Bank Millennium wprowadza kartę, która po jednej płatności internetowej automatycznie „znika” i przy kolejnej transakcji dostaje nowy numer oraz kod CVV. Millennium Visa Raz ma chronić klientów przed wyciekiem danych karty, niechcianymi obciążeniami i zakupami w sklepach, którym nie do końca ufamy. To rozwiązanie znamy już dobrze, głównie z oferty fintechów. Po raz pierwszy w takiej formule trafia do oferty dużego banku. Czy to rzeczywiście zwiększa bezpieczeństwo?
Co charakteryzuje kartę Visa Raz? Służy ona głównie do płatności w internecie. Klient generuje dane karty w aplikacji mobilnej, wpisuje numer, datę ważności i kod CVV przy zakupie online, a po zrealizowaniu transakcji numer przestaje być aktywny. Przy kolejnym zakupie system pokazuje już nowe dane karty. Dzięki temu nawet jeśli sklep, operator płatności albo cyberprzestępca przechwyci numer karty, nie będzie mógł wykorzystać go ponownie.
- Zdalny leasing, czyli auto dla firmy bez wychodzenia z domu? Coraz więcej banków wprowadza tę nowinkę. Jak to działa? [POWERED BY BNP PARIBAS]
- Jedziesz samochodem na weekend? Zanim wrzucisz walizki do bagażnika, sprawdź warunki ubezpieczenia auta. Na wszelki wypadek [POWRED BY PZU]
- PZU zaprasza posiadaczy oszczędności do tańca. Na parkiecie nowy ETF: daje udział w sukcesach 1300 największych spółek świata. Czy to będzie hit? [POWERED BY PZU]
Visa Raz: Bank Millenium z jednorazową kartą
Przy zwykłej karcie płatniczej numer pozostaje ten sam przez lata. Wpisujemy go w sklepach internetowych, zapisujemy w aplikacjach, podpinamy do platform zakupowych, czasem zostawiamy u sprzedawców, których później już nawet nie pamiętamy. Jeśli dane karty wyciekną, trzeba czym prędzej blokować kartę, zamawiać nową i przepinać płatności w usługach, z których korzystamy. Jednorazowa karta ogranicza ten problem, bo dane użyte do jednej transakcji nie mają dla przestępcy żadnej wartości po jej wykonaniu: numer karty po prostu się zmienia.
Visa Raz jest kartą w pełni cyfrową. Nie ma fizycznego plastiku, nie przychodzi pocztą, nie trzeba jej aktywować w bankomacie i nie da się jej zgubić. Wszystko dzieje się w aplikacji mobilnej Banku Millennium. Tam klient składa wniosek, sprawdza dane karty, zarządza limitem i generuje nowy numer. Karta jest bezpłatna i nie trzeba jej zasilać przed użyciem ani przelewać pieniędzy na osobne subkonto.
To spora różnica względem niektórych starszych rozwiązań banków. Karty przedpłacone albo wirtualne karty z osobnym saldem dawały pewien poziom kontroli, ale wciąż: wymagały dodatkowej obsługi. Trzeba było pamiętać o zasileniu, pilnować pieniędzy i czasem trochę poklikać przed samą płatnością. Millennium Visa Raz działa jak normalna karta debetowa, tylko z jednorazowym numerem. Pieniądze schodzą z rachunku osobistego, ale dane używane do płatności dezaktywują się zaraz po jej wykonaniu.
Z jednorazowej karty skorzystamy również chcąc zapłacić w innej walucie usługę wielowalutową. To szczególnie ważne, jeśli akurat chcemy zamówić coś z zagranicznego sklepu. Jak to działa? Dość prosto: jeśli klient ma powiązane z kartą konto walutowe, płatność może zostać zrealizowana bezpośrednio w danej walucie, dzięki czemu można ograniczyć koszty przewalutowań.
Oczywiście nie zmienia to faktu, że nadal trzeba uważać na DCC, czyli propozycję płatności w złotych po kursie narzuconym przez sklep lub operatora terminala. Jeżeli kupujemy w euro, dolarach albo funtach i mamy odpowiednie konto walutowe, zwykle lepiej rozliczać płatność w walucie kraju, w którym działa sklep. Wszystkie płatności chronione są (tak samo jak zwykłe karty) mechanizmem 3D Secure, co znaczy, że nawet jeśli jakimś cudem złodziej przejmie dane karty przed płatnością, i tak konieczna będzie autoryzacja transakcji w aplikacji.
Karta Visa Raz ma też jednak swoje ograniczenia. Dziennie można użyć maksymalnie pięciu numerów karty. Dla większości klientów to wystarczy. Niemniej jeśli są wśród naszych czytelników osoby, które robią dużo zakupów online albo testują wiele usług, limit może być zauważalny. Nie da się potraktować automatycznie nowej karty jako zamiennika dla każdej jednej płatności internetowej.
Do czego najbardziej przyda się Visa Raz?
Dla kogo to rozwiązanie ma największy sens? Przede wszystkim dla osób, które często kupują w mało znanych sklepach internetowych. Albo inaczej: często kupują w sklepach, w których wcześniej nie kupowały. Oczywiście, nie każdy mały albo zagraniczny sklep jest z automatu podejrzany, ale klient zwykle nie ma możliwości sprawdzenia, jak dany sprzedawca przechowuje dane płatnicze, jakiego operatora używa i czy systemy są dobrze zabezpieczone. Jednorazowa karta zmniejsza ryzyko, bo nawet gdyby dane trafiły w niepowołane ręce, ich użyteczność kończy się po jednej transakcji.
Drugi przypadek to zakupy u sprzedawców, do których nie planujemy wracać. Kupujemy jedną rzecz, jednorazowy bilet, dostęp do wydarzenia, produkt z niszowego sklepu albo coś z zagranicznej strony. W takiej sytuacji nie ma powodu, żeby w obiegu zostawał numer naszej głównej karty. Visa Raz pozwala zapłacić i zamknąć temat. Sprzedawca nie dostaje danych, które mógłby później ponownie obciążyć.
Trzecie zastosowanie dotyczy subskrypcji i niechcianych odnowień. Wiele usług internetowych działa według schematu: podaj nam dane karty, pierwszy miesiąc taniej albo za darmo, a potem automatyczne odnowienie. Myślę, że znalazłoby się sporo osób, które zapomną o anulowaniu takiej subskrypcji. Trzeba więc też pamiętać, że to nie jest karta do regularnych abonamentów. Jeśli chcemy opłacać usługę co miesiąc, lepsza będzie zwykła karta lub karta wirtualna ze stałym numerem i ustawionym limitem. Visa Raz jest do płatności jednorazowych, a nie cyklicznych.
Dlatego trzeba uważać przy usługach, które wymagają blokady środków, późniejszego rozliczenia albo ponownego użycia tej samej karty. Dotyczy to np. hoteli, wypożyczalni samochodów, niektórych biletów, rezerwacji i usług, gdzie sprzedawca najpierw blokuje środki, a ostateczne obciążenie pojawia się później. W takich przypadkach jednorazowa karta może nie być najlepszym wyborem.
Banki wreszcie doganiają fintechy?
Tradycyjne banki coraz bardziej starają się dogonić pod kątem technologicznym fintechy. Te od lat przekonują, że u nich jest taniej, prościej, nowocześniej i bardziej intuicyjnie. Czasami faktycznie jest, ale często kosztem jakości obsługi klienta, utrudnionego zgłaszania problemów i braku fizycznych placówek. Karty jednorazowe to rozwiązanie, które oczywiście nie jest przełomem technologicznym, ale są bezpieczne i momentami bardzo użyteczne.
Trzeba mieć tylko na uwadze, że karty takie jak Visa Raz to nie jest magiczna tarcza ochronna przed wszystkim, co złe na świecie. Nie rozwiązuje też wszystkich problemów zakupów online. Nie sprawi, że fałszywy sklep wyśle towar, nie ochroni przed zakupem podróbki, nie zastąpi ostrożności przy klikaniu w podejrzane linki. Jeśli klient sam zatwierdzi transakcję w fałszywym sklepie, karta może ograniczyć dalsze wykorzystanie danych, ale nie cofnie źle podjętej decyzji zakupowej.
CZYTAJ TEŻ:
——————————-
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
—————————–
zdjęcie tytułowe: FinanceVisual



