22 maja 2024

O czym mówią monstrualne straty Banku BPH, niegdyś frankowej potęgi? Czy klienci „banków-wydmuszek” są (jeszcze) bezpieczni?

O czym mówią monstrualne straty Banku BPH, niegdyś frankowej potęgi? Czy klienci „banków-wydmuszek” są (jeszcze) bezpieczni?

Wygląda na to, że klienci „banków-wydmuszek”, które istnieją tylko po to, żeby cierpieć pod ciężarem portfeli kredytów frankowych, uchronią się przed czarnym scenariuszem. A więc przed upadłością tych banków i brakiem możliwości uzyskania „darmowego kredytu”. Patrząc na wyniki największego z takich „banków-wydmuszek”, czyli Banku BPH, widać z jednej strony monstrualne straty, a z drugiej – chęć zakończenia frankowej sagi bez „wywrotki”

Sytuacja frankowiczów – zwłaszcza tych, którzy już ustawili się w kolejce po orzeczenie nieważności swojego kredytu – nie jest dziś zła. Owszem, frankowicze muszą uzbroić się w cierpliwość, bo niektórzy pewnie poczekają na ostateczne orzeczenie sądu ponad dziesięć lat, ale zarówno TSUE, jak i polski Sąd Najwyższy otworzyły przed nimi prawną autostradę do nieważności kontraktów. W czasie czekania na orzeczenie biją odsetki ustawowe, a dzięki zabezpieczeniu roszczeń można nie spłacać rat.

Zobacz również:

Już wiadomo, że banki nie przewrócą się pod ciężarem franków, bo wysokie stopy procentowe są dla nich jak manna z nieba. Zyski banków są rekordowe pomimo tworzonych rezerw na przegrane procesy. Dziś banki już nie śnią o zmianie wykładni sądowej, raczej skupiają się na zawieraniu ugód z klientami i „usypianiu” tych, którzy już kredyty spłacili, lecz wciąż mogą sobie przypomnieć o możliwości ich unieważnienia.

Frankowa saga daleko od zakończenia. A jeśli bank jest „wydmuszką”?

W zasadzie jedyna grupa kredytobiorców frankowych, którzy są „na ryzyku”, to ci, którzy mają kredyt w jednym z „banków-wydmuszek”. A więc instytucji finansowych, które zostały przejęte przez konkurentów. Cały majątek (klienci, depozyty, kredyty) został z nich „wyssany”, a został tylko portfel kredytów frankowych, którego nabywca nie chciał przejąć ze względu na ryzyko prawne.

Takie „wydmuszki” nie prowadzą żadnej działalności, więc nie zarabiają też żadnych pieniędzy (poza spłatami odsetek), a jedyną ich funkcją jest serwisowanie umów kredytów walutowych. Jest naturalne, że banki tego typu mają straty (bo nie ma z czego dołożyć do deficytowego portfela kredytów frankowych) i stale wymagają dokapitalizowania. Ich właściciele w zasadzie nie mają widoków na żadne zyski, więc mogliby dokapitalizowanie sobie podarować i w trzy sekundy takie banki musiałyby ogłosić niewypłacalność.

Co oznacza niewypłacalność i bankructwo banku-kredytodawcy, wiedzą klienci Getin Banku. Jeśli ktoś miał w nim walutowy kredyt hipoteczny, to nawet z wyrokiem sądowym w ręku nic nie wskóra, bo majątkiem Getinu zarządza teraz syndyk. Sprawy frankowe, które są w toku, też mogą być zamknięte na wniosek syndyka, bo pozwany bank już de facto nie istnieje, została jeno masa upadłościowa. Kto spłacił więcej, niż wynosił pierwotny kapitał kredytu, może nic nie odzyskać.

„Banków-wydmuszek” jest w Polsce kilka. Każdy mógłby upaść i mieć problem franków z głowy. Ale to się najpewniej nie stanie. Kredyty klientów Raiffeisen Banku przejęła austriacka spółka-matka, z kolei Deutsche Bank ma w Polsce dużą działalność na rzecz finansowania korporacji i zarządzania ich majątkiem (więc nie ma ryzyka, że niemiecka centrala „złoży do grobu” tę część, w której zostały już tylko kredyty hipoteczne – za duże ryzyko). A Bank BPH… tutaj jest grubo, ale chyba też bezpiecznie.

Kilka dni temu Bank BPH ogłosił, że w 2023 r. miał… 5,54 mld zł straty netto. To ogromne pieniądze, niemal dokładnie tyle, ile wyniósł całoroczny zysk największego polskiego banku PKO BP. Tyle że ten bank zarządza aktywami zbliżającymi się do pół biliona złotych, zaś Bank BPH to mikrus, który nie ma żadnej większej działalności poza kredytami frankowymi (ma też inne walutowe i niewielki – jak mi się wydaje – portfel kredytów hipotecznych w złotym). Jego aktywa to 7,8 mld zł, a więc jakieś 1,5% gabarytu PKO BP.

Monstrualne straty Banku BPH. O czym mówią?

Te straty Banku BPH to oczywiście „zasługa” frankowiczów, którzy dość gremialnie udali się do sądów ze swoimi umowami. O ile jeszcze trzy lata temu w sądach było mniej więcej 5000 pozwów, to teraz jest ich już blisko 19 000. Prawdopodobnie dwie trzecie kredytobiorców jest ze swoimi „BPH-owskimi” kredytami w sądach (aczkolwiek w raporcie finansowym banku nie znalazłem dokładnych danych na ten temat).

Do 2020 r. z wartego 10,5 mld zł portfela kredytów walutowych bank spisał na straty miliard złotych. Dziś wartość kredytów objętych pozwami wynosi już 6,9 mld zł (rok temu było 4,2 mld zł), więc i rezerwy lawinowo wzrosły. W 2022 r. bank „dopisał” 1,66 mld zł, w zeszłym roku utworzył jeszcze 5,63 mld zł. Łącznie bank zakłada, że z całego „przedsięwzięcia” uda mu się uchronić przed anihilacją tylko 1,2 mld zł, cała reszta ma pójść „z dymem”, czyli być wypłacona klientom po orzeczeniu nieważności umów.

W 2022 r. ponad 1,6 mld zł straty netto, w 2023 r. aż 5,5 mld zł „w plecy” – każdy inny bank by się przewrócił przy takim tempie „zjadania” kapitału i braku możliwości odrabiania strat na czymś innym. Ale Bank BPH ma bogatego właściciela, amerykański koncern General Electric, który ma roczne obroty na poziomie 60 mld dolarów i w ostatnich dwóch kwartałach przynosił po 1,5 mld dolarów czystego zarobku.

Krótko pisząc: straty BPH monstrualne, ale na biednego nie trafiło. Im bardziej Bank BPH „zjada” kapitał, tym bardziej Amerykanie go dokapitalizowują. W zeszłym roku wykonali operację „ratunkową” o wartości 7 mld zł w postaci skonwertowania pożyczek udzielonych polskiemu bankowi na jego kapitał (czyli de facto umorzyli Bankowi BPH udzielone mu kredyty). Tym sposobem kapitał banku wzrósł do 3,5 mld zł pomimo gigantycznych strat.

Rok temu kapitał banku wynosił niecałe 1,7 mld zł, więc gdyby nie ta konwersja długu na akcje, to po utworzeniu kolejnych rezerw na kredyty frankowe Bank BPH musiałby ogłosić bankructwo. A tak, biorąc pod uwagę, że zdecydowana wartość portfela kredytów frankowych jest już w rezerwach (czyli nie będzie w przyszłości zmniejszała kapitału), sytuacja jest już chyba definitywnie opanowana. Nastąpiło pełne urealnienie sytuacji finansowej banku w związku z portfelem kredytów frankowych i to świadczy o poważnym podejściu amerykańskiego właściciela do sprawy.

monstrualne straty Banku BPH
Monstrualne straty Banku BPH i pomocna dłoń Amerykanów

W dodatku widać, że szefowie Banku BPH chcą zamknąć kwestię kredytów frankowych w sposób cywilizowany – ruszył program ugód, więc kto nie chce iść do sądu, może się z bankiem dogadać. Propozycja nie jest rewelacyjna, biorąc pod uwagę ostatnie orzecznictwo sądów (Bank BPH proponuje jedynie przeliczenie kredytu tak, jakby od początku był złotowym), jednak jakaś część klientów może uznać, że lepszy wróbel w garści…

Wygląda na to, że grono frankowiczów, którzy zostali z ręką w nocniku, bo ich bank upadł i nie można dostać od niego pieniędzy z tytułu nieważności umowy, nie powinno się powiększyć, choć monstrualne straty BPH mogą sugerować coś innego. Aczkolwiek, jeśli ktoś ma kredyt walutowy w „banku-wydmuszce” i spłacił już kapitał, a czuje, że chciałby nieważności umowy – powinien rozważyć sądowy wniosek o zabezpieczenie roszczeń, by nie płacić już kolejnych rat.

POSŁUCHAJ NOWEGO PODCASTU:

PodcastW 212. odcinku podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia” rozmawiamy o dostępie Polaków do gotówki. W ostatnich latach banki podniosły opłaty za operacje gotówkowe w oddziałach. Naturalnym miejscem wypłat i wpłat gotówki są bankomaty, ale ich operatorzy nie mają łatwego życia. Od każdej operacji otrzymują od 1,2 do 1,45 zł, co tylko w części pokrywa koszt utrzymania bankomatów. Co ważne, wysokość tej opłaty nie zmieniła się od ponad 14 lat! Czy Polska może stać się bankomatową pustynią, a Polacy będą mieć problemy z dostępem do gotówki? Gościem podcastu jest Dariusz Marcjasz, dyrektor generalny Euronet Polska. Do wysłuchania zaprasza Maciej Samcik

źródło zdjęcia tytułowego: Austin Keheimer/Unsplash

zdjęcie gościa podcastu: Maciej Bednarek

Subscribe
Powiadom o
35 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Jakub
21 dni temu

A po co właściciele dopłacają ten kapitał? Jaki mają w tym interes?

Olaf
6 dni temu
Reply to  Jakub

Choćby wizerunkowy. Dla General Electric byłoby to pr-owo niekorzystne.

Darek
21 dni temu

To jest naprawdę chore, że frankowicze mają darmowy kredyt, a złotówkowi muszą spłacać wysokie raty.

Franek
20 dni temu
Reply to  Darek

To jest naprawdę chore że bank, instytucja zaufania publicznego, oferowała ludziom umowy z poważnymi wadami prawnymi.

Jagna
20 dni temu
Reply to  Darek

żałujesz, ze nie zostałeś oszukany? Wolalabym sp[łacac kredyt złotówkowy z darmowymi wakacjami, programem RNS czy MDM, niż szarpac się z bankiem po sądach.

RAFAL
19 dni temu
Reply to  Darek

Darku ,z przykrością muszę stwierdzić ,że w dzisiejszych ,,europejskich” czasach to ty jesteś chory . Dzis , najzdrowszy jest jak największy kredyt i oddanie go po 15 latach w tej samej wysokości . To i tak jest krzywda, bo co niektórzy będą mieli za darmo domy i mieszkania bo myśleli zdrowo . Ale niestety to ty jesteś chory Darku a reszta jest zdrowa . Zrozum to . Żeby żyć tu i dziś musisz myśleć jak idiota i czuć się z tym dobrze bo inaczej zwariujesz . Pozdrawiam serdecznie .

mw.wal
19 dni temu
Reply to  Darek

jestem byłym frankowiczem, a obecnie złotówkowym po ugodzie i napisze ci jaka jest prawda. po pierwsze ten „darmowy” kredyt nie oznacza, że ktoś dostał pieniądze za darmo, tylko że zwrócił wszystko co pożyczył bez odsetek – kosztów poniesionych na prawników nie ma co już nawet liczyć. po drugie nigdy nie zrozumiesz co przez kilkanaście lat czuł frankowicz, któremu raty poszły nawet 2 razy w górę, a do spłaty, kilka miesięcy po odebraniu mieszkania, miał już prawie 2 razy więcej kapitału niż pożyczył. po trzecie nie zrozumiesz jak to jest, gdy państwo przez kilkanaście lat zamiast ci pomóc podkłada tylko kłody… Czytaj więcej »

Last edited 19 dni temu by mw.wal
Paweł
21 dni temu

Bank BPH to mikrus, który nie ma żadnej działalności poza kredytami frankowymi”
Nie prawda, Bank BPH poza kredytami frankowymi obsługuje również kredyty hipoteczne w złotówkach i chyba w EUR

Paweł
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Na 100% są też złotówki , niedawno sam spłaciłem u nich taki kredyt ????.
Po podziale Banku BPH Alior Bank przejął część detaliczną, a cała część kredytów hipotecznych (niezależnie od waluty) została w BPH.

W efekcie moje konta osobiste przeszły do Aliora, a kredyt hipoteczny w PLN został w Banku BPH

Grzegorz
20 dni temu
Reply to  Paweł

Nie wiem czemu Cię zminusowano, skoro dokładnie tak to wyglądało. Ja mam u nich kredyt złotówkowy teoretycznie do 2040.

Qrak
20 dni temu
Reply to  Paweł

No i zagadka rozwiązana: gdyby nie złotowkowicze to dawno by już zamknęli kramik.
Coś mi mówiło, że GE nie bawi się w dobrego wujka…

Jagna
20 dni temu

„Te straty Banku BPH to oczywiście „zasługa” frankowiczów, którzy dość gremialnie udali się do sądów ze swoimi umowami. ”

A to czasem nie zasługa osob, które odpowiadają za wprowadzenie tych umów do obrotu?

Jagna
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Jasne, przecież wszyscy wiedzą, że to Frankowicze wcisnęli bankom te umowy w których roi się od niedozwolonych prawem postanowień.
Sęk w tym, że ani pana subiektywne zdanie ani moje nie mają żadnego znaczenia. Liczy się wyrok sądu.

Robi
20 dni temu

Przeciec to nie wina Frankowczow! Wprowadza pan w błąd!

To wina Banku że stworzył umowy niezgodne z prawem, z klauzulami abuzywnymi.

Dzięki frankowiczom natomiast, każdy w Polsce może mieć w przyszłości umowy z przedsiębiorcami -uczciwe i etyczne.

Pytanie czy -wie pan co się stało ze sprawą w prokuraturze w Szczecinie na temat winy banków? Media milczą,a ponoć umorzo.

eloraper
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Cudzysłowie.

Piotr
20 dni temu

Kiedy ktoś pociągnie do odpowiedzialności zarządy tych banków?

Zosia^69
20 dni temu
Reply to  Piotr

Za co? Klauzule abuzywne były kiedyś. W momencie podpisania umowy nie była abuzywna.

Jagna
19 dni temu
Reply to  Zosia^69

Bo Zosia samosia tak stwierdziła? 😉
Sądy oceniają tę umowę na dzien jej podpisania.

RAFAL
19 dni temu
Reply to  Zosia^69

Do 2015 nie była abuzywna . Ale helweci 15.01.2015 puścili wolno franka do euro . I sprytne cwaniaki zaczeły myśleć jak nie płacic wyższych rat . A wsród tych wielce mądrych kredyciarzy było mnóstwo prawników z powiązaniami europejskimi to i wykreowano tzw abuzywność. Żaden z tych ludzi o tak nieskazitelnym , rygorystycznym podejściu nie wspominał o abuzywnosci jak frank był 2,0- 2,8 . Obrzydzenie ,perfidia i żenada .Ale ludzie potrafią zrobić różne wymyki i nie dla takich pieniędzy oraz tego z przekonaniem bronić. Taki to gatunek .

Jagna
19 dni temu
Reply to  RAFAL

oj kłamczuszku…

no to spójrzmy na kalemdarium.
W kwietniu 2009 roku Prezes Urzędu skierowała do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pozew dotyczący sześciu postanowień stosowanych przez bank Millenium w regulaminach i umowach o kredyt hipoteczny, sprawdz sobie kurs jai wtedy obowiązywał.
A DYREKTYWA RADY 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich
jest z dnia 5 kwietnia 1993 r.

żal d… ściska az uciska mózg.

Alf/red/
18 dni temu
Reply to  RAFAL

Pierwsze sprawy frankowe, w tym Dziubakowie, były przed 2015.

Alf/red/
18 dni temu
Reply to  RAFAL

PS przed tym puszczeniem w 2015 to kurs franka był w miarę równo 3,5 zł przez 3 i pół roku. A potem w miarę równo 4 zł przez 2 i pół, i spadek do 3,5 w kolejny rok. Biorąc pod uwagę, że kredyty brali ludzie około 30 roku życia, to przez 20 lat ich pensje poszły w górę spokojnie dwa razy. To nie kurs franka jest bólem w de.

Arek
20 dni temu

Ciekawy artykuł i biorąc pod uwage nowe rewelacje w obszarze styku polityki i biznesu, stawia sprawe wywrócenia GETIN Banku w nowym świetle. Można teorteycznie założyć że „de facto” nie było powodu go nacjonalizować. Pan Samcik , który wielokrotnie miał jasny „bias” do Pana Czarneckiego dziś pisze: „Już wiadomo, że banki nie przewrócą się pod ciężarem franków, bo wysokie stopy procentowe są dla nich jak manna z nieba. Zyski banków są rekordowe pomimo tworzonych rezerw na przegrane procesy. Dziś banki już nie śnią o zmianie wykładni sądowej, raczej skupiają się na zawieraniu ugód z klientami i „usypianiu” tych, którzy już kredyty… Czytaj więcej »

Arek
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju. tu muszę się z Panem niezgodzić. Wskaźniki banku były poniżej minimów, to nie podlega dyskusji ale bank miał płynność i w obecnej sytuacji rynkowej (oczywiście teraz jesteśmy obaj mądrzejsi) pewnie by się restrukturyzował i dalej działał. Zwracam tylk uwage na fakt, że pewne dezycje będą miały kosztowne konsekwencje. Ja w odróżnieniu o innych, uważam że branie kredytu na który kogoś niestać, udawać że to bank go oszukuje i wciska mu ten kredyt lub też udaje, że nie ma ryzyka walutowego i traktuje kredyt jak kasyno, rodzi we mnie intelektualne obrzydzenie. Polska jest jedynym krajem gdzie klienci są idiotami… Czytaj więcej »

Jagna
19 dni temu
Reply to  Arek

„udawać, że to bank go oszukuje” ale co tu udawać?, w sądzie liczą się fakty. A faktem niepodwazalnym jest że niemal wszystkie banki maja wpisy do rejestru klauzul niedozwolonych i faktem jest, że to sąd ocenia umowę a nie klient wg tego co mu sie wydaje. Klienci nie sa idiotami i właśnie to udowadniają. Korzystają z przysługujących im praw. Intelektualne obrzydzenie? 😉 dziwne, że nie obrzydza Pana fakt, że instytucja zaufania społecznego masowo wprowadza do obiegu umowy,rażąco naruszajace interesy jednej ze stron, i dziwne, że kiedy została na tym przyłapana, udowodniono jej winę (spready ktore sa ukrytą marżą, oprocentowanie ustalane… Czytaj więcej »

RAFAL
19 dni temu
Reply to  Arek

Niestety tacy jak ty są w mniejszości . Okazuje się ,że warto było być lekkomyślnym i po prostu głupawym . I na tym zrobić interes życia . Ostatnio słyszałem P.Kuczynskiego jak mówił ,że nie wierzy że Frankowi podpisywali umowy nieświadomie i nic nie wiedzieli . Cytuję ,, śmiali się przy pobieraniu kredytu pierwszy raz i śmieją się teraz drugi raz „Tu nie ma przypadku . To jest załatwione przez kasty i grupy wpływów . To ,że to jest nie do ogarnięcia przez pragmatyczny i racjonalny umysł to tym gorzej dla niego .

Jeż
19 dni temu
Reply to  RAFAL

Wymyśl coś innego, bo okazuje się, że frankowicze to najbardziej rozbawiona grupa ludzi. Nic tylko
się śmieją. Nuda,nuda,nuda, powtarzasz się koleś.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu