Znany polski fintech zmienia ofertę. Właśnie pojawiły się nowe płatne „plany taryfowe” w Zen. Zastąpiły one dotychczasowe plany Free, Gold, Platinum i Pro. Teraz będzie można korzystać z płatnych planów Good, Better, Best oraz… Zen. O co chodzi w tych zmianach? Czy są korzystne dla klientów i przyszłych klientów fintechu?
Ujawnienie konfliktu interesów: ZEN.COM jest Partnerem merytorycznym (oraz komercyjnym) multiblogu „Subiektywnie o Finansach”
- Zatrzęsienie firm, które ułatwiają inwestowanie oszczędności. Której powierzyć pieniądze? Jak zmierzyć wiarygodność brokera? Check-lista! [POWERED BY SAXO BANK]
- Kupić, wynająć, wyleasingować? Samochód coraz częściej jest usługą, a nie własnością. „Klient chce płacić ratę i mieć święty spokój” [POWERED BY BNP PARIBAS]
- ZUS nie wystarczy: trzeba zacząć inwestować, ale… Pięć błędów początkującego inwestora. Jak się przed nimi bronić? Rady po 30 latach doświadczeń [POWERED BY UNICREDIT]
Ile kosztują nowe plany, czy mogą sprawdzić się w praktyce i kogo mogą zainteresować? Wiadomość dla obecnych klientów: na samodzielny wybór nowego planu dla siebie macie 60 dni. To sporo czasu, by przemyśleć, na którą opcję się zdecydować. W przypadku braku decyzji Zen przeniesie Was do jednego z nowych planów: kto jest w planie Free zostanie przeniesiony na Good, klienci planów Gold i Pro zostaną przeniesieni do planu Better. Z planu Platinum „przesiadka” automatyczna jest do Best. Nowi klienci oczywiście wybierają już od dziś wyłącznie spośród nowej palety planów. Sprawdziłem, co dokładnie kryje się w każdym z nich.
Nowe płatne plany w Zen. Ile kosztują i co oferują?
Przyznam, że lubię karty, które „robią” coś więcej, niż tylko ułatwiają bezgotówkową płatność i obciążają tą płatnością saldo konta. W Zen.com tym „czymś więcej” był do tej pory głównie cashback – zwrot części wydatków u partnerów, wypłacany od ręki po zrobieniu zakupów. Od 20 października fintech idzie dalej i chce, żeby jego karta była też czymś w rodzaju polisy ubezpieczeniowej noszonej w portfelu.
Dotychczasowe plany Free, Gold, Platinum i Pro znikają, a w ich miejsce pojawiają się cztery nowe: darmowy Good, Better za 9,99 zł, Best za 27,99 zł i „luksusowy” plan Zen za 67,99 zł miesięcznie. Im wyższy plan, tym więcej bezpłatnych usług i tym więcej ochrony – czyli konkretne pieniądze z płynące z powrotem do posiadacza karty, gdy coś pójdzie nie tak.
Co to znaczy w praktyce? Jeśli kupiony kartą Zen produkt znajdziecie gdzieś taniej (oczywiście już po zakupie), Zen odda różnicę. W planie Better maksymalny limit zwrotu to 100 euro, w planie Best rośnie on do 250 euro.
W płatnych planach pozostaje też przedłużona gwarancja na elektronikę – ochrona w sytuacji, gdy sprzęt się popsuje, wydłuża się o 12 miesięcy. W planie Best jest też ubezpieczenie na wypadek konieczności rezygnacji z opłaconego kartą Zen wyjazdu, np. z powodu choroby. W tym planie fintech zwróci koszt wyjazdu do 2500 euro na osobę.
Oczywiście – jak to w fintechach – klient nie musi pisać się na długoterminowe kontrakty. W Zen nie ma umów rocznych, ani trzyletnich, jak w telekomach. Za wybrany plan (o ile decydujemy się na jeden z tych płatnych) płaci się z miesiąca na miesiąc, a plan Better można przez 30 dni sprawdzić za darmo (to ma być zachęta dla osób korzystających z darmowego planu, którzy nie są pewni, czy opłaca się przechodzić na plan za 9,99 zł). Z planów Best i ZEN można zrezygnować po pierwszych trzech miesiącach.
„Nowe plany pokazują kierunek, w którym rozwijamy Zen.com: płatność ma dawać klientowi więcej niż samo sfinalizowanie transakcji. Do wygodnego zarządzania pieniędzmi dokładamy cashback, korzyści zakupowe i ochronę, która działa także po zakupie lub w podróży. Im wyższy plan, tym szerszy zakres tych korzyści i ochrony. To właśnie rozumiemy przez Pay Better – płacić tak, żeby z każdej płatności wynikała dodatkowa wartość”
– tłumaczą w Zen.com. Całość nazywa się strategią „Pay Better”, a jej hasła brzmią: pay better, get more, worry less. W wolnym tłumaczeniu: lepsze płatności, więcej w portfelu i mniej obaw. Po ludzku: abonament płaci się nie za wyższy limit płatności, które można wykonać przy niskim spreadzie, tylko za konkretne korzyści i święty spokój.
Nowe plany w Zen. Czy Good i Better są lepsze niż ich poprzednicy?
Czas przeanalizować zmiany w szczegółach. Zacznę od planu najbardziej podstawowego, czyli odpowiednika dotychczasowego Free. Tu zmiany są w większości korzystne. Wymiana walut w dni robocze jest w planie Good bez marży do kwoty 4300 zł miesięcznie, podczas gdy w dotychczasowym pakiecie Free marża wynosiła od pierwszej złotówki co najmniej 0,5%.
Teraz jest tak, że powyżej progu 4300 zł marża za wymianę waluty wynosi 0,5%, a w weekendy – 0,4%. Kto co miesiąc wymienia w dni robocze na obce waluty 4300 zł (np. płaci kartą za granicą), zaoszczędzi więc w planie Good co najmniej 21,50 zł miesięcznie na koszcie przewalutowania (w porównaniu z dotychczasowym planem Free).
Po zmianach tańsze są też przelewy europejskie SEPA, zarówno zwykłe, jak i natychmiastowe: każdy przelew „do Europy” w walucie euro kosztuje 0,99 zł zamiast 1,20 zł (przelewy przychodzące są za darmo). Przelewy krajowe kosztują 1,99 zł, a natychmiastowe – 3,99 zł. Karta wirtualna jest darmowa, za fizyczną płaci się jednorazowo 42,99 zł, a płatności kartą w złotych są oczywiście bez opłat. Bez zmian pozostają m.in. jedna reklamacja zakupu rocznie w ramach ZEN Care oraz cashback na poziomie połowy stawki partnera.
Jedyna opłata, która rośnie, to prowizja za wypłatę z bankomatu: 1,75% zamiast 1,50%, czyli przy wypłacie 500 zł klient zapłaci 8,75 zł zamiast 7,50 zł. Dla większości użytkowników, którzy kartą Zen płacą, a nie wypłacają nią gotówki, bilans będzie więc na plus. Nowy plan Good to natomiast nie jest opłacalna opcja dla kogoś, kto nie tylko płaci kartą za zakupy (w kraju i za granicą), ale też wykonuje z konta Zen przelewy i wypłaca gotówkę z bankomatu. Ale tak samo było do tej pory.
A jak jest w nowym planie Better, za który płaci się 9,99 zł? Better ma być planem dla tych, którzy chcą wycisnąć z zakupów więcej. W porównaniu do poprzednika jest droższy (Gold kosztował 4 zł miesięcznie). Ale Zen zapewnia, że większe są też możliwości, które oferuje.
Better daje pełną stawkę cashbacku u ponad tysiąca partnerów w programie lojalnościowym Zen (w Good połowę „podstawowego” cashbacku) i pełny dostęp do Strefy Nagród. Do tego dochodzi zwrot różnicy do 100 euro, jeśli po zakupie znajdziecie ten sam produkt taniej (Zen nazywa to gwarancją najniższej ceny). To w mojej ocenie najfajniejsza część tego planu. Do tego dochodzi gwarancja na kwalifikującą się do programu elektronikę przedłużona o 12 miesięcy (do równowartości 1500 euro) i wsparcie programu Zen Care przy problemach z zakupami, bez limitu zgłoszeń.
Better chroni też gotówkę skradzioną po wypłacie z bankomatu (do 100 euro) i pomaga, gdy zawiedzie przewoźnik: Zen w imieniu klienta dochodzi od linii lotniczej odszkodowania za opóźniony, odwołany lot lub odmowę wejścia na pokład (np. przy overbookingu), nawet do 600 euro, czyli maksymalnej kwoty przewidzianej w unijnym rozporządzeniu 261/2004.
A co ze zwykłymi przelewami krajowymi? Przelew krajowy kosztuje 0,99 zł (w planie Good – 1,99 zł), a natychmiastowy 1,99 zł (zamiast 3,99 zł w planie Good). Pięć przelewów SEPA – zwykłych i natychmiastowych – jest w miesiącu bez opłat, każdy kolejny kosztuje 0,99 zł. We wszystkich planach bezpłatne są przelewy przychodzące oraz przelewy między użytkownikami Zen, także na numer telefonu. W pakiecie są również darmowe wypłaty z bankomatów do 860 zł miesięcznie. Trzy karty wirtualne można otrzymać za darmo.
Kolejna sprawa to marże przy wymianie walut. W Better wymiana walut w dni robocze jest bez marży do 12 900 zł miesięcznie, czyli do kwoty trzy razy wyższej niż w Good. Powyżej tego progu marża wynosi 0,25% (w Good – 0,5%), a w weekendy obowiązuje dopłata 0,40%. Policzyłem, kiedy to się opłaca: kto wymienia w dni robocze ponad ok. 6300 zł miesięcznie, temu Better zwróci się na samej wymianie walut. Przy 12 900 zł miesięcznie oszczędność w porównaniu z Good to 43 zł, czyli ponad czterokrotność abonamentu.
W Zen.com przekonują, że aktywny klient i tak wyjdzie na swoje. „Aktywnie korzystający klient może pokryć koszt planu samym cashbackiem i oszczędnościami z benefitów. Widzimy to po zachowaniu obecnych klientów płatnych planów” – tłumaczy Zen. Postanowiłem policzyć, ile faktycznie trzeba wydać, żeby tak było. Żeby sam cashback pokrył abonament, kupując u partnerów dających 10% zwrotu, trzeba wydać u nich ok. 200 zł miesięcznie. Przy zakupach z cashbackiem 5% to już ok. 400 zł miesięcznie, a przy cashbacku 2% – ok. 1000 zł.
Pozostałe benefity działają jak ubezpieczenie. Przykład: kupujecie telewizor za 3000 zł, a chwilę później znajdujecie go o 300 zł taniej. Jeśli zakup spełnia warunki usługi, Better pozwala odzyskać różnicę, a to równowartość abonamentu za dwa i pół roku. Zen namawia do przetestowania tego mechanizmu, bo przez pierwsze 30 dni ten płatny plan nic nie kosztuje. Każdy może więc na własnej skórze – a raczej na własnych transakcjach – przekonać się, czy plan mu się zwraca.
Plany Best i Zen, czyli korzystniejsze zakupy i… spokojniejsze wyjazdy
Best za 27,99 zł miesięcznie to propozycja szczególnie dla tych, którzy lubią podróżować. Najważniejsza korzyść to zwrot kosztów wyjazdu, jeśli trzeba go odwołać z przyczyn objętych ochroną, np. z powodu choroby – do 2500 euro na osobę. Plan pomaga też, gdy podróż się komplikuje: pokrywa posiłki i hotel przy opóźnieniu lotu od 8 godzin, rzeczy pierwszej potrzeby, gdy podczas podróży zaginął bagaż i opóźnienie w jego dostarczeniu przez linię lotniczą o co najmniej 12 godzin, a także koszty spóźnionej przesiadki, gdy podróżujemy na jednym bilecie, czy rezygnacji z wyjazdu po 24 godzinach opóźnienia, łącznie do 400 euro.
Do tego dochodzi ubezpieczenie OC w podróży do 1 mln euro, zwrot do 250 euro za bilet na wydarzenie, na które nie udało się dotrzeć, na przykład koncert, mecz albo festiwal, i pomoc w odzyskaniu pieniędzy zapłaconych kartą Zen, gdyby upadła linia lotnicza albo biuro podróży. Tu jednak ważna adnotacja: ochrona dotyczy wyjazdów opłaconych kartą Zen albo przelewem z konta Zen.
W Best również przelewy krajowe i SEPA, zarówno zwykłe, jak i natychmiastowe, są bez opłat. Wymiana walut w dni robocze jest bez marży i bez limitu kwoty, a w weekendy – tak jak w Better – obowiązuje dopłata 0,40%. Gotówkę z bankomatu można wypłacać bez opłat do 3490 zł miesięcznie, a każda wypłata ponad ten limit kosztuje 1,75%. Klient dostaje też sześć darmowych kart wirtualnych.
Najdroższy Plan Zen za 67,99 zł to opcja, która jest ponad dwa razy droższa niż najdroższy plan z poprzedniej oferty (za 30 zł miesięcznie). Ale konkurencyjny Revolut ma plany jeszcze droższe. Plan Zen podnosi stawki ochrony w podróży. Opóźnienia są chronione do 1000 euro, rezygnacja z wyjazdu do 5000 euro (plus ochrona na wypadek przerwania podróży), jest ubezpieczenie OC do 1,5 mln euro, a bilety na wydarzenia, na które nie dotarliśmy z powodu opóźnienia samolotu, są pokrywane do 500 euro.
W planie ZEN wymiana walut jest bez marży i bez miesięcznego limitu przez cały tydzień, także w weekendy. Płatności kartą w walucie innej niż waluta konta są rozliczane po kursie Mastercard, bez dopłaty. Przelewy krajowe w złotych i SEPA, zwykłe i natychmiastowe, a także przelewy lokalne w innych walutach są bez opłat i bez limitu liczby. Z bankomatu można bez opłaty wypłacić 3490 zł miesięcznie – tyle samo co w Best – a każda wypłata ponad limit kosztuje 1,75%. Do tego dochodzi Premium Support, a wkrótce w tym planie pojawi się też metalowa karta ZEN, dostępna wyłącznie dla jego posiadaczy.
W Planie ZEN dochodzą też kompleksowy monitoring lotu: od 48 godzin przed odlotem Zen śledzi połączenie klienta i na bieżąco wysyła powiadomienia o godzinie odlotu, terminalu i bramce, ewentualnych opóźnieniach, a także wejście do saloniku lotniskowego przy opóźnieniach spełniających warunki usługi i zwrot udziału własnego przy wynajmie auta do 30 000 euro. Kto choć raz stał przy ladzie wypożyczalni i słuchał, ile kosztuje zniesienie udziału własnego, doceni zwłaszcza to ostatnie.
Jedna rzecz, o której warto pamiętać: nowe plany nie obejmują kosztów leczenia za granicą, NNW ani assistance medycznego. Zen mówi o tym otwarcie i tłumaczy, że to świadomy wybór. „Klienci kupują takie polisy od lat i wiedzą, gdzie je dostać. Best i Zen dokładają to, czego w typowej polisie turystycznej nie ma albo co trudno dokupić osobno: pieniądze z powrotem, gdy wyjazd się nie uda, i pomoc, gdy po drodze coś pójdzie nie tak” – mówią przedstawiciele fintechu.
Best i Zen są więc uzupełnieniem klasycznej polisy turystycznej, a nie jej zamiennikiem. Ile można zaoszczędzić? Zen szacuje, że dla wyjazdu za 2500 euro sama ochrona od rezygnacji z podróży kupiona osobno mogłaby kosztować ok. 200 euro. Przy popularnych biurach podróży taki dodatek bywa droższy, nawet około 8% wartości wyjazdu, czyli mniej więcej 200 euro (około 860 zł) przy wyjeździe za 2500 euro.
Cały rok korzystania w planie Best kosztuje 335,88 zł. Dla kogoś, kto wyjeżdża kilka razy w roku za granicę, rachunek może więc wciąż wyjść korzystnie. Jeśli ktoś spędza życie stacjonarnie, w kraju, musi policzyć, czy mu się to opłaci. Plusem jest brak umowy rocznej, dzięki czemu nowe płatne plany Zen łatwiej dopasować do własnych potrzeb (a więc kupić dany plan na te miesiące, w których może się przydać).

Czy nowe płatne plany w Zen to zmiana na lepsze?
Zwrot różnicy w cenie zakupu różnych drogich rzeczy, przedłużona gwarancja, ubezpieczenie kosztów rezygnacji z wyjazdu to benefity kojarzone raczej z kartami kredytowymi z wyższej półki. Dwa pierwsze Zen daje już w planie za 9,99 zł miesięcznie, a ochronę rezygnacji z wyjazdu w planie Best za 27,99 zł. I to bez umowy na rok. Podoba mi się ten kierunek: płacimy za konkretną ochronę i realne oszczędności – zakres korzyści w planach będziemy sukcesywnie poszerzać – zapowiada Zen.
Plan Good (bezpłatny) wystarczy tym, którzy płacą kartą w Polsce, czasem wyjeżdżają z kartą za granicę i czasem robią zakupy w zagranicznych sklepach. Better to dobry wybór dla osób, które dużo kupują. Najwięcej „wycisną” z tego planu ci, którzy regularnie robią zakupy u partnerów Zen z wysokim cashbackiem i płacą kartą Zen za elektronikę.
Plan Best za 27,99 zł miesięcznie przyda się tym, którzy kilka razy w roku wyjeżdżają za granicę. A najdroższy Plan Zen to wybór, który może się zwrócić osobom dużo latającym i wynajmującym auta za granicą. W tym planie relatywnie najbogatsze są usługi związane z podróżowaniem samolotami. Znajdziemy też wymianę walut bez marży i bez limitu przez cały tydzień, darmowe przelewy krajowe i SEPA bez limitu liczby oraz wypłaty z bankomatów bez opłaty do 3490 zł miesięcznie.
Bardzo blisko jest jednak Best za 27,99 zł: przelewy krajowe i SEPA są tu bezpłatne, wymiana walut w dni robocze jest bez marży i bez limitu, a bankomaty mają ten sam limit 3490 zł. Plan Zen wyróżnia się przede wszystkim brakiem dopłaty do wymiany w weekendy i wyższymi limitami ochrony w podróży.
Kto wymienia walutę głównie w dni robocze i nie potrzebuje saloników czy ochrony przy wynajmie auta, ten w Best dostanie prawie to samo za mniej niż połowę ceny. W Better bez marży wymienia się do 12 900 zł miesięcznie, a z bankomatu za darmo wypłaca do 860 zł. W Good limit wymiany bez marży to 4300 zł, a opłata 1,75% obowiązuje już od pierwszej wypłaty.
Nowe płatne plany Zen są w pewnym stopniu ekstrawaganckie. Sporo tutaj ochrony ubezpieczeniowej. Jak zawsze przy tego rodzaju usługach, przed wyborem warto zajrzeć do warunków: kiedy zadziała, czego nie obejmuje i co trzeba zrobić, żeby dostać pieniądze. Wzrost liczby klientów płatnych planów o 56% w skali roku, którym chwali się Zen, pokazuje, że chętnych do korzystania z płatnych pakietów przybywa.
Może to być sygnał, że wśród klientów fintechów coraz więcej jest zwolenników wartości dodanej, czyli tego, żeby fintech nie służył tylko do płacenia kartą za granicą z niskim spreadem i ewentualnie do przelewania pieniędzy. Jak Wam się podobają nowe płatne plany Zen? Zmiana na lepsze czy na gorsze?
———————————
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na niezależność finansową? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może mieć bezpieczeństwo finansowe. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoją przyszłą niezależność finansową – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
———————————
zdjęcie tytułowe: ZEN

