27 września 2019

Warszawska toaleta i płatność kartą. Czytelnik w potrzebie, a drzwi zablokowane. Czy można odzyskać pieniądze?

Polacy to fani nowoczesnych płatności: płacimy smart, zbliżeniowo, zegarkowo, kartowo… Ale podobno o rozwoju cywilizacyjnym społeczeństwa świadczą nie technologie finansowe, ale liczba publicznych, bezpłatnych toalet. Warszawa próbowała połączyć nowoczesne płatności i toalety publiczne. Co z tego wyszło?

Zgłosił się do nas czytelnik, którego historii nie mogliśmy zbagatelizować. To mogło spotkać każdego z nas, a chodzi o splot nieszczęśliwych okoliczności. Jak wiadomo, nieszczęścia chodzą parami. W tym przypadku jest to niedziałająca toaleta i niemożność odzyskania pieniędzy za nieskorzystanie z tejże.

Z toaletami jest ten problem, że albo ich nie ma, gdy najbardziej potrzebujemy, albo są płatne (a my nie mamy akurat drobnych), albo zamknięte. Miasta szukają różnych sposobów, żeby wyjść naprzeciw potrzebom mieszkańców i turystów, jednak rozwiązania systemowego nie ma. Są za to kłopoty.

Jak prototyp ATM trafił pod strzechy

Od kilku lat stolica stawia ATM-y, ale uwaga – to nie jest tym razem angielski skrót bankomatu, to Automatyczne Toalety Miejskie (wyobrażacie sobie minę turysty, który szuka pilnie gotówki, widząc skrót ATM już wita się z gąską, a tu klops… Prototypy ATM-ów pojawiły się na warszawskich ulicach w 2017 r. a teraz takich przybytków jest ok. 20. Miały zastąpić klasyczne niebieskie budki toi-toi, ale na razie toi-toi’e trzymają się mocno.

źródło: UM Warszawa. E.Lach

W ATM-ach sama zmywa się podłoga i sama dezynfekuje muszla klozetowa. Jest mydło, przewijak dla niemowląt i czujnik zużycia papieru toaletowego. Gdy się skończy, serwisanci mają godzinę na uzupełnienie braków. Cena takiego cuda? Bagatela: ćwierć miliona złotych. Za sztukę, nie za „flotę”.

Korzystanie z takiego przybytku nie jest darmowe. Koszt wynosi symboliczny 1 zł – to dobra cena za takie „fajerwerki”. Można płacić monetami, albo kartą płatniczą. To duży ukłon w stronę klienta, bo coraz rzadziej mamy drobne w portfelu, a ATM nie wydaje reszty.

W czym problem? Nie wiem jak Wy, ale ja nigdy jeszcze nie spotkałem działającego ATM-a. I ten na Woli i ten nad Wisłą były jakby „uśpione”, gdy próbowałem je eksplorować. Ale lepsze to, niż paść ofiarą „fraudu”, co spotkało naszego czytelnika.

Czytaj też: Płatność kartą za przesyłkę kurierską? Mission impossible. Zamiast terminala… oferta podwózki do bankomatu

Czytaj też: Urlopowicz jak szeryf na Dzikim Zachodzie. Dziesięć najgłupszych rzeczy, które możesz zrobić ze swoją strzel… tfu, z kartą płatniczą na zagranicznych wakacjach

Łapczywa maszyna „zjadła” 1 zł, czyli I Wojna Toaletowa

Pan Tomasz napisał do nas tak:

„Czytam Wasze artykuły juz dosyć długo i trochę zmieniły moje podejście do finansów, za co serdecznie Wam dziękuje. Dziś chciałbym opisać Wam swoje doświadczenie, które może Was zainteresuje. W marcu tego roku chciałem skorzystać z automatycznej, miejskiej toalety na warszawskim Powiślu. Zbliżyłem kartę, kwota 1 zł, została pobrana. I co? I nic. Jak pewnie zgadujecie toaleta nie otworzyła się”

1 zł to nie jest majątek, ale – chociażby z szacunku do pieniędzy – nie można nie zawalczyć o odzyskanie przywłaszczonej przez ATM złotówki. Pan Tomasz napisał do nas po kilkumiesięcznej walce o pieniądze. Jak do tej pory, wszystkie jego bitwy z urzędnikami były przegrane.

„Do tej pory nie dostałem zwrotu od zarządu zieleni m.st. Warszawy, a kilkanaście maili zdążyłem już wymienić”. 

Czytaj też: Tak budujemy drugą Japonię. Przetestowałem nadwiślański hotel kapsułowy. Ile trzeba płacić za nocleg? I czy da się tu spać?

Złotówka do odbioru. Ale chętnych brak

W tej sytuacji weszliśmy do akcji. Troche to trwało i już myśleliśmy, że ratusz nas… o nas zapomniał, ale mamy odpowiedź:

„Od początku działania automatycznych toalet publicznych, czyli od kwietnia 2017 r., otrzymaliśmy łącznie ok. 15 zgłoszeń od mieszkańców w sprawie niedziałających toalet bądź niesłusznie pobranych pieniędzy. Awarie sprawdzają operatorzy. Często w trakcie rozmowy z poszkodowanym klientem okazuje się, że mieszkaniec nie przeczytał wskazówek na panelu – jest tam informacja, że po uiszczeniu opłaty należy wcisnąć przycisk otwierający drzwiJeśli rzeczywiście stwierdzą awarię systemu i niesłusznie pobrane pieniądze, kontaktujemy się z mieszkańcem”

Słowa uznania dla tych 15 osób, które przyznały, że maszyna zjadła im złotówkę. Ilu było takich, którzy się do tego nie przyznali? 150? 1500? Zakładam, że czytelnik wiedział jak korzysta się z toalety i nacisnął przycisk „otwórz”, a mimo to wrota się nie uchyliły.

„Mając na uwadze stratę finansową wskutek nieprawidłowego działania zamka, proponujemy odbiór pieniędzy”

– odpowiada ratusz. Nie wiemy, czy zwrot jest w gotówce, czy na kartę. Możliwe, że po tym – wiążącym, mamy nadzieję – oświadczeniu, teraz za każdym razem, gdy ATM nie zadziała, zadziała ratuszowo-toaletowy moneyback. Ale może nie ma o co kruszyć kopii? W ratuszu mowią, że nikt z tych 15 osób, które zgłosiły problem, nie zgłosił się po swoje pieniądze. Pewnie doszli do wniosku, że za bilet na tramwaj, żeby dojechać do urzędnika zapłaciliby więcej.

7
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
promocje bankoweAnnaMichałJanusz_wyborca_pisanonymous Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Fabian
Gość
Fabian

Podobna sprawa jest z karmnikami dla ptaków /kaczek ustawionymi koło oczek wodnych, z których po wrzuceniu złotówki można pobrać porcję karmy. Już dwukrotnie w parku w Ursusie po wrzuceniu złotówki i przekręceniu odpowiedniego pokrętła z otworu z karmą nie wysypało się nic. Dziecko było rozczarowane… Tak dofinansowują się służby miejskie?

Wojtek
Gość
Wojtek

W jakim celu o zwrot należy się udać do…

Powinno być zwrócone na karte. Inaczej niezgodne z regulaminem wystawców kart.

Skoro już mam iść to może zwrot za stracony czas, bilet, dojazd?

anonymous
Gość
anonymous

Takie samozmywające się toalety są stawiane na zmodernizowanych przyautostradaowych niemieckich parkingach. Dostęp jest za darmo i dla każdego. Natomiast te stol(i)cowe ATMy to bardzo dobry sposób na bezprowizyjne wypłacenie gotówki z KK. Przykładamy kartę, nie naciskamy przycisku otwierającego, składamy reklamację i później odbieramy 1zł w gotówce. Revoult nie jest już potrzebny…

Janusz_wyborca_pis
Gość
Janusz_wyborca_pis

Czy opłata 1 zł równoważy chociaż same koszty związane z pobieraniem tej opłaty?

Anna
Gość
Anna

Mnie się wydaje,że nie o amortyzację sensu stricto chodzi, tylko o to, by się tam za często „żartownisie” nie „logowali” 😉 – toi-toiki też często bywają gratis ale ewentualne straty po owych „żartownisiach” też nieporównanie mniejsze.

Michał
Gość
Michał

Dokładnie miasto zrobi tak, aby zniechęcić. Czyli kilkanaście łopatologicznych @ (dziecko lepiej rozumie) i wyprawa do urzędu, stanie godzinę w kolejce, złożenie pisemnej reklamacji, okazanie dowodu osobistego, 30-60dni oczekiwania, ponowna wyprawa, stanie w kolejce i wypłata je…j ZŁOTÓWKI! Tak mi się przypomniała decyzja UOKiK, którą banki w br rozesłały o informowaniu klientów i prowizjach co miało miejsce w 2014r, coś takiego. Teraz, który klient pamięta, że bank niesłusznie pobrał 5, 10 zł w 2014 r i kto będzie szedł do oddziału, stał w kolejce, aby złożyć pisemną reklamację, aby odzyskać 5-10 zł może gdzieniegdzie więcej. Zakładam, że klient po 1… Czytaj więcej »

promocje bankowe
Gość

W sumie można spróbować skorzystać z chargeback:
http://bankomaniacy.pl/chargeback-dlaczego-warto-placic-karta/
Tak wiem, przy tej kwocie to „sztuka dla sztuki”, ale przecież nie takie rzeczy robili już Czytelnicy p. Samcika 🙂

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss