15 października 2026

Wiemy, że trzeba systematycznie oszczędzać na emeryturę. Dlaczego odkładamy to na później? Cztery wnioski z debaty o naszych pieniądzach!

Wiemy, że trzeba systematycznie oszczędzać na emeryturę. Dlaczego odkładamy to na później? Cztery wnioski z debaty o naszych pieniądzach!

Wiemy, że warto mieć pieniądze na przyszłość. I że warto je systematycznie oszczędzać. Dlaczego tak trudno zacząć? Podczas debaty, którą poprowadziłem podczas konferencji EKF Ubezpieczenia, padły cztery ważne odpowiedzi. Różne pokolenia mają ze sobą więcej wspólnego niż sądzimy. Około czterdziestki obawy zaczynają przekładać się na decyzje. Technologia ułatwia zakup, ale nadal potrzebujemy zaufania. A dłuższe życie oznacza, że trzeba zaplanować nie tylko emeryturę, lecz również ewentualne koszty opieki. Co powinno się zmienić, żebyśmy skuteczniej budowali bezpieczeństwo finansowe?

„Subiektywnie o Finansach” był Patronem Medialnym konferencji EKF Ubezpieczenia, która odbyła się w dniach 7-8 października 2026 roku. Niniejszy tekst jest elementem tego Partnerstwa 

Zobacz również:

Emerytura może być za mała? To wiemy. Warto mieć oszczędności? Oczywiście. Poważna choroba potrafi wywrócić domowy budżet? Trudno się nie zgodzić. A jednak między świadomością tych zagrożeń a ustawieniem stałego przelewu czy wyborem odpowiedniej ochrony często mijają lata. I bardzo często są to kluczowe lata, których brak powoduje, że śniegowa kula oszczędności ma za mało czasu, żeby się rozpędzić.

Łatwo powiedzieć, że Polacy za mało myślą o przyszłości. Trudniej odpowiedzieć na pytanie, co miałoby ich skłonić do działania. Zwłaszcza gdy o te same pieniądze rywalizują: rata kredytu, wakacje, potrzeby dzieci i codzienne rachunki. Przyszłość musi znaleźć miejsce w dzisiejszym budżecie, a ponieważ nie jest bieżącą potrzebą, to często schodzi na dalszy plan. Rozwiązanie, które ma tę przyszłość zabezpieczyć, powinno być zrozumiałe, łatwo dostępne i godne zaufania.

Jak takie rozwiązanie budować i prezentować? O tym rozmawiałem z uczestnikami debaty „Ubezpieczenia na życie i produkty oszczędnościowe z perspektywy różnych pokoleń” podczas konferencji EKF Ubezpieczenia na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Moimi gośćmi byli Iwona Wróbel z PZU Życie, Aneta Podyma z Unum, Krzysztof Nowak z Marsh (dawniej Mercer), Paweł Pytel z Allianz oraz prof. Adam Śliwiński z SGH. Z tej rozmowy wyciągnąłem cztery wnioski.

ekf ubezpieczenia

Młodzi chcą bezpieczeństwa. Trzeba tylko umieć do nich dotrzeć

Młodzi nie myślą o przyszłości, interesuje ich wyłącznie to, co tu i teraz? To wygodny stereotyp. Pozwala uznać, że skoro nie kupują określonych produktów, to zapewne nie potrzebują tego, co te produkty mają zapewniać. Tymczasem jednym z wniosków naszej debaty było to, że potrzeba niezależności i bezpieczeństwa łączy pokolenia. Zmieniają się natomiast język rozmowy, sposób szukania informacji i oczekiwania wobec instytucji finansowych.

Dlaczego zainteresowanie nie zawsze przekłada się na działanie? Część odpowiedzi przyniosły przywołane podczas debaty doświadczenia PZU Życie. Młodzi ludzie, podczas rozmów na temat sposobu działania ubezpieczycieli, zwracali uwagę na konieczność obecności w kanałach, z których sami korzystają. Można mieć rozbudowaną ofertę i długoletnie doświadczenie, a mimo to pozostawać poza polem widzenia przyszłego klienta.

Krzysztof Nowak z Mercer wskazał na jeszcze jeden powód popularności rozwiązań, które zdobywają uwagę młodych: „Dlaczego oni inwestują przez platformy internetowe? Dlatego, że jest to wszystko proste”. To porównanie jest dla ubezpieczycieli niewygodne, ale potrzebne. Klient przyzwyczajony do łatwego otwarcia rachunku inwestycyjnego podobnych doświadczeń oczekuje w innych usługach finansowych. Chce szybko zrozumieć, za co płaci, co otrzyma i kiedy będzie mógł skorzystać z ochrony.

Oczywiście prosty zakup nie gwarantuje dobrej decyzji. Jednak skomplikowana droga do produktu może sprawić, że klient nawet nie spróbuje poznać jego zalet. Zanim uznamy, że młody człowiek nie potrzebuje ubezpieczenia, warto zadać inne pytanie: czy pokazaliśmy mu, jaki konkretny problem w jego życiu taka polisa mogłaby rozwiązać? Utrata możliwości zarabiania lub możliwość zadbania o swoje zdrowie np. poprzez konsultacje u dietetyka są bardziej zrozumiałe niż ogólne hasło o zabezpieczeniu przyszłości.

Kiedy systematycznie oszczędzać? Po 40-tce przyszłość zaczyna mieć konkretną cenę

Przy dwudziestych urodzinach emerytura wydaje się odległym pojęciem. Dwadzieścia lat później łatwiej już sobie wyobrazić, że kiedyś trzeba będzie utrzymać się z pieniędzy innych niż wynagrodzenie za pracę. Pojawiają się też zobowiązania, odpowiedzialność za rodzinę i doświadczenia związane ze zdrowiem własnym lub rodziców.

Zapytałem Iwonę Wróbel o doświadczenia PZU Życie z łączenia edukacji emerytalnej z oferowaniem rozwiązań finansowych. W działaniach tych ważną rolę odgrywało wyjaśnianie przyszłej sytuacji emerytalnej, pomoc w korzystaniu z informacji z ZUS oraz przygotowanie doradców do rozmowy o potrzebach klientów.

Szczególnie zainteresowane okazały się osoby około czterdziestki, w tym przedsiębiorcy. To obserwacja z doświadczeń firmy, a nie statystyka opisująca cały rynek, ale mimo wszystko daje do myślenia. Dopiero pewne okoliczności – świadomość bycia kowalem własnego losu w przypadku przedsiębiorców i świadomość upływającego czasu w przypadku czterdziestolatków (ta sama zresztą, która skłania ich do większego dbania o siebie, uprawiania sportu, chodzenia na siłownię) – sprawiają, że świadomość zaczyna przekładać się na działanie.

„Nie brakuje nam wiedzy o tym, że warto oszczędzać na emeryturę. Prawdziwym wyzwaniem jest przekucie tej świadomości w działanie. […] Największe zainteresowanie produktami emerytalnymi i ochronnymi wykazują osoby około czterdziestego roku życia, szczególnie prowadzące działalność gospodarczą. To moment, gdy klienci mają stały dochód i dostrzegają już realną potrzebę długoterminowego planowania finansowego”

– zwróciła uwagę Iwona Wróbel, prezes PZU Życie. Samo przekonywanie, że emerytura będzie niska, może więc nie wystarczyć. Przyszłość zaczyna mobilizować, gdy potrafimy odnieść ją do własnego życia: dochodów z firmy, raty kredytu, utrzymania rodziny. Wyzwaniem jest pomóc klientowi przejść od „wiem, że powinienem” do „wiem, od czego zacząć”.

Jest w tym jednak pewien paradoks. Kiedy mamy dużo czasu na budowanie kapitału i zabezpieczenie przyszłości, często brakuje nam pieniędzy albo poczucia pilności. Kiedy potrzeba staje się wyraźna, czasu pozostaje mniej. Prof. Adam Śliwiński z SGH zwrócił uwagę na znaczenie wieku również przy kupowaniu ochrony: „Mówimy o ubezpieczeniach na życie – to jest usługa, która jest tańsza, efektywniejsza, jak się zawiera we wcześniejszym wieku”.

Żeby systematycznie oszczędzać, trzeba mieć z czego

Z naszej dyskusji wyłoniła się też teza, że w rozmowie o długoterminowym oszczędzaniu trzeba jednak uwzględnić możliwości domowego budżetu. Nawet najlepiej wyedukowana osoba nie odłoży pieniędzy, których po prostu nie ma. Co prawda osoby o bardzo niskich dochodach, w pobliżu pensji minimalnej, stanowią 20-25% polskiego społeczeństwa, ale z drugiej strony – tych, którzy zaspokoili już swoje wszystkie potrzeby i oszczędzają bez wysiłku jest nie więcej, niż 10-15%.

Ciekawym uzupełnieniem są wyniki badania „Ja w swoim wieku” przeprowadzonego na zlecenie Unum Życie z Uniwersytetem Warszawskim, które przytoczyła Aneta Podyma z Unum: „Im jesteśmy starsi, tym lepiej radzimy sobie również z zarządzaniem budżetem. Aż 83,6% pokolenia X oraz 74,5% pokolenia Y stwierdziło, że rozsądnie zarządza swoimi finansami. W pokoleniu Z takie zdanie podziela 66,1% respondentów. To samoocena, a nie sprawdzian wiedzy czy analiza rachunków bankowych. Pokazuje jednak, że wraz z wiekiem rośnie deklarowane poczucie kompetencji w zarządzaniu finansami.”

Jak pomóc przełożyć je na systematyczność? W naszej rozmowie pojawił się temat pracodawców i edukacji finansowej w miejscu pracy. To tam można dotrzeć do człowieka w momencie, w którym otrzymuje dochód i podejmuje decyzje o jego podziale. Rozwiązania oparte na regularnych wpłatach, takie jak PPK, ułatwiają budowanie nawyku.

Przedsiębiorca często musi zorganizować wszystko sam: znaleźć informacje, porównać rozwiązania, ustawić przelew i pilnować regularności. Tym bardziej potrzebuje prostego planu, który da się utrzymać także w słabszych miesiącach.

Aplikacja ułatwi zakup. Dobry doradca pomoże zrozumieć

Czy przyszłość ubezpieczeń należy do aplikacji, czy do doradców? Z naszej debaty wyłoniła się odpowiedź: potrzebujemy obu, choć w różnych momentach. Cyfrowe narzędzia mogą ułatwić poznanie oferty, porównanie wariantów, zakup i późniejszą obsługę. Ale gdy decyzja dotyczy zabezpieczenia rodziny, wieloletniego odkładania pieniędzy czy konsekwencji poważnej choroby, możliwość rozmowy z kompetentnym człowiekiem nadal ma wartość.

Dopytywałem Iwonę Wróbel, co miało większy wpływ na efekty kampanii edukacyjnej PZU Życie: przygotowanie agentów czy wcześniejsze zetknięcie się klientów z materiałami informacyjnymi w internecie. Wskazała na oba elementy, ale pierwszeństwo przyznała kompetentnej sieci sprzedaży: „Agenci, którzy posiadają wiedzę i potrafią ją wykorzystać w rozmowie z klientem, są wciąż numerem jeden”.

Dlaczego? Jak tłumaczyła, rzadko budzimy się rano z myślą, że właśnie dziś trzeba zadbać o ubezpieczenie życia i finansowe bezpieczeństwo. Potrzebny jest ktoś, kto potrafi rozpocząć tę rozmowę, odnieść ją do naszej sytuacji i pomóc spojrzeć dalej niż na najbliższy miesiąc.

W doświadczeniach PZU Życie oznaczało to przygotowanie agentów zarówno do wyjaśniania, skąd bierze się przyszła emerytura, jak sprawdzić jej prognozę oraz  umiejętność rozmowy z osobami w różnym wieku. Bo trzydziestolatka i pięćdziesięciolatka do działania mogą przekonać inne argumenty. Sama dostępność produktu nie wystarczy, jeśli klient nie potrafi powiązać go ze swoją potrzebą.

Jak wycenić poczucie bezpieczeństwa?

Zwłaszcza że nasze potrzeby nie stoją w miejscu. Innej ochrony potrzebuje osoba zaczynająca pracę, innej rodzic spłacający kredyt, a jeszcze innej ktoś zbliżający się do emerytury. Paweł Pytel z Allianz wskazywał na potrzebę elastycznego budowania oferty: „Nie chcemy mieć produktów zamkniętych, chcemy budować pewne moduły”.

Z punktu widzenia klienta sens takiego podejścia jest prosty: ochrona powinna nadążać za zmianami w życiu. Ważne jednak, aby możliwość wyboru elementów nie oznaczała konieczności samodzielnego rozszyfrowywania kilkudziesięciu wariantów i wyłączeń.

Dobry doradca powinien pomóc zrozumieć nie tylko, co warto kupić, ale również czego klient nie potrzebuje, na co go stać i jakie ograniczenia ma wybrane rozwiązanie. To właśnie w takim miejscu buduje się zaufanie. W dyskusji wracało też pytanie o relację ubezpieczeń do innych sposobów oszczędzania i inwestowania. Klient ma prawo zapytać: dlaczego mam wpłacać pieniądze tutaj, skoro mogę kupić obligacje, fundusz albo ETF?

Odpowiedź wymaga uczciwego rozdzielenia funkcji. Inwestowanie służy budowaniu kapitału i wiąże się z ryzykiem właściwym dla danego instrumentu. Ubezpieczenie ochronne ma zapewnić świadczenie, gdy wydarzy się określona w umowie sytuacja. Jeśli rozwiązanie łączy ochronę z oszczędzaniem lub inwestowaniem, klient powinien rozumieć koszt obu elementów, zasady dostępu do pieniędzy i ryzyko.

Nie wystarczy powiedzieć, że produkt „buduje bezpieczeństwo”. Trzeba pokazać, co konkretnie wnosi do finansów klienta i ile on za to płaci.

CZYTAJ TEŻ:

facetom zus się nie opłaca

emerytura matka katarzyna pełczyńska nałęcz

Dłuższe życie do sfinansowania. Czasem również więcej lat opieki

Rozmowa o emeryturze zwykle zaczyna się od pytania: ile będę co miesiąc dostawać? Coraz częściej trzeba dopisać drugie: na jak długo te pieniądze mają wystarczyć? Dłuższe życie to dobra wiadomość. Dla finansów osobistych oznacza jednak potrzebę zaplanowania większej liczby lat bez dochodu z pracy. A także ryzyko, że zgromadzone oszczędności wyczerpią się wcześniej, niż zakładaliśmy.

Rozmawialiśmy więc o rozwiązaniach zapewniających wypłaty przez długi okres, w tym do końca życia. Z perspektywy ubezpieczyciela takie zobowiązanie wymaga możliwości odpowiedniego inwestowania pieniędzy przez dziesięciolecia. Aneta Podyma z Unum wskazała na potrzebę instrumentów, które pomogłyby finansować tak długie zobowiązania:

„Bardzo potrzebujemy obligacji indeksowanych do inflacji na 40-50 lat. My potrzebujemy instrumentów finansowych, żeby móc płacić to, co się później należy”

Dla klienta najważniejszy jest rezultat: czy świadczenie będzie wypłacane tak długo, jak potrzeba, i jaką będzie miało siłę nabywczą. Obietnica określonej kwoty za kilkadziesiąt lat niewiele mówi bez pytania, co będzie można za nią kupić. Do tego dochodzi kwestia opieki długoterminowej, czyli LTC – long-term care. Chodzi o sytuacje, w których wraz z chorobą lub wiekiem tracimy samodzielność i potrzebujemy pomocy w codziennym funkcjonowaniu.

To inny problem niż sam spadek dochodów po zakończeniu pracy. Można mieć emeryturę wystarczającą na zwykłe wydatki, ale zbyt niską, aby dodatkowo finansować regularną pomoc opiekuna. Dlatego w debacie pojawiło się pytanie, jak rozwijać rozwiązania zabezpieczające takie potrzeby. Znaczenie ma zarówno finansowanie, jak i dostępność usług. Pieniądze ze świadczenia są ważne, ale trzeba jeszcze móc znaleźć odpowiednią opiekę.

To zadanie wymagające współpracy ubezpieczycieli, państwa i podmiotów świadczących usługi opiekuńcze. Z perspektywy rodziny stawka jest bardzo konkretna: kto zapewni pomoc, kto za nią zapłaci i czy bliscy będą musieli ograniczyć pracę zawodową, aby przejąć obowiązki opiekuna. Planowanie finansowej przyszłości coraz częściej musi więc obejmować trzy rzeczy: pieniądze na życie, zabezpieczenie zdrowia i finansowanie ewentualnej utraty samodzielności.

Systematycznie oszczędzać: to trudne? Zaufanie i dobre nawyki buduje się latami

Co łączy te cztery wnioski? Potrzeba cierpliwego przechodzenia od wiedzy do działania. Jedna kampania, pojedynczy artykuł czy rozmowa z doradcą mogą być początkiem, ale trudno oczekiwać, że od razu zmienią wieloletnie przyzwyczajenia.

Podczas debaty podkreślałem, że edukacja wymaga cierpliwości. Trzeba ją prowadzić spokojnie i konsekwentnie, nie od kwartału do kwartału. To praca na lata. W finansach szczególnie ważne jest też to, kto tłumaczy i na jakiej podstawie. Czy podaje źródła? Wyjaśnia koszty i ograniczenia? Pokazuje, kiedy rozwiązanie może się przydać, a kiedy nie odpowiada potrzebom odbiorcy?

Tak rozumiem edukację, którą od lat prowadzimy w „Subiektywnie o Finansach”: jako stałe towarzyszenie czytelnikom w kolejnych decyzjach. Czasem trzeba wyjaśnić podstawy, czasem policzyć kilka scenariuszy, a czasem wrócić do tematu, który kilka lat wcześniej wydawał się komuś zupełnie niepotrzebny. Bo zmieniło się życie, dochody albo sytuacja rodzinna.

Dla branży ubezpieczeniowej płynie z tej debaty konkretne zadanie: prostsze wyjaśnianie produktów, przejrzyste koszty, obecność tam, gdzie klienci szukają informacji i oferta, która nadąża za ich potrzebami. Dla nas wszystkich – pytanie, czy nasza świadomość finansowa przekłada się już na jakikolwiek regularny nawyk. Bo ostatecznie nie chodzi o to, ile produktów finansowych mamy. Chodzi o to, czy nasz plan wytrzyma również taki etap życia, którego kosztów jeszcze dzisiaj nie potrafimy sobie wyobrazić.

CZYTAJ TEŻ:

najbogatszy emeryt w Polsce

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

——————————

ZOBACZ WIDEOFELIETONY I ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtube. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

Przywołane wyniki pochodzą z raportu „Ja w swoim wieku”. Badanie przeprowadziła firma Exacto na zlecenie Unum Życie, we współpracy z ekspertami Uniwersytetu Warszawskiego, metodą CAWI w dniach 25 lutego -4 marca 2026 r. 

Źródło zdjęć: EKF Ubezpieczenia

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu