3 listopada 2018

Myślisz, że zmiana sprzedawcy prądu to strata czasu? Możesz nie mieć racji! Liczymy kiedy i komu opłaca się zmienić sprzedawcę prądu

Czy i ewentualnie o ile przepłacasz jeśli nigdy nie zmieniałeś sprzedawcy prądu? W jakich sytuacjach i przy jakim zużyciu prądu transfer może się opłacić? Sprawdzamy!

Polacy niechętnie zmieniają sprzedawcę prądu. Gdy w 2007 r. liberalizowano rynek energii umożliwiając klientom wybór sprzedawcy energii kreślono wizję, że wkrótce będzie jak na rynku operatorów komórkowych – nowe oferty, darmowe kilowatogodziny, promocje, bonusy, a firmy będą się bić o klientów nie tylko do pierwszej krwi.

Owszem, są taryfy tańsze, niż gdzie indziej, są promocje z różnymi bonusami dodawanymi do energii: a to ubezpieczenie zdrowotne, ubezpieczenie assistance, zdarza się nawet… darmowa pomoc psychologa. Efekt tych zabiegów? Do tej pory sprzedawcę zmieniło ok. 600.000 osób.

Rynek prądu. Czy to nie może być prostsze?

Statystyczna polska rodzina zużywa 2-3 razy mniej energii niż rodzina w Niemczech, czy we Francji. Czy to dlatego niezbyt chętnie zmieniamy dostawców? Kiedy opłaci się zmiana sprzedawcy? Odpowiedź jest prosta – im mamy większe zużycie, tym oszczędności będą bardziej zauważalne. A pisząc konkretnie?

Przeciętne gospodarstwo domowe zużywa ok. 2100 kWh rocznie. Uśrednione ceny brutto dla klienta indywidualnego (sprzedaż i dystrybucja) za kilowatogodzinę wynoszą ok. 0,615 zł.

Ceny i zużycie energii dla gospodarstw domowych. GUS

W wartości rachunku mniej więcej połowa to opłaty stałe, związane z kosztami dostarczania energii. Część z nich zapłacimy nawet gdy nie zużyjemy nic, bo idą na utrzymanie sieci. Druga część to opłaty za sprzedaż – nimi możemy manewrować zmieniając sprzedawcę prądu.

Czytaj też: Czy warto zmienić liczniki na pre-paid? Oczywiście, że tak. Ale kto nam je da?

Czytaj też: Prąd drożeje na potęgę. Do akcji włącza się UOKiK i KNF. Czy czekają nas podwyżki? I jak możemy się przed nimi uchronić?

Źródłem oszczędności może być oczywiście niższa cena za kilowatogodzinę. Ale do opłaty za zużycie trzeba doliczyć miesięczne opłaty handlowe. Firmy tłumaczą, że zawarty jest w nich koszt działalności, fakturowanie, koszty pracy infolinii, ale prawda jest taka, że to często źródło dodatkowej marży.

Wyższa opłata handlowa nie musi być z definicji zła. Czasem wraz z opłatą handlową są dostarczane dodatkowe usługi: ubezpieczenie assistance albo inteligentne gniazdka. Każdy sprzedawca ma po kilka ofert, a sprzedawców jest kilkunastu, więc liczba możliwych kombinacji może być liczona w kilku tuzinach.

Grosz do grosza i… tak rosną oszczędności

No dobrze, tyle teorii. Teraz dwa słowa o tym jak naprawdę porównywać ceny. Duża część z Was mieszka w Warszawie lub okolicach, więc jako przykład wybraliśmy dwie największe firmy w tych okolicach. Żeby nie porównywać gruszek z jabłkami wybraliśmy „gołe oferty” Innogy i jej nowego konkurenta Lumi (marka należąca do PGE) – obie oferty są z gwarancją ceny przez 36 miesięcy i z fakturami papierowymi.

Wybraliśmy te także dlatego, że jedna symbolizuje hegemona rynku, który obsługuje zdecydowaną większość klientów i nie musi się starać, a druga – firmę, która agresywnie z tym hegemonem walczy. Jakie są różnice w faktycznych ofertach dla konkretnych konsumentów?

Innogy: taryfa całodobowa 0,3396 zł i 7,98 zł opłaty handlowej miesięcznie

Lumi: taryfa całodobowa 0,3 zł i 9,99 zł opłaty handlowej miesięcznie

Kawaler przy zużyciu rocznym 1800 kWh zapłaci:

  • w Innogy za zużycie 611,29+95,76 zł opłat handlowych=707,05 zł
  • w Lumi za zużycie  540 zł +119,88 zł opłat handlowych=659,88 zł czyli o ok 7 % mniej albo – licząc w „bezwzględnych” złotówkach – tańsa oferta jet dla niego „warta” 50 zł mniej

Rodzina z rocznym zużyciem 3500 kWh zapłaci:

  • Innnogy  1284,36 zł
  • Lumi 1169,88 zł, czyli już o 9% mniej – 115 zł oszczędności w konkretnych złotówkach

Widać, że im wyższe zużycie tym, oszczędność większa. Ważna adnotacja – gdyby korzystać z faktur elektronicznych łączne koszty rachunków w Lumi byłby niższe o 60 zł w skali roku. W sumie więc do wzięcia – tylko porównując te dwie oferty – jest 175 zł oszczędności. Za takie pieniądze można dzieciom kupić buty, albo pół wyprawki szkolnej.

3000-3500 kWh – tu zaczynają się konfitury

No dobra, weźmy do ringu innego przeciwnika dla Innogy. Wybieram pierwszą lepszą z brzegu ofertę – Tauron z serwisantem 24H – 0,3007 zł za kWh i 15,5 zł opłaty handlowej miesięcznie.

Weźmy teraz młodą parę (jeszcze bez dzieci albo tylko z jednym), która zużywa rocznie 2100 kWh. W Innogy rachunek wyniesie 713,16 zł za zużyty prąd i 95,76 zł opłaty handlowej. W sumie 808,92 zł. W Tauronie – 630,21 zł za zużycie i 186 zł za opłaty handlowej. W sumie  816 zł, a więc o 8 zł w skali roku więcej. Wyższa opłata handlowa w Tauronie spowodowała, że transfer byłby nieopłacalny, mimo, że za kilowatogodzinę płacimy mniej.

Ale przy większym zużyciu proporcje się odwracają. Hipotetyczna rodzina w modelu 2+2 ze zużyciem 3500 kWh zapłaci w Innogy 1284 zł rocznie, a w Tauronie – 1236 zł rocznie. Tauron wygrywa o 48 zł w skali roku.

Czytaj też: Tani prąd dla konsumentów jeszcze tylko przez cztery miesiące? Rząd chwyta się ostatniej deski ratunku. Ale na razie to też nie działa

Czytaj też: Oberwanie chmury, wicher, burza stulecia i… brak prądu. Jak walczyć o pieniądze po nocy spędzonej przy świeczkach?

To oczywiście tylko przykłady. Ze względu na zawiłość rynku energetycznego nie sposób wskazać jednego, konkretnego poziomu rocznego zużycia, przy którym już zawsze będziemy oszczędzać. Ani konkretnej firmy energetycznej, która zawsze sprzeda nam najtańszą energię.

Zaproszenie:  Sprawdź ofertę sprzedaży prądu od firmy Fortum, energetycznego giganta z Finlandii, który jest partnerem porad dla czytelników „Subiektywnie o finansach” w sferze oszczędzania na domowych rachunkach. W Polsce Fortum oferuje m.in. pakiet „Włącz prąd zawsze 20% taniej”, czyli taryfę z gwarancją ceny o 20% niższej od najtańszej na rynku (tutaj szczegóły, a tutaj nasze prześwietlenie tej oferty).

Czytaj też: Podwyżki taryf za prąd? Fortum daje promesę obniżki o 20%. Ale bonus opłaca się tylko w pakiecie z gazem. Czy gra jest warta świeczki?

Czytaj też: Czy jesteśmy u progu rewolucji? Przez coraz wyższe ceny prądu energia ze słońca może być… tańsza niż ta z węgla!

Trzeba pochodzić za wymarzoną ofertą

Czy warto zawracać sobie głowę poszukiwaniem najtańszego sprzedawcy energii? Uważam, że tak – musimy tylko wyznaczyć sobie finansowe cele. Na przykład – od nowego roku chcę płacić mniej w skali roku np. o 50, 100, 200, 600 zł. Mając taki cel łatwiej szukać oferty, która będzie pasowała do lokalnych uwarunkowań – może się okazać, że na moim terenie działa firma mająca atrakcyjne ceny w ofercie całodobowej. A może warto przy okazji zmienić taryfę na dwustrefową?

Można też szukać ofert łączonych, np. sprzedaż prądu, gazu, kablówki. Taką ofertę ma na przykład Plus, który za cenę lojalizacji klienta gotów jest obniżyć opłatę handlową o połowę – do 3 zł miesięcznie.

Czytaj też: Zmiana taryf na prąd to tylko kwestia czasu. Zdradzamy sposoby, jak się bronić przed podwyżkami!

——————————————————————————

Zdaniem naszego eksperta, Sylwii Walterskiej z firmy Fortum:

Singiel średnio zużywa rocznie około 1250 kWh. Pod warunkiem, że nie ma serwerowni w domu albo kopalni bitcoinów. Dla porównania rodzina z trojgiem dzieci zużywa mniej więcej około 2600 kWh. Oczywiste jest tak , że im więcej zużywamy energii tym więcej możesz zaoszczędzić zmieniając sprzedawcę. Wystarczy wybrać ofertę, gdzie stawka/oferta będzie najkorzystniejsza dla nas. Czasami ekspert może zaproponować nam zmianę taryfy aby najlepiej zoptymalizować zużycie energii, co przełoży się na niższe rachunki.

Firma Fortum jest partnerem porad dla czytelników „Subiektywnie o finansach”, dotyczących domowych rachunków. Jej sztandardową ofertą jest dziś prąd z gwarancją ceny o 20% niższej, niż u najtańszego z konkurentów („Włącz prąd zawsze 20% taniej” – (tutaj szczegóły, a tutaj nasze prześwietlenie tej oferty).

17
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
13 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
xyzliliputekPiotrusPiotrusPiotrus Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Paweł
Gość
Paweł

Dziękuję za serię artykułów nt. zmiany dostawcy prądu. Mam prąd w taryfie G11 u Innogy. Zastanawiam się na jaką firmę zmienić. Obecnie rachunki to od 133 do 200 zł za dwa miesiące (ok 67 do 100 zł na m-c).
Wg tej porównywarki Lumi jest na 11 miejscu a Innogy na 15, na pierwszym orange, ale nie wiem czy dane są aktualne, bo nie ma informacji o gwarancji stałej ceny za prąd przez 36 m-cy.
https://optimalenergy.pl/energia-dla-domu/tani-prad/

Ktoś może mi polecić dobrą porównywarkę albo tańszą taryfę niż obecnie mam?

Maciej Samcik
Admin

Ten jest nie najgorszy, choć nie uwzględnia wszystkich promocji:
https://ure.gov.pl/ftp/ure-kalkulator/ure/formularz_kalkulator_html.php
Według mojego rozeznania zwyle najtańszy jest Plus i Orange, potem kilku alternatywnych sprzedawców (chyba największy z nich to Fortum), a potem główny peleton…
m

Paweł
Gość
Paweł

Dziękuję. Jak sprawdzić jaki się ma układ instalacji (1-fazowy, 3-fazowy)? Mam abonament w plushu (to submarka plusa) czy obniżki mnie też obejmą?

Maciej Samcik
Admin

Uuu, w kilkupokojowym mieszkaniu są zwykle minimum dwie fazy. Proponuję sprawdzić szafkę z bezpiecznikami, tam widać które bezpieczniki są do której fazy. I tym samym – ile jest faz. Natomiast co do szczegółów promocji w Plusie niestety się nie wypowiem, bo nie znam aż tak dokładnie tej oferty.

liliputek
Gość
liliputek

Już lepiej niech Pan nie pisze o sprawach technicznych. W mieszkaniach jest jedna lub 3 fazy. Bezpieczniki określają liczbę obwodów a nie liczbę faz. A co jeśli jest 10 bezpieczników – czy wtedy mamy 10 faz. Oczywiście moja odpowiedź to pewnego rodzaju uproszczenie do którego można też się przyczepić, ale dla nietechnicznych jest to poprane.

Maciej Samcik
Admin

U mnie w mieszkaniu jest kilka bezpieczników, ale są graficznie oznaczone i wiem które do której fazy są przyporządkowane. Ale nie sprawdzałem czy są to dwie czy trzy fazy

Piotrus
Gość
Piotrus

„W sumie więc do wzięcia – tylko porównując te dwie oferty – jest 175 zł oszczędności. Za takie pieniądze można dzieciom kupić buty, albo pół wyprawki szkolnej.”
W sumie to autor odleciał… ale chyba jednak niezbyt wysoko bo mi po przyłożeniu się do obliczeń i analizie oferty od 1 kW rocznie do 10000kW i zsumowaniu korzyści brakuje zakresu kalkulatora, aż się boje czy da się tak duże oszczędności wydać bo analiza obejmowała tylko 1 rok 🙂
Panowie proszę…

Maciej Samcik
Admin

Ale o co chodzi? Jakiś błąd w obliczeniach?

Piotrus
Gość
Piotrus

Jeśli kawaler zamieszka z rodziną i zsumuja zużycie prądu to korzyść będzie sumą ale czy to realny scenariusz? Może lepiej w tym przypadku nie sumować korzyści dla 2 rozłącznych przypadków, bo kto zdecyduje o wydaniu zaoszczędzonej kwoty. Wiem, że większe kwoty wyglądają korzystniej ale cierpi na tym profesjonalizm. Jeśliby to ode mnie zależało to użyłbym średniej a nie sumy.

Maciej Samcik
Admin

Ale tutaj nie ma sumowania. Są dwa rozdzielne przypadki. Porównanie zużycia „kawalerskiego” w dwóch firmach oraz porównanie zużycia „rodzinnego” w tych samych dwóch firmach

Piotrus
Gość
Piotrus

A ich podsumowanie? zacytuje jeszcze raz:
„W sumie więc do wzięcia – tylko porównując te dwie oferty – jest 175 zł oszczędności.”

Maciej Samcik
Admin

To jest podsumowanie tylko drugiego wariantu, z uwzględnieniem kwestii e-faktur.

Piotrus
Gość
Piotrus

W takim razie źle zrozumiałem intencje. Zmyliło mnie słowo „w sumie” w polaczeniu z „porównując te dwie oferty”. Odniosłem słowa 2 oferty do przypadków kawalera i rodziny zamiast do rodziny i zniżki za efaktury.
Przeprawszam za zamieszanie i dzieki za szczegółowe wyjaśnienia.

Maciej Samcik
Admin

Nie ma sprawy, być może musimy zmienić trochę szyk zdania. Pozdrawiam!

xyz
Gość
xyz

czy pan Sudak nie potrafi napisać żadnego artykułu na temat zmiany sprzedawcy energii bez wprowadzania w błąd czytelników?

Maciej Samcik
Admin

Proszę o konkretne przykłady i o przedstawienie się. W przeciwnym razie będę zmuszony odrzucać tego typu niekonkretne i obraźliwe komentarze.

Paweł
Gość
Paweł

Na cenę prądu składają się: opłata handlowa, opłata dystrybucyjna i opłata za KWh? LUMI gwarantuje stałą cenę przez 36 m-cy ale nie opłaty dystrybucyjnej, tak? Proszę o poprawienie, jeśli się pomyliłem.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij

Gratulacje! Jesteś zapisany