24 sierpnia 2026

Wymiana walut po dobrym kursie, szybkie przelewy do egzotycznych krajów, karta wielowalutowa i karta eSIM w telefonie. Kolejna fintechowa superaplikacja?

Wymiana walut po dobrym kursie, szybkie przelewy do egzotycznych krajów, karta wielowalutowa i karta eSIM w telefonie. Kolejna fintechowa superaplikacja?

Czy aplikacja do wymiany walut może przy okazji uchronić nas przed rachunkiem grozy za internet na wakacjach? Walutomat dołącza do swojej oferty podróżne karty eSIM, czyli cyfrowe pakiety transmisji danych działające w ponad 200 krajach i regionach. Ceny mają zaczynać się od 5 zł, a zakup i instalacja zajmować kilka minut. Brzmi jak idealne uzupełnienie kantoru internetowego. Ale czy zawsze będzie taniej niż zakup pakietu internetowego u operatora telekomunikacyjnego? I na jakie ustawienia telefonu trzeba uważać, żeby oszczędność nie zamieniła się w kosztowną pomyłkę?

Ujawnienie: artykuł powstał jako owoc współpracy „Subiektywnie o Finansach” z Walutomatem, najstarszą w Polsce niebankową platformą do wymiany walut, wydawcą karty wielowalutowej oraz twórcą aplikacji mobilnej do zarządzania codziennymi zakupami. Wspólna akcja edukacyjna „Subiektywnie o Finansach” i Walutomatu miała również aspekt komercyjny

Zobacz również:

Są dwie sprawy ważne dla Polaka przebywającego za granicą: by mógł wygodnie płacić za zakupy, nie obawiając się o koszty transakcji w obcych walutach oraz by mógł korzystać z transferu danych i połączeń telefonicznych bez horrendalnych kosztów. Szczytem marzeń jest sytuacja, w której możemy obie te rzeczy zakontraktować w jednym miejscu. Jest coraz więcej takich miejsc.

Do walki o podróżującego klienta włącza się teraz Walutomat – poznański fintech, który oferuje swoje usługi jako alternatywę albo uzupełnienie dla konta w tradycyjnym banku. Czy połączenie internetowej platformy wymiany walut, zagranicznych przelewów tańszych, niż w bankach, karty do płacenia za granicą bez wysokich spreadów  i mobilnego internetu oferującego tani transfer danych w egzotycznych krajach – to wciąż może być gamechanger?

Waluty, przelewy, eSIM. Pakiet na wyjazd zagraniczny

Walutomat kojarzył się dotąd przede wszystkim z wymianą walut i przelewami zagranicznymi. Jesienią zeszłego roku odbyła się premiera nowej aplikacji, która ułatwia codzienne zarządzanie domowymi pieniędzmi. Klienci mogą też używać wirtualnej karty wielowalutowej. Firma chce towarzyszyć klientowi już nie tylko przy zakupie walut na podróż, ale i w samej podróży, po wylądowaniu na zagranicznym lotnisku.

W aplikacji mobilnej Walutomat, w sekcji „Usługi dodatkowe”, od kilku dni można kupić kartę eSIM z pakietem transferu danych od 1 GB do 50 GB, dzięki której można ograniczyć koszty internetu w egzotycznych miejscach na świecie. Można kupić eSIM dla pojedynczych państw, na przykład Turcji, Egiptu czy Stanów Zjednoczonych, a także pakiety regionalne obejmujące m.in. Europę, Bałkany, Azję i Pacyfik albo Amerykę Łacińską. Ceny startują już od 5 złotych, ale przez najbliższy miesiąc do wzięcia są pakiety 1 GB do wybranych krajów za 1 gr dla nowych klientów. 

Technologicznym partnerem Walutomatu jest Nomad, globalny dostawca podróżnych eSIM. Po zakupie klient otrzymuje kod QR albo kod LPA, za pomocą którego dodaje nowy plan komórkowy w ustawieniach telefonu. Nie trzeba wyjmować polskiej karty, szukać salonu operatora ani rejestrować plastikowego startera po przylocie. Pakiet można przygotować jeszcze w domu, a uruchomić wtedy, gdy będzie potrzebny.

Sam eSIM nie jest osobnym gadżetem, lecz cyfrowym odpowiednikiem tradycyjnej karty SIM zapisanym w module telefonu. Rozwiązanie obsługuje większość nowszych smartfonów, ale nie każdy model. Przed zapłatą trzeba więc sprawdzić zgodność urządzenia oraz to, czy telefon nie ma blokady operatora. 

Najwięcej z kartą eSIM można ugrać poza Unią Europejską

W krajach Unii Europejskiej podróżna eSIM często nie będzie niezbędna. Zasada „roam like at home” pozwala korzystać z połączeń, wiadomości i internetu zasadniczo tak jak w Polsce, choć operator może stosować limit danych. Przed wyjazdem do Hiszpanii, Włoch czy Grecji warto zatem najpierw sprawdzić, ile gigabajtów roamingu „w polskiej cenie” mamy w abonamencie. 

Rachunek zmienia się po opuszczeniu unijnej strefy roamingowej. W Turcji, Egipcie, Tunezji, Szwajcarii, Stanach Zjednoczonych czy wielu państwach azjatyckich transmisja danych z polskiej karty SIM może być bardzo droga. Wtedy przedpłacona karta eSIM pokazuje dwie swoje zalety: z góry znamy maksymalny koszt i nie musimy liczyć na to, że operator w odpowiednim momencie zatrzyma narastający rachunek. Zyskujemy też internet od razu po wylądowaniu, bez uzależniania się od lotniskowego Wi-Fi.

Pakiety regionalne są szczególnie sensowne, gdy podczas jednego urlopu odwiedzamy kilka państw: jeden eSIM może zastąpić kilka lokalnych starterów. Przy długim pobycie w jednym kraju lokalny operator może jednak dać więcej danych, lepszy dostęp do 5G i miejscowy numer. Wygoda nie zwalnia więc z porównania ofert.

Pakiety oferowane przez globalnych dostawców są zwykle przeznaczone wyłącznie do transmisji danych. Tak ma działać również usługa opisana przez Walutomat: eSIM nie daje lokalnego numeru, więc nie wykonamy z niej zwykłego połączenia i nie wyślemy tradycyjnego SMS-a. Możemy za to nadal używać dotychczasowego numeru w WhatsAppie i innych komunikatorach. Polski numer może pozostać aktywny do odbierania wiadomości autoryzacyjnych, ale poza Unią trzeba uważać na zwykłe rozmowy oraz transmisję danych realizowaną omyłkowo przez główną kartę.

Najważniejsze ustawienie po instalacji to wskazanie nowej eSIM jako linii do danych komórkowych. Dla polskiej karty warto wyłączyć roaming danych oraz automatyczne przełączanie transmisji między liniami. Co ciekawe, w ustawieniach podróżnej eSIM roaming danych może wymagać włączenia, ponieważ pakiet korzysta z sieci lokalnego partnera. Słowo „roaming” nie oznacza więc w tym przypadku automatycznie dodatkowego rachunku; znaczenie ma to, dla której karty zmieniamy ustawienie.

—————————

ZAPROSZENIE: POZNAJ WALUTOMAT

Walutomat to największa w Polsce i najdłużej funkcjonująca na rynku platforma wymiany walut – nieprzerwanie działa już od 15 lat – aplikacja mobilna do zarządzania bieżącymi wydatkami z kartą wielowalutową oraz portfel walutowy. A teraz także karta eSIM. Do 18 września br. dostępne są pakiety 1 GB do wybranych krajów za 1 gr dla nowych klientów. Kliknij i sprawdź.

—————————

Czy powstała kolejna podróżna superapka?

Karta eSIM w pewnym sensie „domyka system”, czyli pakiet usług oferowanych przez Walutomat klientom wybierającym się za granicę. Albo takim, które pracują za granicą i potrzebują partnera finansowego (a nie chcą lub nie mogą wiązać się z bankiem w kraju, w którym przebywają). Internet mobilny jest naturalnym uzupełnieniem oferty dla takich osób. Ale oczywiście podstawową usługą – którą Walutomat chce konkurować z bankami – jest karta wielowalutowa sprzężona z aplikacją mobilną i podręcznym kantorem walutowym.

Karta wielowalutowa od Walutomatu – biorąc pod uwagę jej funkcje i liczbę dostępnych walut – jest jedną z najbardziej uniwersalnych tego typu kart na rynku. Wydanie karty jest darmowe, podobnie jak używanie karty przez pierwszy rok. Później kosztuje to 2 zł miesięcznie lub… nadal jest za darmo. Żeby nie płacić, trzeba spełnić tylko jeden warunek – mieć na koncie w Walutomacie średnie miesięczne saldo w wysokości co najmniej 1000 zł (lub równowartość w innych walutach). Bardzo fajną cechą tej karty jest fakt, że w ciągu roku jest 12 darmowych wypłat z bankomatów w Polsce i za granicą. Warto nie przekroczyć limitu, bo potem każda wypłata kosztuje 10 zł.

Może to być więc bardzo tania lub darmowa karta wielowalutowa połączona z portfelem pozwalającym również bez opłat przechowywać pieniądze w wielu walutach (subkonta walutowe w bankach są przeważnie płatne, zaś paleta walut, w których można je założyć, często mocno ograniczona). Karta działa tak, że nie trzeba mieć pieniędzy na koncie walutowym, w którym płacimy – system automatycznie dopasowuje walutę płatności do tego, co mamy na koncie i ewentualnie wymienia waluty z niskim spreadem.

Kartą Walutomatu można płacić nie ponosząc wysokich kosztów spreadu walutowego w 41 krajach. Są to m.in. wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej, ale też Ukraina, Wielka Brytania, Szwajcaria czy Norwegia oraz kraje poza Europą, które są popularne wśród polskich turystów (Egipt czy Tunezja). Niewiele jest banków, które oferują tak szeroką paletę walut, w których można płacić bez ryzyka dużych strat na przewalutowaniach.

eSIM, który można… zwrócić

Walutomat stara się pokazać klientom, że jest bardziej elastyczny niż banki. M.in. wprowadził możliwość zwrotu niewykorzystanej karty eSIM. To cenna funkcja, gdy plany wyjazdowe się zmienią, ale słowo „niewykorzystana” wymaga doprecyzowania.  eSIM można zwrócić w ciągu 30 dni od dnia zakupu, jedynym wymogiem jest to, aby pakiet nie był naruszony (zużycie danych), przy zwrocie pobierana jest jedynie niewielka opłata, równowartość 0,5 dolara amerykańskiego. 

Dla klienta największą zaletą jest prostota: waluta, przelew i internet znajdują się w jednym miejscu.  Nowa usługa Walutomatu może być przydatna przede wszystkim poza europejską strefą taniego roamingu i podczas podróży przez kilka krajów. To przedpłacony bezpiecznik: dobrze skonfigurowany daje kontrolę nad wydatkami i internet po wyjściu z samolotu. Źle dobrany może oznaczać zbędny pakiet, a źle ustawiony – nawet słony rachunek od polskiego operatora.

Walutomat – jeszcze kilka lat temu znany głównie jako platforma do wymiany walut – wchodzi do grona fintechów, które chcą być dla klientów możliwie wielowymiarowe – a więc wspierać ich nie tylko przy wymianie walut, ale i w przelewach międzynarodowych (także do egzotycznych krajów), w codziennych zakupach w Polsce i poza granicami (za pomocą wielowalutowej, wirtualnej karty płatniczej oraz aplikacji mobilnej), a także w egzotycznych podróżach (stąd oferta eSIM). 

Banki w ostatnich latach skutecznie goniły fintechowych konkurentów pod względem oferty „wakacyjnej”. Ale choć karty bezspreadowe lub wielowalutowe są już w ofercie wielu banków, to połączenie mobilnego kantoru pozwalającego wymieniać większość walut świata przy bardzo niskich spreadach, karty pozwalającej płacić bez wysokich spreadów w kilkudziesięciu walutach oraz karty eSIM dającej komfort korzystania z internetu za granicą – to wciąż nie jest na naszym rynku standard dostępny wszędzie.

CZYTAJ TEŻ:

w poszukiwaniu walutowego złota

nadeszła era fintechów

————————

Niniejszy artykuł jest częścią akcji edukacyjnej, którą blog „Subiektywnie o Finansach” prowadził wspólnie z firmą Currency One, właścicielem Walutomatu, największej niebankowej platformy wymiany walut w Polsce.

zdjęcie tytułowe: Romaneau/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Aleksander
2 godzin temu

Przydaloby sie porownanie roznych opcji na wymiane walut. Jest teraz ich pelno, trudno ogarnac ktore oferuja najlepsze kursy

Admin
1 godzina temu
Reply to  Aleksander

To niestety się zmienia, więc z natury rzeczy byłaby to fotografia na dany moment, ale może zrobimy taki ranking najbardziej uczciwych miejsc do wymiany walut…

Pawel Jarczyk
1 godzina temu

Jako podróżnik miałbym się do jednej rzeczy ochotę tutaj przyczepić, mianowicie cennik esim dla Libanu jest jakiś z kosmosu wzięte. Mianowicie prawie 5000 zł za 50 GB, przecież lokalna karta SIM około 150 zł z takim pakietem danych kosztuje na lotnisku w Bejrucie. Reszta krajów okej esim. Drozej niż lokals ale różnica tak subtelna że wygoda wygrywa .

Last edited 1 godzina temu by Pawel Jarczyk
Admin
1 godzina temu
Reply to  Pawel Jarczyk

Wow, nie zauważyłem tego Libanu, rzeczywiście ciekawe dlatego akurat tam cennik jest wyrzucony w kosmos niczym rakieta Hezbollahu 😉

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu