29 marca 2023

Błąd w oświadczeniu podatkowym przy ugodzie frankowej miał kosztować naszego czytelnika 30 000 zł, a bank nie chciał pomóc w korekcie dokumentu

Błąd w oświadczeniu podatkowym przy ugodzie frankowej miał kosztować naszego czytelnika 30 000 zł, a bank nie chciał pomóc w korekcie dokumentu

Pan Mikołaj podpisał ugodę do kredytu frankowego w mBanku. Jednym z dokumentów przy całym procesie było oświadczenie podatkowe, które nasz czytelnik niepoprawnie wypełnił. Bank skutecznie uniemożliwił mu korektę dokumentu i na jego podstawie wystawił klientowi PIT. Dodatkowy podatek do urzędu skarbowego miał wynieść 30 000 zł, pomimo że ugoda czytelnika spełniała warunki zwolnienia z podatku. Dlaczego mBank nie pozwolił naszemu czytelnikowi złożyć korekty?

Czytelnik „Subiektywnie o Finansach” w 2006 r. zaciągnął kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich. Pomimo wahań kursu tej waluty nie miał problemów z regularną spłatą rat, ale gdy bank wyszedł z propozycją ugody – postanowił przyjąć propozycję. Podczas finalizowania ugody musiał wraz z żoną złożyć również oświadczenie majątkowe.

Zobacz również:

Podpisywanie ugody zbiegło się w czasie wejściem w życie rozporządzenia Ministra Finansów dotyczącego opodatkowania ugód frankowych. Zgodnie z tym rozporządzeniem kredytobiorcy, którzy zaciągnęli kredyt na cele mieszkaniowe, są zwolnieni z podatku od umorzonego kapitału. Jakie warunki trzeba spełnić?

Warunki zwolnienia z podatku w przypadku ugody: cztery, ale proste

Wynikają one z Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 11 marca 2022 r. w sprawie zaniechania poboru podatku dochodowego od niektórych dochodów (przychodów) związanych z kredytem hipotecznym udzielonym na cele mieszkaniowe.

Rozporządzenie wymienia wiele warunków, w tym cztery podstawowe, które dotyczą sytuacji kredytobiorcy i jego umowy z bankiem: kredyt powinien dotyczyć tzw. jednej inwestycji mieszkaniowej, kredytobiorca powinien potwierdzić, że nie skorzystał z ulgi na inną inwestycję mieszkaniową, zadeklarować, w jakiej części zaciągnął kredyt na tzw. wydatki kwalifikowane (np. na remont) oraz potwierdzić, że umowę zabezpiecza hipoteka.

Zgodnie z prawem bank musi przygotować informację PIT-11 dla kwoty umorzenia, której nie obejmuje ulga. Nie przesyła informacji o przychodzie z tytułu ugody, gdy kredytobiorca spełnia wszystkie warunki z rozporządzenia dla całej kwoty umorzenia.

„Jeśli więc kredytobiorca nie złożył oświadczenia albo było ono niekompletne, musimy przygotować informację PIT-11. Postąpimy podobnie, gdy kredytobiorca oświadczył, że wykorzystał ulgę na inną inwestycję, czyli nie spełnił podstawowego warunku z rozporządzenia. Możemy też wystawić informację PIT-11 tylko dla części kwoty umorzenia. Przykładem będzie ugoda, gdy kredytobiorca spełnił warunki dla 95% kwoty umorzenia, a 5% odpowiadało ubezpieczeniu, którego nie obejmuje ulga”

– dowiedziałam się w mBanku, który ostatnio takich ugód procesuje po kilkaset miesięcznie. Zgodnie z prawem o przychodzie z tytułu ugody bank powiadamia kredytobiorcę i jego urząd skarbowy.

„Taki przychód ustalamy na podstawie dokumentów zebranych w programie ugód. Jest nim m.in. wspomniane już oświadczenie, w którym kredytobiorca potwierdził fakty i uprzedził nas o swoim prawie do ulgi. To kredytobiorca jest podatnikiem PIT. Powinien więc samodzielnie obliczyć i zadeklarować podatek PIT (np. w zeznaniu PIT-37). Może też określić swój przychód lub prawo do ulgi inaczej niż to wynika z oświadczenia i informacji PIT-11. Powinien jednak samodzielnie uzasadnić swoje rozliczenia, jeżeli urząd skarbowy będzie badać wpływ ugody na jego obowiązki jako podatnika PIT.”

Pomyłka na wagę utraty zwolnienia z podatku

Wróćmy do sprawy czytelnika „Subiektywnie o Finansach”. W dniu podpisywania umowy pracownik banku nie wiedział o tym, że rozporządzenie już weszło w życie, ale zasugerował czytelnikowi, że prawdopodobnie będzie tak, jak w roku ubiegłym, czyli podatku do zapłaty nie będzie. Oświadczenie podatkowe zostało podpisane. Jak podaje nasz czytelnik, jego kredyt spełnia warunki rozporządzenia, więc faktycznie nie było obowiązku zapłaty podatku.

Kilka miesięcy później pan Mikołaj otrzymał telefon z banku z informacją, że jego oświadczenie podatkowe zostało nieprawidłowo wypełnione i trzeba będzie wypełnić je jeszcze raz. Nasz czytelnik od razu zapytał gdzie w dokumencie tkwił błąd, ale pracownik infolinii nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie. Zapewnił jednak, że w najbliższym czasie skontaktuje się z nim kolejny przedstawiciel działu ugód i umówi z nim spotkanie, na którym będzie mógł poprawić oświadczenie.

Niestety mijały miesiące, a nikt z banku się nie kontaktował. Nasz czytelnik próbował więc samodzielnie skontaktować się z oddziałem, w którym podpisał ugodę. Nie miał bezpośredniego kontaktu do doradcy, więc jedyną drogą kontaktu pozostawała infolinia. Niestety umówienie wizyty przez infolinię w oddziale okazało się niemożliwe. Pracownicy infolinii nie mają możliwości skontaktowania się z pracownikami z oddziałów i nie mogą przekazać bezpośredniego numeru.

Numeru kontaktowego do oddziału nie znajdziemy również w internecie ani w żadnych innych materiałach. Jak zatem Pan Mikołaj miał zdobyć numer? Naszemu czytelnikowi bardzo zależało na wyjaśnieniu sprawy, więc w drodze wyjątku pracownik infolinii obiecał, że wyśle mail do odpowiedniego pracownika z prośbą o kontakt. Czy wysłał, tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że nikt z panem Mikołajem się w tej sprawie nie skontaktował.

Połączenie z oddziałem mBanku: mission impossible

Utrudnianie kontaktu klienta z oddziałem banku wydało mi się co najmniej dziwne. Może pan Mikołaj trafił po prostu na nieuprzejmego pracownika? Sama postanowiłam sprawdzić, czy uzyskanie kontaktu do doradcy faktycznie jest takie trudne. Po wpisaniu konkretnego oddziału w wyszukiwarce wyświetla się numer telefonu, w moim przypadku akurat numer komórkowy.

Niestety wbrew moim oczekiwaniom numer komórkowy nie okazał się numerem do oddziału. Telefon „odebrał” bot, przedstawiając się imieniem Marek. Zapytał, czy jestem klientem banku i w jakiej sprawie dzwonię. Odpowiedziałam wyraźnie „kredyt hipoteczny”, żeby bot na pewno połączył mnie z odpowiednią osobą. Jednak i tak trafiłam na ogólną infolinię, nie wiem więc, po co w ogóle „Marek” pytał mnie o temat.

Gdy konsultant odebrał słuchawkę, od razu poprosiłam o połączenie z konkretnym oddziałem lub przekazanie numeru kontaktowego. Dostałam stanowczą odpowiedź, że nie ma takiej możliwości. Zapewniałam, że naprawdę zależy mi na połączeniu się z konkretnym doradcą, ale konsultant był nieugięty. Zaproponował że przełączy mnie do osoby zajmującej się kredytami hipotecznymi, ale nadal miała to być osoba z centrali, a nie z konkretnego oddziału.

Po 10 minutach oczekiwania odebrała kolejna konsultantka, raz jeszcze zapytałam, czy może połączyć mnie z konkretnym oddziałem. Niestety ponownie potwierdziły się słowa pana Mikołaja – jest to niemożliwe. Zapytałam dlaczego, pani odpowiedziała, że niestety nie jest to pytanie do niej. Ale chyba sama z tego faktu nie jest zadowolona, bo wspomniała, że bardzo często klienci dzwonią i próbują przez infolinię skontaktować się z oddziałem. Dlaczego połączenie jest tak trudne? O to również zapytałam w mBanku i dostałam odpowiedź, choć przyczyna nie została jasno podana:

„Na infolinii nie podajemy numerów do placówek. Część klientów ma w banku przypisanego opiekuna z oddziału i może się z nim swobodnie kontaktować. Jego numer można znaleźć w aplikacji mobilnej w zakładce kontakty. Klient podczas wizyty w oddziale może też poprosił doradcę, z którym załatwia temat o jego numer telefonu, niezależnie, czy jest on jego opiekunem czy nie.”

Skoro już byłam połączona z osobą od kredytów, to zapytałam, czy mogę dostać ofertę na kredyt hipoteczny. Niestety pani konsultantka nie mogła mi pomóc w tej sprawie. Jasno odpowiedziała, że w sprawie oferty muszę kontaktować się z oddziałem, ale ona numeru nie ma. Zasugerowała pozostawienie swojego numeru na stronie internetowej w zakładce kredyty, podobno w ciągu 48 godzin powinien oddzwonić do mnie doradca.

Wygląda na to, że faktycznie połączenie telefoniczne z oddziałem było niemożliwe. Pan Mikołaj się jednak nie poddawał i po prostu wybrał się razem z żoną do oddziału. Po wejściu poprosił o spotkanie z jakimkolwiek pracownikiem, który pomoże mu poprawić oświadczenie podatkowe. Niestety dowiedział się, że w tej chwili wszyscy pracownicy są zajęci, ale zaproponowano spotkanie za kilka dni.

To już kolejna podejrzana praktyka mBanku. Nie możemy załatwić sprawy na infolinii, ale wizyta w oddziale w ciemno również nie ma sensu. Trzy dni później nasz czytelnik zjawił się w oddziale celem ponownego złożenia oświadczenia. Od razu zapytał, jakie błędy zostały popełnione w poprzednim dokumencie, żeby mógł ich tym razem uniknąć.

Niestety obsługująca go doradczyni nie potrafiła tego powiedzieć. Odmówiła również jakiejkolwiek pomocy przy wypełnianiu dokumentu, bo jak zapewniała, jej ingerencja stanowiłaby doradztwo podatkowe, a bank nie świadczy takich usług.

————

WEBINAR: Jak lokować pieniądze, gdy inflacja spada (?) a banki się „składają”?

Zastanawiasz się jak ulokować pieniądze w erze spadającej (???) inflacji? Chciał(a)byś wiedzieć jak wpłynie na Twoje oszczędności duży spadek inflacji, a jak zadziała umiarkowany? A jak będzie stagflacja? Czy przejmować się upadającymi bankami? Na te pytania – oraz wszystkie inne, dotyczące inwestowania, które chodzą Ci po głowie, odpowiemy wspólnie z ekspertem podczas webinaru, który odbędzie się w czwartek, 30 marca o godz. 19.00.

Gościem specjalnym społeczności „Subiektywnie o Finansach” będzie Paweł Mizerski, wiceprezes UNIQA TFI, firmy zarządzającej aktywami, należącej do UNIQA Polska, który odpowiada za kilkumiliardowy portfel oszczędności klientów (w tym oszczędności emerytalnych). Paweł jest moim stałym gościem na webinarach, więc macie pewność, że będzie moc ciekawych danych, wykresów i inspiracji inwestycyjnych. Wszystko zupełnie za darmo i w wersji unlimited. Zapraszam w czwartek 30 marca o godz. 19.00.

Żeby wziąć udział i ewentualnie otrzymać link do nagrania – o ile zdecydujemy, że takie się pojawi – trzeba się zapisać pod tym linkiem. Im wcześniej, tym lepiej, bo może się zdarzyć, że nie wszyscy zmieszczą się w wirtualnym „pokoju”. Warto! Kto bywa na naszych webinarach, wie że to content high quality.

————

Bank nie pomógł klientowi w uzyskaniu zwolnienia z podatku

Czy przedstawiciel banku faktyczne nie może pomóc klientowi w wypełnieniu oświadczenia?

„Bank może wspomóc klienta, jak formalnie wypełnić oświadczenie podatkowe (np. gdzie złożyć podpis). Nie może jednak wskazać, jaka powinna być treść tego oświadczenia (np. odpowiedzi „TAK” lub „NIE”). Bank nie może doradzać klientom w sprawie podatków. Nie możemy więc udzielać porad, opinii i wyjaśnień z zakresu obowiązków podatkowych klienta. Dotyczy to na przykład treści oświadczenia podatkowego klienta lub opodatkowania przychodu klienta w jego zeznaniu rocznym (np. PIT-37). Gdyby klient potrzebował więcej informacji, powinien skonsultować się z doradcą podatkowym lub prawnym. To zadaniem klienta jest tzw. samoobliczenie podatku.”

Taką informację otrzymałam z mBanku. Nie byłam przy tym, jak pan Mikołaj składał swoje oświadczenie, ale z tego, co mi przekazał, to raczej nie oczekiwał w oddziale doradztwa podatkowego, ale raczej instrukcji wypełnienia formularza.

Pan Mikołaj wypełnił więc oświadczenie zgodnie ze swoją wiedzą i opuścił oddział, licząc na to, że tym razem wszystko zostało poprawnie uzupełnione. Niestety się przeliczył, bo po tygodniu otrzymał kolejny telefon z banku z informacją, że jego oświadczenie podatkowe jest nieprawidłowe. Pracownik nie wiedział jednak, czy chodzi o oświadczenie złożone kilka miesięcy temu czy może o to nowe sprzed kilku dni. Nie potrafił również powiedzieć, o jakie dokładnie błędy chodzi. Zapewnił, że pracownik z oddziału na pewno się skontaktuje.

Pan Mikołaj miał jednak wątpliwości, czy tym razem faktycznie pracownik od ugód frankowych zadzwoni i niestety te wątpliwości się potwierdziły. Ponownie brak jakiegokolwiek kontaktu i ponownie brak pomocy na infolinii. Cała sytuacja zaczęła wyglądać, jakby znalazł się w jakimś programie rozrywkowym i zaraz ktoś miał powiedzieć, że to tylko żart.

Niestety naszemu czytelnikowi wcale do śmiechu nie było. Ponownie próbował poprzez infolinię załatwić sprawę i ponownie zderzył się ze ścianą. Pracownicy infolinii nie potrafili mu pomóc, nie mogli też przekierować go do oddziału ani podać numeru do placówki.

Poirytowany całą sytuacją postanowił złożyć reklamację. W swojej reklamacji podkreślił, że kontakt z pracownikami jest praktycznie niemożliwy, poprosił również o umówienie wizyty w oddziale, żeby ponownie złożyć korektę oświadczenia, Niestety i tym razem nasz czytelnik żadnego kontaktu się nie doczekał.

Dostał jednak odpowiedź na reklamację, z której dowiedział się, że odnośnie ugody nie ma żadnych zastrzeżeń, ale oświadczenie zostało dwukrotnie zakwestionowane. Wg mBanku pracownik poinformował go, jak prawidłowo wypełnić oświadczenie. Zapewnił też, że na pewno pracownik placówki wkrótce się z nim skontaktuje.

Po przeczytaniu odpowiedzi nasz czytelnik niezwłocznie złożył kolejną reklamację, bo w tej nie znalazł żadnych sensownych informacji. Nie łudził się już, że ktoś faktycznie się z nim skontaktuje. Raz jeszcze podkreślił, że mBank utrudnia, a właściwie zupełnie uniemożliwia kontakt z pracownikami zajmującymi się ugodami i podkreślił, że przy wypełnianiu oświadczenia pracownik nie chciał mu pomóc.

W swojej reklamacji zapytał również, kto w całej sprawie poniesie ewentualne konsekwencje podatkowe braku korekty, skoro poprawienie oświadczenia jest niemożliwe.

Po miesiącu bank odpisał na reklamację, ale nadal żaden pracownik nie skontaktował się celem poprawy oświadczenia. Odpowiedź banku była bardzo krótka i właściwie nie stanowiła odpowiedzi na większość pytań naszego czytelnika. Dowiedział się za to, że termin składania oświadczenia podatkowego już minął i nie było już możliwości poprawy poprzedniego dokumentu.

„Jeśli Pan się nie zgadza z PIT-em, jaki wystawił bank, może Pan go skorygować w Urzędzie Skarbowym” – przeczytał w piśmie. Autor pisma zapewnił również, że jest mu przykro, że jakość obsługi nie spełnia oczekiwań klienta. Pismo z banku właściwie nic nie wnosiło. Nasz czytelnik chciał więc złożyć kolejną reklamację, aby w końcu wyjaśnić całą sprawę, ale dowiedział się, że wyczerpał już ścieżkę reklamacji, a pracownik infolinii nie potrafił mu już pomóc.

—————————-

NOWY ODCINEK PODCASTU „FINANSOWE SENSACJE TYGODNIA”

W jubileuszowym 150. odcinku podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia” poruszamy ważny problem coraz częstszych oszustw telefonicznych „na pracownika banku”. Dajemy się okradać, bo jesteśmy łatwowierni? A może w poprawę naszego bezpieczeństwa bardziej powinny zaangażować się banki? Dlaczego systemy do wychwytywania nietypowych transakcji nie działają właściwie?  Niestety, szczególnie zagrożone takimi kradzieżami są osoby starsze, a w bankach nie ma specjalnych zasad wspomagania takich osób.

W podkaście zastanawiamy się też, czy kredyt hipoteczny na 2% – czyli nowa propozycja rządu – ma jakiś głębszy sens, bo to, że spowoduje wzrost cen nieruchomości, jest pewne jak w banku. A na koniec użalamy się nad losem pierwszej ofiary nowego kryzysu bankowego. Do wysłuchania podcastu zaprasza skład „4M”, czyli Maciek Samcik, Maciek Danielewicz, Maciek Jaszczuk i Maciek Bednarek.

—————————-

30 000 zł niesłusznie naliczonego podatku. Happy end?

Poirytowany Pan Mikołaj postanowił złożyć skargę do KNF, napisał również do nas. Skontaktowałam się więc z mBankiem, a w międzyczasie dostałam od naszego czytelnika kolejne niepokojące wiadomości. Okazało się, że mBank na podstawie błędnych oświadczeń podatkowych wystawił panu Mikołajowi i jego żonie PIT-y, na podstawie których Urząd Skarbowy naliczył im dodatkowy podatek do zapłaty w wysokości 30 000 zł! Dlaczego bank wystawił niepoprawny PIT, choć wiedział, że w oświadczeniu klienta tkwił błąd?

Nasz czytelnik zadzwonił od razu do urzędu skarbowego, żeby dowiedzieć się, jak może je skorygować, w końcu mBank zapewnił, że tylko on sam może dokonać korekty. Pracownik urzędu powiedział jednak, że jedynie bank może dokonać korekty, a ingerencja pana Mikołaja może wiązać się z odpowiedzialnością karną oraz skarbową.

Czytelnik ponownie więc zadzwonił na infolinię mBanku, na której konsultantka zapewniła, że wyśle prośbę o pilny kontakt do działu ugód. Jak możecie się już domyślać, nikt z panem Mikołajem się nie skontaktował. W takiej sytuacji żona naszego czytelnika wybrała się do oddziału, tam dowiedziała się od doradcy, że w systemie widnieje tylko oświadczenie podatkowe z marca, nie ma tego, które wspólnie wypełniali w listopadzie. Doradca nie potrafił pomóc, ale zapewnił, że wyśle prośbę o pilny kontakt do działu ugód. Nie muszę już chyba pisać, czy do kontaktu doszło.

Kilka dni po mojej wiadomości do mBanku dostałam mail od pana Mikołaja – mBank wycofał nieprawidłowe formularze PIT. Nasz czytelnik mógł więc spokojnie się rozliczyć i nie grozi mu już niesłusznie naliczony podatek do zapłacenia. Niestety pomimo tak wielu reklamacji i próśb o kontakt, nikt nie pofatygował się z wyjaśnieniem sprawy. Pomogła dopiero reklamacja złożona za pośrednictwem Commerzbanku (właściciela mBanku), który najwyraźniej przekierował sprawę do mBanku z prośbą o wyjaśnienie klientowi całego zamieszania.

Nasz czytelnik otrzymał w końcu odpowiedź na swoją reklamację. Bank przeprosił za zaistniałą sytuację, zapewniając że miała ona charakter jednostkowy i wynika z błędów pracowników. Okazuje się, że poprawione oświadczenie podatkowe złożone w listopadzie nie zostało w ogóle przesłane do odpowiedniego działu. Przedstawiciel banku potwierdził, że to najnowsze oświadczenie było poprawne, dlatego bank mógł wycofać błędne PITy.

Ludzki błąd kosztował pana Mikołaja kilka miesięcy nerwów, a przecież mógł zostać naprawiony w ciągu jednego dnia. Niestety sprawa ciągnęła się w nieskończoność, bo zawiódł cały system komunikacji między klientem a bankiem. Pracownik infolinii, na którą siłą odsyła się klientów, nie zawsze może pomóc. To sprawia, że wszelkie nietypowe problemy stają się właściwie niemożliwe do rozwiązania.

————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o Finansach” i korzystaj ze specjalnych porad Macieja Samcika na kryzysowe czasy  zapisz się na weekendowy newsletter Maćka Samcika i bądźmy w kontakcie! W każdą sobotę lub niedzielę dostaniesz e-mailem najnowsze porady dla Twojego portfela.

>>> Zapisz się też na nasz „powszedni”, poranny newsletter „Subiektywnie o świ(e)cie” – przy porannej kawie przeczytasz wszystkie najważniejsze wieści dla Twojego portfela, starannie wyselekcjonowane i luksusowo podane przez Macieja Danielewicza i ekipę „Subiektywnie o Finansach”.

————

ZOBACZ OKAZJOMAT SAMCIKOWY: 

Obawiasz się inflacji? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać na bankach:

>>> Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking najlepszych kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek? I co trzeba zrobić w zamian?

————

POSŁUCHAJ NASZYCH PODCASTÓW:

Ekipa „Subiektywnie o Finansach” co środę publikuje nowy odcinek podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia” (w skrócie: FST). Rozmawiamy o tym co nas zbulwersowało albo zaintrygowało w minionym tygodniu i zapowiadamy przyszłe sensacje wokół naszych portfeli. Do tej pory ukazało się 130 odcinków podcastu, zaprosiliśmy też kilkudziesięciu gości.

Poza cotygodniowym podcastem możesz też posłuchać tekstów z „Subiektywnie o Finansach” czytanych przez ich autorów. Ten cykl podcastowy nazywa się „Subiektywnie o Finansach do słuchania” (w skrócie: SDS)Wszystkie podcasty znajdziesz pod tym linkiem, a także na wszystkich popularnych platformach podcastowych w tym Spotify, Google Podcast, Apple Podcast, Overcast, Amazon Music, Castbox, Stitcher)

————

ZNAJDŹ NAS W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH

Jesteśmy także w mediach społecznościowych, będzie nam bardzo miło, jeśli zaczniesz nas subskrybować i śledzić: na Facebooku (tu profil „Subiektywnie o Finansach”), Twitterze (tu Maciek Samciktu Maciek Danielewicztu Maciej Jaszczuk) oraz na Instagramie (tu profil „Subiektywnie o Finansach”) i Linkedin (tu Maciek Samciktu Maciek Danielewicztu Maciek Jaszczuk).

————

zdjęcie tytułowe: Tumisu/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
62 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ralf
1 rok temu

W tym patoBanku to norma. Próbowałem (bezskutecznie!) przez 2 lata (tak dwa lata!) wypowiedzieć umowę ubezpieczenia na życie. Jak nie opłacałem składek, to robili mi debet na koncie. Finalnie sprawa trafiła do sądu, gdzie od przeszło 2 lat czekam na termin pierwszej rozprawy (SO w Wawie).

Przemo
1 rok temu
Reply to  Ralf

Niue dziwi mnie, że tak jest w mBanku. Ale identycznie kontakt odbywa się w ZUS`ie…

Bartek
1 rok temu

W mbanku składałem 2 reklamacje, na obie dostałem odpowiedź dokładnie po miesiącu, ostatniego możliwego dnia. Widać to taka praktyka w tym banku. Zawsze przepraszają, nigdy nie ma złej woli pracownika…

Adam
1 rok temu
Reply to  Monika Madej

Może warto przenieść praktykę z krajów zachodnich, że spóźnienie o jeden dzień banku i od razu wezwanie o odsetki ustawowe plus tytuły wykonawcze i komornik. W momencie gdy banki zauważą, że przepisy dotyczą realnie także ich życia ze wszystkimi konsekwencjami, że będzie od klientów wzajemność wymagań dotyczących przestrzegania prawa, zaczną zmieniać te praktyki lub też akcjonariusze „podziekują” odpowiednio zarządzającym i w ten sposób chociażby dogonimy zachód.

Adam
1 rok temu
Reply to  Monika Madej

Kazda rewolucja idzie w sumie czesto oddolnie, wiec myślę, że nawet Rzecznik i UOKiK zmienia swoje podejście w momencie przekroczenia masy krytycznej, aby potem nie można ich było pociągnąć o zaniechanie, zaniedbanie czy lekceważenie problemu, a z każdą kolejną sytuacja, przekroczenie masy krytycznej będzie wymagało mniejszego impulsu, w końcu są przepisy o odpowiedzialności urzędniczej, co prawda bardzo rzadko stosowane, ale są, kwestia twórczego wykorzystania i egzekwowania plus efekt skali. Poza tym nieuchronność ewentualnej kary będzie działała prewencyjnie i banki, choć nie tylko one, zanim coś nowego wypuszcza, dwa razy sie w pewnym momencie zastanowia czy aby na pewno jest to… Czytaj więcej »

Adam
1 rok temu
Reply to  Monika Madej

Może kiedyś powstaną praktyki, że próba przedłużenia terminu na odpowiedź będzie polegała kontroli i udowodnieniu zasadności takiego przedłużenia, a już w ogole raj będzie, gdy odpowiedz ze strony banku z automatu bez zwiazku z opisywanym przez klienta problemem będą odrzucane jako niezasadne, czyli przyznanie racje klientowi i otworzy się możliwość szybkiego wyegzekwowania działania, wtedy przestaną odpisywać w ostatni dzień. Nie dotrze? Wezwanie do usunięcia naruszenia z kara wpisana przez klienta plus odsetki za zwłokę a potem komornik zajmujący rzeczy w oddziałach banku. Wtedy nawet jezyk dokumentów zmieni się na taki który będzie dla klientów zrozumiały bez nowomowy prawniczej 🙂 a… Czytaj więcej »

axad
1 rok temu

cyrk..

Konsument
1 rok temu
Reply to  Monika Madej

Ja bym to nazwał po imieniu: banksterka.

Maks
1 rok temu

To nie był żaden błąd ludzki. Banki robią to specjalne. Zresztą jakość obsługi w polskich bankach woła o pomstę do nieba. W mbanku to normalne. Mam tam konto. Ostatnio załatwiałem u nich kartę kredytową i były podobne cyrki.

Jancio
1 rok temu
Reply to  Maks

Standard. Po siedemnastu latach korzystania z trudnych niekiedy do zaakceptowania usług mBanku wypowiedziałem umowę prowadzenia rachunków. Procedura trwała 11 miesięcy ! Po przegranej później sprawie („frankowej”) w sądzie, do dziś (mija już prawie 1,5 roku) mB nie zwrócił mi nadpłaconej części rat (po kilku kolejnych reklamacjach zangażowałem komornika).
Wspomnę jeszcze tylko, że składałem w tym banku dobrze ponad 40 reklamacji i odwołań od decyzji, na które odpowiadano mi zawsze „pomidor”.

Marcin
1 rok temu

Nie – to po prostu mBank. W październiku ubiegłego roku zmarła moja żona. Mamy tam kredyt z ubezpieczeniem na życie. Złożyłem dyspozycję do ubezpieczyciela, ten przesłał bankowi informacje o śmierci żony, a następnie (cesja) wypłacił odszkodowanie, które zostało zaliczone na poczet spłaty. I tu się zaczyna zabawa. Z konta żony były spłacane ubezpieczenia, z mojego raty odsetkowo-kapitalowe. Konto żony bank zablokował (standardowa procedura), ale nie raczył się ze mną skontaktować, co do tego co dalej z pobieraniem składek dwóch ubezpieczeń. Żeby było zabawniej pobrał sobie środki z zablokowanego konta zmarłej osoby, czym złamał prawo. Skontaktował się więc z bankiem subtelnie… Czytaj więcej »

Krzysiek
1 rok temu

W związku z tym że jest tu wielu specjalistów mam pytanie, które wprawdzie nie dotyczy wprost opisywanej sprawy ale dotyczy ogólnie ugód frankowych. Otóż moja Żona jest „szczęśliwą” posiadaczką kredytu we frankach. Kredyt był wzięty przed zawarciem małżeństwa ale współkredytobiorcami są Jej Rodzice. Z różnych powodów bierzemy pod uwagę ugodę z bankiem, ale mamy problem. Kredyt był wzięty na spełnienie potrzeb mieszkaniowych Żony, która mieszkała przez jakiś czas w zakupionym mieszkaniu. Tak więc Jej zapewne przysługiwałoby zwolnienie z podatku. Natomiast Jej Rodzice byli dołączeni do kredytu tylko po to żeby podnieść zdolność kredytową. Nigdy nie mieszkali w kredytowanym mieszkaniu. Z… Czytaj więcej »

Marcin
1 rok temu
Reply to  Krzysiek

Powiem, że zapytałbym kogoś z US, pod który Państwo podpadacie, jak oni do tego podchodzą.

Bo nie wiem czy odpięcie będzie takie proste, zwłaszcza, jeśli mają Państwo wspólnotę majątkową.

Tak na chłopski rozum przypomina mi to przeniesienie umowy na jednego kredytobiorce, tak jak w wypadku rozwodu. Bank wtedy dokonuje się facto ponownego procedowania umowy kredytowej – wartość nieruchomości, liczenie LTE, zarobki i stan cywilny kredytobiorcy, na którego przechodzi kredyt – i tu cały na biało wchodzi pan, jako małżonek.

Krzysiek
1 rok temu
Reply to  Marcin

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Nie pomyślałem że to może być taki problem. Może faktycznie spytam w US oraz ewentualnie w banku jak to wygląda. Wspólnotę majątkową faktycznie mamy i gdyby wszystko było procedowane od początku to pewnie byłbym dołączony do kredytu. I tu widzę kolejne problemy. Po pierwsze mimo wielu lat spłacania LTE nadal chyba jest powyżej 100% więc nie wiem czy to nie byłby bloker. Zdolność kredytowa raczej by była zwłaszcza że kredyt nie jest jakiś koszmarnie duży ale może by wsadzili jakieś dodatkowe koszty ze względu na wysoki LTE. No ale idąc dalej. Gdyby nawet udało się odpiąć… Czytaj więcej »

Sylwester
1 rok temu
Reply to  Krzysiek

Gdy posiada się mieszkanie już podczas zawierania małżeństwa, to mieszkanie jest majątkiem odrębnym. Co innego, gdyby żona po zawarciu małżeństwa darowała połowę mieszkania mężowi. Ważne jest, kto jest faktycznym właścicielem – widnieje w dokumentach jako właściciel, a nie, kto był np. żyrantem, ale tutaj powinien się wypowiedzieć doradca podatkowy, tym bardziej, że umowa umowie nierówna.

Do US nie masz co dzwonić, oni mogą ci powiedzieć jaki będzie podatek, a nie co masz zrobić, by podatku uniknąć, od tego są doradcy.

Magdalena
1 rok temu
Reply to  Krzysiek

Też o tym czytałam i rodzice w tym wypadku na pewno nie mogliby skorzystać ze zwolnienia podatkowego.

Aleks
1 rok temu

Nie rozumiem o co takie halo – klient zrobił błąd,a bank nie moze go sam korygowac. Niestety ale przepisy podatkowe sa tak,a nie inaczej skonstruowane – jest duzo pulapek (kto np.cos odziedzyczyl badz pozyczal badz otrzymal w darowiznie ten wie co mam na mysli) – TRZEBA NAPRAWDE UWAZAC, a coraz bardziej zycie codzienne wymaga duzej wiedzy w przepisach (!)

Adam
1 rok temu
Reply to  Aleks

Problem w tym, że próba naprawy całej sytuacji przez klienta była wielokrotnie sabotowana o czym jest wyraźnie napisane 2 artykule, a to już jest działanie bezprawne i nie zła wola czy pomyłka lub imposybilizm, ale świadome dzialanie na szkodę klienta. Że już nie wspomnę o zagubieniu dokumentów korygujących i wprowadzenie ich z opóźnieniem do systemu. Kto wie co się z tym dokumentem i podpisem klienta działo w tym czasie? Czas aby instytucje finansowe zaczęły ponosić konsekwencje swoich działań. Walić w nich jak w bęben skargami, może zmniejszy się ilość banków w Polsce na korzyść jakości, zamiast bylejakości.

Hieronim
1 rok temu

> Ludzki błąd kosztował pana Mikołaja kilka miesięcy nerwów, a przecież mógł zostać naprawiony w ciągu jednego dnia.
> (… bo zawiódł cały system komunikacji między klientem a bankiem

Pani Redaktorko, a skąd taki wniosek? Przecież tutaj mieliśmy implementację w czystej postaci Domu, w którym każdym dostaje bzika z 12 prac Asterixa.
Nie wierzę w przypadki w bankowości, wierzę w złą wolę.

Adam
1 rok temu

Dobrze, że dla Pana Mikołaja sprawa skończyła się bez straty finansowej, niemniej postępowanie mBanku wskazuje, że jak nie wkurzą klientów i nie popchną do pozwu przeciw sobie to dzień jest stracony. Ciekawe czy Pan Mikołaj pokusi sie o rozważenie razem z prawnikiem podjecia kroków prawnych nie tylko w celu uzyskania odszkodowania za karygodne działania jakich był obiektem, mozna domniemywać, że świadome i celowe utrudnienie klientowi poprawienia dokumentu czy ich gubienie i nie zarejestrowanie mimo prawidłowego złozenia jest działaniem na szkodę klienta, ale także zgłoszenie sprawy do odpowiednich urzędów aby te sprawdzily jak wysokie kary mozna przywalić za podobne praktyki. Myślę,… Czytaj więcej »

Wojtek
1 rok temu

mBanki i dlaczego nie jestem zdziwiony. Ja się nie bawiłem w ugody i zebraniem u nich. Prawomocnie uniewaznilem, teraz czekam na kasę, a jak zapomną to komornik im przypomni.

Adam
1 rok temu
Reply to  Wojtek

Najlepiej byłoby w świetle reflektorów z komornikiem i tytułem wykonalności zrobić najazd na placówkę i zająć komputery czy inny sprzęt należący do banku, od razu by się obudzili. Kilka takich akcji w prasie krajowej z przedrukowaniem w zagranicznej i dopiero by się pośladki spięły na decyzyjnych poziomach, z korzyścią dla klientów.

Wojtek
1 rok temu
Reply to  Adam

Kiedyś słyszałem, że w mniejszym mieście taka akcja się wydarzyła. Lokalny dyrektor miał pelne gacie i siedział na telefonie z centralą ?

Adam
1 rok temu
Reply to  Wojtek

Można? Można! A potem przeciągać zgodnie z przepisami i kruczkami prawnymi oddanie sprzętu, sprawdzać kazdy przecinek i odsyłać do poprawki dokumenty wykorzystując do maksimum czas na odpowiedź lub przedlużać z komornikiem czasz racji „skomplikowania materii”, potem jakiś urlop i oczekiwanie na powrót z urlopu 🙂 niech się dział prawny napoci z odzyskaniem sprzętu, składowaniem, odsetkami, z UODO i GIODO w kwestii zabezpieczenia danych klientów, zamiast wymyślać felerne produkty. Jak będą mieli takich sytuacji setki, a potem tysiace to zmięknie im rura. A każde opóźnienie to kolejna skarga na przewlekłość i zabezpieczenie materialne na pokrycie kar i zadośćuczynień i skończy się… Czytaj więcej »

~marcin
1 rok temu
Reply to  Wojtek

To jest ten przypadek: „asesor komornika skierował się do Punktu Obsługi Klienta Getin Noble Banku zlokalizowanego w Zamościu, co miało na celu zajęcie sprzętu komputerowego, biurek oraz innych ruchomości, które się tam znajdowały” 😀

https://antywindyk.pl/nadeszla-wiekopomna-chwila-komornik-wpadl-do-banku/

Radek
1 rok temu

Cały artykuł utrzymany w smutnym tonie – historia rzeczywiście mega irytująca – jakby branża bankowa była antykliencka. A to przecież nieprawda. Sami pisaliście, że już za moment czeka nas mniej oddziałów, mniej pracowników, za to więcej botów, VAS, hyper-UX, phygital payments…. będzie dobrze xD

Admin
1 rok temu
Reply to  Radek

To jest właśnie dowód na to, że ta cała technologia musi być bardziej inteligentna, żeby wiedziała kiedy się wycofać i wpuścić człowieka. Chociaż tutaj to nie była kwestia technologii, tylko zwykłej, ludzkiej wrażliwości, której w banku po prostu zabrakło. Nawet spuścić na drzewo klienta można w sposób taki, który go wkurzy albo taki, w którym on zrozumie, że to jego przeznaczenie :-). Ludzie przychodzą do nas nie dlatego, że ich reklamacja została odrzucona, ale dlatego, że przy okazji zostali potraktowani jak nikomu niepotrzebny element procesu zarabiania pieniędzy przez bank

Adam
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju Pracuję w IT bankowości od ponad 32 lat Pracowałem w wielu polskich Bankach… tych największych: PBG SA – system ZORBA PKO SA – system ROCKET PKO BP – system Allnova mBank – system Altamira W tzw. międzyczasie serwisowałem wiele Banków Spółdzielczych: systemy… do wyboru… do koloru… Na Novellu, na DR-DOS-ie… na Linux-ie… na serwerach mainframe IBM-a… na „potężnych ” serwerach Microsoftu Najlepszy był z firmy NOVUM z Łomży… Ponad 6 lat – ani jednej awarii czy błędu w żadnym z sześciuset pięćdziesięciu Banków !!! I nagle banki włączyły INTERNET w swoich usługach !!! Była taka reklama ponad 20lat… Czytaj więcej »

Admin
1 rok temu
Reply to  Adam

Czy ten STRONG AI będzie się uczył na dotychczasowych historiach reklamacji klientów? Jeśli tak, to szybko wywiozą go na taczkach 🙂

Alf/red/
1 rok temu
Reply to  Adam

W kwestii formalnej 1: nie ma (i nie było) banku PKO SA. Jest Pekao SA, kiedyś pisany PeKaO ale sami się z tego dawno wycofali, i jest PKO BP SA.
W kwestii formalnej 2: nie ma mainframe innych niż IBM.
Pozdro, też pracownik IT bankowości 😉

Albert K.
1 rok temu
Reply to  Adam

ROCKET w PKO BP SA?
Kiedy?

Ewa
1 rok temu

mBank doprowadził mnie do frustracji kilka razy, mimo wielu wizyt w oddziale związanych ze zmiana adresu do korespondencji, zmiany nie zostały dokonane. Korespondencja notorycznie przychodziła na adres mieszkania w którym już nie mieszkam. Potem zmiana dokumentu i pojawiły się problemy z logowaniem do aplikacji i konta. Nikt nie wyjaśniał dlaczego, wielokrotnie próbowałam na infolini, nikt mi nie tłumaczył dlaczego dane są niewłaściwe blokowano mi konto mimo wielokrotnych wizyt w oddziale. Nikt nie potrafił pomóc,po prostu masakra, nie można się dodzwonić do oddziału, nie można się dodzwonić do konsultantów. W końcu po 6 miesiącach ustawicznych przepychanek, ktoś nagle odkrył, że zostało… Czytaj więcej »

Adam
1 rok temu
Reply to  Ewa

Myślę, że przepraszam pojawiłoby się dopiero gdyby z potwierdzeniem bankowym o zmianie danych i pozwem o nieautoryzowane przekazywanie Pani danych osobom trzecim z dorzuceniem GIODO i UODO do wiadomości, bank otrzymał wezwanie do naprawienia szkód potencjalnie z tego wynikających. Można by było rzucić uprawdopodobniony zarzut narażenia kompletu Pani danych na możliwość potencjalnego wyłudzenia np kredytu czy innego instrumentu finasowego, bo przecież taka możliwość istnieje. Może to i trochę fantastyka na obecny czas, ale w przypadku klientki czy klienta upartego, którzy założą sobie ze będą podobnie traktować banki jak banki klientów i zainspirują ileś tam jeszcze osób, może okaże się że… Czytaj więcej »

Beata
1 rok temu
Reply to  Ewa

I po tylu miesiącach męczenia się z bankiem rozumiem, że nadal tam Pani konto posiada?
Wybór banków, które chętnie poprowadzą konto bankowe, a nawet dadzą jakiś bonusik na dzień dobry dla nowego klienta jest spory. Dopóki jednak Klient daję się doprowadzać do frustracji bankowi i dalej temuż samemu bankowi daje zarabiać to czemu bank miałby cokolwiek zmieniać?

Marian
1 rok temu

Parakancelarie to są zmuszone do ugód. Radcom prawnym zabroniono współpracy z takimi parakancelariami od kredytów we frankach, od odszkodowań itd. Zaraz zabronią adwokatom. Więc zostały ugody na warunkach narzuconych przez banki.. Bo nie będzie nikogo do podwykonawstwa sądowego, żeby wnieść sprawę do sądu .

Wojtek
1 rok temu
Reply to  Marian

Mógłbyś rozwinąć temat??

Bartosz
1 rok temu

Próbowałem w BNP Paribas dla spółki otworzyc konto. Do systemu elektronicznego otrzymałem dostęp 1szego dnia, ale w systemie nie było żadnego podpietego rachunku bankowego. Przez 2 tygodnie próbowałem wyjaśnić czy spółka przeszła weryfikację banku i kiedy będę miał dostęp do konta bankowego. Przez 2 tygodnie nikt nie mógł mi udzielic żadnej informacji. Przy zakładaniu konta zaznaczyłem, że nie chcę do niego żadnych kart płatniczych, debetowych, kredydowych – niczego. Oczywiście po 10 dniach w skrzynce znalazłem list z karta debetową (wypukła) – a teraz mam notoryczne smsy o tym żebym ja aktywował.

~marcin
1 rok temu
Reply to  Bartosz

Potwierdzam, w BNP Paribas obsługa klienta leży i kwiczy. Mają dramatyczne niedobory kadrowe.

Patryk
1 rok temu

Wizerunek każdej firmy tworzą ludzie. I tutaj też chyba trochę tak to zadziałało. Co nie zmienia faktu, że bank powinien z tego wyciągnąć wnioski i konsekwencje. Ja też podpisywałem ugodę w mBanku, jedną z pierwszych w pilotażu i mogę potwierdzić, że formułki dot. oświadczenia podatkowego są napisane w taki sposób, że trzeba się chwilę nad tym zastanowić, aby zaznaczyć właściwą opcję. Przy podpisaniu też pytałem człowieka w banku czy ja to dobrze rozumiem. On stwierdził, że też to tak rozumie, ale przy mnie zadzwonił wewnętrznie do kogoś odpowiedzialnego za treść oświadczeń i się upewnił. Zasugerował nawet, że może będą musieli… Czytaj więcej »

Celina
1 rok temu

Podam pozytywny przykład reklamacji w banku. Pobrali mi podwójnie opłatę za modyfikacje zlecenia stałego. Napisałam reklamację, następnego dnia miałam odpowiedź i zwrot z powrotem na konto 1 zl:) Wredna jestem, bo kilka miesięcy wcześniej reklamowałam inna usługę i tutaj trochę było ciężej, koniec końców wówczas zrobiłam inne rozwiązanie.
Może podam jeszcze przykład reklamacji w firmie ubezpieczeniowej, po napisaniu reklamacji sprawa załatwiona i wypłacona suma z polisy w tydzień zamiast standardowo 30 dni i do tego dwa polecone listy z przeprosinami itp.

Admin
1 rok temu
Reply to  Celina

Brawo!

Dominik
1 rok temu
Reply to  Celina

Ale jak to opłata za modyfikację zlecenia stałego? Są banki, które pobierają za to opłatę? I są klienci, którzy z własnej, nieprzymuszonej woli z usług takich banków korzystają?

Irek
1 rok temu

Pani Moniko, proszę nie powielać nieprawdziwe „fakty”. Wystarczy, że bankowi klakierzy to robią.
„Czytelnik „Subiektywnie o Finansach” w 2006 r. zaciągnął kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich. ”

To był kredyt w PLN indeksowany do CHF lub denominowany w CHF, który został wypłacony w PLN.

aopirhgaopierh
1 rok temu

PIT-11 to „tylko” informacja o przychodach/ dochodach podlegających opodatkowaniu. Nie chcę bronić banku, ale bank mógł nie wiedzieć, czy pan Mikołaj (imię zmienione?) spełniał warunki do zastosowania zaniechania poboru podatku. To co trzeba zrobić w tej sprawie to: Olać PIT-11 od banku, jeśli w twój epit urząd przygotował PIT-37 z uwzględnieniem tego PIT-11, to trzeba edytować PIT-37 i poprawić kwoty (usunąć dochód z PIT-11 wysłanego przez mBank) jeśli urząd skarbowy będzie miał wątpliwości co do prawidłowości złożenia PIT-37 bez PIT-11 od mBanku, to trzeba skarbówce wyjaśnić, że PIT-11 był wystawiony błędnie przez bank. Niech US pałuje się z bankiem i wzywa… Czytaj więcej »

Katka
1 rok temu

Czy to był błąd. Może Pan Kredytobiorca nie spełniał wymogów rozporządzenia ministra finansów i oświadczył zgodnie z prawda, a to go wykluczyło. Ktoś kto otrzymał kredyt na setki tysięcy złotych potrafi odpowiedzieć na 4 proste pytania.

Wik
1 rok temu

A mógł pójść do dobrej kancelarii, uniewążnić umowę u mBank miałby się z pyszna, jakby musiał oddać wszystko co klient wpłacił + koszty zastępstwa procesowsego i odsetrki a sam dostał tyle, co pożyczył, a nawet mniej, jak klient spłacał w CHF przez parę lat.
Oto opłacalność ugody vs procesu sądowego 🙂

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu