„Po co oni sponsorują tę totalną porażkę?” – pyta czytelnik. Tankujesz na Orlenie? Też płacisz „składkę na Kubicę”. Ile ona wynosi?

„Nie tankuję na Orlenie, bo nie lubię finansować takich bezsensownych przedsięwzięć, jak sponsorowanie Kubicy” – powiedział mi niedawno jeden z czytelników. Cóż, 10 mln euro rocznie za sponsorowanie teamu Williams piechotą nie chodzi i zapewne Orlen wlicza te koszty w cenę sprzedawanego nam na stacjach paliwa. Postanowiłem policzyć ile, mniej więcej, „składki na Kubicę” płaci każdy tankujący na Orlenie kierowca  

Niedawno mieliście okazję przeczytać na „Subiektywnie…” felieton, który można by uznać za mój „paliwowy coming-out”. Wyznałem w nim, że stałem się namiętnym klientem Orlenu, porzucając dlań stacje konkurencyjnych sieci, przede wszystkim brytyjskiej BP. Nie był to wyraz patriotyzmu, lecz pragmatyzmu. Po prostu nie lubię tracić czasu, a Orlen jest jesyną dużą siecią paliwową, która dała mi płatności mobilne.

Niestety, jak przekonałem się na własnej skórze, tankowanie na Orlenie jest może i wygodne, ale nie jest tanie. Ceny są na tych stacjach przeważnie z co najmniej średniej (albo i wyższej) półki. A lepiej raczej nie będzie, bo po planowanym połączeniu z Lotosem pozycja firmy na polskim rynku będzie już niemal monopolistyczna.

Kilkoro z Was napisało do mnie, że stara się na Orlenie nie tankować z takiego oto powodu, że: a) z definicji wspieracie swoimi pieniędzmi słabszych graczy na rynku (np. nie pijecie Coca-Coli, lecz Pepsi), b) nie podoba Wam się pomysł na wyrzucanie przez Orlen w błoto pieniędzy w postaci sponsorowania Roberta Kubicy.

Fakt, to ostatnie jest pomysłem kontrowersyjnym, zwłaszcza biorąc pod uwagę katastrofalne wyniki teamu Williams oraz samego Kubicy w Formule 1. Owszem, to globalny sport, jeden z najpopularniejszych na świecie, a Kubica to jeden z najbardziej znanych (i chyba lubianych) w Polsce sportowców, więc możliwość pokazania przez Orlen swojego logo ma wymierną wartość.

Czy jednak jest to wartość uzasadniająca wydawanie rocznie 10 mln euro (ponad 40 mln zł) na sponsorowanie ostatniego w stawce F1 teamu Williams, w dodatku bez nadziei na to, że rychło zobaczymy Kubicę na innym miejscu, niż ostatnie, ewentualnie przedostatnie?

Niektórzy z Was piszą mi, że nie chcą płacić w rachunkach za paliwo za tego typu przedsięwzięcia marketingowe. Zwłaszcza, że podpisanie kontraktu z Kubicą zbiegło się w czasie z ujawnieniem słynnych „taśm prawdy”, w których premier Mateusz Morawiecki – w pewnym sensie „pracodawca” prezesa Orlenu – niezbyt przychylnie wypowiada się o polskim kierowcy.

Gdyby te dwa fakty miały związek, można byłoby podejrzewać Orlen o to, że kosztem 20 mln euro (kontrakt z Williamsem jest spisany na dwa lata) postanowił pomóc – pośrednio z kieszeni klientów – zaprzyjaźnionemu politykowi partii rządzącej. „Nie będziemy za to płacili” – piszecie w e-mailach do mnie.

Postanowiłem więc sprawdzić ile przeciętnego klienta Orlenu kosztuje przy każdym tankowaniu przedsięwzięcie w postaci sponsorowania najsłabszego w tym roku (a niektórzy mówią, że najsłabszego w historii) zespołu F1. Temat o tyle aktualny, że Formuła 1 właśnie wraca z wakacji. I, jak wszystko na tym wskazuje, vbolidy Williamsa znów będą czerwonymi latarniami. Ile nas – kierowców tankujących na Orlenie – ta cała „zabawa” kosztuje?

Czytaj też: Polscy siatkarze znów to zrobili! Są mistrzami świata! Jak to odbije się na ich portfelach?

Czytaj też: Ile zarabiają najlepsi piłkarze świata? Kilku ma po 2,5 mln zł dziennie, a kilkunastu – po milionie tygodniowo

Czytaj też: Agnieszka Radwańska zakończyła karierę. Ile zarobiła na korcie, a ile poza nim?

Cóż, Orlen to duża firma, więc owe 40 mln zł rocznie (przyjmijmy w uproszczeniu tę kwotę) rozkłada się na ogromną liczbę transakcji na stacjach. W zeszłym roku jeden z wiceprezesów Orlenu liczył, że w ciągu minuty sieć obsługuje 600 klientów. To by oznaczało, że w skali roku tych transakcji na Orlenie obsługują… 315 mln. Ogrom.

Czy to możliwe? Policzmy. W Polsce jest zarejestrowanych ok. 31 mln samochodów. Przeciętny aktywny kierowca przejeżdża rocznie 15.000 km, co oznacza konieczność zakupu co najmniej 80 litrów paliwa w każdym miesiącu o wartości 400 zł.

Przy założeniu, że te 80 litrów jest rozbite na dwie transakcje w miesiącu i że na Orlenie tankuje dwie trzecie kierowców, wychodzi 480 mln transakcji w skali roku. To mniej więcej pokrywa się z cyferkami podanymi przez wiceprezesa Orlenu.

Jeśli sponsoring Kubicy podzielilibyśmy na wszystkie transakcje – wyjdzie, że każde tankowanie oznacza „składkę” w wysokości 12,7 gr. Jeśli więc średnie tankowanie to 40 litrów (wartość w zaokrągleniu – 200 zł) to 2,5% ceny jednego litra jest umowną „składką na Kubicę”. Te 12,7 gr. sumuje się do 3 zł w skali roku przy założeniu, że dany kierowca tankuje tylko na Orlenie, nie korzystając – choćby incydentalnie – z innych stacji. Dużo? Mało? Oceńcie sami.

Czytaj też: Czy Orlen żałuje kasy wydawanej na wspieranie Williamsa?

Czytaj też: Portret polskiego kierowcy. Ile jeździ i ile wydaje pieniędzy na to jeżdżenie?

 

36
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
20 Thread replies
4 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
23 Comment authors
YogiarniAdamzenJan Kowalski Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Chrystian
Gość
Chrystian

To sie nazywa efekt skali

Kami
Gość
Kami

Bez sensu – zamiast tankowac taniej sponsoruja przedostanie miejsce w F1.

Regnard
Gość
Regnard

Teraz to w ogóle nudnawe te występy. Dawniej coś się przynajmniej działo. Że tak zacytuję typowy njus: „Miszcz wypadł, urwał i w rezultacie odpadł” 😛

Pawel
Gość
Pawel

Fajnie policzone. Wychodzi, że tankując na Orlenie daję na Kubicę 3zł rocznie. Nawet wielki przeciwnik takiego sponsoringu musi przyznać, że to niezbyt dużo.

Statler
Gość
Statler

Jak wielki przeciwnik takiego sponsoringu wolę zaoszczędzić te 3 złote na stacjach oferujących tańsze paliwo.

Owen
Gość
Owen

Wg mnie dziwny artykuł, to że Orlen sponsoruje akurat Kubicę nie wpływa na podniesienie ceny paliwa. To jest nic innego jak reklama, każda duża firma wydaje miliony na promocje, sponsoring, organizacje różnych eventów, jeśli nie wydaliby na Williamsa to wrzucili by tą kasę gdzie indziej żeby promować firmę.

Kami
Gość
Kami

https://twitter.com/f1/status/1167803650560974859?s=21

Kubicy zapalil sie bolid. Zycze mu jak najlepiej ale wpisywanie marzen 1 osoby w cene paliwa dla milionow Polakow to przesada. Wolalbym tankowac taniej.

Jacek
Gość
Jacek

Racja, zwłaszcz, że inni potrafią sobie poradzić bez takich wspomagań… Np. Radwański ledwo (w zeszłym roku) otworzył w Kozerkach Akademię Tenisową, a już teraz (właśnie jesst w toku) ściągnęli do niej turniej dający pkt. do WTA.
Kawałek dalej Legia (Kozerki i Książenice/Urszulin to jedna gmina!) montuje swoją akademię piłkarską i też nie żebrze o kontrakty sponsoringowe.

Jacek
Gość
Jacek

Racja zwłaszcza, że inni potrafią sobie poradzić bez takich wspomagań… Np. Radwański ledwo (w zeszłym roku) otworzył w Kozerkach Akademię Tenisową, a już teraz (właśnie jesst w toku) ściągnęli do niej turniej dający pkt. do WTA.
Kawałek dalej Legia (Kozerki i Książenice/Urszulin to jedna gmina!) montuje swoją akademię piłkarską i też nie żebrze o dotacje tego typu.

Michał
Gość
Michał

Coś te 2,5% się nie zgadza.
Jeśli założymy, że średnie tankowanie to 200zł a koszt Kubicy to 12,7gr, to mamy raczej 0,0635%. Czyli raczej mało.

Michał
Gość
Michał

Po pierwsze, to rozmowy z Orlenem były prowadzone na długo przed taśmami premiera, i nieoficjalne już wcześniej wiedziano o takim wsparciu 😉 Po drugie, jest jeszcze aspekt wizerunkowy – jak podkreślił prezes Obajek, nagle znaleźli się na tej samej półce i w tych samych kręgach, w jakich obraca się BP, Shell czy chociażby brazylijski Petrobras. Efekty tych spotkań z pewnością zobaczymy w dłuższej perspektywie 🙂 Po trzecie, Orlen wspiera też chociazby lekkoatletow, a wiele polskich miast i spółek wykłada duża kasę np. Na lokalne kluby sportowe. Z całym szacunkiem, ale jednak wolę Roberta Kubicę, który znajduje się w gronie 20… Czytaj więcej »

gege
Gość
gege

Chyba autor popełnił jeden bardzo poważny błąd w obliczeniach – przyjmując złe parametry wejściowe.
cytat: W Polsce jest zarejestrowanych pewnie ok. 32 mln samochodów.
A wg najnowszych danych z CEP ( już po urealnieniu liczb ) na koniec 2018 roku było u nas 17 368 800 „osobówek” (za tygodnik Motor, nr 35/2019, strona 10).
Nie wiem ile jest „ciężarówek ” , autobusów i innych pojazdów – ale zapewne jest to liczna znacznie mniejsza niż „potrzebne” prawie 15 000 000 sztuk.

BobbyK
Gość
BobbyK

Pierwsza złota zasada to taka, że jak się na czymś nie znasz (F1) to lepiej się nie wypowiadać. Kontrakt nie jest na 2 lata tylko 1+1 (z opcją przedłużenia w zależności od spełnionych warunków). W ogóle idiotyczny jest tok rozumowania niektórych ludzi jakby to Orlen darował („wyrzucał w błoto”? ) Williamsowi 10 mln euro i nic z tego nie miał. To jest inwestycja, która już dawno się zwróciła. Wystarczy posłuchać wypowiedzi prezesa Obajtka z ostatniej wizyty na Verva Street Racing. Ekwiwalent reklamowy Kubicy jest oceniany na 6 milionów dolarów. (https://powrotroberta.pl/2019/08/6-mln-ekwiwalentu-reklamowego-pol-miliona-wzmianek-kubica-w-internecie-od-marca.html) Może niektórych zwyczajnie boli tylna część ciała, że polska firma… Czytaj więcej »

Jan Kowalski
Gość
Jan Kowalski

Cebulaki z nadania politycznego ze Skarbu Państwa posiadają pakiet mniejszościowy, ale decydujący głos w zarządzie i RN. Tym sprytnym zabiegiem, bez adekwatnego zaangażowania kapitałowego, decydują o sposobie rozporządzania majątkiem tysięcy mniejszościowych, uczciwie pracujących inwestorów.

Michał
Gość
Michał

A nie policzono jeszcze zainteresowania związanego z samym ogłoszeniem powrotu Roberta oraz nie uwzględniono zainteresowania, jakim cieszy się na świecie serial Drive to Survive (Netflix), będący reportażem zza kulis o F1, a którego jeden z odcinków zostanie poświęcony historii RK88 (premiera na początku 2020=

Marcin
Gość
Marcin

Generalnie nie ma za bardzo znaczenia gdzie kto tankuje gdyż w Polsce większość paliwa jest z rafinerii Orlenu.

anonymous
Gość
anonymous

Kolejną sprawą jest że RK uczciwie skończył 6 klas podstawówki i ładowane są w niego miliony a ludzie po studiach mający dwa fakultety często zarabiają w okolicach minimalnej krajowej. Gadanie o tym że to promocja marki się zwróciło wielokrotnie to bzdury. Orlen pod własną marką jest znany w PL bez promocji a za granicą istnieje wyłącznie na LT gdzie zainteresowanie F1 jest znikome.

zeneusz
Gość
zeneusz

nie znalazłem nowszych danych, ale np. w 2015 Orlen wydał na reklamę ok 60 mln zł. biorąc pod uwagę, że F1 to sport globalny, a bolidy Williamsa są dość często pokazywane w TV, choćby ze względu na liczne dublowania, 10 mln euro za taką reklamę to nie jest dużo. a przecież oprócz przekazów telewizyjnych są jeszcze publikowane w Internecie zdjęcia bolidów, zawodników i innych pracowników zespołu z bardzo dobrze widocznym logo.

Arek
Gość
Arek

No ale wiecie dlaczego Kubica ostatni dojeżdża?… Żeby móc dłużej oglądać logo Orlenu. 😀

zen
Gość
zen

Super!
Od teraz rzesze Chińczyków, Hindusów, Indonezyjczyków, Brazylijczyków, Amerykanów i w ogóle mieszkańcy całego świata tłumnie wybiorą się w wielotysięcznokilometrową podróż by zatankować swoje auta na stacjach Orlenu.
Przyznaję – ktoś w zarządzie tej firmy musi mieć łeb na karku. I to nie od parady!

Tomasz
Gość
Tomasz

„Nie tankuję na Orlenie, bo nie lubię finansować takich bezsensownych przedsięwzięć, jak sponsorowanie Kubicy” – dlaczego to jest bezsensowne ? Przecież ta reklama działa genialnie choćby przez to, że redaktor o tym pisze artykuł. O tym się mówi – to działa! Wg mnie to są naprawdę dobrze wydane pieniądze by pokazać się w jednej z najpopularniejszych dyscyplin na świecie. Czy sponsor, który reklamuje się poprzez klub piłkarski też zawiesi współpracę przez to, że klub straci poziom sportowy? Chodzi przecież o rozpoznawalność tego klubu, zainteresowanie tym klubem, przywiązanie kibiców. Kubica to wszystko robi i Orlen na pewno na tym zyskuje. Oczywiście… Czytaj więcej »

Adam
Gość
Adam

0,3 gr/l – Trzy dziesiąte grosza za litr!

Patrząc na ostatnie doniesienia w postaci tego, że wzmianki o Kubicy (od marca 2019) wygenerowały ekwiwalent reklamowy przekraczający 6 mln dolarów, to Orlenowi się opłaca. Tańszej reklamy nie kupią nigdzie.

Każdy chciałby paliwo tankować taniej, ale bądźmy realistami. Jeśli Orlen nie wydałby tych pieniędzy na Kubicę, wydałby na inne przedsięwzięcie związane z reklamą, a już na pewno nie obniżałby z tego powodu cen paliwa o wspomniane 0,3 gr/l.

arni
Gość
arni

Kupili tanio i co z tego mają?

Równie dobrze mogli kupić tanio górę śmieci – wpływ na wyniki sprzedażowe byłby podobny.

Yogi
Gość
Yogi

No i koniec z tankowaniem
Na Orlenie

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss