18 stycznia 2022

Czy karty Diners Club znikną z polskiego rynku? Klienci, którzy chcieli „przesiąść się” i zbierać punkty Miles and More, zostali na lodzie. Co dalej z popularną marką kart?

Czy karty Diners Club znikną z polskiego rynku? Klienci, którzy chcieli „przesiąść się” i zbierać punkty Miles and More, zostali na lodzie. Co dalej z popularną marką kart?

Czytelnicy „Subiektywnie o Finansach” od kilku dni skarżą nam się, że organizacja Diners Club odmówiła im wydania karty kredytowej. Wygląda na to, że za jakiś czas (i na jakiś czas) pożegnamy się z kartami Diners Club. Szkoda, bo to jeden z lepszych „plastików” na rynku. I jedyna karta pozwalająca zbierać mile w lotniczym programie Miles and More. Jeśli to rzeczywiście jest „exit”, to co nam mówi o polskim rynku?

Diners Club to taki „niebank”, który wydaje prestiżowe, elitarne karty płatnicze. Nie mają one znaczka Visa ani Mastercard, bo Diners Club to niszowa organizacja płatnicza (podobnie jak mniej znany w Polsce American Express).

Zobacz również:

Karty Diners Club nie mają tak szerokiej sieci akceptacji jak Visa i Mastercard (może się zdarzyć, że w jakimś sklepie tego plastiku nie przyjmą), ale ma kilka innych zalet, o których już pisałem – karta kredytowa Diners Club jest jedną z fajniejszych na polskim rynku. No i Diners Club wciąż współpracuje też z „Miles and More” – od grudnia 2021 r. na wyłączność w Polsce, jeśli chodzi o branżę finansową (po rejteradzie mBanku).

Wydawało się, że Diners Club w Polsce będzie się coraz bardziej rozwijał. Jego karty uzyskały funkcję zbliżeniową, da się je też umieścić w aplikacji Curve, która pozwala płacić smartfonem bez kosztownych przewalutowań na całym świecie (choć nie znalazły się dotąd w portfelach cyfrowych Apple Pay i Google Pay).

Jeszcze jesienią Diners Club „zaatakował” specjalną promocją klientów mBanku, którzy do tej pory korzystali z kart mBank Miles and More. I – o ile mi wiadomo – sporo klientów (licząc w tysiącach) zdecydowało się wówczas na tę nietanią kredytówkę z elitarnym znaczkiem.

Karty Diners Club? „Wyszły”. I nikt nie wie, co jest grane

A tymczasem wygląda na to, że Diners Club zamierza wycofać się z Polski. Klienci donoszą, że najpierw były duże opóźnienia w wydawaniu kart, a teraz w ogóle zostało wstrzymane ich wydawanie.

„Złożyłem do Diners Club wniosek o kartę kredytową, chcąc ratować mile w programie Miles and More, których sporo zebrałem, przez wiele lat korzystając z karty mBank Miles and More. Diners wniosek przyjął w październiku, przepraszał za to, że czas rozpatrzenia jest długi, co spowodowane było rzekomo dużą ilością wniosków. Tuż przed świętami zostałem poproszony o przesłanie szeregu dokumentów w formie skanów i pocztą tradycyjną niezbędnych do rozpatrzenia wniosku. W dniu dzisiejszym Diners poinformował mnie, że zaprzestali przyznawania nowych kart. Czyli „nie wydamy Panu karty i co nam Pan zrobi”, żadnych wyjaśnień jedynie zdawkowe przeprosiny”

– napisał do nas pan Tomasz. Nie jest to jedyny sygnał, który otrzymaliśmy w tej sprawie. Kolejnym niezadowolonym klientem jest pan Jakub:

„Czy mogliby Państwo zainteresować się sprawą kart Diners Club? Po dwóch miesiącach oczekiwań na rozpatrzenie wniosku o kartę klienci dostali informacje o wstrzymaniu wydawania nowych kart, a linki do składania wniosków prowadzą teraz na stronę główną. Firma usuwa komentarze wkurzonych klientów na profilu facebookowym. Sam składałem wniosek dwa miesiące temu, potem infolinia mnie informowała, że trzeba czekać, bo jest dużo wniosków, a dzisiaj mail, że karty nie będzie. Bez żadnego wytłumaczenia. Tak się chyba nie robi w dzisiejszych czasach”.

Co się dzieje? Można się domyślać, że firma ma jakieś kłopoty, ale oficjalnie niewiele mówi. Paweł Pomianowski, szef Diners Club Polska, odpowiedział mi tylko zdawkowo:

„Nie przyjmujemy wniosków o nowe karty. Realizujemy decyzje naszego właściciela. Klienci, którym karty zostały wydane wcześniej, mogą z nich korzystać na dotychczasowych zasadach. Wszystkie usługi związane z kartami, w tym ubezpieczenie podróżne i możliwość korzystania z saloników lotniskowych, pozostają aktywne”.

Diners Club obiecuje, że w kolejnych miesiącach przekaże więcej informacji, ale wygląda na to, że austriacki zarządca tej marki w naszym regionie Europy – DC Bank AG – postanowił się wycofać z naszego kraju (albo i z całego regionu).

Austriacy, którym podlega polski oddział Diners Club, są franczyzobiorcami Diners Club International, a więc po prostu otrzymali prawo do wydawania kart z tym znaczkiem, w zamian płacąc amerykańskiemu właścicielowi za licencję. Biznes być może się nie spina albo wymaga zbyt dużych inwestycji i Austriacy powoli zwijają interes.

Prawdopodobnie szukali nabywcy na franczyzę, ale gdyby były widoki na odsprzedaż prawa do używania marki Diners Club, to firma na pewno nie wstrzymywałaby „naboru” nowych klientów. Skoro to robi – zapewne rozmowy o sprzedaży franczyzy upadły.

Nowych „polskich” kart Diners Club (prawdopodobnie) nie będzie. Co z ich posiadaczami?

To oznacza, że nowych kart Diners Club prawdopodobnie nie będzie można już założyć (przynajmniej do czasu, gdy do Polski nie wejdzie inny franczyzobiorca amerykańskiej organizacji płatniczej). Natomiast są dwa inne ważne pytania: co z obecnymi klientami, którzy mają w portfelach karty Diners Club (i wykorzystane limity) oraz co z siecią akceptacji zbudowaną przez polski Diners Club – w tym roku marka obchodziłaby 25-lecie obecności w Polsce.

Na razie możemy tylko spekulować, bo oficjalnych odpowiedzi nie uzyskałem. Łatwiejsza jest odpowiedź na drugie pytanie – najpewniej umowy z sieciami obsługującymi karty płatnicze zostaną „przepisane” z DC Bank AG bezpośrednio na Diners Club International, w którego interesie jest, by posiadacze kart z tym znaczkiem mogli nimi płacić w Polsce.

A klienci? Jest dość prawdopodobne, że umowy z nimi zostaną wypowiedziane. Wiem, że niektórzy posiadacze kart Diners Club ostatnio otrzymali aneksy do umów, które przewidują możliwość ich wypowiedzenia z dwumiesięcznym okresem „rozwodowym”. To zapewne przygotowania formalne do formalnych wypowiedzeń.

Na razie więc karty Diners Club działają i jeszcze przez kilka miesięcy działać na pewno będą, ale trzeba się spodziewać, że w przewidywalnej perspektywie ich posiadacze zostaną poproszeni o rozwiązanie umowy i spłatę ewentualnego zadłużenia.

Jak znam życie, klienci dostaną kilka miesięcy na uregulowanie długu, ewentualnie będą mogli go przekształcić w jakiś kredyt ratalny. Punkty Miles and More pewnie będzie można „przepisać” bezpośrednio do programu (nie wiadomo, jak z ich szczególnymi prawami, czyli czy nadal nie będą wygasały jak w czasach, gdy „opiekował” się nimi Diners Club).

Trudno wyżyć z prowizji od transakcji kartowych?

Jeśli te wszystkie spekulacje się potwierdzą, to z polskiego rynku kartowego wyjdzie jedna z „bogatszych”, jeśli chodzi o oferowane bonusy, kart kredytowych. Wyjdzie raczej nie z tego powodu, że nie umie się odnaleźć w XXI wieku, ale z powodu kiepskich decyzji austriackiego właściciela.

Diners Club może nie jest szczególnie rozwiniętym technologicznie graczem (brak karty Diners Club w Apple Pay i Google Pay oraz aplikacji mobilnej jest tego bolesnym dowodem), ale odkąd jego kartą mogę zapłacić nawet w Biedronce, to zacząłem wierzyć, że jest w stanie wywalczyć silną pozycję nad Wisłą. Świadczy o tym udana akcja „przechwycenia” klientów lotniczej karty mBanku.

To jeszcze jeden dowód na to, że w dzisiejszych czasach z samych transakcji kartowych firma finansowa nie „wyżyje”. Diners Club narzucał znacznie wyższą opłatę interchange niż Visa i Mastercard, a i tak nie osiągnął satysfakcjonujących Austriaków zysków. To lekcja dla takich firm jak Revolut i inne aplikacje finansowe, że albo zbudują wokół swoich usług kartowo-rozliczeniowych centrum domowych finansów, albo będzie im trudno przeżyć w konkurencji z bankami.

Czytaj też: Dziś latamy na wakacje samolotem, ale już za kilka lat na all inclusive polecimy… rakietą 

Subscribe
Powiadom o
50 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Paweł Jarczyk
2 lat temu

Mi też odmówili

krzysztof
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

chyba lisie, bo rudy?

krzysztof
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

ale w sensie panski kumpel Jaroslaw z wyborczej?

Marian Kowalski
2 lat temu

W Polsce każda główna instytucja, która przejmuje na siebie mile M&M ostatecznie z nich rezygnuje. Ciekawe czemu… 🙂

Paweł
2 lat temu

Ja mam u nich kartę wydaną po wpłaceniu tzw. kaucji z uwagi na niski rating i teraz się zastanawiam czy mi ją oddadzą w razie czego…

kjonca
2 lat temu

Mi też odmówili (chciałem sobie „zamienić” zwykłą na „partner”), argumentując że nie wydają nowych kart.
A dziś dostałem regulamin z możliwością wypowiedzenia.
Trochę szkoda. Używałem ich karty głównie po to, żeby przełamywac duopol Visa/MC, a tu tuakie coś …

kjonca
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

„Vintage” Noto szacun. 🙂

Łukasz
2 lat temu

Nie żebym się czepiał – ale wynika z artykułu, że nic nie wiadomo a cała reszta to czyste gdybanie… może będzie tak a może siak.

kjonca
2 lat temu
Reply to  Łukasz

„ale wynika z artykułu, że nic nie wiadomo”
A moim zdaniem wynika. Ja np. wiem, że odmowa dla mnie nie jest jednostkowym przypadkiem (i formą zaslony dymnej), tylko że innych to spotkało. Ta wiedza pozwala na pewne przypuszczenia.

Andrzej
2 lat temu

Przydałby się komentarz Miles & More w tej sprawie. Jeżeli Diners Club rzeczywiście wycofa się z rymku, członkowie programu Miles & More którzy nie mają statusu utracą możliwość zapobiegania utraty uzbieranych mil. Nieprzepadanie mil zapewnia tylko status FTV, SEN i HON albo korzystanie z karty płatniczej, a Diners Club to jedyna jak na razie taka opcja. Co na to Miles & More?

bsz
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Plotki plotkami, ale fakt jest taki, że uczestnicy programu Miles&More z Polski nie mają możliwości wyrobienia żadnej nowej karty pozwalającej na zbieranie mil i to już jest dobry pretekst do uzyskania komentarza z ich strony

Aegis
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Dzień dobry, w związku z potwierdzonym odejściem Dinera z Polski – czy wystąpił Pan już o ten komentarz?

Karta kredytowa z M&M przydałaby się bardzo, a jej brak w kraju przewoźnika narodowego w Star Alliance to gorzki żart.

Aleksander
2 lat temu

Jestem długoletnim użytkownikiem karty DC. Może się zdarzyć że gdzieś ją akceptują 🙂 Są to głównie duże sieciówki dla których złodziejski poziom prowizji nie ma znaczenia. Odkąd przestał ją akceptować mój dentysta stwierdzam, że karta nadaje się wyłącznie do 3 rzeczy – przejście bez kolejki na Okęciu, salonik lotniskowy i skrobanie zamarzniętej szyby w samochodzie. Ze względu na pandemię nie latam więc 2 punkty odpadają. A tak na serio mam ją ze względu na podtrzymywanie punktów M&M. Tylko i wyłącznie. Ale jako, że bycie partnerem M&M jest dla karciarzy nieopłacalne /Citi, mBank/ karta DC umrze niebawem śmiercią naturalną (udział w… Czytaj więcej »

Hieronim
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Zmiany klimatyczne sprawią, że ta funkcja również będzie bezużyteczna 🙂

Andrzej
2 lat temu
Reply to  Aleksander

Kartę M&M jeszcze miał Pekao SA

Krzysztof
2 lat temu
Reply to  Andrzej

I Citibank również, zaraz po Pekao. Pekao SA prowadził też kartę z czasów Qualiflyera.

DCcardHolder
2 lat temu

Prywatna kartę DC LOT posiadam od 2007 roku i jestem z niej niezwykle zadowolony. Kilka lat temu wyrobiłem podobna tyle, że firmowa i też używam jej bardzo ekstensywnie, aby zbierać mile M&M. Od czasu gdy DC można podłączyć do CURVE sytuacja jest jeszcze lepsza, bo tam gdzie nie przyjmują DC place CURVE i rozliczam za pośrednictwem kart DC. Byłaby to ogromna szkoda, gdyby DC przez nieporadności franczyzobiorcy zniknął z polskiego rynku.

Zzenon
2 lat temu

A ja proponuję kontynuować temat co milami i jak polski użytkownik może zapobiec przedawnieniu się mil, szczególnie, że pandemia mocno ogranicza podróże lotnicze. Wychodzi na to że polscy użytkownicy zostali na lodzie.

Robert
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Miles and More to jest program dla osób, które często latają. Nie rozumiem powodu, dla którego miałby cokolwiek fundować komuś, kto nie lata. Proste.

Andrzej
2 lat temu
Reply to  Robert

Jakie fundowanie czegokolwiek? Chodzi o to, żeby mile nie przepadały komuś, kto nie wylata aż 35.000 albo 100.000 mil w ciągu roku (i podpowiem, że nie chodzi o faktyczne odległości w milach, bo „mile” to w tym przypadku termin umowny). Korzystanie z karty kredytowej to umożliwia. Takie karty kredytowe różnych banków funkcjonują w znakomitej większości krajów, gdzie Miles & More namawia do zbierania mil. A właśnie w Polsce uczestnicy Miles & More zostali pozbawieni tej możliwości.

Michał
2 lat temu
Reply to  Andrzej

Na FT wystarczy 30 odcinków lotniczych czyli wystarczy raz w miesiącu gdzieś polecieć i wrócić a przez 3 miesiące w roku 2 razy. Naprawdę jeśli ktoś lata w pracy albo ma rodzinę za granicą w Europie to taką liczbę bez problemu się podbijało w pandemii. Do tego był program podwójnych mil statusowych i automatyczne przedłużanie statusów jeśli ktoś nie wylatał. Nie dało się stracić statusu w pandemii a można łatwo było wbić dodatkowe benefity.

Mateusz
2 lat temu

Czy autor może wyjaśnić co prestiżowego i elitarnego jest w tych kartach? serio pytam, bo jak je jeszcze miesiąc temu wydawali, to mógł je mieć każdy, wystarczył chyba dochód 1500zl, to jest oznaka prestizu?
Gdzieś słyszałem że w którymś kraju wydają karty DC jako karty marketowe, wiec jeszcze raz, gdzie tu prestiż?
DC było prestiżowe ale skończyło się to że 20 lat temu, dopuki nie było możliwości podłączyć do Curve to był prawie bezużyteczny plastik

Last edited 2 lat temu by Mateusz
Pep
2 lat temu

Z nieoficjalnych wiadomości, to w LOT’cie strzeliły korki szampana jak się dowiedzieli, że większość ludzi aplikująca o kartę M&M jej nie dostała. Cudzymi rękoma sprawią, żę większości uczestników programu mile szybko stracą ważność i nie będą musieli się wywiązywać ze zobowiązań wobec uczestników programu. Już od dłuższegio czasu uprzykrzali życie ludziom podnosząc kwoty mil za wykupienie darmowego przelotu, a tu im się trafiła taka gratka, że za rok większość ludzi będzie mieć wykasowane do zera mile. Ot Polska!

Michał
2 lat temu
Reply to  Pep

Dlatego bardziej się opłaca wymieniać mile na loty typu – 3 regiony albo dookoła świata star alliance, wtedy nie ma wbitego przewoźnika i można sobie latać nawet przez rok.Jeśli już koniecnie chce się wymieniać u jednego przewoźnika to najlepiej wypada Lufthansa

rob
2 lat temu
Reply to  Michał

what? 3 regiony to zwykły bilet za mile

Karol
2 lat temu

Właśnie dostałem wypowiedzenie umowy. 30 czerwca 2022 r. Karta przestanie działać.

Kris
2 lat temu
Reply to  Karol

Ja również dostałem wypowiedzenie. Mam kartę od 2006 bodajże.

Robert
2 lat temu
Reply to  Karol

również dostałem wypowiedzenie umowy. Czym możemy zastąpić tą kartę żeby były darmowe wejścia do saloników lotniskowych.

Piotr
2 lat temu
Reply to  Karol

zapuszczę tu taktycznego żurawia w oczekiwaniu na jakieś pomysły dla M&M w Polsce 🙂

Art
1 rok temu
Reply to  Piotr

Czy coś już w końcu wiadomo? Jakieś newsy w kwestii zachowania ważności mil M&M?

Art
1 rok temu

Czy coś już w końcu wiadomo? Jakieś newsy w kwestii zachowania ważności mil M&M po niszczęsnym wycofie DC?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu