Czy przelanie pieniędzy np. ze sprzedaży kawalerskiego mieszkania na wspólne konto bankowe sprawi, że staną się one wspólne? Wyraźmy to bardziej precyzyjnie. Czy będzie to skutkowało tym, że pieniądze z majątku osobistego trafią do majątku wspólnego i będzie mógł je „bezkarnie” wydać partner lub partnerka? I czy – jeśli je wyda – będzie można w przyszłości żądać od niej lub od niego zwrotu tych pieniędzy? A jeśli mam męża lub żonę i mamy osobne konta, czy pieniądze na tych kontach na pewno też są „osobne”?
Nie po drodze im do notariusza. Uznali, że każde z nich będzie miało osobny rachunek bankowy i samodzielnie zarządzać będzie swoją pensją. Są przekonani, że tym prostym sposobem rozdzielili majątek i w razie rozwodu każde zostanie z tym, co ma na tym swoim koncie bankowym. Takie myślenie to prosta droga do dużego zdziwienia w razie ewentualnego podziału majątku. Czego oczywiście nikomu nie życzę, ale prawda jest taka, że jedna trzecia związków w Polsce się rozpada.
- Gdzie się podziało 57,3 mld zł? Banknot 500 zł jest jak pieniądz-widmo. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie… [POWERED BY EURONET]
- Trade Republic po zmianach w ofercie. Co słychać po sukcesie oferty z oprocentowaniem 6%? Zaglądam pod maskę niemieckiego banku [POWERED BY TRADE REPUBLIC]
- Darmowa karta, na całym świecie, przez całe życie. Revolut się chowa? Największy bank w Europie z promocją jak za dawnych lat [POWERED BY BNP PARIBAS]
Wspólność, czyli małżeńskie ustawienia fabryczne
Ślub może niczego nie zmienić w kwestii uczuć. Jeśli była miłość, pewnie będzie trwać także po ceremonii. Jeśli jej brakowało, obrączka raczej tego nie naprawi. Jest jednak coś, co ślub zmienia w sposób bardzo konkretny: sytuację prawną i finansową małżonków. Małżonkowie nie tylko decydują się dzielić ze sobą codzienność, ale w określonym zakresie również finanse. Z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między nimi wspólność majątkowa.
W poprzednich artykułach poświęconych majątkowi małżeńskiemu sytuację finansową porównałam do trzech koszyczków: jeden jest wspólny, a dwa pozostałe należą wyłącznie do żony i męża. Do wspólnego koszyczka wpada to, co mąż lub żona nabyli w czasie trwania małżeństwa, niezależnie od tego, z czyjego wynagrodzenia to kupiono. Wynika to z art. 31 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (dalej używać będę skrótu KRO). Wylicza on przykładowe składniki majątkowe, które należy zaliczyć do majątku wspólnego.
Należą do nich przede wszystkim wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej każdego z małżonków. Przy czym wynagrodzenie za pracę należy rozumieć szeroko. To nie tylko pensja wynikająca z umowy o pracę, ale także wynagrodzenie z innego rodzaju podobnych umów, np. umowy zlecenia, o dzieło, a także z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej. Na równi z wynagrodzeniem traktowane są także emerytury, renty i inne świadczenia wynikające z ubezpieczenia społecznego, takie jak zasiłek chorobowy lub macierzyński, odprawy, ekwiwalenty za niewykorzystany urlop.
Te dochody stają się wspólne dopiero w chwili ich wypłacenia. Dopóki to nie nastąpi, oczekiwane świadczenie (sama wierzytelność dotycząca jego wypłaty) stanowi majątek osobisty małżonka, na rzecz którego te świadczenia powinno zostać wypłacone.
Wspólne konto. Czy pieniądze na lokacie też są wspólne?
Do majątku wspólnego należą też dochody z majątku wspólnego i majątku osobistego każdego z małżonków. O ile nie zaskakuje fakt, że wspólne są dochody z majątku wspólnego (np. czynsz z mieszkania, które małżonkowie razem kupili i wynajmują), to już pewnym zaskoczeniem może być to, że do majątku wspólnego należą również dochody z majątku osobistego każdego z małżonków! Tak więc mieszkanie, które żona kupiła przed ślubem, stanowi jej wyłączną własność (majątek osobisty), ale już zysk z czynszu, jaki płaci wynajmujący, trafia do wspólnego koszyczka.
Inny przykład: jeśli jeden z małżonków wpłacił na lokatę pieniądze należące do majątku osobistego, to w razie podziału majątku zabiera całą sumę dla siebie, ale odsetki od ulokowanych oszczędności to już majątek wspólny. Wspólne są także pieniądze zgromadzone na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu emerytalnego każdego z małżonków (OFE, PKK, IKE). Kwoty składek zewidencjonowanych na subkoncie ZUS. Ale oczywiście tylko te, które zostały zebrane w czasie trwania małżeństwa.
Co nie jest wspólne, należy do majątku osobistego. Wspólność majątkowa to takie prawne “ustawienia fabryczne”: powstaje automatycznie z chwilą zawarcia małżeństwa. Jeśli komuś się nie podoba, że zarobki mają być wspólne i w razie rozwodu (a właściwie następującego po nim podziału majątku) dzielone po połowie, może to prosto zmienić. Wystarczy jedna wizyta u notariusza i zawarcie małżeńskiej umowy majątkowej, zwanej potocznie intercyzą.
Trochę na ten temat pisałam, więc odsyłam do tego tekstu. Z kolei tu wyjaśniam, dlaczego nie należy rozdzielności majątkowej traktować jako coś modnego, co “wypada mieć”, bo w wielu sytuacjach jest to proszenie się o kłopoty, i nie oszukujmy się, najczęściej to kobiety mogą być pokrzywdzone.
CZYTAJ TEŻ:
Czy wpłata pieniędzy na wspólne konto powoduje, że stają się wspólne?
Intercyza może zostać zawarta przed ślubem i wywołuje skutki od chwili zawarcia małżeństwa. W tym wariancie narzeczeni zapłacą ok 550-600 zł (maksymalna taksa notarialna wynosi 400 zł, do tego VAT i wypisy). Intercyza po ślubie jest droższa, bo taksa notarialna będzie liczona procentowo od wartości tego majątku. Najbogatsze pary zostawią w kancelarii kilka tysięcy złotych, a przeciętne małżeństwo – około tysiąca.
A czy da się taniej, bez formalności i opłat? Dla prawnika jest jasne, że gdy w przepisach jest napisane, że czynność wymaga formy aktu notarialnego (a tak jest w przypadku małżeńskich umów majątkowych), to żadna inna forma nie wchodzi w grę. Nie wywoła skutków, po prostu. Mimo wszystko kilka dni temu ktoś zapytał mnie, czy wystarczy wpłacić pieniądze z majątku osobistego (np. ze sprzedaży mieszkania kupionego przed ślubem) na wspólne konto, by stały się majątkiem wspólnym.
Fajny i wygodny sposób na obejście przepisów i zachowanie w portfelu kilku stów, ale wywoła to tylko jeden skutek: małżonek będzie miał swobodny dostęp do pieniędzy. Z punktu widzenia organizacji finansów rodziny staną się one wspólne, ale z punktu widzenia prawa to nadal będzie majątek osobisty tego, kto dokonał przelewu.
Podkreślmy raz jeszcze z całą stanowczością: ilekroć przepisy przewidują, że czynność wymaga formy aktu notarialnego, niezachowanie tej formy powoduje, że czynność jest nieważna. Nie było jej, nie ma skutków. W codziennym życiu najczęściej spotykamy się z tym wymogiem przy okazji sprzedaży mieszkania: umowa przenosząca własność nieruchomości musi być zawarta w formie aktu notarialnego, w przeciwnym razie do żadnej sprzedaży nie doszło.
Ta ogólna zasada wynika z art. 73 par. 2 Kodeksu cywilnego: “Jeżeli ustawa zastrzega dla czynności prawnej inną formę szczególną, czynność dokonana bez zachowania tej formy jest nieważna. Nie dotyczy to jednak wypadków, gdy zachowanie formy szczególnej jest zastrzeżone jedynie dla wywołania określonych skutków czynności prawnej”.
“My z żoną mamy osobne konta, u nas się wspólność nie przyjęła”
Jak rozumieć drugie zdanie tego paragrafu? Są umowy, które powinny zostać zawarte w formie aktu notarialnego, ale niezachowanie tej formy nie powoduje nieważności umowy, a tylko skutkuje tym, że nie wywoła ona takiego skutku, jakiego sobie życzyły strony.
Wróćmy do majątku wspólnego. Skoro wspólność powstaje z chwilą zawarcia małżeństwa, to żadne transfery finansowe między małżonkami nie mają znaczenia dla jej istnienia. Jedynie prawidłowo zawarta intercyza może położyć kres wspólności albo ją zmodyfikować. Sam fakt wpłacenia pieniędzy z majątku osobistego na wspólne konto nie powoduje “wyprania” pieniędzy: to nadal majątek osobisty, choć udostępniony do wspólnego korzystania. W razie podziału majątku pieniądze z majątku osobistego będą należały do tego małżonka, który je wniósł.
Ten kij ma dwa końce. Pieniądze z majątku osobistego wpłacone na wspólne konto nie stają się automatycznie majątkiem wspólnym. Jednocześnie pary, które nie zawarły umowy majątkowej, nie mogą uważać, że mają rozdzielność tylko dlatego, że każdy dostaje pensję na swój rachunek bankowy i nie mają wspólnego konta. To akurat dość częste przekonanie. “Zrzucamy się z żoną na większe zakupy, ale każdy z nas ma swoje pieniądze na własny użytek” – czytam na grupie facebookowej wypowiedź mężczyzny, który uważa, że oszukał system i w razie podziału majątku zachowa to, co zgromadził na koncie. Oj, będzie rozczarowanie!
CZYTAJ TEŻ:
Wspólne konto ułatwia dokonanie darowizny? Tak może być, ale…
W trakcie zbierania informacji do tego artykułu spotkałam się na forum prawnym z jeszcze jedną ciekawą sytuacją, w której ktoś uznał, że wpłacenie pieniędzy na wspólny rachunek pozwoli uprościć procedury i zaoszczędzić trochę pieniędzy. Chodziło o rodzica, który chciał wesprzeć dorosłe dziecko w zakupie mieszkania poprzez dokonanie darowizny na ponad sto tysięcy złotych.
Darowizna powinna zostać dokonana w formie aktu notarialnego, ale to jedna z tych sytuacji przewidzianych w art. 73 par. 2 Kodeksu cywilnego, w których niezachowanie tej formy nie powoduje braku ważności umowy. W praktyce rodzice rzadko zawierają z dziećmi umowę – darowizna sprowadza się do dokonania przelewu. Tylko że na tym nie koniec! Aby obdarowany nie musiał płacić podatku od darowizny, musi zgłosić darowiznę do urzędu skarbowego na formularzu SD‑Z2 w ciągu 6 miesięcy od jej otrzymania. Obowiązek ten powstaje, gdy w ciągu 5 lat obdarowany otrzymał od jednej osoby darowiznę przekraczającą 36 120 zł.
Ponadto do zgłoszenia załącza się dowody potwierdzające sposób przekazania, takie jak potwierdzenie przelewu. Podejrzewam, że matka, która na forum zadała pytanie, czy może dokonać darowizny poprzez dopisanie dorosłego dziecka jako współposiadacza konta, chciała uniknąć właśnie tych dodatkowych formalności: przelewu i zgłoszenia darowizny do urzędu skarbowego. Czy można uznać, że dopisanie kogoś do rachunku wspólnego i wpłacenie na niego pieniędzy to już prawidłowe dokonanie darowizny?
Wspólny rachunek daje współposiadaczom dostęp do zgromadzonych na nim pieniędzy, ale nie przesądza, kto jest ich właścicielem. Jeżeli środki wpłacała matka i pochodziły one z jej majątku osobistego, to nadal są to jej pieniądze, niezależnie od tego, że umożliwiła dostęp do nich dziecku. Sam fakt, że syn czy córka są dopisani do rachunku, nie stanowi jeszcze darowizny. Dlaczego?
Zgodnie z art. 888 § 1 Kodeksu cywilnego przez umowę darowizny darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swego majątku. Tak więc po stronie obdarowanego musi pojawić się przysporzenie, a po stronie darczyńcy odpowiednie uszczuplenie majątku.
Wspólne konto? Nieważne, kto wykonuje przelew. Ważne dlaczego to robi
Wpłacenie pieniędzy na wspólny rachunek nie musi jeszcze powodować takiego ruchu. O darowiźnie decyduje rzeczywisty cel przelewu i zamiar bezpłatnego wzbogacenia odbiorcy. Jeżeli rodzic zamierza przekazać dziecku pieniądze na własność, a nie tylko umożliwić mu dostęp do rachunku, może dojść do darowizny niezależnie od tego, jak strony nazwały operację. Istotne jest to, czy dziecko faktycznie uzyskało przysporzenie kosztem majątku rodzica.
Przechodząc do tematu podatku: podatek od spadków i darowizn dotyczy nabycia własności rzeczy lub praw majątkowych. Trzeba ustalić, czy dziecko faktycznie nabyło pieniądze, czy tylko miało możliwość dysponowania nimi.
Organy skarbowe wydały całkiem sporo interpretacji indywidualnych, które potwierdzają, że dopisanie kogoś do konta nie stanowi jeszcze darowizny (np. interpretacja Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 9 września 2013 r., nr IBPBII/1/436-152/13/MCZ i interpretacja z 15 marca 2016 r., nr IBPB-2-1/4515-224/15/MCZ). Rozstrzygają one, że dopiero zawarcie umowy darowizny albo faktyczne przekazanie środków na rzecz drugiego współposiadacza może powodować powstanie obowiązku podatkowego, a co za tym idzie, konieczność dopełnienia formalności.
W małżeństwie o przynależności pieniędzy do majątku wspólnego lub osobistego nie przesądza wyłącznie to, kto zarabia, na czyim koncie leżą oszczędności ani kto wykonuje przelew. Kluczowe są przepisy, źródło pochodzenia środków oraz okoliczności konkretnych czynności.
Jeśli małżonkowie chcą zmienić ustawowy „ustrój majątkowy”, powinni zrobić to w formie przewidzianej prawem. Osobne rachunki bankowe nie zastąpią intercyzy, a wspólny rachunek nie sprawi automatycznie, że wszystkie znajdujące się na nim pieniądze staną się wspólne. Podobnie przy darowiźnie: warto odróżnić samo udostępnienie rachunku od rzeczywistego przekazania pieniędzy na własność. To rozróżnienie może mieć znaczenie zarówno cywilnoprawne, jak i podatkowe.
—————————–
CZYTAJ HISTORIE Z ŻYCIA WZIĘTE:
———————————-
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————-
SPRAWDŹ SAMCIKOWE RANKINGI BANKÓW:
Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.
——————————-
SUBIEKTYWNIE W SOCIAL MEDIACH
Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.
>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj
>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj
>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj
>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj
>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj
>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!
——————————
zdjęcie tytułowe: Pixabay







