29 kwietnia 2024

W kwietniu wrócił VAT na żywność. Czy sklepy wrzuciły go w ceny i czy wróciła też inflacja? Co wynika z moich kwietniowych zakupów?

W kwietniu wrócił VAT na żywność. Czy sklepy wrzuciły go w ceny i czy wróciła też inflacja? Co wynika z moich kwietniowych zakupów?

Dawno z taką dużą niecierpliwością nie czekałem na to, co pokaże odczyt mojej prywatnej inflacji. Dlaczego? Bo tym razem dane obejmują kwiecień, w którym wróciła 5-proc. stawka VAT na żywność. Analitycy mówili, że właśnie od kwietnia zacznie się kolejny wzrost inflacji. Czy sklepy przerzuciły wyższy VAT na klientów? I czy rzeczywiście inflacja znów szczerzy kły? GUS wkrótce poda swoje dane, ale moje zakupy już teraz mówią jak jest 

Już przed kwietniem zastanawiałem się (i próbowałem to zmierzyć), czy sklepy nie będą próbowały „wykiwać” konsumentów, a więc powoli i po cichu podnosić cen, żeby w kwietniu pochwalić się, że podwyżka VAT nie zrobi krzywdy konsumentom, bo żadnych podwyżek nie będzie. Duże sieci takie jak Biedronka, Lidl czy Kaufland z wyprzedzeniem zapewniały, że ceny, mimo wyższego podatku, się nie zmienią.

Zobacz również:

Moje obserwacje sprzed kwietnia nie potwierdziły „działań wyprzedzających”. W marcu wzrosły ceny produktów garmażeryjnych, a ceny żywności w hipermarkecie, w którym prowadzę obserwacje, zachowywały się podobnie jak w poprzednich miesiącach. Tym ciekawsze było dla mnie to, czy w kwietniu ceny ruszą w górę.

Przeczytaj też: Ciekawy kwiecień na rynku depozytów. Dobre wieści dla oszczędzających, zwłaszcza dla… jednej grupy oszczędzających

Pieczywo i paliwo podrożało 

W ramach projektu badania prywatnej inflacji monitoruję aż 96 produktów i usług w hipermarkecie, supermarkecie, sieciowej drogerii, stacji benzynowej, piekarni i w kilku punktach usługowych (kino, fryzjer, basen, konto bankowe itd.).

W kwietniu 47 cen się nie zmieniło, a aż 30 produktów podrożało, zaś tylko 19 staniało. Liderem wzrostu jest (wzrost o 357%!) czekolada. Ale choć od jakiegoś czasu słychać o drożejącym na świecie kakao, ten wzrost w moim prywatnym portfelu jest efektem marcowej promocji. W kwietniu cena czekolady w sklepie, w którym robię zakupy, wróciła do poziomu standardowego.

O jakieś 50% zdrożały pomarańcze, ręczniki papierowe i cukier, ale to też efekt wcześniejszych promocji. Niepokoić może natomiast wzrost cen pieczywa. Wyniósł on od 1,7% do 4,8% w zależności od rodzaju, ale ta podwyżka nie jest spowodowana wcześniejszą promocją. Ta cena – lub jeszcze wyższa – zostanie z nami na zawsze. A pieczywo to jeden z fundamentów menu większości gospodarstw domowych.

Do złych wiadomości należy dopisać wzrost cen paliwa. W kwietniu litr benzyny i diesla (w dniu moich zakupów) kosztowały dokładnie tyle samo – 6,84 zł. W przypadku oleju napędowego cena nie zmieniła się względem marca, ale ceny benzyny podskoczyła o 1,5% w skali miesiąca. Będzie to miało oczywiście wpływ na oficjalną kwietniową inflację, której wstępny odczyt poznamy pod koniec miesiąca.

Po drugiej – przyjemniejszej dla konsumenta – stronie tabeli znalazły się m.in. banany, włoszczyzna, ogórki, dżem czy ser żółty – produkty, które staniały w kwietniu. Ale to też efekt wcześniejszych promocyjnych obniżek i powrotu cen do „równowagi”. Ceny kwietniowe oraz ich miesięczną inflację znajdziecie w poniższej tabeli.

 

Powrót VAT na żywność uderzył w portfele Polaków?

Zebranie cen jednostkowych i ich porównanie z poprzednim miesiącem, to nie wszystko. W drugim etapie tworzę koszyk zakupowy, czyli produkty i usługi, które konsumuję w skali miesiąca, a następnie obliczam wartość z podziałem na koszyk transportowy, żywnościowy i usługowy.

Co przyniósł kwiecień? Ceny wzrosły, ale nie o 5%, czyli o wzrost stawki VAT. W przypadku produktów żywnościowych oraz chemii gospodarczej, moja prywatna, kwietniowa inflacja (liczona względem marca) wyniosła 1,6%. Jeśli chodzi o transport, moja inflacja to 1,3%, wywołana przez droższą benzynę.

Natomiast koszyk usług zdrożał w kwietniu o 0,2%, na co wpłynął droższy abonament za program komputerowy, który opłacam w euro. To efekt osłabienia się złotego. Jest to więc specyficzny czynnik, którego w Waszych portfelach zakupowych nie musi być. Od stycznia złoty systematycznie zyskiwał na wartości, ale w połowie kwietnia trend znowu (na chwilę?) się odwrócił.

 

Te dane sugerują, że rzeczywiście to koniec spadku inflacji, a kwietniowy wskaźnik wzrostu cen według GUS będzie wyższy niż rekordowo niskie odczyty w lutym i marcu. Pytanie brzmi: w jakim tempie ceny będą rosły w kolejnych miesiącach i czy inflacja wzrośnie tylko trochę, czy bardzo? Nie zależy to tylko od cen w sklepach, ale też od tego, o ile w drugiej połowie roku wzrosną ceny energii – wiemy już, że ceny prądu będą zamrożone, ale na wyższym poziomie, niż dotychczas.

Od stycznia 2024 r. prowadzę projekt prywatnej inflacji na większej próbie produktów i usług. Wcześniej robiłem to na mniejszej skali ok. 30 pozycji. Ale dzięki nim mam obraz już z ponad dwóch lat, a więc mogę policzyć inflację w skali roku. I tu mam dobrą wiadomość.

W kwietniu – w porównaniu z kwietniem ubiegłego roku – ceny żywności w moim prywatnym portfelu zakupowym spadły o 3,3%, a paliwa o 0,9%. Już niebawem moje obserwacje będzie można zderzyć z danymi GUS. Przypomnę, że w marcu inflacja spadła zaledwie do 2%. Wstępny odczyt inflacji za ten miesiąc poznamy 30 kwietnia.

Źródło zdjęcia: Maciej Bednarek

Subscribe
Powiadom o
19 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Koszyk
24 dni temu

„Natomiast koszyk usług zdrożał w kwietniu o 0,2%, na co wpłynął droższy abonament za program komputerowy, który opłacam w euro.”

To niezły koszyk…

Admin
24 dni temu
Reply to  Koszyk

A to nie jest takie głupie, każdy ma w koszyku jakieś subskrypcje przeliczane z euro, więc wpływ walut na wydatki zawsze jest. Proszę zerknąć do tabelki, tam są wymienione wszystkie usługi z bednarowego portfela

Loki
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

„każdy ma w koszyku jakieś subskrypcje przeliczane z euro”
Nie każdy, ja nie mam.

Admin
23 dni temu
Reply to  Loki

Cóż, są też ludzie wykluczeni z subskrypcji w euro 😉

Artur
24 dni temu

Witam sam jestem ciekaw choć wróżką nie jestem bo coś koło 2% za kwiecień będzie. Ale za maj to już powyżej 3%.

Admin
24 dni temu
Reply to  Artur

2% to było w marcu, w kwietniu chyba bliżej 2,5%. A czekamy jeszcze na wyższe płace minimalne i podwyżki cen energii

Artur
24 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Te moje bułki co kupuje w kwietniu kosztowały 2 grosze mniej niż w marcu, więc kwiecień obstawiam w 2% + – 0,2%. Pozdrawiam ze słonecznej Gran Canarii, gdzie przez 4 lata kiedy tu ostatnio byłem w HIPERDINO większość produktów na tym samym poziomie co w 2020 roku może góra 5 – 10% czyli jak na 4 lata to nic. Czyli Polska nadal jest republiką bananową.

Admin
24 dni temu
Reply to  Artur

No, ale Hiszpania ma też wyższe bezrobocie. Tam, gdzie nie rosną ceny, niski jest też wzrost gospodarki

Jacuś
24 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

https://tradingeconomics.com/poland/inflation-cpi
Polecam wszystkim tę stronę, jeśli Praktycznie wszystkie wskaźniki wraz z najbliższą prognozą. Za kwiecień szacują 2,4%. Prognozy bardzo trafne opierają się na danych. Jeśli nie idealne trafne to trend jak sprawdzam zgadza się zawsze.

AdamIO
24 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Chyba jednak z tym niskim wzrostem gospodarczym nie jest tak strasznie.
https://forsal.pl/gospodarka/pkb/artykuly/9415761,wzrost-pkb-grecja-i-hiszpania-zostawiaja-niemcy-i-czechy-w-tyle-eurostat.html

Za artykułem z 31 stycznia 2024:
„Hiszpania przekroczyła ten poziom w III kwartale 2022 roku, ale dziś to już o 2,9 proc.”

Admin
24 dni temu
Reply to  AdamIO

Ostatnio rzeczywiście przyspieszyli, myślałem raczej o długim horyzoncie…

Fabian
24 dni temu

Zwykły chleb w Biedronce podrożał od 1 kwietnia dokładnie o 5%. Podobnie jest z częścią innych podstawowych art. żywnościowych.
Markety w reklamach chwalą się, że w tysiącach artykułów nie podwyższają cen w związku ze zmianą VAT, ale wiele produktów w tych reklamach nie jest produktami spożywczymi więc dlaczego miałyby podwyższyć ceny o podwyżkę VAT dotyczącą żywności? Reklamowa ściema.

Admin
24 dni temu
Reply to  Fabian

Zgadzam się, ściemniają

Przemo
22 dni temu
Reply to  Fabian

Np. Carrefour podniósł regularne ceny wielu produktów o ok. 10%. Teraz trochę to korygują.
Co ciekawe, podrożały też artykuły, które nie były zwolnione z VAT. I to wszystko się stało magicznie od 1 kwietnia.

Przemo
22 dni temu
Reply to  Fabian

Interesujące jest, że promocyjne mięso nie podrożało.
Wczoraj w Carrefour kupiłem 4 wielkie karczki, w sumie 10 kg, po 9,99 – promocja na kupon.
W Biedronce schab też około 10, a filety z kuraka po niecałe 12 w promocji 1+1 gratis (w sensie paczka + paczka).

Info dla rolników i miłośników protestów: schab tym razem z Danii i Holandii :)))

Admin
21 dni temu
Reply to  Przemo

Nic mnie bardziej nie niepokoi niż tanie mięso. To oznacza, że było „produkowane” w bandycki sposób

Przemo
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

To samo mięso nie w promocji kosztuje np. 18 lub nawet 25.

Andrzej
23 dni temu

Gdzie są kajzerki po 55-65 groszy? W Krakowie ,w wieks,ości sklepów i piekarni sa ponad 1,40.

Admin
23 dni temu
Reply to  Andrzej

Nie ma i nie będzie!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu