26 marca 2024

Po śmierci kredytobiorcy bank wypowiedział umowę kredytu. Dlaczego tak zrobił? Bo mógł, ale czy było to fair?

Po śmierci kredytobiorcy bank wypowiedział umowę kredytu. Dlaczego tak zrobił? Bo mógł, ale czy było to fair?

Po śmierci jednego z kredytobiorców kłopoty z kredytem. Są sytuacje, w których jedna osoba lub rodzina nie może samodzielnie uzyskać kredytu hipotecznego z powodu braku zdolności kredytowej. W takich przypadkach pomocną dłoń (a w zasadzie dochód) może dać ktoś trzeci. Może to być ktoś z bliskiej rodziny, ale niekoniecznie. Co się jednak może stać, gdy jeden z wnioskodawców umrze? W takiej sytuacji znalazł się jeden z czytelników. A bank? Zareagował dość nerwowo

To nie taka rzadka sytuacja. Rodzinie, która chce nabyć nieruchomość na kredyt, brakuje zdolności kredytowej. Ale udaje im się (co nie jest takie łatwe) znaleźć kogoś, kto pomoże uzyskać zdolność kredytową w potrzebnej wysokości. Mamy zatem np. trzech wnioskujących, z czego jedynie dwoje będzie przyszłymi właścicielami nieruchomości. Oczywiście umowę kredytową podpisują wszyscy i każde z nich ma wpis w BIK dotyczący tego zobowiązania.

Zobacz również:

Bank nie wnika w to, kto faktycznie będzie spłacał raty. Mają one wpływać na rachunek bankowy zgodnie z harmonogramem lub też bank będzie je sobie sam pobierał z określonego w umowie konta bankowego. Obowiązkiem kredytobiorców jest jedynie zapewnienie środków wymaganych do pobrania raty. Gdy kredyt jest właściwie obsługiwany, nie ma opóźnień, to wszystko odbywa się tak, jak należy.

Jeden z kredytobiorców umiera. Nerwowa reakcja banku

Jednak w opisywanym dziś przypadku tak nie było. Pewnego dnia jeden z kredytobiorców umiera. Na szczęście miał wykupioną polisę na życie, jednak suma ubezpieczenia to był jedynie ułamek pozostałego do spłaty kapitału. Pozostali kredytobiorcy informują o tym bank, a ten prosi ich o przedstawienie dokumentów dochodowych. Bank na nowo wylicza im zdolność kredytową (ma do tego prawo w całym okresie kredytowania) i niestety okazuje się, że wychodzi kwota o wiele niższa niż pozostały do spłaty kapitał.

W takiej sytuacji możliwości jest kilka m.in. zaproponowanie innego, nowego kredytobiorcy (w zamian za tego wcześniejszego) lub nadpłacenie kredytu, aby do spłaty zostało tyle kapitału, na ile wyliczono nową zdolność kredytową. To drugie rozwiązanie jest szybsze i łatwiejsze, o ile mamy dostęp do awaryjnego finansowania albo odpowiednią „rezerwową” kwotę na rachunku bankowym.

Niestety w tym konkretnym przypadku bank nie był chętny na żadne negocjacje i zastosował rozwiązanie najłatwiejsze (dla niego) – po śmierci jednego z kredytobiorców wypowiedział umowę kredytu. Zgodnie z prawem (art. 75 Prawa bankowego) mógł to zrobić. Jednak czy było to rozwiązanie optymalne? Przecież kredytobiorcy spłacali kredyt zgodnie z harmonogramem i deklarowali, że nadal będą to robić.

Efekt taki, że po wypowiedzeniu kredytu pozostałym kredytobiorcom zostało 30 dni na spłatę pozostałego kapitału kredytu. Sytuacja dość zaskakująca i niekomfortowa. Musieli albo znaleźć dość wysoką kwotę, albo sprzedać nieruchomości w celu zaspokojenia banku. To ostatnie – sprzedaż nieruchomości za zgodą banku i pod presją czasu – oznaczałoby zapewne straty liczone w dziesiątkach tysięcy złotych.

Po śmierci jednego z kredytobiorców: warto mieć polisę

W jaki sposób się ustrzec przed taką sytuacją? Najprostszym rozwiązaniem są polisy na życie dla wszystkich kredytobiorców. I to takie polisy, które zadziałają nie tylko na wypadek śmierci, ale również w przypadku braku możliwości uzyskiwania dochodu. Jeżeli jeden z kredytobiorców umrze, to ubezpieczyciel spłaci część lub całość kredytu. W przypadku choroby lub innego zdarzenia losowego zawsze się przydadzą dodatkowe pieniądze na leczenie, rehabilitację itp.

Opowiadam tę historię tylko w jednym celu: żebyś – jeśli masz kredyt hipoteczny na spółkę z kimś – zastanowił/a się, czy Twoja sytuacja jest bezpieczna. Czy jesteś zabezpieczona/zabezpieczony na wypadek niespodziewanych zdarzeń losowych? Pomyśl i wyobraź sobie, jak wyglądałaby sytuacja, gdyby ktoś z wnioskujących zmarł lub miał wypadek lub ciężko zachorował. Każde wspólne zobowiązanie w takim przypadku jest „na ryzyku”.

Jeśli umowę kredytową zawarł więcej niż jeden kredytobiorca, a w przypadku jego śmierci domyślnym wariantem nie jest rozwiązanie umowy kredytowej, lecz przejęcie majątku (razem z długiem) przez spadkobierców, to warto zawsze mieć „pokrycie” w postaci polisy na życie, która szybko wypłaci pieniądze pozwalające na spłatę części zobowiązania przypadającego na zmarłą osobę.

Czytaj też: Groszowa historia, czyli jak pan Marcel stracił szansę na kredyt hipoteczny. Bankowy automat, „bezduszny” BIK i system, który niszczy marzenia klientów

zdjęcie tytułowe: Sigmund/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
25 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Stef
18 dni temu

Pytanie do treści art.:” To ostatnie – sprzedaż nieruchomości za zgodą banku i pod presją czasu – oznaczałoby zapewne straty liczone w dziesiątkach tysięcy złotych.”

Jakiej zgody banku? Bank jedynie wystawia informacje o saldzie zadłużenia, nie jest wymagana żadna zgoda.
Notariusz wpisuje w akcie dwa rachunki bankowe:.
1. Ten do spłaty kredytu
2. Sprzedającego do przelania reszty kwoty.

Dark
18 dni temu

Wypowiedzenie umowy o kredyt w stosunku do zmarłego jest nieskuteczne – bank nie może tego zrobić. Musi ustalić spadkobierców.

Przemo
17 dni temu
Reply to  Dark

Zapewne wypowiedział żyjącym…

Stef
18 dni temu

Nauczka na przyszłość, o niczym nie informować banku i dalej spłacać kredyt, o ile nas stać. Gdyby nie polisa to pewnie nawet bank by się nie dowiedział o śmierci jednego z kredytobiorcow , bo niby skąd?

Przemo
17 dni temu
Reply to  Stef

Na bank sprawdza pesele w bazie od czasu do czasu.

Marco
18 dni temu

Który to bank?

stary
17 dni temu
Reply to  Marco

Strzelam, że jak zwykle przy takich sprawach, to bank z pięcioma literami w nazwie.

Józef
17 dni temu
Reply to  stary

czyli ktory? Bo mamy mBank, pekao i pko bp…

Bambino
17 dni temu
Reply to  Józef

Żaden. To artykuł sponsorowany, nie oznaczony jako „W Twojej sprawie”. Artykuł zachęcający do zakupu ubezpieczenia na życie u autora, proszę przeczytać czym zajmuje się autor.

Admin
17 dni temu
Reply to  Bambino

Gruba nadinterpretacja

John
17 dni temu

Pierwsze co się nasuwa to pytanie o nazwę banku, anonimowość rozzuchwala, a presją społeczna i obawa o utratę dobrej opinii daje do myślenia pracownikom.

Pawceluto
17 dni temu

Reasumując: ktoś nie miał zdolności kredytowej więc postanowił „zaprosić” do kredytu jeszcze jedną osobę. Nie miał zdolności bo za mało zarabiał w stosunku do kwoty o którą wnioskował, ale nie zapaliła mu się lampka kontrolna, że już na wstępie znacznie podnosi sobie ryzyko kredytowe. Co będzie jak zachoruje, straci pracę, przyjdzie recesja, wojna itp.? Nieważne, jakoś to będzie? Do tego zamiast wykupić polisę ubezpieczeniową kredytu (na życie i trwały uszczerbek) na wszystkie 3 osoby (która w przypadku śmierci kogokolwiek automatycznie pokryłaby „jego” część kredytu czyli np. 1/3, a którą to banki często oferowały zmniejszając jednocześnie swoją marżę) postanowili przyoszczędzić i… Czytaj więcej »

Admin
17 dni temu
Reply to  Pawceluto

Bardzo polecam wszystkim kredytobiorcom (i potencjalnym kredytobiorcom) ten komentarz

Artur
5 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Gdyby nie kredyty to po 23 latach małżeństwa dalej bym mieszkał u teściów a pierwszy miałem w euro na 7,5% i szwagier był żyrantem. Wiadomo, że zdarza się śmierć kredytobiorcy ale to bank udzielając kredytu powinien mieć to na uwadze i zaproponować aneksem zwiększenie okresu kredytowania poprzez niższą ratę.

Wlodek
16 dni temu
Reply to  Pawceluto

Poczekaj poczekaj, bo wskakujesz z jakimś bączyczucznym tonem, że ty byś nie wziął kredytu na więcej niż 20% swojej pensji, bo kompulsywne wydajesz pieniądze jak tylko dysponujesz gotówką. Może gość ma tak jak ja, że jak trzeba to potrafi naprawdę ograniczyć wydatki i dalej regulować swoje zobowiązania. Piszesz jakby już tych rat nie spłacali, a nic o tym w artykule nie było. Natomiast co do FWK i twojej analizy to się nie zgadzam. Akurat indywidualny bank nawet jak odbierze wszystkim swoim klientom dostep do FWK (zakładając że miałby taka możliwość) to dalej będzie płacił na FWK które pewnie jest jakimś… Czytaj więcej »

Kamil - prawnik bankowy :)
16 dni temu

Artykuł pomija kilka kluczowych kwestii. Czy, ewentualnie jaką propozycję restrukturyzacyjną złożyli kredytobiorcy. Bank nie mógł wypowiedzieć umowy bez uprzedniego poinformowania kredytobiorców o możliwości złożenia propozycji restrukturyzacyjnej co do kredytu. Druga sprawa, czy był to kredyt konsumencki czy kredyt związany z działalnością gospodarczą. W przypadku kredytów na działalność gospodarczą wchodzą inne zasady klasyfikacji ekspozycji kredytowych i inne obowiązki dla banku. Trzecia sprawa czy przypadkiem nie zachodziły tutaj przesłanki do niewypłacalności w rozumieniu prawa upadłościowego – jeśli tak, to z uwagi na konstrukcje pewnych przepisów w zakresie czynności podejmowanych w razie zagrożenia niewypłacalnością, czasem wypowiedzenie jest jedynym adekwatnym rozwiązaniem. W żaden sposób… Czytaj więcej »

Piotr
16 dni temu

Czy można za życia zastrzec, że po śmierci pieniądze zgromadzone na emeryturę w III filarze (IKE, IKZE, PPE, PPK) zostaną przeznaczone na spłatę kredytu?

Alf/red/
15 dni temu
Reply to  Piotr

Zdaje mi się, że te pieniądze są wypłacane uposażonym lub spadkobiercom, i ich decyzją mogą być przeznaczone na spłatę. Tylko że wypłata trwa do 3 miesięcy, a bank dał 30 dni. Mało komfortowe.

Marco
15 dni temu

Czy ubezpieczyciel wypłacił odszkodowanie za śmierć? Jaka była suma ubezpieczenia?

Admin
14 dni temu
Reply to  Marco

Sprawa chyba jeszcze w toku

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu