Choć patrząc na ofertę banków, można odnieść wrażenie, że najostrzej walczą one o względy klientów detalicznych – tu jest najwięcej „za zero” i „bez opłat” w tabelach ofert – to tak naprawdę najcenniejsi są dla bankowców klienci firmowi. Wysokie obroty na rachunkach, siedmiocyfrowe osady i duże potrzeby dotyczące finansowania dają bankom okazję do zarobku. Rywalizacja o względy firm koncentruje się też na kartach płatniczych. Niedawno nowinkę w tej dziedzinie zaprezentował bank BNP Paribas. To luksusowa „obciążeniówka”
Dość powszechne są – zarówno wśród klientów indywidualnych, jak i firmowych – karty kredytowe. Wśród wielu zalet mają tylko jedną wadę – trudno zarządzać zadłużeniem w przypadku wielu kart używanych przez wielu pracowników. Różne limity, różne terminy spłat, trudne do policzenia koszty zadłużenia.
- Tak Duńczycy przygotowują się na kryzys? Bank centralny wydał nowe zalecenie dotyczące form płatności w sklepach [POWERED BY EURONET]
- Przesiadka na mniejszego konia da zarobić? Akcje polskich małych i średnich spółek mogą przejąć pałeczkę hossy od gigantów [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jest nowy ETF oparty na polskich indeksach akcji! I to… dwóch naraz! Czy to ma sens? TFI PZU chce ściągnąć polskie pieniądze na polską giełdę [POWERED BY PZU]
Ale mobilni pracownicy firm szczególnie często podróżujący służbowo potrzebują narzędzi finansowych, które zapewnią im wygodne i bezpieczne płacenie za firmowe wydatki poza biurem. Większość firm albo wyposaża swoich menedżerów średniego i wyższego szczebla w kartę debetową, albo w „kredytówkę” (zdarza się też – choć rzadko – rozliczanie gotówkowych wydatków po powrocie pracownika z delegacji).
W Banku BNP Paribas wymyślili coś nowego – powrót do luksusowych biznesowych kart obciążeniowych, czyli tego rodzaju kart, który jakiś czas temu został wypchnięty z rynku przez „kredytówki” typu gold czy platinum. W „zielonym” banku doszli do wniosku, że dla klientów firmowych karty obciążeniowe mogą być wygodniejsze w obsłudze i zarządzaniu niż kredytowe, a można je wyposażyć w podobne do luksusowych „kredytówek” bonusy i gadżety.
Na czym dokładnie polega różnica między tymi dwoma rodzajami kart? Karta kredytowa umożliwia zakupy w ramach ustalonego z bankiem limitu, z możliwością częściowej spłaty zadłużenia (można uregulować minimalną kwotę lub całą). Karta obciążeniowa ma prostszą konstrukcję: działa na zasadzie odroczonej płatności po zakończeniu okresu rozliczeniowego. Mastercard Business World Elite oferowana przez BNP Paribas, jest właśnie kartą obciążeniową.
Sytuacja, w której po zakończeniu okresu rozliczeniowego całość zadłużenia jest automatycznie pobierana z rachunku firmowego, bez możliwości rozłożenia spłaty na raty, ogranicza koszty. Takie rozwiązanie spłaty długu sprzyja dyscyplinie finansowej i ułatwia zarządzanie przepływem gotówki w firmie. Kluczowi pracownicy w firmie dostają możliwość płacenia pieniędzmi banku i korzystania z bonusów właściwych dla kart kredytowych, ale limit jest jeden, wspólny dla wszystkich kart, a spłata zawsze w terminie i nie pociąga za sobą odsetek. Jest też porządek w firmowych papierach.
W BNP Paribas nowa „obciążeniówka” jest plastikiem dość prestiżowym. W banku chwalą się, że Mastercard Business World Elite jest wręcz pierwszą w Europie kartą tego typu. Jest wykonana z biodegradowalnego tworzywa, co może nie ma praktycznego znaczenia, ale łączy się z ekologiczną identyfikacją marki francuskiej grupy bankowej. Poza biodegradowalnością karta ma wszystkie funkcje karty płatniczej.
Jakie dodatki – poza możliwością transakcji z odroczoną płatnością i wyciągania gotówki z bankomatów – są związane z tą kartą? Przede wszystkim członkostwo w programie Priority Pass, które daje wejścia do ponad 1700 saloników VIP na lotniskach na całym świecie (usługa nie jest darmowa, obciąża rachunek karty kwotą 160 zł, ale pracownik nie musi jej zwracać) oraz Fast Track – dwa darmowe przejścia przez kontrolę bezpieczeństwa na lotniskach w roku.
Do tego jest całkiem solidny pakiet ubezpieczeń: „Bezpieczny Biznes Plus” to pakiet zawierający klasyczne ubezpieczenie podróżne (pokrycie kosztów po nieszczęśliwym wypadku lub w razie choroby w podróży), ochronę przed finansowymi skutkami nieautoryzowanego użycia karty oraz ubezpieczenie wypłacanej tą kartą gotówki. Jest też usługa Mastercard ID Theft Protection, która chroni przed skutkami kradzieży tożsamości i naruszeniem danych osobowych w sieci.
Kartę, tak jak każdą inną, można przypiąć do portfeli cyfrowych Apple Pay i Google Pay, co daje możliwość płacenia telefonem tam, gdzie są terminale zbliżeniowe. Bank może wydać pracownikom wiele kart w ramach jednego wspólnego limitu, co ułatwia rozliczenia wydatków w zespołach i kontrolę nad finansami firmy. Finansowanie codziennych kosztów działalności odbywa się bezgotówkowo, bez konieczności wypłacania zaliczek i ich późniejszego rozliczania.
To nie jest jedyna „obciążeniówka” w ofercie biznesowej francuskiej grupy bankowej w Polsce, ale najbardziej prestiżowa. Ten prestiż odbija się na cenie. Opłata za wydanie karty to 500 zł (nie wiem, czy jest negocjowalna przy „zakupie” wielu kart dla jednej firmy). Limity w ramach kartowych „projektów” dla poszczególnych firm są negocjowalne – w banku mówią, że wystarczające zarówno dla małej, jak i średniej firmy.
Prawda jest taka, że jest to raczej luksusowa propozycja dla średniej wielkości firm, mało którego mikroprzedsiębiorcę będzie stać na zapłacenie kilkukrotności 500 zł za karty dla kluczowych współpracowników. Tym bardziej że na tym koszty się nie kończą. Od wykorzystanego na płatności bezgotówkowe limitu płaci się 1,5% prowizji, która jest doliczana do comiesięcznej kwoty spłaty. Wypłaty gotówki z bankomatu albo w kasie banku kosztuje jeszcze więcej – 3% wypłacanej kwoty.
Mamy więc prestiżowy plastik dla przedsiębiorców z kilkoma udogodnieniami w podróży, ale roczne używanie tej karty może kosztować czterocyfrową kwotę. Jeśli trafi w ręce menedżera, który będzie nią „wykręcał” wydatki rzędu 5000 zł miesięcznie, to mówimy o kosztach – razem z wydatkiem na samą kartę – 1400 zł. Z punktu widzenia klienta indywidualnego to kwota szokująca, ale z punktu widzenia firmy, która zatrudnia dyrektorów i członków kadry zarządzającej, którzy generują miliony złotych obrotów i setki tysięcy złotych zysków – może to być „koszt uzyskania przychodu”.
Warto pamiętać, że tutaj nie ma kosztów kredytu, który może być generowany na zwykłej „kredytówce”, jeśli nie spłacimy w terminie całego limitu. Jeśli dobrze rozumiem pomysł na Mastercard Business World Elite, ma to być dodatkowy element lojalizujący najlepszych pracowników, ułatwiający rozliczanie kosztów bieżącego funkcjonowania firmy (z punktu widzenia płynności finansowej i wygody) i dający poczucie luksusu w podróży. Raczej dla średnich i dużych firm niż dla tych małych i bardzo małych.
Zobacz też rozmowę o kartach kredytowych na wakacje:
———————————-
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————-
SPRAWDŹ SAMCIKOWE RANKINGI BANKÓW:
Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.
———————————-
ZOBACZ EXPRESS FINANSOWY:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
zdjęcie tytułowe: BNP Paribas


