20 lat temu Al-Kaida zaatakowała World Trade Center. Jak to zmieniło nasze życie i… portfele? Szacuję finansowe i niefinansowe koszty zamachów z 11 września

20 lat temu Al-Kaida zaatakowała World Trade Center. Jak to zmieniło nasze życie i… portfele? Szacuję finansowe i niefinansowe koszty zamachów z 11 września

Okrągła rocznica największego ataku terrorystycznego w historii – na World Trade Center i Pentagon, 11 września 2001 r. – skłania do refleksji. Ile kosztuje nas wojna z terroryzmem? Ile płacimy „składki na bezpieczeństwo”? I jak po atakach z 11 września zmieniło się nasze życie? 

W atakach na World Trade Center oraz na Pentagon zginęło 3 000 ludzi. Biorąc pod uwagę inne wielkie zamachy w XXI wieku – w żadnym liczba ofiar nie była tak wysoka (w 2014 r. w jednym z zamachów w Iraku zginęło ponad 950 ludzi, a w 2004 r. w Biesłanie – niemal 350 osób). A Ameryka wypowiedziała wojnę terroryzmowi i weszła do Iraku oraz Afganistanu, siedlisk terrorystów islamskich.

Zobacz również:

To była bardzo kosztowna operacja. Sama tylko obecność w Afganistanie miała kosztować Amerykanów 2,3 biliona dolarów (przez 20 lat). Cały świat wzmógł czujność i zwiększył standardy bezpieczeństwa. I chyba można powiedzieć, że ta walka przyniosła sukces – od 2014 r. szybko spada liczba ofiar zamachów terrorystycznych na świecie. 

Terroryzm: liczba zamachów, zabitych i rannych
Terroryzm: liczba zamachów, zabitych i rannych

11 września 2001 r. zmienił świat. Ile kosztuje nas terroryzm?

Nie zmienia to faktu, że walka z terroryzm kosztowała nas krocie. Prześwietliłem kilka raportów poświęconych temu zjawisku (dane źródłowe są pod tym linkiem oraz pod tym linkiem) i choć dane są rozbieżne, to uśredniając je można powiedzieć, iż rocznie z powodu zamachów ekstremistów świat traci 40 mld dolarów. W najgorszych latach było to ponad 100 mld dolarów rocznie. Łącznie z powodu terroryzmu świat zbiedniał w latach 2000-2020 o mniej więcej 800 mld dolarów.

Ekonomiczny koszt terroryzmu
Ekonomiczny koszt terroryzmu

 

Koszty terroryzmu światowego
Koszty terroryzmu światowego

Te liczby uwzględniają koszt wynikający z ofiar ludzkich (wartość istnienia ludzkiego oblicza się na podstawie wysokości odszkodowań wypłacanych rodzinie), kosztów leczenia rannych, strat dotyczących majątku oraz kosztów pośrednich, czyli dochodów, które nigdy nie zostaną wypracowane przez ludzi, którzy stracili życie albo zdrowie w zamachach.

Dane, do których się dokopałem, kończą się na latach 2018 albo 2019, ale i tak sporo pokazują (od 2020 r. mamy zupełnie inny problem, walczymy z pandemią Covid-19). Grubo ponad połowę kosztów terroryzmu (15-80 mld dolarów rocznie) stanowi finansowe przeliczenie wartości życia ludzi, który je stracili. Przeważnie ponad jedną czwartą (8-25 mld dolarów rocznie) stanowią straty dla gospodarki, a 1-2 mld dolarów to koszty leczenia rannych i straty materialne.

Koszty terroryzmu po 11 września 2001
Koszty terroryzmu po 11 września 2001

Te ostatnie są relatywnie niewielkie, bo większość strat wynikających z terroryzmu (ludzkich i materialnych) ponoszą relatywnie biedne regiony świata – Bliski Wschód i Afryka Północna. W Europie koszty terroryzmu w ostatnich 20 latach podlicza się na jakieś 22 mld dolarów, a więc jakieś 5% łącznych jego kosztów globalnych.

Terroryzm po 11 września: najbardziej dotknięte kraje świata
Terroryzm po 11 września: najbardziej dotknięte kraje świata

Branża lotnicza i nie tylko, czyli ile kosztuje nas bezpieczeństwo po 11 września?

Te dane oczywiście nie uwzględniają wydatków koniecznych do tego, żeby przed terroryzmem się bronić. Nie znalazłem nigdzie danych, z których by wynikało, ile kosztują wszystkie zabezpieczenia, dzięki którym wyłapujemy terrorystów zanim jeszcze zrobią „bum” (wywiad i służby specjalne, monitoring, procedury bezpieczeństwa).

Te koszty są bardzo rozproszone, ale wiadomo, że w sposób szczególny dotykają branży lotniczej. Znalazłem liczby, z których wynika, że w USA linie lotnicze i lotniska wydają rocznie 7-10 mld dolarów na zabezpieczenia. Podobne są wydatki linii i lotnisk europejskich, można więc szacować, że cała branża lotnicza wydaje na bezpieczeństwo 30 mld dolarów rocznie (przy jej przychodach szacowanych na 700 mld dolarów rocznie).

Mówimy więc o kwotach wynoszących niemal drugie tyle, co koszty terroryzmu – wartość skumulowanych kosztów branży lotniczej w ramach procedur bezpieczeństwa to jakieś 500 mld dolarów w ciągu 20 lat.

Nie sposób oszacować pozostałych kosztów, jakie świat ponosi, by zapobiegać terroryzmowi – związanych z służbami bezpieczeństwa i wywiadem. Ale bez ryzyka pomyłki można przyjąć, że jest to co najmniej drugie tyle. Zresztą i tak nie wszystkich kosztów da się uniknąć. Oto lista najpoważniejszych zamachów terrorystycznych (a w zasadzie „najdroższych”):

Nie tylko 11 września 2001 r. Najdroższe zamachy świata
Nie tylko 11 września 2001 r. Najdroższe zamachy świata

Są jeszcze koszty wojen związanych z terroryzmem. Ta w Iraku kosztowała – według różnych szacunków – od 800 mld dolarów do 2 bilionów dolarów. Doliczając do tego koszt obecności USA i państw sprzymierzonych w Afganistanie, otrzymujemy kolejne co najmniej 3 biliony dolarów.

Utrata prywatności, powszechna inwigilacja, utrudnienia w podróżowaniu, czyli niewymierne koszty 11 września

Ale chyba największym kosztem związanym z 11 września jest to, w jaki sposób zmieniło się nasze życie. Niektórzy uważają, że właśnie ta data wyznacza koniec prywatności na świecie. Pod przykrywką walki z terroryzmem jesteśmy monitorowani, nagrywani, kontrolowani, inwigilowani. Służby specjalne w każdej chwili mogą nas geolokalizować oraz sprawdzać nasze przepływy finansowe.

Jednym z rezultatów tego podejścia jest budowa społeczeństwa nadzoru, w którym zerwana została zasada, iż państwo może inwigilować obywatela wyłącznie do celów egzekwowania prawa. Po 11 września 2001 r. państwa zaczęły monitorować nas „prewencyjnie” i gromadzić dane wywiadowcze na nasz temat nawet wtedy, gdy nie złamaliśmy prawa.

Jak zmieniło się podróżowanie po 11 września? Oto krótkie porównanie zasad bezpieczeństwa przed zamachami na World Trade Center i Pentagon oraz po nich.

Przed 11 września…
• Do samolotu można było wnieść nóż, byle ostrze nie było większe, niż 10 cm., nożyczki, kij bejsbolowy oraz płyny w butelkach
• Członkowie rodziny pasażera mogli przejść do gate’u, aby się pożegnać;
• Kontrola bezpieczeństwa ograniczała się do wykrywacza metalu;
• W niektórych liniach lokalnych do wejścia na pokład nie był wymagany dokument tożsamości (tak, jak dzisiaj w pociągach, bilety były na okaziciela)
• Pasażerowie musieli przybyć na lotnisko 30 minut przed lotem

A jak to wygląda dziś?
• Należy okazać dokument tożsamości (a ostatnio też paszport covidowy).
• Nie wolno wnosić do samolotu ostrych narzędzi, większości elektroniki ani płynów (z małymi wyjątkami).
• Cały bagaż przechodzi szeroko zakrojoną kontrolę rentgenowską, a bagaż podręczny czasem nawet coś na kształt „tomografii komputerowej”
• Drzwi kokpitu samolotu są zabezpieczone, nie ma kontaktu z pilotem
• Pasażerowie są sprawdzani nie tylko przez wykrywacz metalu, ale też często przez skanery ciała, na porządku dziennym są kontrole osobiste i z użyciem psów tropiących
• Do kontroli bezpieczeństwa dopuszczani są tylko pasażerowie i muszą mieć przy sobie dowód tożsamości
• Trzeba być na lotnisku na 2-3 godziny przed odlotem, żeby mieć czas na wszystkie procedury bezpieczeństwa

Poniżej ciekawe wyliczenie dotyczące terroryzmu lotniczego. Jak widzicie, z tej perspektywy 11 września 2001 r. oraz zamachy terrorystyczne na World Trade Center oraz na Pentagon były wydarzeniem epokowym (a pod tym linkiem więcej szczegółów):

11 września i terroryzm lotniczy
11 września i terroryzm lotniczy

Czytaj też: Pegasus podsłuchuje na potęgę. Jak się chronić przed władzą? (homodigital.pl)

Czytaj też: Technologie opiekuńcze i rozpoznawanie twarzy. Koniec kłopotów? (homodigital.pl)

Czytaj też: Biometryczna analiza twarzy: Czy UE skończy z samowolką służb? (homodigital.pl)

Podejrzliwość, strach, brak poczucia bezpieczeństwa, mniejsza współpraca

Nie do policzenia są straty wynikające ze zburzenia naszego poczucia bezpieczeństwa. Czy przed 11 września 2001 r. byłaby taka afera z uchodźcami na granicy? Kraje się bardziej zamykają, izolują, utrudniają przepływ ludzi. A wraz z ludźmi nie płynie tak szybko, jak kiedyś, kapitał intelektualny, który napędza gospodarkę. Gospodarka światowa, mniej współpracująca i bardziej podejrzliwa jest mniej efektywna.

Trudno powiedzieć jakie pieniądze za tym idą, ale światowe PKB to mniej więcej 85-90 bilionów dolarów, więc nawet jeśli mówimy o spowolnieniu tylko o niecały 1%, to w grę wchodzi 600-700 mld dolarów w skali roku.

11 września kosztował nas więc bezpośrednio niecały bilion dolarów (koszt terroryzmu – ofiar i rannych), a pośrednio co najmniej 3 biliony dolarów z powodu wynikających z tych zamachów wojen. Do tego najmarniej bilion dolarów z powodu koniecznej prewencji. I niepoliczalna kwota w utraconych korzyściach z obniżonej współpracy międzynarodowej.

I kiedy już prawie – tym ogromnym kosztem – sobie poradziliśmy z terroryzmem (przynajmniej w bogatszej części świata), przyszedł Covid-19, którego koszt (tutaj jedno z wyliczeń) podlicza się już na… 16 bilionów dolarów i to tylko w USA. Gdyby chcieć oszacować koszt globalny, to trzeba byłoby zapewne pomnożyć tę kwotę co najmniej razy dwa.

No i też trzeba powiedzieć, że o ile przez 20 ostatnich lat w wyniku terroryzmu życie straciło może z pół miliona ludzi, to Covid-19 pochłonął oficjalnie życie 4-5 mln osób, a według szacunków analityków „The Economist” te dane są mocno zaniżone i prawdziwa liczba ofiar bliższa jest raczej 15 mln ludzi. Dla porównania: na zawał serca rocznie umiera 9 mln ludzi, a na udar mózgu – 6 mln.

Najpopularniejsze przyczyny śmierci ludzi
Najpopularniejsze przyczyny śmierci ludzi

Czytaj też: Ile dziś znaczy licencja czy certyfikat? Fundusz, obligacja, hełm strażacki… (subiektywnieofinansach.pl)

—–

Podcast „Finansowe sensacje tygodnia”. Ekipa Samcika przepytuje prezesa Związku Banków Polskich

W tym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” rozmawiamy z Krzysztofem Pietraszkiewiczem, prezesem Związku Banków Polskich. O frankowiczach, boomie hipotecznym (i zagrożeniach z nim związanych), mankamentach bankowych scoringów, „Polskim Ładzie”, cyberprzestępczości (i o tym dlaczego banki nie chcą brać współodpowiedzialności za kradzieże pieniędzy z naszych kont) oraz o wojnie gotówki z bezgotówką. Zapraszamy do posłuchania pod tym linkiem, a także na Spotify, Google Podcast, Apple Podcast.

Subscribe
Powiadom o
31 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
BdB
5 dni temu

„Ameryka wypowiedziała wojnę terroryzmowi i weszła do Iraku oraz Afganistanu, siedlisk Państwa Islamskiego.” – nie mieszajmy dwóch różnych systemów walutowych, gdy oni tam wchodzili, to o Państwie Islamskim nikt jeszcze nawet nie marzył, prym wiodła tylko Al Kaida i oczywiście OWP. Państwo Islamskie w Iraku to jedno z następstw amerykańskiej inwazji na ten kraj. Natomiast jeśli chodzi o wpływ na nasze bieżące życie, to zaczął się on już we wrześniu 2001, odkąd drastycznie uszczelniono procedury bezpieczeństwa na lotniskach. Oprócz Polaków zabitych 20 lat temu, mieliśmy ofiary na Atochy, w Nicei itd., Milewicza zabitego w Iraku, straconego tam zakładnika, a przede wszystkim żołnierzy poległych… Czytaj więcej »

BdB
5 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Zaledwie do niej nawiązuje, ale to inna bajka. Trzecią bajką będzie to co się narodzi teraz, po „wyzwoleniu” Afganistanu.

Stef
5 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Państwo islamskie jest wrogiem Talibów. Uważa ich za zbyt łagodną formę Islamu.

Marek
4 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Wcześniej mieli broń starą, często poradziecką. Teraz mają nowoczesną poamerykańską.

A tak patrząc z pewnej perspektywy: zachód wszedł do Afganistanu i narzucał im obce kulturowo zwyczaje. Czemu się dziwić, że nas nie lubią? Czy my lubiliśmy i lubimy naszych „wyzwolicieli”, którzy nas też kilkadziesiąt lat okupowali?

stef
4 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeśli chodzi o ilość amerykańskiego sprzętu to biją nas na głowę. Pytanie czy oprócz karabinów i samochodów będą go potrafili obsługiwać , np Black Hawki pilotować?

jsc
4 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

No to pójdą do Chińczyków…

jsc
4 dni temu
Reply to  stef

Oni bardziej gustują w dronach…

jsc
4 dni temu
Reply to  Marek

(…)Czy my lubiliśmy i lubimy naszych „wyzwolicieli”, którzy nas też kilkadziesiąt lat okupowali?(…)
Niemcy na Amerykanów jakoś nie narzekają…

jsc
4 dni temu
Reply to  Stef

(…)Uważa ich za zbyt łagodną formę Islamu.(…)
Tacy z nich islamiści, że po tej głośnej rozwałce Palmiry uruchomili wyprzedaż blużnierczych zabytków…

jsc
4 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Pudło… ISIS założyli byli działacze partii Baas i pomijając zamiłowanie dołów do jihadu to raczej mafia.

jsc
4 dni temu
Reply to  BdB

Jakie OWP… oni już dawno wypadli z obiegu.

BdB
3 dni temu
Reply to  jsc

Mowa o latach 2001-2002, wtedy jeszcze żył Arafat, Hamas był w jego tle.

jsc
3 dni temu
Reply to  BdB

Po wojnie w Libanie z lat ’80 byli raczej nikim.

Stef
5 dni temu

Najśmieszniejsze że,:
1. Sadam był sojusznikiem USA gdy stanowił równowagę wobec Iranu w latach 80 tych. Przestał nim być gdy napadła na Kuwejt. Nawet wtedy Bushowi seniorowi doradzano aby zostawił Sadama w spokoju, choć wojska USA mogły zajął Bagdad w tydzień. .
2. Bush junior chciał dokończyć to co senior zaczął i narobił biedy. Wykreował państwo islamskie (m. in. z byłych żołnierzy wojsk Irackich, których wyrzucono że służby i stali się bezrobotni) z którym kolejne rządy USA musiały tak brawurowo walczyć.
3. Irak teoretycznie rozpadł się na 3 państwa wyznaniowe + Kurdystan.

anonymous
4 dni temu

Panie Macieju, 20 lat minęło a pan nadal wierzy w bakę o brodatych dziadkach w sandałach i ręcznikach na głowach którzy rzekomo mieli dokonać porwań i zamachów. Żeby tego dokonać trzeba skoordynowanej akcji służb specjalniej troski takich jak cia albo fbi. W artykule brak informacji o kosztach jakie polska ponosi gdy jest terroryzowana przez pislamism.

BdB
4 dni temu
Reply to  anonymous

Porwanie samolotu wtedy nie było wcale takie trudne jak obecnie. Na jakiej więc podstawie twierdzisz, że porwanie czterech samolotów to coś wymagającego udziału służb?

Może jeszcze napiszesz, że stał za tym właściciel WTC, który i tak w tym miejscu potem nic nie zbudował?

P.S. Ci zamachowcy nie nosili turbanów, mieszkali długo w Niemczech i USA.

jsc
4 dni temu
Reply to  BdB

Jak ma się łeb na karku to dość łatwo wymyśleć spektaktularny zamach terrorystyczny… [CENZURA-red: nie uważam, żeby wymyślanie i prezentowanie pomysłów na zabijanie ludzi było dobrym pomysłem, proszę tego nie robić]

jsc
4 dni temu
Reply to  BdB

PS. A jak ktoś ma więcej jaj to może rozkręcić taką partyzantkę jak ci zabili sierżanta Karosa… https://pl.wikipedia.org/wiki/Zab%C3%B3jstwo_Zdzis%C5%82awa_Karosa

jsc
4 dni temu

Przy okazji warto wspomnieć, że okres po 11/09 to tak na prawdę nie był czasem jakiejś wielkiej eskalacji terroryzmu… np. takie ’70 XX były sceną na, której w Europie działały takie organizacje jak:

  • IRA
  • ETA
  • Czerwone Brygady
  • RAF
anonymous
3 dni temu
Reply to  jsc

Zgadza się. Nie było netfliksów i ludziom jeszcze chciało się działać.

BdB
3 dni temu
Reply to  jsc

Jeszcze grupa Baader-Meinhoff była i kilka mniejszych. Zupełnym przypadkiem wszystkie wspomagane z ZSRR, grupa B-M bywała też w Polsce.

jsc
3 dni temu
Reply to  BdB

Tego rodzynka przebiję Abu Daudem, który odwiedzał hotel Victoria… który zasłynął z organizacji tego zamachu na Olimpiadzie w Monachium.

jsc
3 dni temu
Reply to  BdB

Z drugiej strony blok demokratyczny wikłał się w afery w stylu Iran-Contras.

Ekonomista SGH
2 dni temu

Bogaci się wzbogacili od tego czasu i tyle.
Napięcia społeczne urosły do niewyobrażalnych rozmiarów.
Rządy zmierzają ku totalitaryzmowi, faszyzmowi, komunizmowi i socjalizmowi. Demokracja to tylko hasło PR’owe tak jak akcje zbierania karmy dla psów w schroniskach przez start upy.

W Czechach mamy faszysto-komunistów którzy na pewno wygrają nadchodzące wybory.
W Niemczech socjal-lewicowców, mających przewagę 5% nad Chrześcijańską Demokracją Merkelowej.
W Polsce mamy socjal-komunistów lewicowych gospodarczo i skorumpowanych.
We Francji jeden wielki bajzel, szkoda gadać.

Dzieje się Panowie i Panie, dzieje się.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!