31 sierpnia 2019

„Po co oni sponsorują tę totalną porażkę?” – pyta czytelnik. Tankujesz na Orlenie? Też płacisz „składkę na Kubicę”. Ile ona wynosi?

„Po co oni sponsorują tę totalną porażkę?” – pyta czytelnik. Tankujesz na Orlenie? Też płacisz „składkę na Kubicę”. Ile ona wynosi?

„Nie tankuję na Orlenie, bo nie lubię finansować takich bezsensownych przedsięwzięć, jak sponsorowanie Kubicy” – powiedział mi niedawno jeden z czytelników. Cóż, 10 mln euro rocznie za sponsorowanie teamu Williams piechotą nie chodzi i zapewne Orlen wlicza te koszty w cenę sprzedawanego nam na stacjach paliwa. Postanowiłem policzyć ile, mniej więcej, „składki na Kubicę” płaci każdy tankujący na Orlenie kierowca  

Niedawno mieliście okazję przeczytać na „Subiektywnie…” felieton, który można by uznać za mój „paliwowy coming-out”. Wyznałem w nim, że stałem się namiętnym klientem Orlenu, porzucając dlań stacje konkurencyjnych sieci, przede wszystkim brytyjskiej BP. Nie był to wyraz patriotyzmu, lecz pragmatyzmu. Po prostu nie lubię tracić czasu, a Orlen jest jesyną dużą siecią paliwową, która dała mi płatności mobilne.

Zobacz również:

Niestety, jak przekonałem się na własnej skórze, tankowanie na Orlenie jest może i wygodne, ale nie jest tanie. Ceny są na tych stacjach przeważnie z co najmniej średniej (albo i wyższej) półki. A lepiej raczej nie będzie, bo po planowanym połączeniu z Lotosem pozycja firmy na polskim rynku będzie już niemal monopolistyczna.

Kilkoro z Was napisało do mnie, że stara się na Orlenie nie tankować z takiego oto powodu, że: a) z definicji wspieracie swoimi pieniędzmi słabszych graczy na rynku (np. nie pijecie Coca-Coli, lecz Pepsi), b) nie podoba Wam się pomysł na wyrzucanie przez Orlen w błoto pieniędzy w postaci sponsorowania Roberta Kubicy.

Fakt, to ostatnie jest pomysłem kontrowersyjnym, zwłaszcza biorąc pod uwagę katastrofalne wyniki teamu Williams oraz samego Kubicy w Formule 1. Owszem, to globalny sport, jeden z najpopularniejszych na świecie, a Kubica to jeden z najbardziej znanych (i chyba lubianych) w Polsce sportowców, więc możliwość pokazania przez Orlen swojego logo ma wymierną wartość.

Czy jednak jest to wartość uzasadniająca wydawanie rocznie 10 mln euro (ponad 40 mln zł) na sponsorowanie ostatniego w stawce F1 teamu Williams, w dodatku bez nadziei na to, że rychło zobaczymy Kubicę na innym miejscu, niż ostatnie, ewentualnie przedostatnie?

Niektórzy z Was piszą mi, że nie chcą płacić w rachunkach za paliwo za tego typu przedsięwzięcia marketingowe. Zwłaszcza, że podpisanie kontraktu z Kubicą zbiegło się w czasie z ujawnieniem słynnych „taśm prawdy”, w których premier Mateusz Morawiecki – w pewnym sensie „pracodawca” prezesa Orlenu – niezbyt przychylnie wypowiada się o polskim kierowcy.

Gdyby te dwa fakty miały związek, można byłoby podejrzewać Orlen o to, że kosztem 20 mln euro (kontrakt z Williamsem jest spisany na dwa lata) postanowił pomóc – pośrednio z kieszeni klientów – zaprzyjaźnionemu politykowi partii rządzącej. „Nie będziemy za to płacili” – piszecie w e-mailach do mnie.

Postanowiłem więc sprawdzić ile przeciętnego klienta Orlenu kosztuje przy każdym tankowaniu przedsięwzięcie w postaci sponsorowania najsłabszego w tym roku (a niektórzy mówią, że najsłabszego w historii) zespołu F1. Temat o tyle aktualny, że Formuła 1 właśnie wraca z wakacji. I, jak wszystko na tym wskazuje, vbolidy Williamsa znów będą czerwonymi latarniami. Ile nas – kierowców tankujących na Orlenie – ta cała „zabawa” kosztuje?

Czytaj też: Polscy siatkarze znów to zrobili! Są mistrzami świata! Jak to odbije się na ich portfelach?

Czytaj też: Ile zarabiają najlepsi piłkarze świata? Kilku ma po 2,5 mln zł dziennie, a kilkunastu – po milionie tygodniowo

Czytaj też: Agnieszka Radwańska zakończyła karierę. Ile zarobiła na korcie, a ile poza nim?

Cóż, Orlen to duża firma, więc owe 40 mln zł rocznie (przyjmijmy w uproszczeniu tę kwotę) rozkłada się na ogromną liczbę transakcji na stacjach. W zeszłym roku jeden z wiceprezesów Orlenu liczył, że w ciągu minuty sieć obsługuje 600 klientów. To by oznaczało, że w skali roku tych transakcji na Orlenie obsługują… 315 mln. Ogrom.

Czy to możliwe? Policzmy. W Polsce jest zarejestrowanych ok. 31 mln samochodów. Przeciętny aktywny kierowca przejeżdża rocznie 15.000 km, co oznacza konieczność zakupu co najmniej 80 litrów paliwa w każdym miesiącu o wartości 400 zł.

Przy założeniu, że te 80 litrów jest rozbite na dwie transakcje w miesiącu i że na Orlenie tankuje dwie trzecie kierowców, wychodzi 480 mln transakcji w skali roku. To mniej więcej pokrywa się z cyferkami podanymi przez wiceprezesa Orlenu.

Jeśli sponsoring Kubicy podzielilibyśmy na wszystkie transakcje – wyjdzie, że każde tankowanie oznacza „składkę” w wysokości 12,7 gr. Jeśli więc średnie tankowanie to 40 litrów (wartość w zaokrągleniu – 200 zł) to 2,5% ceny jednego litra jest umowną „składką na Kubicę”. Te 12,7 gr. sumuje się do 3 zł w skali roku przy założeniu, że dany kierowca tankuje tylko na Orlenie, nie korzystając – choćby incydentalnie – z innych stacji. Dużo? Mało? Oceńcie sami.

Czytaj też: Czy Orlen żałuje kasy wydawanej na wspieranie Williamsa?

Czytaj też: Portret polskiego kierowcy. Ile jeździ i ile wydaje pieniędzy na to jeżdżenie?

 

Subscribe
Powiadom o
42 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Chrystian
7 lat temu

To sie nazywa efekt skali

Kami
7 lat temu

Bez sensu – zamiast tankowac taniej sponsoruja przedostanie miejsce w F1.

Regnard
7 lat temu

Teraz to w ogóle nudnawe te występy. Dawniej coś się przynajmniej działo. Że tak zacytuję typowy njus: „Miszcz wypadł, urwał i w rezultacie odpadł” 😛

Pawel
7 lat temu

Fajnie policzone. Wychodzi, że tankując na Orlenie daję na Kubicę 3zł rocznie. Nawet wielki przeciwnik takiego sponsoringu musi przyznać, że to niezbyt dużo.

Statler
7 lat temu
Reply to  Pawel

Jak wielki przeciwnik takiego sponsoringu wolę zaoszczędzić te 3 złote na stacjach oferujących tańsze paliwo.

Owen
7 lat temu

Wg mnie dziwny artykuł, to że Orlen sponsoruje akurat Kubicę nie wpływa na podniesienie ceny paliwa. To jest nic innego jak reklama, każda duża firma wydaje miliony na promocje, sponsoring, organizacje różnych eventów, jeśli nie wydaliby na Williamsa to wrzucili by tą kasę gdzie indziej żeby promować firmę.

Kamil ze Środy
7 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

O ile tańsze? O trzy złote! Orlen zyskuje międzynarodowy marketing, nie wielkiego formatu :)) ale logo będzie się gdzieś tam w głowach kojarzyło, najlepiej szejków he he

Assl
5 lat temu

Po co niby szejkom ma się kojarzyć logo Orlenu? Tankować auto do Polski nie przyjadą.

Kami
7 lat temu

https://twitter.com/f1/status/1167803650560974859?s=21

Kubicy zapalil sie bolid. Zycze mu jak najlepiej ale wpisywanie marzen 1 osoby w cene paliwa dla milionow Polakow to przesada. Wolalbym tankowac taniej.

Jacek
7 lat temu
Reply to  Kami

Racja, zwłaszcz, że inni potrafią sobie poradzić bez takich wspomagań… Np. Radwański ledwo (w zeszłym roku) otworzył w Kozerkach Akademię Tenisową, a już teraz (właśnie jesst w toku) ściągnęli do niej turniej dający pkt. do WTA.
Kawałek dalej Legia (Kozerki i Książenice/Urszulin to jedna gmina!) montuje swoją akademię piłkarską i też nie żebrze o kontrakty sponsoringowe.

Jacek
7 lat temu
Reply to  Kami

Racja zwłaszcza, że inni potrafią sobie poradzić bez takich wspomagań… Np. Radwański ledwo (w zeszłym roku) otworzył w Kozerkach Akademię Tenisową, a już teraz (właśnie jesst w toku) ściągnęli do niej turniej dający pkt. do WTA.
Kawałek dalej Legia (Kozerki i Książenice/Urszulin to jedna gmina!) montuje swoją akademię piłkarską i też nie żebrze o dotacje tego typu.

Michał
7 lat temu

Coś te 2,5% się nie zgadza.
Jeśli założymy, że średnie tankowanie to 200zł a koszt Kubicy to 12,7gr, to mamy raczej 0,0635%. Czyli raczej mało.

Michał
7 lat temu

Po pierwsze, to rozmowy z Orlenem były prowadzone na długo przed taśmami premiera, i nieoficjalne już wcześniej wiedziano o takim wsparciu 😉 Po drugie, jest jeszcze aspekt wizerunkowy – jak podkreślił prezes Obajek, nagle znaleźli się na tej samej półce i w tych samych kręgach, w jakich obraca się BP, Shell czy chociażby brazylijski Petrobras. Efekty tych spotkań z pewnością zobaczymy w dłuższej perspektywie 🙂 Po trzecie, Orlen wspiera też chociazby lekkoatletow, a wiele polskich miast i spółek wykłada duża kasę np. Na lokalne kluby sportowe. Z całym szacunkiem, ale jednak wolę Roberta Kubicę, który znajduje się w gronie 20… Czytaj więcej »