Duże umocnienie dolara, wyższe „oprocentowanie” amerykańskiego długu oraz ogromne wzrosty kursów kryptowalut – to pierwsze reakcje globalnych inwestorów na zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA. Wygląda też na to, że inwestorzy w reakcji na wynik wyborów będą kupowali amerykańskie akcje. Donald Trump zapowiada: „to będzie złoty wiek Ameryki”. A nasz złoty na te wieści traci na wartości, podobnie jak inne waluty krajów wschodzących oraz japoński jen. Analitycy ostrzegają jednak przed wysuwaniem daleko posuniętych wniosków: „na razie na rynku i w głowach inwestorów panuje totalny bałagan”
Prawdopodobnie Republikanie przejmą nie tylko Biały Dom, ale też utrzymają Izbę Reprezentantów i odbiją z rąk Demokratów Senat, co oznacza, że Donald Trump może mieć wolną drogę do realizacji swoich pomysłów na „uczynienie Ameryki znów wielką”. Drogą do tego celu ma być interwencjonizm gospodarczy (wprowadzenie ceł na towary z importu), obniżenie podatków (głównie dla firm), zmniejszenie barier dla rozwoju amerykańskich firm i ograniczenie imigracji. „Odmienimy nasz kraj i uczynimy go absolutnie czymś wyjątkowym” – obiecał Trump w pierwszym powyborczym przemówieniu.
- Osiem najważniejszych dylematów inwestycyjnych na najbliższą dekadę [POWERED BY CITIBANK HANDLOWY]
- Agenci AI, czyli rewolucja. Nie tylko w zakupach, ale też w płatnościach. Jak to zmienia przyszłość handlu? [POWERED BY VISA]
- Które spółki z branży oprogramowania nie przegrają z AI? Analitycy zrobili stress-testy. Czy po spadku wartości o 30% są już okazje inwestycyjne? [POWERED BY SAXOBANK]
Zwycięstwo Donalda Trumpa umacnia dolara. I osłabia złotego
Co myślą o tym wszystkim inwestorzy? Pierwsze reakcje to gwałtowne umocnienie dolara w stosunku do innych walut. Jeszcze w poprzednich dniach za jedno euro płacono 1,09 dolara, teraz zaś już tylko 1,07 dolara. Spadek wartości euro aż o 2% jednego dnia to rzadko spotykana ekstrawagancja. Skoro Ameryka i umocnienie jej gospodarki ma być w centrum zainteresowań nowego prezydenta, inwestorzy reagują na to żywiołowo.
Złoty stracił w stosunku do dolara aż 8 groszy – teraz za dolara płacimy 4,06-4,07 zł, czyli najwięcej od czerwca. Ale przecież w zeszłym roku mieliśmy już dolara w okolicach 4,4 zł, więc obecne umocnienie „zielonego” nie jest jakimś wielkim przełomem. Analitycy nie są przekonani, czy dolar podczas kadencji Trumpa będzie tylko silniejszy – to zależy od tego, czy jego polityka na dłuższą metę nie spowoduje wyższej inflacji. „Będziemy spłacać długi, zredukujemy podatki” – obiecał Trump w pierwszym przemówieniu. Drobna sprzeczność, zobaczymy która część tego zdania okaże się prawdą.

Na razie jednak tracą waluty tych krajów, które mogą ucierpieć na skoncentrowaniu Ameryki na obronie swoich interesów. Słabszy o półtora procenta jest jen (Japonia to wielki eksporter), ponad 1% traci chiński juan. Ponad 3% traci meksykańskie peso. Złoty nie jest więc w awangardzie słabnących w stosunku do dolara walut, ale spadek złotego też jest znaczący. Inwestorzy zapewne „wyceniają” wzrost ryzyka wynikający z bliskości wojny i możliwości spadku jakości amerykańskiej „ochrony”. Ale też nie można mówić o żadnej panice – ot, wyraźna reakcja bez większej nerwowości.
Bitcoin przekroczył 75 000 dolarów, czy będzie hossa amerykańskich akcji?
Rynki walutowe są bardzo rozchwiane, ale to jeszcze nic w porównaniu z euforią, która zapanowała na rynku kryptowalut. Kurs bitcoina szybował w pewnym momencie o 8%, przekraczając po raz pierwszy w historii 75 000 dolarów. Niedziwne, bo Donald Trump zapowiedział liberalizację podejścia władz do kryptoaktywów, a ludzie z jego otoczenia sugerują, że bitcoin powinien być wręcz włączony do rezerw walutowych banku centralnego USA.

Wszystko wskazuje na to, że inwestorzy w pierwszych godzinach po ogłoszeniu wyników wyborów będą kupowali amerykańskie akcje. Są one potwornie wysoko wyceniane, ale inwestorzy obstawiają, że wzrost zysków spółek będzie w centrum troski nowego prezydenta. Zobaczymy, jak zareagują europejskie rynki akcji na zwycięstwo promotora siły Ameryki w świecie.
Spadają natomiast – i to jest nieco zastanawiające – ceny surowców (w tym ropy naftowej) oraz złota. Analitycy uważają, że w przypadku złota zadziałało (wreszcie) umocnienie dolara, które oznacza, że wyceniane w tej walucie złoto staje się droższe dla „nieamerykanów”. Drugim powodem spadku cen złota jest wyższe „oprocentowanie” obligacji (o czym za chwilę). Wyższe zyski z inwestowania w dług są złe dla złota.

Czytaj więcej o tym: Co przyniesie koniec wyborczej niepewności najbardziej „gorącej” inwestycji ostatnich miesięcy?
Z kolei ceny surowców być może – choć to tylko hipoteza – mogą reagować na to, że nieobliczalny Trump zrealizuje obietnicę, którą złożył wyborcom – „tani prąd, tani gaz”. I drugą – że za jego czasów będzie pokój na świecie (w tym na Bliskim Wschodzie). Ale bardziej prawdopodobne, że – podobnie jak w przypadku złota – surowcom zaszkodziło gwałtowne umocnienie dolara.
Zwycięstwo Donalda Trumpa i… inwestorzy żądają wyższej rentowności obligacji
Rentowność papierów skarbowych wyemitowanych w przeszłości przez USA i notowanych na giełdach poszła mocno w górę. Jeszcze kilkadziesiąt godzin wcześniej rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wynosiła 4,25%, a w ostatnich minutach osiągała nawet 4,45%. To spory wzrost wyceny.
Dlaczego jednak idzie w górę rentowność obligacji? Prawdopodobnie na rynku długu większa jest niepewność dotycząca tego, jaki będzie wpływ polityki Donalda Trumpa na amerykański dług, który ostatnio rósł w kosmicznym tempie. Obniżki podatków i liberalizacja prawa wspomoże na pewno amerykańskie spółki, ale może oznaczać kolejne wzrosty deficytów w amerykańskim budżecie. Zobaczymy, jak droższy dług w USA odbije się na notowaniach polskich obligacji.

Niemal w przededniu wyborów w USA zostały opublikowane wskaźniki makroekonomiczne, które pokazały, że presja inflacyjna w gospodarce amerykańskiej wciąż jest silna, a rynek pracy słabnie bardziej, niż dotąd przewidywali ekonomiści. Rezerwa Federalna, która dwa dni po wyborach musi podjąć kolejną decyzję o łagodzeniu polityki pieniężnej, będzie prawdopodobnie brała pod uwagę również wyniki wyborów prezydenckich. Obniżka wyniesie prawdopodobnie 0,25 pkt proc., po czym w grudniu nastąpi pewnie kolejna obniżka w tej samej skali.
Wygrana Donalda Trumpa spowalnia oczekiwania na obniżki stóp procentowych. Zdecydowane zwycięstwo Trumpa wraz z ostatnimi mieszanymi danymi makroekonomicznymi, mogą być silnymi impulsami wstrzymującymi kolejne radykalne łagodzenie polityki pieniężnej.
Bałagan w inwestorskich głowach
Generalnie pierwsze reakcje inwestorów świadczą o dużym bałaganie w ich głowach. Z jednej strony zdają się wierzyć w to, że inwestowanie w Ameryce w erze Trumpa może przynieść zyski (bo kraj ten wygra rywalizację z innymi regionami świata), a z drugiej – widać obawy, że Trump (mając pełnię władzy) nie opanuje wzrostu zadłużenia największego kraju świata. Pierwsze decyzje inwestycyjne najbardziej spekulacyjnie nastawionych globalnych graczy nie muszą być miarodajne w dłuższym czasie.
——————————-
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
———————–
POSŁUCHAJ TEŻ PODCASTU: Dlaczego po kiepskim 2023 r. polska gospodarka tak anemicznie zbiera się do szybszego wzrostu? Kiedy uruchomi się silnik inwestycji? Dlaczego słabnie silnik konsumpcji? Czego obawia się polski konsument? Dlaczego to, co widzimy w danych o stanie gospodarki, tak bardzo zaczęło rozjeżdżać się z tym, co czują i widzą ludzie w sklepach i na bazarkach? O strachach polskich konsumentów i nie tylko – Maciej Danielewicz rozmawia z Andrzejem Kubisiakiem z Polskiego Instytutu Ekonomicznego
ZOBACZ TEŻ WIDEOKOMENTARZ: Czy Polska przegra wybory prezydenckie w USA? Od czego zależy wpływ prezydentury Trumpa na nasze portfele? Komentuje Maciej Samcik
zdjęcie tytułowe: Pixabay, Canva

