Dowód osobisty pana Pawła stracił ważność, więc bank zablokował konto klientowi. Nie pomogły tłumaczenia, że kilka miesięcy wcześniej pracownik infolinii zapewnił, że podanie w banku paszportu jako dokumentu tożsamości wystarczy. Kiedy wreszcie paszport zacznie być traktowany przez bankowców poważnie, jak pełnoprawny dokument tożsamości? Są nowe wieści
Pan Paweł od dawna mieszka w Kanadzie, ale nadal posiada konto w mBanku, klientem jest już od ponad 20 lat. To właśnie w tym banku posiada część oszczędności oraz inwestycje w ramach funduszy inwestycyjnych na całkiem pokaźną kwotę. Niestety bank postanowił zablokować jego środki, bo jego dowód osobisty stracił ważność. Najpierw jednak pracownik zapewniał go, że podanie paszportu w zupełności wystarczy.
- Osiem najważniejszych dylematów inwestycyjnych na najbliższą dekadę [POWERED BY CITIBANK HANDLOWY]
- Agenci AI, czyli rewolucja. Nie tylko w zakupach, ale też w płatnościach. Jak to zmienia przyszłość handlu? [POWERED BY VISA]
- Które spółki z branży oprogramowania nie przegrają z AI? Analitycy zrobili stress-testy. Czy po spadku wartości o 30% są już okazje inwestycyjne? [POWERED BY SAXOBANK]
Gdy zgłosił się do nas Pan Paweł, przez chwile myślałam, że mam deja vu. Rezydent Kanady, którego dowód stracił ważność i problemy z mBankiem. Bardzo podobna sytuację opisywałam całkiem niedawno na łamach Subiektywnie o Finansach.
W tamtej historii panu Kamilowi również wygasł dowód osobisty, a bank zawiadomił go, że brak aktualnego dokumentu tożsamości skutkuje zablokowaniem konta. Dlatego pan Kamil podał w banku dane z paszportu, co miało załatwić sprawę (zgodnie z zapewnieniami pracownika banku), ale tak się nie stało. Bank nie mógł również odnaleźć klienta w Kanadzie, choć posiadał jego dane adresowe.
Cała historia nie zakończyła się dobrze, zapraszam do przeczytania jej w całości tutaj. Nasz czytelnik miał zablokowany dostęp do kont, na którym posiadał pokaźną kwotę pieniędzy, a ostatecznie konto zostało zamknięte.
Historia pana Pawła zaczyna się bardzo podobnie. Również od dawna mieszka w Kanadzie, również jest wieloletnim klientem mBanku i posiada całkiem sporo pieniędzy w TFI. I, tak samo jak w przypadku pana Kamila, jemu bank również robił problemy z powodu nieaktualnego dowodu.
Termin wygaśnięcia dowodu osobistego przypadał na styczeń 2023 r., dlatego pan Paweł już w sierpniu skontaktował się z mBankiem, żeby poinformować, że nie będzie odnawiał dowodu (nie ma takiego obowiązku, mieszkając na stałe poza Polską) i podał dane ze swojego paszportu.
Przy okazji zaktualizował swoje dane adresowe tak, żeby na pewno wszystko w systemie się zgadzało. Pracownik przyjmujący zgłoszenie zapewnił go, że sprawa jest już załatwiona i nie musi obawiać się blokady rachunku ani innych nieprzyjemności.
Bank zablokował konto, choć zapewniał, że tego nie zrobi
Czyli dokładnie taka sama sytuacja jak u pana Kamila. Niestety w tym przypadku również konto zostało zablokowane, choć pracownik zapewniał, że tak się nie stanie. Pan Paweł niezwłocznie złożył reklamacje, ale ona również nie pomogła. Reprezentant banku, który na nią odpowiadał, w ogóle nie odniósł się do argumentu naszego czytelnika, że przecież pracownik banku zapewniał go na infolinii, że paszport wystarczy do tego, żeby zachować ważność konta.
Przeczytał za to, że „gdy nasz klient ma polskie obywatelstwo, wtedy jego głównym dokumentem jest dowód osobisty. Jest to zgodne z art. 4 ust. 1 Ustawy z dnia 6 sierpnia 2010 r. o dowodach osobistych.” Niestety pracownik przed wysłaniem tej wiadomości chyba nie przejrzał ustawy, na która się powołał.
Nie ma tam mowy o tym, że osoba, a która w Polsce nie mieszka, musi podawać dowód. Zgodnie z ustawa taki obowiązek dotyczy tylko rezydentów. Dalej w piśmie pan Paweł przeczytał, że może złożyć dyspozycję awaryjnego odblokowania transakcji na pół roku, ale w tym czasie i tak musi wyrobić dowód osobisty i zaktualizować go w systemie.
To jednak nie było korzystne rozwiązanie dla naszego czytelnika. Nie mieszka on w Polsce od dawna i w ciągu najbliższych miesięcy, a być może nawet lat, nie planował wizyty w rodzimym kraju. Jego życie toczy się teraz w Kanadzie. Pomysł, żeby lecieć do Polski, tylko po to, żeby wyrobić dowód, wydał się absurdalny. Dlatego skontaktował się z nami z pytaniem czy jakoś inaczej można to załatwić.
———————————-
ZAPROSZENIE:
Gdzie przechowywać pieniądze, by były bezpieczne niezależnie od wydarzeń w kraju? Maciej Samcik poleca miejsce, w którym sam trzyma część swoich oszczędności – duński Saxo Bank. To bank inwestycyjny z siedzibą w Kopenhadze, podlegający regulacjom w 15 jurysdykcjach, w tym w Danii, Wielkiej Brytanii i Singapurze. Saxo Bank oferuje dobre oprocentowanie depozytów (do 3,8% w dolarach i do 5,3% w złotych na rachunkach VIP). Konto można mieć bezpłatnie pod warunkiem dokonania raz na pół roku transakcji na platformie Saxo. Więcej o inwestycjach Macieja Samcika przeczytasz zapisując sie do Klubu, warto skorzystać z tych rad!
———————————-
Zapytałam więc bezpośrednio w mBanku o to, czy rzeczywiście klienci nierezydenci muszą posiadać dowód osobisty, a jeśli tak, to na jakiej podstawie, skoro prawo polskie tego nie wymaga. Poprosiłam również o przyjrzenie się sprawie naszego czytelnika, który ma zablokowane środki, a nie planuje wyrabiać dowodu. W odpowiedzi przeczytałam, że mBank otwiera rachunki tylko rezydentom, ale dopuszcza, że w trakcie trwania umowy obywatel polski stanie się nierezydentem.
„W takiej sytuacji może on podać do wiadomości banku paszport polski. Jednak obecnie posłuży on tylko do realizacji wybranych czynności. Pracujemy nad rozwiązaniem, które umożliwi klientom posługiwanie się paszportem polskim na równi z dowodem osobistym. Będzie to możliwe dzięki planowanemu wdrożeniu Rejestru Dokumentów Paszportowych.
W przypadku dowodu osobistego, bank potwierdza jego autentyczność poprzez weryfikację serii i numeru dokumentu w zewnętrznej bazie, w Rejestrze Dowodów Osobistych (RDO). Tym samym uzyskuje dodatkowe potwierdzenie, że dokument, którym posługuje się klient nie jest dokumentem sfałszowanym, kolekcjonerskim czy unieważnionym. W przypadku paszportów takiej możliwości nie ma.
Z drugiej strony skoro klient przy zakładaniu rachunku pokazał swój prawdziwy dowód, który został zweryfikowany, a potem chciał go zamienić na paszport, w którym występują te same dane osobowe, to raczej nie ma tu ryzyka, że klient podstawia się za kogoś innego. Tym bardziej, że sprawa dotyczyła jedynie aktualizacji danych, a nie np. zaciągnięcia kredytu. Być może jednak lepiej kontrolować zbyt wiele razy niż za mało. Dalej w odpowiedzi z mBanku przeczytałam:
„Analogiczna, zewnętrzna baza nie jest dostępna dla paszportów, przez co ustalenie autentyczności czy też statusu (np. unieważnienia) takiego dokumentu jest znacznie utrudnione a często niemożliwe. Istnieje zatem ryzyko wadliwego wykonania obowiązków wskazanych w ustawie z 1 marca 2018 r., o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Ponadto zgodnie art. 37 ww. ustawy, bank jest zobowiązany do uwzględniania informacji pochodzących z wiarygodnego i niezależnego źródła, np. Rejestru Dowodów Osobistych lub projektowanego Rejestru Dokumentów Paszportowych. Dlatego mBank opiera swoje procesy obsługi na dowodzie osobistym”
Dobra wiadomość jest taka, że Rejestr Dokumentów Paszportowych już istnieje. Natomiast banki nie mają jeszcze udostępnionej odpowiedniej funkcjonalności, która pozwoliłaby na wykorzystywanie rejestru na takich samych zasadach jak w przypadku dowodów osobistych. Jak zapewniła mnie przedstawicielka mBanku, bank jest w stałym kontakcie m.in. ze Związkiem Banków Polskich, za którego pośrednictwem ma nastąpić integracja systemowa. Na razie jednak wytycznych brak.
„Obecnie paszport pozwala klientom m.in. potwierdzenie tożsamości w celu oznaczenia w wewnętrznych systemach banku obecności klienta i identyfikacji w placówce, realizację zleceń płatniczych (wpłata/wypłata gotówkowa, przelew, zlecenie stałe, polecenie zapłaty), złożenie reklamacji, czy złożenie wypowiedzenia umowy”
Wracając do sprawy naszego czytelnika. Po interwencji, bank sprawdził przesłuchał rozmowę z konsultantem, na którą powołał się pan Paweł i w ramach odstępstwa, odblokował naszemu czytelnikowi dostęp do konta na 12 miesięcy. Pan Paweł ma więc czas na podjęcie decyzji odnośnie znajdujących się na koncie środków oraz dowodu osobistego. Być może w tym czasie, bank stworzy jakieś nowe procedury dla nierezydentów.
Zdjęcie tytułowe: Pixabay/Kredite
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o Finansach” i korzystaj ze specjalnych porad Macieja Samcika na kryzysowe czasy – zapisz się na weekendowy newsletter Maćka Samcika i bądźmy w kontakcie! W każdą sobotę lub niedzielę dostaniesz e-mailem najnowsze porady dla Twojego portfela.
>>> Zapisz się też na nasz „powszedni”, poranny newsletter „Subiektywnie o świ(e)cie” – przy porannej kawie przeczytasz wszystkie najważniejsze wieści dla Twojego portfela, starannie wyselekcjonowane i luksusowo podane przez Macieja Danielewicza i ekipę „Subiektywnie o Finansach”.
————
POSŁUCHAJ NASZYCH PODCASTÓW:
Ekipa „Subiektywnie o Finansach” co środę publikuje nowy odcinek podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia” (w skrócie: FST). Rozmawiamy o tym, co nas zbulwersowało albo zaintrygowało w minionym tygodniu, i zapowiadamy przyszłe sensacje wokół naszych portfeli. Do tej pory ukazało się ponad 150 odcinków podcastu, zaprosiliśmy też kilkudziesięciu gości.
Poza cotygodniowym podcastem możesz też posłuchać tekstów z „Subiektywnie o Finansach” czytanych przez ich autorów. Ten cykl podcastowy nazywa się „Subiektywnie o Finansach do słuchania” (w skrócie: SDS). Wszystkie podcasty znajdziesz pod tym linkiem, a także na wszystkich popularnych platformach podcastowych w tym Spotify, Google Podcast, Apple Podcast, Overcast, Amazon Music, Castbox, Stitcher).

