O blisko 40% na jednej sesji urosły kilka dni temu notowania producenta gier Creepy Jar notowanego na warszawskiej giełdzie. To rezultat udanej premiery StarRupture. Tak udanej premiery polskiej gry nie było od dawna, co każe postawić pytania: czy polski gaming podnosi się z kolan po latach upokorzeń i na które spółki warto zwrócić uwagę w tym roku, patrząc na kalendarz premier nowych gier?
Przypomnijmy, że na obu warszawskich parkietach – na głównym i na NewConnect – jest notowanych około 90 spółek z sektora gamedev. Większość z nich (ponad 60) znajduje się na mniejszym rynku NewConnect, który od lat służy jako inkubator dla młodszych studiów. Na głównym rynku giełdowym notowanych jest kilkanaście największych podmiotów, takich jak CD Projekt, 11 bit studios czy PlayWay.
- Kiedy powinieneś się zastanowić nad zmianą banku? Osiem sygnałów. Dlaczego Polacy często biorą „ślub z bankiem” na całe życie? [POWERED BY UNICREDIT]
- Od dłuższego czasu usilnie główkujesz, w co by tu zainwestować, żeby nie stracić? Te liczby mówią: „przestań się wreszcie zastanawiać” [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jesteś na początku swojej drogi zawodowej? Oto Twoja checklista na bezpieczną podróż przez życie. Osiem ważnych punktów! [POWERED BY PZU]
Od 2021 roku polska giełda jest światowym liderem pod względem liczby notowanych spółek produkujących gry, wyprzedziła wtedy japońską (na tamtejszym parkiecie jest około 40 takich spółek, a wśród nich m.in. Nintendo, Capcom, Square Enix, Konami, Bandai Namco). Problem w tym, że polski gaming przeżywał ostatnio głównie upadki. Ostatnie lata przynosiły wielkie rozczarowania, które wymazały dobre wspomnienia z wielkiej gamingowej hossy 2020 roku.
Polski gaming i jego czarna seria
Czarna seria, jakiej doznał polski gaming zaczęła się od rozczarowania grą Cyberpunk 2077 wyprodukowanej przez polskiego giganta tej branży CD Projekt – gra okazała się w dniu premiery właściwie nieprzystosowana do konsol i choć generalnie – patrząc z perspektywy lat – można powiedzieć, że odniosła sukces, to zdołowała kurs giganta gamedev. Akcje CD Projekt spadły po nieudanej premierze z okolic 420 zł do zaledwie 80 zł. Do dziś tych strat nie odrobiła, jej kurs dochodzi obecnie do 250 zł za akcję.
Ale to było dopiero preludium katastrofy, którą przeżył polski gaming. Potem nadeszła cała seria „wtop”. Gra Outriders od People Can Fly zadebiutowała w kwietniu 2021 roku i miała być nową jakością w gatunku tzw. looter-shooterów, a tymczasem przez pierwsze dni po premierze problemy z serwerami uniemożliwiały zabawę, a potem okazało się, że produkcja jest archaiczna. Od wejścia na giełdę do dziś kurs PCF Group, autora tego projektu, spadł o 95%.
W październiku 2023 roku gruntownie rozczarowała produkcja Lords of the Fallen od CI Games. Gra zachwycała wizualnie, ale premiera była naznaczona ogromnymi problemami. Inwestorzy giełdowi zaczęli wyprzedawać akcje CI Games, autora gry. Mniej więcej w tym samym czasie miała miejsce premiera gry The Invincible od Starward Industries. To adaptacja powieści Stanisława Lema „Niezwyciężony”. Gra miała być wizytówką nowej fali ambitnych polskich gier narracyjnych. I choć była przepiękna w warstwie wizualnej i wierna Lemowi, to gros graczy uznało ją za nudną. Sprzedaż rozczarowała, kurs spółki runął…
No i wreszcie wrzesień 2024 roku. Kto wie, czy nie przyniósł największego rozczarowania od czasu Cyberpunka 2077. Wtedy debiutował Frostpunk 2 wyprodukowanego przez 11bit studios – długo wyczekiwany sequel hitu, który zdefiniował gatunek survival-city builder. Spółka 11bit studios pracowała nad tytułem kilka lat. Z grą technicznie było wszystko w porządku, ale okazało się, że koncepcyjnie rozminęła się z oczekiwaniami fanów pierwszej części, którzy byli naturalną bazą klientów dla zakupu kontynuacji.
O co chodziło? Otóż fani pierwszej części oczekiwali, że gra w tym będzie lepsza od pierwszej części, że umożliwi im mikro-zarządzanie (każdą rodziną i budynkiem), tymczasem studio nie wsłuchało się w ich oczekiwania i poszło w stronę makro-zarządzania. To spowodowało duży rozłam w społeczności frostpunkowej i odwrót wielu fanów od tej serii gier. Ponadto okazało się, że gra Projekt 8, nad którą 11bit studios pracowało przez kilka lat, musi być zakończony bez efektu, a spółka musi wrzucić z tego tytułu w straty… drobne 49 mln zł. Kurs akcji 11 bit studios zanurkował o blisko 40%.
Jakie są efekty tego wszystkiego? No cóż, kursy wielu spółek z sektora gamedev są poniżej ceny z ich debiutów debiutów. To oznacza, że polski gaming bardzo dużej części inwestorów, którzy w niego uwierzyli, przynosi straty. W marcu 2022 roku ruszył indeks WIG-Gry. Co prawda nie jest on w pełni miarodajny dla całego sektora gamdev, a bo 85% udziału w nim ma tylko jedna spółka – CD Projekt, ale oddaje on w dużej mierze to co stało się z notowaniami polskich producentów gier.
W niecałe cztery lata indeks WIG-Gry urósł o ledwie 17%, podczas gdy indeks szerokiego rynku WIG zyskał na wartości blisko 90%. To dobitnie pokazuje słabość sektora gamedev. Inwestowanie w spółki z tego sektora raczej w ostatnich latach szkodziło portfelom inwestycyjnym, niż je „pompowało”.
Notowania WIG-Gry na tle WIG

Źródło: Stooq
Oczywiście, to nie jest tak, że polski gamedev przynosił w ostatnich latach same rozczarowania. Coś tam się również udało. Techland zrobił udane kontynuacje Dying Light, ale tej spółki nie było i nie ma na giełdzie. Cyberpunk 2077 wraz z dodatkiem Phantom Liberty (2023) został odnowiony, gra jest dziś uznawana za arcydzieło gatunku Science Fiction RPG i odniosła ogromny sukces komercyjny – sprzedaż przekroczyła już granicę 30 milionów egzemplarzy.
Spółka Bloober Team umocniła się na pozycji jednego z najlepszych na świecie producentów horrorów, wydając hitowe horrory The Medium (2021), Silent Hill 2 Remake (2024) oraz Cronos: The New Dawn (2025). A spółka One More Level zaskoczyła niesamowicie dynamicznymi grami akcji w klimacie cyberpunkowym, które zyskały status kultowych – chodzi o Ghostrunner (2020) oraz Ghostrunner 2 (2023).
Polskie spółki produkujące gry z pewnością nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa. I warto przyjrzeć się szczególnie tym, które już prowadzą zaawansowane prace nad kolejnymi tytułami. Czy rok 2026 będzie tym, w którym polski gaming podniesie się z kolan i zacznie dawać inwestorom potężne zyski?
Nie tylko Creepy Jar może sięgnąć gwiazd. CD Projekt też?
Przyglądanie się polskim producentom gier notowanym na GPW zacznijmy od dużych spółek, i właśnie od firmy Creepy Jar. Skąd nagły wystrzał kursu akcji tej spółki w ostatnich dniach? Otóż wspomniana gra StarRupture okazała się cieszyć dużym zainteresowaniem tuż po premierze. Dotychczasowy peak graczy na Steam wynosi ponad 29 000, a gra jest nr 7. w „top sellers”, czyli wśród najlepiej sprzedających się tytułów na tym najpopularniejszym portalu z grami video.
Gra jest też numerem 2 na globalnej wishliście (czyli „liście życzeń” graczy), a obserwuje ją prawie 80 000 użytkowników portalu Steam. I, co bardzo ważne, ma dość wysoką ocenę 78,5/100 z około 2 000 recenzji. Społeczność graczy docenia StarRupture jako survival Science Fiction z otwartym światem. Sukces komercyjny jest już niemal pewny, jak w banku.
StarRupture na Steam (na wykresie liczba grających live)

Źródło: Steamdb.info
Obecnie dla notowań Creepy Jar jest bardzo ważne jak będzie wyglądał weekendowy peak graczy. Warto przypomnieć, że peak dla Green Hell – wielkiego hitu Creepy Jar sprzed kilku lat – na którym spółka zbudowała swoją stabilną pozycję – wynosił w pierwszych dniach po premierze około 20 000.
Co dalej z notowaniami Creepy Jar? Nie da się ukryć, że w najbliższych miesiącach i kwartałach nawet będą one zależały właśnie od tego jak popularna będzie gra StarRupture, bowiem data premiery Green Hell 2 nawet nie jest jeszcze ustalona (druga część hitu jest w zaawansowanej fazie koncepcyjnej). Warto zauważyć, że gra StarRupture jest oferowana po relatywnie niskiej cenie 16 dolarów, co powinno wspierać sprzedaż.
Zespół Creepy Jar w bardzo umiejętny sposób rozwijał Green Hell, konsekwentnie rozbudowując gameplay, regularne oferując płatne aktualizacje i dodatki – i tego należy się spodziewać również w przypadku StarRupture. Analitycy z Noble Securities zakładali przed premierą StarRupture 1,4 mln sprzedanych sztuk w 2026 roku. Creepy Jar planuje opublikować komentarz z podsumowaniem premiery przy okazji raportu sprzedażowego, po przekroczeniu progu 500 000 kopii sprzedaży StarRupture.
Notowania Creepy Jar na tle WIG-Gry

Źródło: Stooq
Kolejną spółką z sektora gamedev na którą warto zwrócić uwagę w tym roku jest król polskiego gamingu, czyli wyceniony na 24 mld zł CD Projekt. Analitycy przewidują, że w tym roku ukaże się trzeci dodatek do gry „Wiedźmin 3: Dziki Gon” – stanie się to w maju, na 10-lecie trzeciej odsłony hitu. Noble Securities założyło premierę w maju 2026 roku. Oficjalnej zapowiedzi ze strony spółki nie ma. A jednak CD Projekt trafił na listy „top picks” wielu domów maklerskich.
Rok 2025 był dla CD Projektu czasem monetyzacji jakości. Spółka udowodniła, że potrafi zarabiać ogromne pieniądze nawet bez premiery nowej gry typu AAA (czyli wysokobudżetowej). W samym trzecim kwartale 2025 roku jej przychody wyniosły 349 mln zł, a zysk netto wystrzelił do poziomu 193,5 mln zł. Motorem napędowym wyników była niesłabnąca popularność Cyberpunka 2077 (ponad 35 mln sprzedanych kopii) oraz dodatku „Widmo Wolności”. Na koniec września 2025 r. grupa posiadała ponad 1,4 mld zł w gotówce i płynnych aktywach, co daje jej ogromny komfort w finansowaniu najbardziej ambitnego pipeline’u w historii firmy.
ZOBACZ TEŻ ROZMOWĘ O POLSKIM GAMINGU:
Dlaczego brokerzy typują CD Projekt jako potencjalnie jeden z hitów polskiej giełdy w roku 2026? Głównym powodem, oprócz możliwości pojawienia się wspomnianego dodatku, jest cykl marketingowy, bowiem w tym roku świat po raz pierwszy ma ujrzeć materiały z nowej sagi wiedźmińskiej (Projekt Polaris) i zapewne ruszy kampania promocyjna tego produktu. Ponadto, w pipeline CD Projekt ma również Projekt Orion – czyli sequel Cyberpunka, Projekt Sirius oraz Canis Majoris, czyli remake pierwszej części Wiedźmina.
Co mówią analitycy o CD Projekt? Kluczowym ryzykiem dla spółki pozostaje „crunch” – czyli kumulacja premier – i ewentualne przesunięcia premier, jednak przejście na silnik Unreal Engine 5 znacząco redukuje te czynniki ryzyka, które widzieliśmy przy premierze Cyberpunka 2077. Patrząc na prognozy analityków obserwujemy duży rozstrzał w cenach docelowych CD Projekt, bowiem analitycy BM mBank celują w 294 zł (i mówią „kupuj”), analitycy Noble Securities dają 283 zł („akumuluj”), DM BOŚ rzuca cenę 270 zł („trzymaj”), a analitycy Santander BM widzą cenę CD Projekt na poziomie ledwie 185 zł („niedoważaj”).
Notowania CD Projekt na tle WIG-Gry

Źródło: Stooq
W co (za)gra Playway? I kogo „zastrzeli” CI Games?
Sporo może zadziać się także w wycenionej na 1,75 mld zł grupie PlayWay. Demo najnowszej wersji Car Mechanic Simulator zostało zapowiedziane na Discordzie przez dewelopera gry Red Dot Games na pierwszy kwartał 2026. W ramach wersji demonstracyjnej, gracze będą mogli przetestować nowe mechaniki, system modułowych silników, swobodne poruszanie się po garażu, nowy system dostaw i sprzedaży aut oraz pięć całkowicie nowych samochodów, które nie były dostępne w poprzednich wersjach.
Na drugi kwartał 2026 roku PlayWay sygnalizuje również udostępnienie Contraband Police: Crimson Fall (DLC). Prawdopodobnie dniem premiery będzie 26 maja 2026 roku. No i w końcu na ten rok zapowiedziany jest też Thief Simulator 3 – bardzo istotny debiut w grupie PlayWay. Wishlista gry w porównaniu do Thief Simulator 2 buduje się szybko, bo widać już 49 000 zapisów po 25 dniach, a druga część miała tylko 6 200. Przypomnijmy, że pierwszy Thief Simulator w trzy lata od premiery sprzedał się w nakładzie ponad 2 mln sztuk, a według Gamalytic sprzedaż lifetime to obecnie ponad 4 mln sztuk.
PlayWay to jedyna solidna spółka dywidendowa z sektora gamedev. Po trzech kwartałach 2025 roku grupa wypracowała ok. 78,4 mln zł zysku netto i choć to wynik gorszy o 54 mln zł niż rok temu o tej samej porze, to przychody okazały się stabilne (216 mln zł), a zysk EBITDA sięgnął 118 mln zł wobec 146 mln zł rok wcześniej. Spółka utrzymuje bardzo wysoką marżę netto (często powyżej 40%, zwykle w okolicy 65%), co przy braku zadłużenia czyni ją niezwykle bezpieczną inwestycją. Tymczasem wskaźnik C/Z oscyluje w okolicach 12, podczas gdy średnia dla indeksu WIG-Gry często przekracza 25. Playway z tego punktu widzenia wydaje się okazją inwestycyjną.
Notowania PlayWay na tle WIG-Gry

Źródło: Stooq
Ostatnią z dużych spółek gamedev, które w tym roku mogą czymś zachwycić (lub rozczarować) jest CI Games, które szykuje Lords of the Fallen II. Deweloper zaprezentował już gameplay trailer (czyli „grywalne” demo). Prezes spółki Marek Tymiński zdradza, że gra jest testowana od początku 2026 roku. Produkcja ma budżet około 160 mln zł i ma być motorem wzrostu spółki. Gra powstaje na Unreal Engine 5, co po doświadczeniach z pierwszej części powinno zapewnić wyższą jakość techniczną na start.
W 2025 roku kluczowym wydarzeniem dla spółki było zabezpieczenie finansowania produkcji poprzez umowę z Epic Games. Co więcej, w tym roku w fazę pełnej produkcji ma wejść Projekt H (czyli action RPG w świecie fantasy) i ma to być sygnałem, że spółka jest w stanie prowadzić dwa duże projekty równolegle. Równocześnie rynek oczekuje pierwszych konkretów dotyczących nowej odsłony serii Sniper Ghost Warrior.
Sytuacja finansowa CI Games jest stabilna. W półroczu spółka wypracowała 10 mln zł zysku netto, jednak trzeci kwartał przyniósł podobną w skali stratę z uwagi na wygasanie sprzedaży Lords of the Fallen i brak dużych premier. Rok 2026 będzie „rokiem prawdy” dla CI Games.
Notowania CI Games na tle WIG-Gry

Źródło: Stooq
Polski gaming to nie tylko giganci. Mniejsi też szykują premiery
A co słychać u mniejszych graczy? Też coś ciekawego się znajdzie. Spółka One More Level, wyceniana na 151 mln zł, może być jednym z potencjalnych „czarnych koni” gamingowych 2026 roku. Przygotowuje tytuł Valor Mortis – najbardziej ambitny projekt w historii studia, pierwszoosobowy soulslike osadzony w mrocznej, alternatywnej wersji XIX-wiecznej Europy. Gra powstaje na Unreal Engine 5 i ma być pierwszym tytułem wydanym w pełni przez One More Level. Prezes Szymon Bryła zapowiadał w wywiadach prasowych istotną aktywność marketingową, a także kilka niespodzianek.
Co ciekawe, spółka One More Level jako jedna z pierwszych polskich spółek gamingowych odważnie wdrożyła technologię AI do procesów produkcyjnych. W 2026 roku rynek będzie zapewne oceniał, już po premierze Valor Mortis, czy pozwoliło to na realne skrócenie czasu produkcji i obniżenie kosztów (burn-rate), co może stać się przewagą konkurencyjną firmy z Krakowa.
Rok 2025 był dla One More Level klasycznym rokiem „produkcyjnym”, co wyraźnie odbiło się „czkawką” w raportach finansowych. Przychody spółki w 2025 roku kulały, spadki sięgały nawet 90% z kwartału na kwartał, co wynikało z wygasania wysokiej bazy po premierze Ghostrunner 2. Spółka raportowała straty (rzędu 2-3 mln zł na kwartał), co było efektem wysokich nakładów na produkcję nowych gier bez jednoczesnych dużych premier.
Notowania One More Level na tle WIG-Gry

Źródło: Stooq
No i wreszcie last but not least, na 31 marca 2026 roku Big Cheese Studio ustaliło (kolejny już) termin premiery Cooking Simulator 2: Better Together. Spółka tłumaczyła przesunięcie terminu premiery chęcią dopracowania tzw. quality of life gry i wprowadzenia zmian w systemach rozgrywki. W nowej odsłonie symulatora gotowania mają pojawić się nowe sposoby obróbki jedzenia i dodatkowe „smaczki”, w tym tryb kooperacji.
Jeśli Cooking Simulator 2 powtórzy sukces pierwszej części (ponad 4 mln sprzedanych kopii z DLC), obecna kapitalizacja na poziomie 50 mln zł może stać się dość niska. Co ciekawe, niedawno BM BOŚ wydał rekomendację dla tej małej spółki: „trzymaj” z ceną docelową 16,70 zł czyli dającą 37% potencjału wzrostu.
Notowania Big Cheese Studio na tle WIG-Gry

Źródło: Stooq
Co jeśli druga część symulatora nie będzie hitem? No cóż, nie będzie różowo. Big Cheese Studio odnotowało 0,14 mln zł straty netto w pierwszej połowie 2025 r. wobec 4,79 mln zł zysku rok wcześniej, z uwagi na wygasanie sprzedaży pierwszej części gry. Przychody ze sprzedaży sięgnęły 3 mln zł wobec 6,74 mln zł rok wcześniej. Spółka zadebiutowała jako wydawca gry Chinese Frontiers (czerwiec 2025 roku), co pozwoliło zdywersyfikować źródła przychodów. W połowie 2025 roku spółka miała na koncie 3,8 mln zł środków pieniężnych (spadek o blisko 3 mln zł przez rok). W akcjonariacie widać kilka TFI, które wciąż wierzą w jej sukces.
Jeśli większość planów opisanych powyżej zostanie „dowiezionych” i gry osiągną sukces sprzedażowy, polski gaming może przeżyć pierwszy od sześciu lat naprawdę dobry czas, także na warszawskiej giełdzie. Jeśli macie swoich faworytów do zarabiania pieniędzy w tej najbardziej „szalonej” części portfela inwestycyjnego, jaką są konkretne spółki giełdowe – dajcie znać w komentarzach.
——————————–
CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIM GAMINGU:
———————–
SPRAWDŹ RANKING LOKAT
Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.
——————————-
ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH
Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.
>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj
>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj
>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj
>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 23 000 ludzi. Dołącz tutaj
>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 10 000 widzów. Dołącz do nich tutaj
———————————-
ZOBACZ SUBIEKTYWNE ROZMOWY:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtube. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
———————————-
Źródło okładki: CD Projekt/Pixabay




