7 sierpnia 2022

Koniec z zarabianiem bankowców na niewydolności sądów. Kredytobiorcy zaoszczędzą grubą kasę. Kto skorzysta, a kto już nie zdąży?

Koniec z zarabianiem bankowców na niewydolności sądów. Kredytobiorcy zaoszczędzą grubą kasę. Kto skorzysta, a kto już nie zdąży?

Koniec z zarabianiem przez banki na złym działaniu sądów. Bankowcy nie będą już mogli żyć z dodatkowych opłat nakładanych na kredytobiorców z powodu opóźnień we wpisach do ksiąg wieczystych. A więc: podwyższona marża kredytu do zwrotu! Problem w tym, że ustawa weszła w życie tak, że… już nie pomoże większości „skrzywdzonych”

Gigantyczne kolejki w wydziałach ksiąg wieczystych doprowadzały do rozpaczy setki tysięcy rodzin w Polsce. A dokładniej tych, którzy zaciągali kredyt hipoteczny w banku. Kredyt był tani, ale miał haczyk: podwyższoną marżę albo dodatkowe ubezpieczenie w czasie, gdy pieniądze były już wypłacone, a bank jeszcze nie miał pełnego zabezpieczenia (czyli hipoteka na jego rzecz nie była jeszcze wpisana przez sąd do księgi wieczystej nieruchomości).

Zobacz również:

Kasa z tego tytułu płynęła do banków niewąska, bo podwyższona marża kredytu (np. o 2 pkt proc.) to zwykle 6000-8000 zł w skali roku dorzucane do raty. Obciążenie trochę niezrozumiałe, bo w polskich warunkach i tak głównym zabezpieczeniem kredytu hipotecznego są dochody kredytobiorców, banki praktycznie nie zajmują nieruchomości (prawo bankowe dość mocno krępuje im ruchy). Ale jeśli można dodatkowo zgarnąć od klienta trochę kasy…

Teraz to się skończy. Sejm w piątek uchwalił prawo, które zobowiązuje banki do oddawania klientom pieniędzy, które bankowcy pobierają z tytułu „podwyższonego ryzyka” w czasie oczekiwania na wpis hipoteki do księgi wieczystej. A więc nawet jeśli bank w tym czasie będzie brał podwyższoną marżę albo kazał płacić ubezpieczenie, to po wpisie hipoteki ma te pieniądze oddawać. A kto wie, czy w związku z zaistniałą sytuacją takie podwyższone marże w ogóle nie wyjdą z mody.

Kogo obejmie ustawa? Oczywiście wszystkich, którzy po kredyt hipoteczny przyjdą po jej podpisaniu przez prezydenta. Ale także tych, którzy umowę kredytową podpisali na tyle niedawno, że ich wniosek o ustanowienie hipoteki na rzecz banku jest już w sądzie, ale nie jest jeszcze rozpatrzony. A więc – krótko pisząc – tych, którzy jeszcze stoją w kolejce. Na zwrot mogą liczyć też ci, którzy podpiszą umowę kredytową przed wejściem w życie ustawy, ale nie złożyli jeszcze wniosku o wpis hipoteki.

Dokładnie ustawa mówi, że dotyczy: „Umów o kredyt hipoteczny zawartych od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, umów o kredyt hipoteczny zawartych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, jeżeli do dnia wejścia w życie niniejszej ustawy nie dokonano wpisu hipoteki stanowiącej zabezpieczenie kredytu hipotecznego do księgi wieczystej”.  Natomiast żadnych pieniędzy nie otrzymają ci, którzy w ostatnich latach stracili grubą kasę z powodu niedziałania sądów. A więc zyska garstka, a płakać nad swoim losem mogą setki tysięcy.

Są w tej sprawie trzy minusy. Pierwszy polega na tym, że jeśli banki miały tę opłatę (podwyższona marża kredytu) „uwzględnioną” w modelu biznesowym kredytu hipotecznego, to te 6000-8000 zł i tak klient zapłaci, tylko w inny sposób, np. w podwyższonej standardowej marży. Natomiast winni całego zamieszania – czyli ludzie odpowiedzialni za sprawność działania sądów, od ministra począwszy – nie poniosą odpowiedzialności. A to przecież urzędnicy tak zorganizowali rozpatrywanie wniosków o wpis hipoteki, że banki sobie z tego zrobili maszynkę do robienia pieniędzy.

Drugi minus polega na tym, że regulacja pojawiła się o jakieś pięć lat za późno, czyli w czasie, kiedy popyt na kredyty hipoteczne tąpnął i kolejki do wpisów w księgach wieczystych rozładowują się samorzutnie. To trochę tak, jak gdyby dzisiaj Ministerstwo Sprawiedliwości ogłosiło ustawę, że dinozaury powinny ustępować ludziom na przejściu dla pieszych. Słuszne prawo, ale dinozaurów już nie ma. Kredytów hipotecznych już też prawie nie ma. Przynajmniej na razie.

Trzeci minus polega na tym, że cała ta ustawa świadczy o nierozwiązanym problemie psychologicznym decydentów rządowych. Otóż normalnie jest tak, że jak ktoś coś spieprzy i powoduje to jakieś kłopoty i trudności, to ten ktoś powinien po prostu naprawić to, co spieprzył, a nie pisać ustawę, która jedynie ogranicza skutki tego, że spieprzył. Gdyby więc zamiast ustawy o niepobieraniu prowizji z powodu niewydolności sądów po prostu Ministerstwo Sprawiedliwości poprawiło wydolność sądów (i to już kilka lat temu), byłoby normalniej i taniej. Nie ma za co.

Czytaj też: Księga wieczysta jest, wpis hipoteki jest, a bank… nie chce obniżyć marży kredytu hipotecznego. Wzmianka, czyli pretekst

Czytaj też: Bank nalicza wyższe raty. Straty? 6000-8000 zł. Bo sądy nie działają

————-

Chcesz się obronić przed inflacją? Skorzystaj z bankowych promocji

Obawiasz się inflacji? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi leżącymi w banku? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). Sprawdź, wybierz coś dla siebie i zacznij zarabiać na bankach:

>>> Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów. Gdzie ulokować kasę na dłużej?

>>> Ranking najlepszych kont oszczędnościowych. Gdzie „zaparkować” pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Który bank zapłaci ci kilka stówek? I co trzeba zrobić w zamian?

—————

Posłuchaj nowych „Finansowych sensacji tygodnia”

W tym odcinku „Finansowych Sensacji Tygodnia” rozmawiamy o naszych potrzebach samochodowych. Na zakup nowego samochodu czeka się niekiedy nawet ponad rok, ceny idą w górę jak rakieta. A z drugiej strony nadchodzi technologiczna rewolucja samochodów elektrycznych, które zresztą również szybko się zmieniają. Czy w tej sytuacji kupowanie samochodu – na kredyt lub za gotówkę – jest racjonalnym rozwiązaniem? Jakie są plusy i minusy wynajęcia samochodu z myślą o tym, żeby pozostać na fali samochodowej rewolucji i nie „utknąć” z autem, które dziś wygląda na technologicznie nowoczesne, ale za kilka lat może być już przestarzałe? O tym właśnie opowiada w naszym podkaście Radosław Kitala z firmy Arval. Zapraszamy do posłuchania pod tym linkiem, a także na Spotify, Google Podcast, Apple Podcast.

zdjęcie tytułowe: Kraken Images/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
70 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
AdamPodnioseTylkoOCwiartke
4 lat temu

„ Ale także tych, którzy umowę kredytową podpisali na tyle niedawno, że ich wniosek o ustanowienie hipoteki na rzecz banku jest już w sądzie, ale nie jest jeszcze rozpatrzony.”. Nie rozumiem tego wpisu. Przeniesienie wlasnosci na nowe mieszkanie i zlozenie wnioskunonzalozenie Kw plus wpis hipoteki to luty 2022. Wciaz nie ma KW wiec wniosek sie procesuje. Tez sie zalapie?! Z tego co rozumiem z ustawy to tylko te umowy podpisane gdzies teraz lub wkrotce…

zalegacz
4 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Niestety to nie tak. Załapie się tylko ten, komu dokonają wpisu po wejściu w życie ustawy, a ta wchodzi po 30 dniach od ogłoszenia (które nastąpi ok. 18.08.2022 r.).

Rafał
4 lat temu

No dobrze, jest jeszcze 3 grupa- ci, którzy wpis dostali na parę dni przed ta ustawą, oni wpis dostaną, ale np dalej będą te 7 k zł w plecy…

zalegacz
4 lat temu
Reply to  Rafał

I jeszcze jedna grupa – Ci którzy czekają na wpis na tyle długo, że mogą go dostać tuż przed wejściem ustawy w życie (wchodzi w życie po 30 dnach od ogłoszenia). Czy będzie wysyp niepodpisanych g…opism procesowych odwlekających wpis?

Jff
4 lat temu

Wysokie oczekiwania wobec władzy. Wyciąganie wniosków? Poczuwanie się do odpowiedzialności? Polska scena polityczna preferuje klakierstwo, kumoterstwo. Parafrazując „chciałoby się zwykłych rzeczy a tu rzeczywistość skrzeczy”.

Marian
4 lat temu

Rozbawił mnie ten cytat „Resort finansów jest otwarty na sugestie dotyczące zmian w podatku Belki”.
https://businessinsider.com.pl/finanse/podatek-belki-do-zmiany-ministerstwo-finansow-jest-otwarte-na-dyskusje/58d3js3

Ale przynajmniej się wygadali dlaczego nie chcą obniżać podatku Belki od lokat. Bo boją się dobić polską giełdę do reszty.

Paweł
4 lat temu

Czekam na wpis mojego banku do hipoteki ponad rok. W lutym tego roku sąd wpisał nowy bank, lecz do dziś nie wykreślił poprzedniego banku z pierwszego miejsca (zabezpieczenie poprzedniego kredytu – sprzedawcy). Wciąż płacę ubezpieczenie pomostowe. Czy ta ustawa mnie obejmie i bank powinien zwrócić całość opłat dodatkowych czy np. te naliczone po dniu uchwalenia ustawy?

Przemek
4 lat temu

W imię zasady równości na etapie wykreślenia hipoteki po spłaceniu kredytu bank powinien zapłacić mi podobna kwotę za blokowanie dysponowania moim mieniem. Po spłacie kredytu zapis w księgach nie zmienia się „od razu”, a wpis hipoteczny widnieje.

To rozwiązanie skutecznie zatrzyma banksterow.

Piotr
4 lat temu

Skąd info, że zwrot dotyczy również umów kredytowych podpisanych wcześniej, której czekają na wpis do hipoteki? Ustawa o tym nie mówi. Dotyczy tylko umów podpisanych po wejściu w życie ustawy.

Janusz
4 lat temu

Proszę o źródło – wg. strony sejmowej poprawka nie została przegłosowana,