24 kwietnia 2020

Dostali 2,5 mld zł odszkodowania za odwołany turniej. Czy dałoby się ubezpieczyć firmę od skutków koronawirusa? Co z polisami business interruption?

Dostali 2,5 mld zł odszkodowania za odwołany turniej. Czy dałoby się ubezpieczyć firmę od skutków koronawirusa? Co z polisami business interruption?

„Zamrożenie” kraju dobija kolejne firmy. Wiele zakładów pracy, sklepów, czy punktów usługowych ma zerowe przychody. Nie ma pieniędzy na uregulowanie rat, opłat i pensji. Ale niektórzy przedsiębiorcy wykupili zawczasu ubezpieczenie firmy od utraty zysku lub tzw. polisy business interruption, czyli od przerwania działalności firmy. Ale czy w przypadku pandemii ten „spadochron” się otworzy?

W ostatni dzień marca działalność gospodarczą zawiesiło w Polsce aż 9151 przedsiębiorców, a 1353 zamknęło ją. A to dopiero początek katastrofy gospodarczej, która nas czeka – oby przynajmniej była jak najkrótsza. Walka z koronawirusem może być okupiona – oby ekonomiści się mylili – największym w powojennej historii świata kryzysem gospodarczym.

Zobacz również:

Polski rząd na razie niewiele zrobił, by zmniejszyć liczbę zamknięć firm. Tarcza Antykryzysowa okazała się być ponurym żartem, Tarcza Antykryzysowa 2.0 nędzną nakładką na ten żart, a pierwsze nadzieje pojawiają się dopiero z powodu pomysłu na Tarczę Finansową, która być może da porządny zastrzyk płynnościowy zagrożonym firmom.

Wiele firm jednak może nie doczekać pomocy. Czy w takiej sytuacji można wyciągnąć asa w rękawie z postaci polisy ubezpieczeniowej od utraty zysku. Ile jest warty taki „spadochron” i czy da się go teraz otworzyć?

Takie ubezpieczenie uratowało właśnie „życie” organizatorom najsłynniejszego turnieju tenisowego na świecie – Wimbledonu. Angielskie dzienniki piszą, że zapis dotyczący pandemii wmontowano do ostatniej polisy kilka lat temu.

„Zgodnie z jej zapisami Wimbledon nie straci pieniędzy za bilety ani prawa do transmisji. Za polisę płaci siedmiocyfrową kwotę, a poza pandemią obejmuje ona także między innymi ewentualną narodową żałobę po śmierci królowej. Turniej generujący ponad 250 mln funtów rocznego przychodu może sobie na takie zabezpieczenie pozwolić. Inni nie byli równie zapobiegawczy. Odwołanie Rolanda Garrosa francuska federacja wyceniła na 260 mln euro”

– przeczytałem w „Gazecie Wyborczej”.  Jak widać, Brytyjczycy są przewidujący i nie skąpili pieniędzy na ochronę swojego biznesu. „Siedmiocyfrowa kwota” oznacza, że być może nawet kilka procent przychodów szło na polisę od różnych nieszczęść, które mogłyby zniszczyć turniej. A jak to wygląda w Polsce?

———————

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach” i korzystaj ze specjalnych porad Macieja Samcika na kryzysowe czasy – zapisz się na newsletter i bądźmy w kontakcie!

———————

Ubezpieczenie firmy, które zrekompensuje utracone zyski. Jak to działa?

Polisy od utraty zysku lub od przerwania działalności są zwykle opcją dodatkową dodawaną do ubezpieczenia majątku firmy. Mają za zadanie wyrównać firmom straty poniesione wskutek nieprzewidzianych, losowych zdarzeń. Ich podstawowym celem jest „ochrona przed bankructwem” w wyniku przerwy w działaniu przedsiębiorstwa i braku możliwości generowania przychodów – a przecież właśnie teraz jesteśmy tego świadkami.

——————————————————

POSŁUCHAJ ROZMOWY Z KAROLEM WÓJCICKIM W CYKLU „FINANSOWE SENSACJE TYGODNIA”

Kliknij baner powyżej lub wejdź w ten link i posłuchaj!

——————————————————

Jedno z towarzystw ujęło istotę działania tej polisy w ten sposób: przedmiotem ubezpieczenia objęte jest „nieosiągnięcie szacowanego zysku brutto oraz konieczność ponoszenia zwiększonych kosztów działalności wskutek zaistnienia przerwy lub zakłócenia działalności gospodarczej prowadzonej przez Ubezpieczającego”. Można ubezpieczyć też koszty amortyzacji, wynagrodzeń, najmu, rat lesingu, czy nawet koszty zawiadamianie klientów o przerwie w działalności firmy.

Tutaj: więcej na temat polis business interruption

Jak działa takie ubezpieczenie? Można to wyjaśnić na konkretnym przykładzie. Do fabryki prowadzi wąska dróżka, nie ma innego dojazdu. Pewnego razu droga się zapada, firma jest odcięta od świata, a wezwani na miejsce inżynierowie mówią, że naprawa potrwa dwa tygodnie. Firma ma przymusowy przestój wynikły ze zdarzenia losowego. Inny przykład – koparka w centrum Warszawy przerwała magistralę wodociągową albo – co dzisiejszych czasach równie ważne – światłowodową. Gdy nie ma wody w firmie, większość pracowników musi być „ewakuowanych”, gdy nie ma internetu – nic nie można załatwić.

W takich właśnie przypadkach można się starać o odszkodowanie z polisy od utraconych zysków lub od przerwania działalności (business interruption). A jak jest z przymusowym przestojem spowodowanym koronawirusem?

Czytaj też: Ładna pogoda, w lodówce pusto, małżonek wkurza, a rząd zabrania wychodzić z domu. Będzie aplikacja przyznająca… nagrody za przestrzeganie samoizolacji?

Czytaj też: Nad Polskę nadciąga fala zwolnień. Grozi ci bezrobocie? Sprawdź czy masz ubezpieczenie od utraty pracy? Kupisz sobie czas. Co potem?

Czy koronawirus to przesłanka do wypłaty odszkodowania?

Sam koronawirus nie jest powodem, by zadziałało ubezpieczenie od przerwania działalności. Teoretycznie przesłanką mogłoby być zakłócenie ciągłości pracy firmy wynikające z dużej absencji pracowników (którzy muszą opiekować się dziećmi z powodu zamknięcia szkół), przymusowego zamknięcia galerii handlowych, albo punktów usługowych: fryzjerów, czy kosmetyczek. Niestety: polisy obejmują sytuację, gdy firma nie może produkować lub pracownicy nie mogą pracować wyłącznie z powodu szkód w mieniu firmy.

Czyli pieniądze z tytułu za utratę zysku przysługuje gdy np. stracimy w wyniku pożaru, czy powodzi majątek, który służył nam do pracy, a nie dlatego, że rząd zamknął nam firmę, albo, że kontrahent stał się niewypłacalny. Stąd powiązanie polisy od utraty zysku z polisą majątkową. W OWU polis od utraty zysku rozdział „wyłączenia” odsyła do polisy głównej, majątkowej, a tam zdefiniowane są zdarzenia losowe i wyłączenia odpowiedzialności firmy.

Koronawirus – i ogólnie pandemie – są też często zawarte w OWU jako czynnik wyłączający odpowiedzialność ubezpieczyciela. Dlaczego? Cóż, ubezpieczenie ma chronić przed zdarzeniem losowym, a nie pewnym, które obejmuje wszystkie firmy naraz. Pożar, powódź, a nawet trzęsienie ziemi – to czynniki występujące zwykle na ograniczonym terytorium. A zamknięcie kraju wskutek epidemii to zdarzenie powszechne, a takie są z natury rzeczy nieubezpieczalne.

Więcej o polisach chroniących firmy przeczytasz w tym poradniku

Czy w związku z tym można żądać odszkodowania od rządu za zniszczony biznes? Przeczytasz w tym poradniku.

Czytaj też: Kryzysowe niepokoje Polaków. Czy pieniądze w bankach są bezpieczne? Czy rząd mógłby chcieć położyć na nich łapę? Odpowiadam: nie musi

Czytaj też: Już wiemy, że bankowa „tarcza antykryzysowa” nie powaliła atrakcyjnością. Ubezpieczyciele ogłosili właśnie swoją. Co oferują klientom w tarapatach?

źródło zdjęcia: PixaBay

Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Dawid
2 lat temu

„Brytyjczycy są przewidywalni” – w tym kontekście, to chyba raczej przewidujący. 🙂

Admin
2 lat temu
Reply to  Dawid

Fakt

Gosiak
2 lat temu

Podstawowa sprawa, którą trzeba tutaj podkreślić, zakres BI jest dołączony głownie do polis ubezpieczenia mienia i pokrywa utratę zysku, która jest następstwem szkody w mieniu. Szkoda musi mieć wymiar fizyczny, materialny (pożar, zalanie, zawalenie, uszkodzebie, itp.) w miejscu ubezpieczenia, albo w jakiejś odległości od njego, np. 1km.. Wtedy BI zadziała. Wirus nie jest szkodą materialną. Na rynkach ubezpieczenuowych w Europie jest dostępna ochrona od tzw. Communicable disease, ale wirus musi być „obecny” w miejscu ubezpieczenia np. Jeden z pracowników jest zarażony i trzeba zdezynfekować całe biuro, ktore ma przestój orzez 7 dni. Uważam, że anglicy nie mają szans z ubezpieczycielami,… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!