Ile srebra ma amerykański JP Morgan? Plotki dotyczące jednego z największych banków świata i jego strategii na rynku metali szlachetnych rozgrzewają inwestorów na całym świecie. Czy mamy do czynienia z jednym z największych zwrotów w historii rynków? A może tylko z wielką manipulacją? Co by to mogło oznaczać dla cen złota i srebra oraz dla innych aktywów? Tak ogromnych wahań cen metali szlachetnych, jakie widać w ostatnich dniach, nie było od bardzo dawna
W świecie fanów inwestycji alternatywnych od kilku dni krąży sensacyjna wiadomość o wielkiej wolcie, którą miał w ostatnich miesiącach przeprowadzić amerykański bank inwestycyjny JP Morgan. Otóż – jak twierdzą niektóre firmy analityczne – JP Morgan zminimalizował lub wręcz zamknął między kwietniem i październikiem tzw. krótką pozycję dotyczącą srebra (czyli „zakład” o spadek ceny srebra), za to stał się posiadaczem dużych zasobów fizycznego srebra (niektórzy piszą o 750 mln uncji, co jest wartością absurdalną, bo stanowiłoby 60% rocznego globalnego popytu na srebro oraz prawie tyle, ile wynosi roczne wydobycie tego metalu na całym świecie).
- Mieć fundusze na całe życie, na całym świecie. Jak najłatwiej zainwestować na globalnych rynkach, by gromadzić pieniądze na potem? [POWERED BY SAXO BANK]
- Banki zapowiadają bój o zamożnych klientów. Ale dziś niewiele banków ma dla nich wystarczająco szeroką ofertę. Czego brakuje? [POWERED BY CITIBANK HANDLOWY]
- Jak zdobyć motywację do systematycznego inwestowania? Oto dwa niemieckie sposoby: niech będzie za darmo i niech nam dopłacą [POWERED BY TRADE REPUBLIC]
Ile srebra ma JP Morgan? Bank jest „krótki” czy „długi”?
Gdyby to była prawda, JP Morgan byłby zapewne największym prywatnym właścicielem srebra. Oficjalnie w zeszłym roku bank podawał swój stan posiadania jako 133 mln uncji (niewykluczone, że w części było to srebro jego klientów).
Ale tu ważne zastrzeżenie: informacji o wysokim obecnym stanie posiadania srebra przez JP Morgan nie potwierdzają żadne oficjalne komunikaty giełdowe notowanego na parkiecie banku. Są to jedynie wyliczenia firm analitycznych (prawdopodobnie mocno związanych z rynkiem metali szlachetnych, można je przeczytać m.in. na stronie internetowej National Gold Consultants oraz Gold Anti-Trust Action Comitee).
Gdyby to była prawda, rzeczywiście można byłoby się zastanawiać, co się dzieje. Zwłaszcza że JP Morgan przez ostatnich kilkanaście lat był zainteresowany raczej spadkiem ceny srebra (a nawet zapłacił w 2020 r. prawie miliard dolarów kary za manipulowanie cenami srebra, by ten cel osiągnąć), więc po co miałby je teraz kupować w wielkich ilościach. Po upadku banku Bear Stearns w marcu 2008 roku JP Morgan „odziedziczył” ogromną tzw. krótką pozycję w srebrze na rynku Comex opiewającą na ok. 200 milionów uncji. Przez ponad 15 lat amerykański bank utrzymywał tę pozycję, a więc „zakład” o spadek ceny srebra.
Kilka dni temu JP Morgan złożył w amerykańskiej komisji papierów wartościowych informację, w której ujawnił niezrealizowaną stratę na „papierowym” srebrze w wysokości 4,8 mld dolarów. Oznacza to, że bank utrzymuje pozycję w instrumentach pochodnych, na której stracił ogromne pieniądze, ale jej nie zamknął. Biorąc pod uwagę, że w tych dniach cena srebra rosła, pozycja JP Morgan raczej musiała dotyczyć „zakładu” o spadek ceny srebra. Nie wiadomo, jak duża jest ta pozycja i czy zmieniła się w czasie.
Raczej nie zachwieje ona stabilnością JP Morgan, bo to najbardziej dochodowy bank świata – w zeszłym roku zarobił na czysto 56 mld dolarów, zaś w 2023 r. 47 mld dolarów. No i nie wiadomo, w jakiej części „papierowa” strata na pozycjach obstawiających spadek ceny srebra (być może związana z koniecznością uzupełniania depozytów zabezpieczających o wartości kolejnych miliardów dolarów) jest kompensowana zyskami z posiadania srebra.
W zeszłym tygodniu pojawiły się plotki, że kilka dużych banków w USA (oprócz JP Morgan także Citigroup, Goldman Sachs, HSBC, UBS) miało mieć kłopoty z płynnością ze względu na duże krótkie pozycje zawarte na rynku srebra. Rosnąca cena metalu miała spowodować konieczność uzupełniania przez te banki tzw. depozytów zabezpieczających (pokrywających całą potencjalną stratę, gdyby pozycja została zamknięta na obecnych warunkach). Pojawiły się informacje, że amerykański bank centralny Fed miał udostępnić bankom do 34 mld dolarów awaryjnej płynności, jednak Fed nie potwierdził tych spekulacji.
Czytaj więcej o sytuacji na rynku srebra:
W sieci krąży niepotwierdzona przez JP Morgan informacja, że ten bank kupił też dużo srebra w postaci sztab i netto jest posiadaczem kruszcu. Ma to wynikać z nieoficjalnych wiadomość z wnętrza JP Morgan, jednak nie wiadomo, jaka jest ich wiarygodność. W niektórych portalach jakiś czas temu można było przeczytać, że JP Morgan przeniósł zespoły handlujące srebrem do Singapuru, gdzie liczy na większą „prywatność” swoich poczynań. Ani w rocznym sprawozdaniu finansowym JP Morgan, ani w najnowszym, ale skróconym sprawozdaniu za trzeci kwartał 2025 r. informacji o zwiększaniu zasobów srebra nie ma.
Jednak generalnie z raportów publikowanych przez analityków CFTC (Commodity Futures Trading Commission to amerykańska federalna agencja regulacyjna, która nadzoruje rynki instrumentów pochodnych) wynika, że amerykańskie banki ostatnio zmniejszały krótkie pozycje na rynku srebra. Ostatni raport CFTC jest datowany na 2 grudnia i jest podsumowaniem pozycjonowania banków z USA i spoza Ameryki. Z raportu wynika, że amerykańskie banki łącznie po raz pierwszy od dawna mają tzw. długą pozycję netto na rynku srebra (czyli mają więcej „zakładów”, że cena pójdzie w górę, niż że pójdzie w dół). Dużą przewagę „zakładów” dotyczących spadku ceny tego kruszcu mają na giełdzie Comex banki spoza Ameryki.
„Doniesienia o tym, że JP Morgan <<zamyka krótką pozycję w srebrze>>, to tylko spekulacje. Nikt nie wie na pewno, czy którykolwiek bank kupuje lub sprzedaje. CFTC nie ogłasza konkretnych transakcji i żaden bank nigdy nie powie ci wprost, co robi. W związku z tym możemy spekulować, zgadywać i wykorzystywać doświadczenie do formułowania założeń, ale nie możemy formułować stwierdzeń deklaratywnych”
– piszą analitycy Sprott. Gdyby rzeczywiście JP Morgan mozolnie i systematycznie „wychodził” z krótkich pozycji na srebrze i stał się posiadaczem netto kruszcu, oznaczałoby to dwie ważne rzeczy: po pierwsze, że po raz pierwszy od dawna zaczęłoby mu zależeć na wzroście wartości rynkowej srebra (do tej pory zależało mu na jego spadku). Po drugie, że bierze pod uwagę spadek wartości dolara (bo wartość srebra w dolarach będzie rosła wraz z oczekiwaniem na osłabienie dolara). Byłaby to wyjątkowo dobra prognoza dla srebra i zła dla dolara. Ale czy tak będzie? Sprott pisze:
„Amerykańskie banki niechętnie dodają nowe pozycje short, jednocześnie zwiększają pozycje long, gdy cena srebra idzie w górę. Ale są to dane zagregowane i nikt nie jest w stanie dokładnie określić, który bank <<pokrył wszystkie swoje shorty>> i obecnie jest posiadaczem srebra netto. (…) Co to oznacza dla ceny w 2026 roku? Jeśli banki staną się coraz ostrożniejsze w tworzeniu i dodawaniu nowych shortów, cena będzie musiała wzrosnąć do poziomu, w którym pojawią się sprzedający kontrakty”.
Warto śledzić oficjalne giełdowe raporty JP Morgan i innych dużych banków oraz ich raporty finansowe. Albo mamy do czynienia z wywoływaną celowo „mgłą informacyjną”, albo rzeczywiście „coś” dużego się dzieje, jeśli chodzi o zakupy srebra przez banki. W ostatnich dniach rynek metali szlachetnych jest rozedrgany do kresu możliwości. W piątek cena srebra na giełdzie Comex rosła o 10%, by w poniedziałek runąć o ponad 7%, a we wtorek znów iść w górę o kilka procent. Posiadacze ETF-ów replikujących cenę srebra zanotowali we wtorek najgorszy dzień od pięciu lat. Trwa trudna do opisania jazda bez trzymanki.
Srebro wystrzeliło w kosmos, złoto też lata wysoko
Co się może stać w najbliższych dniach i tygodniach? Zapraszam do komentarza Michała Teklińskiego z Goldsaver.pl (sklep, w którym można kupować złoto w częściach) oraz Goldenmark (sieć sklepów ze złotem, srebrem i innymi inwestycjami alternatywnymi).

Złoto zamyka rok mocnym akcentem. Kilka dni temu cena kruszcu osiągnęła poziom blisko 4550 dolarów za uncję. To efekt splotu kilku potężnych czynników: narastających napięć geopolitycznych, rosnącej niepewności makroekonomicznej, dalszych oczekiwań na obniżki stóp procentowych w USA oraz gwałtownego wzrostu popytu na fizyczny kruszec. Mamy do czynienia z rzadką sytuacją, kiedy niemal wszystkie czynniki działają jednocześnie w jednym kierunku, sprzyjają wzrostom. Tego typu układ rynkowy zdarza się raz na wiele lat.
Tym samym 2025 rok przechodzi do historii jako jeden z najlepszych okresów dla złota – łączny wzrost kursu królewskiego kruszcu przekroczył 70% w skali roku. Symbolem tego roku będzie także intensyfikacja zakupów złota przez Chiny. W listopadzie Państwo Środka kupiło od Rosji kruszec o wartości blisko 1 mld dolarów, co stanowi rekord w historii dwustronnego handlu.
Złoto staje się narzędziem geopolitycznym. Dla Rosji to sposób na utrzymanie płynności finansowej, dla Chin – element długofalowej strategii uniezależniania się od dolara. Société Générale szacuje, że rzeczywiste zakupy złota przez Pekin mogły wzrosnąć 10-krotnie w porównaniu z oficjalnymi danymi, a od połowy 2022 roku Chiny zwiększyły swoje rezerwy o ponad 1080 ton.
Jeszcze bardziej spektakularnie wygląda sytuacja na rynku srebra. W ciągu ostatniego roku jego cena wzrosła o ponad 160%, a w ostatnich dniach osiągnęła poziomy niewidziane nigdy wcześniej – chwilowo nawet powyżej 83 dolary za uncję. Srebro w 2025 roku przestało być tylko metalem przemysłowym. Stało się aktywem strategicznym. Ograniczenia eksportowe w Chinach, rosnące znaczenie srebra w nowych technologiach oraz realny deficyt podaży sprawiają, że popyt wyraźnie wyprzedza dostępność tego metalu.

Dodatkowym impulsem był ruch Chin, które wprowadziły restrykcje eksportowe na srebro, a jednocześnie zwiększyły jego zakupy. W efekcie fizyczne srebro zaczęło być notowane znacząco drożej niż kontrakty terminowe dotyczące tego metalu.
Ani złoto, ani srebro nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa. Wszystko wskazuje na to, że wchodzimy w okres, kiedy kruszce znów stają się fundamentem bezpieczeństwa finansowego, zarówno dla państw, jak i inwestorów indywidualnych. Królewski metal zatem znów odgrywa swoją klasyczną rolę – jest barometrem niepewności i bezpieczną przystanią. Przy obecnych uwarunkowaniach trudno wskazać czynniki, które mogłyby trwale odwrócić ten trend.
———————————-
ZOBACZ TEŻ ROZMOWĘ O PRZYSZŁOŚCI ZŁOTA:
———————————-
ZAPOZNAJ SIĘ Z ARTYKUŁAMI Z CYKLU „STAĆ CIĘ NA ZŁOTO”:
>>> Dla niezbyt doświadczonych inwestorów najbezpieczniejszą strategią są zakupy w częściach. Dotyczy to akcji, obligacji i… złota też. Zwłaszcza teraz. Jak robić to wygodnie?
>>> Złoto w monetach lub sztabkach czy w ETF-ach, funduszach i akcjach spółek? Jakie są wady i zalety lokowania pieniędzy w fizyczny kruszec?
>>> Popularność zakupów złota w Polsce rośnie, więc… wraca patent na kupowanie złota po kawałku. Czy tym sposobem złote sztabki trafią pod strzechy? Czy to bezpieczne? Testuję
>>> Od czego zależy cena złota? Kiedy zyskamy dzięki ulokowaniu w nim części oszczędności, a kiedy niekoniecznie? Zdecyduje o tym kilka czynników
>>> Po co banki centralne kupują złoto? I czy my też powinniśmy? Czy dla bankierów złoto staje się alternatywą dla „papierowego” pieniądza?
>>> Złoto czy nieruchomości? Ten odwieczny spór od lat rozgrzewa zwolenników inwestycji alternatywnych na całym świecie. Kto ma więcej racji?
>>> Złoto jako „ubezpieczenie od końca świata”? Nie tylko. Sprawdzam, jak złoto się sprawdza w kryzysowych momentach na rynku. Bo kryzysów ci u nas dostatek
————————

Odbierz za darmo e-book o lokowaniu w złoto. Zastanawiasz się, czy złoto jest dla Ciebie? Zobacz raport specjalny „Jak lokować oszczędności w złocie?”, który ekipa „Subiektywnie o Finansach” przygotowała wspólnie z firmą Goldsaver. Co w raporcie? Jak złoto w przeszłości chroniło wartość? Trzy formy, w których można kupić złoto. Jak bezpiecznie kupować złoto fizyczne? Jak sprawdzić autentyczność złotej sztabki lub monety? Dlaczego złoto zawsze miało i będzie miało wartość? Raport możesz pobrać zupełnie bezpłatnie – wystarczy zarejestrować się w sklepie Goldsaver.pl tutaj lub zapisać się do newslettera Goldsaver.
————————
ZAPROSZENIE
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą sklepu Goldsaver, który jest Partnerem komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w Subiektywnie o Finansach. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. Kliknij ten link, załóż konto i kupuj złoto w częściach. W jakiej cenie kupujesz złoto? W Goldsaver zawsze jest to kurs złota w NBP powiększony o 6,9% (koszt przechowywania, pakowania, wysyłki oraz marża sprzedawcy). Z kolei cena złota w NBP odzwierciedla kurs z londyńskiej giełdy metali.
Za marką Goldsaver stoi – należący do tej samej grupy kapitałowej – Goldenmark, czyli wiodący na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych, posiadający 24 salony premium w największych miastach. W ciągu 15 lat działalności dostarczył Polakom ponad 600 tys. uncji, czyli około 20 ton fizycznego złota. Goldenmark współpracuje z renomowanymi producentami, posiadającymi akredytację LBMA (London Bullion Market Association), takimi jak niemiecki C.HAFNER, United States Mint czy Rand Refinery z RPA.
——————————–
Goldsaver i Goldenmark są Partnerami komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w „Subiektywnie o Finansach”. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. W sklepach Goldenmark – także fizycznej sieci placówek – można kupić kruszce i inne aktywa alternatywne. Autor komentarza – Michał Tekliński jest ekspertem rynku złota Goldsaver i Goldenmark.





