11 sierpnia 2022

„Naliczają mi zawyżony VAT na fakturach za prąd i zarabiają na obracaniu moimi pieniędzmi” – skarży się pani Beata. Pazerność czy zapobiegliwość energetyków?

„Naliczają mi zawyżony VAT na fakturach za prąd i zarabiają na obracaniu moimi pieniędzmi” – skarży się pani Beata. Pazerność czy zapobiegliwość energetyków?

„Firma energetyczna E.ON nalicza zawyżony VAT na fakturach zaliczkowych” – zauważyła pani Beata. I natychmiast podzieliła się tym spostrzeżeniem z ekipą „Subiektywnie o Finansach”. Jej zdaniem chodzi o darmowe obracanie pieniędzmi miliona klientów, z których 99% nawet tego nie zauważyło. Czy rzeczywiście tak może być?

Wysoka inflacja sprawia, że dochód z obracania pieniądzem znów staje się zauważalny. W czasach gdy oprocentowanie depozytu bankowego wynosiło zero w zasadzie było wszystko jedno czy zapłacę jakiś rachunek dziś czy za dwa miesiące. Dochód z przechowywania tej kasy w banku (albo w inny sposób) był śladowy albo żaden. Ale teraz sytuacja się zmieniła, bo depozyty bankowe miewają już oprocentowanie rzędu 6-7% w skali roku i da się z „osadu” na koncie wycisnąć realny pieniądz.

Zobacz również:

„Realny” to może niezbyt dobre słowo, bo przy sięgającej 15% inflacji nawet wysokie oprocentowanie depozytu nie daje ochrony wartości pieniądza. Paradoksalnie lepsza sytuacja była wtedy, gdy banki płaciły zero na depozycie, a inflacja wynosiła 3-4% w skali roku, a nie teraz – gdy inflacja wynosi 15%, a w banku można dostać 7%. Nie zmienia to faktu, że ten, kto ma pieniądze, ten „kosi” odsetki.

Czytaj też: Firmy energetyczne przygotowują się do ogromnych podwyżek cen prądu? Gigantyczna opłata handlowa w zamian za gwarancję utrzymania obecnej ceny energii

E.ON wysyła klientom faktury, na których jest zawyżony VAT?

I chętnych do tego, by te odsetki inkasować, nie brakuje. Napisała do mnie pani Beata, która zauważyła dziwne – jej zdaniem – zjawisko w papierach wysłanych jej przez firmę energetyczną E.ON (dawniej RWE, STOEN, innogy…). A dokładniej: w prognozie zużycia energii na kolejne dwa miesiące. O co chodzi? Otóż na rachunku pani Beata zauważyła, że E.ON dolicza jej do prognozy zużycia podatek VAT w wysokości 23%, choć przecież w ramach rządowej tarczy antyinflacyjnej stawka ta została obniżona do 5%.

„Śledzę Pana blog już od dość dawna i dlatego postanowiłam zasygnalizować temat wystawiania prognoz zużycia energii przez E.ON. Prognozy, które otrzymaliśmy dla mieszkania w Warszawie, są z VAT-em wynoszącym 23% (a zgodnie z tarczą antyinflacyjną VAT powinien wynosić 5%)”

– pisze pani Dorota. Te cyferki mają znaczenie, bowiem na podstawie prognoz klienci E.ON płacą za prąd – firma raz na pół roku wysyła im zaliczkowe faktury, oparte na prognozach zużycia, a po zakończeniu tego okresu wysyła fakturę rozliczeniową z dopłatą albo niedopłatą, wynikającą z porównania prognoz i realnej „konsumpcji”. Jeśli prognoza jest wyższa niż zużycie, E.ON de facto obraca wpłaconymi przez klienta zaliczkowo pieniędzmi. Przy obecnym oprocentowaniu depozytów to może być dodatkowe źródło dochodów.

„Zadzwoniłam na infolinię i dowiedziałam się, że system informatyczny działa tak, iż wystawia prognozy z wyprzedzeniem i prawidłowy VAT będzie uwzględniony dopiero na fakturach rozliczeniowych. Zgłosiłam oficjalną reklamację, ale dostałam odpowiedź typu kopiuj wklej, z której wynika, że „przeanalizowano dokładnie sprawę”, „nie widać żadnego problemu”, tym niemniej firma bardzo dziękuje za opinię, bo one są dla niej ważne. Czyli zero konkretów. Skutek jest taki, że spółka może sobie za darmo obracać dodatkowymi pieniędzmi. Biorąc pod uwagę skalę jej działalności, robi się spora sumka. Obstawiam, że pewnie wiele osób nawet nie zwróciło na to uwagi”

– pisze pani Beata i załącza skan prognozy zużycia energii. Rzeczywiście, stoi na nim jak byk, że czytelniczka powinna zapłacić VAT w wysokości 23%, co składa się na kwotę 36 zł. Gdyby VAT na rachunku był taki, jaki być powinien zgodnie z założeniami tarczy antyinflacyjnej, zapłaciłaby 7,8 zł.

EON prognoza i zawyżony VAT
EON prognoza i zawyżony VAT

Z całą pewnością nie jest to kwestia technicznych ograniczeń, bo z kolei w fakturach rozliczeniowych za poprzedni okres E.ON bez najmniejszego problemu podzielił zużycie na to objęte stawką 5% i na to, które było objęte stawką 23%. A więc był w stanie naliczyć na jednej fakturze dwie stawki VAT. Dlaczego nie robi tego na fakturach zaliczkowych?

Faktura rozliczeniowa z E.ON i podzielony VAT
Faktura rozliczeniowa z E.ON i podzielony VAT

Oczywiście najprostsze wytłumaczenie to zwykła, korporacyjna chciwość. Skoro można poobracać trochę pieniędzmi klientów, to dlaczego tego nie zrobić? System zaliczkowy zresztą „nauczył” tego firmy energetyczne, którym opłaca się wystawiać klientom raczej wyższą niż niższą prognozę. Potem wystawiają rozliczenie, w którym klienci mają nadpłatę, ale i tak jest ona zaliczana na przyszłe faktury. W takim układzie można systemowo żyć z nadpłacanych przez klientów pieniędzy.

Czy sprawa obniżenia VAT po wprowadzeniu tarczy antyinflacyjnej może być okazją, żeby zmultiplikować to zjawisko? E.ON obsługuje – głównie w Warszawie – mniej więcej milion klientów. Przyjmując, że średnia faktura zaliczkowa na wartość 250 zł, wartość nadpłaconego VAT wynosi 45 zł.

Wystarczyłoby pomnożyć to przez trzy (liczbę faktur zaliczkowych w jednym cyklu rozliczeniowym) oraz przez milion klientów, a uzyskalibyśmy 135 mln zł. Ostrożnie licząc mówimy o 3-4 mln zł, które firma mogłaby na tych pieniądzach zarobić w postaci odsetek. Tyle tylko, że to nie jest „klasyczny” przychód firmy, lecz podatek, który po pewnym czasie trzeba odprowadzić do urzędu skarbowego.

Czytaj też: Rząd szykuje nowe dopłaty do rachunków. Niewykluczone, że na koszt firm energetycznych. Czy ich nacjonalizacja to sposób na kryzys energetyczny i inflację?

A może to wszystko… dla dobra klientów?

Ale jest i drugie możliwe wyjaśnienie. Być może zawyżony VAT tylko z obecnej perspektywy wygląda na zawyżony? I może było tak, że w momencie wystawiania klientom prognoz zużycia szefowie E.ON nie mieli pewności, że tarcza antyinflacyjna zostanie przez rząd przedłużona? Pierwsze przedłużenie tarczy – o dwa miesiące, do końca lipca – prezydent podpisał pod koniec maja.

W czerwcu rząd zaczął informować, że przedłuży tarczę do końca października i „prawdopodobnie też do końca roku”. Ale faktyczne ogłoszenie stosownej ustawy w „Dzienniku Ustaw” nastąpiło 7 lipca. A E.ON – przynajmniej w stosunku do części klientów – wystawiał prognozy w maju.

Może egzekutywa E.ON doszła do wniosku, że lepiej, iżby klienci mieli nadpłaty niż niedopłaty (zwłaszcza, że zapewne te nadpłaty i tak zostaną „zjedzone” przez podwyżki cen prądu)? Tak właśnie sprawę tłumaczy E.ON:

„Nasi klienci mogą otrzymywać prognozy zużycia według cykli rozliczeniowych. W przypadku, gdy klient ma sześciomiesięczny cykl rozliczeniowy, otrzyma od nas trzy prognozy na kolejne sześć miesięcy. Stawki podatku VAT dla nich, w całym prognozowanym okresie muszą być zgodne z obowiązującym prawem. Stawki te muszą być obowiązujące w momencie wystawiania prognozy i na cały jej okres. Ze względów prawnych i podatkowych nie możemy wystawić klientowi prognozy z inną stawką VAT niż ta, która w danej chwili obowiązuje. Nawet, jeżeli w momencie wystawiania prognozy są zapowiedzi bądź deklaracje, że za kilka miesięcy, w danym okresie rozliczeniowym dla klienta, będzie obowiązywała już inna stawka VAT”

– wyjaśnił mi E.ON. I podał przykład klienta, który ma prognozę do końca sierpnia włącznie, a która była wystawiana w momencie, kiedy Tarcza Antyinflacyjna miała obowiązywać tylko do końca lipca. W takim przypadku stawka VAT za prognozę na okres lipiec-sierpień będzie wynosiła 23%.

„Wyrównanie tych różnic realizujemy po zakończeniu okresu rozliczeniowego. Każdy klient, którego dotyczy podobny przypadek będzie miał skorygowane rozliczenie”

Zatem w obecnej sytuacji – jeśli ktoś chce uniknąć wyższych rachunków – najlepiej po prostu wybrać krótsze, jednomiesięczne rozliczenia z firmą energetyczną. Wówczas E.ON nie będzie na pół roku „blokował” na rachunkach zaliczkowych stawki VAT obowiązującej w danym momencie. Tyle, że jednomiesięczne rozliczenia z E.ON wiążą się z wyższą opłatą handlową, więc ta wygoda niestety oznacza dla klienta dodatkowy koszt.

——————-

Posłuchaj podcastu „Finansowe sensacje tygodnia”

Zagraniczne wycieczki zorganizowane w ciągu roku zdrożały aż o ponad 40% – wynika z danych GUS. W tym odcinku „Finansowych Sensacji Tygodnia” rozmawiamy o tym, jak zaoszczędzić na wypoczynku za granicą: gdzie można kupić walutę taniej oraz jakimi kartami płacić, żeby nie popłynąć na kosztach przewalutowania i innych prowizjach. Gościem podcastu jest Robert Błaszczyk, dyrektor departamentu klienta strategicznego w firmie Cinkciarz.pl. Zapraszamy do posłuchania! Można to zrobić pod tym linkiem, albo na siedmiu popularnych platformach podcastowych, w tym Spotify, Google Podcast i Apple Podcast.

Subscribe
Powiadom o
35 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Tomasz
1 miesiąc temu

Sprawdziłem faktury zaliczkowe nadesłane przez PGNiG. Identyczna sytuacja.

Angrist
1 miesiąc temu

W ogóle to całe prognozowanie jest chore … W dzisiejszych czasach nie ma najmniejszego problemu z rozliczeniem rzeczywistym i przynajmniej nie byłoby takich problemów jak w artykule … na szczęście rozliczenia rzeczywistego używam w Enerdze pomijając fakt że i Energa ma swoje za uszami 😉

Przemo
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeśli jest możliwość to polecam samodzielne podawanie stanu licznika co miesiąc.
W PGNiG jest, u dostawców prądu to bywa różnie, ale niektóre firmy już to umożliwiają.

Pawceluto
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju to wcale nie jest żadna prawda czy XIX w. tylko brak znajomości faktów. Półroczne rozliczenia w taryfach indywidualnych zawsze wiążą się z niższymi opłatami „abonamentowymi”. Dzieje się tak zarówno w energetyce, gazowniach jak i wodociągach. Co więcej w wielu tych zakładach samemu można przejść w prosty sposób na co miesięczne rozliczenia (przykład to PGNIG i taryfy X.12) tylko ludzie tego nie robią bo szkoda im paru złotych (co z kolei oznacza że są jednak oszczędni). Trudno jednak aby było to za darmo jak każde rozliczenie to koszt: koszt dokonania odczytu (nawet za radiowe się płaci), koszt wystawienia faktury… Czytaj więcej »

Przemo
1 miesiąc temu
Reply to  Pawceluto

To jest tylko i wyłącznie pazerność dostawców energii no i kara za rozliczenia bieżące.
Odczyt wprowadzony przez internet albo automatycznie przez system telefoniczny nie kosztuje nic.
Podobne nic kosztuje wystawienie faktury, która zresztą i tak wystawić trzeba. Wysyłka faktury może być obowiązkowa elektronicznie w takim przypadku.
Tak czy inaczej uważam, że te kilka złotych miesięcznie to nie są stracone pieniądze. Płacę za swoje faktyczne zużycie a nie za hipotezy.

Maxxx
1 miesiąc temu
Reply to  Angrist

Faktycznie w Energa rozliczenie rzeczywiste godne pochwały ale w za gaz w PGNiG dolicza 100% wyższy abonament za to że wyreczam inkasenta.

Przemo
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak samo można ocenić zmuszanie ludzi do kasowania na kasach samoobsługowych. To też jest wyręczanie sklepu.

Maxxx
1 miesiąc temu
Reply to  Przemo

Ale nie znam sklepu który dolicza extra opłatę za zakupy w kasach samoobsługowych

Przemo
1 miesiąc temu
Reply to  Maxxx

Owszem, ale zniżek nie dają chociaż powinni.
Już nie wspomnę o niedostosowaniu oznaczeń produktów do systemu, bo np. w Lidlu skasowanie czteropaka kodem z folii kończy się zablokowaniem kasy i czekaniem na obsługę, która przychodzi po jakimś czasie i z wyższością poucza durnego klienta, że to nie tak.
Biedronka akurat w te klocki jest bardziej do przodu, bo na wielu zgrzewkach np. wody są krótkie kody które wprowadza się na kasie i nawet nie trzeba tego na wagę wkładać.
Już nie wspomnę, że w Biedronce zawsze jest czynna co najmniej jedna kasa tradycyjna…

Maciek
1 miesiąc temu
Reply to  Przemo

Tak, ale zeskanowanie np. w Biedronce 12 kartoników z mlekiem wymaga skanowania każdego z osobna, w Lidlu da się to załatwić poprzez ilość.

Robert
1 miesiąc temu

No właśnie chodzi tu o terminy wystawienia tych prognoz. Ja sprawdziłem dla siebie.
Rachunki wystawione na pół roku 1 kwietnia.
Przy prognozie na 1.06 – 31.07 (płatność do 11.07) mam 5%
Przy prognozie na 1.08 – 30.09 (płatność do 11.09) mam 23%

W kwietniu nie było chyba jeszcze mowy o przedłużeniu tarczy na sierpień i później. W ogóle próbowałem znaleźć informację, jak długo ta obniżka będzie trwać i nie znalazłem.

Radosław
1 miesiąc temu
Reply to  Robert

Ja mam rozliczenie z E.ON z 01.03. Jest do niego dołączona wielka informacja nt. tarczy, a nawet dwie (o akcyzie z 9.12.21r. i o VAT z 13.01.22r.). Są też podane okresy obowiązywania tych tarcz (tej drugiej do 31.07.). Nie dziwi więc, że stawka VAT w prognozie za sierpień jest 23%. Łatwo też sprawdzić w tym rozliczeniu, że okres, który objęła tarcza, poprzednio prognozowany z 23% VAT, został teraz rozliczony że stawką 5%. Oczywiście pozostaje kwestia „obracania” pieniędzmi przez firmę. W moim przypadku ok. 60zł. No cóż, w cyklicznych rachunkach, lubię nadpłaty, które obniżają kolejne rachunki.

Selena
1 miesiąc temu

są 2 rozwiazania: zlozyc wniosek o mniejsze zaliczki, tak zeby na końcu polrocznego rozliczenia nie byla nadpłata a niedopłata. drugie rozwiazanie to przeniesc się z prądem do PGE, w Warszawie marka Lumi i zamrozic sobie w umowie stawkę prądu na 2 lata. stawkaw LUMI jest taka sama jak aktualna stawka w Eon, dodatkowo nie bedzie przez 2 lata podwyzek. Proces przenosin trwa 15 minut w internecie, nie trzeba nigdzie chodzic, PGE samo wszystko załatwia i za ok 3 miesiące mamy faktury od innego dostawcy pradu. przychodzi 1 faktura za prad i dystrybucje.

Aneta
1 miesiąc temu

Ciekawe co na to urzad skarbowy?

Aleks
1 miesiąc temu

Hitem jest faktura z prognozowanym zuzyciem (a zuzycia moze nie byc wcale), ktora ma termin platnosci i jak sie nie zaplaci to naliczaja karne odsetki ustawowe – zaznaczam – OD PROGNOZY ZUZYCIA …

Aleks
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Sugeruje nie zaplacic w terminie i sprawdzic – swego czasu walczylem z ENEA i po mojej interwencji mam rozliczenia rzeczywiste (ale niesamodzielne) co 2-mce przy liczniku starszej generacji.
Natomiast z ENERGĄ sytuacja sie sama rozwiazala – rozliczenia rzeczywiste (niesamodzielne) sa konsekwencja wprowadzenia tzw. inteligentnego licznika.

  • niesamodzielne czyli takie, ze ja nie musze odczytywac licznika i podawac danych
Przemo
1 miesiąc temu
Reply to  Aleks

To i wyłączą jak się nie zapłaci ze dwóch pomimo braku zużycia. Tak czy inaczej opłaty stałe się należą zawsze.

Rafał
1 miesiąc temu

Ciekawa kwestia, sam korzystam z EON. Sugeruję na koniec tarczy antyinflacyjnej np. na koniec października spisać (zrobić zdjęcia) licznika i podać im jego stan, aby przypilnować że dobrze nas rozliczyli, czyli na czacie 8%

Adax
1 miesiąc temu

Szczerze? Szukanie dziury w całym, to są pieniądze budżetowe a nie firmy i jak wystawili na 23% to muszą taki podatek zapłacić do 25go następnego miesiąca. Osobiście wolę płacić zaliczki z VAT’em podstawowym niż przy rozliczeniu dopłacać do prądu i zaniżonego VAT’u (z zaliczek). Jeśli cofną tarczę to wrócimy do 23% i na moment rozliczenia, przy niżej zafakturowanych zaliczkach z tytułu niższego VAT, byłby do dopłaty dodatkowo gap powstały z różnicy stawki. Jeżeli skończymy rok rozliczeniowym na stawce VAT niższej, to firma musi to rozliczyć i wtedy mamy „nadpłacone”. Osobiście wolę zaliczki na wyższym VAT i mieć bufor.

Beata
1 miesiąc temu

Tak im zależy na dobru klienta jak bankom zależy na tym by klienci korzystali jak najliczniej z wakacji kredytowych 😀

Trzeba też pamiętać, że Tarcza dotyczy:

  • zmiany stawki podatku VAT z 23% do 5%
  • oraz zwolnienie z akcyzy dla gospodarstw domowych

Jeżeli VAT jest wystawiany bez uwzględnienia Tarczy to i zapewne akcyza jest naliczana. Tego nie widać bo E.ON w ramach „upraszczania” faktur pochował wszystkie informację. Na fakturze prognostycznej próżno szukać np. takiej informacji jak stawka za energię, są tylko kwoty zbiorcze. Wszystko jak to się mówi z troską o Klienta.

Przemo
1 miesiąc temu
Reply to  Beata

Ale że jak?
Przecież tam są opłaty stałe, zmienne, abonamenty. Jak to można wrzucić w jedną pozycję?
Ja wiem, że prądowe faktury były pozornie trudne w analizie, ale do cholery, każdy ma prawo wiedzieć ile i za co płaci.
Moja faktura faktyczna (nie prognoza) za kawałek grudnia i kawałek stycznia ma 20 (!) pozycji. Opłaty zmienne są podwójnie bo się stawki zmieniały.

Jacek
1 miesiąc temu

Warszawskie wodociągi robią jakieś kosmiczne prognozy zużycia mimo otrzymania identycznego stanu wodomierza 3-krotnie podczas kolejnych spisów.
Zastanawiam się, czy energetyka też nie przeszacowuje zużycia.

Dominik
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

Przeszacowuje. Ja z PGNiG dostałem fakturę zawyżoną ośmiokrotnie. Żeby było ciekawiej na koniec okresu rozliczeniowego nie było inkasenta do odczytu licznika tylko rozliczyli na podstawie odczytu szacunkowego. Po reklamacji skorygowali fakturę VAT ale na korektę prognoz zawyżonych 8x czekam nadal.

Janek Polak
1 miesiąc temu

Panie Macieju, punktuję 🙂 : czy powtórka słowa była zamierzona w poniższym zdaniu?

„W takim systemie można systemowo żyć z nadpłacanych przez klientów pieniędzy.”

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!