Jak odwdzięczyć się inwestorom za zakup akcji, ale tak trochę i nie za bardzo? Największa polska spółka — petrochemiczny gigant Orlen — coś o tym wie. „Jako akcjonariusz miałem mieć przywileje, a mam utrudnienia” – skarży się pan Krystian i… chyba ma trochę racji. Program „Orlen w Portfelu” to realna korzyść czy marketingowy bełkot? Czas zadać kłopotliwe pytania!
- Początek czy schyłek ery fintechów? Dlaczego wygrywają z bankami, które wydają tony pieniędzy na technologie, placówki i marketing? [POWERED BY WALUTOMAT]
- Czas zaplanować swoje bezpieczeństwo finansowe na cały rok. Oto check-lista dla tych, którzy w 2026 r. nie chcą się dać zaskoczyć losowi! [POWERED BY PZU]
- Nowa, ciekawa usługa dla początkujących inwestorów: portfele modelowe, ale z aktywnym zarządzaniem. Jak w private bankingu? Recenzuję [POWERED BY UNICREDIT]
Programy lojalnościowe dla akcjonariuszy mają – co do zasady – nagradzać inwestorów za długoterminowe inwestycje w daną spółkę. Niektóre spółki giełdowe oferują akcjonariuszom dodatkowe korzyści w zamian za zakup określonej liczby akcji (zwykle jest jakieś minimum) i trzymanie ich w portfelu przez określony czas.
W Polsce takie programy mają chociażby PZU (zniżki na ubezpieczenia), Orlen (zniżki na paliwo) czy Answear.com (zniżki w sklepie). Na bardziej rozwiniętych rynkach tradycja takich programów jest znacznie dłuższa. Przykładowo w Japonii około 30% spółek publicznych oferuje akcjonariuszom jakieś przywileje. Szczegółowo opisał to Piotr Rosik w tym miejscu.
Orlen w Portfelu: realna korzyść czy mrzonka?
Zamysł nagradzania akcjonariuszy jest genialny w swojej prostocie. Sytuacja win-win, w której teoretycznie wszyscy zyskują. Inwestorzy otrzymują różnego rodzaju rabaty i czują się bardziej związani ze spółką. Firma zwiększa swoją wartość i uzależnia klientów od swoich produktów. Problem pojawia się w sytuacji, w której przywileje stają się iluzoryczne. Z taką historią zgłosił się do nas jeden z czytelników.
„Aktywnie inwestuję m. in. w polskie spółki dywidendowe, takie jak chociażby Orlen. W związku z tym biorę udział w akcji :Orlen w Portfelu” i regularnie tankuję z rabatem na stacjach Orlenu. Ostatnio płaciłem kartą podarunkową i… kasjerka odmówiła mi należnego rabatu. Podobno to się nie łączy”
– pisze pan Krystian (imię zmienione). Czytelnik nie korzystał z żadnej promocji (do tego jeszcze dojdę), ale po prostu miał zwykłą kartę podarunkową Orlen. To karta na okaziciela, którą można wykorzystać na dowolnej stacji Orlen. Nie wiąże się z żadną obniżką cen paliw, więc jest ekwiwalentem gotówki. Wiele sklepów wydaje takie karty, a my nawet opisywaliśmy potencjalne komplikacje.
Czytelnik został ostatecznie zmuszony do zatankowania bez rabatu. Mówimy wprawdzie o małej kwocie (10 groszy obniżki na litrze, przy pełnym baku, to jednorazowo kilka złotych rabatu), ale pan Krystian poczuł się zobowiązany do nagłośnienia tej informacji, bo – jego zdaniem – regulamin tego nie wyklucza.
Przeczytałem ten regulamin i też nie znalazłem takiego wykluczenia. Wprawdzie jest tam zapis o następującej treści „rabaty nie łączą się z innymi promocjami, wyprzedażami i obniżkami cen na towary lub usługi oferowane na stacjach paliw”, ale w opisywanej historii nie mamy do czynienia z żadną obniżką cen. Zapytałem o to w biurze prasowym Orlenu i zaraz usłyszycie ich odpowiedź.
Standardowe promocje kontra program „Orlen w Portfelu”
Zanim przejdę do argumentów naszego narodowego hegemona paliwowego, to jeszcze pochylę się jeszcze nad samymi promocjami. Od jakiegoś czasu Orlen regularnie obniża ceny paliw dla ogółu konsumentów. Co i rusz jest jakaś wakacyjna promocja, majówkowa promocja, świąteczna promocja i tak dalej. W rezultacie każdy, kto aktywuje kupon w aplikacji mobilnej, może zatankować taniej np. o 35 groszy na litrze (tutaj opisywałem jedną z takich akcji).
Natomiast program „Orlen w Portfelu” polega na tym, że właściciele przynajmniej 50 akcji (trzymający je przez minimum miesiąc) otrzymują rabaty na paliwo (do 300 litrów miesięcznie) w wysokości 10 gr na litrze za paliwa Efecta i LPG oraz 15 gr na litrze za paliwa Verva. W idealnym scenariuszu można w ten sposób zaoszczędzić nawet 540 zł rocznie, ale – jak łatwo zauważyć – są to… gorsze rabaty niż regularne promocje Orlenu.
W rezultacie dochodzi do kuriozalnej sytuacji, w której akcjonariusz, uczestnik programu „Orlen w Portfelu”, a więc osoba, która – po obecnych cenach – wydała jakieś 5000 zł na akcje, musi pamiętać, aby zaznaczyć w aplikacji mobilnej, że… nie chce korzystać z dedykowanej oferty dla akcjonariuszy. Bo ogólnie dostępna propozycja jest lepsza.
„Jako akcjonariusz miałem mieć przywileje, a mam utrudnienia”
– dodaje pan Krystian i chyba ma rację. Jeżeli spółka chce docenić akcjonariuszy, to nie powinna robić takich wykluczeń. Już nie pisząc o kartach podarunkowych, których nawet nie uwzględniono w regulaminie wyłączeń. Postanowiłem zapytać tę historię w biurze prasowym Orlenu.
Niedługo będzie (trochę) lepiej
Dobra wiadomość jest taka, że problemy z płatnością kartą podarunkową zostaną wkrótce rozwiązane. Po prostu aktualnie wykorzystywane systemy rozliczeniowe uniemożliwiają jednoczesne skorzystanie z programu „Orlen w Portfelu” i płatność kartą podarunkową. Na szczęście trwają prace nad rozwiązaniem tej kwestii.
„Informujemy, że wkrótce to techniczne ograniczenie zostanie zlikwidowane, prace w tym zakresie są na końcowym etapie. Zmiany, które poprawią komfort klientów i dadzą pełną możliwość korzystania z obowiązujących akcji promocyjnych właścicielom kart podarunkowych, zostaną wdrożone w drugim kwartale bieżącego roku”
– wyjaśnił mi, tajemniczo brzmiący, „Zespół Prasowy” (nie lubię, gdy nie ma podpisu pod wiadomością). Niestety gorsze wieści napłynęły w odpowiedzi na drugie pytanie, które dotyczyło innych promocji na stacjach paliw Orlen i potencjalnego łączenia ich z programem „Orlen w Portfelu”.
„Istotą rabatu przyznanego w ramach programu „Orlen w Portfelu” jest docenienie akcjonariuszy, którzy przez cały rok mogą tankować taniej niż wynika to z obowiązującego na stacji cennika. Nie tylko w okresach obowiązywania promocji. Równocześnie w okresach obowiązywania promocji Orlen umożliwia swoim klientom wybór i skorzystanie z najkorzystniejszego dla nich rabatu. To oznacza, że uczestnicy programu „Orlen w Portfelu” mogą tymczasowo odpiąć kartę programu w aplikacji Vitay i skorzystać z innego rabatu, a później ponownie ją podpiąć. Takie rozwiązanie jest zresztą powszechnie stosowane na rynku”.
To wszystko prawda. Teoretycznie. Nie wiem jak Wy, ale ja czuję pewien niedosyt. Twierdzenie, że akcjonariusze mogą przez cały rok tankować taniej niż inni jest tylko częściowo prawdziwe. W czasie obowiązywania promocji cena jest już taka sama (a akcjonariusz musi dodatkowo pamiętać, aby odpiąć „Orlen w Portfelu”).
W 2025 roku ogólnodostępnych promocji paliwowych było całe mnóstwo. Jeżeli założymy, że ktoś tankuje średnio dwa razy w miesiącu po 50 litrów zwykłego paliwa, to rabat dla akcjonariuszy wynosi 120 zł. Jeżeli dziesięć tankowań, co było możliwe, odbędzie się z wykorzystaniem innej promocji, to ten rabat zmaleje do 70 zł rocznie. Jasne te promocje czasem wymagały dokonania małych zakupów na stacjach, ale i tak były bardziej korzystne niż program Orlen w Portfelu. Dajcie znać, co Wy o tym myślicie.
——————————-
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
——————————
ZOBACZ NASZE ROZMOWY:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
Zdjęcie główne: ASphotofamily / Freepik

