20 września 2022

Czy wiesz, ile wart jest Twój majątek? I o ile zwiększyła się jego wartość w ostatnich latach? Ten błąd może Cię drogo kosztować

Czy wiesz, ile wart jest Twój majątek? I o ile zwiększyła się jego wartość w ostatnich latach? Ten błąd może Cię drogo kosztować

Czy liczyliście ostatnio swoją rodzinną „wartość netto”? A więc jaką wartość ma majątek i oszczędności, które zgromadziliście, po odliczeniu zadłużenia (np. kredytów hipotecznych i gotówkowych, wykorzystanych limitów w kartach kredytowych)? A przede wszystkim: jak ogromne pieniądze są ulokowane w mieszkaniu, które posiadacie? Czy te grube setki tysięcy złotych są dobrze chronione polisą ubezpieczeniową na wypadek jakiegoś nieszczęścia?

Z różnych danych i badań statystycznych (m.in. NBP, GUS, Polityka Insight, Deloitte) wynika, że przeciętna polska rodzina ma majątek o wartości mniej więcej 300 000 zł. I że w ciągu ostatnich pięciu lat wartość tego majątku statystycznie wzrosła o 40 000 zł. Polak tym różni się od mieszkańca Zachodu, że zdecydowana większość jego majątku to aktywa rzeczowe, głównie nieruchomość, którą odziedziczył, wykupił od państwa po upadku komunizmu, sam zbudował czy zakupił na kredyt (2,5 mln Polaków ma kredyty hipoteczne).

Zobacz również:

Na Zachodzie jest inaczej – w USA połowa majątku przeciętnej rodziny to dom i to, co w środku, a druga połowa – to majątek finansowy, czyli oszczędności w banku, inwestycje giełdowe (połowa Amerykanów jest współwłaścicielami takich korporacji, jak McDonald’s czy Coca-Cola), fundusze emerytalne (w USA bardzo popularne są programy pracownicze, dość podobne do naszych PPK). Przeciętny Polak ma 30 000-40 000 zł oszczędności finansowych (w dodatku są one mocno skoncentrowane w rękach 10-15% najzamożniejszej części społeczeństwa). Majątek rzeczowy jest rozłożony dużo bardziej „demokratycznie”.

Utarło się nawet powiedzenie, że Polacy są bogaci nieruchomościami. W domach i mieszkaniach na własność mamy więcej pieniędzy niż Niemcy, którzy przecież są generalnie trzy razy bogatszym społeczeństwem. Już kilka lat temu Santander Bank Polska i Polityka Insight szacowały wartość naszych nieruchomości na 6 bilionów złotych. Z tamtego raportu wynikało, że w 2040 r. możemy zwiększyć tę wartość do 20 bilionów złotych.

Ile wart jest Twój majątek? I czy ta wartość rośnie?

Majątek przeciętnego Polaka składa się więc często z nieruchomości, mebli i sprzętu elektronicznego (o niepomijalnej wartości), samochodu wartego średnio 20 000 zł i oszczędności finansowych lub inwestycji na rynku kapitałowym.

O ile z wartością realną tego, co mamy w domu, różnie bywa, o tyle sama nieruchomość dość dobrze utrzymuje realną wartość naszego dorobku życiowego. Nawet jeśli jest to nieruchomość, w której mieszkamy (czyli trudno ją traktować w kategorii inwestycji), jej wartość ma znaczenie.

Wartość naszych nieruchomości szybko rośnie – przez ostatnich 10 lat w wartościach nominalnych ceny nieruchomości poszły w górę o 50-60% (metr mieszkania w dużym mieście podrożał z 7000-8000 zł do 12 000 zł. Jakie są ceny w takich miastach, jak Wrocław, Trójmiasto czy Warszawa niektórzy wiedzą, nie będę epatował przerażająco wysokimi liczbami).

Co ciekawe, większość z nas nie zdaje sobie sprawy z wartości posiadanego w formie nieruchomości majątku. Ten, kto ma kredyt hipoteczny albo kupował mieszkanie za gotówkę – wie, że to coraz cenniejsza lokata kapitału. Ale kto po prostu od 20 lat mieszka w swoim mieszkaniu i nie zamierza go sprzedawać – często nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo jego nieruchomość zyskała na wartości.

W badaniu przeprowadzonym na zlecenie firmy Wiener, jednego z ubezpieczycieli majątku m.in. w Polsce, wyszło, że mniej więcej połowa Polaków uważa, że w ciągu ostatnich 5 lat wartość ich nieruchomości się nie zmieniła albo zmalała! Skoro nie mają świadomości, jakim majątkiem dysponują, to istnieje ryzyko, że nie będą też w stanie prawidłowo go ubezpieczyć na wypadek pożaru, powodzi, kradzieży, wichury i innych nieszczęść.

ile warto jest nasz majątek i czy jego wartość się zwiększa
Ile wart jest nasz majątek i czy jego wartość się zwiększa?

A to szczególnie ważne w warunkach wysokiej inflacji, gdy koszty odtworzenia zniszczonego majątku rosną lawinowo. Inflacja powiększa nie tylko realną wartość nieruchomości jako murów, dachu i podłóg. Także to, co mamy w środku – meble, sprzęt RTV i AGD, wyposażenie kuchni i łazienki, wykończenie wnętrz – jest coraz cenniejsze (bo deficytowe). Jeszcze jakiś czas temu przyjmowało się, że wysokiej jakości wykończenie i wyposażenie mieszkania czyni nieruchomość łatwiej „sprzedawalną”, ale nie podnosi radykalnie jej wartości. W erze wysokiej inflacji to się zmienia.

Fakt, że nieruchomość jest coraz cenniejsza, to jedno, a to, że jest wyposażona i gotowa do komfortowego zamieszkania – w sytuacji, gdy doprowadzenie mieszkania od stanu surowego do stanu używalności trwa dziś nawet rok i jest coraz droższe – dodatkowo podnosi jej wartość. Albo rynkową, albo odtworzeniową (czyli wynikającą z tego, że gdyby się coś stało, to przywrócenie poprzedniego stanu jest coraz droższe).

———————————-

ZAPROSZENIE: Ubezpiecz dobytek z Wiener. Jeśli chcesz mieć porządne ubezpieczenie swojego domu lub mieszkania, to rozważ ofertę firmy ubezpieczeniowej Wiener. Oferuje ono nowoczesną polisę, której zakres działania możesz dopasować do swoich potrzeb – ubezpieczyć mienie, zdrowie rodziny, a także zapewnić sobie pomoc fachowca w razie awarii czy wsparcie finansowe w razie szkód spowodowanych przez domowników osobom trzecim. Więcej na temat ubezpieczenia „Pakiet 4KĄTY” oraz informacja o możliwości jego zakupu – pod tym linkiem. Pamiętaj, dorobek życia ubezpieczaj porządnie, na tym nie ma co oszczędzać!

ubezpieczenie majątku

———————————-

Podobnie zresztą ma się rzecz z samochodami i innymi cennymi składnikami naszego majątku. Zamknijmy oczy i wyobraźmy sobie, że one znikają. Ile czasu i pieniędzy trzeba będzie włożyć w ich odzyskanie lub odkupienie? W większości przypadków jest to problem, z którego zdajemy sobie sprawę dopiero wtedy, gdy coś złego się stanie.

Czytaj też: Inflacja zżera realną wartość pieniędzy. Ale zwiększa nominalną wycenę naszego dobytku. Jak nie wpaść w lukę ubezpieczeniową?

Dlaczego nie doszacowujemy wartości naszego majątku?

Wysoka inflacja sprawia, że coraz częściej nie doszacowujemy wartości realnej naszego majątku. Wydaje nam się, że nie podrożał, albo nawet potaniał i ubezpieczamy go tylko na minimalną kwotę – także po to, żeby oszczędzić na składce ubezpieczeniowej.

Z badań firmy Wiener wynika, że największy odsetek badanych ubezpieczył swój dom lub mieszkanie na kwoty w przedziale 200 000 – 300 000 zł (tak zrobiło 22% osób) i 300 000 – 450 000 zł (20%). Niemal co piąty z respondentów ubezpiecza nieruchomość na kwotę poniżej 200 000 zł (18%), a tylko u nielicznych suma ubezpieczenia przekracza 600 000 (6%).

Każdy, kto wie, jak szybko rosły ostatnio ceny nieruchomości w Polsce, musi wiedzieć, że coś tu nie gra. Ale czy wiedzą o tym sami ubezpieczający swoje nieruchomości na zbyt niskie kwoty? I nad tym pochylili się badacze zaproszeni przez firmę Wiener. Co im wyszło z badań?

Większość badanych podjęło decyzję dotyczącą sumy ubezpieczenia po zaledwie krótkim namyśle, podczas ustalania szczegółów działania polisy (44%). Prawie 30% podjęło decyzję w ciągu miesiąca, natomiast dla 15% była to decyzja spontaniczna.

Tylko nieco ponad 20% respondentów deklaruje, że zna dokładną wartość swojej nieruchomości Jednocześnie większość badanych uważa, że suma, na jaką ubezpieczyli swoją nieruchomość, jest adekwatna do jej wartości (60%). Jednak aż co trzeci z respondentów zdaje sobie sprawę, że suma ubezpieczenia jest mniejsza niż wartość ich domu lub mieszkania (32%).

Popełniamy w tym przypadku aż dwa błędy: po pierwsze, nie uwzględniając inflacji, czynimy nasz majątek niedoubezpieczonym, a po drugie – nie doceniamy faktu, że majątek rzeczowy w wielu przypadkach jest antyinflacyjny, a więc trzeba go chronić.

O ile nasze oszczędności trzymane w banku z reguły tracą na wartości (o ile ich nigdzie nie zainwestujemy), o tyle nasz majątek rzeczowy nie traci, a być może nawet staje się coraz cenniejszy. Z tego punktu widzenia niezwykle ważne jest, zwłaszcza w czasie wysokiej inflacji, nie tylko ubezpieczyć najcenniejsze i nie tracące na wartości składniki naszego dobytku, ale też zrobić to dobrze. Czasem oszczędność 100 zł na składce ubezpieczeniowej w skali roku potrafi się przeokrutnie zemścić.

—-

Artykuł jest elementem akcji edukacyjnej „Docenisz, gdy wycenisz”, którą blog „Subiektywnie o finansach” prowadzi wspólnie z Wiener, firmą specjalizującą się w ubezpieczaniu majątku i zdrowia Polaków

zdjęcie tytułowe: Kara Eads/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
22 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Krzysztof M.
4 dni temu

Wartość nieruchomości najlepiej wycenia rynek i ludź to zwyczajnie wyczuwa zaniżając wartość i składkę. Nowe mieszkania zyskują przez pewien czas, dom to przyjemność nie inwestycja, przynajmniej w Polsce.

Seniorita
4 dni temu
Reply to  Krzysztof M.

Bez przesady. Dom też można sprzedać. Pytanie jaki, gdzie postawiony, w jakiej technologii budowany, ale nawet te stare znajdują nabywców.

Stef
4 dni temu

Mieszkanie to jedno cena AGD głównie lodówek to dopiero szok.

PrzestrzegajPrzepisow
4 dni temu

Czytam, czytam… a to reklama. Nie można było na początku zamiast „domowe rachunki” napisać „artykuł sponsorowany”. Przecież prawo prasowe tego wymaga.

Przemo
4 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

No dobrze, to napisz proszę rzetelny tekst o tym ile da się „wyciągnąć” z takiej polisy jak nasza nieruchomość fizycznie przestanie istnieć. I dlaczego tylko tyle? 🙂

Przemo
2 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Wojna jest wyłączona. Miałem na myśli jakieś „zwyczejne” kataklizmy. Przywołam takie wydarzenie z okolic Krakowa. Bardzo tragiczne. Mały samolot zwany potocznie awionetką (czyli samolocikiem) spadł na dom. Pilot i bodajże trójka dzieci zginęli. Ale to inna sprawa. Pozostaje kwestia odszkodowania. Było to kilkanaście lat temu, ceny były inne. OIDP zaoferowano jakieś śmieszne pieniądze rzędu 100 k PLN (z małym haczykiem). Bo to stara buda i tyle warta. To akurat było OC, ale problem ten sam. Jak się miało lepiankę, to nie ma co wyceniać lepianki na grosze, tylko trzeba lepiankę odbudować. Jak jest wola poczytania to postaram się odszukać wątek… Czytaj więcej »

Rademenez
4 dni temu

Skoro Polacy są „bogaci mieszkaniami”, a Niemcy są wielokrotnie zamożniejsi niż Polacy (natomiast Niemcy wg utartego przekonania raczej wynajmują niż kupują mieszkania) – ciekawe w czym Niemcy mają ulokowane swoje majątki?

Callipso
4 dni temu

Papierowe zyski. Babcia nieruchomościowa milionerka co nie ma na chleb ma gorzej niż przeciętniak z dodatnim cashflow. Babcia sama z siebie nieruchomości nie sprzeda, predzej zabiorą za długi.

Ja myślę ze to zaniżanie ubezpieczenia to wynika z szacowania ryzyka przez wlaścicieli. Nikt nie zakłada, ze mu sie budynek zawali. To łatwiej przeboles 200 zl na ubezpieczenie niz podniesc wysokość zabezpieczenia i doplacic drugie tyle. Ja bym powiedzial ze tr sumy ubezpieczenia to tak w kolejnych latach to sie kreca w okolo 70% wartosci. Bo w pierwszych latach podaje sie wartość w cenie zakupu

Waldek
4 dni temu

Pytanie z innej beczki. Będzie coś o IPO porsche? Jak kupić, gdzie za ile, analiza czy się opłaca?

Michał
4 dni temu

Gdyby tylko ubezpieczyciele robili wycenę domu tak jak wyceniają wartość auta do ubezpieczenia to mnóstwo osób by się uświadomiło

Raider
4 dni temu

Vienna? Czy to nie to samo znane towarzystwo ubezpieczeniowe, śmierdzące przekrętem na kilometr? W 2015 próbowano ich trefne produkty wciskać w Idea Banku. Były to typowe zgrzewki polisolokat i polisofunduszy, przed którymi ongiś ostrzegał nas Maciek Samcik. Gdybym w 2015 nie czytał ich bredni z OWU, gwarantujących stratę inwestora, to pewnie nie zapamiętałbym nazwy, a tak zapamiętałem ich aż za dobrze.

Pedro
4 dni temu

Dlaczego ktoś miałby ubezpieczać nieruchomość do jej całkowitej wartości? Na wypadek trzęsienia ziemi, katastrofy budowlanej czy uderzenia ruskiej bomby? Przecież pożar, wybuch gazu czy zalanie nie powodują strat w wysokości 100% wartości mieszkania.

huhu
3 dni temu

Cash flow > Majątek

Radek
2 dni temu

Zdecydowanie nie zgadzam się, że wartość ruchomości rośnie czy nawet jest stała (nie licząc chwilowej patologii na rynku motoryzacyjnym). Sprzęt AGD i wiele innych produktów mają przeciętną trwałość od 4-5 lat (ten marketowy, stanowiący większość na rynku) do max 10 lat (te z najwyższej półki, tylko najzamożniejsi je kupują). Dlaczego więc wartość mojej lodówki miałaby wzrastać czy być stała, skoro bardzo szybko zbliża się do końca swojego żywota i konieczność zakupu nowej i tak wkrótce by nastąpiła. W mojej ocenie sens ma tylko ubezpieczenie murów i wykupienie AC samochodu (ale tylko przez pierwsze 5 do max 7 lat w zależności… Czytaj więcej »

Max
21 godzin temu

Czy ma Pan jakieś porady, w jaki sposób mogę wyliczyć / oszacować wartość mojego mieszkania?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!