15 czerwca 2024

Ile zarobisz, trafnie obstawiając sukces lub klęskę polskich piłkarzy? A ile, gdy założysz się o to, czy nagi kibic wbiegnie na boisko? Bukmacherzy na Euro 2024

Ile zarobisz, trafnie obstawiając sukces lub klęskę polskich piłkarzy? A ile, gdy założysz się o to, czy nagi kibic wbiegnie na boisko? Bukmacherzy na Euro 2024

Rozpoczynają się Mistrzostwa Europy 2024 w piłce nożnej. Jest ktoś, kto już policzył, jak – z dużym prawdopodobieństwem – się zakończą. To bukmacherzy, dla których wielkie sportowe imprezy to istne żniwa. Ile można zarobić, zakładając wielki sukces Polaków? A ile wygrasz trafnie, obstawiając sromotną porażkę naszej drużyny? 

Zobacz również:

Artykuł o zakładach bukmacherskich na Euro 2024 muszę rozpocząć od kilku zastrzeżeń. Po pierwsze, nie wszyscy bukmacherzy legalnie działają w Polsce. Na tej stronie znajdziecie aktualne zestawienie podmiotów, które posiadają zezwolenie na urządzanie zakładów wzajemnych. To z ich stron wyciągnąłem aktualne kursy.

Po drugie, kursy u bukmacherów są dynamiczne (podobnie jak kursy walut) i wahają się pomiędzy bukmacherami. Po trzecie, zakłady sportowe w Polsce opodatkowane są stawką 12% (uwzględniam ten podatek w poniższych wyliczeniach). Jest jeszcze jeden podatek. Jeżeli kwota wygranej na kuponie przekroczy 2280 zł, to pomniejsza się ją o 10% (tego podatku łatwo uniknąć, dzieląc stawkę, więc go nie uwzględniam).

Po czwarte i chyba najważniejsze, piłkarskie mistrzostwa zawsze oznaczają żniwa dla firm bukmacherskich. W tej grze jest dużo łatwiej przegrać niż wygrać. Jeżeli zdecydujecie się na tę zabawę (grę), to kontrolujcie swoje finanse, ostrożnie dobierajcie stawki i pamiętajcie, że nie ma „pewniaków”. No i najważniejsze – hazard uzależnia, więc nie dajcie się zmanipulować i wciągnąć. Jeśli już się zdecydujecie na obstawianie wyników, to z góry ustalcie niewielki budżet na całą imprezę i traktujcie to jako zabawę i nic więcej.

Zakłady sportowe: bukmacherzy typują zwycięzcę

Przejdźmy do typów. Faworytem bukmacherów jest reprezentacja Anglii. W przypadku jej triumfu, za każde postawione 100 zł otrzymamy jakieś 400 zł. Wysoko oceniane są też szanse Francji (440 zł), Niemiec (575 zł) i Portugalii (750 zł). Natomiast zadziwiająco wysokie kursy wystawiono na triumf poprzedniego mistrza – drużyny Włoch – 100 zł można zamienić aż na 1500 zł. Bukmacherzy uważają, że nic dwa razy się nie zdarza?

Najniżej wyceniane są szanse Słowacji, Albanii i Gruzji. Za triumf tych zespołów bukmacherzy zapłacą 44 000 zł za każde postawione 100 zł. Byliśmy już świadkami wielkich niespodzianek na imprezach piłkarskich: Grecja w 2004 r., Korea Południowa w 2002 r., a nawet Polska w 1972 r.

Kursy bukmacherskie mniej więcej pokrywają się z szansami, które wyliczył Opta Supercomputer. Tam faworytem jest Anglia (ma aż 19,9% szans na końcowy triumf), Francja (19,1%) i Niemcy (12,4%). Komputer najmniejsze szanse daje Gruzji (0,1%), Albanii (0,2%) i Słowacji (0,3%). Szczegóły poniżej.

Euro 2024 Opta Supercomputer
Euro 2024 Opta Supercomputer

Zdaniem bukmacherów królem strzelców ma zostać Kylian Mbappé (430 zł wygranej za każde postawione 100 zł), Harry Kane (510 zł), Cristiano Ronaldo (1020 zł) lub Romelu Lukaku (1150 zł). Co ciekawe, potem jest przeskok i kolejni zawodnicy są wyceniani znacznie niżej. Np. Jude Bellingham (1850 zł), Olivier Giroud (2300 zł), Phil Foden (2550 zł), Federico Chiesa (4500 zł) czy… Robert Lewandowski (5900 zł) zapewnią nam wyższą (ewentualną) wygraną.

Jest jeszcze klasyfikacja najlepszego zawodnika turnieju (to nie jest to samo, co najlepszy strzelec). Faworytem jest Kylian Mbappé (każde postawione 100 zł zamieni się wtedy w 610 zł), Jude Bellingham (880 zł) lub Harry Kane (1100 zł).

Jeżeli chcecie postawić na najlepszego bramkarza, to za każde 100 zł można wygrać 710 zł w przypadku Jordana Pickforda lub Mike’a Maignana lub 900 zł w przypadku Manuela Neuera, Marc-Andre ter Stegena i Unai Simona. Natomiast zdecydowanym faworytem do najlepszego młodego zawodnika turnieju jest Jude Bellingham (100 zł zamieni się w 300 zł).

Czytaj też: Obligacje skarbowe, które stały się pułapką. Czytelnik alarmuje, że straci znaczną część inwestycji, jeżeli sam się nie zabezpieczy. Ma rację?

Czarny koń turnieju czy wstydliwy występ?

Bukmacherzy nisko oceniają nasze szanse na końcowy sukces. Kursy na złoty medal reprezentacji Polski wynoszą około 175. To oznacza, że mamy niecałe 6% szans na końcowy triumf (wzór, pomijając marżę bukmachera, to 1/kurs*100%). Jeżeli postawimy 100 zł na taki rezultat, to wygramy 15 400 zł. To i tak lepiej wygląda niż predykcja wspomnianego Supercomputera Opta, który dał nam zawrotne… 0,8% szans na złoto.

Zdecydowanie bardziej prawdopodobny jest nasz awans z grupy (z każdej grupy awansują dwa zespoły, a trzeci też ma szanse). Jeżeli postawimy 100 zł na awans Polski, to wygramy jakieś 200 zł. W przypadku awansu do ćwierćfinału nasza wygrana wzrośnie do 530 zł, a w przypadku awansu do półfinału do 1800 zł.

Pesymiści też mają w czym wybierać. Brak awansu Polski z grupy to 140 zł wygranej (za postawione 100 zł). Porażka we wszystkich grupowych spotkaniach przekłada się na wygraną w wysokości 400 zł. Czerwona kartka dla naszego bramkarza w dowolnym spotkaniu? Do wyciągnięcia nawet 800 zł.

Bukmacherzy nie dają nam nawet specjalnych szans na popisy strzeleckie, co może dziwić, bo rzadko kiedy kończymy spotkanie bez zdobytego gola. Jeżeli w całym turnieju zdobędziemy minimum 4 bramki, to za każde postawione 100 zł wygramy 185 zł. Co ciekawe, bukmacherzy mniej zapłacą za minimum 4 gole Kyliana Mbappé czy Cristiano Ronaldo (155 zł).

Spotkania towarzyskie przed Euro 2024 wyłoniły nieoczywistych bohaterów. Z dobrej strony zaprezentowali się Nicola Zalewski, Kacper Urbański oraz Wojciech Szczęsny. Czy na turnieju też sobie poradzą? Jeżeli Zalewski strzeli gola lub zaliczy asystę w fazie grupowej, to 100 zł zamienimy na 190 zł. W przypadku Urbańskiego 100 zł zamienimy na 165 zł.

Jeżeli Szczęsny obroni przynajmniej 10 strzałów w fazie grupowej, to 100 zł zamienimy w 165 zł. Jeżeli obroni rzut karny w dowolny meczu lub dogrywce, to za postawione 100 zł otrzymamy 420 zł. Dwa obronione rzuty karne? Wygrana rośnie do 2300 zł. Trzy obronione rzuty karne, to już 22 500 zł!

Najbardziej znany polski sędzia piłkarski – Szymon Marciniak – znalazł się w gronie 19 głównych sędziów, którzy pojadą na Euro 2024. Czy zaprezentuje się lepiej niż nasi piłkarze? Jeżeli będzie sędziował mecz finałowy, to 100 zł zamienimy w 290 zł. Jeżeli w czasie turnieju pokaże czerwoną kartkę, to w 170 zł. A jeżeli dowolna reprezentacja złoży oficjalny wniosek, aby nie był arbitrem w ich następnym spotkaniu, to w… 530 zł.

Jeżeli uważacie, że nasza reprezentacja po prostu ma pecha, to i o to można założyć się z bukmacherem. Jeżeli w fazie grupowej: Polska strzeli bramkę samobójczą, to każde postawione 100 zł można zamienić na 530 zł; trafi w słupek lub w poprzeczkę, to w 165 zł; otrzyma czerwoną kartkę, to w 330 zł.

Czytaj też: Viaplay mówi „pas”, Netflix próbuje wycisnąć więcej z Polaka, a SkyShowtime liczy na cud. Jaka przyszłość czeka polski rynek streamingu?

Zakłady sportowe z przymrużeniem oka

Bukmacherzy lubią też się z nami… powygłupiać. Bo jak inaczej można nazwać typowo rozrywkowe zakłady sportowe z wysokimi kursami, których głównym zdaniem jest nas rozśmieszyć? Domyślam się, że to jest po prostu darmowa reklama dla firm bukmacherskich, która ma nas zachęcić do wyboru danej firmy. Zobaczcie sami:

Jeżeli podczas meczu Mistrzostw Europy na boisko wbiegnie pies, to za każde postawione 100 zł wygramy 1320 zł. Większe szanse są na to, że na murawie zobaczymy nagiego kibica podczas meczu. W takiej sytuacji zamienimy 100 zł na 620 zł.

Jeżeli dowolne spotkanie zostanie przerwane z powodu awarii oświetlenia, to każde zagrane 100 zł zamienimy w 1940 zł. „Awaria” sędziego głównego, która wymusi jego zmianę, to już tylko 795 zł wygranej. A jeżeli z jakiegoś powodu będzie trzeba przełożyć spotkanie na inny dzień, to wygrana rośnie do 6248 zł.

Gol bramkarza w czasie regulaminowym oznacza, że 100 zł zamienimy na 1760 zł. A jeżeli bramkarz wykona rzut karny (nie musi zdobyć gola i wliczając serię rzutów karnych), to możemy wygrać 1320 zł. Można też postawić, że ten sam zawodnik w jednym meczu strzeli gola i bramkę samobójczą. Do wygrania w takiej sytuacji będzie 1320 zł. Gol zza połowy? 3784 zł wygranej.

Jeżeli w jednym spotkaniu zawodnicy przestrzelą przynajmniej dwa rzuty karne, to możemy zamienić 100 zł na 880 zł. A dwie bramki samobójcze w jednym spotkaniu? Chyba są bardziej prawdopodobne, bo wygrana maleje do 355 zł. Brak zmian w dowolnym meczu? 100 zł zamienimy na 29 300 zł.

Stosunkowo nisko oceniono profesjonalizm TVP. Jeżeli podczas dowolnego meczu zostanie zerwana łączność z komentatorami na minimum 5 minut, to za każde postawione 100 zł można wygrać 265 zł. Jeżeli TVP w głównym wydaniu informacyjnym pomyli flagę Anglii z flagą Wielkiej Brytanii, to można zamienić 100 zł na 1320 zł.

Czy podczas Euro 2024 zostaną pobite jakieś rekordy? Czerwona kartka przed 24. minutą dowolnego spotkania będzie oznaczać, że każde postawione 100 zł zamieni się w 575 zł. Poznamy najmłodszego mistrza Europy (dotychczasowy rekord do 18 lat i 328 dni)? Możemy wygrać 330 zł za postawioną „stówkę”. Ponad dziewięć bramek w jednym spotkaniu pozwoli nam wygrać 880 zł za zagrane 100 zł.

Czytaj też: Metawersum: czy tam naprawdę są pieniądze? Za kilka lat zaczniecie wydawać dużą kasę na podróże, rozrywkę i zakupy. Wirtualne – przepowiada McKinsey

Na koniec jeszcze raz przypomnę, aby traktować zakłady sportowe wyłącznie rozrywkowo. Jeżeli chcecie podkręcić emocję podczas oglądania meczu, to OK, ale nigdy nie traktujcie ich jak sposobu na dodatkowy zarobek. Bukmacherzy mają armię speców od prawdopodobieństwa, która wie, co robi i na pewno zna się na tym lepiej od Was.

Czytaj więcej o Euro 2024:

>>> Mistrzostwa Europy 2024 coraz bliżej. Skąd wziąć bilety na turniej? Można je… wygrać. Oto aktualny przegląd promocji na Euro 2024!

Zdjęcie główne: Maciej Bednarek / UEFA

Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Piotr
1 rok temu

Kilka uwag. Ja sam nie bawię się w Euro, bo nie lubię piłki, a nasze reprezentacja to dno 🙂
Ale warto wykorzystać promocje jakie bukmacherzy zrobili z okazji Euro. Normalnie bawię się małymi stawkami dla rozrywki, ale teraz można trafić tzw. pewniaki (nie chodzi o pewny rezultat, tylko o zwrot postawionej kwoty w przypadku nietrafienia). Ja nie siedzę w piłce, ale wykorzystuję okazję na baseball, hokej (już się kończy), czy koszykówkę lub tenis)
Przy okazji: nie warto stawiać pojedynczych kuponów. Prawdziwe wygrane są za kupony kumulowane.

Admin
1 rok temu
Reply to  Piotr

Rzeczywiście, jak ktoś nie jest podatny na hazard, to tu jest do wzięcia 300 zł, tam 600 zł…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu