nie płacimy żadnych prowizji. Jeśli są jakieś obciążenia związane z obrotem bezgotówkowym, to bierze je na siebie sklep, w którym kupujemy (opłata intechange). Owszem, za granicą może się zdarzyć opłata surcharge przy wypłacie pieniędzy z bankomatu i wspomniany wyżej spread walutowy. Ale sama płatność jest darmowa. Co mogło pójść nie tak, skoro pani Aleksandra płaciła w polskim sklepie, polskimi pieniędzmi oraz polską kartą wydaną przez polski bank?

„Skontaktowałam się z moim bankiem i powiedziano mi, że jest to 4% prowizji od bezgotówkowych transakcji zagranicznych. Bank nalicza prowizję od każdej transakcji bezgotówkowej dokonanej w walucie polskiej lub walucie obcej u akceptanta posiadającego siedzibę poza granicami terytorium Polski. Na infolinii powiedziano, że wykryto przelew do banku w Irlandii i stąd naliczyli prowizję. Czyli to była, ich zdaniem, transakcja zagraniczna.”

Apple to międzynarodowa firma, ale… przecież prowadzi sklep w Polsce. Z polską domeną, w polskim języku, z polską obsługą i polskimi sposobami płatności. Przynajmniej od momentu, w którym na głównej stronie Apple.com kliknie się na samej górze nazwę kraju „Polska”, do czego zachęca Apple, by pokazywać klientom dane powiązane z ich lokalizacją. Nie jestem pewny, czy w ogóle da się zrobić zakupy w sklepie Apple za polskie złote, nie przechodząc, prędzej czy później, na polską stronę. Nie po to Apple różnicuje ceny swojego sprzętu w różnych walutach, by na takie obejścia pozwalać.

„Na stronie Apple nie jest nigdzie napisane, że transakcja będzie miała charakter międzynarodowy w kontekście płatności. Skontaktowałam się z Applem w tej sprawie i byli bardzo zaskoczeni faktem pobrania przez bank prowizji, radząc mi, żebym na przyszłość płaciła kartą wielowalutową”

– pisze pani Aleksandra. Rada była nieprecyzyjna, bo tu nie chodzi o walutowość, lecz o prowizję od zagranicznych transakcji, przewidzianą w tabeli prowizji dla danej karty biznesowej. Choć pewnie dowolnie wybrana karta wielowalutowa takiej prowizji by nie miała, więc w tym sensie rada przedstawicieli sklepu Apple jest słuszna.

„Szansa na uwzględnienie roszczenia zwrotu pieniędzy jest raczej mała, bo od kogo tego żądać? Bank naliczył prowizję zgodnie z tabelą, sprawdziłam, jest na stronie 28. tabeli dotyczącej mojego konta i karty. Apple nie naliczył prowizji, więc nie czuje się winny. Choć wcześniej kupowałam również inny produkt na stronie Apple’a i płaciłam tą samą kartą. Prowizji bank nie naliczył. Wysyłka była wówczas z polskiego magazynu.”

Wygląda na to, że pani Aleksandra miała podwójnego pecha. Po pierwsze nie miała świadomości, że realizuje zakup zagraniczny w polskim sklepie internetowym (sprawdziłem, Apple nie podaje takiej informacji w poradniku zakupowym), a po drugie nie wiedziała, że ma kartę, która za zakupy w zagranicznych sklepach pobiera opłaty. Do tego moja czytelniczka będzie jeszcze dodatkowo stratna, gdyż od zakupu biznesowego w sklepie Apple będzie mogła co prawda odzyskać VAT, ale prowizja Alior Banku była naliczona od kwoty brutto, czyli wyższej niż realny wydatek.

„Podsumowując, czuję się wprowadzona w błąd. Skąd miałam wiedzieć, że to będzie transakcja zagraniczna? Apple nie był w stanie mi na to pytanie odpowiedzieć. Bank również nie flaguje przy zakupie danej transakcji informacją typu: uwaga, ta płatność kartą będzie transakcją transgraniczną, która wiąże się z opłatami. Czy chcesz kontynuować? Jedyne, co mogę zrobić, to – za pomocą „Subiektywnie o Finansach” – opisać ten casus ku przestrodze innych”

– kończy pani Aleksandra. Rada na uniknięcie tej pułapki? Jeśli prowadzicie biznes i kupujecie coś w sklepach, to – jeśli tak się da – używajcie karty do rachunku osobistego. Albo – przed zapłaceniem kartą firmową – upewnijcie się, czy w taryfie opłat dodatkowych prowizji (użyjcie np. wyszukiwania w tabeli opłat frazy „transakcja zagraniczna”). Karty wydawane drobnym przedsiębiorcom są upstrzone prowizjami. Np. wypłaty z bankomatów takimi kartami odbywają się często na gorszych warunkach niż kartami „konsumenckimi”.

A banki po raz kolejny proszę o wprowadzenie mechanizmów, za pomocą których można poinformować klienta o tym, jaką prowizję zapłaci. Taka informacja powinna być klientowi przekazywana jeszcze przed potwierdzeniem przez niego transakcji.

Czytaj też: Jak kupować dolary i euro (oraz inne waluty), żeby uchronić się przed wahliwością?

zdjęcie tytułowe: Apple.com

Subscribe
Powiadom o
53 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
SirAdi
1 rok temu

Przecież wina jest oczywista i leży po stronie sprzedającego, który zataił informację, że transakcja będzie miała charakter międzynarodowy. Bank nie ma tu nic to rzeczy, bo był tylko pośrednikiem płatności między stronami. Sprawa nadaje się do UOKiK.

Raa127
1 rok temu
Reply to  SirAdi

Sprzedający nie ma obowiązku prawnego informować jaki charakter będzie miała transakcja (choć niestety). Bank teoretycznie nic nie zawinił, oprócz tego, że:
– prowizja jest bandycka
– nie jest skorelowana z różnicą kosztów jakie ponosi w porównaniu do transakcji krajowej (ułamki procenta)
– i tak ma większy dochód bo interchange od kart biznesowych poza polską jest znacząco wyższy (ok. 1% vs 0,2%)
– stosuje opłatę, której chyba żaden inny bank nie stosuje i dla mnie jest ewidentnie pułapką na klientów

SirAdi
1 rok temu
Reply to  Raa127

Oczywiście, że sprzedający ma obowiązek informować, gdyby transakcja dotyczyła obrotu międzynarodowego. Choćby z powodu ceł.

rsa127
1 rok temu
Reply to  SirAdi

Skąd wysyłka może i tak (ale jeśli już to klient sam sprawdza adres sklepu, a nie podaje mu się przy płatności), ale gdzie jest płatność nie.

Xand
1 rok temu

Czyli to nie jest prowizja za przewalutowanie etc., tylko za sam zakup przez internet u zagranicznego”. Tym bardziej, że jak rozumiem, walutą rozliczeniową były złotówki?
Chyba rozejrzałbym się za innym bankiem.
Nie przesadzajmy z tymi haczykami.

someone
1 rok temu

W jaki sposób Apple Watch na firmę przyczyni się do powstania przychodu lub jego zabezpieczenia?
Pomijam deweloperów watchOS. Trener fitnes? Hmm..

xsiegowy
1 rok temu
Reply to  someone

jest narzędziem pracy i komunikacji z kontrahentami.

Sbsb
1 rok temu

Apple Watch jest przez Panią Aleksandrę wykorzystywany w działalności gospodarczej? Tak pytam, bo zwrot VAT plus obniżenie podstawy to ze wspólnej kasy.

rsa127
1 rok temu
Reply to  Sbsb

Do sprawdzania czasu (nie można spóźniać się na spotkania), też można odebrać wiadomości, wysłać e-mail. Można dyskutować czy to niezbędne, ale na tej samej zasadzie można powiedzieć, że niepotrzebny jest kalkulator bo można użyć liczydła.

xsiegowy
1 rok temu
Reply to  Sbsb

do wspólnej kasy przedsiebiorca doplaca 4,9% albo 9% dochodu jako skladke zdrowotna, wiec moralnie to moze nawet krasc i jest usprawiedliwiony.

rsa127
1 rok temu

Alior ma nieprzyjazną i nieprzejrzystą tabelę opłat dla jdg. Podobnie jak ich promocje. Do tego są nastawieni na odrzucanie reklamacji.
Ja natknąłem się na tę opłatę 4% więc anulowałem zakup. Dostałem zwrot od sklepu, ale od Aliora prowizji nie. Odrzucili reklamację bo dla nich to nie był zwrot, a niezależne uznanie karty.
Odradzam ten bank i wyniosłem się z niego.

Przemo
1 rok temu

Mnie tam bardziej ciekawi jakiej działalności prowadzenie usprawiedliwia kupowanie (i zapewne wrzucanie w koszty) zabawki za 2400 PLN…?

Marian
1 rok temu

Miałem tak samo w Credit Agricol. Ponad 100 pln za przelew do Revoluta. Mogłem, więc zaraz wypowiedziałem umowę! Za dwa dni pani zadzwoniła z pytaniem czemu rezygnuje. Powiedziałem że taka opłata dla mnie jest nie do przyjęcia. Zaproponowała zwrot i promocje konta za 0 pln na 12 miesiecy. I tak też się stało 🙂

Bambino
1 rok temu

Bank naliczył prowizję zgodnie z tabelą, sprawdziłam, jest na stronie 28. tabeli dotyczącej mojego konta i karty.”.

Prowadzi biznes i nie czyta dokumentów/załączników do umowy? Zapoznanie się z Tabelą Prowizji i Opłat powinno być drugim punktem, po przeczytaniu umowy do konta/karty itp. pretensje ta pani, może mieć tylko i wyłącznie do samej siebie. Na pewno nie do banku.

Przemo
1 rok temu
Reply to  Bambino

Tu się nie do końca zgodzę, Te dokumenty są pisane tak, żeby się odechciało ich czytać. Są za długie, niejasne i skomplikowane. I to jest robione celowo, nie tylko w bankach.

Marian
1 rok temu
Reply to  Przemo

Dokładnie. Poza tym wielkość tych opłat też wydaje się „lekko zawyżona” i raczej wygląda to na wykorzystaniu okazji żeby zlupic klienta. Ale zawsze znajdzie się mundry co napisze – przeczytałeś, podpisałeś idź do domu. Ci mnie najbardziej wnerwiają?

Bambino
1 rok temu
Reply to  Przemo

Do wszystkich malkontentów. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Nie podoba się, to zmienić bank

Hieronim
1 rok temu
Reply to  Bambino

Ale dopuszczasz możliwość piętnowania takich praktyk, czy lepiej o tym głośno nie mówić?

Rsa127
1 rok temu
Reply to  Bambino

To proponuje test. Wezmę TOiP banku, w którym masz konto i przepytam o kilka prowizji, najczęściej z 50+ stron. Ciekawe w jakim procencie odpowiesz prawidłowo.

Bambino
1 rok temu
Reply to  Rsa127

Czytam zawsze informacje o opłatach, które mnie dotyczą (np. konto, karta, przelewy itp.), resztę pomijam, co zrozumiałe, nie dotyczą mnie. Czy tak trudno komuś poświęcić kilka minut, aby zapoznać się z tymi informacjami?

kjonca
1 rok temu
Reply to  Bambino

No i to samo tu. Przeczytała informację, o płatnościach krajowych kartą, bo nie sądziła że dotyczą jej transackcje zagraniczne. A tu zonk. Czyli dałbyś się tak samo podejść jak ta pani.

Belbeniusz
1 rok temu

Miałem niedawno coś podobnego przelewając CHF z BOŚ do Aliora. Myślałem, że między polskimi bankami nie będzie z tym problemu, a straciłem na tym „trochę” więcej niż pani Aleksandra. Tak że przy robieniu takich przelewów warto sprawdzić koszty.

Rsa127
1 rok temu
Reply to  Belbeniusz

Cóż różnica jest zasadnicza. Powszechnie nie ma płatności za transakcje bezgotówkowe, a za przelewy walutowe jest i to często słona. Dziwie się skąd założenie, że ten przelew miałby być za darmo. W żadnej taryfie bankowej nie ma opłaty po prostu za przelew krajowy. Jest określone: przelew krajowy, w PLN, złożony w oddziale czy przez BE i w jakim systemie (Elixir, Express Elixir, Sorbnet). Trzeba dużo fantazji, aby uznać iż przelew w chf w systemie swift będzie bezpłatny.
W CA wybierasz przelew zwykły lub walutowy. Nie zapaliło to lampki, aby sprawdzić opłatę?

Belbeniusz
1 rok temu
Reply to  Rsa127

Zapaliło, proszę pana. Ale strona do wykonania przelewu nic takiego mi nie pokazała.

rsa127
1 rok temu
Reply to  Belbeniusz

Napisałem sprawdzić, a nie czekać aż będzie podane na talerzu. Jestem pod wrażeniem, ale dziwię się tolerancji dla ignorancji w CA dla takiego zachowania.

Przemo
1 rok temu
Reply to  Belbeniusz

Banki mają to tak pogmatwane, że czasem trudno zrozumieć „co autor miał na myśli”.
Parę lat temu chciałem wysłać SEPA a wysłałem SWIFT co skończyło się najpierw awanturą – po pobraniu prowizji chciałem anulować zlecenie (był weekend), ale się „nie da”.
Po złożeniu reklamacji cała prowizja została zwrócona. A wystarczy jasno i prosto opisywać komunikaty.
Pytanie: czy to za trudne, czy może jednak celowe…?

afga
1 rok temu

Po pierwsze sklep był na apple.COM, więc proszę nie pisać, że sklep był z polską domeną. Tylko strona była wyświetlana w języku polskim.
Po drugie na pewno Klientka zaakceptowała regulamin sklepu – rozumiem więc, że go przeczytała.
Po trzecie, w jaki sposób można uzasadnić kupno smartwatcha kartą firmową i wrzucać w koszty firmy?
Po czwarte, taryfę opłąt sprawdza się PRZED a nie po korzystaniu z usług (nie tylko bankowych)

kjonca
1 rok temu
Reply to  afga

Ad. 1. Czekaj, czekaj, mówisz, ze jak kupuję coś na empik.COM, to „tylko strona jest w języku polskim”? Albo jakieś morele.NET? Ad.2. Wskażesz ten regulamin? Bo trochę połaziłem po stronach apple ale nie znalazłem nic co by mogło tak funkcjonować. Owszem jest sporo informacji porozrzucanych po stronach apple. Ad3. A w jaki sposób można uzasadnic kupno telefonu czy tabletu na firmę? Zwłaszcza jeśli do tematu podchodzi się poważnie, i chce się rozseparować dane firmowe od osobistych? Ad4. Oczywiście, a wszyscy powinni być młodzi, zdrowi i bogaci. Dlatego dobrze że powstał artykuł uczulający na Aliora. Co do samej prowizji to jest… Czytaj więcej »

malkontent
1 rok temu

Jeśli ktoś kupuje cokolwiek z Apple’a, to musi liczyć się z tym, że będzie finansowo wykorzystywany na każdym kroku.
Pani Aleksandra ma nauczkę na przyszłość: jeśli chce, żeby było uczciwie, to niech trzyma się z daleka od tej firmy.

Nottenick
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

W takim razie mają świadomość, że są robieni w bambuko i z pełną świadomością się na to godzą. Tym bardziej nie rozumiem w takim razie tych żali wylewanych na łamach tutejszego bloga.

Rsa127
1 rok temu
Reply to  malkontent

Nie od Apple, a od Aliora.

Robert
1 rok temu
Reply to  malkontent

Dokładnie, ktoś kto nie może żyć bez tego napompowanego marketingowo badziewia można powiedzieć, że trochę zasługuje na nauczkę.

kjonca
1 rok temu
Reply to  Robert

Interesuące. Ludzie zajmujący się bezpieczeństwem raczej polecą Ci iphone niż coś na androidzie. Tez powiesz, że dali sie omamić reklamie? np. https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/moja-spowiedz-bezpieczenstwa-2023-wersja-tekstowa/

msw
1 rok temu

Wypowiem się od strony acquirera. Liczy się adres rejestrowy merchanta, w tym przypadku Irlandia. Wątpię, by Apple miał VAT ID zaczynający się od PL, pewnie ma IE. Analogicznie z jurysdykcją co do rozwiązywania sporów. Liczy się jurysdykcja irlandzka, nie polska. To, że międzynarodowy merchant ma webshop w wersji polskiej rzadko kiedy jest równoznaczne, że jest zarejestrowany w Polsce. Mało kto sprawdza, jakie dane merchanta są podane w regulaminie sprzedaży, a to są kluczowe dane.

Last edited 1 rok temu by msw
Tomek
1 rok temu
Reply to  msw

Z tego co kojarzę, 'polska’ faktura z Apple jest wystawiona przez 'centralę podatkową’ w Irlandii – prawda to?

Rsa127
1 rok temu
Reply to  msw

Z dużą dozą prawdopodobieństwa maja VAT PL. Pracowałem w firmie brytyjskiej, która dodatkowo była zarejestrowanym podatnikiem w Polsce. Mieliśmy nr VAT GB i PL.

Jakub
1 rok temu
Reply to  msw

Apple ma VAT zaczynający się od PL na mojej fakturze.

Martin
1 rok temu

Zmienił bym bank.

Obserwator360
1 rok temu

Hmmm, dziwne, robiłem tam zakupy, co prawda jakieś dwa lata temu, płatność kartą PKO (ale fakt, jako osoba prywatna) i mi pobrał złotówki oraz bez prowizji. Coraz to gorsze się robi to zamawianie w i internecie.

Przemo
1 rok temu
Reply to  Obserwator360

Nie, to banki się robią coraz bardziej pazerne…

Grzanka
1 rok temu

Coś takiego na firmę? To, że prawnie można nie znaczy, że nie jest to kant.
Nie żałuję bizneswomen.

someone
1 rok temu

Czy taka prowizja bankowa jest kosztem działalności?

Przemo
1 rok temu
Reply to  someone

Prowizja tak, ale co z zabawką?
Miło by było gdyby ta tajna grupa KAS`u znalazła fakturę (co przy JPK nie jest niemożliwe) i przetrzepała kwitki tej sprytnej i pokrzywdzonej „biznesmenki” 🙂

kjonca
1 rok temu

Swoją drogą to smutne ile przy okazji tej sprawy ujawniło się zawistników, którym się wydaje, ze jak ktoś prowadzi DG i kupi sobie droższy gadżet to na pewno śpi na kasie i do tego jest Grażyną kantującą wszystko i wszystkich.

Ciekawe ilu z nich prowadziło działalność. Choćby przez rok.

Tomasz
1 rok temu
Reply to  kjonca

Też odniosłem takie wrażenie. Szczególnie Przemo ma ból pewnej części ciała spowodowany tym zakupem. A to wina prawodawstwa, że są takie luki a nie ludzi, którzy z nich korzystają.

kjonca
1 rok temu
Reply to  Tomasz

Ale w tym wypadku nawet nie chodzi o „luki”. Jakkolwiek ja osobiście za sprytzegarkami nie przepadam, to spokojnie uwierzę, że komuś może się to przydać/ułatwić pracę/przyspieszyć coś. Tak samo ja niekoniecznie sobie kupię najtańszego laptopa – wygoda jest ważna i (czego niektórzy chyba nie pojmują) przekłada się na wydajniejszą pracę.

Albert K.
1 rok temu
Reply to  kjonca

O tak, oburzony Janusz biznesu się odnalazł:)

kjonca
1 rok temu
Reply to  Albert K.

To nibyo mnie? Raczej smutny niż oburzony. Co do bycia „Januszem” to z oczywistych względów sie nie wypowiem („żaden narkoman nie przyzna że jest narkomanem”) Ale .. czy kolega „Albert K.” mógłby podać nip/regon? To wtedy będziemy wiedzieli czy prowadził DG. Moja historia jest taka, że przez długi czas byłem w dość wygodnej niszy, aż nagle musiałem przejść na swoje. I sam się zdziwiłem jak optyka się zmienie (np. to, że spory odsetek pieniędzy na koncie nie jest twój. Niby to wiedzialem, jakieś tam pojęcie o vacie, podatkach, zusie miałem. ale gdy musisz sam zaplanować przelewy do ZUS/US itp to… Czytaj więcej »

Kros
1 rok temu

Klientka mogła zrezygnować z zakupu w ciągu 14 dni i ponownie zakupić w odpowiedni sposób..

rsa127
1 rok temu
Reply to  Kros

Niekoniecznie, bo Alior robi problem ze zwrotem prowizji od takich transakcji. Sam doświadczyłem i odrzucili reklamację.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu